Dajmy zarobić rodakom!

Zadłużenie Skarbu Państwa wynosi grubo ponad 800 miliardów złotych, z czego zagraniczne prawie 300 miliardów tj. 35%. Jeśli wziąć pod uwagę inwestycje zagraniczne w krajowe instrumenty to będzie tego prawie 500 miliardów, 58% całego zadłużenia. A dane są na koniec listopada, teraz po osłabieniu złotego będzie tego jeszcze więcej. Każdy wie jakie niesie to ryzyko. Inwestorzy zagraniczni mogą nas przestać lubić, albo znaleźć bardziej dochodowe i obiecujące kraje i inwestycje. I prędzej czy później to nastąpi. Przynajmniej tak uczy historia paru ostatnich kryzysów finansowych.

Tymczasem tylko w bankach Polacy trzymają ponad 600 miliardów oszczędności. I nie ma za bardzo co z tym zrobić. Oprocentowanie lokat kieruje się mocno na południe. Na obligacjach detalicznych można dostać 2%. A zamiast zachęt podatkowych do oszczędzania mamy podatek Belki.

Średni koszt obsługi zadłużenia zaplanowano w budżecie na 32 miliardy, jakieś 3,8% lekko licząc. Polskie obligacje 10-letnie dają około 3%. Wnioski nasuwają się same. Dajmy zrobić rodakom. Zamiast płacić zagranicy płaćmy swoim. A przede wszystkim poprawmy bezpieczeństwo, zabezpieczmy się przed ryzykiem ucieczki kapitału.

Oczywiście krótkoterminowe obligacje detaliczne to nie to samo co papiery długoterminowe, ale ryzyko ich refinansowania jest chyba zdecydowanie mniejsze niż instrumentów hurtowych. Ciułacze po prostu mają mniejszy wybór. No i odpadnie ryzyko kursowe.
Last not least. Jeśli chcemy wspierać rodzimy kapitał wprowadźmy ulgi podatkowe dla lokat w obligacje Skarbu Państwa. Na początek może wystarczy zwolnienie z podatku od dochodów kapitałowych.
To naprawdę proste. Tylko dlaczego ja muszę o tym przypominać.

Renardyn