Banki centralne wracają do starej polityki

Ten tekst jest zmodyfikowanym komentarzem wydrukowanym w „Parkiecie” z 28.06.

W czerwcu Bank of America Merrill Lynch opublikował swoje badanie, z którego wynikało, że w portfelach funduszy udział w akcje zanotował drugi pod względem wielkości spadek w historii tego badania, a udział gotówki w maju zwiększył się najmocniej od 2011 roku. Bank uważa, że jest to kontrariański sygnał kupna (jak wszyscy mówią, że coś stanieje to zazwyczaj drożeje). Powodem tego pesymizmu widocznego w badaniu były obawy o wejście globu w spowolnienie gospodarcze, a nawet w miejscami w recesję oraz o rozpętanie przez Stany Zjednoczone prawdziwej wojny handlowej z Chinami i Unią Europejską.

Po takim wstępie należałoby spojrzeć na wykresy indeksów giełdowych. Owszem w maju indeksy spadały, ale już w czerwcu rosły, a na Wall Street w momencie pisania tekstu atakowały poziomy szczytów wszech czasów. Gdzie ten pesymizm? A może raczej: co się z nim w czerwcu stało?

Odpowiedź jest oczywiście banalnie prosta: zmianę nastrojów wywołały posiedzenie Rezerwy Federalnej (FOMC) oraz Europejskiego Banku Centralnego. W obu przypadkach przesłanie dla rynków finansowych było „gołębie”. Co prawda w przypadku komunikatu Fed ta „gołębiość” ograniczyła się do usunięciu jednego słowa (chodzi o „cierpliwość”), ale rynki zakładają, że do obniżki stóp może dojść już w lipcu. Jeszcze bardziej gołębie było przesłanie Mario Draghiego, prezesa ECB, który wręcz zapowiadał obniżki stóp i wspomaganie gospodarki nowym pieniądzem. Podobnie zachowuje się Bank Japonii.

Fed jest w lepszej sytuacji, bo w ostatnich latach podniósł stopy z zera do 2,25-2,5 procent, więc ma z czego je obniżać. W dużo gorszej sytuacji jest ECB, który trzyma główną stopę procentową na poziomie „zero”. Oczywiście, może obniżać stopę depozytową do sporych poziomów negatywnych oraz stosować poluzowanie ilościowe, czyli skup aktywów z rynku, co zasili system finansowy w gotówkę. Inaczej mówiąc banki wracają w stare koleiny, w które weszły po ostrej fazie kryzysu z lat 2007-2009 i 2010-2012 (ostrą fazę, bo wg mnie on nadal trwa).

Skutki tej zmiany tonu wypowiedzi głównych banków centralnych dla rynków finansowych były łatwe do przewidzenia. Kurs EUR/USD wybił się z kanału trendu spadkowego, co dało prezydentowi Trumpowi asumpt do twierdzenia, że Fed popełnił błąd podnosząc wcześniej stopy, a ECB prowadzi politykę określaną staroangielskim powiedzeniem beggar thy neighbor (po polsku byłoby to „zagłodź swojego sąsiada”). Chodzi o specjalnie osłabianie swojej waluty po to, żeby zwiększyć konkurencyjność gospodarki. To taka odmian moralności Kalego – jeśli USA by to robiły to dobrze, ale jeśli robi to strefa euro to źle. 

Oczywiście zareagowały też rynki akcji. Indeksy w USA zaatakowały rekordowe poziomy, w Europie rosły, drożały też akcje w Chinach. Bardzo mocno podrożało złoto. Jego cena wybiła się z trwającego od lutego 2019 klina spadkowego, co było sygnałem kupna. Reakcja była książkowa – zapowiedzi obniżki stóp, słabszy dolar i po części wzrost napięcia na linii USA – Iran musiały doprowadzić do takiej reakcji. Na razie jest to jednak tylko korekta w bessie, bo cena nie zniosła nawet 50. procent spadku ze szczytu w 2011 roku (1.900 USD). Zanurkowały rentowności obligacji – niemieckie odnotowały największe w historii minusy – trzeba dopłacać, za ich posiadanie…

Załóżmy teraz, że dojdzie do zawarcia umowy handlowej USA – Chiny i nie dojdzie do wojny USA – Iran. Oba założenia są bardzo odważne, bo przecież wszystkie decyzje są jedynie w głowie Donalda Trumpa, a (jak pokazała niedawno sprawa odwołania ataku na Iran) te decyzje mogą się zmienić nawet po ich podjęciu. Byłoby to śmieszne, gdyby nie było straszne…Nie będziemy jednak zajmowali się na razie tym, że USA doprowadzą do globalnej recesji.

Zakładam jednak, że temat umowy USA – Chiny długo jeszcze nie zostanie ostatecznie rozwiązany. Owszem po szczycie G-20 rynki wpadły w euforię, bo Trump zawiesił (nowe) cła na chińskie produkty, a rozmowy mają zostać wznowione, ale przestrzegałbym przed nadmiernym optymizmem – strony nadal są bardzo dalekie od siebie i nadal każda pogłoska będzie na zachowanie rynków wpływała.

Pozostaje zająć się „gołębimi” bankami centralnymi. Zgadzam się z komentatorami/analitykami, którzy twierdzą, że banki wchodząc w te stare koleiny zachowują się jak narkomani, którym nie wystarcza już stara dawka trucizny i muszą ją zwiększyć, żeby osiągnąć pożądany skutek. To działa i działać na razie będzie. Szczególnie widać to na GPW, która czeka na PPK (od 1. lipca ruszyły, ale do pełnego wymiaru jeszcze daleko) i zmiany w OFE.

Fundusze gromadzą lub parkują dla PPK akcje. Mogą się przeliczyć, bo sondaże pokazują dużą wstrzemięźliwość Polaków, jeśli chodzi o ten program. Podobno 41,5% chce program opuścić, a większość dużych firm zdecydowanie woli PPE od PPK. Oczywiście nie te państwowe ;-). Na razie jednak oczekiwania powinno bykom pomagać. Kluczowy jest teraz na WIG20 poziom 2.420 pkt. Jego pokonanie dałoby mocy, techniczny sygnał kupna.

Wróćmy do fundamentu zwyżek, czyli do banków centralnych. Od wielu lat mówiłem o diabelskiej alternatywę, którą miało być pojawienie się większej inflacji w warunkach ultra-łagodnej polityki banków centralnych. To był błąd, bo duża inflacja się nie pojawiła. Okazało się, że nie było dużej inflacji, ale pojawiło się osuwanie się gospodarek w kierunku wyraźnego spowolnienia. Jak widać polityk banków uratowała co prawda świat przed katastrofą, ale nie doprowadziła do trwałego wzrostu gospodarczego.

Zastosowanie ponownie tego samego lekarstwa być może na chwilę podbije wzrost gospodarczy, ale zakładam, że będzie to trwało krócej niż ostatnie odbicie. Te cykle ożywienie – spowolnienie – kolejne poluzowania ilościowe (zwane nieprawidłowo „drukowaniem pieniędzy”) będą według mnie coraz krótsze. W końcu dojdzie do prawdziwego druku pieniędzy, a na samym końcu do utraty wiary w fiat money. Cały ten mega-cykl potrwa jednak wiele lat i mam nadzieję, że ostatniej fazy już nie doświadczę.

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. „Cały ten mega-cykl potrwa jednak wiele lat i mam nadzieję, że ostatniej fazy już nie doświadczę.PK”

    A dlaczego nie? Przecież z pkt widzenia analityka, to bedą bardzo interesujące czasy.

    Warszawiak.

    PS. „Jak widać polityk banków….” – literòwka.

  2. -„Prawo to pewna umowa społeczna, której przestrzeganie umożliwia zapobieganie dyskryminacji i w miarę spokojne życie obok siebie wielu ludzi, często o skrajnie odmiennych poglądach na życie i świat, kierujących się odmienną filozofią postępowania, wartościami i zasadami. Państwo prawa to państwo, w którym władza zachowuje neutralność wobec poglądów wyznawanych przez obywateli”
    Ale można sobie wyobrazić prawo dokładnie na odwyrtkę:
    -Wszyscy objęci prawem powinni mieć jednakowe poglądy, a każdy
    kto ich nie respektuje powinien być karany z całą surowością prawa!
    -Co wybierasz?

  3. …”Od wielu lat mówiłem o diabelskiej alternatywę, którą miało być pojawienie się większej inflacji w warunkach ultra-łagodnej polityki banków centralnych. To był błąd, bo duża inflacja się nie pojawiła. Okazało się, że nie było dużej inflacji, ale pojawiło się osuwanie się gospodarek w kierunku wyraźnego spowolnienia. Jak widać polityk banków uratowała co prawda świat przed katastrofą, ale nie doprowadziła do trwałego wzrostu gospodarczego.”………

    Tak się stało… bo tak się stać musiało…

    Wyjaśnienie można znaleźć w tekście na moim blogu… z którego przytaczam zasadnicze tezy zaprezentowane
    we wstępie:

    …”Pieniądza do gospodarki, umożliwiającego jej wzrost, dostarcza nie „druk” pieniądza przez Bank Centralny czy QE ale deficyt rządowy, który w rosnącej gospodarce powinien stale być dodatni, czasami większy, czasami mniejszy, a dług rządowy nie powinien maleć.

    Skup obligacji rządowych przez Bank Centralny od banków komercyjnych nie zmienia podaży pieniądza w obiegu M1, a więc nie zwiększa inflacji i nie wpływa na poprawę koniunktury.”…

    Jest to oczywisty wniosek wynikający z analizy działania systemu finansowego „fiat money” opartej na matematyce i zasadach księgowości… według metodologii zastosowanej przez ekspertów Banku of England zaprezentowanej w publikacjach cytowanych w linkach na końcu tekstu w moim blogu:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    Wystarczy przeczytać… i wszystko staje się jasne.

  4. Pański artykuł Panie Piotrze nie mówi jak się przygotować i czy w ogóle można się przygotować ?. Pamiętam że Pan tuż po wybuchu kryzysu 2008 zalecał w przypadku gdyby nie dało się go opanować, zakup ziemi do 1h w celu przygotowania się do prowadzenia gospodarki naturalnej . To tak w skrócie było o uprawie marchewki 🙂 .
    Ostatnio zalecał Pan jednak oszczędności lokować w polskim złotym co w Pańskiej perspektywie może wydawać się logiczne ale 30 – 40 latkowie w obliczu krachu wiary w fiat money powinni może robić coś zupełnie innego .
    Np. sukcesywnie skupować złoto i przechowywać je w domowym sejfie . Pamiętam że ktoś (Korwin?) kilka lat temu mówił że nadejdzie taki czas że ludzie za sztabkę 1oz będą oddawać domy . Znany ekonomista i polityk zalecał w przypadku materializacji podobnego scenariusza emigrację do Australii . Zapytany dla czego tam odpowiedział że dla tego że to daleko i że nigdy nie było tam wojny .

    [Mówiłem i nadal mówię o lokowaniu 10% w fizyczne złoto. To ma coraz większy sens. PK]

  5. „[Mówiłem i nadal mówię o lokowaniu 10% w fizyczne złoto. To ma coraz większy sens. PK]”

    No mówił Szanowny Pan, w starych ksiażkach też tak piszą ale należy dodać, że te 10% lokowane w złocie, nawet przy założeniu, że w krótkim czasie wartość jego wzrośnie nam nawet o 100%, to i tak będziemy bardzo do tyłu gdy pozostałe 90% kapitału spadnie nam o 50 czy 80%, ponieważ w tym przypadku to złoto zabezpieczłoby nem spadki na tych 90% kapitału o ok 12%. Kropka.

    Tak sobie myślę, że w złocie z przyzwyczajenia pracują jeszcze emeryci a te młode będą zabezpieczać się kupując przykładowo za 20% kapitału Librę, GlobalCoina lub jakieś inne cóś.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Gdyby znikła wiara we fiat money to złoto zdrożałoby nie o 100% a o tysiące procent. PK]

  6. Zajrzałem sobie do „Wysokich obcasów” a tam takie cóś:

    „Kryzys męskości to wina emancypacji, ładne, wykształcone kobiety nie powinny pozostawać niezapłodnione, a dziecko powinno wiedzieć, że kontakt z ojcem trzeba sobie wywalczyć”

    „Bywa, że on się lubi zdenerwować, powiedzieć brzydkie słowo. To tkwi w mężczyźnie”. Myślałam, że to ASZ Dziennik, a to ojciec prezydenta RP”

    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,100865,24941994,cala-prawda-o-kobietach-myslalam-ze-to-asz-dziennik-a-to.html#S.wysokie_obcasy-K.C-B.3-L.1.maly

    Jakie to jest obrzydliwe lub jakiś żart?

    W.

  7. @warszawiak – przecież to prosta konsekwencja teori Darwina którą lewica uwielbia ( choć wybiórczo jak zwykle) Naprawdę w czasach gdy o „aborcji” mówi się nawet po urodzeniu a eutanazja ( po polsku zabijanie ) jest już standardem w wielu krajach oburza cię stwierdzanie takich oczywistośći ?

    To jest idealny przejaw dwójmyślenia – potwierdza się tylko żę niemcy mają to opanowane w stopniu mistrzowskim.

  8. W dyskusji na temat rozwoju sytuacji na swiecie mysle ze nalezy uwzglednic rowniez to sie dzieje z klimatem i przyszle skutki niszczenia przyrody mysle ze wiekszosc z nas rowniez gospodarz doczekamy sie wniedalekiej przyszlosci ze nie bitcoiny.zloto/ czy inna aktywa tylko problemem bedzie zywnosc i woda i te aktywa pogodza wszystkie pozostale.

    [Ma Pan rację, że to jest kolejne zagrożenie (niewykluczające innych), ale skutki dla naszej cywilizacji mogą być katastrofalne za kilkadziesiąt lat. Klimat tak szybko się nie zmienia. PK]

  9. @gospodarz – kiedyś rolę złota odgrywało z powodzeniem srebro – obecnie zredukowane do roli metalu przemysłowego. Nie byłbym taki pewny że złoto zachowa swój odwieczny urok i nie zostanie też zredukowane – a to przedewszystkim dlatego że jest go całkiem DUŻO – i to zarówno w skorupie ziemskiej jak i w materiałach do recyclingu ( stara elektronika zawiera go tysiące ton).
    Do roli złota znacznie lepiej nadawała by się platyna – ale z róznych przyczyn tak się nie dzieje.
    A w razie W to to równie dobrze a czasem znacznie bardziej przyda się jakiś Walther za paskiem niż uncja złota którą ciężko się nosi.

    [Wcale nie jest to tak dużo. Mam wrażenie, że pisał Pan to bez pogłębienia wiedzy w literaturze… PK]

  10. „[Gdyby znikła wiara we fiat money to złoto zdrożałoby nie o 100% a o tysiące procent. PK]”

    Czy wierzy Szanowny Pan, że Amerykanie dopuszczą do utraty wiary w dolara? Bo ja nie.
    Skończyły się czasy, ze Kolany mógł straszyc indyjskimi czy chińskimi wieśnuakami, bo tam popyt wzróśł na pierścionki 🙂 🙂 🙂

    Jak wytłumaczy Szanowny Pan, że przed kilku laty na całym świecie w handlu brakowało fizycznego złota a cena złota spadała?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    PS. A tak marginesie zawsze twierdził Pa, że tylko wróżka może przewidziec to co będzie za kilka lat a sam przypuszcza, że w przyszłym XXII wieku złoto moze zdrożeć nawet o 1000%…. no i co z tego za przeproszeniem… 😉

    [Mam wrażenie, ale chciałbym się mylić, że znowu idzie Pan po równi pochyłej… ostrzegam, ale tym razem odpowiem:

    1. Tak, wierzę. A Pana brak wiary w Chiny i ich przyszłe możliwości wynika chyba tylko z braku wiedzy.. USA powoli (POWOLI) będą swoją pozycję traciły.

    2. Proszę przeczytać trochę książek. Wtedy zobaczy Pan dlaczego fizycznego może brakować, a papierowe tanieć. To elementarz.

    3. To ostatnie było wyjątkowo durne… upał działa. Komentował nie będę.

    PK]

  11. P Piotrze ja niestety jestem wiekszym pesymistom dotychczasowe zmiany klimatyczne przebiegaly w miare liniowo ale ostanio widac wyrazne przyspieszenie zmian a poniewaz w przyrodzie wystepuje rowniez dobrze Panu znane sprzezenie zwrotne wyk
    kres zmian moze bardzo szybko przybrac ksztalt hiperboli czego oczywiscie nie zycze nikomu na pocieszenie moje i Pana uwzgledniam tzw czynnik wiekowy a poniewaz jestem w Panskim wieku mam nadzieje ze ewentualna meczarnia nie potrwa dlugo

  12. -https://krytykapolityczna.pl/kraj/adam-leszczynski-robert-biedron-prze-wyborami-2019/
    -Niestety muszę się zgodzić!
    Instynkt Gospodarza okazał się lepszy od mojego!

  13. Czy na pewno zagrożenie czy szansa? Bo wszak od nas zależy jak wykorzystujemy narzędzia

    -„Christina Larson argumentuje, że w istocie Chiny można uznać za kraj bardziej demokratyczny niż inne, ponieważ władze na bieżąco analizują realny „głos obywateli” (ich decyzje konsumenckie, rozmowy prywatne, zachowania finansowe itd.) i wykorzystują tę informację do optymalizacji zarządzania państwem i regionami. Dzięki temu Chiny w porę dostrzegły i zneutralizowały zagrożenia, które przetoczyły się przez Zachód oraz Wschód: falę fake newsów, wzrost prawicowego populizmu, ruch antyszczepionkowy, zaprzęgając swoje technologie oraz personel tzw. Wielkiego Muru Ogniowego (Great Firewall).
    https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/chabik-big-data-to-szansa-dla-demokracji/

  14. Mam komunikat, że za szybko wysyłam komentarze. Czy ten komentarz w ogóle wszedł?

  15. „…że znowu idzie Pan po równi pochyłej…….PK”

    Nie, nie idę, dlatego ograniczę się do tego:

    „Proszę przeczytać trochę książek……”

    Czytam wiele książek ale pomimo to, gdyby Szanowny Pan był tak uprzejmy i polecił mi, nam… kilka ostatnio przeczytanych w tym temacie, to ja i zapewne pozostali Forumowicze, bylibysmy bardzo Panu wdzięczni.

    Warszawiak.

    [Szkoda czasu, bo w pozycjach, które podobno Pan czytał sprawą cen fizycznego i papierowego złota była wyjaśniona, ale Pan albo zapomniał albo nie zrozumiał. A w ogóle to na poziomie Pana poprzedniego postu nie chce mi się rozmawiać. PK]

  16. #7 @karroryfer

    „….oburza cię stwierdzanie takich oczywistośći ?”
    „To jest idealny przejaw dwójmyślenia – potwierdza się tylko żę niemcy mają to opanowane w stopniu mistrzowskim.”

    Czy mógłbyś jaśniej, bo nic nie kumam….

    W.

  17. …”na samym końcu do utraty wiary w fiat money. „….

    Fiat money nie ma oparcia w wierze… tylko w REALNYCH zdolnościach produkcji dóbr i usług kraju w którym funkcjonuje ta waluta (patrz równanie Fischera).

    Natomiast (wysoka) cena złota jest wynikiem tego, że posiadacze złota w większości nie puszczają go w obieg… i prosta zasada podaży-popytu powoduje wzrost jego ceny.
    To powoduje przeświadczenie, że opłaca się trzymać swoje zasoby finansowe w złocie… co jeszcze bardziej zwiększa popyt i zmniejsza jego podaż… typowe samo napędzające się błędne koło spekulacyjne… i to jest właśnie WIARA… w jego wartość (ekonomia behawioralna).

    Jeszcze bardziej ten mechanizm dotyczy bitcoina… bo złoto ma przynajmniej jeszcze zastosowanie jako surowiec w produkcji… a bitcoin to czysta spekulacja (patrz ostatni wzrost ceny bitcoina… praktycznie nikt nie używał go do płatności za zakupy).

    PS
    Banki Centralne kupujące złoto to też spekulanci… obecnie nie ma (chyba) na świecie waluty opartej o parytet złota.

  18. „…..bo w pozycjach, które podobno Pan czytał sprawą cen fizycznego i papierowego złota była wyjaśniona…..PK”

    Tak, tylko przykładowo w książkach „Wojna o pieniądz….” było wyjaśnione odwrotnie niż Pan teraz twierdzi.
    Ponownie proszę o wskazanie Pana zdaniem właściwych tytułów , do których powinienem ponownie zajrzeć gdzie jest potwierdzenie a może tylko przypuszczenie, że:

    „Wtedy zobaczy Pan dlaczego fizycznego może brakować, a papierowe tanieć. To elementarz.PK”

    Warszawiak.

    [A ja ponownie informuję, że za poprawiacza Pana pamięci służyć nie będę 😉. A tak serio to naprawdę dziwię się że Pan tego nie rozumie. PK]

  19. [skutki dla naszej cywilizacji mogą być katastrofalne za kilkadziesiąt lat. Klimat tak szybko się nie zmienia. PK]

    W komentarzu, który nie wszedł zwracam uwagę na to, że zmiany klimatu przyspieszyły w sposób zaskakujący. Mamy w czerwcu w naszym regionie dodatnie odchylenie od średniej temperatury o ponad 5 stopni C. To gigantyczna zmiana:
    https://twitter.com/DoskonaleSzare/status/1145599458274611200

    Występują już u nas braki wody, jesteśmy na granicy dużych pożarów lasów. Stan suszy rolniczej jest faktem. Katastrofa u progu.

    To, co się dzieje jest tak istotne, że to może być game changer dla gospodarki i polityki.

  20. @_dorota #14
    Wysyłąj poprzez naciśniecie ENTER.
    Ja od pewnego czasu zatwierdzam wysyłkę enterem.
    Od tego czasu przestały się pojawiać, komunikaty, że za szybko wysyłam komentarze.
    PS
    Zamknąłem 5L po 2320 a należało przypilnować i wszystko zamknąć!

  21. W porządku pozostańmy przy teoretozowaniu co było gdyby było lub co będzie gdy na kontraktach wielu będzie chciało otrzymać fizyczny towar….
    Pozostaję przy tym co napisałem w #5 i na tym kończę temat……

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  22. „Na PPK domyślnie będą co miesiąc trafiać: wpłata pracownika w wysokości 2 proc. wynagrodzenia oraz wpłata pracodawcy w wysokości 1,5 proc. Nie wszyscy jednak wiedzą, że wpłata pracodawcy będzie stanowiła dla pracownika przychód podlegający opodatkowaniu. Wobec tego pracodawca będzie zobowiązany potrącić zaliczkę na podatek dochodowy z tego tytułu z wynagrodzenia pracownika.
    „Na rękę” pracownik dostanie więc mniej nie tylko o 2 proc., które pójdzie na PPK, ale też o dodatkową zaliczkę na podatek za wpłatę od pracodawcy.
    W skali miesiąca nie mówimy o znaczących kosztach. Przykładowo, dla osoby zarabiającej 5 tys. zł brutto, wpłata pracodawcy na PPK wyniesie 75 zł (1,5 proc. z 5 tys. zł), a więc zaliczka na podatek dochodowy z tego tytułu wyniesie 14 zł miesięcznie. To może niewiele, ale w skali roku daje już 168 zł. Przy pensji 4 tys. zł brutto podatek wyniesie 11 zł miesięcznie (132 zł rocznie), a przy pensji 6 tys. zł zapłaci się 16 zł podatku (192 zł). Podane kwoty mogą być o kilkanaście złotych niższe w skali roku, jeśli dojdzie do obiecywanej obniżki stawki podatku PIT z 18 do 17 proc.
    O dodatkowym podatku warto pamiętać, kiedy będziemy cieszyć się z dorocznej dopłaty rządowej dla osób odkładających na PPK. Będzie ona wynosić 240 zł. Wychodzi więc na to, że w dużej części (a czasem wręcz w całości) pracownicy sami ją sobie sfinansują płacąc wyższy podatek.”

    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24952522,oszczedzasz-na-ppk-zaplacisz-wyzszy-podatek-sam-sfinansujesz.html?fbclid=IwAR2PDwLm0oJbJfGaXJnh5L7d11ly2YZ_cVv-lAKi0pxCuVhW8B64Sln_Vow#s=BoxOpImg2

  23. mały acz znaczący news
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24954078,marek-belka-jednak-skorzystal-z-lotniska-w-lodzi-na-tasmach.html
    Nie znałem tej wypowiedzi Belki – ale wygląda na to że on już 7 lat temu popierał CPK 😛

    @gospodarz – ekspertem od złota na pewno nie jestem jednak jego wydobycie to około 3 tyś ton rocznie !
    A srebra wydobywa się tylko 10 razy tyle ( z czego 2/3 idzie na cele przemysłowe ). Oczywiście rozumiem że złoto jest bardziej porządane i wzbudza emocje – ale także z tego powodu prawie całość wydobytego przez ludzkość złota jest nadal dostepna
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ile-zlota-jest-na-swiecie-7502383.html
    To tylko taka krótka refleksja na gorąco ( wczoraj było 😉 – po prostu chciałem zwrócić uwagę że w zachowaniu cen złota mogą być jeszcze dodatkowe czynniki o których się nie wspomina ( jak np ten że podobno odnaleziono planetoidę zbudowaną w większości ze złota i podobno nawet możliwą do eksploatacji 😛 )

  24. Johnson jest podobny do prezydenta Trumpa.
    Kłamcy u steru rządów
    Kłamstwa-„…przyczyniały się do lepszej sprzedaży gazety; odpowiadały też nowojorskiemu stereotypowi bezczelnego, wulgarnego-ale-odnoszącego-sukcesy biznesmena – wielu chciałoby się stać kimś takim. Kierował fałszywą instytucją dobroczynną, promował oszustwa biznesowe, stworzył zmyślony „uniwersytet” – bo część odbiorców uznawała to wszystko za atrakcyjne, a nikt nie troszczył się o to, żeby go zdemaskować”.

  25. -Spotkałem się z teorią, wg. której każdy okres postępu kończy się powstaniem oligarchii skutecznie blokującej możliwości dalszego rozwoju. Kolejny cykl rozwojowy zaczyna się wtedy gdy powstaną siły , które będą w stanie odsunąć od władzy dotychczasowe struktury oligarchiczne.
    Europa dlatego odsuwa się od Ukrainy, bo jej rozwój został uniemożliwiony przez powstanie struktur oligarchicznych.
    Rzecz, którą mogę Kaczyńskiemu zaliczyć jako pozytyw,
    to to że w przeciwieństwie do Orbana (wg. mnie) nie opiera się na oligarchach, tylko na łajdakach, którymi pogardza i
    po jakimś czasie likwiduje nie dopuszczając do zbytniego umocnienia się na swoich pozycjach.

  26. @_dorota #26
    Uzywaj entera.
    Dlaczego Chinskie czy Indyjskie firmy zeglugowe/importujace iranska rope nie zarejestruja dzialanosci w rajach podatkowych lub na Kajmanach aby uniknac sankcji amerykanskich?
    Dlaczego wylaczaja transpondery AIS przeplywajac przez ciesnine Ormuz?
    Moga podac wymowke, ze: „ze strachu przed atakiem piratow operujacych pod nosem V Floty”.
    Jesli ataki byly fingowane lub byc moze sa zdarzerniami incyndentalnymi, to ropa powinna zleciec do 50usd. Powinna spasc tym bardziej, ze Iran bez zaklocen exportuje oferujac rabat nawet 17usd/barrel!!!

    @ogif
    Co powiesz na 150% zysku w pol roku??? Nawet pomylkowo kupione 10L po 2250 daje zysk.
    Zamykac pozycje czy czekac na dalszy wzrost i … wakacyjne niczym niezmacone wybicie z boczniaka na WIG20???
    Przypominam, ze w kwietniu odpadlismy z poziomu 2360-2370. Jeszcze jeden procent i bedziemy testowac od dolu wczorajszy szczyt w nadziei na dialog w Chimeryce.

  27. Idą nowe czasy. Na szefa Komisji Europejskiej wybrali robota. Skończyła studia medyczne, studiowała ekonomię na prestiżowych uczelniach, zrobiła doktorat, a wszystko to jako matka SIÓDEMKI dzieci. Żaden człowiek by czegoś takiego nie dokonał. Era robotów nastała wcześniej niż myślałem.

  28. @ogif – dobre :P. ale jak widać rodzenie dzieci nie przeszkadza w karierze 🙂

    A poważniej – to coby nie powiedzieć sukces V4 ( więc i Polski ) – ciekawe czy totalna zamilczy to czy wbrew faktom i interesom będzie krytykowała nie wybranie socjalisty …

    [Nowa szefowa KE jest zwolenniczką konfederacyjnej postaci UE. A Timmermans nadal vice-. Rzeczywiście sukces 😉. PK]

  29. Nie byłem tu wiele lat … 😃 ale dalej jest Pani Dorota i Warszawiak 🥴 który drze koty z panem Piotrem – wszystko wiec sie zmienia oprócz tego forum. Pozdrawiam benito

  30. @ 28
    W polityce i biznesie takie kobiety się zdarzają – np. Marissa Mayer. I nie tylko kobiety, w zasadzie każdy szef wielkiej korporacji jest/był, jakby to powiedzieć, „robotem” (szerzej o tym psychiatria). Jobs, Zuckerberg, Musk.

    Ludzka psychika gorsza może być od robota 🙂

  31. Po takim wyniku wyborow do parlamentu znalezc poparcie nie bedac dzieciorobem nie ma szans

  32. @gospodarz – konfederacja to ciekawy pomysł ale nie do przewalczenia ( przynajmniej do czasu do kiedy Niemcy nie spłacą Greków 🙂 więc taki otwarta jej zwolenniczka jest nawet wskazana aby było wiadomo o co (niemcy) grają. A co to Franca to jeszcze wczoraj wszyscy pokowcy martwili się co powie pis jak jednak go wybiorą.
    Ja jak pisałem wielokrotnie krytyka pis nie przeszkadza – ALE pod warunkiem że jest równa wobec wszystkch. Jeśli jakiś oszołom mówi o zagrożeniu demokracji w PL JEDNOCZEŚNIE nie dostrzegając problemu w Kataloni, traktowania żółtych kamizelek czy wybierania przez polityków sędziów w niemczech to wiem że jest po prostu marionetką sterowaną przez większych graczy …

    [A dla mnie to Pana postawę określić można sformułowaniem „a u was Murzynów biją”. Pisowski symetryzm. PK]

  33. „[Nowa szefowa KE jest zwolenniczką konfederacyjnej postaci UE. PK”

    Tego to Szanowny Pa nie wie, ponieważ zwolenniczką była gdy to teoretycznie było realne a obecnie nie sądzę, żeby to forsowała, na to jest zbyt mądra i inteligentna…… szczególnie w porównaniu do tego pajacowatego pijaka, który przynosił wstyd Europie….

    „Moim celem są Stany Zjednoczone Europy, o strukturze takiej jak Szwajcaria, Niemcy czy USA” – mówiła w wywiadzie w roku 2011. „Wyobrażając sobie Europę moich dzieci lub wnuków nie jako luźny związek państw uwięzionych w swoich narodowych interesach” – dodała w innej rozmowie cztery lata później.”

    Jedno jest pewne na te ciężkie czasy może bedziemy mieli europejskiego przedstawiciela, który bedzie godnym partnerem podczas negocjacji europejsko-ameryjańskich i europejsko-chińskich też.

    Tak czy inaczej, to dzięki pisowskiej dyplomacji to ew. będzie możliwe a jezeli tak, to kazdy to musi przyznać.

    Warszawiak.

    PS. „A Timmermans nadal vice- PK” – no właśnke tylko vice…. a jeszcze dzisiaj przed południem wielu 😉 twierdziło, ze będzie szefem….

  34. P Piotrze jak Pan ocenia zmiane w EBC czy jest szansa ze wreszcie na czele EBC stanie ktos lepszy od Dragiego ?

    [? Nie widzę różnicy. Ta sama ekipa. PK]

  35. @gospodarz – rozumiem że zamykanie Katalończyków w więzieniach jest dla Pana mniejszym naruszeniem demokracji niż wybieranie sędziów przez „niewłaściwą” większość sejmową.
    No muszę powiedzieć że to ja GRATULUJĘ.

    [Proszę idiotyzmów nie wypisywać. Udaje Pan, że nie zrozumiał mojej uwagi czy rzeczywiście jest Pan tak mało lotny? PK]

  36. @33
    Proszę nie pisz półprawd . W Niemczech sędziów do SN wybierają politycy jedynie z pośród tych kandydatów których wyłoniła wcześniej rada prezydialna macierzystego sądu składająca się z prezesa i innych sędziów tego sądu . Rebelia w Katalonii został wywołana przez separatystów a nie społeczny ogół . Hiszpania ma prawo podejmować działania o utrzymanie tego regionu jako składowej swojego państwa i to nie podlega dyskusji . Region ten od lat cieszy się niezwykle szeroką autonomią nieznaną gdzie indziej w europie. Jak krytykujesz działania Hiszpanii w tej sprawie to proszę przypomnij sobie nerwowość polskiej polityki podczas wzmożenie jakie na Śląsku wywołał zupełnie przecież pokojowy i demokratyczny ruch autonomii tego regionu .
    Jeżeli chodzi o żółte kamizelki to ten społeczny ruch ulegał stopniowej kryminalizacji w miarę jak opuszczali go obywatele zastępowani przez bandyckie bojówki i dziś nie stanowi siły . Przypominam że członkowie tych falang niszczyli samochody polskich kierowców Tirów zatrzymanych na blokadach a jeden z przerażonych polskich kierowców próbując się przez taką blokadę przebić potrącił śmiertelnie demonstranta .

  37. Warszawiak pisał:

    „Tak czy inaczej, to dzięki pisowskiej dyplomacji to ew. będzie możliwe a jezeli tak, to kazdy to musi przyznać.:”

    Rozumowanie Europy Zachodniej było takie, jeżeli Ursula von der Leyen zostałaby wysunięta jako pierwsza kandydatka, to PIS sprzeciwiłby się, dlatego jako pierwszy kandydował A Timmermans i było pewne, że nie przejdzie.
    Ursula von der Leyen prawdopodobnie została wybrana, ponieważ jest tez gwarancją, ze dla Polski będzie łagodniejsza, bo Jarek reparacjami trzyma Niemców w szachu.

    Fakt faktem jest, że najważniejsze stanowiska będą obsadzone przez Nidmców i Francuzów i tak miało i powinno być, a PIS może swoim wyborcom przekazać, że to on rozdawał karty… 😉

    Warszawiak.

  38. @Warszawiak
    „Jarek reparacjami trzyma Niemców w szachu.”

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂
    Genialny Wódz, wybitny Strateg, Ojciec Narodu i Słońce Europy, trzyma Niemców w szachu. Tylko czekać, jak będzie rozdawał karty na Kapitolu, pouczał EBC i FED oraz trzymał w garści Kima.

  39. Drogi Jacku!

    Piszesz:

    „Genialny Wódz, wybitny Strateg, Ojciec Narodu i Słońce Europy….”

    Z tym Słońcem Europy, to trochę przesadziłeś 🙂 🙂 , w oczach Zachodnjej Europy raczej Mrok Europy a Waszemu Wodzowi wystarczy, żeby zostawili Go w spokoju i przymrużyli oko na zachodzące zmiany i dzìęki wiszącym ew. reparacjom tak będzie. Kropka.

    EU byłaby durna gdyby zbyt angażowała się w polskie sprawy gdy polskie społeczeństwo daje na te zmiany przyzwolenie a w protestach bierze udział 100 czy 1000 osób a na blogu 85% popiera PIS i jest zadowolona z pisowskiej europejskiej polityki.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  40. @gospodarz – tylko próbuję ustalić jakie dla Pana są kryteria stopnie naruszeń demokracji. Bo np dla mnie BRAK pałowania przez policję w Polsce od 3 lat ( niezależnie czy to marsz KOD czy Niepodległości ) jest wyraźną poprawą. Nie twierdzę że jest idealnie a nawet dobrze ale jest LEPIEJ – dokładnie przeciwnie niż w co najmniej kilku krajach zachodu. To o tyle istotne i ciekawe że podobną do Pańskiej postawę prezentuje kilkaset tysięcy ludzi – nie mogę oprzeć się wrażeniu że naśmiewanie się przez nich ze sterowania przez media np. z wyborców Trumpa jest nieco zabawne 🙂

    Apropo demokraty wybiórczego – https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/601634,frans-timmermans-osaka-komisja-europejska.html

    [Mocno sugeruję, żeby mnie Pan nie wkurzał. I tak za bardzo Pana toleruję… Próbuje Pan (bardzo nieudolnie zresztą) powiązać moje poglądy na naruszenia demokracji na świecie z tym, co dzieje się w Polsce. Skoro nie rozumie Pan zwrotu „a u was Murzynów biją” to wyłożę sprawę tak jakbym wykładał ją dla siedmiolatka: oceniając sytuację w Polsce NIE KORELUJĘ jej z sytuacją w innych krajach. To, że gdzieś narusza się demokrację nie znaczy, że naruszenie jej w Polsce (mniejsze nawet) nie powinno być piętnowane. Ufff… Może wreszcie Pan zrozumie. Nie wiem tylko czy udaje Pan nierozumnego, czy też rzeczywiście ma Pan problemy… PK]

  41. „To, że gdzieś narusza się demokrację nie znaczy, że naruszenie jej w Polsce (mniejsze nawet) nie powinno być piętnowane. Ufff… Może wreszcie Pan zrozumie. Nie wiem tylko czy udaje Pan nierozumnego, czy też rzeczywiście ma Pan problemy… PK]”

    Chciałbym bardzo uprzejmie zauważyć, że @karroryfer pisze tak, no prawie tak:

    To, że naruszanie demokracji w Polsce jest przez EU zauważone i piętnowane jest w porządku ale pod warunkiem, że i inne naruszenia będą zauważone i piętnowane w podobny sposób.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. A tak właściwie to nie ma o co się spierać, jest duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że UE już myśli tak:

    A róbta sobie co chceta.

  42. PiS zdetonuje wymiar sprawiedliwości, żeby wstrzymać toczące się przed TSUE postępowanie w sprawie niezależności KRS.

    W skrócie pomysł jest taki:
    „Skoro TSUE może podważyć legalność wyboru sędziów przez nową KRS, to my spróbujemy podważyć legalność wyboru sędziów w latach 2011-2017”.

    „Nowy członek SN kwestionuje uprawnienia tysięcy sędziów i prosi TK o zablokowanie pytań prejudycjalnych zadanych Trybunałowi Sprawiedliwości UE przez Sąd Najwyższy.

    Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego skierował sędzia Sądu Najwyższego Kamil Zaradkiewicz.(…)

    Teraz Zaradkiewicz stara się ocalić prezydencką „reformę” KRS i SN, do którego Andrzej Duda wprowadził 37 nowych osób, w tym Zaradkiewicza. „Zwracam się do TK o udzielenie zabezpieczenia poprzez wstrzymanie postępowań w sprawach dotyczących statusu sędziego SN” – napisał Zaradkiewicz.

    – Kwestionowana jest ustawa z 2011 r., więc chodzi o kilka tysięcy osób powołanych na urząd sędziego lub awansowanych w kolejnych latach – mówi Zawistowski.

    – Jeśli TK zakwestionuje ich powołania, będzie to jednoznaczne z wysadzeniem polskiego systemu prawnego w powietrze – mówi sędzia prof. UŚ Krystian Markiewicz, prezes stowarzyszenia Iustitia. – Jeśli ktoś nie jest sędzią, to nigdy nie miał kompetencji do orzekania. To doprowadziłoby do zakwestionowania milionów orzeczeń – dodaje.
    Według Markiewicza wniosek Zaradkiewicza to „odwet” za toczące się przed TSUE postępowanie w sprawie niezależności KRS.”

    http://wyborcza.pl/7,75398,24957202,tak-wladza-chce-szachowac-tsue-ten-wniosek-moze-wysadzic-wymiar.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.1.maly

    Dodałabym tylko, że obecny TK ma w składzie sędziów „dublerów” (a więc jest niekonstytucyjny), ale to władzy oczywiście nie przeszkodzi.

    Chaos, jaki może nastąpić byłby trudny do wyobrażenia. To jest po prostu zdumiewające, że ktoś może bawic się w ten sposób.

  43. @gospodarz – Panie Piotrze może skupmy się na faktach – bo nazywanie dyskutanta 7 latkiem jest po prostu obraźliwe i gdybym chciał być równie przyjemny mogółbym to już zrzucić na karb początków alt….

    Więc zaczeło się od oceny czy uwalenie kandydatury Timmermansa na przewodniczącego jest sukcesem czy porażką PL – co pan w swoim stylu próbował to wyśmiać na co ja podałem ARGUMENTY które pan ponownie wysmiał „murzynami”
    Dlatego nie wiem czy Pan tego nie zauważa świadomie czy to jest zupełnie nieuświadomione?
    A chodzi o URZĘDNIKA który z rozkoszą walczy z nieprawidłowościami na jednym polu zupełnie odpuszczając znacznie większe naruszenia PRAWA na innym na którym jest mniej opłacalne politycznie !. Zapewnie przeszkadza Panu to w wykonaniu np Ziobry ( którego choćby wojenka z lekarzami ojca jest żałosna) więc DLACZEGO nie zauważa w wykonaniu Timmermansa – i że jego kandydatura oznaczała dla UE to sam co dotychczas tylko bardziej ???. Ze skutkiem który częsciowo już zaobserwowaliśmy w ostatnich wyborach.

    [Pan nadal nic nie rozumie. Jednak poziom siedmiolatka lub udawanie takiego. I proszę nie próbować analizy tego co mi przeszkadza a co nie przeszkadza. Słabo to Panu wychodzi. I na tym koniec. Nie radzę kontynuować, bo nie wejdzie – szkoda mi czasu na jałowe „dyskusje”. PK]

  44. @Warszawiak – dzieki za przeczytanie w całości :). Mam narastające wrażenie że nie wszyscy tutaj tak czytają – co nie było by problemem gdyby nie fakt że na podstawie NIE przeczytanego tekstu zdarza się jego banownie 😛

    [Za chwilę Pan wyleci. Obiecuję. To ostatnie zdanie jest powodem… A to że z Warszawiakiem pijecie sobie z dzióbków jakoś wcale mnie nie dziwi 😉 PK]

  45. @dorota – Bóg w ciągu 7 dni z chaosu zbudował świat więc wierzyć powinnaś ( demoniczny) JK zbuduje choć fasadę gmachu sprawiedliwości w 7 lat ;P

    A poważniej to wszelkim obrońcom konstytucji ad 1997 chyba ciągle należy przypominać wynik referendum konstytucyjnego
    Odpowiedź Głosów
    Liczba %
    TAK 6 396 641 53,45
    NIE 5 570 493 46,55
    Razem 12 137 136 100,00
    Frekwencja 42,86

    Jak to się nazywa konsensus to ja jestem …

    [A kto mówi o konsensusie??? Kolejna próba dyskutowania z postawionymi przez siebie tezami? 😁 PK]

  46. ok – przyjmuję narzucone reguły choć w wojsku nie byłem 😛

    PS. Rezerwuję sobie jedynie prawo odpowiadania na złośliwości tym samym 🙂

  47. @gospodarz – ponieważ poprawił mi Pan humor (groźbami) to zdradzę sekret. Moja sympatia do Pana wynika być może z tego że mam (równie) autorytarnego ojca – także tego 😉

  48. Nie liczyłbym na skuteczność procesu reparacji . W mojej ocenie będzie on nierozerwalnie związany z rewizjonizmem w stosunku do polskich ziem zachodnich stanowiących 1/5 dawnego terytorium Niemiec. To jest puszczanie dżina z butli, doskonała gleba dla nacjonalistów w Niemczech. Wyrosną na niej i dostaną to o czym marzą . Impuls który zmieni pacyfistycznie nastawione niemieckie społeczeństwo w nacjonalistycznego potwora którym kiedyś było . Dziś nie wydaje się to prawdopodobne i lepiej aby tak pozostało .

    @43 Warszawiak

    „rubta co chceta ” jest prawdopodobne . Stanie się tak ponieważ UE przesuwa środek ciężkości .
    Moim zdaniem dojdzie do zacieśniania współpracy członków „Frankońskich” na wszystkich płaszczyznach przy marginalizacji państw wschodniej europy. Merkel była (piszę świadomie w czasie przeszłym) zachodnio- europejskim przywódcą wyrosłym za żelazną kurtyną i rozumiejącym społeczeństwa nią dotknięte . Po Merkel będzie polityka bez żadnych sentymentów . Widać to już dziś po tym że nawet jeden kandydat nowych państw nie otarł się choćby o kluczowe stanowisko .

  49. „Nie liczyłbym na skuteczność procesu reparacji .”

    Proces reparacji nie ma być skuteczny…. jest „dyplomatycznym” hakiem i straszakiem.

    Warszawiak.

    [Reparacje straszakiem? Bardzo zabawne. Ze świecą można szukać kogoś kto się wystraszy 😉. PK]

  50. „[Reparacje straszakiem?……PK”

    Ta, tak uważam, że tylko straszakiem a jeżeli Pana zdaniem, to jest zabawne, to jak wytłumaczyłby Pan to, że PIS tym się zajmuje?

    Warszawiak.

    [Niemądrą grą pod publiczkę. Dziwne pytania Pan zadaje… Przecież to jest oczywiste. PK]

  51. „[Niemądrą grą pod publiczkę……… Przecież to jest oczywiste. PK]”

    Z tego wynika, że Pan uważa JK za głupka…. byłbym ostrożny z takim twierdzeniem czy sugerowaniem…

    Ustawa 447 jest też pod publiczkę, greckie wystawienie rachunku Niemcom też? Szanowny Pan raczy sobie żartować….. życzę Panu podczas tych gorączek jak najczęstszego przebywania w cieniu pod sosną… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Usiłuje mnie Pan ostatnim zdaniem obrazić… Jeszcze raz i żadne przeprosiny już Panu nie pomogą. Na razie jednak oddam na odlew- nie uważam JK za głupka, za to Panu jest do tego bardzo blisko… Tylko nierozumny człowiek nie dostrzega, że sprawa reparacji jest wyciągnięta tylko i wyłącznie jako ochłap dla elektoratu PiS. JK głupi nie jest i wie, że nawet jednego euro Polska nie dostanie. PK]

  52. Pozostańmy przy swoich zdaniach a czas pokaże kto ma rację a to okaże się już w najbliższych latach.
    Wątek grecki i ustawy 447 został przez Pana niezauważony, dlatego tym bardziej uważam, ze to ja mam rację. Z mojej strony koniec tematu.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. A co do upałów, to chciałem zauważyć, że to Szanowny Pan tak do mnie zapalił czy pił…. 😉

    [Wątek grecki jest dokładnie taki sam jak polski. Ta sama gra pod publiczkę i być może liczenie na to, że uda się wyimaginowane reparacje przehandlować za ulgę w realnych długach. Ustawa 447 nie ma nic wspólnego z reparacjami. Z mojej strony już dawno byłby koniec. PK]

  53. „Ustawa 447 nie ma nic wspólnego z reparacjami.PK”

    No nie ma ale raparacje z ustawą 447 moim zdaniem b. mają. Druga kropka.

    Warszawiak.

    PS. „wyimaginowane” – trudne słowo ale czy napewno właściwie użyte? Nie sadzę 😉

    [Brak wiedzy o języku? A o związku 447 z reparacjami już napisałem – nie ma go. Koniec. Więcej nie wejdzie. PK]

  54. Nie wiem skąd się znów wziął temat reparacji ale sytuacja Korea – Japonia tylko potwierdza to kwestia układu SIŁY ( na razie gospodarek choć kto wie ) a nie sprawiedliwości czy nawet PRAWA ( to z dedykacją dla wielbicieli tego pojęcia 😉 miedzynarodowego – o ile w obliczu odwieszenia Rosji w Radzie Europy warto strzępić język takim głupotami.
    Ale generalnie takie zagrania Japończyków mogą bardzo zbliżyć obie Koree oraz Chiny – nie wiem czy Japonia to uwzględniła i co na to USA. Jak widać koniec historii już dawno się skończył a tylko europa zajmuje się duperelami spod znaku tęczowych – i jak przystało na takie zainteresowania może skończyć z ręką w nocniku…

  55. #57 @jacek

    „A tu proszę, napisał coś z sensem, do przeczytania.”

    Zapewne to masz na myśli:

    „Rozpad europejskiego bloku walutowego za kadencji Francuzki wydaje się więc dość prawdopodobną opcją.”

    Co Pan, Panie Kolany powie…. czy przypadkiem tak przy okazji, nie chce Szanowny Pan pocieszyć tych, ktorzy Panu zawierzyli i nakupowali złota gdy Pan na takie zakupy naganiał, kiedy cena złota osiągała swoje szczyty.
    Pisze Pan o prawdopodobnej opcji zakładajac, że wciągu 8 lat euro padnie a jak nie padnie, bo nie padnie, to co, powie Pan Szanowny, że się pomylił?

    Gratuluję Drogi Jacku nowego Twojego Guru…. Krakowi zresztą też, bo macie nowego wróżbitę…. który jak Wy zapowiada koniec euro…

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdraeiam, Wasz Warszawiak.

  56. @57
    Kolany się myli a cały ten tekst to wywód oparty na fałszywych przesłankach wynikłych nie zrozumieniu tego co się dzieje . Otóż UE staje się „Frankońska” co zaczyna powoli docierać do komentatorów i stwierdzam to z przyjemnością bo napisałem to pierwszy . Nie będzie żadnego upadku strefy euro a coś przeciwnego , zacieśnienie współpracy w obrębie państw dawnego imperium Franków . Euro opłaca się najbardziej eksporterom ale jego hipotetyczny upadek nie opłaca się nikomu. Waluta narodowa Niemiec stała by się z miejsca najsilniejszą walutą świata co dla państwa eksportera oznacza po prostu krach . Jakaś inna hipotetyczna unia walutowa oparta jedynie na państwach z centrum UE zderzy się z miejsca z podobnym problemem . Dla tego euro będzie trwać i za naszego życia to się nie zmieni pomijając oczywiście zdarzenia losowe typu światowa wojna . To nie euro wyjdzie z Grecji tylko w ostateczności Grecja wyjdzie z euro . Można spać spokojnie bo to też się nie wydarzy .

  57. #59@Warszawiak

    …”Krakowi zresztą też, bo macie nowego wróżbitę…. który jak Wy zapowiada koniec euro…

    Niekoniecznie… bo są również doniesienia, że nowa prezes EBC (francuska) mogłaby się przychylić do poparcia ściślejszej integracji strefy euro… czyli wspólnego budżetu strefy euro i wspólnych euroobligacji (na wzór USA)… czyli propozycji Macrona.

    W obliczu groźby katastrofy strefy euro, być może Niemcy przestałyby być przeciwne temu scenariuszowi… zwłaszcza, że ostatnio pozycja Niemiec w stosunku do Francji wydaje się słabnąć.

    Przypominam, jak pisałem w #237 w „GPW w ogonie hossy emerging markets”… istnieją trzy scenariusze dla strefy euro, dwa stabilne (propozycja Macrona…. albo kontrolowany demontaż strefy euro wg propozycji Kawalca… najpierw wychodzą Niemcy).
    Obecny stan jest niestabilny i grozi katastrofą.

    Osobiście wolałbym scenariusz Macrona (i byłbym za wejściem Polski do tak zreformowanej strefy euro)… chciałbym być optymistą.

  58. Drogi Kraku!

    Masz może pod ręką pełną propozycję, scenariusz reformy strefy euro proponowaną przez Macrona?

    Warszawiak.

  59. @krak15 #62
    „[…] Osobiście wolałbym scenariusz Macrona (i byłbym za wejściem Polski do tak zreformowanej strefy euro)”

    .
    UE wraz z Euro stanowi praktyczną realizację neoliberalnego projektu antysocjalnego, przeprowadzoną skutecznie przez elity. Istotą tego projektu jest ochrona majątków, władzy i zysków elity przed zagrożeniem ze strony demokracji i polityków. Wyłączenie demokratycznego nadzoru nad polityką ekonomiczną (nieobieralne władze), niezależność EBC i pozbawienie państw i rządów władzy ekonomicznej (kreacji pieniądza) stanowi ISTOTĘ tego projektu – ten aspekt jest nienaprawialny.

    Może tylko upaść – krwawo w wyniku rewolucji, wyzwolenia albo wojny lub pod własnym ciężarem niewydolności i bankructwa. Nic tu nie da żaden plan i żadne jednoczenie. Debilna austerity jest wpisana w DNA tego systemu i wykończy ich wszystkich, wcześniej lub później.

    Każdego trupa da się utrzymywać przy życiu na siłę, ludzie wiele zniosą, w końcu ZSRR trwał przez dziesięciolecia. EBC może łamiąc traktaty finansować rządy. Żółte kamizelki pokazały, że protesty można przeczekać i spałować. Ludzie są łatwowierni i dadzą się nabrać na „nowy plan”, co może trupowi przedłożyć życie o lata, zanim się plebs połapie, że został nabrany na obiecanki kolejnego Macrona.

  60. #64 @jacek

    Jeżeli krytykujesz, to krytykuj merytorycznie i konkretnie a nie swoją starą śpiewką zbliżoną do bełkotu.
    Spróbuj jeszcze raz 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  61. @Warszawiak #66

    Jak już chcesz wchodzić między wódkę a zakąskę, to przynajmniej z sensem!

  62. @ Gospodarz,

    Czy dobrze rozumiem, ze w sprawie przyszłego wyroku TSUE (klauzule abuzywne), popiera Pan potencjalny wyrok, który bedzie wspierał biznesowy hazard moralny banków bez konsekwencji?

    Pozdrawiam,
    M.

    [Nie rozumiem pytania. Proszę jaśniej: jaki wyrok i gdzie hazard? PK]

  63. „Jak już chcesz wchodzić między wódkę a zakąskę, to przynajmniej z sensem!”

    O nie mój Drogi, Kraku postawił dobrą zmrożoną, zaszronioną butelkę wódki na blogowy stół a Ty jak jakiś Kaszub chcesz tą wódkę pod wodę pić….

    Jezeli ktoś na blogu kto lubi się zakładać 😉 chciałby się założyć z Tobą czy w najbliższych 8 latach strefa euro padnie, to czy przyjąłbyś taki zakład i co byś w takim zakładzie postawìł….. Warszawiak testując Cię grzecznie pyta…

    Warszawiak

  64. @jacek @Warszawiak

    Pisząc o reformie strefy euro mam na myśli system finansowy na wzór USA… gdzie państwa strefy euro miałyby status finansowy podobny do stanów USA i funkcjonował by rząd i budżet federalny, który miałby prawo do zadłużania się (deficytu, emisji euroobligacji) w takiej wielkości, aby utrzymywać cel inflacyjny (wg MMT).

    Poszczególne kraje strefy euro byłyby odciążone od wydatków socjalnych, zasiłków dla bezrobotnych, inwestycji ogólnoeuropejskich w infrastrukturę itp… to finansował by budżet federalny i dzięki temu niepotrzebna byłaby austerity w celu utrzymania stabilności budżetów poszczególnych krajów… a kraje w kłopotach finansowych otrzymywały by pomoc z budżetu federalnego (podobnie jak stany w USA).

    Czy tak wygląda w szczegółach propozycja Macrona?… nie wiem… i być może on sam tego nie wie… bo nie wiem czy zna MMT… i czy takie rozwiązanie zaakceptowały by kraje strefy euro…. i dlatego napisałem że chciałbym być optymistą… a nie, że jestem optymistą.

    Ale wśród polityków powoli narasta przekonanie, że rozwiązania monetarne (stopa procentowa, QE) nie są skutecznym sposobem na spowolnienie gospodarki i recesję… potrzeba sięgnąć po rozwiązania fiskalne… a to właśnie proponuje MMT… patrz link w: #61.

    PS.
    Jacek…
    1. Jak sobie wyobrażasz DEMOKRATYCZNE ustalanie deficytu budżetowego tak aby osiągnąć cel inflacyjny… To muszą określać fachowcy… np. eksperci ekonomiczni Banków Centralnych.
    2. Czy dostrzegasz różnicę pomiędzy strefą euro a USA, Japonią, UK itp… bo wygląda na to, że Twoja krytyka dotyczy również tych krajów… oraz systemu kapitalistycznego, jako takiego.

  65. @ Gospodarz,

    Jeśli trybunał orzecze, tak jak twierdzi rzecznik, to dlaczego tuznać, ze wyrok krający banki byłby kuriozalny?
    Prawo europejskie i jego interpretacje, od lata zasadzają się na tym, ze sprawca nieuczciwych praktyk powinien być ukarany, a nie jedynie zmuszony do zwrotu tego, co było nieuzasadnioną korzyścią, żeby eliminować moral hazard.
    Jeśli klauzula abuzywna nie będzie zwyczajnie usunięta (pozostaje kredyt złotówkowy+LIBOR) czyli winny zostaje ukarany i sąd będzie szukał „sprawiedliwego” rozwiązania zastępując wpisy, to instytucje finansowe i ich prezesi zawsze będą podejmować ryzyko – opłaca się próbować oszukiwać, jeśli nie ma kary, a jedynie w najgorszym przypadku kiedy konsument wygrywa w sadzie dochodzi do zwrotu/zadośćuczynienia równowartego nieuzasadnionemu wzbogaceniu się. Moral hazard na masową skalę, tylko Islandczycy rozliczyli bankierów prawidłowo.
    Do TBTF mamy my dopisać, „to big to be punished”?
    M

    [Powiązanie jednej waluty z oprocentowaniem innej jest absurdem. Totalnym. Nie znajdzie Pan żadnego ekonomisty, który twierdziłby inaczej. Jeśli klauzula jest abuzywna to oczywiście winny powinien być ukarany. Twierdziłem to od dawna i nadal tak twierdzę. Wystarczyłoby przeliczyć wszystko np. po kursie średnim NBP i kazać zwrócić różnicę. Z tego wyszłyby też grube miliardy, ale nie rozwalenie sektora bankowego przez kuriozalne PLN+LIBOR CHF. PK]

  66. @Magnavox – karanie banków to ja chętnie. Tylko że nie tak wybiórcze że tylko dla frankowców – bo dlaczego niby kliencji ostrożni mieli by NADAL płacić kredyt w PLN na 5% rocznie a frankwcy dostać w prezencie oprocentowanie MINUS 0.5% ??? Nie mówiąc o tym że część banków została przejęta przez inne co zwykle ( np w przypadku przejętych na lewo nieruchomości warszawskich ) oznacza brak możliwości egzekwowania odszkodowania od nowego właściciela …

  67. @ Gospodarz,

    „Jeśli klauzula jest abuzywna to oczywiście winny powinien być ukarany.”
    „Wystarczyłoby przeliczyć wszystko np. po kursie średnim NBP”

    Powyższe jest raczej sprzeczne. Na czym polega kara w kursie srednim NBP??? To żadna kara, absolutnie żadna. Taka kara, ze jak ukradł to musi oddać 🙂

    Bank udzielał kredytu, a nie prowadził działalność kantorową – zgodnie z prawem bankowym wynagrodzeniem przy kredycie jest marża i prowizja.

    Absurdem totalnym natomiast były zapisy pozwalające zupełnie dowolnie przeliczać waluty i stosować kursy z kosmosu bez konsekwencji, – bank moze żadać ile chce za franka.

    Koszty byłyby rozłozone w czasie, stopniowy napływ pozwów i jeszcz bardziej rozłożone w czasie wyroki, rozprawy trwaja latami. Rezerwy na odszkodowania byłyby księgowane przez lata od dziś.
    Wystarczy zysków bankowych z kolejnych kilkunastu lat na przewalutowania…

    Pozdrawiam,
    M.

    [Nie zmienię zdania. Kara nałożona na banki 60-80 mld PLN jest zbrodnią na gospodarce polskiej. Kompletnie nie rozumiem ludzi (w tym i Pana), którzy uważają kredyt w PLN z oprocentowaniem LIBOR CHF (minus 0,7 – 0,8%) za racjonalne. Czyli kredyty w CHF za darmo a te same w PLN duuużo droższe. Jest Pan zaślepiony przez własną sytuację kredytową (jak mniemam). PK]

  68. @ Jarek # 60

    Grecja jest mała i bez znaczenia. Co się stanie gdy dług publiczny Włoch nadal będzie rósł i jednocześnie władze w Rzymie odmówią „debilnej austerity”? Czy tak nieoptymalny obszar walutowy jak strefa euro ma szanse przetrwać kolejny kryzys?
    Nie wiem jak długo zamierzasz żyć, ale przypuszczam że większość z nas pożyje dłużej niż „wspólna” waluta.

    @ Krak15 # 71

    Długo to trwało, ale wreszcie zorientowałaś się że Jackowi znacznie bliżej do Lenina niż do MMT.

  69. @krak15
    Demokracja nie polega na zbiorowym podejmowani wszelkich decyzji, ale na wybieraniu, oraz co jeszcze ważniejsze, ODWOŁYWANIU osób mających tymczasowo sprawować władzę w imieniu wyborców.

    Nie o to chodzi, aby powszechna zbieranina ignorantów głosując ustalała stopy procentowe, bo to nonsens. Demokratyczne rządy powinny natomiast umożliwiać powoływanie specjalistów do tej pracy, wyznaczanie im CELÓW i odwoływanie ich, gdy rezultaty nie będą zgodne z POLITYCZNYMI decyzjami rządzącej większości.

    Niezależność organów prowadzących politykę monetarną to nonsens. One w demokratycznym państwie MUSZĄ być zależne od władzy politycznej, ponieważ od tego jest władza, aby ją sprawować w czyimś interesie. Wolę by te interesy były jawne, tj. aby realizowano interes zwycięzców wyborów. To przynajmniej daje jakąś szansę na sprawowanie władzy w interesie wyborców.

    Władza realna (np. Banku Centralnego) w rzeczywistości nigdy nie jest i nie może być „niezależna”. Niezależność tych organów to jedno z większych neoliberalnych oszustw, łatwowierne społeczeństwa okłamano, że odbierając politykom wpływ na te organy zapewni się rzekomo lepsze ich funkcjonowanie, a na dodatek w interesie ogółu (niby dlaczego??). Motłoch, jak to motłoch, uwierzy we wszystko, choćby nie wiem jaką głupotę.

    A to przecież jest bzdura i utopia. Brak nadzoru politycznego oznacza jedynie to, że organy te bezkarnie mogą realizować WŁASNĄ politykę w interesie swoich mocodawców – elity rynków finansowych, oligarchii, grupy interesów która sprawuje władzę w BC. Ta polityka będzie oczywiście sprzeczna z interesem kraju, jeżeli prywatne interesy tej elity są akurat sprzeczne z dobrem ogółu. Przykłady mamy wszędzie dookoła – debilne austerity, stagnacja płac, demontaż państw socjalnych, a zarazem eksplozja władzy i majątków wybranych.

    UE i Euro jest skrajnym przykładem oderwania się sektora finansowego od politycznego nadzoru. W żadnym innym systemie elitom nie udało się stworzyć tak wielu barier, skutecznie chroniących neoliberalny porządek przed wszelkimi zakusami politycznymi i demokracją. W traumie po wojennych przejściach i za pomocą straszaka perspektywy kolejnych wojen, udało się chyba całkowicie pozbawić Europejczyków demokracji i wpływu na swój los. Głupcy, straszy się ich politykami i ich rzekomą „nieodpowiedzialnością”, a ten motłoch nie ogarnia nawet tego, że sam siebie pozbawia władzy i na dodatek dobrowolnie oddaje ją NIEODPOWIEDZIALNYM, patologicznie chciwym, moralnie zdegenerowanym socjopatom, stojącym ponad prawem i we własnym mniemaniu czyniącym „boską robotę”.

    p.s.
    Może i w innych krajach, które wymieniłeś nie jest lepiej i neoliberalizm poczynił w nich również spustoszenia. Niemniej tam przynajmniej istnieje jakaś szansa wewnętrznych przemian politycznych prowadzących do zmian. W EU wszelkie polityczne przemiany na poziomie krajów nic nie dadzą, ze względu na opór systemu i rozbieżne interesy innych członków Unii. Dlatego drogą do zmian jest albo obalenie EU, albo wyjście z EU. Najgorsze dla demokracji jest całkowite ubezwłasnowolnienie za pomocą Euro.

  70. Jeżeli frankowi kredytobiorcy dostaną kredyt złotowy z oprocentowaniem libor to ja jako kredytobiorca złotowy tez wystąpię na drogę sądowa i zwrot odsetek złotówkowych oprocentowane na – podstawowa zasada bierzesz kredyt w którym zarabiasz w innym przypadku grasz na forex

  71. „karanie banków to ja chętnie”
    Dobre 🙂 Dobre, bo całkowicie oddaje wiedzę o gospodarce typowego „pisowczyka”.

    W ostatnim Newsweeku jest wywiad z niejakim Jerofiejewem (pisarz) i on tam twierdzi, że problemem Rosji nie jest Putin. Problemem Rosji są Rosjanie. Chyba go rozumiem.

  72. Co do strefy Euro – to Niemcy postawieni pod ścianą niechętnie ale się na wszystko zgodzą bo alternatywą jest kolaps ich exportu. Francja też bo sama jest zainteresowana. Myślę że Euro przetrwa i pożyje dłużej niż dekadę. A co będzie potem to już futurologia – zmienić może się wszystko od Chin zaczynając na AI kończąc/

    @dorota – jak zwykle nic nie zrozumialaś albo co go gorsza wszystko przekręciłaś
    ( ludziom prostym można wiele wybaczyć krętaczom nigdy )

  73. #76@jacek

    Różnica pomiędzy krajami strefy euro a USA, Japonią, UK itp polega na tym, że kraje strefy euro (zwłaszcza południowe) mogą zbankrutować…. a USA, Japonia, UK nie… czyżbyś zapomniał co mówi MMT????

    I dlatego reforma strefy euro na wzór USA odsuwa groźbę jej katastrofy… przynajmniej z powodów finansowych…
    Natomiast czy taka reforma jest możliwa z powodów politycznych?… w to wątpią zarówno Stiglitz jak i Kawalec.

    A problem negatywnego wpływu nierówności na funkcjonowanie gospodarek kapitalistycznych dotyczy wszystkich krajów… i tu nie chodzi o względy moralne ale ekonomiczne (implozja popytu na długą metę z powodu postępującej automatyzacji produkcji i usług)…

    I tego niestety nie rozumieją neoliberałowie, że w konsekwencji może to doprowadzić do samozagłady systemu gospodarki kapitalistycznej.

  74. @78Dorota
    To prawda i ten sam mankament moim zdaniem dostrzegł też „zachód” w stosunku do polski . Na zachód od Odry i Renu ze zdumieniem odkryto że Polacy to wciąż ci sami ludzie co w 1989r ubrani jedynie w nieco lepsze ciuchy . To społeczeństwo któremu z ich perspektywy dano szansę której dziś pokazują środkowy palec . Pisze o tym Żakowski
    https://opinie.wp.pl/zakowski-dlaczego-jaroslaw-kaczynski-do-tego-doprowadzil-opinia-6399352662313089a
    Cały czas podkreślam że w ostatnich kilku tygodniach doszło do sytuacji której nikt nie przewidywał . UE reprezentowana przez „Franków” w szybkim tempie staje się pragmatyczna . My z tym pragmatyzmem już się mierzymy a to dopiero początek .
    75@Ogif
    Trzon UE to teraz Francja Niemcy Hiszpania . Włosi są całkowicie zdani na EBC .
    Jaką mają alternatywę ? wszelkie próby wprowadzenia własnej semi waluty skończą się wyproszeniem ich ze strefy . Zrobi to EBC . Skupuje i stabilizuje włoskie obligacje . Ich rentowność to 3 % . A ile tak naprawdę powinna wynosić ? 30 % może 300% , myślisz że Włosi chcą to sprawdzić ?

  75. Pamiętacie blogowe pajacowanie:

    „Grecja – pamiętamy.”

    Rentowność 10-cio letnich obligacji skarbowych :

    Grecji – 2,153
    Polski – 2,297

    🙂 🙂 🙂

    Warszawiak.

    PS. @Jarek, rentowność włoskich 10-cio letnich – 1,746, a tak przy okazji portugalskich – 0,439 hiszpańskich – 0,329 a w 7 państwach strefy euro rentownosc jest ujemna.

    Faktycznie ta strefa euro, to do dupy…. 😉

  76. @ Jarek # 81

    Włosi są tak sfrustrowani swoją sytuacją że mogą wykonać rozmaite bardzo dziwne posunięcia. Także nieracjonalne. Nie wiem czy wyproszenie Włoch jest możliwe. Co z bankami? Czy francuskie i niemieckie wytrzymałyby upadek włoskich?

  77. „Otóż tylko i wyłącznie dlatego, ze 95 proc. długu jest w rękach Japończyków. Gdyby duża część była w rękach zagranicy to Japonia mogłaby za chwilę pójść drogą Grecji. PK”

    To nie jest czy nie byłoby dla Japonii jedyne zagrożenie, zagrożeniem jest też demografia tzn japońskie fundusze emerytalne będą dysponywały coraz mniejszymi pieniędzy a tzn zostanie zachwiana obecna równowaga popytu z podażą obligacji a tzn że zbliża się piękna katastrofa.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  78. „Włosi są tak sfrustrowani swoją sytuacją….”

    No…. bardzo są, szczególnie wtedy gdy rentowność ich obligacji jest minusowa:

    52W – (-0,08)
    3M – (-0,30)
    6M – (-0,19)

    Warszawiak.

  79. @Jarek #81
    „[…] Ich rentowność to 3 % . A ile tak naprawdę powinna wynosić ? 30 % może 300% , myślisz że Włosi chcą to sprawdzić ?”

    .
    Nonsens. Opowiadasz na ekonomicznym forum bajki?

    3%, 30% albo 300% to rentowność obligacji może wynosić TYLKO wtedy, gdy dane państwo nie używa własnego pieniądza i zadłuża się w CUDZEJ walucie. Tylko wtedy rentowność dyktują NABYWCY.

    Gdyby Włosi porzucili używanie cudzego pieniądza Euro i wrócili do Liry, to rentowność obligacji w Lirze ustalałby włoski BC na poziomie na jakim miałby ochotę, jak przed epoką Euro. Mógłby nawet skupować wszystkie obligacje po 0% jak BOJ, w końcu wchodząc do strefy Euro miał ich chyba z 40% i niebo się im na głowę nie zawaliło.

  80. 84@Ogif
    Włosi to mistrzowie teatralnych gestów . Łzy , gniew , emocje, temperament wszytko jest kwestią kreacji . Nie daj się na nią nabrać . Spokojnie czekajmy na rozwój wydarzeń .
    83@Warszawiak
    To prawda są to fakty z którymi nie da się polemizować . Próby negowania faktów i polemizowania z rzeczywistością bliskie są stanowi szaleństwa . Nie rozumiem dla czego popada w nie tak wielu ludzi i przyznam się że stanowi to dla mnie problem .

  81. @ Gospodarz,

    „[Nie zmienię zdania. Kara nałożona na banki 60-80 mld PLN jest zbrodnią na gospodarce polskiej. Kompletnie nie rozumiem ludzi (w tym i Pana), którzy uważają kredyt w PLN z oprocentowaniem LIBOR CHF (minus 0,7 – 0,8%) za racjonalne. Czyli kredyty w CHF za darmo a te same w PLN duuużo droższe. Jest Pan zaślepiony przez własną sytuację kredytową (jak mniemam). PK]”

    To wcale nie musi być i nie byłoby moim zdaniem 60-80 mld a już na pewno nie jednorazowo, w tym samym roku fiskalnym. Mówienie o zbrodni na gospodarce polskiej jest nadużyciem. Kontynuacja TBTF. 40-50 mld rozłożonych na kilkanaście lat (inaczej się nie da, bo sądy pracują jak pracują) i żadnej katastrofy by nie wywołało.
    I z pewnością te oddane miliardy pozostałyby w rekach konsumentów, w obiegu w gospodarce, natomiast pozostajac w bankach juz raczej nie koniecznie, bo część odpływa do właściciela za granice.

    PLN+LIBOR to nie jest propozycja nowego produktu, który ma podlegać ocenie pod katem racjonalności ekonomicznej. To wynik nadzwyczajnej sytuacji, w której bank przegrywa sprawę, a pozostałość umowy, po wykreśleniu nielegalnych zapisów ma charakter „penitencjarny” i w tym kontekście jest racjonalny i pożądany, bo zapobiegający „moral hazard” w przyszłości. Opinia ekonomistów, do której Pan referował nie ma znaczenia, odniesieniem jest prawo i opinia prawników.

    Ujemność LIBOR tez nie ma żadnego znaczenia, ustalają go banki (zostały nawet ukarane za manipulowanie tym wskaźnikiem), dziś jest ujemny jutro może być dodatni.
    Kredyt PLN z LIBOR nie jest za darmo, jest marża, prowizje, ubezpieczenia, na których bank zarabia. Skąd pomysł, ze za darmo? To nieprawda. A te w PLN to wcale nie te same, co w CHF, bo niby, dlaczego twierdzić, ze te same?. Inne (przeróżne) umowy i inni klienci, różne banki, inne transakcje z rynku są bez znaczenia. To przykłady a nie argumenty. Odniesieniem jest prawo. Może Pan równie dobrze porównać kredyt PLN z chwilówka albo karta kredytowa i tez wyjdzie, ze jest „za darmo”, ale nic z tego nie wynika. Fakty i prawo jest istotne i chocby próba wymierzenia, chocby „częsciowej” sprawiedliwości.

    Nie jestem zaślepiony, a sytuacje mam doskonałą (od początku byłem i jestem zadowolony z tańszych kredytów i wielokrotnie o tym tutaj pisałem), mam natomiast pełny obraz sytuacji, dzięki uczestnictwu w pozwach zbiorowych, włącznie z obrazem tego jak banki korumpują sędziów, zatrudniając np. w ZBP lub do obsługi pozwów, ich partnerów życiowych. Mniema Pan bezpodstawnie, ale ok, bo to się mieści w definicji mniemania.

    M

    [Myśli Pan, że będzie mi się chciało z tym dyskutować? Myli się Pan. Żadne argumenty mnie nie przekonają. Szczególnie, że je wszystkie znam. Pozostaniemy przy swoich zdaniach. Ja mógłbym jedynie powtórzyć (dokładnie to, co ostatnio napisałem. PK]

  82. HELOŁ włoską frustracją nie jest oprocentowanie obligacji, lecz prawie zerowy wzrost gospodarczy od dwudziestu lat tzn. od czasu przyjęcia „wspólnej” waluty. Twarde dane gospodarcze bardzo jasno pokazują że Włochom euro się nie opłaca. To czyni „wspólną” walutę czymś fundamentalnie niestabilnym.

    Oprocentowanie obligacji jest niskie nie dlatego że włoska gospodarka jest silna i wiarygodna, lecz w wyniku założenia że jakby co to EBC kupi ten dług.

  83. #87 @jacek

    „Gdyby Włosi porzucili używanie cudzego pieniądza Euro i wrócili do Liry, to rentowność obligacji w Lirze ustalałby włoski BC na poziomie na jakim miałby ochotę, jak przed epoką Euro.”

    No właśnie, ustaliliby sobie tak jak wtedy rentownosć 10-cio letnich obligacji skarbowych na poziomie znacznie wyźszym niź 10%, no bo taką mieliby ochotę.

    Milcz następny p……. kabareciarzu na poważnym blogu.

    Bez pozdrowień, Twój Warszawiak.

  84. Nie ma powrotu do stanu przed euro . Włosi gdy mieli swojego lira to dewaluowali go wiele razy pod naciskiem biznesu i w ten sposób poprawiali swoją konkurencyjność . Dziś takie działania są niedopuszczalne budzą gniew i natychmiastowy odwet, sankcje i karne cła . To był inny świat i inny czas, nie ma do niego powrotu . Jedyne zjednoczona Europa z jedną walutą jest w stanie sprostać regułom które narzucają światu Chiny USA i za chwilę Indie . Nie wiem czy polskie społeczeństwo to wie nie wiem czy rządzący mają tego świadomość ale przynajmniej na tym blogu wypada to rozumieć .

  85. @Jarek #92
    „[…] Nie wiem czy polskie społeczeństwo to wie nie wiem czy rządzący mają tego świadomość ale przynajmniej na tym blogu wypada to rozumieć .”

    Tak, tak, świat się zmienił, historia się skończyła, czasy są inne, geopolityka i takie tam. Chyba wszyscy to rozumiemy, nieprawdaż?

    I dlatego, oczywiście dla dobra tego głupiego społeczeństwa, trzeba ich wcisnąć w ramy neoliberalnego porządku, a gorsecik z Euro i debilne austerity postawi ten motłoch do szeregu, gdzie jest jego miejsce. A jak nie, to sankcje. Kary. Cła. Może bratnia armia przyjdzie nam z „pomocą” w obronie wolnego rynku, jakby co?

    Jeżeli dobrze Cię zrozumiałem, to podzielasz najgorsze z możliwych poglądy i przekonania. Na bazie dobrych chęci (piekło jest nimi wybrukowane) popierasz jeden z możliwych scenariuszy politycznych, poświęcając (bo cel uświęca środki) kwestie ekonomiczne. Masz zapewne nadzieję, że to nie Ty osobiście będziesz płacił cenę za tak „zjednoczoną Europę”, tylko inni. Obyś się przeliczył i sam obudził z ręką w nocniku, jak Grecy i Włosi.

    Gdzie jak gdzie, ale właśnie na tym forum wypada rozumieć kwestie ekonomiczne, a nie tylko rzucać polityczną propagandą.

  86. @Warszawiak #91

    „Milcz następny p……. kabareciarzu na poważnym blogu.”

    Serdeczne dzięki za te przemiłe słowa.
    Ja też Cię lubię niemiecki chamie i mam nadzieję, że nie dostaniesz kolejnego bana z mojego powodu. 🙂

  87. @Magnavox
    „włącznie z obrazem tego jak banki korumpują sędziów, zatrudniając np. w ZBP lub do obsługi pozwów, ich partnerów życiowych”

    Warte podkreślenia zdanie które jak widać większośc tutaj stara się usilnie zamilczeć – znamienne …

  88. „Mimo osłabienia koniunktury niemieckie firmy nadal wierzą w rosyjski rynek i kontynuują inwestycje nawet wbrew ogólnym trendom” – stwierdził Matthias Schepp, prezes zarządu Rosyjsko-Niemieckiej Izby Handlowej.

  89. „Ze zdumiewającą szczerością kanclerz Angela Merkel chlubi się, że przeforsowała budowę rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2, stawiając interesy Niemiec ponad interesy Europy.” (Ale Polsce nie opłaci się robienie interesów z Rosją!)
    I w dodatku te durne Niemcy wcale się tej agresywnej Rosji nie boją!
    Jakoś rządzący Polską też się chyba nie boją , bo zdaniem
    gen. Różańskiego Polska jest kompletnie nie przygotowana na jakikolwiek ewentualny atak ze strony Rosji nie tylko z użyciem atomu na Warszawę, a taki był ćwiczony, ale także
    konwencjonalny czy hybrydowy, zaś ewentualna obrona
    ze strony USA czy NATO wymaga DOSTATECZNEJ ILOŚCI CZASU NA PRZEGRUPOWANIE wojsk.
    Czasu, którego teraz nie jest w stanie zapewnić obrona własna, dawniej dość kiepska , TERAZ została skutecznie rozmontowana.

  90. Drogi Jacku!

    Wszystko co napisałem w #91 to podtrzymuję, są pewne granice absurdu, które Ty przekroczyłeś pisząc te dyrdymały na temat Euro, Liry, dlatego określenie Kabareciarz jest w pełni uzasadnione, natomiast wykropkowanie pomińmy, ponieważ równie dobrze można tam wstawić polski lub piękny….. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  91. @ Jarek # 92

    Przynajmniej należy poczekać i zobaczyć jak euro poradzi sobie z najbliższą recesją w Europie. Przed takim sprawdzianem przyłączanie się do waluty zagrożonej upadkiem to głupota według kryteriów obiektywnych.

    Tak naprawdę to wszystko jest jasne. Ta sama waluta dla Niemiec i Włoch jest złym pomysłem. 20 lat „rozwoju” Południa dobitnie pokazuje że to nie działa prawidłowo. Ale niech najbliższa recesja będzie dodatkowym doświadczeniem pod rozwagę.

  92. @ Kot # 97

    Nie udawaj głupca. Dobrze wiesz że Polsce nie opłacają się żadne interesy z Rosją ze względów obiektywnych. Moskwa jest gotowa w każdej chwili nałożyć drastyczne bariery na polskie produkty. Więc nie warto. Ewentualnie można od nich kupować surowce POD WARUNKIEM posiadania realnej alternatywy. Akurat to jest robione.

  93. -#100
    Obiektywnie to ogif jest [ciach. nie da się bez epitetu?PK] -nieudawanym.

  94. @ogif
    Afery z cyklu czym wystarczy nam paliw kopalnych na najbliższe 30-80 lat
    Dlaczego w EU zakazują produkcje samochodów na olej napędowy?
    https://www.pgi.gov.pl/
    Najprostszym wytłumaczeniem są naciski Saudów, którzy sprzedają ropę a konkurencyjny Katar eksportuje oprócz LNG także gotowy produkt: najwyższej jakości olej napędowy!
    Saudyjscy assasini byli szkoleni w USA podobnie jak saudyjczycy, którzy zaatakowali WTC.
    Spiski i kłamstwa łączą w działaniu oba kraje. Ataki na tankowce odbyły się dzięki wspólpracy USA i Saudów: Saudowie uzyskali wyższa cenę i wyższy udział w rynku eksporterów ropy.
    IS FECIT CUI PRODEST – ten uczynił, komu to przyniosło korzyść

    Spiskowcy Saudyjscy zamordowali dziennikarza Chaszodżdżiego na terenie Turcji, dodatkowo jego ciało rozpuścili w kwasie….. wg Erdogana. Konflikt Turcja – Saudowie.
    „Uważam, że książę (Muhammad ibn Salman – red.) zostanie w 100 procentach oczyszczony i uniewinniony – podkreślił Saudyjski książę, miliarder i biznesmen Al-Walid ibn Talal (http://www.tvn24.pl)

    Dlaczego Katar eksportuje gotowy produkt: olej napędowy do Chin, Japonii i Indii?
    Dlaczego do Polski nie trafia i nie będzie trafiał produkt najwyższej jakości? UE zakazała!

  95. Słowo na niedzielę: na kolana!

    http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,24969910,meski-rozaniec-na-rynku-za-bluznierstwa-przeciw-niepokalanemu.html#S.main_topic-K.C-B.6-L.1.maly#s=BoxWyboImg4

    Czy trzeba już zacząć się bać? Co będzie, kiedy te byki zdrowe (w różnym wieku) uznają, że zniewagi wyrządzone Maryi trzeba zmazać krwią? A mało to u nas zdradzieckich mord, dewiantów i innych dżenderów?

    Pozostaje mieć nadzieję, że takie wygłupy to tylko margines psychiatryczny pobudzony przez kontrreformację.

  96. @Warszawiak #98
    Drogi p…. Warszawiaku (myśl sobie, że „p” to skrót od „piękny).

    Jak rozumiem, nie wiesz jakie są mechanizmy ustalania ceny obligacji we własnej walucie emitenta. Zapewne nigdy nie sprawdzałeś jak naprawdę wygląda sprzedaż. Nie zdziwię się, gdy stwierdzisz, że nigdy nie czytałeś niczego na temat np. polityki BOJ w zakresie utrzymywania ceny obligacji na poziomie zero od dekad i do „końca świata”. Zapewne ujemne rentowności obligacji wydają Ci się niezrozumiałe i dziwne.

    Karmisz się natomiast zwykłą propagandą serwowaną pospólstwu na ten temat i być może łykasz jak pelikan bajeczki o „buncie” inwestorów, rzekomo mogących „odmówić” kupowania obligacji. Jestem przekonany, że nie wiesz dlaczego je kupują i do czego służą nabywcom, a rentowności uważasz za jakiś ważny wskaźnik „siły” gospodarki.

    Ciekawe, jak ciężką pracę musisz ustawicznie wykonywać nad swoją psychiką, aby skutecznie wypierać ze świadomości powszechne praktyki wykupywania obligacji przez banki centralne, musisz to wypierać, bo ze świadomością tej praktyki wszelkie bajeczki, którymi się karmisz, rozleciałyby Ci się w pył.

    Jednak twoja ignorancja w żadnym razie Cię nie usprawiedliwia. Masz prawo się nie znać, nie rozumieć, nie wiedzieć, a zarazem wierzyć propagandzie i fejkom. Ale dam Ci przyjacielską radę, lepiej nie nazywaj osób mających inne zdanie niż Ty „pierdolonymi komediantami”, bo nie tylko zdradzasz swoje emocje i „poglądy”, które niekoniecznie muszą być poprawne, ale będzie Ci kiedyś głupio, gdy już się czegoś więcej dowiesz.

    p.s.
    Szef tureckiego banku centralnego stracił stanowisko.
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Prezes-tureckiego-banku-centralnego-Murat-Cetinkaya-stracil-stanowisko-7703417.html
    Zapewne Cię to dziwi, ale czy myślisz, że ogon powinien machać psem?

  97. Pan Erdogan nie wytrzymał i na gwałtu rety chce mieć niskie stopy. Jak ktoś ma dojście do jego ucha to powinien mu wytłumaczyć że owszem – stopy to on moze mieć i ujemne w obecnej sytuacji, nikt mu nie zabroni, ale inflacja nie ma szefa którego Erdogan może zwolnić i pójdzie swoją drogą. Za kilka miesięcy Erdogan zapuka albo do drzwi Putina albo do drzwi MFW.
    Ciekawe kogo wybiorą na szefa MFW? Moze pan Glapiński zaaplikuje? Tak pięknie inflację przepowiada że aż dziw że 6×6 w totolotka mu ta szklana kula w NBP nie wyświetliła. Marnuje sie taki fachowiec któremu wychodzi dosłownie wszystko. Inflacja, wzrost PKB… wszystko tak jak przepowiedział 2 lata temu.

  98. @ Dorota # 103

    Tak to jest gdy rzekomo świeckie państwo zamiast nauczania religioznawstwa sponsoruje indoktrynację religijną od maleńkości. Praktycznie każdy z nas dostał po głowie tak potężną dawką chrześcijańskiej propagandy że jest podatny na „nawrócenie”. Zaś neofici często bardzo radykalnie wyrażają swoją religijność.

    Niepokalane poczęcie – jak to pięknie brzmi, chociaż właściwie jest elementem chrześcijańskiej obsesji na temat seksu. Z drugiej strony większość bogów Horus, Dionizos, Mitra, Jezus i wielu innych mniej znanych było nietypowo zrodzonych i powracali do życia trzy dni po śmierci. Więc Paweł z Tarsu wymyślając chrześcijaństwo właściwie nic nowego nie wprowadził, ale marketing miał bardzo dobry.

  99. Czytając o MMT faktycznie wychodzi jedna wielka ściema do uzasadniania nadmiernych wydatków elity politycznej – z JEDNYM wyjątkiem. Państwa postawione w sytuacji zagrożenia egzystencji faktycznie stać na każde wydatki. I jedna historyczna zmiana – kiedyś to chodziło głównie o wydatki wojenne ( a raczej militarne bo do wojny trzeba się przygotować ) Obecnie liczba kategorii się powiększyła i np dla kraju takiego jak Polska uzależniona od zewnętrznych sił które narzucają nam nie tylko głupie ( bo nieskuteczne ) przepisy ale też rozwiązania zagrażające suwerenności- jak naprzykład limity CO2.
    W takim wypadku państwo może i powinno znaleźć pieniądze na budowę np elektrowni atomowych ( oczywiście też farm wiatrowych i fotowoltanicznych ).
    Podobnie jest też z innymi nowoczesnymi technologiami – (poważne ) państwo musi być stać na posiadanie ośrodków badawczych ( jak ARPA) które obecnie wymagają też superkomputerów i reszty infrastruktury. To zresztą widoczne było wcześniej nawet komuniści byli na tyle kumaci aby rzucić hasło że „władza rad i elektryfikacja” – co zresztą było przyczyną ich historycznego sukcesu w zacofanych krajach 1 połowy XXw.
    Podobnie jest z ( częścią ) medycyny – powszechne już szczepienia wcześnie powinny zostać uzupełnione programami POWSZECHNEJ i BEZPŁATNEJ diagnostyki dla wszystkich obywateli. Natomiast już wydatki na „leczenie” chorób nieuleczalnych nie mogą być nielimitowane bo to zabije każdy budżet nie wspominając już o wybrykach w stylu chirurgi estetycznej, zmiany płci czy ..aborcji które powinny być po prostu odPŁATNE.
    I z taką „modern monetary” policy popieram

  100. Drogi Jacku.

    Taki piękny to ja znów już nie jestem.
    Tak, na wiele pytań zawartych w Twoim wpisie #104 nie znam odpowiedzi, dlatego jeżeli masz ochotę nas oświecić, to proponowałbym, jezeli masz czas, to wyjasnij nam dlaczego w przeszłości rentowność włoskich obligacji skarbowych byly tak wysokie skoro mogłyby być na poziomie zerowym oraz dlaczego obecnie w Europie rentowność obligacji jest w wielu krajach w okolicy zera a w Polsce czy w US 2 do 3%?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Czy przypominasz sobie jak przed kilku laty nasz Gospodarz udowodnił na blogu, że kazdy stosunkowo mały kraj można za pomocą instrumentów pochodnych rzucić na kolana powodując wzrost rentowności obligacji skarbowych danego kraju do przykładowo wysokości dwucyfrowej?

  101. @erdwa #105
    Problemem Turcji jest wysoki udział zadłużenia w walutach OBCYCH, co przy odpływie kapitału i osłabianiu lokalnej waluty będzie powodowało inflację (bo musi). Po co jednak utrzymywać tak wysokie stopy procentowe na lirze tureckiej? Czy wysokie stopy procentowe, np 40% mają dodatkowy wpływ na inflację? Tak – i to dodatni. Wysoko oprocentowane obligacje kreują dodatkowy pieniądz, tym większy, im wyższe jest oprocentowanie. Dziwne, że tego nie dostrzegasz, zapewne sądzisz, że wymuszone ZMNIEJSZENIE kreacji nowego pieniądza (liry tureckiej) wpłynie na WZROST inflacji??

  102. @Warszawiak #108
    Po pierwsze zacznij odróżniać zadłużenie w walucie obcej, od zadłużenia we własnym pieniądzu fiat, którego jest się jedynym emitentem. Nigdy nie mieszaj ze sobą tych całkowicie różnych aktywów, bo zrobisz sobie w głowie sieczkę.

    Całość zadłużenia krajów użytkowników cudzej waluty Euro jest w walucie obcej. Z drugiej strony EBC może (łamiąc traktaty, tak, jak to obecnie robi, finansując deficyty) ustalić rentowność obligacji dowolnego kraju eurolandu na poziomie jakim zechce. Ale czy zechce?? Zapomniałeś – strefa euro rozpadła się technicznie w okolicach 2011 roku – rentowności obligacji poszczególnych krajów kompletnie się rozjechały, tak samo jak bilans rozliczeń TARGET2. Ale, ale !! Przecież EBC może „zrobić wszystko co trzeba”, ale nawet więcej, tyle że NIE MOŻE tego zrobić grecki rząd – bo to nie jego pieniądz. Proste to jak pokrowiec na cepy, sam nie wiem po co to komuś tłumaczyć setny raz?

    Natomiast rentowność WŁASNYCH obligacji każdy (nawet mały) emitent pieniądza może ustawić na dowolnym poziomie. To oczywistość dla każdego specjalisty, przykładów krajów i analiz jest tak wiele, że możesz sobie poszukać sam. Jednym pasuje 3%, a inni chcą zero, przecież nie ma jednej polityki dobrej dla wszystkich!

    Z drugiej strony, jak mały kraj ZECHCE wystawiać się na nieuchronne ryzyko kursowe i zagrożenie swojej wypłacalności, zadłużając się w CUDZEJ walucie, to kto takiemu zabroni?? US i rynek każdego takiego jelenia może wtedy wykończyć, ale co w tym odkrywczego? Nic.

    Jak się gra na różnicach kursowych i zaprasza spekułę do carry trade, to potem zbiera się owoce. Fajnie patrzeć jak kaska płynie do gospodarki „za friko”, a wskaźniki idą w górę jak szalone. Publika się ucieszy, bo importowane jest tanie, a wczasy zagraniczne za grosze? OK. Do czasu.A gdy kiedyś, nieuchronnie się koniunktura odwróci, to zostaje kac i długi do spłacenia. Na dokładkę te PRAWDZIWE długi, a nie ten niby „dług” publiczny.

    I kto tu kogo rzuca na kolana? Rynki finansowe „mały kraj” rzucają, czy może chciwe, cwane elity „małego kraju” same się wpuszczają w taki kanał? Poprawka, źle napisałem, bo nie „się wpuszczają”, tylko ten głupi motłoch wpuszczają – przecież to on ostatecznie będzie to spłacał. I to jest w tym najlepsze.

  103. ad. #101
    Stawia Pan wyższe wymagania mnie niż sobie.
    ogif jedną tezę uzasadnił inną dyskusyjną tezą
    Nie można dyskusyjnej tezy uzasadniać inna dyskusyjną tezą, bo prowadzi to do ad infinitum.
    Jeśli odrzucimy złą wolę, to pozostaje ignorancja lub głupota.

  104. @ Kot # 112

    Ty postrzegasz Rosję jak dziennikarz Sputnika. Co to jest? Ignorancja? Głupota? Zła wola? Czy świadoma propaganda?

  105. @karroryfer #107
    „Czytając o MMT faktycznie wychodzi jedna wielka ściema do uzasadniania nadmiernych wydatków […]”

    .
    Masz rację, że „czytając o MMT”, zwykle właśnie tak wychodzi.

    Szkoda tylko, że już „czytając w MMT” nigdy tak nie wychodzi. Nie znajdziesz ani jednego tekstu MMT-erów uzasadniającego jakieś „nadmierne wydatki”, a wprost przeciwnie!

    Znajdziesz pierdylion tekstów uparcie obalających fałszywie przypisywany do MMT mit rzekomego nakłaniania do „nadmiernych wydatków”. Właśnie taka teza jest głównym kłamstwem stosowanym jako narzędzie do dyskredytowania MMT.

    Na marginesie, patrząc z punktu widzenia MMT, na elektrownie atomowe to akurat Polski może nie być stać – technologie trzeba kupić za granicą, w kraju nie ma zasobów, kompetencji i firm, które mogą to zbudować.

  106. #111 @jacek

    Kraku milczy.
    Gospodarz milczy.
    Pozostali Forumowicze milczą a tzn że zakładając, ze czytali Twój wpis prawdopodobnie się z Tobą zgadzają.

    Gratuluję.

    Ja natomiast jestem pod wrażeniem tego kawałka:

    „Natomiast rentowność WŁASNYCH obligacji każdy (nawet mały) emitent pieniądza może ustawić na dowolnym poziomie. To oczywistość dla każdego specjalisty, przykładów krajów i analiz jest tak wiele, że możesz sobie poszukać sam. Jednym pasuje 3%, a inni chcą zero, przecież nie ma jednej polityki dobrej dla wszystkich!”

    No, ustawić może ale czy ten towar przy dowolnym ustawieniu tej rentownosci napewno bedzie mial wystsrczsjący popyt, taki żeby wszystko poszło?

    Watpię. Bardzo wątpię. 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  107. @ Ogif, 106
    Wiesz, ja bym pominęła jakieś bzdury w rodzaju „niepokalanego poczęcia”, tutaj coś innego gra. PiS w sojuszu z kościołem katolickim funduje nam silne wsparcie ekstremalnych postaw dewocyjnych, nacechowanych nietolerancją i wrogością dla wszelkich innych poglądów. Krótko mówiąc: władza postawiła na katolicki taliban, a kościół jest tym zachwycony i z całych sił współpracuje.

    Tak, wiem, tendencje sekularyzacyjne są w toku, szczególnie młodzież jest (na szczęście) coraz dalej od kościoła. A wygłupy z niepokalanym poczęciem i przepraszaniem Maryi za zniewagi tylko ją od kościoła oddalą.

    Ale w perspektywie najbliższych wyborów to może zadziałać na korzyść PiS. Wytworzenie atmosfery „oblężonej twierdzy tradycyjnych wartości”, dobrej zmiany, która musi walczyć o swój „dorobek”, może wystarczyć do wygranej. Niestety.

  108. #116 @jacek

    „Słabsi finansowo członkowie strefy euro Grecja i Włochy wciąż muszą płacić więcej niż dwa procent odsetek, aby znaleźć nabywców na swoje obligacje rządowe.”

    A jednak jakieś reguły istnieją…. piękny Kabareciarzu…. 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  109. @Warszawiak #115
    „Watpię. Bardzo wątpię”

    .
    To weź to w końcu sam sprawdź!!!!

  110. @ Warszawiak # 115

    Nie czytam Jacka. Teraz mnie niepotrzebnie zmusiłeś. Z jednej strony deficyty wielkości kilku procent PKB nazywa debilnym austerity, z drugiej jest przeciwny nadmiernym wydatkom…..
    Tracisz czas czytając.

    @ Dorota # 117

    Kościół nie zapewni PiSowi zwycięstwa. Niska jakość opozycji może to zrobić.

    Co do religii to gigantycznym sukcesem polskiego kościoła jest przekonanie ludzi o prawdziwości fałszywej alternatywy – albo katolicyzm albo ateizm. Mnóstwo Polaków jest przekonanych / ma nadzieję że coś jest. Niekoniecznie Maryja zawsze dziewica lub inne mity, ale jednak coś. W wyniku tego przekonania i udanego marketingu kościoła ludzie nadal kręcą się wokół katolickich obrzędów sponsorując zakłamanych kapłanów i zmuszając większość polityków żeby przedstawiali się jako tradycyjni.

  111. @_dorota
    PiS robi krecią robotę pod opozycją. Podpuszcza ją, prowokując np. religijne szopki. Najgorsze co opozycja może zrobić, to reagować i nazywać to „katolickim talibanem”, wyśmiewać, okazywać ludziom pogardę.

    Utrwala się w ten sposób obraz PO jako neoliberalnego betonu mającego w pogardzie własne społeczeństwo, partii antysocjalnej i nastawionej na dobrobyt wąskiego kręgu bogatej, miejskiej inteligencji.

    Rozumiesz, że wałkując ten temat, działasz w interesie PiS?

  112. @Warszawiak #118

    Bawisz się w trolla? Nieładnie.
    Przeczytaj najpierw co napisałem, zanim się na to powołasz.
    Nie czytałeś, czy nie zrozumiałeś pierwszego zdania z #111?

  113. @ jacek, 121
    Przede wszystkim: nie wolno dać się zaszantażować twierdzeniem, że wszelki opór tylko wzmocni talibów. To ofensywa propagandowa, którą trzeba odeprzeć. Śmiechem, również. Pokazując, jak obłędne jest to „przepraszanie Maryi za zniewagi”.

