Twarde liczby dają do myślenia

Silna pozycja handlowa Unii Europejskiej daje do myślenia po drugiej stronie Atlantyku.

Wizyta Donalda Trumpa w Brukseli bardzo rozczarowała Donalda Tuska i Jeana-Claude’a Junckera m.in. w sprawie przyszłości TTIP.

Dane Eurostatu potwierdzają, że UE utrzymuje nadwyżkę w obrotach handlowych z resztą świata. W pierwszym półroczu 2017 było to 2,4 mld EUR, przy czym w samym czerwcu 7,1 mld EUR. Po latach dołowania w 2015 r. wreszcie wyszedł na plus także bilans handlu Polski, który w 2016 r. osiągnął 4,7 mld EUR. Na wynik tego roku na pewno wpłynie droższa ropa naftowa, a także zwiększenie przez program 500+ konsumpcji — spora część tych pieniędzy idzie na towary importowane. Również oczekiwane odbicie w inwestycjach będzie się wiązało z większymi zakupami zagranicznymi.

Silna pozycja handlowa UE daje do myślenia po drugiej stronie Atlantyku. Błyskawiczne wycofanie się prezydenta Donalda Trumpa z pacyficznego porozumienia TPP (Trans-Pacific Partnership) już odbiło się negatywnie na interesach amerykańskich farmerów, którzy odczuli wypychanie ich z rynków przez UE oraz Australię i Nową Zelandię. Po tym przykrym doświadczeniu prezydent porzucił myśl o wypowiedzeniu funkcjonującego od 1994 r. układu NAFTA (North American Free Trade Agreement), który określał kajdanami pętającymi gospodarkę USA. Szybko wymiękł i rozpoczął negocjacje w sprawie nie zerwania, lecz jedynie korekty NAFTA. Chodzi głównie o zmniejszenie deficytu w wymianie z Meksykiem, a także uwspółcześnienie 23-letniego układu, w którym np. nie istnieje handel internetowy.

W systemie naczyń połączonych od powodzenia nowelizacji NAFTA zależy los innego układu. Pierwsze miesiące prezydentury Donalda Trumpa zamroziły negocjacje amerykańsko-unijnego porozumienia TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership). Ku zgryzocie eurokracji — bo wcale nie państw UE — można już było postawić na TTIP krzyżyk. Ale być może po przeanalizowaniu twardych liczb prezydent zapali mu jeszcze jakieś światełko…

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski