3 kroki ku większej konkurencyjności gospodarki

W najnowszej, dziesiątej już edycji rankingu konkurencyjności gospodarek (Global Competitiveness Report 2017-2018) opracowanym przez Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), Polska spadła z 36. na 39. miejsce, na 137 sklasyfikowanych państw. Co zrobić, by w kolejnych latach odwrócić ten trend i by Polska zaczęła się piąć w górę rankingu?

Ranking WEF analizuje gospodarki w 12 kategoriach. W kilku z nich nie odbiegamy znacząco od europejskiej średniej (zdrowie, edukacja podstawowa, środowisko makroekonomiczne czy poziom rozwoju rynku finansowego), w kilku odbiegamy nieznacznie (infrastruktura, efektywność rynku dóbr). Są jednak obszary, które wyraźnie ściągają nas w dół, takie jak innowacyjność i tzw. „gotowość technologiczna”, która wskazuje jak dobrze gospodarka przygotowana jest do transformacji w kierunku gospodarki opartej na wiedzy.

Jako dyrektor zarządzający polskim oddziałem Cisco, jednej z największych technologicznych firm świata, czuję się w obowiązku przedstawić swój pogląd na to jak podnieść innowacyjność i jak w ślad za tym zwiększyć „gotowość technologiczną” Polski, unikając przy tym „paradoksu produktywności”. Polega on na tym, że wzrost innowacyjności często nie przekłada się na wzrost produktywności gospodarek czy poszczególnych branż. Wynika to z faktu, że adopcja technologii na masową skalę przebiega dużo wolniej niż samo wprowadzenie innowacji technologicznych, a co za tym idzie, korzyści z innowacji nie są dystrybuowane równomiernie.

Z czego to wynika i jak to zmienić? Widzę tu trzy główne obszary wymagające działania.

Po pierwsze, polska gospodarka od lat boryka się z brakiem specjalistów w dziedzinie najnowszych technologii. Dynamiczny rozwój trendów takich jak Internet rzeczy, big data, cyberbezpieczeństwo czy automatyka sprawia, że zapotrzebowanie na zupełnie nowy rodzaj ekspertów IT będzie jeszcze wzrastać. Szacujemy, że już teraz na polskim rynku pracy brakuje ich 50 tysięcy.

Nie powinniśmy oczekiwać, że uczelnie będą w stanie samodzielnie dostosować programy nauczania do najnowszych trendów na rynku. Widzę tu miejsce na współpracę z firmami prywatnymi. Przykładem może być program edukacyjny Cisco Networking Academy, który w tym roku obchodzi swoją 20. rocznicę. Obecnie Cisco Networking Academy w Polsce kształci ponad 25 tys. studentów, a od początku działania w Polsce ukończyło go ponad 157 tys. absolwentów. Podstawowym założeniem NetAcad jest przygotowanie absolwentów do pracy na rynku IT przez wyposażenie ich w wiedzę i kompetencje dostosowane do wymogów najbardziej strategicznych dziedzin IT. Program szkoleń jest stale aktualizowany, aby na bieżąco odpowiadać na szybko zmieniające się trendy technologiczne i wymogi stawiane przyszłym specjalistom IT.

Brak tysięcy specjalistów IT to jednak nie jedyny problem. Wiąże się z nim inny – nieoptymalne wykorzystanie tych zasobów ludzkich, którymi już dysponujemy. Gwałtowny rozwój internetu i coraz więcej urządzeń podłączanych do sieci tylko ten problem nasilają. Obecnie inżynier sieciowy zarządza setkami urządzeń, w roku 2020 co godzię do sieci będzie podłączanych milion nowych urządzeń. Tu z pomocą może przyjść automatyzacja i wprowadzenie na masową skalę tzw. sieci intuicyjnych, które sprawią, że wszystkie żmudne, absorbujące i powtarzalne działania wykonywane przez administratorów IT zostaną wyeliminowane, a eksperci zyskają więcej cennego czasu, by móc skoncentrować się na bardziej kreatywnych i produktywnych zadaniach.

Nie możemy przy tym zapominać o cyberbezpieczeństwie. Wiele firm obawia się wprowadzać i masowo korzystać z najnowszych technologii cyfrowych w obawie przed potencjalnym cyberatakiem. Rzeczywiście, rok 2017 przyniósł głośne na cały świat ataki typu ransomware, w roku 2018 z pewnością będziemy obserować inne, jeszcze bardziej zaawansowane rodzaje zagrożeń. Rozwiązaniem nie jest jednak odcięcie się od technologii, lecz zupełnie nowe podejście do cyberbezpieczeństwa. W sytuacji, gdy do sieci podłączonych jest coraz więcej nowych urządzeń, cyberbezpieczeństwo musi być wbudowane w infrastrukturę sieciową firm, a nie być dodatkiem do niej. Sieć jest bowiem tym miejscem, w którym spotykają się wszystkie elementy cyfrowego świata. Wbudowane w nią mechanizmy bezpieczeństwa, wykorzystujące automatyzację, uczenie maszynowe i sztuczną inteligencję, pozwolą skutecznie blokować każde nowe zagrożenie. Dzięki integracji bezpieczeństwa w ramach prostej, otwartej i zautomatyzowanej architektury, wystarczy, że zagrożenie zostanie wykryte raz i automatycznie zostanie zatrzymane wszędzie. To nowy paradygmat, który polega na holistycznym podejściu do cyberbezpieczeństwa – rozwiązania punktowe stosowane do „łatania” kolejnych problemów dawno przestały się sprawdzać.

Przemysław Kania
Przemysław Kania