Exit tax – zapobieganie nadużyciom czy uderzanie w przedsiębiorców?

Rząd przyjął we wtorek projekt zmian w kilku ustawach podatkowych (PIT, CIT oraz ordynacji podatkowej). Pomimo społecznej krytyki, znalazł się w nim także zapis o wprowadzeniu tzw. exit tax, nowego podatku od przeniesienia za granicę majątku firmowego i prywatnego. Chociaż załagodzono sposób jego obliczania, to jego zapisy wciąż utrzymują obawy co do zgodności z unijnym prawem.

Thompson Stein dla dyskusji.biz

Jak pokazuje historia, pośpiech w dokonywaniu ważnych zmian prawnych nie wróży dobrze ich funkcjonowaniu. Szybki tryb wprowadzania podatku od niezrealizowanych zysków (exit tax), a w związku z nim i wiele niedociągnięć odczują na własnej skórze polscy przedsiębiorcy, którzy już teraz mierzą się z wieloma administracyjnymi wyzwaniami. Choć wprowadzenie takich zmian wynika z europejskiej dyrektywy przeciw nadużyciom podatkowym, to w mojej opinii, część przyjętych przez parlament rozwiązań może być sprzeczna z prawem UE. Unijna dyrektywa odnosi się jedynie do podatków od przedsiębiorstw, w polskich regulacjach obejmuje także osoby fizyczne, co wzbudza sporo wątpliwości i kontrowersji. W tym kontekście powoływanie się przez rządzących na sam fakt, istnienia exit tax w innych krajach, nie odpowiada na kierowane w ich stronę zarzuty o niezgodność z unijną zasadą swobody przepływu kapitału. Oczywiście, nie jest to jeszcze ostateczny kształt ustawy, natomiast jako projekt wyraźnie wskazuje cele, które chce osiągnąć Ministerstwo Finansów, znacznie wykraczające poza walkę z nadużyciami.

Projekt nowego podatku dotyka w większości aktywa, które zostały już wcześniej w jakiś sposób opodatkowane. W przypadku osób fizycznych to środki znajdujące się w portfelu inwestycyjnym, papierach wartościowych, ale też udziały w spółkach, instrumentach pochodnych. Podatek dotknie również posiadaczy portfeli kryptowalut, co jest związane z przypisaniem dochodów z nich do przychodów z kapitałów pieniężnych. W praktyce będzie to oznaczało, iż w przypadku osób fizycznych, po przekroczeniu progu wartości 4 mln zł (fiskus zastrzega sobie prawo do własnej oceny wartości aktywów), a w przypadku osób prawnych bez ograniczeń wartościowych, w momencie chęci przeniesienia aktywów za granicę (z powodu np. zmieniających się regulacji w Polsce) podatnicy zobowiązani będą do zapłaty podatku. W obecnym projekcie podatek może więc dotknąć nie tylko grupę najzamożniejszych Polaków, chcących dokonać zmiany rezydencji podatkowej, ale również wielu podatników prowadzących interesy międzynarodowe lub tych, którzy chcieliby np. dokonać sprzedaży swojej firmy podmiotowi zagranicznemu.

Nie znając finalnej wersji przepisów, warto spojrzeć na swoje plany biznesowe w perspektywie najbliższych kilku lat i zastanowić się nad efektywnością przeniesienia własności akcji, udziałów w spółkach, kryptowalut poza granicę Polski, jeszcze przed końcem roku. W tym kontekście przyjaznym rozwiązaniem może być przeniesienie aktywów do spółki w Estonii, której polski fiskus nie uznaje za CFC, a więc stanowi dobre rozwiązanie do prowadzenia zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego.

Artur Kuczmowski
Artur Kuczmowski