Alibaby sen o potędze

Spełniło się marzenie Jacka Ma. Alibaba szturmem zdobyła rynek handlu i dziś cieszyć się może z tytułu największego detalisty świata. W kwietniu wyprzedziła bowiem poprzedniego króla tej konkurencji, czyli legendarny amerykański WalMart.

FOT. Bloomberg

Gdy 3 lata temu pisałem o ambicjach Alibaby stania się największym graczem na świecie (tekst „Alibaba – rozbójnik z Chin”, maj 2013 r.), nie przypuszczałem, że sprawy potoczą się tak szybko. Wtedy sprzedaż Alibaby stanowiła ok. 50 proc. obrotów Amazon. Dziś jest zdecydowanie powyżej osiągnięć całej konkurencji.

To dowód na skuteczną ekspansję e-commerce i potwierdzenie coraz większej bezsilności tradycyjnych detalistów w znalezieniu odpowiedzi na strategie spółek internetowych.  Wyniki Alibaby robią wrażenie. Ale nie mam tu na myśli tylko wartości sprzedaży (ponad 480 mld USD). Zwraca uwagę wysoka efektywność modelu biznesowego: Alibaba osiąga skalę przychodów WalMarta zatrudniając zaledwie 35 tys. osób (dane za marzec 2015 r.), podczas gdy ten tradycyjny detalista daje pracę aż 2,1 mln osób. Imponuje też tempo rozwoju Alibaby. WalMart istnieje na rynku od 1962 r. czyli budował swoją globalną pozycję przez ponad 50 lat. Alibabie zajęło to zaledwie 17 lat, z czego największy wzrost odnotowano w ostatnich kilku latach.

Zarządzający Alibabą mogą być zadowoleni ze sprzedaży. Mają jednak jeszcze sporo do zrobienia, jeśli chodzi o wycenę chińskiego giganta. Chociaż od lutego tego roku kurs spółki istotnie wzrósł, obecnie nadal znajduje się zdecydowanie poniżej ceny IPO w 2014 r. – duża w tym „zasługa” słabnącej kondycji gospodarki chińskiej. Dlatego pod względem kapitalizacji Alibaba nadal ma kogo gonić. W tej kategorii liderem niezmiennie jest Amazon (jego wartość rynkowa zbliżona jest do Facebooka), 4. jeśli chodzi o wartość sprzedaży.

To przemyślenia na temat globalnych liderów. W Polsce też widać pretendentów do stania się liderem e-commerce, wykraczającym poza lokalnym rynek. Kiedyś ABC Data chciała być Amazonem w regionie CEE. Teraz właściwsze będzie porównywanie się do Alibaby. Nasze fundusze razem z ABC Data i BiznesLink właśnie wcielają w życie koncepcję zbudowania polskiego odpowiednika Alibaby. Pod marką BiznesLink działać będą wszystkie serwisy branżowe, które poprzez platformę handlową kierować będą swoją ofertę do firm. Tworząc Alibabę Jack Ma miał tę przewagę, że do dyspozycji był ogromny i bardzo chłonny rynek lokalny. Do dziś sprzedaż poza Chinami generuje mniej niż 10 proc. całego obrotu. Z racji wielkości polskiego rynku BiznesLink od razu musi adresować szeroki rynek zagraniczny i tam szukać źródeł dynamicznego wzrostu.

Tomasz Czechowicz
Tomasz Czechowicz