100 dni Prezesa PKP, czyli o myśleniu strategicznym na kolei

Minęło już ponad 100 dni od powołania Krzysztofa Mamińskiego na stanowisko Prezesa Zarządu PKP SA. To dobry czas na podsumowania i życzenia. Życzę więc Prezesowi aby stworzył wizję funkcjonowania kolei  w systemie transportowym państwa, a bieżące działania podejmowane w Grupie PKP były działaniami wpisującymi się w tę wizję.

FOT. Grzegorz Kawecki

Transport decyduje o cenach polskich towarów i usług, ma ok. 5 proc. udział w tworzeniu PKB.  Czego po 100 dniach funkcjonowania można życzyć prezesowi PKP patrząc na kolej krótkookresowo (w ujęciu lat) i długookresowo (w perspektywie dekad)? Aby pilnie z rządzącymi stworzył mapę drogową działań na przyszłość, służącą budowie systemu komunikacyjnego wspierającego naszą gospodarkę.

Podam przykład: warto zastanowić się nad strategiczną rolą współfunkcjonowania kolei dużych prędkości  i zapowiadanego Centralnego Portu Lotniczego. Bo połączenie portu z szybką koleją dowożącą pasażerów z nawet najodleglejszych dużych miast Polski, Berlina czy Pragi, całkowicie zmieni obraz Polski na gospodarczej mapie Europy Środkowej i Wschodniej.

Drugie strategiczne wyzwanie to kierunki modernizacji infrastruktury i zmiany myślenia w tym zakresie. Najlepiej widać to na przykładzie nieefektywnego kosztowo zasilania prądem stałym 3Kv. Zamiast niego powinien zostać wdrożony system zasilania prądem zmiennym 15-25 Kv, który jest tańszy dla przewoźników. Obecnie koszty energii elektrycznej stanowią ok. 30 proc. ich kosztów ogółem. Proszę pomyśleć o konkurencyjności polskich towarów gdyby ich ceny spadły z powodu niższych kosztów transportu. Jak łatwiej byłoby je sprzedawać w Polsce i przede wszystkim zagranicą!  Bo dziś ok. 13 proc. kosztu produktu to koszty związane z logistyką (każdego typu).  Prawdą jest, że wprowadzenie systemu prądu zmiennego wiąże się z koniecznością budowy większej liczby podstacji. Ale jest na to świetny moment, bo są środki unijne na modernizację kolei, a nieszczęśliwa prywatyzacja PKP Energetyka i przekazanie infrastruktury przesyłowej prywatnemu właścicielowi aż woła o natychmiastową zmianę. Trzeba zapewnić bezpieczeństwo i efektywność kosztową przewoźnikom, kolei, systemowi transportowemu i całej gospodarce.

Trzecie strategiczne wyzwanie to cywilizacyjny skok w zakresie dostępności i jakości kolei dla pasażerów. Obecnie ok. 1500 polskich miejscowości nie ma dostępu do żadnego środka komunikacji publicznej, ich mieszkańcy są więc skazani na wykluczenie komunikacyjne. Przywrócenie ich do krwioobiegu gospodarczego państwa to szansa na uzyskanie dodatkowych korzyści dla polskiej gospodarki i rozwój mikroregionów. Pozostałym mieszkańcom Polski trzeba zapewnić system transportu publicznego zapewniającego szybkie i komfortowe podróżowanie po kraju. W dużych miastach o kolei trzeba myśleć  jako elemencie intermodalnych miejskich centrów komunikacyjnych, w mniejszych jako narzędziu łatwego i pewnego środka podróżowania na drodze do większych miast. A między aglomeracjami musi być przemyślany system szybkich przewozów kolejowych. Czego tu trzeba? Wizji, strategii, współdziałania z samorządami i wspólnego biletu. Wspólny bilet, obowiązujący różnych przewoźników, to dla pasażera wielka wygoda. Takie rozwiązanie obowiązuje niemal w całej Europie, a działania podejmowane w tym zakresie w Polsce są fasadowe. Być może należałoby ustawowo zmusić przewoźników do uczestniczenia w systemie wspólnego biletu, zbudować infrastrukturę umożliwiającą rozliczenia między przewoźnikami, a na pewno dać pasażerowi jakość na jednym bilecie!

Mając mapę drogową strategicznych działań wystarczy tylko przyspieszyć. W kolejnych 100 czy 300 dniach zrobić więcej, niż przez ostatnie lata. Lepiej wykorzystywać środki unijne, bo to szansa jakiej nie mieliśmy dotychczas nigdy. Budować, rozwijać, zwiększać dostępność transportu dla Polaków i działających w Polsce firm. Kolej jako element systemu transportowego to manna dla biznesu i pasażerów. Manna kosztowa, jakościowa, pozytywnie wpływająca na rozwój gospodarki i konkurencyjność naszych produktów. Trzeba jednak myśleć strategicznie o całym systemie gospodarczym. Warto pomyśleć już dziś o budowie centralnego węzła intermodalnego dla towarów z Azji, które dziś płyną statkami do portów ARA czy Hamburga. Budować systemy połączeń drogowych i szynowych w kierunku północ-południe, bo tam jest szansa na rozwój aktywności gospodarczej.  Należy także pilnie przemyśleć rolę Grupy PKP, która w mojej ocenie w ostatnich latach została niepotrzebnie podzielona na szereg małych spółek i pozbawiona mocy strategicznego czynnika decydującego o kierunkach rozwoju systemu transportowego w kraju.

Zatrzymanie bezsensownej prywatyzacji i zapowiadane odzyskanie kontroli nad strategicznymi elementami kolei w połączeniu z długofalową wizją budowy systemu gospodarczego kraju to szansa na skok cywilizacyjny Polski, wzmocnienie naszego bezpieczeństwa oraz dodatkowe miliardy złotych płynące do budżetu państwa. Wszyscy na tym skorzystamy.

Czesław Warsewicz
Czesław Warsewicz