Rok 2001 kiedyś powróci

Ponoć bałagan jest produktem umysłów kreatywnych . Ale nawet te najbardziej kreatywne od czasu do czasu robią porządki. I to nawet w najbardziej odległych stertach pokojowej galaktyki.

Wymuszone porządkowanie starych śmieci przytrafiło mi się w ten weekend. Przetrząsnąłem m.in. teczkę z wyciągami i innymi papierami bankowymi. I odnalazłem w niej dokumenty z początku mojej „przygody” z bankowością. Między innymi kartkę (a jakże! wtedy w polskiej bankowości królował papier) z ofertą lokat w złotych. Obowiązywała ona od 15 października 2001 roku w banku BZ WBK. Oto ona:

Źródło: archiwum własne.

Były to czasy, gdy byle ROR płacił przynajmniej 4% rocznych odsetek. Zwykłe, niepromocyjne (były wtedy inne?) lokaty terminowe przynosiły mniej więcej 10%. I to bez podatku Belki, którego wtedy (jeszcze) nie było!

Był to okres ostatnich podrygów wysokich stóp procentowych w Polsce. W październiku 2001 roku Wibor 3M wynosił ok. 14%. Już nigdy później (przynajmniej jak dotąd) nie był wyższy. Dla porządku dodajmy, że również inflacja cenowa była wtedy nieco wyższa niż teraz i wynosiła (X ’01) według GUS 4%. Według stanu na sierpień 2018 inflacja CPI wynosiła 2%, a Wibor 1,71%. Co ciekawe, nie mam wrażenia, aby obecny wzrost kosztów życia był jakoś znacząco wolniejszy niż 17 lat temu. W mojej ocenie (i w moim przypadku) jest on podobny.

Tyle że stopy procentowe, po których można ulokować oszczędności, są zupełnie inne! Teraz bankowe lokaty płacą jakieś 1,5%, co nie pokrywa nawet oficjalnie raportowanej inflacji CPI. Cieszą się kredyciarze, którzy zachłysnęli się tanim i łatwym pieniądzem. Płaczą oszczędzający, dla których pozostała chimeryczna giełda i obligacje korporacyjne a’la GetBack.

Jednakże natura kocha cykliczność. Karta prędzej czy później się odwróci. Jestem przekonany, że za kilka (kilkanaście?) lat to dłużnicy będą płakać przytłoczeni dwucyfrowymi stopami procentowymi. A dla oszczędzających wreszcie nadejdzie czas, aby odkuć się po latach finansowej represji serwowanej przez banki centralne.

Krzysztof Kolany

Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany