Korupcyjna salwa na #TweetupMON

Minister Macierewicz oskarżył właśnie poprzedników o korupcję przy wydawaniu miliardów na modernizację armii. Zapachniało zdradą stanu, wszak o bezpieczeństwo państwa tu chodzi.

Korupcja w Wojsku Polskim skutecznie uniemożliwiała modernizację armii w ubiegłych latach. Zaczynała się już na szczeblu politycznym, ale była to cała siatka wysokich funkcjonariuszy państwa, polityków i urzędników – mówił Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej. Pierwszy Tweetup Ministerstwa Obrony Narodowej, którego szef przy okazji zadebiutował na Twitterze (@Macierewicz_A) rozpoczął się od solidnej porcji oskarżeń.

– Na jak wysokim szczeblu miała miejsce korupcja?

– Wysokim, wysokim – odpowiadał minister, uśmiechając się w charakterystyczny dla siebie sposób.

Raport, audyt, czy też przegląd stanu armii jest już gotowy. Trafił lub właśnie trafia na biurko pani premier i w przyszłym tygodniu ma zostać upubliczniony. Ma, bo nie wiadomo, czy zostanie.

– O tym, w jakiej części zostanie zdjęta klauzula tajności, zadecyduje pani premier – wyjaśnił minister.

Jego zdaniem, w latach 2010-2015 na „skok technologiczny” polskiej armii wydano 50 mld zł.

– Żadnego skoku technologicznego nie było – wyjaśniał minister .

Słowa Antoniego Macierewicza są tak samo mocne, jak oszczędne. Bulwersujące, ale i stosunkowo bezpieczne. Raport ujawnić ma przecież premier, a niektórymi, czy też wieloma wątkami z raportu ma lub może zająć się prokuratura. Nic pewnego.

Formą i stylem zajmę się krótko ja – uczestnik Tweetupa z zachwytem oglądający na podwarszawskim poligonie pokaz ataku, obrony czy też pościgu w wykonaniu plutonu (?) głośno strzelających czołgów. Ministrowi nie przystoi tak lekko wysuwać tak ciężkich oskarżeń. Tyle, w niecałych 140 twitterowych znakach.

Marcin Goralewski
Marcin Goralewski