Statystyki przeciw kalkulacjom władzy

Od 1 stycznia 2018 r. będziemy mieli w centrum kraju dwie jednostki stopnia wojewódzkiegoPo długo oczekiwanej wieści z Brukseli samorządowe władze Mazowsza odetchnęły, ponieważ zniknęła przyczyna ich utrapienia — chociaż tak całkiem spokojne o los województwa spać nie mogą… Eurostat zdecydował merytorycznie, a Komisja Europejska (KE) prawnie — jej rozporządzenie ukazało się w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej L322.

Mazowsze

Po rocznym vacatio legis, będziemy mieli od 1 stycznia 2018 r. w centrum kraju dwie jednostki stopnia wojewódzkiego — ale wyłącznie dla celów statystyczno-rozliczeniowych. Wycięty środek Mazowsza otrzymał nazwę „warszawski stołeczny” (to zasadne nawiązanie do dawnego województwa z epoki Edwarda Gierka, jako że granice są zbliżone), a otaczający pierścień — „mazowiecki regionalny”.

Eurostat operuje jednostkami NUTS — Nomenclature of Territorial Units for Statistics. Unijna klasyfikacja ma pięć poziomów, numerowanych od góry. Polska stanowi NUTS 0, szczebel NUTS 1 to sześć makroregionów, a NUTS 2 odpowiada szesnastu województwom — czyli za rok czysto obrachunkowo jedno przybędzie. Ze względu na przekroczenie przez PKB na głowę mieszkańca Mazowsza progu 75 proc. unijnej średniej, bez podziału całkowicie skończyłoby się po 2020 r. jego zasilanie pieniędzmi pomocowymi.

Po zmianie bez unijnego źródła będzie musiał obyć się NUTS 2 bogatszy (Warszawa oraz dziewięć powiatów: grodziski, legionowski, miński, nowodworski, otwocki, piaseczyński, pruszkowski, warszawski zachodni i wołomiński), a biedniejsza reszta województwa będzie nadal korzystała. Notabene korygujące statystyki rozporządzenie KE obejmuje aż 24 z 28 unijnych państw, m.in. Niemcy, Francję oraz… Zjednoczone Królestwo — czyli brexit brexitem, a na razie sprytnie staramy się ciągnąć z unijnego budżetu, ile się da.

Statystyczny podział Mazowsza przyjął na odchodnym rząd Ewy Kopacz, ale formalny wniosek złożył już gabinet Beaty Szydło. To niezwykle rzadki przykład nie tzw. dobrej zmiany, lecz rzeczywiście dobrej kontynuacji. Utworzenie dwóch NUTS 2 wytrąca z ręki argumenty zwolennikom administracyjnego podzielenia Mazowsza. Poza bardzo zasadną troską o unijne pieniądze prorozwojowe po 2020 r. dla biednych obszarów nie istnieją bowiem żadne racjonalne przesłanki rozbicia największego w kraju województwa.

Infrastrukturalne i komunikacyjne związki stolicy z resztą Mazowsza stają się przecież silniejsze z każdym rokiem i nagłe ich rozcinanie stałoby się szkodnictwem. Trzeba jednak pamiętać, że wyodrębnienie Warszawy jako samodzielnej jednostki wojewódzkiej (bez wspominania o przylegających powiatach) stanowi wciąż aktualny punkt programu Prawa i Sprawiedliwości. Ba, dla Jarosława Kaczyńskiego konieczność takiego ruchu była tzw. oczywistą oczywistością. Jednak po podchwyceniu przez rząd PiS statystycznego pomysłu PO-PSL i złożeniu w lutym br. wniosku do Brukseli wątek administracyjnego wyjęcia Warszawy z Mazowsza przygasł. W żadnym wypadku to jednak nie oznacza, że w kominku wszechmogącego prezesa się nie tli…

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski