Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek, 10.07.2017

Kontrakty terminowe na WIG20 w piątek konsolidowały się wąsko cały dzień, mimo że w drugiej jego części były publikowane istotne dane z amerykańskiego rynku pracy. Nadal wydaje się możliwe przedłużenie ostatnich zniżek w stronę 2270 lub 2250, choć rynek od paru dni nie pali się zbytnio do dalszego ruchu na południe.

Piątkowa konsolidacja, dokładnie rzecz biorąc, miała miejsce między oporem intra 2292-94 a wsparciem intra 2281-83. Ten ruch boczny można by potraktować jako małą flagę prospadkową na M15/ M30 (ozn. kolor czarny), która przygotowywała grunt pod ewentualne dalsze zejście kursu w dół, w ramach realizacji większej flagi (ozn. kolor brązowy) o zasięgu 2272.

Z drugiej strony warto zwrócić uwagę na to, że po naszym piątkowym zamknięciu Zachód zdołał się jeszcze sporo unieść w górę, więc w poniedziałek naszym Niedźwiedziom może znów nie udać  się – przynajmniej na początku – spychać kursu niżej.

Z perspektywy wyższych interwałów, chociażby dziennego, można stwierdzić z kolei, że cały czas przebywamy w dolnej strefie szerokiej, około stupunktowej, konsolidacji między 2250-60 a 2350-60. Gdyby doszlo nb do skutecznego wybicia z niej dołem, to można by się spodziewać spenetrowania przez Niedźwiedzie nawet strefy 2100-150.

Wydaje się jednak, że Byki mają cały czas realne szanse na odbicie się albo do rejonu około 2270, albo 2250-60 i skierowanie kursu ponownie w stronę górnego ograniczenia wspomnianej konsolidacji na D1, a potem być może wybicie jej górą, co mogłoby zaowocować wejściem w obszar cenowy między 2450 a 2500.

W tym miejscu należałoby jeszcze dodać, że na wsparciu intra 2269-74, w obrębie którego wypada zasięg (2272) flagi, o której była mowa na wstępie, występuje również równość korekt na interwale godzinowym, co pokazywaliśmy kilkakrotnie na wykresach w ubiegłym tygodniu, i co mogłoby pomóc Bykom w wyprowadzeniu już w tym rejonie mocniejszej kontry.

Nie można też w zupełności wykluczyć tego, że popyt doprowadzi do odbicia bez „zaliczenia” przez rynek uprzednich spadków do 2250 lub 2270, choć to wydaje się mniej prawdopodobnym rozwojem sytuacji rynkowej. Nadal także istotne z punktu widzenia ewentualnego ponownego przejęcia kontroli nad rynkiem przez Byki byłoby trwałe przełamanie oporu 2305-09.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

 

Przygotował: Miłosz Fryckowski, MentorFinansowy.pl

Miłosz Fryckowski
Miłosz Fryckowski