POŻYCZANIE KOTA W WORKU

Wilkins Micawber, jeden z Dickensowskich bohaterów, w charakterystyczny dla siebie elokwentny sposób przestrzegał w ‘Davidzie Copperfieldzie’ przed ‘ciemną stroną długu’. W skrócie: wydawanie w graniach dochodu = szczęście, wydawanie ponad stan = niedola. Mówił to z doświadczenia – wierzyciele wtrącili go do więzienia za niespłacone długi. Dziś, w czasach powszechnego życia na kredyt i ‘lewarowania’ wielu majątków, przed długami ostrzega Warren Buffet – choć on, w odróżnieniu od Micawbera, oparł się pokusie pożyczania, kończąc jako miliarder. Ale jest też druga strona medalu. W końcu kredyty i pożyczki są dla ludzi, i mądrze użyte mogą pomóc zamiast zaszkodzić. Badania Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazują, że pod względem dochodu per capita najszybciej awansują wcale nie te kraje, w których długi mieszkańców (w relacji do PKB) są najmniejsze, ale mieszczą się w przedziale 36-70%. Sęk jednak w tym, że nie wiedząc, jak działa dług, zawsze tracimy: zarówno wtedy, kiedy pożyczamy (zwłaszcza zbyt dużo), jak i wtedy, kiedy nie pożyczamy wcale.

 

Kosztowny dla wszystkich: zniewolonych przez długi i wolnych od nich

Z długiem ma do czynienia większość z nas. Z danych Związku Banków Polskich oraz Biura Informacji Kredytowej wynika, że różnego rodzaju kredyty i pożyczki ma ponad 15 mln – czyli prawie połowa – dorosłych Polaków. Jednak część konsumentów w naszym kraju zadłuża się nieformalnie lub w instytucjach funkcjonujących poza nadzorem i oficjalnymi rejestrami. Dłużników jest więc z pewnością więcej. Zdecydowana większość z nich spłaca zobowiązania w terminach, co nie zawsze znaczy, że dług nie jest dla nich obciążeniem. Dyscyplina w spłacie zadłużenia bywa okupiona wyrzeczeniami a nawet jeśli nie jest, to badania pokazują, że – jak sugerował Mr. Micawber – dług jest odwrotnie skorelowany z poczuciem szczęśliwości. Trudno się temu dziwić skoro dług może autentycznie zrujnować życie (znów na myśl przychodzi Dickensowski bohater). W przypadku wcale niemałej frakcji Polaków zalegających ze spłatą zobowiązań, to bardzo realne zagrożenie. Biuro Informacji Kredytowej podaje, że osób posiadających zobowiązania finansowe opóźnione o ponad 90 dni jest w Polsce 1,2 mln. Z kolei wolni od wszelkich finansowych zobowiązań nie mogą być pewni, czy nie pozbawili się szansy na przyspieszone pomnożenie własnego majątku. Jak to w ekonomii: nie ma darmowych obiadów – zawsze jest koszt alternatywny.

 

Pochwała wiedzy i umiejętności

Grunt to wiedzieć, czy pożyczać, a jeśli tak, to ile i jak. Badania wyraźnie pokazują, że osoby bardziej piśmienne pożyczkowo mają lepsze życie pożyczkowe: dokonują lepszych (to jest: ‘tańszych’) wyborów pożyczkowych, bardziej elastycznie reagują na zmiany rynkowych warunków wpływających na koszty zaciągniętych przez nich kredytów i pożyczek, rzadziej zadłużają się nadmiernie i rzadziej mają problemy z terminową spłatą zobowiązań. Trafniej oceniają też swoją sytuację kredytową i rzadziej pożyczają z wielu różnych źródeł jednocześnie. Niestety, z badań wynika też, że konsumenci na całym świecie mają małą wiedzę i małe umiejętności odnośnie do pożyczania. Dotyczy to także Polaków. Sondaże nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości – w różnych zespołach mierzyłem poziom piśmienności pożyczkowej za pomocą bardzo różnych testów. Rezultat zawsze był ten sam: w kategoriach chyba najchętniej stosowanej akademickiej skali ocen, która do zaliczenia wymaga co najmniej 50% poprawnych odpowiedzi, przeciętny Polak kończy dowolny test wiedzy i umiejętności pożyczkowych z oceną niedostateczną.

 

Procent składany i inne zjawiska pożyczkowe

Oto parę przykładów. W klasycznym teście Lusardi & Tufano jest pytanie sprawdzające, jak ludzie radzą sobie z procentem składanym – nieodłącznym ‘silnikiem’ prawie każdego kredytu (ale też depozytu). Przy początkowym zadłużeniu wynoszącym 1000 zł i rocznym oprocentowaniu równym 20% podwojenie długu wcale nie musi zabrać aż pięciu lat. Jeśli weźmiemy pod uwagę naliczanie w kolejnych latach odsetek nie tylko od wyjściowego zobowiązania, ale także od wcześniej naliczonych odsetek (procent składany), to potrwa to znacznie krócej. Niestety, w jednym z naszych badań nie wiedziało tego prawie 60 % respondentów. Co gorsza, na dwa pozostałe pytania testu Lusardi & Tufano poprawnych odpowiedzi było jeszcze mniej. Jeśli chodzi o pytania wiedzowe – typowo faktograficzne, które nie odwołują się do zdolności poprawnego wykonania zadanego rachunku – to wyniki testów dają równie pesymistyczny obraz pożyczkowej ignorancji Polaków. Konsekwentnie do najtrudniejszych pytań w prowadzonych badaniach należy to, które jasno pokazuje, że respondenci nie wiedzą, czym różni się marża banku od bankowej prowizji towarzyszącej udzieleniu kredytu. Większość nie wie też, która instytucja publikuje ostrzeżenia przed nieuczciwymi firmami działającymi na rynku pożyczkowym. Strach pomyśleć, ale przy tak niskich poziomach wiedzy i umiejętności zadłużanie się przez Polaków przypomina pożyczanie kota w worku.

 

Pożyczać każdy może – trochę lepiej lub trochę gorzej

Nie ma prostej odpowiedzi na pytanie o przyczyny finansowej ignorancji konsumentów. Badania dowodzą raczej, że jest ona wypadkową działania wielu czynników o bardzo różnym charakterze: potencjału intelektualnego, zdolności poznawczych (których markerem jest np. poziom wyedukowania), predyspozycji psychologicznych, dostępu do specjalistycznej wiedzy (choć dziś, przy powszechności Internetu, to traci na znaczeniu), uwarunkowań domowych (socjalizacja finansowa w rodzinie), czy wreszcie otoczenia kulturowego. W takiej sytuacji, zamiast proponować nieżyciowe rozwiązania – np. odesłanie większości populacji na adekwatne przeszkolenie – lepiej skoncentrować się na tym, co bez większego wysiłku i towarzyszących temu kosztów jesteśmy w stanie zmienić na co dzień. Nie wykluczajmy się finansowo sami: bądźmy ciekawi i dociekliwi, poświęćmy na zaopiekowanie się naszym domowym budżetem więcej czasu. Wspierajmy dzieci w nauce matematyki – wszystkie badania pokazują silny związek między umiejętnością liczenia a piśmiennością finansową. Wykorzystajmy indywidualne zasoby kapitału społecznego: jedno z moich badań pokazało, że osoby z większą siatką kontaktów w mediach społecznościowych są bardziej piśmienne pożyczkowo. Jeśli nie rozumiemy niuansów umowy kredytowej, poradźmy się bliskich. Nie pożyczajmy kota w worku.

 

Ten artykuł powstał w ramach grantu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego [umowa numer 0057/DLG/2016/10 w ramach programu ‘Dialog’ (projekt pod skróconym tytułem ‚Debt Watch’)].

 

Photo by Alain Pham on Unsplash.

 

Źródła:

Andrzej Cwynar, Wiktor Cwynar, Kamil Filipek (2018). Debt experience of Facebook users in Poland. A conceptual model and empirical test. Polish Sociological Review 2(202), pp. 243-264.

Andrzej Cwynar, Wiktor Cwynar, Kamil Filipek (2019). Does social capital influence debt literacy? The case of Facebook users in Poland. Prague Economic Papers (in press).

Annamaria Lusardi, Peter Tufano (2015). Debt literacy, financial experiences, and overindebtedness. Journal of Pension Economics and Finance 14(4), pp. 332-368.

Andrzej Cwynar
Andrzej Cwynar