Startup dla korporacji. Ciekawostka czy partner, którego nie należy ignorować?

Startupy i wielkie światowe korporacje to z założenia całkowicie odległe biznesowo światy. Pierwsze kojarzone ze świeżym podejściem do działalności, kreatywnością i energią, drugie z brakiem elastyczności, długimi procesami decyzyjnymi i przysłowiową „papierologią”. Czy jednak istnieje coś co je łączy?

Można stwierdzić, „korporacje mają łatwiej” – stoi za nimi zaplecze kapitałowe, rozbudowane bazy klientów i brak ograniczeń finansowych związanych z wyborem usługodawców. W dużych firmach priorytetem jest realizacja wszystkich działań zgodnie z korporacyjnymi procedurami. Kultura biznesowa dużych korporacji nie sprzyja więc innowacyjności, jaka stoi za działalnością startupów, których nie ograniczają długi procedury. Jednocześnie, to właśnie te procedury często sprawiają, że duże instytucje są zamknięte na współpracę z małymi przedsiębiorstwami. Poza tym dochodzi do tego ryzyko, które globalna firma widzi we współpracy ze startupem. Julia Krysztofiak-Szopa, prezes fundacji Startup Poland, która przygotowała raport „Polskie Startupy. Raport 2017” mówi, że kto słowo startup zna tylko z mediów, często zakłada, że to modny anglicyzm określający dowolną nowo powstałą firmę. Tymczasem – jak pisałem już na Dyskusja.biz twórca startupu to nie stereotypowy młody informatyk w krótkich spodenkach i klapkach na nogach, któremu na pierwszy rzut oka nie można zaufać.

Jak wynika z raportu „Polskie Startupy. Raport 2017”, twórca startupu w Polsce jest po trzydziestce, ma wyższe wykształcenie, a na koncie bagaż zawodowych doświadczeń wyniesiony z prywatnej firmy lub korporacji. Wśród 99 najbardziej rozwiniętych startupów w Polsce najwięcej, bo prawie połowę tworzą osoby, które mają za sobą doświadczenie biznesowe zdobyte w firmie rodzinnej. Co trzeci twórca startupu to również były pracownik korporacji. – Dzisiejsze filary globalnej infrastruktury informacyjnej i handlowej jak Amazon, Facebook, Google, Alibaba jeszcze 20 lat temu albo były raczkującymi startupami, albo nie istniały wcale – mówi Julia Krysztofiak-Szopa, prezes fundacji Startup Poland. Przykład ten pokazuje, że startupy mogą wyznaczyć kierunek rozwoju gospodarki światowej, krajowej czy w końcu firmowej.

Bez ograniczeń

Startupy nie mają korporacyjnych ograniczeń i dlatego w poszukiwaniu innowacyjnych rozwiązań radzą sobie o wiele lepiej, a ich oferta jest tworzona z myślą o biznesach każdej wielkości, nie tylko dla innych małych przedsiębiorstw. Są w stanie do każdego problemu podejść o wiele kreatywniej i mogą unikać długich procesów decyzyjnych. Sprzyja to ciągłemu rozwijaniu tworzonych narzędzi technologicznych, co sprawia, że oferta startupów jest często przeciwieństwem rozwiązań istniejących na rynku. Dodatkowo startupy nie muszą się bać, mogą postawić wszystko na jedną kartę i w przypadku najlepszych pomysłów – osiągają sukces.

Tomasz Olszewski, National Director z JLL tak wypowiada się o startupach:

– Startupy posiadają pewną lekkość podejmowania ryzyka, na które w dużych korporacjach nie ma często zgody. Właśnie pomysły technologiczne od małych firm są często dużo lepszym rozwiązaniem dla korporacji, niż standardowe, dostępne na rynku produkty. Innowacyjność oferowana przez startupy zdecydowanie zasługuję na uwagę dużych światowych korporacji, bo mogą one osiągnąć z takiej współpracy wiele korzyści.

To właśnie firma JLL zdecydowała się na współpracę ze startupem, który na rynek wprowadził nowoczesną aplikację CRM dla agencji nieruchomości. Nie przez przypadek startupy kojarzone są z kreatywnością, aktywnością i rozwijaniem nowych technologii. Nasz system dla JLL to idealny przykład tworzenia narzędzia, które w każdym aspekcie dopracowaliśmy w SkyConcept do potrzeb międzynarodowej korporacji. Zbudowaliśmy je przebudowując naszą autorską aplikację re+ CRM.

Nieruchomości i startupy?

– Pojawia się coraz więcej startupów z rozwiązaniami dla nieruchomości. Sukces takich firm jak WeWork czy AirBnB, zachęcił wielu przedsiębiorców do rozwoju nowych biznesów dla tego sektora – mówi Tomasz Rudolf, szef The Heart Warsaw. Jak dodaje widać, że branża nieruchomości przechodzi proces cyfrowej transformacji. – Zmieniają się technologie używane przez deweloperów, najemców, agencje. Budynki stają się inteligentne, a dzięki temu łatwiej jest oszczędzać energię, wykorzystywać mądrze przestrzeń biurową czy angażować klientów galerii handlowych. Potrzeb jest bardzo wiele – mówi Rudolf z The Heart Warsaw, inicjatywy, która jest łącznikiem między korporacjami a startupami. – Takie miejsce było potrzebne, bo wielkie korporacje nie zawsze mają czas na zajęcie się start-upami, a z drugiej strony chciałyby korzystać z ich pomysłów – mówi Tomasz Rudolf. W praktyce wygląda to tak, że The Heart Warsaw zajmuje całe 38. piętro biurowca Warsaw Spire, na którym to młodzi przedsiębiorcy mogą pracować i spotykać się z przedstawicielami korporacji. The Heart Warsaw ma być dla wszystkich swoistą „ambasadą” łączącą duże biznesy z małymi, ale dobrze rokującymi inicjatywami. To właśnie 38. piętro Warsaw Spire odwiedziła podczas swojej wizyty w Polsce parta książęca Wiliam i Kate.

Wspólnie z Ghelamco stworzyliśmy przestrzeń The Heart Warsaw, a wkrótce wraz z międzynarodowymi partnerami uruchamiamy europejski program łączący duże firmy z rynku „real estate” z innowacyjnymi startupami, rozwijającymi m.in. technologie pozwalające lepiej zarządzać danymi generowanymi przez inteligentne budynki. Pracujemy też m.in. z JLL. W październiku wspólnie z Workplace organizujemy też międzynarodową konferencję o biurach przyszłości – podsumowuje Tomasz Rudolf.

Aż 68 procent ze stu największych korporacji z listy Forbes 500 współpracuje ze startupami poprzez inkubatory, akceleratory czy bezpośrednio w nie inwestując – wynika z raport KPMG „Venture Pulse Q4 2016: Global analysis of venture funding”. To jasno wskazuje, że korporacje nie tyle, że są skazane na współpracę ze startupami, co na pewno nie powinny ignorować możliwości, jakie daje współpracami z tymi innowacyjnymi przedsiębiorstwami. Jak pokazuje raport „Polskie Startupy. Raport 2017” przygotowany przez fundację Startup Poland i zaprezentowany na Forum Ekonomicznym w Krynicy, startupy coraz chętniej sprzedają swoje produkty większym graczom. Już 40 procent klientów badanych startupów to korporacje.

Tomasz Ogrodzki