Podatki na Pamięć

Pielęgnowanie pamięci odbywa się z publicznych środków, a ministrowie różnych resortów ciągle czują niedosyt. Coraz trudniej się opamiętać i nie upamiętniać.

Piotr Gliński, fot. Tomasz Gzell / PAP

O Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych nie sposób w tym roku zapomnieć, bo obchody zaczęły się już właściwie w przeddzień święta. Tym, którym do tej pory zdarzało się to wydarzenie przegapić, pamięć odświeżono w poniedziałek – w świetlicy mokotowskiego aresztu śledczego przy  ulicy Rakowieckiej. Prezes partii rządzącej ogłosił tam, że żołnierze wyklęci upamiętnieni zostaną w nowym muzeum, a szef resortu sprawiedliwości dodał, z jak wielu względów decyzja ważna jest i dla niego. Poniedziałkowe wystąpienie płynnie wyłoniło się z podsumowań 100 dni rządu, podczas których do niezaspokojonego apetytu na muzea przyznało się również ministerstwo kultury.

Z pamięcią i prawdą nie można przesadzić. – Mamy deficyty, jeżeli chodzi o instytucje kultury, także jeżeli chodzi o muzea. Wcale nie jest w Polsce za dużo muzeów – zaznaczał na konferencji prasowej wiceminister Gliński, powołując się na statystyki, według których w Polsce działa znacznie mniej muzeów niż w większości europejskich krajów. Zdaniem szefa resortu, w obszarze kultury widoczna jest stabilizacja, a polskie media są bardziej spluralizowane niż dotychczas – czas najwyższy spluralizować więc muzea, zwłaszcza że pod względem powagi, projekty nowych przedsięwzięć są niezrównane.

W połowie stycznia, w programie „Inny punkt widzenia” na temat konieczności „muzealnej ofensywy” wypowiedziała się również Agnieszka Morawińska, dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie – z jej opinii nie wynikało jednak, żeby wydatki na nowe instytucje mogły przysłużyć się tym, które już działają, często w bardzo trudnych warunkach. Muzea sprzedają bilety i wydają katalogi, ale ich działalność z gruntu nie jest zyskowna, bo koszty utrzymania, konserwowania i ubezpieczania zbiorów są nieproporcjonalnie wysokie. Stołecznej kolekcji od dawna brakuje już przestrzeni, propozycje wystaw są odrzucane ze względów finansowych, a właściciele domów aukcyjnych dziwią się, słysząc pytania o zakupy instytucji. Obiekty, które chcą oglądać przyjezdni, wypadają jednak stosunkowo blado przy dokumentach o charakterze czysto historycznym, które ujrzymy m.in.:

  • w Ośrodku Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego i ośrodku „Pamięć i Przyszłość” we Wrocławiu, którego działalność zostanie rozszerzona, zgodnie z przewidywaniami, nawet do skali sieci instytucji,
  • w nowym Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku,
  • w nowym Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, a także w muzeum o podobnym profilu przy ul. Rakowieckiej,
  • w Muzeum Pamięci Sybiru i Muzeum Jana Pawła II i Kardynała Wyszyńskiego, które resort będzie wspierał,
  • w muzeach, których otwarcie zapowiadane jest na 2018 r. – Muzeum Historii Polski w Warszawie i Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

– Zebraliśmy się tutaj dla rozpoczęcia bardzo ważnego dzieła – tłumaczył prezes PiS na terenie aresztu. Poza nowymi muzeami, resort kultury zreformuje też teatr i wesprze ludowe zespoły pieśni i tańca. A poza niezłomnymi żołnierzami, 1 marca można swobodnie czcić również pamięć Chopina, bo ten dzień przyjmuje się za jego datę urodzenia. Na tle dynamicznego ruchu muzealniczego, temat jest jednak dosyć ograny, bo muzea kompozytora już jakiś czas działają.

 

Birthday boy

Z wielu przekazów wynika, że Chopin lubił elegancko wyglądać i bardzo sobie cenił szykowne francuskie stroje. Fotografia autorstwa Louisa-Auguste’a Bissona zrobiona niedługo przed śmiercią kompozytora. Źródło: Cyfrowa Biblioteka Narodowa

 

Weronika Kosmala
Weronika Kosmala