Inwestujesz w innowacyjne firmy? Rób to aktywnie

Każdego dnia pojawiają się nowe modele biznesowe oraz narzędzia, które poprawiają efektywność innowacyjnych spółek. Firmy, które nie ewoluują i przestają spełniać potrzeby konsumenta lub biznesu tracą na wartości i wypadają z rynku. Podobnie dzieje się ze zmiennością i stopami zwrotu z tytułu posiadania akcji takich podmiotów. Sukces modelu biznesowego i produktów wyjaśnia ogromną część stopy zwrotu, nawet dla spółek, które – jak pokazuje poniższy przykład – pochodzą z tego samego kraju i dokładnie tej samej branży.

Przy inwestycjach w sektorowy lub indeksowy koszyk akcji z założenia kupuje się ekspozycję na firmy które z racjonalnych, biznesowych przyczyn powinny zyskiwać na wartości na przestrzeni kilku lat. W krótkim horyzoncie może być różnie – zmienność rynkowa, czy sentyment inwestorów potrafią w trudny do przewidzenia sposób kierować kursami spółek. Jednak w długim terminie rynek akcji zawsze dostosowuje się do zysków i realnych perspektyw danego przedsiębiorstwa.

Nvidia i Micron Technology to firmy w przybliżeniu o podobnej wadze w indeksie Russell 3000, który obrazuje cały amerykański rynek akcji. Obie z branży półprzewodników, z siedzibami w Stanach Zjednoczonych i mające podobnych klientów. Pierwszy wniosek jaki przychodzi do głowy inwestorowi, który jeszcze dokładnie ich nie poznał – kursy najprawdopodobniej będą zachowywać się podobnie. To jednak błędna teza. Akcjonariusze Nvidii zarobili przez ostatnie 3 lata kalendarzowe (2014-2016) ponad 500%. Ci, którzy w swoim portfelu mieli w tym okresie Microna, mogą się „pochwalić” niemal zerową stopą zwrotu.

Na czym polega różnica? Chodzi o wartość intelektualną Nvidii, czyli procesory graficzne. To dzięki nim spółka znalazła się lata przed swoimi konkurentami. A to przy wsparciu rosnących rynków zbytu na jej rozwiązania takich jak sektor gier komputerowych, centra danych, samochody. Nvidia wywalczyła sobie też miejsce w mocach obliczeniowych dla szybko rosnącego rynku sztucznej inteligencji. To wszystko powoduje, że jej przychody, zyski i przepływy pieniężne mogą stabilnie rosnąć, a produkt jest niemalże niezagrożony konkurencją. Po dokładnej analizie Microna widzimy za to konkurencyjny rynek na wytwarzany produkt (pamięci DRAM i NAND). W ramach tych rozwiązań trudno jest zbudować trwałą przewagę konkurencyjną. Krótko mówiąc – Micron jej po prostu nie ma. Pomimo wysokiego zaawansowania technologicznego, każde wejście nowych mocy wytwórczych generuje spadki cen pamięci, czasami przekraczające 30% w okresie jednego roku. Nie trzeba dodawać, że pogarsza to sytuację firmy. Można więc powiedzieć, że z perspektywy wyników finansowych jest to biznes bardziej „surowcowy” niż technologiczny, podążający zawsze za „surowcem” jakim są ceny pamięci. Micron ma też dużo kosztów stałych i gdy sytuacja się pogarsza – zaczyna szybko ponosić straty.

Uczestnicy rynku inwestujący pasywnie, sektorowo, kierunkowo we wzrosty lub spadki rynku akcji nigdy nie zwrócą uwagi na wspomniane różnice wydawałoby się bardzo podobnych przedsiębiorstw. Obie firmy z dużym prawdopodobieństwem mogą znaleźć się w ich portfelu. Kluczową kwestią jest więc – w miarę możliwości – aktywne śledzenie zmian zachodzących na rynku oraz tego jak spółki się do nich dostosowują. Wiara w to, że wartość firmy technologicznej będzie rosła, „bo przecież jest innowacyjna”, może okazać się błędnym podejściem. Warto zatem aktywnie przyglądać się tego typu spółkom i na bieżąco znajdować te elementy, które pozytywnie wyróżniają je na tle konkurencji.

Rafał Dobrowolski