Oddolny projekt V4 zaskoczy UE

Najmocniejsze spoiwo V4, jak z angielska grupa jest zwana, to jej zwartość terytorialna.

Po wstąpieniu 1 maja 2004 r. dziesiątki państw — w tym Polski, Czech, Słowacji i Węgier — do Unii Europejskiej utworzona przez cztery wspomniane państwa (na początku była to Czechosłowacja) w 1991 r. Grupa Wyszehradzka stała się bytem ledwie dychającym na OIOP.

Po wstąpieniu 1 maja 2004 r. dziesiątki państw — w tym Polski, Czech, Słowacji i Węgier — do Unii Europejskiej utworzona przez cztery wspomniane państwa (na początku była to Czechosłowacja) w 1991 r. Grupa Wyszehradzka stała się bytem ledwie dychającym na OIOP — oddziale intensywnej opieki politycznej. Przyczyną jest rozbieżność interesów jej udziałowców w najróżniejszych sprawach, od polityki rolnej przez energetyczną po obronną. Najmocniejsze spoiwo V4, jak z angielska grupa jest zwana, to jej zwartość terytorialna.

Od kilku miesięcy trwa jednak reanimowanie pacjenta, głównie w sferze werbalnej podczas szczytów V4. W praktyce zmienia się niewiele, co potwierdził np. warszawski szczyt Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO). Czechy, Słowacja i Węgry nie czują żadnego zagrożenia rosyjskiego i absolutnie nie utożsamiają się ze wschodnią flanką NATO, w tej kwestii partnerami dla Polski są jedynie Litwa, Łotwa i Estonia oraz odległa Rumunia. I tak dobrze, że partnerzy z V4 akceptują rotacyjne przemieszczenie się wojsk NATO-wskich niedaleko od ich granic. A w kwestiach energetycznych np. Czechy postrzegają nowe rury morskiego gazociągu Nord Stream 2 odwrotnie niż Polska i republiki bałtyckie — wręcz liczą na rosyjskie dostawy po dnie Bałtyku i dalej przez sieć niemiecką.

Od 1 lipca Polska przejęła roczną prezydencję V4 i z tej okazji wczoraj odbyło się w Warszawie spotkanie czterech szefów rządów. Jego plonem jest zapowiedź złożenia na roboczym szczycie Rady Europejskiej (RE) 16 września w Bratysławie wspólnej propozycji zreformowania UE. Ten nadprogramowy, nieformalny szczyt zwołany został przez przewodniczącego RE Donalda Tuska specjalnie dla wypracowania stanowiska negocjacyjnego wspólnoty wobec Zjednoczonego Królestwa po brexicie. Trudno sobie wyobrazić, by w agendzie znalazł się zupełnie inny temat — nawet jeśli się uwzględni, że technicznym gospodarzem posiedzenia jest słowacki premier Robert Fico.

Oddolna inicjatywa zmiany unijnych traktatów byłaby rzeczywiście wydarzeniem historycznym. Dotychczas takie pomysły zawsze wykluwały się w brukselskiej centrali UE i były wypracowywane w drodze konsensu. Czasochłonna procedura wymagała powołania konwentu, a następnie zwołania tzw. konferencji międzyrządowej. Co prawda traktat z Lizbony wprowadził tzw. przyspieszoną procedurę zmiany, która wymaga tylko jednogłośnego uzgodnienia przez wszystkie państwa członkowskie na forum RE. Realna ocena pozycji politycznej państw V4 w gronie 27 państw członkowskich upoważnia mnie do postawienia tezy, że ich projekt ma takie szanse jak np. w naszym obecnym Sejmie inicjatywa ustawowa autorstwa PSL.

Wyszehradzcy premierzy ponownie spotkają się podczas XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju, odbywającego się 6-8 września. Wygląda na to, że nie ograniczą się do kurtuazyjnego udziału w sesji otwarcia, lecz we własnym gronie podebatują znacznie dłużej merytorycznie. Takiego ukierunkowanego spotkania w wieloletniej praktyce Krynicy jeszcze nie było. Bez względu na jego efektywność i niewielką przekładalność na poziomie całej RE — sam w sobie krynicki szczyt na pewno będzie ciekawostką. © Ⓟ

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski