Reklamy w bankomatach są niebezpieczne

Podstawową funkcją bankomatu jest wypłata gotówki. Klient chciałby przeprowadzić taką operację szybko i dyskretnie, bez zwracania uwagi osób postronnych. Niestety nie jest to możliwe, bo przez reklamy wypłata z bankomatu trwa coraz dłużej.

FOT. BARTLOMIEJ KUDOWICZ/FORUM

Czy przez reklamy w bankomatach wypłata gotówki jest… mniej bezpieczna? Wyobraźmy sobie taką całkiem realną sytuację: potrzebujemy wypłacić kilka tysięcy złotych  z bankomatu. Jest wieczór, a bankomat stoi w mniej uczęszczanym o tej porze miejscu. Operację chcemy przeprowadzić szybko i dyskretnie, by nie przyciągać niepotrzebnie uwagi osób postronnych. Czyli wypłacić i jak najszybciej oddalić się z „miejsca zdarzenia”. Wyciągamy portfel, wkładamy kartę do szczeliny bankomatu i… rozpoczynamy seans reklamowy.

Zanim wypłacimy pieniądze, wyświetli nam się kilka reklam

Od produktów spożywczych po premiery kinowe. Niektóre bankomaty przetrzymają nas dopóki nie odpowiemy na pytanie „czy chcemy najtańszą pożyczkę na rynku?” (TAK/NIE) i nie upewnią się, czy aby na pewno nie sprawdzimy warunków  „najlepszego kredytu hipotecznego” (TAK/NIE). Teoretycznie prosta operacja, jaką jest wypłata pieniędzy z maszyny, przeciąga się nawet o kilkadziesiąt niepotrzebnych sekund. W tym czasie stoimy przed maszyną z portfelem na wierzchu, otwartym plecakiem czy torebką, oślepiani przez migający ekran bankomatu. I przyciągamy uwagę osób, które kręcą się w okolicy. Z punktu widzenia klienta – na przykład płci pięknej, sytuacja ta jest mało komfortowa i w skrajnych przypadkach może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Dlaczego operatorzy bankomatów uprzykrzają nam życie reklamami? U podstaw leży decyzja organizacji płatniczych sprzed 5 lat. Wówczas Visa i MasterCard obniżyły tzw. opłatę bankomatową, czyli prowizję jaką bank wydawca karty płaci właścicielowi maszyny za wypłatę gotówki. Przed obniżką było to 3,5 zł, po obniżce opłata spadła do około 1,2 zł. Właściciele bankomatów podnieśli larum, a niektórzy zagrozili, że zlikwidują część maszyn, bo przestanie im się opłacać prowadzić bankomatowy biznes.  Ostatecznie wpadli jednak na pomysł, by zacząć emitować reklamy, które przynajmniej częściowo zrekompensują spadek dochodów z podstawowego biznesu.

Są jeszcze inne powody, dla których reklama w bankomacie jest irytująca. Jeśli i tak płacimy za obsługę konta, karty czy wypłatę gotówki z maszyny, chcemy korzystać z niej bez oglądania reklam. Niestety trend pakowania reklam nawet do płatnych usług na dobre zagościł już w branży finansowej. Innym przykładem mogą być interfejsy systemów transakcyjnych, które zamieniły się w „słupy reklamowe”.

Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń