2014, czy to dobry czas na giełdę?

Widzimy pewną analogię przełamania z roku 1950, do przełamania z roku 2013, co sugeruje aby aktywnie inwestować na giełdzie przez kolejną dekadę. Dla inwestorów zalecamy przynajmniej strategię, która pozwoli na czerpanie korzyści z silnego rynku byka.

2014, czy to dobry czas na giełdę? 2

Czytamy w Piper Jaffray analizę analityka technicznego Craiga Johnsona, jest to porównanie dzisiejszego obrazu giełdy z giełdą w 1950’tych: „Historia nie zawsze się powtarza, lecz widzimy podobny rytm jaki miał miejsce we wczesnych latach 1950’tych. Jako analitycy techniczni, często odnosimy się do historii, w celu zrozumienia aktualnej sytuacji na giełdach. (Dwa lata temu zrobiliśmy porównanie„ Kolejne Wzrosty„, gdzie porównaliśmy lata 1970 do aktualnej giełdy, wtedy to ciągle SP500 znajdowało się poniżej szczytów z 2000 oraz 2007.) Porównanie z latami 1970 było dobre, lecz teraz sądzimy iż porównanie z latami 1950 jest jeszcze lepsze.

Po pierwsze, w obu przypadkach amerykańska ekonomia rozpoczyna umacnianie po przedłużonym okresie osłabienia. Jak widzimy na wykresie poniżej giełda znajdowała się w okresie konsolidacji przez ponad 10 lat. Po drugie, podobnie do bessy, która miała miejsce w latach 1940’tych, rynek bessy który rozpoczął się w 2000 miał dwa dobrze zdefiniowane szczyty przed przełamaniem do nowych szczytów. Po trzecie amerykańskie stopy procentowe w latach 1940-1950 były na poziomie historycznych minimów (podobnie jak ma to miejsce obecnie).

Tak więc, patrząc na wyniki historyczne, wierzymy iż w tym momencie znajdujemy się w początkowej fazie dłuższego okresu hossy. W poprzedniej dekadzie rynku hossy inwestorzy od 1952 do połowy lat sześćdziesiątych pięciokrotnie powiększyli swój kapitał oraz piętnaście razy w okresie od 1982 do 1999.

 

Nie jest pewne to iż wyniki jakie miały miejsce w przeszłości powtórzą się, ale nie ma też konieczności stosowania statycznej strategii, która zakłada 100% inwestycji w akcjach. Warto natomiast rozważyć dynamiczną alokację, która pozwoli na 100% inwestycję w akcjach w czasie rynku hossy. Tymczasem, wielu spośród inwestorów wciąż dobrze pamięta dwie ostatnie bessy i koncentruje się przede wszystkim na ograniczaniu strat. W domu maklerskim DIF Broker, dajemy inwestorowi możliwość ograniczenia ryzyka, lecz bez konieczności ograniczania się do konserwatywnych strategii inwestycyjnych.
* Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. W sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy.

DM DIF BROKER

Tom Dorsey
Tom Dorsey