Rozpoczęły się podchody do brexitu

Już rozpoczęły się podchody do brexitu przed nieformalnym szczytem Rady Europejskiej (RE), który odbędzie się 16 września w Bratysławie. Inicjatywę politycznych rozmów naturalnie podjął Donald Tusk.

W spokojnych czasach polityczne wakacje w Unii Europejskiej trwają przez cały sierpień. Ale bieżący rok absolutnie taki nie jest, zatem już rozpoczęły się podchody do brexitu przed nieformalnym szczytem Rady Europejskiej (RE), który odbędzie się 16 września w Bratysławie już bez Theresy May, nowej premier Zjednoczonego Królestwa. David Cameron zakończył brytyjskie uczestnictwo udziałem w kolacji na poprzednim szczycie 28 czerwca w Brukseli.

Inicjatywę politycznych rozmów naturalnie podjął Donald Tusk. Akurat w kwestiiakcesji/secesji jakiegoś państwa pierwsze unijne skrzypce gra właśnie przewodniczący RE. Nie on personalnie, lecz RE kolegialnie jest w końcu głową wspólnoty. Już rysuje się kalendarz, kto z kim spotka się w nadchodzących dniach. Wynika z niego, że na głównych decydentów jak zawsze pozycjonują się potentaci: Niemcy, Francja i Włochy. Wypada przypomnieć, że są to państwa członkowskie elitarnej G7, w której oczywiście pozostaje również Wielka Brytania.

Notabene najbliższą okazją do osobistego spotkania się przywódców wspomnianej trójki państw z premier Theresą May będzie szczyt nie G7, lecz G20 — już 4-5 września w Chinach. Stawią się tam również Donald Tusk i Jean-Claude Juncker. Na osłodę nieobecnym przewodniczący RE zapowiedział rozmowy ze wszystkimi unijnymi przywódcami przed szczytem bratysławskim, ale z niektórymi jedynie telefonicznie. W jego kalendarzu na razie nie ma brexitowej wizyty w Polsce. Co jest nawet logiczne, ponieważ nasze interesy — w tym konieczność utrzymania przez Londyn nieskrępowanego przepływu obywateli Unii Europejskiej — były premier doskonale rozumie. W tej kwestii nie ma rozbieżności między poprzednią a obecną ekipą rządzącą.

Na bratysławskim szczycie szefowie państw i rządów mają debatować nie tylko o warunkach brexitu.

Planowane jest także przynajmniej wstępne podejście do koniecznych reform UE. W tym kontekście intryguje zagadka, co też wypłynie z naszej strony. Prawdziwy sternik rządowego okrętu Jarosław Kaczyński już dawno zapowiedział zgłoszenie jakichś propozycji reform. Okazją do ich chociażby zasygnalizowania może być spotkanie premierów Grupy Wyszehradzkiej (V4) podczas XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju, odbywającego się 6-8 września. Wobec kończącego się dzień wcześniej G20 krynickie V4 to decyzyjny liliput, ale posłuchamy z zaciekawieniem. © Ⓟ

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski