A co, jeśli #dobrazmiana okaże się naprawdę dobra?

Odpowiadając na postawione w tytule pytanie, należałoby napisać „oby”. Bo w przeciwnym razie marny nasz los, o wizerunku naszego krają za granicą nie wspominając. 

Załóżmy jednak scenariusz hurraoptymistyczny, a co. Choć mocno w tym przypadku należy wysilić wyobraźnie i zgasić w sobie wewnętrzny racjonalizm. Bo matematyka raczej nieomylną nauką jest…  Przenieśmy się zatem do roku 2019.

500 złotych na drugie i każde dziecko wpada do kieszeni wielu polskich rodzin. (Przypominam, że tylko w tym roku będzie to kosztować jedyne 17 mld złotych. W przyszłym już 25). Jednak (idąc dalej tropem optymistycznego scenariusza) w 2019 roku zaczynamy widzieć pierwsze tego pozytywne efekty. Jest spora szansa na wyjście z kryzysu demograficznego, znacząco poprawiła się sytuacja wielu rodzin, które do tej pory nie miały szansy związać końca z końcem. Stawiając na konsekwentne zwiększanie liczby osób w domowym gospodarstwie, systematycznie zwiększają dzięki temu przychody z tytułu tego świadczenia. Przeznaczają oczywiście te środki na zakupy i podstawowe potrzeby, dzięki czemu rośnie w Polsce konsumpcja i wzrastają wpływy do budżetu z tytułu podatku VAT.

RPP dostrzegając to zjawisko, powoli, ale systematycznie podnosi stopy procentowe. Tym bardziej, że polskie PKB, mimo kryzysu na świecie, utrzymuje zawrotne jak na obecne czasy 4 proc. tempo wzrostu. Ale to dopiero początek, ponieważ efekty zaczyna przynosić powoli realizowany od 2016 roku plan wicepremiera Morawieckiego.

Wypracowane w pocie czoła zyski przez spółki Skarbu Państwa nie lądują w kieszeniach inwestorów w postaci dywidendy. Są przeznaczone na inwestycje i rozwój polskiej gospodarki, a tym przede wszystkim przemysłu. Co jednak najbardziej zaskakujące, dzięki ciężkiej współpracy kluczowych resortów i wdrożeniu innowacyjnych rozwiązań opartych na koncepcji lean management, udało się w Polsce rozwiązać problem kopalń i zalegających na hałdach zapasów węgla. Polski węgiel stał się konkurencyjnym surowcem w tej części Europy i jest nie tylko wykorzystywany u nas, ale i eksportowany poza granice naszego kraju. Nie obyło się oczywiście bez restrukturyzacji i redukcji zatrudnienia. Ale ryzyko się opłaciło. Nowa spółka – Polskie Kopalnie S.A. – już po dwóch latach mogła pochwalić się zyskiem, a sytuację spółki poprawiło jeszcze wejście w 2019 roku na giełdę. Dodajmy, że było to pierwsze od lat spektakularne IPO – na akcję państwowego giganta zapisało się 150 tys chętnych.

Powołany przez ministra Szałamachę specjalny zespół w resorcie finansów rozwiązał jeden z największych problemów, jakie od lat trapiły polski budżet – lukę podatkową w podatku VAT, dzięki której traciliśmy rocznie nawet 40 mld złotych. Już po roku pracy zespołu i wdrożeniu niezbędnych ustaw udało się te straty ograniczyć o połowę. Mało tego – rząd zrealizował także obietnicę złożoną jeszcze przez Platformę Obywatelską (nieistniejąca już partia, która była w Polsce u sterów władzy w latach 2007-2015) i obniżył podatek do VAT do poziomu 19 procent.

Giełda przyjmuje wszystkie zmiany z nieskrywanym entuzjazmem. WIG20 znajduje się aktualnie na poziomie 3200 punktów, powoli zbliżając się do miejsca, które widziane ostatnio było tuż przed wybuchem globalnego kryzysu finansowego w 2007 roku. Co jednak kluczowe, znacząco rośnie liczba osób inwestujących na giełdzie. Są to nie tylko inwestorzy instytucjonalni, ale przede wszystkim indywidualni, którzy w giełdzie widzą szansę na wypracowanie stabilnych i długoterminowych zysków.

Poparcie dla ekipy rządzącej utrzymuje się na stabilnym, 40-proc. poziomie, gwarantując ciągłość władzy, a przede wszystkim szansę na kontynuację realizowanej strategii rozwoju. Pozostałe partie notują przeważnie jednocyfrowe poparcie, w żadnym stopniu nie będąc zagrożeniem w zbliżających się wyborach parlamentarnych dla Prawa i Sprawiedliwości.

Wiele było obaw w kontekście #dobrejzmiany. Jak się okazało, były one zupełnie nieuzasadnione. Polityka chwilowego zwiększenia zadłużenia, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, przyniosła spodziewane efekty. Gospodarka włączyła drugi, a nawet trzeci bieg, dzięki czemu Polska stała liderem w tej części Europy i jednym z najmocniejszych ogniw całej Unii Europejskiej. Lepsze wyniki ma tylko Wielka Brytania, która jak wiadomo w zeszłym roku opuściła europejską wspólnotę.

Powyższy scenariusz jest oczywiście mocno przekoloryzowany, a opisane procesy nieco uproszczone. Ale czy rzeczywiście sprawy nie mają szansy się tak potoczyć? Pozostawię to pytanie otwarte, wracając do codziennych trosk, których niestety dzięki #dobrazmiana póki co przybywa…

 

Szymon Matuszyński
Szymon Matuszyński