Biblioteka nr 12

W piątek 16.02 rozpoczynam urlop i nie będzie mnie dwa tygodnie, ale postaram się moderować Forum.

Książki ułożone są bez jakiegokolwiek porządku – w kolejności nie należy się dopatrywać celowości.

Na początek jednak krótko o rynkach, na których trwa korekta – na razie jest to korekta tylko wzrostu trwającego od początku 2016 roku. Nie jest to na razie korekta całej, 8. letniej hossy.

Interesujące jest to, że uwaga skupiona jest na rynku obligacji. Im wyższa rentowność obligacji tym wyższe rynkowe stopy procentowe, a to może zaszkodzić zarówno gospodarce USA jak i gospodarce globalnej. Na razie obecna rentowność takiego zagrożenie nie rodzi. Dlatego czas już, żeby wytłumaczyć, o co chodzi od strony technicznej z tą rentownością 10. letnich obligacji USA.

Od 12 lat naszym doradcom zalecam śledzenie tej rentowności. Ona od 30+ lat poruszał się w trendzie spadkowym. Teraz górne ograniczenie kanału przełamała (właściwie można powiedzieć, że naruszyła, bo kręci się w okolicy tego oporu). Mówię o skali liniowej, bo w logarytmicznej linia jest 1 pkt. proc. wyżej (dlatego bardziej istotne jest to, co poniżej). Jeśli szybko nie zawróci to takie przełamanie byłoby pierwszym sygnałem zmiany trendu.

Bardzo często wiąże się to ze wzrostem aktywu, który był w tym trendzie o szerokość kanału. Oznaczałoby to, że rentowności idą (w dłuższym okresie) w kierunku 5,5% (obecnie nieco ponad 2,8%). Tak wysokie rynkowe stopy procentowe doprowadziłyby co najmniej do stagnacji w USA.

Jest jeszcze jeden problem. W komentarzach amerykańskich pisze się o poziomie 3% na rentownościach obligacji 10. letnich. Dlaczego? Z prostego powodu, jeśli rentowność pokonają poziom 3% (dokładnie 3,033%)to powstanie litera W (podwójne dno z dnami w 2012 i 2016 roku), co byłoby jeszcze mocniejszym sygnału sprzedaży obligacji (wzrostu rentowności).

Oczywiście, gdyby doszło do prawdziwej przeceny obligacji to Fed wkroczyłby do akcji znowu „drukując” dolary, ale w międzyczasie giełdy akcji bardzo mocno by ucierpiały.

I na koniec. Nie podoba mi się to, że właściwie wszyscy analitycy (łącznie ze mną) twierdzą, że „to jest tylko korekta”. Na rynkach finansowych rzadko taka zgodność poglądów zapowiada ich trafność. Widać też po zachowaniu tradycyjnych „bezpiecznych przystani” (złoto, obligacje, a nawet frank), że nie są ona bardzo pożądanym towarem.

Szczególnie pouczająca była sesja z piątku 9.02. Indeks S&P 500 tracił już wtedy 1,7% schodząc tuż pod poziom średniej 200. sesyjnej. Poza tym naruszył roczną linię trendu spadkowego i skala spadku lutowej korekty przekroczyła 10%

  To z technicznego punktu widzenia był idealny moment do ataku byków. I rzeczywiście zaatakowały szybko przenosząc indeksy nad linię poziomu neutralnego. Zamykanie (z zyskiem) krótkich pozycji ułatwiło tę akcję. Indeksy zyskały całkiem mocno (S&P500 zyskał 1,49%)

To nie znaczy, że korekta się już zakończyła. Technicznego sygnału powrotu do wzrostów nie ma. Oczywiście o ile nie będzie to powrót w kształcie litery V, która jest w książkach bardzo rzadka, a w praktyce Wall Street ostatnio częsta.

Generalny wniosek? Olbrzymia większość inwestorów uważa , że „ to jest tylko korekta”. Ten spokój ducha może (nie musi – może) zapowiadać, że dno jest jednak niżej.

 

 

 

A teraz książki:

 

 

 

„Sprzedawczyk „

Beatty Paul

Z opinii w Empiku: „Dzieło satyrycznego geniusza w szczytowej formie, kwestionuje niemal każdą obiegową prawdę na temat amerykańskiego społeczeństwa. Poruszająca, ważna powieść, niebywałe i niebywale zabawne oskarżenie naszych czasów.”. Może lekko przesadzone, ale książka niezła.

„Hit Man. Nowe wyznania ekonomisty od brudnej roboty”

Perkins John

Kupiłem, ale … bardzo mi się nie podobała. Niby dużo więcej rozdziałów niż pierwowzór, ale wada ta sama – użalanie się nad sobą i pokazywanie, że robiło się to, co się robiło prawie z przymusu ;-). Ale dla tych, którzy wierzą, że w świecie geopolityki i finansów pracują anioły pozycja obowiązkowa.

 

„Taniec mewy:

Camilleri Andrea

Nic na to nie poradzę, że bardzo lubię tego autora i kupuję wszystko, co po polsku się ukazuje. A do tego w tej książce komisarz Montalbano (nie tylko komisarza, ale i smakosz 😉 jest już stary… A przynajmniej takim się czuje. Co do mnie bardzo przemawia.

 

„Zaginione Miasto Boga Małp”

Douglas Preston

Nie, nie jest to pozycja z gatunku science fiction ani przygodowa (chociaż może nieco…) Jak pisze się w Publio: Jedna z najgłośniejszych książek non-fiction 2017 roku. Bestseller „New York Timesa” i „The Wall Street Journal”. W poszukiwaniu w Hondurasie miasta tajemniczej cywilizacji.

 

„Pranie mózgu. Uwodzicielska moc (bezmyślnych) neuronauk”

Scott O. Lilienfeld, Sally Satel

Wszystko jest w tytule. Mnie to przekonało, ale zwolennicy tego, że neuronaukę można podpiąć do wszystkiego zachwyceni nie będą.

 

„Od bakterii do Bacha. O ewolucji umysłów”

Dennett Daniel C.

I tutaj wszystko jest w tytule. Teoretycznie Dennett potrafi pisać tak, żeby ludzie byli w stanie go czytać ;-), ale tym razem albo ja nie byłem w formie (przez czas dłuższy, bo książka dłuuuga) albo on się nie postarał. Owszem, ciekawe, ale czyta się dość trudno.

 

 

„Superinteligencja. Scenariusze, strategie, zagrożenia”

Nick Bostrom

Ostatnio Ogif marudził, że nie umieściłem tej pozycji w „Bibliotekach”. Zacząłem sprawdzać i ze zdziwieniem stwierdziłem, że miała rację. Przepiszę z „Lubimy czytać”: „Nick Bostrom, wybitny badacz sztucznej inteligencji i transhumanizmu, stara się jasno i klarownie przedstawić przyszłe konsekwencje coraz większego udziału maszyn w naszym życiu, opisuje możliwe komplikacje i strategie rozwiązania ewentualnych problemów.”. Bardzo interesująca pozycja, ale do najłatwiejszych ne należy. Temat bardzo na czasie. Ilu dyskutantów w sprawie AI tyle poglądów. Kto dożyje ten zobaczy.

 

„Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat”

David Graeber

Książka, której nie przeczytałem dlatego, że niedawno dostałem ją od Krytyki Politycznej. Mimo, że już dla nich (niestety) nie piszę to niektóre książki mi przesyłają za co dziękuję. Nie przeczytałem, ale zabieram na urlop. Tutaj zacytuję to, co napisała KP: „Dług. Pierwsze pięć tysięcy” lat to fascynująca kronika tej słabo znanej części historii. Pokazuje wpływ historii długu na przebieg ludzkich losów i jej związek z dzisiejszymi kryzysami finansowymi. Pyta również o to, co w istocie jesteśmy sobie nawzajem winni i co to właściwie znaczy, a także podważa powszechne przekonanie, że dług zawsze musi zostać spłacony.

 

„Cienie”

Wojciech Chmielarz

Co byłaby warta „Biblioteka” bez polskiego kryminału? Niewiele 😉 Zachęcony reklamami przeczytałem książkę Chmielarza (dla mnie nowego autora, ale publikującego chyba od 3 lat) i stwierdziłem, że mi się podoba. Okazało się jednak, że to jest piąta część książek z komisarzem Mortką. Cóż, na urlopie pewnie coś jeszcze z tej serii przeczytam.

 

 

 

 

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. „[Bo ciągle ją męczę (czytam z przerwami) ;-))) Następnym razem (latem). Jest czas – do euro się nie wybieramy w najbliższej przyszłości. PK]”

    Takie ciężkie mówi Pan? Czy przypadkiem nie wypsda kolejny raz zrobić zwrot o 180 stopni. Logika – Stiglitza to ja nie mogę polecić, bo do konca książki mam jeszcze „kilka” stron ale „Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat” Davida Graebera, pomimo że nie czytałem, to polecam bardzo, ponieważ pomimo wszystko mam pewne zobowiązania w stosunku do Krytyki Politycznej 😉

    Zacząłem czytać powolutku i po cichutku z polecenia Gospodarza „Sprzedawczyka” Beatty Paula, książkę jak narazie czyta się b. źle, styl i język katastrofalny a takie rodzynki też tam są:

    „Je, je, ruchać mi się chce.”

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Znowu się Pan czepia? Długo czekać nie będę i wyrzucę bez pardonu… Ale dla porządku – nie „ciężka”, a męczę, bo obszerna, a są inne książki, które równolegle czytam. I nie zmieniam zdania w sprawie euro.
    A co do beletrystyki to Pana marynarki „gust” jest tu dobrze znany, więc takie opinie są przeciwskuteczne ;-))) PK]

  2. @ Gospodarz
    Św. Helena? 😉 (bo nie Madera, jak Naczelnik, czy jakieś banalne Azory).

    [Gambia 😉 PK]

  3. #444 – z poprzedniego tekst PK
    Najpierw trzeba zrozumieć o co chodzi- Jeśli wydaje nam się, że wypowiedź nie ma sensu to może wypadałoby dopytać o sens, dopiero wtedy gdy autor wyrażenia nie potrafi wystarczająco wyjaśnić swojej wypowiedzi lub wymiguje się od niej -przejść do oceny. Tego powinni uczyć już w szkole.
    Rozumiem, że może trudno wymagać od @doroty znajomości filozofii nieco bardziej skomplikowanej niż „Historia filozofij po góralsku” ks. Tischnera -Choćby pisaniny innego ks.- zakonnika Pierrea Teilharda de Chardina, która wpisuje się w temat poruszony przez @kota.
    Ale gdyby blogowa prawniczka, zechciała (była w stanie) samodzielnie pomyśleć i nie zamieniać dyskusji w dogadywanie,
    to powinna np. odpowiedzieć dlaczego nieprawidłowo postawione pytanie -zdaniem kota, jest jednak postawione prawidłowo.
    -A jeśli nie jest się w stanie podjąć tematu, to może zamilczeć, aby nie ośmieszyć się samemu brakiem wiedzy i zdolności do samodzielnego myślenia podczas próby ośmieszenia interlokutora.

  4. -Gospodarz
    Czy mógłby Pan przytoczyć jakąś ciekawa myśl, dla której warto czytać Bostroma.

    [? nie staram się zapamiętać zdań, a szukał raczej w tej obszernej książce nie będę. A przeczytać warto. PK]

  5. -Panie Piotrze pytałem o oryginalną myśl Bostroma, a nie o zapamiętywanie zdań.

    [Jeżeli analizuje się możliwe drogi rozwoju AI i skutki jej powstawania i powstania to nie można mówić o myśli przewodniej. Mie ma jednego przesłania – jest wskazanie możliwości. PK]

  6. Propozycje zmian w Kodeksie Pracy:

    http://forsal.pl/praca/aktualnosci/artykuly/1103037,nowy-kodeks-pracy-pensja-za-nadgodziny-trafi-na-konto-powiernicze-pracodawcy.html

    „[…] pensja za godziny przepracowane ponad wymiar nie byłaby automatycznie wypłacana pracownikowi, ale trafiałaby na konto powiernicze prowadzone przez firmę. Pracodawca oddawałby to wynagrodzenie w sytuacjach określonych w k.p. – w przypadku zaistnienia szczególnych okoliczności organizacyjnych, załamania popytu lub negatywnych skutków sezonowości zapotrzebowania na pracę. Wtedy za zgodą związków zawodowych pracodawca może obniżyć wymiar czasu pracy lub zwolnić pracownika z obowiązku jej świadczenia i zacząć mu wypłacać wynagrodzenie z jego konta. Środki te będzie mógł też przekazywać w przypadkach ustania stosunku pracy, zgody na skorzystanie z urlopu bezpłatnego albo na obniżenie wymiaru etatu. W innych sytuacjach pieniądze zostaną wypłacone, jeśli dopuści to obowiązujący w firmie układ zbiorowy pracy.”

    .
    Jak widać nie ma takiego świństwa, jakiego nie dopuści się neoliberalny rząd (zwany chyba dla kpiny „lewackim”), gdy zagrożone są zyski najbogatszych i zarazem można docisnąć ten głupi plebs butem do gleby.

    Jeżeli to przejdzie, to może być zabawnie, bo jaki idiota zgodzi się wtedy pracować bez zapłaty w nadgodzinach?

  7. @ 5
    Przyrównanie Twojego stylu filozofowania do uroczej książki i płyty Tischnera było recenzją wielce pochlebną.
    Tak naprawdę to pierwszym moim skojarzeniem była kapitalna scena z filmu „Rejs”.

    Ponieważ Gospodarz nie puszcza jutubów, to proponuję wyszukać w gogle hasło „YouTube rejs salonowiec”. Oszałamiające półtorej minuty 🙂 (które doskonale puentuje Twoje wyczyny).

  8. Ja bym polecił „Atlas Zbuntowany” Ayn Rand. Książka, która stawia na głowie wszystkie klisze na jakich jesteśmy wychowani. Opisuje bunt przedsiębiorców przeciwko opresyjnemu państwu. Mimo, że prawie 1200 stron to nie jest przegadana, każdy dialog jest mięsisty i jak klocek w układance. Filozofia dla każdego.

    „Dług” jest ciekawy, ale strasznie mętnie napisany. Autor ma ogromną wiedzę historyczną, ale czytanie tych wielokrotnie złożonych zdań jest koszmarem. Może polska wersja będzie bardziej zjadliwa.

  9. „Ja bym polecił „Atlas Zbuntowany” Ayn Rand.”

    Ta książka była już na blogu polecana i całkowicie przez Gospodarza i pozostałych Forumowiczów zignorowana.
    Książka podobno jest o solidności i uczciwości też, solidności w szkole, pracy, ale już ta uczciwośc stosowana jest wybiórczo i już głównego bohateta ta solidność rodzinna czy małżeńska nie dotyczyła, no cóż zdarza się, natomiast upakarzanie ślubnej małżonki w oczach Gachowej jest niedopuszczalne i niewybaczalne, tym bardziej jak ktoś się wżenił o ile dobrze pamiętam jako Gołodupiec w duże pieniądze.

    Warszawiak.

    PS.
    „Bycie filozofem to trudne zajęcie jest, łatwiej zostać filozofem ludowym.”
    A jeszcze łatwiej być i pozostać kandydatem na filozofa jak to mawiała Pani Małgorzata Domagalik.

    [Domagalik kolejnym guru Warszawiaka ;-)))) Twój guru świadczy o tobie. Radzę o tym zawsze pamiętać. PK]

  10. „Domagalik kolejnym guru Warszawiaka ;-)))) Twój guru świadczy o tobie. Radzę o tym zawsze pamiętać. PK]”

    Guru wciśniętym przez Gospodarza, tak to jest kobieta, którą lubię i szanuję, kobieta , która nie jednemu dupkowi, bufonowi czy kandydatowi na filozofa wskazała jego miejsce, to dlatego wielu z tych „mężczyzn” trzęsąć się ze strachu dzwoniło swoimi skromnymi jajeczkami ale proszę sobie wyobrazić, że Wielki Jarosław wypad u niej b. dobrze.
    Nie sądzę, żeby Pan, Szanowny Panie Piotrze wyraził zgodę na przeprowadzenie z Panią Domagalik rozmowy, kiedy to ona stawia pytania i wierci tak, że trudno się wywinąć od niewygodnych pytań.

    Krótko, czy wyraża Szanowny Pan zgode na

    „Striptiz męski”

    u Domagalik?

    [No tak, potwierdził Pan, że uwielbia Pan tę dziennikarka ;-). A ja powiem, że nie boję się ŻADNEGO interlokutora. Z wieloma dawałem sobie radę. Nie widzę żadnego powodu żeby się takiej konfrontacji obawiać. Ale nie jestem celebrytą, więc „ofiarą” p, Domagalik się nie stanę. Słupków nie nabiję ;-)))) PK]

  11. Rozmowa z @dorotą to wypisz wymaluj scenka z dzisiejszej „Kawy na ławę” kilku rozmówców w tym świetny Trzaskowski oraz uczestnik śniadania z PSL-u, który cytuje odpowiednie paragrafy -mówią, że stawianie pomnika na palcu Piłsudskiego, oznacza naruszenie prawa z kilku paragrafów, a na to Sasin uśmiecha się i nie odnosząc się do żadnego z zarzutów, mówi słowami skierowanymi do swojego elektoratu, że -żadnego przekroczenia prawa nie było, a wy opozycjo co mi zrobicie, wszystko co niekorzystne dla nas to tylko wasza opinia bez znaczenia, bo my wygraliśmy wybory i tylko to się liczy.
    W wypadku @doroty takim elektoratem jest chyba tylko Warszawiak, ona sama i nadzieja, że kot przestanie, bo go to znudzi.
    -Pozorowanie rozmowy, zamknięcie się na problemy i na argumenty rozmówcy,
    to nie tylko przypadłość PIS jak widać na przykładzie reprezentantki anty-PIS-u

  12. -@dorota, zbrojona ignorancją nigdy się nie dowiesz czy zdanie przez ciebie zacytowane w #444, które uważasz za pozbawione sensu ,
    jest autorstwa @kota , Pierea de Chardin, czy też napisane przez @kota w duchu Pierrea de Chardin, bo nie przypuszczam abyś przebrnęła przez kilka grubych tomów. A wiec umrzesz i nie będziesz wiedziała kogo próbowałaś ugryźć wybitnego francuskiego filozofa, @kota,
    czy zrobiłaś to sobie.

  13. Panie Piotrze no to mamy protokół rozbieżności.
    Dla mnie Bostrom nie wniósł nic ciekawego do dyskusji o AI , a jego pisanina była dla mnie nie warta czytania. Pańskie króciutkie recenzje dotyczące polecanych książek są pełne treści i zachęcają do czytania. Takiej recenzji w wypadku książki Bostroma nie było z wyjątkiem gołego stwierdzenia,że warta jest czytania.
    -Jednak zawsze zakładam, że mogę się mylić, byłem więc ciekawy czy Pan i bodaj Bruno znaleźliście coś wartościowego, dla siebie, do przyswojenia, Pan nic konkretnego nie napisał, a Bruno milczy.

    [To Pana opinia. Każdy może mieć swoją. Wg mnie książka jest warta przeczytania, bo pokazuje kierunki. Pan chciałby, jak rozumiem, jednoznacznych recept. To nie w tej książce
    Jej wielbicielem jest Ogif, ale raczył się obrazić, więc jego opinii nie poznamy. A szkoda. PK]

  14. „….Pan nic konkretnego nie napisał…..”

    O książce to można napisać coś konkretnego zaraz po jej przeczytaniu, kilka tygodni po, wtedy można się podpierać cytatami i tę książkę czuć. Książka ta była już na blogu omawiana a wspomiany Ogif był puszczony na blogu w skarpetkach podczas dyskusji na tej książki temat.

    „No tak, potwierdził Pan, że uwielbia Pan tę dziennikarka ;-).”

    Uwielbia? Panie kochanieńki, ja nigdy nikogo w swoim życiu nie uwielbiałem a co dopiero obcą kobitę. A tak jak juz operuje Szanowny Pan takimi okresleniami, których do końca prawdopodobnie Pan nie rozumie, to proszę nam napisać kogo Pan uwielbia lub uwielbiał, chyba nie Jadwigę Staniszkis jeżeli Pan wie na co pozwalała i co tolerowała ta Pani u tego za przeproszeniem pijaka Ireneusza Iredynskiego?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Wpływ butelki czuję na kilometry;-). Ale ok. Żadnej kobiety Pan nie uwielbiał? Biedna ta Pana żona. Bardzo współczuję. Bardzo bardzo ;-)));. Jak myślę ja jednak bardziej rozumiem pojęcia z języka polskiego niż niemiecki emeryt. A fraza o wielbieniu Staniszkis mogła się zrodzić w Pana umyśle jedynie po duuuużej flaszce, bo z żadnej mojej wypowiedzi takiej supozycji nie mógł Pan wywieść. Jakieś zsiadłe mleko/anty-kac mocno sugeruję. PK]

  15. @PK

    Czy mógłby Pan odnieść się do incydentu w Syrii i obecnej sytuacji Izrael – Iran.

    Z mojego dłubania w google sytuacja wygląda bardzo źle. A niestety działam po omacku. Przynajmniej tak połączyłem znane mi zdarzenia. Będzie eskalacja? (wpływ na gospodarkę)

    P.S. Tylko proszę bez słowa na „f” bo jako wnuk Zaburzan do dziś nie doszedłem do siebie. Bardzo zabolało.

    Jakie słowo na „f”??? Nie rozumiem. Jeśli chodzi o napięcie/wojnę na linii Izrael-Iran na razie w Syrii to sam o tym myślę i nie wiem, co z tego wyniknie. Zapewne nic, jeśli Iran zachowa spokój. Zobaczymy, co jutro rano będzie robił rynek ropy/walutowy. PK]

  16. @pawel-l
    „Ja bym polecił […]”

    Mam nadzieję, że to tylko żart. Gdyby jednak podobała Ci się ta książka, to nie jest to dla Ciebie dobry znak.

    Może powinieneś lepiej przyjrzeć się światu, który Cię otacza.
    https://renegadeinc.com/neoliberalism-force-isnt-with-you/

    Idee mają swoje konsekwencje. Nie zawsze dobre. Trzeba zawsze uważać, aby Wolność nie okazała się tylko wolnością do wyzysku.

  17. Chodzi mi „opakowany antysemityzm” – „faszyzm”. Moja rodzina dostała mocno w kość podczas wojny na Wołyniu i robotach w Niemczech, dziadkowie praktycznie nie doszli do siebie do końca życia. Wszyscy dostali w kość podczas tej wojny.

    W mediach zapanowała taka histeria, że wyglądało to na zbiorowy obłęd. Trzeba poczekać, wystudzić emocje. Spokojnie zastanowić się co dalej.

    Jeśli chodzi o incydent z zestrzeleniem samolotu to obawiam się tego że była to celowa prowokacja. Izrael dawno dążył do zwarcia z Iranem, jeśli dojdzie do eskalacji to zmuszone zostaną do włączenia się Stany Zjednoczone. Wizytę Netanjahu wiążę ze zgodą Moskwy na zwarcie z Hamasem i stacjonującymi wojskowymi z Iranu w Syrii. Jeśli Rosjanie nie będą interweniować to eskalacja może doprowadzić do wojny z Iranem.

    G.F.

  18. Dodatkowo zaognienie konfliktu, jest na rękę zarówno Putinowi, Arabii Saudyjskiej i firmom eksploatującym łupki w USA i reszcie eksporterów.

    Pytanie czy USA stać na jeszcze jedną wojnę na Bliskim Wschodzie? Jeśli nie?

    Iran nie jest łatwym przeciwnikiem, to praktycznie górska twierdza posiadająca własną doskonałą broń i systemy dalekiego zasięgu rakiet balistycznych.

    G.F.

    P.S. Paradoksem jest to, że Palestyńczycy również są Semitami. Izrael traktując Palestyńczyków w obecny sposób również zalicza się do antysemitów?

    [Wpierw Pan mówi o tym, żeby nie używać słowa na f, a teraz sam Pan rozpoczyna dyskusję na temat słowa na a – często bliskiego temu na f,… Radzę dać spokój. Szczególnie dlatego, że ja jestem przeciwnikiem OBECNEJ polityki Izraela – PAŃSTWA. PK]

  19. Panie Szanowny, uwialbiać to można lody malinowe a Żonę to się kocha lub nie.Kropka.
    Ośmiesza się Pan. Następna kropka.

    „Zobaczymy, co jutro rano będzie robił rynek ropy/walutowy. PK]”

    Jeżeli rynek zareaguje, to zareaguje już o 00.00 tzn za dobre 4 godziny, chyba że się czeka na swoją świeczkę jak to za Trumpa już się czekało 🙂

    [Ostrzegałem. Wylatuje pan z Forum. Zanudził mnie pan. Obrażać może pan swoich bliskich, nie mnie. Coraz więcej ludzi uważa pana za trolla i nikt już panu nie odpowiada. Ma pan jeszcze swoje 4 godziny na wytrzeźwienie i kolejne przeprosiny. A czy zaakceptuję to się zobaczy ;-)PK]

  20. @GF #19
    Obłędem jest odrzucanie stanu wyższej konieczności i narracja prowadzona przez media do rzekomego sprawstwa. Gdy spostrzegawczość i logika są odrzucane, to upiory rewanżyzmu budzą się i są pożywką dla ludzi dotkniętych deficytem intelektualnym i poznawczym (motłoch wierzący w mity i bajki). W mediach obserwujemy paradę oszustów, błazenadę dziennikarzy oraz występy dwojących i trojących się klaunów – polityków aby pospólstwo pogubiło się w sytuacji. Korekta nadeszła.
    PS.
    Syria i wspierającą ją Rewolucyjna Gwardia w piątek została prze amerykanów przerzedzona w Deir ez Zor (ponad 200ofiar) a w sobotę Izrael podgryzał rosnącą w siłę armię Asada. Interwencja USA w Syrii trwa już 7 lat.

  21. Szanowny Pan raczy sobie żartować. To Pan mnie bezpodstawnie zaczepiał i obrażał w ostatnich wpisach a teraz w bezczelny sposób rząda przeprosin.
    To ja czekam 4 godziny na przeprosiny ale nie sądzę, żeby Panu 4 godziny wystarczyły.

    [Puszczan, ale tylko dlatego, że z ortografią ma pan problemy ;-). I jeszcze info dla reszty Forumowiczów: w Warszawiaka bies wchodzi zawsze wtedy, kiedy mam mieć urlop. Zawistnik do potęgi n. Jak ktoś ma chęć to radzę prześledzić jak ten człowiek obrażał mnie pod tym wpisem do bloga. Dużo wytrzymuję, ale gdzieś są granice… Ma pan 2 godziny na przemyślenie i poprawę. Poza przeprosinami nic nie wejdzie. Złyyyy też nie. Zostaje Zosia lub Marysia 😉 PK]

  22. @jacek
    Użycie słowa neoliberalizm zamyka wszelką merytoryczną dyskusję (a jest ich 14).

    Z psychiatrów to wolę Jordana Petersena. Jego rozmowę z Cathy Newman z Chanel 4 trzeba koniecznie obejrzeć.

    Dobra i krótka definicja MMT:

    MMT has a foundation of 3 obvious fallacies.

    1. You can get something for nothing
    2. There is a wise and benevolent government that knows how to allocate resources and spend money
    3. Price and debt don’t matter

  23. @Krzys

    Jesteśmy manipulowani przez wszystkich. Media to sala z krzywymi lustrami. Staram się odcinać od sporej części mediów, dlatego jak czasem zerknę w TV to czuję się jakbym był świeżo obudzonym Hibernatusem.

    Masz scenariusz co się stanie jak Asad upadnie? Pomijając rzeź, skończą jak Libia? Co z bazą morską Rosji?
    Jeśli Syria padnie to Izrael będzie bezpośrednio graniczył militarnie z Rosjanami w bazie Tartus. Ciekawe. Czy to stały stabilny nowy sojusz?

    Nie ma czegoś takiego jak motłoch. To błędna polityka wspólnoty w naszym wypadku państwa. Inne społeczeństwa sobie z tym jakoś radzą. Obserwuję debaty publiczne w kulturach zachodnich takie z gongami przydziałem czasu i pełnym wypasem. Jestem zachwycony. Czemu w Polsce czegoś takiego nie ma. Niestety w Polsce wszyscy obrzucają się słowami jak orangutany g.

    G.F.

  24. Biblioteka
    Ukazała się pozycja, która trzeba koniecznie przeczytać.
    Przedziwna śmierć Europy – Douglas Murray.
    Sprawy najazdu „uchodźców” na nasz kontynent były na forum wielokrotnie omawiane. Ale patrząc z naszego podwórka nie ma się dostępu do wiedzy na temat mechanizmów które do niego doprowadziły. W tej książce jest to omówione dokładnie na przykładzie Wielkiej Brytanii. Przeraża rozmach, cynizm, brutalność, kłamstwo, nieliczenie się z regułami demokracji, skala szantażu moralnego które poprzez brutalną siłę mediów i zastraszanie skazały narody europejskie na samozagładę. Ne mam cienia wątpliwości, że nie był to proces spontaniczny. To była i jest bardzo perfidnie zaplanowana wieloletnia kampania. Angażującą na pewno olbrzymie środki ludzkie i finansowe. Pytanie kto za tą gigantyczną manipulacją stał?
    Te ostanie zdania to moje osobiste skłonności do teorii spiskowych. Autor książki rozważa różne przyczyny takiego stanu rzeczy sięgając do historii aż 100 lat wstecz.
    Przy okazji perfidnych zagrywek w wersji azjatyckiej. Wielu inwestorów/spekulantów z nabożeństwem odnosi się do „Sztuki wojny” – Sun Tsu. Teraz jest alternatywa i można mętne maksymy odstawić na półkę. Na fali jest „36 forteli chińska sztuka podstępu” — Piotr Plebaniak. Trudno to przeczytać w całości, bo ma rozmiary przysłowiowej cegły, ale fragmenty bardzo interesujące podobnie jak liczne dygresje i odnośniki.

    Coś milszego dla relaksu. „Ukryte życie lasu” David Haskell . W naszych czasach niewiele jest ciekawych przodowniczych książek wolnych od bigoterii i histerii radykalnych poglądów ekologicznych. Tym bardziej warto docenić rzetelną i napisaną z ogromną znajomością rzeczy pozycje.
    Co do dwu książek wymienionych w bibliotece. „Dług historia…” David Graeber temat jak dla mnie superinteresujący. Nie czytałem, ale na wstępie mam jedną zagwozdkę. Ten sam autor i to same wydawnictwo popełniło książkę „Utopia regulaminów”. Niestety nie dotyczałem do końca i odłożyłem do koszyka z naklejką „przeczytam później”. Jak dla mnie zbyt „mądre i humanistyczne” ujęcie tematu. Również nie tak dawno czytałem inną książkę autora wymienionego w „bibliotece”, Daniela Dennetta – „Dźwignie wyobraźni”. Niby wszystko w porządku treść zgodna z zachęcającym tytułem. Ale jakoś tak też niedokończoną odłożyłem na później.

  25. @G.F.

    Według wielu wizjonerów upadek Syrii bezpośrednio poprzedza III wojnę światową.
    Najbardziej niepokoi opętańcze wręcz zachowanie Bibiego i spółki, niedawno wypowiedział Polsce wojnę, a dziś jego generał szuka sojuszników w agresji wobec Iranu.
    A co jeśli świat zobaczy oczywistą izraelską prowokację ? Wtedy i USA będzie miało związane ręce.
    Elity Izraela uwierzyły w swoją wieloletnią propagandę, która miała cementować państwo, chronić przed emigracją własnych obywateli. Stali się jej zakładnikami, są porażeni syndromem oblężonej twierdzy, przypominają nadpobudliwe, agresywne, niepoczytalne zwierzę.
    Zaszczepili w sobie odruch kąsania, ot tak, dla samego kąsania, dla satysfakcji jaką ono daje psychopatom u władzy. Widzę pewne podobieństwo z niejakim warszawiakiem…

  26. @G.F. #25
    Polska przeistacza się w Turcję. Erdoganizacja TV i czapa prokuratorsko-sądownicza specjalizująca się w oczernianiu niewinnych prowadzi do zachowań skrajnych, wymuszonych przez bezkarność urzędujących matołków. Niektórzy ludzie sobie życzą, żeby tych nieodpowiedzialnych typków zastąpili hydraulicy. Większość wyłącznie narzeka z bezsilności, bo z galopującą głupotą nikt nie wygra! Leniwi i bezmyślni prokuratorzy zajmują się głównie mitologizowaniem i skupem plotek od alkoholików. Niestety należy ich wymienić i zmienić prawo, bo jest niedostosowane do teraźniejszości lecz beton prawniczy blokuje zmiany.
    USA i Izrael chętnie podmienią Asada na „swojego dyktatora”, bo okupacja kosztuje a przy podmianie powstanie samowystarczalny twór. Obecne uzgodnienia prowadzą do powstania podzielonej Syrii na Turecką dzielnicę, Kurdystan i krainę Asada wspieraną przez Iran, co nie zadowala Izrael.
    Jeśli nastąpi eskalacja konfliktu przy braku reakcji ze strony Rosji i Chin, Iran przegra swój przyczółek a Rosja straci bazę. Nowy dyktator nie będzie respektował umów z przegranym Asadem i nie będzie demokratą a stronnicy Asada przejdą do podziemia, więc terroryzm rozkwitnie na Bliskim Wschodzie.

  27. @ 14
    No to umrę w nieświadomości tego, czy Kotowski inspirował się de Chardinem, czy de Chardin Kotowskim. Trudno.

    @ Gospodarz
    Zmusić Warszawiaka do występowania jako Zosia lub Marysia? To perwersyjne.

    [Pewnie tak, ale jako Zosia już chyba był na Forum kiedyś ;-). Po prostu przesadził. Wytrzymuję jego uszczypliwości, ale gdzieś jest granica. On ją przekroczył. Dałem mu szansę wyjścia z zachowanie twarzy – nie chciał, jego problem. PK]

    @ kartownik
    O, wreszcie jakaś biblioteka ciekawsza. Nie same kryminały i ekonomiczne poglądy lewicy na dług 😉

    [E tam… przesadza Pani. Wystarczy spojrzeć na kolejne Biblioteki, żeby zobaczyć, że tak nie jest. Zarówno jeśli chodzi o kryminały jak i o lewicowe książki.
    Jeśli chodzi o kryminały to ja je lubię i wcale się tego nie wstydzę. Udawanie, że czyta się tylko BARDZO poważne pozycje jest śmieszne, bo zresztą nieprawdziwe (nawiasem mówiąc mógłbym to robić w sposób doskonały, ale uważam, ze byłoby to głupie). Nawiasem mówiąc człowiek, który chyba jest Pani bliski (poglądowo), czyli Leszek Balcerowicz pasjami czyta kryminały i się do tego przyznaje (co mu się ceni). PK]

  28. # kryminały
    To nie krytyka z mojej strony (gusty czytelnicze to osobista sprawa), ale zdziwienie, że się komuś chce 🙂 Zresztą: ta rozpiętość zainteresowań, jaką wykazują Dyskutanci jest inspirująca – daje wgląd w obszary, których się nie znało. Więc OK.

  29. #15 @Kot
    „…Pan nic konkretnego nie napisał, a Bruno milczy.”

    – Milczę, bo miałem plan odezwać się po przeczytaniu całości, ale idzie mi to bardzo opornie. Przeczytałem dopiero 200 stron i patrząc na spis treści chyba już sobie odpuszczę. Ogólnie książkę uważam za ciężką do czytania i przegadaną. Na pierwszych stu stronach autor przedstawia drogi ewentualnego dojścia do AI – co nie różni się jakościowo od tego, co można przeczytać na ten temat w vikipedii. Później to już jest zupełna futurologia tzn. autor od razu przechodzi do sytuacji, w której AI włada światem czyli sam wpędza się w opisaną przez siebie wcześniej sytuację dżdżownicy rozmyślającej o zamiarach człowieka.
    Książkę tę poleciłbym jedynie wtedy, gdyby to była jedyna dostępna pozycja z tej tematyki, ale naprawdę radzę zacząć od vikipedii i hasła „sztuczna inteligencja”. Poszczególne odnośniki poprowadzą nas znacznie szybciej do celu niż cegła Bostroma.

    [??? Chyba czytał Pan inną książkę. Gdzie to autor „przechodzi do sytuacji, w której AI włada światem” i jak rozumiem tam pozostaje? Że nie jest to książka łatwa to fakt. PK]

  30. @PK
    „[??? Chyba czytał Pan inną książkę. Gdzie to autor „przechodzi do sytuacji, w której AI włada światem” i jak rozumiem tam pozostaje?”

    – OK, jak dochodzi do władzy – singularity, ale to i tak nie ma większego znaczenia. Jeśli AI stanie się wielowymiarowo inteligentniejsze od człowieka – dalsza przyszłość to już nic nie warta spekulacja – ewentualnie rozrywka s-f. Myślę, że naukowiec mający opinię poważnego powinien zakończyć swoją książkę na opisie faktów, tzn. obecnym stanie wiedzy i prawdopodobnych postępach w przewidywalnym czasie.

    [Mam inne zdanie na ten temat. Drogi dojścia są interesujące, ale naprawdę fascynujące jest to, jaka to będzie AI i jak wpłynie na rodzaj ludzki. Tutaj spekulacje/przemyślenie są bardzo pożądane, bo to, co się stanie może być zarówno ratunkiem dla ludzkością jak i drogą ku jej zagładzie. Myślę, że niepotrzebnie Pan po 200 stronach zrezygnował. To połowa książki (bez przypisów). PK]

  31. @PK
    „…naprawdę fascynujące jest to, jaka to będzie AI i jak wpłynie na rodzaj ludzki. Tutaj spekulacje/przemyślenie są bardzo pożądane, bo to, co się stanie może być zarówno ratunkiem dla ludzkością jak i drogą ku jej zagładzie.”

    – Sęk w tym,że tego rodzaju spekulacje są politowania godne, jeśli spekuluje ludzka inteligencja na temat inteligencji o niebo wyższej. To jest bagno, w którym utonie największy naukowiec.

    [Ok. To Pana zdanie. Ja mam inne. Uważam, że warto znać poglądy ludzi myślących. Choćby po to, żeby przeciwdziałać potencjalnym zagrożeniom. PK]

  32. Jedyna sensowna spekulacja powinna dotyczyć tego, czy AI w ogóle starać się tworzyć czy nie. Jeśli zaś AI zostanie stworzone i wymknie się spod kontroli to człowiek straci już prawdopodobnie na zawsze wpływ na przyszłość zarówno swoją jak i całego świata.
    Ale nawet te dyskusje – czy tworzyć AI – są czysto akademickie, bo na dłuższą metę nigdy nie udało się powstrzymać badań w żadnej dziedzinie.
    A jeśli ktoś lubi spekulacje na temat sztucznej inteligencji to polecam absolutnie znakomitą książeczkę S. Lema „Golem XIV”. Naprawdę, odziera ze wszelkich złudzeń.

  33. @PK
    „Uważam, że warto znać poglądy ludzi myślących. Choćby po to, żeby przeciwdziałać potencjalnym zagrożeniom. PK]”

    – Ogólnie, nie sposób się z powyższym zdaniem nie zgodzić. Ale w tym szczególnym przypadku to brzmi trochę tak, jakby Pan napisał: uważam, że warto znać poglądy szympansów lub dżdżownic na temat zamiarów człowieka. Bo Bostrom w obliczu AI to najwyżej szympans – a to i tak dla niego wyróżnienie. Ja być może jestem dżdżownicą, ale to już naprawdę nie ma żadnego znaczenia.

    [Skorzystał Pan właśnie z porównania Bostroma, czyli do czegoś się Panu ta książka przydała ;-). Pozostaniemy przy swoich zdaniach. PK]

  34. -@dorota -Nie da się ukryć,że de Chardin miał pecha, bo umarł za wcześnie.

  35. c#28, @krzys z ta wymianą prokuratorów bądź ostrożny, bo totalna wymiana ( a z taka tendencja mamy teraz do czynienie) oznacza wymianę nie tylko złych na dobrych ale także dobrych na złych, nie ma bowiem jakiegoś zasobu dobrych prokuratorów, którzy mogliby zastąpić dotychczasowych,
    a takie rewolucyjne posunięcia prowadzą do załapywania się hochsztaplerów na politykę, a nie na fachowość.

  36. @krzyś

    Ja chcę by Polska była taka jak Turcja, z silną armią, i gospodarką twardo broniącą swoich interesów. Nie mnie ich oceniać, to inna kultura. Wiedzą co robią, mają silne przywództwo, może to dla nich dobre.

    Na pewno chcę by Polska była taka jak Izrael. To kraj dumnych, pewnych siebie ludzi. Oglądałem wywiad z Izraelczykami parą 20 latków starszą kobietą i oficerem armii. I był po polsku! Z wyglądu to mogły być moje dzieciaki, ciotka czy wuj. Na Polsce ulicy nigdy bym się nie domyślił, że są z Izraela. Różni nas tylko kultura, w której się wychowaliśmy. Wygrana w wojnie 6 dniowej dała Izraelowi nieprawdopodobną pewność siebie. Wzmocniło to wspólnotę i gospodarkę. To ich uskrzydliło i zahartowało. Jak powiedział emerytowany oficer dla nich niemożliwe staje się możliwe. Nie mają kompleksów są asertywni, nawet za bardzo. Czy to źle?

    My jesteśmy skundleni. Nawet nie potrafimy się postawić, tylko się samobiczujemy i żremy między sobą. Czas się z tego otrząsnąć, wzmocnić i zacząć walczyć o swoje. Co się powoli zaczyna dziać. Jeśli wygramy albo osiągniemy rozsądny kompromis, to wyjdziemy z tego wzmocnieni. Zawsze to lepsze niż chowanie głowy w piasek i udawaniu, że problemu nie ma. Jak do tej pory.

    Ja chcę byśmy byli jak oni!

    Problem jest taki, że to z nimi mamy zatarg…

    G.F.

  37. Jak przycichnie sztorm obiecuję, że na powrót stanę się odrażający, brudny i zły. Jak zabraknie Warszawiaka (reedukacja do postaci Marysi), to nie będzie miał kto wkurzać Gospodarza i będzie nudno. 😉

    G.F.

  38. @G.F. #38
    Nie prawda. Nie rozumiesz tego cyrkowego przedstawienia. Nie mamy zatargów z nimi.
    To z mendiami jest spór o informację: w jaki sposób jest podawana.

  39. @kot #37
    Durniów, leniów i hochsztaplerów należy wyrzucić. Jeśli nieuk zostaje prokuratorem to będzie szkodził wszystkim, nie tylko sobie i dlatego należy mieć możliwość odwołania szkodnika a potem ukarania za wielokrotne przestępstwa skutkujące brakiem zaufania do Prokuratury blokującej rzetelne postępowanie. Egzaminy państwowe niczego nie zmieniają, bo różnie z nimi bywa.
    Najczęstsze grzechy prokuratorów to:
    Ignorowanie procedur i wypisywanie decyzji przed czasem bez zapoznania się z dokumentacją, usuwanie/niszczenie niewygodnych materiałów dowodowych, „własne interpretacje prawa”, nie czytanie akt, brak uzasadnień, brak logiki, „działanie po znajomości” to są główne zarzuty wobec nieudolnej prokuratury.

  40. Lwy już czekają 🙂
    http://www.newsweek.pl/biznes/zatrzymania-ws-prywatyzacji-ciechu-koniec-sledztwa-czy-polityczna-akcja-,artykuly,423228,1.html?src=HP_Section_2

    Same korzyści: śledztwo potrwa miesiącami (już trwa dwa lata) a w tym czasie można upowszechniać w mediach opinie, że na opozycji „czapka gore”. Jakoś łatwiej się zresztą będzie z opozycją gadało, aresztując kogoś od czasu do czasu.

    Jak to podziała na inwestorów krajowych i zagranicznych oraz na zdolność podejmowania przez urzędników decyzji – mniejsza o to.

    Władza PiS wchodzi już w etap igrzysk. Zgrabne dopełnienie rozdawnictwa.

  41. @G.F. #38
    „Nie prawda. Nie rozumiesz tego cyrkowego przedstawienia. Nie mamy zatargów z nimi.
    To z mendiami jest spór o informację: w jaki sposób jest podawana.”

    To całkiem możliwe, że nie rozumiem przedstawienia, bo reflektor jest skupiony na środku sceny, a reszta obsługi jest w mroku i widz ma nie zwracać na nią uwagi. Jestem fanem cyrku i chcę wiedzieć jak najwięcej, kolekcjonuję programy cyrkowe i jeden z nich w złotej okładce uważam za najlepszy jaki widziałem, zwłaszcza że był ostatni w bardzo zacnym cyrku starej szkoły cyrkowej. Może kiedyś zdobędę na nim autograf artysty, którego kunszt oglądam od wielu lat. Mam niedobry zwyczaj pokrzykiwania „Hej Hop!” zanim zabrzmią werble, bo wydaje mi się, że wiem co się będzie za chwilę działo. I często trafiam. Jeśli rozproszę tym poskramiacza lwów, to mam nadzieję, że nie zaprosi mnie za to do klatki z lwami, powinien się przyzwyczaić do różnej widowni, bo jest zawodowcem i wie co robi. Bardzo chętnie pomacham Arlekinowi i dołączę się do zabawy. Jak nie wie gdzie siedzę, to wystarczy zapytać. Pomacham. Siedzę w 3 rzędzie po lewej. Nie da się ukryć na widowni. Nawet mi to do głowy nie przyszło. Mam wykupioną miejscówkę, zapłaciłem kartą, zapytać w księgowości bez problemu sprawdzą.
    Mam nadzieję, że artyści mnie za to nie pobiją, w końcu płacę za ten cyrk.

  42. „[…] the share of state enterprises in the top 500 international companies has risen from 9% in 2005 to 23% in 2015” (udział przedsiębiorstw państwowych na liście ‚top 500 firm światowych’ wzrósł z 9% w 2005 do 23% w 2015)

    Jak to? Przecież „powszechnie wiadomo”, że tylko prywatne firmy są efektywne i skuteczne. 🙂 🙂

    Teoria nie może być przecież błędna! Najwyraźniej to rzeczywistość nie ma racji, bo jak wiadomo, jeżeli nie zgadzają się fakty, to tym gorzej dla faktów.

  43. „Jak przycichnie sztorm obiecuję, że na powrót stanę się odrażający, brudny i zły. Jak zabraknie Warszawiaka (reedukacja do postaci Marysi), to nie będzie miał kto wkurzać Gospodarza i będzie nudno”

    Tłumaczenie:

    Nie czas na żarty, pożartujemy później. (nie wiem skąd mi się wziął ten Fellini).
    Reszta o Warszawiaku i Panu Piotrze.

  44. #4

    Panie Piotrze, dlaczego Gambia?

    O tej porze roku niezbyt tam ciepło, ryzyko przywiezienie ze sobą jakiegoś robactwa dość duże. Wiem, że dużo Pan podróżuje i pewnie już „prawie” wszędzie Pan był ale chyba coś ciekawszego by się jeszcze znalazło? Może Pan zdradzić sekret wyboru akurat tego miejsca wypoczynku?

    [Tylko i wyłącznie to, że prawie wszędzie (lekka przesada) już byłem. Z tym „niezbyt ciepło” to ma Pan jakieś dziwne informacje 😉 : https://www.wunderground.com/forecast/gm/kololi/13.441%2C-16.727?cm_ven=localwx_10day (może po prostu spojrzał Pan na wykres pogodowy w Rainbow Tours? On jest z zupełne innego kraju – pomylili się). Robactwo? Można przywieźć z każdego zakątka świata. Gambia nie jest tutaj żadnym negatywnym wyjątkiem. Gdybym się tym przejmował to wyjeżdżałbym tylko do Szwajcarii i Holandii ;-)))PK]

  45. No właśnie. Nie skojarzyłam rano, a to najbardziej perwersyjne Walentynki świata:
    http://deser.gazeta.pl/deser/56,111858,23022175,wladyslawa-frasyniuka-znowu-zatrzymano-tym-razem-policja-przyszla.html#Z_Prze

    # dlaczegoGambia
    Właściwie co robić w takiej Gambii? Tam jest jeden targ, i już, to wszystko.

    [Pisałem kiedyś, że ja nie bardzo nadaję się już, niestety, do zwiedzania 🙁 Ostatnia tak naprawdę zwiedzana była Japonia. Może jeszcze zaryzykuje Alaskę. Zwiedza moja żona wypuszczając się z hotelu na wycieczki – ja to robią rzadko, najczęściej odpoczywam nad basenem/na plaży i czytam. Jak to się teraz modnie pisze „resetuję się” ;-)). Gambia to raj dla ptaków, a moja żona bardzo lubi fotografować. To duży plus. Po prostu każdy szuka tego, co mu jest potrzebne lub/i dostępne. PK]

    # Biblioteka dla podróżników
    James Wallman „Rzeczozmęczenie”.

    Zaczyna się jak typowa książka w modnej ostatnio tematyce minimalizmu/ prostego życia. Dlatego zresztą kupiłam.
    Ale potem robi się ciekawiej. Otóż alternatywą dla bezsensownego gromadzenia rzeczy nie jest wg autora po prostu niegromadzenie.
    Alternatywą jest „kolekcjonowanie wrażeń”, co doskonale komponuje się z masowym podróżowaniem. Równie bezsensowne i równie konsumpcjonistyczne.

    I tak właśnie konsumpcjonizm wyznacza sobie nowe cele. Rozczarowujące.

    [Oj, jaka wojowniczka z konsumpcjonizmem ;-))))) Ok. Mam nadzieję, że Pani nigdy nie będzie „bezsensowne i konsumpcjonistyczne” „masowo podróżowała”. Skoro tego Pani nie chce ;-))) A mnie to (jak zwykle zresztą w takich sytuacjach, bo jak widać trudno Pani jest wytrzymać, żeby nie próbować mi dokuczyć) pachnie słodkimi cytrynami i kwaśnymi winogronami 😉 Proszę sobie przypomnieć te Pani twierdzenia za około 30 lat ;-))))))) PK]

  46. @Bruno
    No tak usiacka inflacja i konsumpcja przyszkadza rynkom lecz nalezy brac LONGI po takich informacjach od wystraszonych konserwatystow. Po takiej wyprzedazy i tak niskim RSI nalezy brac.

  47. @ 49,

    Jakie Walentynki? Tego nie uznają. Posypali Frasyniuka popiołem! Pokuta.

    Mam nadzieje, ze kiedyś zapłaca za ten cyrk!

    M

  48. @ Gospodarz
    No, może nie za trzydzieści. Ale jaki faktycznie ma sens podróżowanie od kilku do ponad 20 godzin samolotem po to, żeby potem poleżeć nad basenem… I czym się różni Gambia od Zambii? 😉

    [Oj, Pani Doroto… Widzę, że wchodzimy w utarty od lat tryb. Ja Pani powiem, że zawiść to brzydka rzecz, Pani mi odpowie, że to nie żadna zawiść tylko ukochanie polskiej zimy (i ziemi), ja Pani odpowiem, że skoro Pan uważa, że wartościowi są tylko ci Polacy, którzy preferują ziemianki i korzonki to trudno z tym dyskutować 😉 i tak będziemy się bawili bez końca. Pani lubi korzonki, a ja lubię atmosferę wyjazdu, słońce i lubię też czuć ludzi z wielu krajów obok siebie, nowe doznania smakowe i krajobrazy oraz brak polskiej polityki. Kiedyś lubiłem też muzea i zamki ;-). Pozostańmy na swoim – Pani na korzonkach, a ja nad basenem z książką.

    A Zambia od Gambii różni się na przykład tym, że ma Wodospady Wiktorii – naprawdę piękne, chociaż Foz do Iguaçu uważam za bardziej nawet imponujące. Niech Pani kiedyś nad nimi przeleci. My (żona i ja) to zrobiliśmy jakieś ćwierć wieku temu 😉 PK]

  49. @ Gospodarz
    Zeniści mówią, że dzisiejszy człowiek jest jak gigantyczna butla z mikroskopijną szyjką. Silnie odczuwa pustkę, ale trudno mu się napełnić. Na tym – celowo wywoływanym zresztą – głodzie wrażeń tak się rozbudowały media społecznościowe i większość internetu.
    Z tego również żyje przemysł turystyczny.

    Ale z drugiej strony turyści to taki lepszy sort dopaminowych ćpunów, więc już nie krytykuję 🙂

  50. Putin „zagrypiony” naradza się z generałami. Plotki z Rosji mówią o setkach zabitych rosyjskich najemników w ataku sił USA (drony, f-22, helikoptery, artyleria, itd.) pod flagą USA, helikoptery robiły „karuzelę” dobijając ponoć rannych… Dwa dni później Bibi dał głos. Teraz Bibi chyba zaczyna się moczyć…
    Okazało się, że prowokacji dokonali amerykańscy generałowie, którzy niedawno uświadamiali Trumpa, że czy tego chce czy nie, będzie „wojennym” prezydentem….

  51. @robert
    http://www.defence24.pl/rosyjscy-najemnicy-gina-w-amerykanskim-ataku

    Dzięki nie trzeba. Dom wariatów. I to wszędzie. Mój West obszczekał dziś telewizor jak nigdy dotąd. 😉

    „Sekretarz obrony USA Jim Mattis przyznał natomiast, że cała ta sytuacja wprawia w „konsternację”. Nie przekazał jednak dziennikarzom żadnych dodatkowych informacji na temat ataku.”

    Czy to znaczy, że Amerykanie nie popierają dogadywania się Netanyahu z Putinem?

    G.F.

  52. P Piotrze jaka jest Panska opinia na temat irracjonalnej sytuacji w USA rentownosci na rekordowych poziomach znacznie wyzej jak przed korekta a na rynku akcji euforia czy paranoja czy ktorys z rynkow sie myli? pozdrawiam

    [Jutro będzie w komentarzu. Totalnie irracjonalne. PK]

  53. @G.F.

    Na YT jest filmik, nie wiem czy prawdziwy, skąd Rosjanie mieliby amerykańskie wideo z drona no chyba, że przejęli sygnał. Daję nieaktywne namiary bo Gospodarz nie chce tu aktywnych linków na YT:

    y*outube.com/watch?v=Ouf7hQ4wKeM

  54. No tak, ten filmik to fałszywka, ktoś bezczelnie zamieścił fragment z gry komputerowej celowo pogarszając jakość obrazu. Wyraźny obraz dowodzący że to gra jest tu:

    y*outube.com/watch?v=clL9yZSbcE0

  55. @ Kot # 6

    Proponuję cytat z przedmowy.
    „W niniejszej książce staram się zrozumieć wyzwania które stawia przed nami perspektywa rozwoju superinteligencji, i przedstawić najlepsze strategie postępowania. Jest to prawdopodobnie najważniejsze i najbardziej onieśmielające wyzwanie, z jakim kiedykolwiek mierzyła się ludzkość. I niezależnie od tego, czy nam się powiedzie, czy nie jest to prawdopodobnie ostatnie wyzwanie, z którym przyjdzie nam się kiedykolwiek zmierzyć.”

    Pozujesz na niezbyt zainteresowanego tematem. Ewentualnie naprawdę nie rozumiesz że silna AI to zdecydowanie najważniejsze zagadnienie XXI wieku.
    Niedługo (za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat):
    -nastąpi turbo-rozwój świata
    -homo sapiens utraci władzę na rzecz znacznie inteligentniejszych od niego maszyn
    -konsekwencje będą ekstremalnie dobre lub ekstremalnie złe, na pewno skrajne, zero umiaru

    Co może być ważniejszego, ciekawszego???

  56. @ogif #60

    „[…] Co może być ważniejszego, ciekawszego???”

    .
    Eeee… Prawdziwy, realny Świat wokół nas, właśnie teraz?

    Poza tym, to nie masz ŻADNEJ gwarancji, że cokolwiek z tych prognoz się sprawdzi. To są TYLKO spekulacje, nic więcej.

  57. @ 62
    Wszystkie miejsca w podanym wykresie to efekt bazy.

    Teza, że „autorytarne gospodarki są bardziej efektywne” jest (najłagodniej to ujmując) wyssana z palca.

  58. @_dorota – Ciech jest OCZYWISTYM przekrętem nawet jeśli nie znajdą się jednoznaczne dowody aby skazać ( a nasz sądy lubią uniewinniać mafię dla niepoznaki skazując za kradzież batona )
    to politycy w to zamieszani powinni zostać skazani na niebyt.

    [Jakieś argumenty zamiast OCZYWIŚCIE? 😉 Sprawa jest niejednoznaczna. Są argumenty z obu stron. PK]

  59. dla mnie Ciech nie jest oczywistym przekrętem. A nawet w ogóle nie jest przekrętem. Chciałbym jednak, aby takich, którym łatwo się w ten sposób wypowiadać, Państwo Prawa oferowało w nagrodę ciężką pracę w kamieniołomach

  60. @kamil

    „Chciałbym jednak, aby takich, którym łatwo się w ten sposób wypowiadać, Państwo Prawa oferowało w nagrodę ciężką pracę w kamieniołomach” – widać ból „duszy” aferała, któremu „dobra zmiana” zabrała spokojny sen. Jak tam panie Kamilu, może od razu prewencyjnie pozamykać w obozach pracy wszystkich krytyków aferałów, zwłaszcza liberalnych aferałów ? No i koniecznie znieść wszystkie cła ? Co tam jeszcze Korwin nawijał na uszy ?

  61. „Ciech jest OCZYWISTYM przekrętem nawet jeśli nie znajdą się jednoznaczne dowody aby skazać”.

    Hm. Ta stalinowska metoda jest tak chętnie używana przez obecne władze i rzesze ich zwolenników. Wystarczy insynuacja i już nie trzeba niczego udowadniać, no bo przecież „wiadomo”. W ten sposób prawda przestaje być pojęciem obiektywnym: dyspozytorem prawdy jest ktoś i tylko on.

    W ten sposób jakiś oszołom może oskarżyć Frasyniuka o współpracę z SB – a że teczki się „nie zachowały”, to tym bardziej Frasyniuka obciąża 🙂

    PS. Żeby było jasne: nie bronię p. Kulczyka i mam świadomość (oględnie mówiąc) jego relacji ze służbami. Ale pewne rzeczy trzeba udowodnić, żeby wyciągnąć konsekwencje prawne.

  62. @_dorota #67
    Ależ Doroto! Nie trzeba obserwacji socjologicznych zwalać na Stalina.
    Prawda w ustach sędziego nigdy nie jest pojęciem obiektywnym, bo sam sędzia ma swoje subiektywne poglądy, wiarę, ambicje, (np: marzy, żeby tak do TK wskoczyć.. a co! myślicie, że wśród tych 10tyś nie ma wybrańców!). Coś mu się przyśni i uzna to za objawienie. Czasami zaglądnie do pudelka… a pobudzona ciekawością podświadomość notuje niezauważalnie i wypiera wiedzę wynikającą z doświadczenia.
    Czasami taki wybraniec narodu ogląda erdoganową TV i łyka jak pelikan przekaz podprogowy.
    Po wypraniu mózgu, taki sędzia nie będzie stawiał oporów i chętnie wypisze a nawet wymaluje obraz tak chętnie powielany przez MENDIA.

  63. @_dorota #67
    „[…] Ta stalinowska metoda jest tak chętnie używana przez obecne władze i rzesze ich zwolenników. Wystarczy insynuacja i już nie trzeba niczego udowadniać, no bo przecież ‚wiadomo’.”

    .
    Jesteś niegrzeczna i traktujesz czytelników forum jak idiotów. Stwierdzenie, że ta prywatyzacja była przekrętem nie jest, jak to idiotycznie sugerujesz „stalinowską metodą”, ale wynika raczej ze zwykłego szacunku dla ludzi i traktowania innych jako racjonalnych i nie głupszych niż my sami.

    Dlatego to z pewnością BYŁ przekręt, ponieważ każdy normalny człowiek będzie chciał zarobić i zarobi, gdy nadarzy się do tego okazja, a prawna możliwość pociągnięcia go za to do odpowiedzialności jest w zasadzie zerowa.

  64. -krzys,
    1.Fakt, polski system indykatury wymagał reform. Żaden z dotychczasowych ministrów sprawiedliwości tego nie zrobił. Patrzyłem jak męczył się Seremet chcąc coś poprawić na drodze pełnego legalizmu i jak mu przeszkadzał w tym rząd PO. Mogę więc zrozumieć skąd się wzięły zapędy rewolucyjne
    Jednak to co robi PIS, który dokonuje czystek na oślep i zamiast zmieniać system wprowadza ręczne sterowanie faktycznie nie zmieniające systemu
    Jeśli system jest zły lub nie wydolny -trzeba go zmieniać. Rewolucyjna wymiana ludzi na stanowiskach to tylko otwarcie karier dla karierowiczów i hochsztaplerów, co nie trudno już zauważyć, a niedługo będzie można odczuć.
    2. -Spinoza mimo, że -w europejskiej kulturze -„wielki filozof był” nawet w piosence, jest niemalże nieobecny jako autor najważniejszego konstatu że Bóg nie może być traktowany, rozłącznie, ponad swoim dziełem.
    ” „Nie istnieje żadna substancja, która by nie była Bogiem” – Spinoza.
    Odpowiada mi takie ujecie Boga, nie jestem już częścią boskiego planu lecz sam dla siebie tworzę kolejny.
    -A ty nią (Boską substancją Spinozy) jesteś. Jak się czujesz?
    Wrzuciłem, to na forum chcąc zbadać, czy inni też tak to odbiorą. Rezultat był, powiedzmy średni, ale to, że mi przypomniałeś o panu S cenne.

  65. @ 69
    „Dlatego to z pewnością BYŁ przekręt, ponieważ każdy normalny człowiek będzie chciał zarobić i zarobi, gdy nadarzy się do tego okazja, a prawna możliwość pociągnięcia go za to do odpowiedzialności jest w zasadzie zerowa.”

    To za mało, żeby stwierdzić popełnienie przestępstwa. To jest jak czerstwa już uwaga, że każdy facet ma przy sobie narzędzie gwałtu (i wyciągnięcie z tego wniosku, że dokonał).

    Spróbuj coś konkretniej napisać.

  66. @_dorota #71
    „To za mało, żeby stwierdzić popełnienie przestępstwa. […]”

    .
    Czytaj ze zrozumieniem! Przecież napisałem, że to był przekręt, a NIE przestępstwo. A twoje porównanie do „faceta” jest kompletnie nie trafione. Właściwym porównaniem mogłoby być np. porównanie tego przekrętu do sytuacji kierowcy który WIE, że nie ma policji i ma się zastosować do ustawionego na prostej drodze znaku 30 km/h. Chociaż i to porównanie nie jest adekwatne, ponieważ przekroczenie prędkości może jakoś dałoby się komuś udowodnić, a celowego zaniżenia wyceny firmy udowodnić się nie da.

  67. @ 72
    „Przecież napisałem, że to był przekręt, a NIE przestępstwo.”
    A potem ma pretensje, że traktuję go jak głuptasa.

  68. @_dorota @jacek
    „Ta stalinowska metoda jest tak chętnie używana przez obecne władze i rzesze ich zwolenników. Wystarczy insynuacja i już nie trzeba niczego udowadniać, no bo przecież ‚wiadomo’.”
    Polskim fenomenem jest stalinizm ciągle obecny w polskich w sądach:
    niewygodnego świadka po zeznaniach należy skopać lub dac w mordę, tak aby obrażenia były niewielkie a potem insynuować, że ofiara zaczepiała, wyzywała lub wulgarnie gestykulowała a potem umówić „odpowiednich świadków” np: sprawa Krzysztofa Pieczyńskiego.
    Sędzia bez wątpienia zakwalifikuje to jako kłótnię a wtedy może ukarać obu okresem próby czyli sądowa kpina i pośmiewisko (slynne: polish court mockery).
    PS.
    Doroto! Komu taki wyrok pomoże a komu zaszkodzi?
    Sprawca niby zostanie ukarany lecz na domiar złego ofiara zostanie przykładnie ukarana (np bo przeciez wiadomo = insynuacja)

  69. @PK
    co sie stalo z moim postem dla kota?

    [Moźe jest w spamie. Sprawdzę, bo mam mìędzylądowanie. PK]

    [Nigdzie nie ma. PK]

  70. Kilka cytatów.

    https://www.salon24.pl/u/wiescizrosji/844940,wojna-rosyjsko-amerykanska-coraz-blizej

    „Polityk, były zastępca Dumy Państwowej i emerytowany pilot wojskowy Wiktor Alksnis wymienił nowe nieoficjalne straty w pokonaniu kolumny Wagner PMC w syryjskiej prowincji Deir ez Zor:

    „W wyniku nalotu na międzynarodową koalicję kierowaną przez Stany Zjednoczone wśród Wagner PMC, zginęło:
    217 osób z piątego oddziału szturmowego,
    10 osób – z drugiego składu szturmowego,
    94 osoby – z oddziału szturmowego „Wiosna” ( „Karpaty”, a także 13 osób z dywizjonu artyleryjskiego).

    Ogółem 334 osoby – napisał Alksnis w sieciach społecznościowych. – Ponadto duża liczba rannych zmarła i umiera w wyniku poważnych obrażeń w szpitalach.
    Liczba martwych żołnierzy Sił Specjalnych Sił Zbrojnych RF uczestniczących w tej wyprawie jest nieznana”.

    „Ale pytania się mnożą. Amerykanie przemieszczali swe siły powietrzne i rosyjskie centrum w Latakii, musiało ten ruch uchwycić. A zważywszy na to, że choćby AS-130 latają wolno, to było wystarczająco wiele czasu, aby o działaniach powiadomić, również i wagnerowców. Ale dlaczego tego nie zrobiono? Mało, kto w Rosji wierzy, że przypadkowo. Toczy się jakaś gra. O co, chyba niedługo się okaże”.

    „Jak donoszą rosyjskie media, powołując się na źródła informacji zarówno w komitecie spraw obronnych Dumy, jak i w armii, atak mógł być samowolną akcją „lokalnych przedsiębiorców”, którzy chcieli przechwycić strategiczne instalacje naftowe. Tylko, że albo oznacza to naruszenie interesów rosyjskich firm, które mają oficjalne koncesje Damaszku, albo, co jeszcze gorsze samowolną akcję rosyjskich firm naftowych. W praktyce może być mowa o Rosniefcie Sieczina, który jest, jak wiadomo, politycznym patronem rosyjskich służb specjalnych.

    I jeśliby taka była geneza działań na wschodzie Syrii, to z punktu widzenia obecnego lokatora Kremla sytuacja może być niezwykle groźna. Bo tego rodzaju działanie i to na miesiąc przed wyborami jest albo wielką głupotą (to mniejsza z przewin) albo wyraźną niesubordynacją, a nawet buntem części rosyjskich elit siłowych.

    I stąd choroba Putina, który jak donoszą Nowe Wriemia zaszył się z generałami na jakimś odludziu i obmyśla strategię działań. I może się okazać, że będzie chciał, jak to było w przypadku Krymu „pójść do przodu””.

  71. @PK
    Życzę udanego wypoczynku.

    [Dzięki. Na razie widzę, że z telefonu nie mogę moderować. Muszę z tabletu (?) więc będę to robił rzadko. PK]

  72. @PK
    systematycznie wyrzuca moje posty obwarowujac decyzje tekstem: „za szybko wysylasz etc ”
    hmm… 2 posty dziennie to za szybko?
    Czy ktos oprocz Pana moderuje?

    [Nie. PK]

  73. @kot #70
    Spinoza byl rewolucjonista (futurysta swego czasu): zmienil postrzeganie Boga i usunal w dal kosciol.
    Uwolnil ludzi w bytowaniu duchowym od posrednictwa instytucji koscielnych. One staly sie zbedne.
    Efektem byly narodziny wielu egzotycznych parareligijnych organizacji. Zobacz historie USA, swiadkow Jehowy…i wielu wielu innych sekt „oczekujacych konca swiata” albo dzihadystow!
    Spojrz na historie III Rzeszy oczami okultystow tj Himler. Religia i wiara byla i jest potrzebnym narzedziem do podboju swiata i nadal jest, co widac po deklaracjach Departamentu Stanu.
    PS.
    Napoleon powiedzial:
    „religia narodzila sie wtedy, gdy oszust napotkal pierwszego durnia”

  74. A może byśmy dali Gospodarzowi po prostu odpocząć, Panowie? Wynudzić się, rzeczywiście zresetować?
    Potraficie wziąć urlop? No to życzę miłego wypoczynku wszystkim.

    @ Gospodarz
    Jaka szkoda, że Pana żona nie chce publikować zdjęć, które robi. Te ptaki brzmią interesująco.

    [Znalazłem obejście – wszystko gra. Zdjęcia? Pomyślimy. PK]

  75. Znalazłem powód przewlekłości https://www.pb.pl/panstwo-dostalo-rachunek-za-franki-903275

    Przewodniczący wydziału: SSO Rafał Wagner

    „Anna Cudna-Wagner specjalizuje się w procesach sądowych i arbitrażowych, w tym w sektorze bankowo–finansowym. Reprezentowała banki (Bank Millennium, mBank i Pekao) w procesach z pozwów zbiorowych wytoczonych przez tzw. „frankowiczów” w związku z hipotecznymi kredytami mieszkaniowymi. Obsługuje także postępowania z zakresu prawa konkurencji, m.in. dotyczące naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz procesy sądowe przed sądem antymonopolowym. Była pełnomocnikiem stron w postępowaniach przed Sądem Arbitrażowym przy KIG, przed Sądem Polubownym przy Związku Banków Polskich oraz w atbitrażach ad hoc.”

    Takie nadzwyczajne środowisko …

    M.

  76. _Ostatnie zamieszanie międzynarodowe wywołane przez politykę polskiej władzy pokazuje klęskę Kaczyńskiego- i tego z za oceanu
    -jako mężów stanu, którymi czyni umiejętność rozumienia swojego czasu. W dobie galopującej globalizacji
    informacyjnej-gospodarczej-migracyjnej stawianie na izolacjonizm to więcej niż głupota -to błąd.
    A tu masz -zaskoczenie , wydawało się, że polska polityka historyczna, edukacyjna, trmtatadorska, da się robić na użytek wewnętrzny nikt nie będzie się tym interesował -nie zauważy. -czego oni od nas chcą?

  77. krzys Spinoza to nie tylko rewolucjonista na tamte czasy. Zadziwiająco wpisuje się w dzisiejsze rozumienie fizyki.
    Jego spekulacje filozoficzne dopiero dzisiaj znajdują pełne potwierdzenie w fizyce – jej głównego nurtu.
    -Dzisiaj filozofię uprawiają fizycy,
    a wydziały filozoficzne uniwersytetów -scholastykę filozoficzną.
    Jeżeli bym miał wymienić dwóch najważniejszych filozofów współczesnych , to byliby Frank Wilczek i Lee Smolin.
    Tyle,że żaden z nich nie nie grzeje miejsca na półce filozofia. A jako ciekawostkę powiem, że mają przeciwstawne poglądy na emergentne podstawy fizyki.
    To tyle z pokładu „Rejsu”

  78. Rozsądne:
    -„Nie potrafię przewidzieć przyszłości – przez 25 lat w branży IT wielokrotnie mnie ona zaskoczyła.”
    – Dariusz Piotrowski, dyrektor generalny Dell EMC w Polsce”
    -„Teraz mówimy też o sztucznej inteligencji, a w tle cały czas jest Big Data
    Bo – zawsze to powtarzam
    – dane są paliwem cyfrowej transformacji.”
    Kierunek cyborgizacja:
    -„do rozwiązania pozostał w zasadzie jeden problem – jak zamienić ciepło ludzkiego ciała w źródło zasilania takiego czipa.”
    -„czip wszczepiamy pod skórą blisko ucha środkowego, co pozwala przekazywać informacje bezpośrednio do mózgu. To zaś eliminuje potrzebę interfejsu.”
    -„nie będzie potrzeby wpatrywania się w ekran tabletu, komórki czy komputera. Zadamy pytanie lub wypowiemy polecenie, a odpowie nam głos.”

  79. @ _dorota,

    SSN Michal Laskowski (rzecznik): „orzecznictwo w sprawach dotyczących tzw. frankowiczów uwzględniać powinno różne wartości. Obok interesów kredytobiorców, musi ważyć także interesy pozostałych stron, a także interes Skarbu Państwa.”

    PiS jeszcze nikogo nie wymienił a już takie głupoty wygadują, trochę wstyd.

    M

  80. @Kot
    „Spinoza to nie tylko rewolucjonista na tamte czasy. Zadziwiająco wpisuje się w dzisiejsze rozumienie fizyki. Jego spekulacje filozoficzne dopiero dzisiaj znajdują pełne potwierdzenie w fizyce – jej głównego nurtu. -Dzisiaj filozofię uprawiają fizycy, a wydziały filozoficzne uniwersytetów -scholastykę filozoficzną.”

    – Myślę, że to błędne stwierdzenia. Spinoza wcale nie wpisuje się w dzisiejsze rozumienie fizyki (a właściwie co to znaczy – rozumienie fizyki?). Nie słyszałem, żeby Spinoza pisał coś o ogólnej teorii względności, fizyce kwantowej czy też kwantowej grawitacji. To, że np. fizyka pożyczyła sobie od Demokryta z Abdery pojęcie atomu też wcale nie znaczy, że ten starożytny filozof odkrył i zbadał strukturę rzeczywistości. Współczesny atom znaczy zupełnie co innego niż znaczył dla Demokryta.
    Po drugie, fizyka nie zajmuje się filozofią – w ogóle nie stawia filozoficznych pytań. Pyta tylko „jak to się dzieje” natomiast nigdy nie pyta np. „po co?”; tworzy/odkrywa(?) prawa ale nie pyta „skąd się wzięły?”. Fizycy jak wszyscy ludzie mogą oczywiście „filozofować” na własny użytek, żeby stworzyć sobie całościowy światopogląd, ale dla fizyki jako nauki o ścisłej metodologii badania zjawisk jest to bez znaczenia. Zdarza się natomiast, że w tzw. kryzysach fizycy sięgają do filozofii – jako bazy ludzkiej myśli – aby się zainspirować podczas rozwiązywania trudnych abstrakcyjnych zagadnień – tutaj świetnym przykładem jest książka autorstwa Heisenberga „Fizyka a filozofia”. Proponuję jednak zostawić fizykę fizykom a filozofię filozofom bo to – wbrew temu, co się wydaje wielu laikom – są zupełnie różne dziedziny.

  81. -Bruno
    Pewnie 95% po przeczytaniu #84 pomyśli to samo co Ty,…. snując podobne do twoich zastrzeżenia.
    -Chciałem podważyć powszechnie owiązujące poglądy, to że fizyka i filozofia to dwie odrębne dyscypliny i że należy tego podział przestrzegać. -Przeciwnie należy ten ostry podział zanegować, bo filozofia wyrasta z fizyki -nie tylko ze źródła greckiego ale
    także, tego w jaki sposób tworzyła się fizyka XXw.
    Mechanika Newtona, teoria względności Einsteina i fizyka kwantowa Heisenberga każda z tych fizyk…- były konstruowane w oparciu o paradygmaty filozoficzne( ba nawet etyka, która nie sięga źródeł rzeczywistości fizycznej jest słabo umocowana) które zaprzeczały tym wcześniej obowiązującym.
    Jeśli problem, jednoczesności, nieoznaczoności, tego czy istnieje czas, czy jest złudzeniem (większość) czy też, że czas jest podstawową kategorią fizyki , a przestrzeń złudzeniem -Smolin
    Pasjonująca jest dyskusja dwóch współczesnych reprezentantów skrajnie odmiennego rozumienia podstaw fizycznych filozofii (lub filozofii fizyki): Franka Wilczka i Lee Smolina.
    -A co do pytań „po co?” – „skąd się wzięły” To moim zdaniem dotyczy sekwencji; najpierw trzeba zapytać skąd się wzięły, aby móc zapytać -po co .
    Odwrócenie tej sekwencji prowadzi do jej negacji, a tego zgodnie z filozofią Spinozy i współczesnej fizyki robić nie można.

  82. @Kot
    „…Chciałem podważyć powszechnie owiązujące poglądy, to że fizyka i filozofia to dwie odrębne dyscypliny i że należy tego podział przestrzegać. -Przeciwnie należy ten ostry podział zanegować, bo filozofia wyrasta z fizyki -nie tylko ze źródła greckiego ale także, tego w jaki sposób tworzyła się fizyka XXw.”

    – Jest dokładnie odwrotnie. Nie filozofia wyrasta z fizyki ale fizyka, jak wiele innych nauk wyrasta z filozofii. Filozofia była kiedyś jedyną nauką i mieściła w sobie wiele zagadnień, które z czasem wyodrębniły się w autonomiczne dziedziny wiedzy np. matematyka, fizyka, psychologia i wiele innych. Obecnie mówi się o filozofii, że jest jak matka, która swoim dzieciom rozdała cały majątek i sama została z niczym (choć moim zdaniem coś tam jej jeszcze zostało).

    „…Mechanika Newtona, teoria względności Einsteina i fizyka kwantowa Heisenberga każda z tych fizyk…- były konstruowane w oparciu o paradygmaty filozoficzne( ba nawet etyka, która nie sięga źródeł rzeczywistości fizycznej jest słabo umocowana) które zaprzeczały tym wcześniej obowiązującym.”

    – Fizyka w żadnej mierze nie jest tworzona w oparciu o paradygmaty filozoficzne. To niektórzy filozofowie nie potrafią powstrzymać się od popełniania podstawowego błędu – podpierając swoje bajania naukowymi nowinkami. Po deterministycznej fizyce Newtona mieliśmy Demona Laplace’a, po zasadzie nieoznaczoności mieliśmy piewców indeterminizmu przeniesionego na grunt ludzkiej wolnej woli. Takie postępowanie rzeczonych filozofów czy też ich poglądy naraża na śmieszność za każdym razem, gdy zmienia się naukowy paradygmat i gdy nowe, bardziej ogólne prawo wchłania te, które okazują się lokalne.
    A etyka? Ta już chyba kompletnie nie odnosi się do rzeczywistości fizycznej tylko do wartości – aksjologia – dział filozofii zajmujący się nauką o wartościach.

  83. Dla czego rozstał Pan się z Krytyką ?. Pytam bo poruszył Pan ten temat .

    [Z ich inicjatywy. Zapewne z powodów finansowych. Czasem jednak coś tam napiszę – na przykład przed urlopem. PK]

  84. Bruno,
    Jest tak jak napisałeś w pierwszym zdaniu:
    -„Nie filozofia wyrasta z fizyki ale fizyka, jak wiele innych nauk wyrasta z filozofii”
    Czy nie zauważyłeś jednak, że to się kłóci z innym Twoim twierdzeniem, że „– Fizyka w żadnej mierze nie jest tworzona w oparciu o paradygmaty filozoficzne.”? Ale
    pisałem o innym problemie i….. stąd nieporozumienie.
    Współczesna filozofia XXI wieku nie działa! wymień jedno znaczące nazwisko, prócz kota, zasługujące na uznanie w dziedzinie filozofii w XXI wieku.
    ……a fizyka wraz z astrofizyką rozwija się w oszałamiającym tempie, przynosząc co raz to nowe odkrycia niemal z dnia nadzień.
    Żeby te rzeczywistości sformalizować teoretycy potrzebują nowych przesłanek filozoficznych, bo dotychczasowe są niewystarczające.
    -Nazywasz je niekonsekwentnie przesłankami naukowymi.
    Musisz się zdecydować, czy fizyka wyrasta z przesłanek filozoficznych czy naukowych.
    To jedna część problemu, a druga – że filozofia coraz bardziej wyodrębniła się od fizyki i w XX wieku mamy już dwie odrębne
    dziedziny wiedzy, które przestały się komunikować.
    Słusznie piszesz, że gdy filozofowie próbując korzystać z osiągnięć nauki robią to z marnym skutkiem.
    Ale z kolei fizycy nie są w stanie rozwijać swoich teorii bez nowych przesłanek filozoficznych.
    I dlatego SAMI ZACZĘLI ZAJMOWAĆ podstawowymi problemami filozofii.( (aksjologa nie może być indyferentna wobec tego czy świat jest złudzeniem , projekcją, czy czas istnieje i wobec podobnych pytań , które obecnie stawiają i próbują odpowiadać na nie — fizycy )
    Fizyka wyrastając z filozofii nie może być od filozofii separowana
    a z taką niewygodną sytuacją mamy teraz do czynienia.

  85. @Kot
    „Czy nie zauważyłeś jednak, że to się kłóci z innym Twoim twierdzeniem, że „– Fizyka w żadnej mierze nie jest tworzona w oparciu o paradygmaty filozoficzne.”?”

    – Nie ma tutaj sprzeczności. Już pierwsi filozofowie przyrody (Jończycy) wywodzili zasadę świata (arche) nie z abstrakcyjnych rozważań ale z obserwacji świata fizycznego. Podstawowy budulec – czy była to woda, powietrze, czy atom (zainspirowany obserwacją drobin kurzu w świetle słonecznym) był wynikiem doświadczenia a nie filozoficznej spekulacji. Być może nieporozumienie bierze się stąd, że napisałem, że fizyka wywodzi się z filozofii. Podtrzymuję to twierdzenie ale tylko w takim sensie, że fizyka jak i inne nauki była kiedyś w jednym worku z napisem filozofia. Po prostu wszelkie dążenia do odkrywania prawdy o świecie nosiły nazwę filozofii.

    „Współczesna filozofia XXI wieku nie działa!”

    – Co to znaczy „nie działa”? Jednym z podstawowych osiągnięć filozofii jest wyłanianie z siebie nowych zagadnień i dziedzin nauki, które następnie uzyskują autonomię. Pamiętam jak za tzw. moich czasów – kilkanaście lat temu – na wydziale filozofii UJ powstał nowy kierunek studiów – kognitywistyka, koncentrujący zagadnienia z dziedziny neurologii, informatyki, psychologii i niektórych działów filozofii.

    „Żeby te rzeczywistości sformalizować teoretycy potrzebują nowych przesłanek filozoficznych, bo dotychczasowe są niewystarczające.”

    – Nie rozumiem powyższego zdania. Co to według Ciebie znaczy sformalizować rzeczywistość i jak do tego stosuje się przesłanki filozoficzne? Może jakiś przykład?

    „Musisz się zdecydować, czy fizyka wyrasta z przesłanek filozoficznych czy naukowych.”

    – Odwołując się do Jończyków – z naukowych – jeśli przyjmiemy, że konkluzje płynące z doświadczenia są przesłankami naukowymi.

    „Fizyka wyrastając z filozofii nie może być od filozofii separowana
    a z taką niewygodną sytuacją mamy teraz do czynienia.”

    – Wyjaśnij może przede wszystkim co masz na myśli mówiąc „filozofia”. Wtedy być może zrozumiem na czym polega problem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński