Pierwsze okrążenie AD 2016 za nami

I jesteśmy po pierwszym kwartale, pierwszym okrążeniu w roku 2016. Zaczęliśmy od falstartu, ale od połowy okrążenia rynki narzuciły już właściwe tempo i kończymy okrążenie z niezłym wynikiem. WIG wzrósł o 5,5%. Sporo rynków wschodzących, w tym Rosja czy Turcja, zachowało się jeszcze lepiej. Rynki zachodnie może bez szału, ale S&P500 wyszedł na lekki plus. Niemcy, Japonia z zadyszką po wcześniejszych super latach. Ożywiły się surowce z największym bohaterem I kwartału na czele – złotem (+16%).

Fot. iStock

Ale inwestorzy są już myślami w II kwartale. Czego można oczekiwać?

Generalnie nie zmieniły się nam oczekiwania z początku roku – rok 2016 ma upłynąć pod znakiem sporych wahań koniunktury i nastrojów. Raczej zatem nie wyciągalibyśmy aż tak optymistycznych wniosków, jak mogłoby to wynikać z przebiegu ostatnich kilku tygodni. Coś się pewnie prędzej lub później przytrafi. Co z drugiej strony wcale nie oznacza, że trzeba popadać w jakieś czarnowidztwo. Będzie bujać i tyle. Czyli – jak mówi jeden ze starszych rynkowych komentatorów – trzeba być chybkim i gibkim.

Z czynników, na które zwracamy Państwa uwagę, na pewno zasługuje zmniejszający się wpływ banków centralnych na rynki finansowe. Bankierzy centralni stali się w ostatnich kwartałach zakładnikami rynków. Nie za bardzo mogą robić to, co powinni. Na przykład amerykański Fed powinien normalizować (podnosić) stopy, ale jak tylko inwestorzy zaczynają o tym myśleć, dolar zyskuje na wartości, a amerykańskie akcje tanieją. Stąd ostatnie gołębie komentarze szefowej Fed. A przecież nic by się strasznego nie stało, gdyby styczniowa korekta jeszcze trochę sobie potrwała i oczyściła atmosferę po 7 latach prawie nieustającej hossy (przynajmniej w Nowym Jorku).

W trakcie drugiego okrążenia czeka nas pewnie kilka atrakcji. Jedną z nich będzie Brexitowe referendum (23 czerwca). Mamy nadzieję, że jak zwykle w takich okolicznościach, skończy się tylko na strachu. Ale kilka tygodni przed tą magiczną datą, pewnie nerwy inwestorów zostaną wystawione na niezbyt przyjemną próbę. Tym bardziej, że dotychczasowe sondaże wskazują na zaciętą walkę zwolenników i przeciwników UE aż do samego końca.

Jeśli chodzi o wydarzenia lokalne, to liczymy, iż nasi politycy z lekka się opanują. Szczyt NATO i Światowe Dni Młodzieży powinny nieco temperować genialną pomysłowość naszych włodarzy.

Reasumując, pierwsze okrążenie AD 2016 już za nami. W sumie nie było ono takie złe, jak można było się obawiać na początku. W trakcie drugiego okrążenia trzeba być przygotowanym na różnego rodzaju niespodzianki. Mamy nadzieję, że tym razem mniej będzie zaskoczeń wewnętrznych.

Sebastian Buczek
Sebastian Buczek