Warszawa 1944, Polska 2016

Co roku w okolicach lipca w Polsce ponownie wybucha Powstanie Warszawskie. Kontrowersyjny początek ale tak można nazwać polemikę z jednej strony tych, którzy bronią lub podważają sens zrywu 1 sierpnia 1944 r., a z drugiej strony burzliwe dyskusje o tym jak powinny wyglądać obchody kolejnej rocznicy (w tym roku już siedemdziesiątej drugiej). Wreszcie poruszana w tym roku kwestia czy/jak/kto ma prawo do wykorzystywania symboli powstańczych.

Warszawa Fot. By Radek Kołakowski (Own work) [CC0], via Wikimedia Commons

Piszę ten tekst na blogu dyskusja.biz i pewnie niektórzy powiedzą – to nie miejsce na tego typu tematy, zostawmy te rozważania historykom a organizację obchodów władzom… Jednak nie mogę się powstrzymać. Sam w ubiegły weekend wdałem się Twitter’ową dyskusję o tegorocznych obchodach. Ponieważ Powstanie Warszawskie jest dla mnie niesamowicie ważne.

Nie jestem urodzonym Warszawiakiem, w Stolicy mieszkam od kilkunastu lat. Tutaj się ożeniłem (z rodowitą Warszawianką), tutaj urodziły się moje dzieci, tutaj pracuję i planuje spędzić resztę życia. Warszawę odkrywałem bardzo długo, przez długi czas nie utożsamiałem się z nowym miejscem zamieszkania. Dzisiaj jednak, na pytanie skąd jestem – odpowiadam bez wahania „z Warszawy”. Co zmieniło moje nastawienie? Na pewno poznawanie ludzi, ale przede wszystkim odkrywanie miasta i jego historii – w tym tragicznego okresu okupacji oraz 63 dni chwały roku 1944. Nie ma chyba drugiego takiego miasta w Europie, gdzie niemalże na każdym kroku natrafia się na ślady okupacji niemieckiej i powstania – tablic upamiętniających ofiary, symboli Polski Walczącej na murach, wciąż zachowanych śladów walk i choć niestety coraz rzadziej, starszych ludzi spacerujących po ulicach – świadków lub uczestników Powstania Warszawskiego.

Podejrzewam, że ludzi myślących i czujących podobnie jak ja jest wielu. Każdy z nas jest pełen podziwu dla bohaterstwa Powstańców i poczuwa się do obowiązku uczczenia pamięci ofiar – tych najmłodszych i starszych, którzy w Powstaniu walczyli i ginęli, zwykłych mieszkańców, pomordowanych np na warszawskiej Woli. Ale co trudno wytłumaczyć, poza obowiązkiem jest też silna potrzeba, wyczekiwanie żeby w kolejnych obchodach wziąć udział.  Jeżeli chodzi o ocenę zasadności Powstania to nie chciałbym się na ten temat obszernie wypowiadać. Mam podobne przemyślenia jak Pan Robert Gwiazdowski, który opublikował tekst na ten temat trzy lata temu: http://dyskusja.biz/gospodarka/godzina-w-41811

Teraz przechodzę do meritum, czyli tematu obchodów rocznicowych. Osobiście uważam za szkodliwe i niepotrzebne dyskusje jak obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego powinny wyglądać. Moim zdaniem każdy ma prawo to robić tak jak uważa – liczy się bowiem pamięć. Oficjele niech uczestniczą więc w uroczystościach, młodzi ludzie niech założą patriotyczne koszulki, mieszkańcy niech biegają w okolicznościowych biegach, kibice niech robią piękne meczowe oprawy. Kto odczuwa taką potrzebę niech 1 sierpnia założy biało-czerwoną opaskę na ramię, wepnie w klapę marynarki symbol Polski Walczącej. Użytkownicy Facebook’a, Twitter’a niech publikują zdjęcia powstańców i opisy przebiegu walk. A ci, którzy uważają to za niepotrzebne/niestosowne i wolą dyskretniej, niech po prostu staną w miejscu kiedy o 17:00 (godzina „W”) zawyją syreny.

Ja wiem jak spędzę ten czas. Podczas jazdy samochodem do pracy zabrzmią powstańcze piosenki, wspólnie z pracownikami warszawskiego biura Orlen złożymy wiązankę kwiatów pod redutą Bank Polski na ul. Bielańskiej (nasze biuro jest tuż obok). O godzinie 17:00 czas zatrzyma się na chwilę w miejscu i ze wzruszeniem będę obserwować Warszawiaków stojących w zadumie na ulicy.  Wieczorem obowiązkowa wizyta z dziećmi na Powązkach, zapalenie zniczy na mogiłach powstańczych. Na pewno odwiedzę też Muzeum Powstania Warszawskiego (kto jeszcze nie był powinien koniecznie to zrobić). Przez kolejnych 63 dni będę wertować książki, wracać do pamiętników uczestników walk i słuchać opowieści babci mojej żony (przeżyła rzeź Woli a jej ojciec zginął w powstaniu). Dokładnie tak jak każdego roku.

Powstańcy walczyli o naszą wolność, czyli również o to żebyśmy dzisiaj mogli dokonywać wyborów i bez ograniczeń manifestować patriotyzm. Liczy się tylko pamięć i szacunek. Gloria victis!

Andrzej Kozłowski
Andrzej Kozłowski