Terrorysta uderzył w systemową wadę

Podczas wychodzenia z koncertu czy meczu masy ludzkie są całkowicie bezbronne.

May 22, 2017 - Manchester, England, United Kingdom - Injured concert-goers are helped at the Manchester Arena after reports of an explosion. Manchester police reported 'a number of confirmed fatalities and others injured' as hundreds of fans fled the arena. (Credit Image: © Joel Goodman/London News Pictures via ZUMA Wire)

Wiadomości o zamachach w Syrii, Iraku, Afganistanie, ostatnio także Turcji — to już codzienność serwisów informacyjnych. Na szczęście jeszcze z mniejszą częstotliwością podobne tragedie uderzają w naszą strefę cywilizacyjną, ale odstępy czasowe się skracają. Przed północą z poniedziałku na wtorek do tragicznej listy dopisany został Manchester, w którym tuż po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande zginęła w wyniku eksplozji głównie młodzież i dzieci.

Brytyjska policja mozolnie wyświetla szczegóły, czy zamachowiec samobójca miał wspólników etc. Tragedia w ogromnej Manchester Arena otwiera jednak nowy rozdział logistyczny — przywołanie tej kategorii jest jak najbardziej na miejscu. Spełniły się ostrzeżenia specjalistów i zbrodniarz uderzył w wadę systemu ochronnego. Terroryści zdają sobie przecież sprawę, że organizatorzy wszelkich imprez masowych wprowadzają coraz więcej udoskonalanych bramek kontrolnych. Ale dotyczy to jedynie okresu przed meczem czy koncertem, a także w trakcie. Masy ludzkie są natomiast całkowicie bezbronne w fazie wychodzenia. Wtedy znikają wszelkie kordony, bo przecież chodzi o jak najsprawniejsze rozprowadzenie tłumu. W takich okolicznościach do strefy wcześniej kontrolowanej może bezproblemowo dostać się każdy z plecakiem pełnym śmierci.

Bardzo realne, że w Manchesterze zamachowiec obszedł zabezpieczenia właśnie w taki prosty sposób. Czyli — nie musiał obchodzić, bo w momencie zakończenia koncertu już ich nie było. Jeśli się to potwierdzi, świat będzie miał nowy problem, jako że szybko znajdą się naśladowcy. W konsekwencji dosłownie każde większe zgromadzenie będzie meczem czy koncertem podwyższonego ryzyka…

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski