Podwożą się na naszym kole

W postrzeganiu realnej wartości Grupy Wyszehradzkiej występuje zachwianie proporcji, albowiem dominuje kontekst unijny, a pomijane jest wspólne członkostwo w NATO.

Zracji sprawowania przez Polskę prezydencji Grupy Wyszehradzkiej (z angielska V4) na zaproszenie Beaty Szydło przyjeżdżają dzisiaj trzej koledzy premierzy: węgierski Viktor Orbán, czeski Bohuslav Sobotka i słowacki Robert Fico. V4 ma przyjąć jakąś deklarację przed szczytem Rady Europejskiej, ale nie najbliższym 9-10 marca w Brukseli, lecz wyznaczonym na 25 marca w Rzymie galowym z okazji 60. urodzin wspólnoty. W postrzeganiu realnej wartości V4 występuje zachwianie proporcji, albowiem dominuje kontekst unijny, a pomijane jest członkostwo w Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO). Jest to niesłuszne tym bardziej, że przecież V4 znalazła się w sojuszu… wcześniej niż we wspólnocie gospodarczej. Polska, Czechy i Węgry do NATO weszły 12 marca 1999 r., natomiast Słowacja po wyzwoleniu się z nacjonalizmu rządów Vladimíra Mečiara dołączyła 29 marca 2004 r. Wkrótce potem, 1 maja 2004 r. cały kwartet uzyskał akcesję w Unii Europejskiej.

Pomijanie wątku NATO w agendzie V4 ma cechy wręcz zamiatania niewygodnych problemów pod dywan. Przyczyna zobrazowana jest w diagramie, zawierającym oficjalne dane głównej kwatery sojuszu. W wydatkach wojskowych, odniesionych procentowo do PKB, Polska trzyma piąte miejsce wśród 28 państw, obecnie z wynikiem 2 proc. Właśnie taki poziom jako minimum przyjął w 2014 r. szczyt NATO w Newport, a walczyli o to m.in. prezydenci i zwierzchnicy sił zbrojnych — Barack Obama i Bronisław Komorowski. W tej kwestii Donald Trump i Andrzej Duda trzymają linię poprzedników. Niestety, pozostałe państwa V4 sytuują się blisko ogona: 19. Słowacja — 1,16 proc.; 21. Czechy — 1,04; 22. Węgry — 1,01. Są jeszcze bardziej skąpi, np. 26. Belgia z odsetkiem 0,85 — widocznie rząd uznaje, że wystarczający parasol ochronny nad Brukselą rozpina… główna kwatera NATO.

Odsetki w stosunku do PKB oczywiście nie są kryterium bezwzględnym. Należy uwzględnić samą wysokość PKB, a także strukturę wojskowych wydatków — ile w nich siedzi uposażeń, nie tylko bieżących, lecz także rent i emerytur. Ale jakiś miernik sojuszniczej uczciwości trzeba było przyjąć i szczyt w Newport jednogłośnie zatwierdził właśnie taki. Dane NATO odsłaniają bardzo niewygodną politycznie dla V4 prawdę, że mniejsi udziałowcy nie tylko nie wykazują w stosunku do Polski regionalnej solidarności, lecz przenoszą do obronności zasadę kolarskiego cwaniactwa zdefiniowaną w tytule.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski