Prezes jak polityk czyli polityka i biznes mają podobną potrzebę komunikacji

Władza w ostatnich latach przerodziła się w administrację, a to spowodowało, że rządzący zaczęli podejmować decyzje na podstawie mierników socjologicznych, podawanych im na tacy przez asystentów. W firmach na szczęście jest inaczej. Zarządy słuchają pracowników, prowadzą z nimi dwustronną komunikację, ale decyzję podejmują samodzielnie na własne ryzyko.

Fot. iStock

Fot. iStock

 

Czym różni się polityka od biznesu? W zasadzie różnic jest niewiele. Obie grupy, by realizować własne cele, chcą władzy, większej skali działalności, rosnących wpływów. Paweł Kowal, na jednym z ostatnich spotkań Think Tanku zauważył, że obecna władza jest znacznie bardziej skoncentrowana niż ta poprzednio. Przy poprzednim rządzie w gabinetach politycznych ministrów, asystenci, kierownicy, dyrektorzy zamawiali badania opinii publicznej, jak na daną ustawę i jej rozwiązania zareaguje opinia publiczna. Jeśli wynik był niekorzystny, odstępowano od pomysłu.

Gdyby w taki sposób postępowano w firmach, ich rozwój mógłby być zatrzymany przez odmienne opinie pracowników, czy np. lokalnych społeczności.  Ale jest też element łączący politykę i biznes. Sposób prowadzonej komunikacji. Powinna ona być dwustronna. Czyli i polityk i prezes muszą jasno komunikować swoje cele. Wtedy za nimi, za liderami podążają wyborcy, a w przypadku biznesu, identyfikujący się z realizowaną strategią pracownicy.

Komunikacja w praktyce

Martis CONSULTING zrealizował na spółkach giełdowych badania „Rola kadry kierowniczej w komunikacji wewnętrznej”.  Okazało się, że kadra kierownicza choć odgrywa kluczową rolę  w komunikacji z pracownikami, to nie jest świadoma swojej roli w tym zakresie. Komunikacja liderów w większości spółek nie jest ustandaryzowanym procesem, brakuje procedur ją regulujących i często realizowana jest ad hoc.

Tymczasem komunikacja może być świetnym narzędziem, wykorzystywanym przez lidera do motywowania ludzi do pracy. Jasno określone i przekazane cele wyzwalają w pracownikach integrację z firmą, czy lepsze nastawienie do pracy zespołowej.

 

Płynna nowoczesność i społeczeństwo sieciowe: współczesne otoczenie, w którym funkcjonują zarówno  liderzy, jak i sama idea przywództwa.

Żyjemy w czasach, które  Zygmunt Bauman nazwał płynną nowoczesnością. Pełnych niepewności i zachodzących w niebywale szybkim tempie zmian, którymi trzeba nieustannie zarządzać, oraz nowych wyzwań, którym trzeba stawiać czoła. To podstawowe zadanie liderów.

Muszą je realizować w zmienionych warunkach determinowanych przez powstanie struktur społeczeństwa sieciowego, w ramach którego informacja przepływa bezpośrednio między jednostkami, w sposób poziomy, co pozwala na tworzenie „zadaniowych” społeczności nastawionych na realizację konkretnego celu czy skupiających się wokół określonych wartości.

Płynna zmiana dotyczy też nowych kanałów komunikacji i tego jak je wykorzystują nowe pokolenia na świeżo wchodzące na rynek pracy. Przepływ informacji jest tak szybki, że zarówno partie polityczne, jak i firmy stają się nagie. Wyborcy czy pracownicy przekazują sobie informacje online. Tym bardziej więc umiejętność komunikacji w takich grupach jest trudna i ryzykowna. I warto nią mądrze zarządzić.

 

Struktury sieciowe vs struktury hierarchiczne: nowe wyzwania dla liderów.

Struktury sieciowe zaczynają dominować także na poziomie firm. Tradycyjne struktury hierarchiczne zastępowane są zadaniowymi zespołami powołanymi do realizacji konkretnych projektów i złożonymi ze specjalistów z różnych dziedzin, potrafiącymi się ze sobą szybko i sprawnie komunikować. Mają one stosunkowo dużą samodzielność decyzyjną, działają szybciej, sprawniej i efektywniej, niż tradycyjne struktury funkcjonujące w zhierarchizowanej organizacji. Wymagają też innego rodzaju przywództwa.

Od  ponad 10 lat firmy rekrutacyjne i menedżerowie HR w korporacjach zwracają coraz większą uwagę na tzw. miękkie kompetencje kandydatów do pracy, zwłaszcza na stanowiskach kierowniczych. Symboliczny samiec alfa ma dziś małe szanse w konfrontacji z osobą, u której profesjonalne przygotowanie, wiedza i doświadczenie idzie w parze z umiejętnością komunikacji celów, empatią, umiejętnością pracy zespołowej i zdolnością niewymuszonego wyzwalania w pracownikach kreatywnego myślenia.

Posiadanie miękkich kompetencji jest równie ważne – w ramach struktur sieciowych może nawet bardziej istotne – jak twardych, czyli wiedzy, doświadczenia, wykształcenia czy znajomości języków.

Wizja, motywacja, komunikacja czyli wyzwalanie entuzjazmu zamiast wydawania poleceń i władczego nadzoru nad ich wykonaniem

Być liderem w sieciowych strukturach oparte jest na kilku filarach: posiadaniu pewnej wizji funkcjonowania organizacji, zdobywania przez nią przewag konkurencyjnych, skutecznego rozwiązania problemów i stawiania czoła wyzwaniom czy też efektywnego wprowadzania innowacji. Zarażaniu pracowników organizacji realizacją tej wizji, aktywnym motywowaniu ich do działania w tym kierunku, wyzwalaniu kreatywnego myślenia i twórczej pracy zespołowej. I przede wszystkim skutecznym, przejrzystym komunikowaniu się z pracownikami i zespołami projektowymi, otwartości na uwagi krytyczne i „oddolne” propozycje nowych rozwiązań. Czyli w firmach, podobnie jak w polityce słuchanie opinii publicznej. Zachowując jednak decyzyjność dla liderów..

 

 

Ewa Bałdyga
Ewa Bałdyga