Innowacyjność to już nie mrzonka

Wartości, które od początku przyświecają nagrodzie im. Jana Wejcherta, ujęte są w maksymie „Wierzyć, działać, dawać”, odpowiadającej trzem kategoriom.

Nagroda im. Jana Wejcherta

Przyznawana piąty rok nagroda Polskiej Rady Biznesu (PRB) utrzymuje wysoką pozycję wśród podobnych wyróżnień. Zbiorowym decydentem jest kapituła, powołana przez istniejącą 24 lata elitarną organizację, której pierwszym prezesem był patron nagrody — Jan Wejchert, zmarły w 2009 r. Podczas tegorocznej uroczystości wspominany był również inny były prezes PRB — Jan Kulczyk, który odszedł w 2015 r. Od początku przyznawania nagrody zwycięzca w każdej kategorii (patrz str. 3) otrzymuje statuetkę w kształcie stylizowanego serca, replikę rzeźby Alexandry Wejchert. Laureatka kategorii „Działalność społeczna” dodatkowo odebrała czek na 100 tys. zł, ufundowany przez firmy, których menedżerowie współtworzą PRB.

Poza członkami i gośćmi PRB, coroczna gala w Ufficio Primo mieści tylko czołówkę — nominowanych oraz laureatów. W żmudnej procedurze są oni wyłaniani z masy kandydatów, zgłaszanych przez… 700 instytucji, organizacji oraz osób prywatnych. Wartości, które od początku przyświecają nagrodzie, ujęte są w maksymie „Wierzyć, działać, dawać”, odpowiadającej trzem kategoriom. W tym roku charakterystycznym zjawiskiem był wysyp ciekawych zgłoszeń w kategorii „Wizja i innowacje”. To bardzo optymistyczny sygnał, że innowacyjność w polskim biznesie przestaje być jedynie nośnym propagandowo hasłem.

Kapituła przyznała również nagrodę specjalną, i to podwójnie — bo pośmiertną. Upamiętniony został Andrzej Czernecki, wybitny przedsiębiorca i wizjoner, a na początku polskich przemian również poseł dwóch kadencji. Gdy usłyszał od lekarzy, że zostało mu niewiele czasu — za około 400 mln zł stworzył edukacyjną fundację im. prof. Romana Czerneckiego, czyli ojca. Dzięki temu gestowi zdolni gimnazjaliści z terenów wiejskich mogą uczyć się w najlepszych polskich liceach. Na świecie zobowiązanie do oddania na cele charytatywne za życia lub po śmierci co najmniej połowy majątku, tzw. Giving Pledge, podpisało już 141 miliarderów. U nas gest Andrzeja Czerneckiego przeciera szlaki jako wyjątkowy przykład społecznej odpowiedzialności biznesu. © Ⓟ

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski