GPW – żywy symbol lepszy od martwego

Z mieszanką zażenowania i nadziei czytałem relację z wizyty prezydenta Dudy na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Najciekawszym momentem było wyniesienie przez Głowę Państwa rynku kapitałowego do rangi symbolu.

– Dziś warszawska giełda jest czwartą co do wielkości giełdą w Europie, a największą bez wątpienia w Europie Środkowo-Wschodniej. Trzeba powiedzieć: GPW jest symbolem polskiego sukcesu przemian – oświadczył w czwartek prezydent Andrzej Duda na uroczystej gali z okazji 25-lecia GPW.

I rzeczywiście, ciężko się z prezydentem nie zgodzić. Choć GPW – jakby nie liczyć – czwartą największą giełdą na Starym Kontynencie nie jest, to pozytywnie wyróżnia się ona pod tym względem na tle regionu. To niewątpliwy sukces, którym należy się w Europie chwalić.

Problem polega jednak na tym, że ostatnie rządy przede wszystkim owemu symbolowi próbują ukręcić łeb. Do tej pory prym w tej dyscyplinie wiódł duet Tusk-Rostowski (m.in. demontaż OFE), jednak rząd Prawa i Sprawiedliwości najwyraźniej nie chce być od swoich poprzedników gorszy. W rządzącej od blisko roku drużynie tytuł „master of disaster” przypada ministrowi Tchórzewskiemu, który szczególnie upodobał sobie sektor energetyczny. Podwyższanie kapitałów to „majstersztyk”, który odbiera wiarę w giełdę inwestorom mniejszościowym.

Apel do prezydenta

I tutaj pojawia się pytanie do prezydenta Dudy: dlaczego Pan w tej sprawie nie robi? Skoro w Pańskiej opinii GPW jest symbolem pozytywnej (żeby nie powiedzieć dobrej) zmiany w polskiej gospodarce, to dlaczego nie wykorzystuje Pan autorytetu stanowiska jakie zajmuje, by powstrzymać swoich kolegów przed niszczeniem owego symbolu?

W tym kontekście ciekawie brzmią inne wypowiedziane w środę przez prezydenta słowa, nawiązujące do starej siedziby GPW. – To taki chichot historii, że w miejscu, gdzie urzędowało centrum władzy ludowej, która niszczyła wolny rynek, która go w Polsce zlikwidowała, odnowił się rynek kapitałowy – stwierdziła Głowa Państwa. Ciekawe czy „chichotem” określona zostanie również sytuacja, gdy rozdawnictwo i socjal proponowany przez Prawo i Sprawiedliwość zepchną giełdę na margines. Czego wówczas symbolem będzie GPW?

Panie prezydencie, pozostaje mi jedynie nadzieja, że w czwartek nie rzucał Pan słów na wiatr. Trzymam kciuki i z niecierpliwością czekam na konkretne działania w kwestii ratowania pozytywnego symbolu przemian, jakim jest giełda.

Adam Torchała
Adam Torchała