    Ofensywa talibanu ma przy tym taką właściwość, że ulega w końcu „samowypaleniu”. Widać to po młodzieży, która – indoktrynowana religijnie na każdym kroku – najszybciej na świecie (po młodzieży japońskiej) się laicyzuje. Kiedyś to będzie dla kościoła problem.

    Obecny episkopat są to panowie 70+, zainteresowani wyłącznie przedłużeniem swojego dolce vita, swoją przebogatą emeryturą w pałacu biskupim. Stąd takie pomysły, żeby na film Sekielskich zareagować ofensywą kontrreformacyjną. Doraźnie to ich wzmocni, długoterminowo tylko przyspieszy nadejście rozwiązania irlandzkiego.

  114. „PiS już nie przegra wyborów. Kaczyński ma w ręku piekielnie skuteczną innowację polityczną”.

    „(…) kierownictwo PiS już wybrało: chce iść w kierunku autorytaryzmu. I nie podobają im się żadne kompromisowe pomysły, które pozwoliłyby obu stronom sporu jakoś się dogadać i ułożyć w ramach demokracji konstytucyjnej.

    W Polsce trwa obecnie transformacja ustrojowa. Jeżeli nastąpi dokończenie tego procesu po wygraniu przez PiS wyborów na jesieni, to będziemy musieli kiedyś na nowo przepisać podręczniki historii. Na lata 1989-2015 będziemy patrzeć jako na kolejne polskie XX- lecie między czymś a czymś. W tym przypadku między peerelem a wyborczym autorytaryzmem.

    Wyborczy autorytaryzm, czyli co?

    To jest niesamowicie skuteczna innowacja polityczna, która kiełkuje w wielu miejscach na świecie. Polega na szerokim wykorzystywaniu form demokratycznych przy takim ułożeniu struktur państwa, żeby wygranie wyborów przez opozycję było w zasadzie niemożliwe.

    Połączenie aparatu państwa z aparatem partyjnym staje się tak ścisłe, że cała machina państwowa prowadzi nieustanną kampanię wyborczą. I nie ma jak z tym skutecznie konkurować. Wszyscy, którzy mówią: „O, to wina tego złego Schetyny, brak mu charyzmy i dobrego programu” nie doceniają elementów strukturalnych nowego systemu. W wyborczym autorytaryzmie jest tak, że Schetyna, czy nie-Schetyna – w zasadzie wszystko jedno. Nie sposób z władzą wygrać.

    No ale niby na czym polega ta innowacja?

    Poprzednie autorytaryzmy, po pierwsze, bały się wyborów – w ogóle ich nie organizowały, albo je fałszowały, a po drugie, bały się emigracji. Zabierały ludziom paszporty. Wyborczy autorytaryzm zrozumiał, że w czasach facebooka i mediów społecznościowych obie te rzeczy – wybory i emigracja – mogą służyć utrwalaniu władzy. Wyjeżdżają ci, którzy są niepewni, a wybory z kolei można wygrywać dzięki wspomaganej technologicznie propagandzie.
    Media społecznościowe dużo bardziej działają na korzyść sił antydemokratycznych.

    (…)
    Mnie to się wydaje naciągane. W Polsce jest podział mniej więcej pół na pół. Nie da się żadnej połówki zmarginalizować.

    Da się. W tym innowacyjnym systemie ważna jest marchewka. W Polsce marchewka dla miejskiej klasy średniej na razie jest nieco ograniczona, bo Kaczyński ma lewicowe poglądy ekonomiczne i chce dawać kasę swojej bazie z klasy ludowej. Ale już pokolenie pisowskich 50-latków to są bezwzględni ekonomiczni neoliberałowie. Oni tylko czekają, żeby zrobić to co Orban, czyli zmienić kraj w tanią strefę ekonomiczną dla robienia biznesów.

    Klasie ludowej dajemy głównie nienawiść i strach, natomiast pieniądze wydajemy na to, żeby przekonać miejskie elity do życia w niskokosztowym państwie autorytarnym: PIT 15 proc., niskie koszty pracy, a pracowników za mordę. I moim zdaniem to przeważy. Ekipa Morawieckiego tylko na to czeka, bo Orban i Trump pokazali, że jeśli dostatecznie ludzi przestraszysz uchodźcami, LGBT albo Sorosem, to wcale nie musisz im dużo dawać.
    (…)
    Być może gdyby Urban z Jaruzelskim mieli do dyspozycji media społecznościowe, to by rządzili do dziś.”

    Całość tutaj:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24950931,prof-kisilowski-zdecentralizujmy-aborcje-niech-kazdy-region.html#BoxWOpImg1

  115. Kraku, jak widzisz Jacek jest w jakimś obłędzie.. dlatego może Ty pokusiłbyś się i uzasadnił, dlaczego w Europie rentowność 10-cio letnich obligacji skarbowych jest ok. zera a na obligacjach amerykańskich inwestorzy zarabiają ok 20 razy więcej?

    Warszawiak

  116. W trójce krajów, gdzie najlepiej się żyje, zakłada rodziny i pracuje znalazły się: Szwajcaria, Singapur, Kanada. Na kolejnych miejscach w pierwszej dziesiątce uplasowały się: Hiszpania, Nowa Zelandia, Australia, Turcja, Niemcy, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Wietnam.
    -Zwraca uwagę wysoka pozycja Turcji! i Wietnamu!
    -Teraz wiadomo dlaczego Erdogan wygrywa. Niech nie będzie demokracji dopóki jest micha. I takie są realia.

  117. – a w Kanadzie, która wychwalałem teraz wcale się tak dobrze nie żyje. Wiem coś o tym.

  118. Chińczycy i Brazylijczycy ufają swoim gazetom…….. 65 % Polaków i 76 Węgrów nie ufa
    Aż 65 proc. Polaków nie ufa gazetom. Jest to jeden z najniższych wyników spośród badanych krajów. Mniejsze zaufanie do gazet jest tylko w Serbii (88 proc. nie ufa) oraz na Węgrzech (76 proc. nie ufa).
    Z drugiej strony największe zaufanie do mediów papierowych jest w Indiach (77 proc. ufa), Chinach (67 proc.) oraz Brazylii i Niemczech (65 proc.)

  119. Z wywiadu z prof. Kisilowskim (od Dorota)
    „Im tak naprawdę chodzi o to, żeby opozycję zagłodzić…..
    Naukowiec zależy od rozmaitych grantów rozdzielanych przez państwo, a tu nagle
    w „Wiadomościach” mówią, że spiskujesz z opozycją w celu „osłabienia Polski”….. „

  120. Elity tak naprawdę są mało mobilne.
    w demokratycznym autorytaryzmie władza nie potrzebuje aplauzu, tylko oportunizmu….
    Elity społeczne to są ludzie, którzy maja dużo do stracenia. I nie mogą za bardzo z kraju wyjechać.

  121. W Turcji strona progresywna trzymała się mocniej,
    tureckie sądy przez prawie dekadę nie dawały się złamać, a u nas
    już po trzech latach mamy rozszczelnienie. W styczniu nowe stanowiska będą do obsadzenia w Trybunale, za chwilę Gersdorf pójdzie na emeryturę…

  122. #115@Warszawiak

    Łopatologicznie…

    O cenie rynkowej decyduje prawo podaży-popytu.

    W przypadku obligacji, jak popyt jest duży, to rentowność maleje (cena rośnie)… i na odwrót.

    O tym decydują głównie dwa czynniki:

    1. Podaż… czyli emisja obligacji przez rząd (pokrycie deficytu)…
    To powoduje zwiększenie ilości obligacji na rynku… ich cena maleje (rentowność rośnie).

    2. Popyt… skup obligacji przez BC (QE) powoduje zmniejszenie ilości obligacji na rynku… stają się cenniejsze (rentowność maleje).

    Bilans podaży i popytu decyduje o cenie rynkowej obligacji.

    W przypadku kraju z własną walutą o cenie ostatecznie decyduje własny Bank Centralny (np. FED), który może kupić dowolną ilość obligacji… a to zwiększa zaufanie inwestorów… i dodatkowo zwiększa popyt, a więc zwiększa cenę (zmniejsza rentowność).

    W przypadku kraju z „cudzą walutą” (kraje strefy euro) o skupie obligacji decyduje podmiot zewnętrzny (EBC), którego decyzje zależą od najsilniejszych państw strefy euro (Niemcy).
    Ta zależność oznacza, że kraje słabsze muszą się podporządkować silniejszym, które mogą im narzucić oszczędności budżetowe (austerity), które zmniejszają podaż ich obligacji (spadek rentowności) ale jednocześnie hamują wzrost gospodarczy… (mały deficyt lub nadwyżka budżetowa).

    Jednocześnie spada zaufanie inwestorów do takiego kraju… (z powodu słabego wzrostu gospodarczego) a to powoduje żądania wyższych rentowności…
    Ostateczny skutek może być trudny do przewidzenia.

  123. Dorota dałaś link do jednego z najważniejszych tekstów od lat.
    Rozgrzeszam Cię za niecnotę i błogosławie! -kot

  124. ” a w Kanadzie, która wychwalałem teraz wcale się tak dobrze nie żyje. Wiem coś o tym.”

    Mógłbyś Drogi Kocie bardziej konkretniej?
    Napisz też co tzn żyć dobrze w danym kraj wg Ciebie?

  125. -Warszawiak latam czasami do Kanady , bo mam tam dzieciaki. Porównując organoleptycznie Kanada wygląda gorzej niż dawniej. Szczyt mają poza sobą , ale to ocena subiektywna.
    Kolejne pytanie jest natury filozoficznej i odpowiedzi na nie jet tyle ilu odpowiadających.

  126. #133 @krsk15

    „W przypadku kraju z własną walutą o cenie ostatecznie decyduje własny Bank Centralny (np. FED), który może kupić dowolną ilość obligacji… a to zwiększa zaufanie inwestorów… i dodatkowo zwiększa popyt, a więc zwiększa cenę (zmniejsza rentowność).”

    Czy Ty Kraku się przypadkiem nie pogubiłeś? Bo jeżeli tak, to dlaczego amerykańskie rentowności obligacji są tak wysokie? (#125)

    Spróbuj jeszcze raz i gdybyś był tak uprzejmy, to napisz też, dlaczego Twoim zdaniem rentownosć greckich obligacji jest mniejsza niz polskich, bo tu też jakbyś się pogubił a dodatkowo przecież jest na blogu taki jeden , który raz na tydzień ryczy:

    Grecja – pamiętamy.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

  127. -karroryfer tekst Kisilowskiego powinien powiesić sobie nad łóżkiem dla utrzymania higieny psychicznej.
    -Jego analiza (Kisilowskiego) jest przygnębiająca.
    Na inteligencje nie ma co liczyć, bo będzie chichotać ale da się wziąć na pasek , bo pasek krótki, z Hitlera też się najpierw wyśmiewali , a potem pomaszerowali za nim.
    Przypominam,że mówimy nie o faszyzmie tylko o autorytatywnej demokracji, która będzie robiła z ludzi szczęśliwych debili. Sela vie.

  128. @ Dorota # 124

    Nie. To słabe jest. Zresztą podoba się Kotowi więc na pewno bardzo słabe.
    IMHO Jarozbaw wygrywa z dwóch podstawowych powodów.
    1.Techniczny. PiS jest zjednoczony, opozycja tego nie potrafi.
    2.Core. Stan gospodarki jest dobry. To umożliwia łapówki wyborcze.
    Inne powody są znacznie mniej istotne. Więc z PiSem można wygrać. Wystarczy poczekać na słabszy wzrost gospodarczy. Nawet obecnie byłoby to możliwe pod warunkiem jedności opozycji plus bardziej medialny lider niż Schetyna.

    Sejm chyba jest stracony, ale Senat wciąż można PiSowi odebrać. Duda też nie musi mieć drugiej kadencji. Zbyt wcześnie na lamenty. To jest możliwe do wygrania.

  129. Kiedyś na blogu pisałem z wielkim szacunkiem o Pani Grocholi zauważając, że jest elegancką starszą Panią i za tą starszą zostałem skarcony, pomimo to podtrzymywałem i podtrzymuję to co pisałem a dodatkowo wkleję cytat z ostatniej ksiażki chyba trochę młodszej od Grocholi Pani Manueli Gretkowskiej, która na ten temat pisze bardziej dosadnie:

    „Kiedy rozpętała się afera, że prezydent Macron ma starszą żonę, wypowiedziałaś się na ten temat, używając dasadnego określenia na temat dojrzałych kobiet:

    „Tak, że są niejebalne. Dorota Welmann napisała wtedy, że pracowała jak wół, wychowsła dziecko, zestarzaĺa się i należy jej się szacunek.
    Tak, Dorocie, jak i Brigitte Macron, należy się szacunek. A nie pożądanie. O to chodzi w pogardzie do dojrzaĺych kobiet. Jesteśmy niejebalne.”

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. A podobno tą Gretkowską to nawet Miłosz chwalił…..

  130. #137 @kot

    Ty mi tu Kocie nie zalewaj za przeproszeniem organoleptycznie, tylko ew. napisz b. konkretniej jak juz zacząłeś a kelejne pytanie nie było filozoficzne tylko b. konkretne, na tyle konkrrtne, że są rankingi miast na świecie, w ktorych żyje się najlepiej…. i jak ktoś ma trochę „szczęścia”, to w jednym z takich żyje… 😉

  131. @ Kot # 139

    Obawiam się że „Sela vie” lokuje Cię dosyć daleko od klasy inteligencji, o której raczyłeś wyrazić opinię. Można nie znać francuskiej pisowni, ale trzeba znać swoje ograniczenia i nie popisywać się umiejętnościami których się nie posiada. Chciałeś mądrze, wyszło jak zwykle. C’est la vie.

  132. #138@Warszawiak

    Grecja ma nadwyżkę budżetową… a USA olbrzymi deficyt… stąd różnica w rentowności obligacji (patrz #133)…
    Polska też ma spory deficyt… nie stosuje austerity.

    Ale za to gospodarka USA kwitnie… i Polska też ma niezły wzrost… a gospodarka Grecji kuleje.

    Deficyt budżetowy pobudza gospodarkę… patrz:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

  133. @144
    Czechy mają ładny wzrost i nadwyżkę i stosują austerity. Nie uważasz że generowanie deficytu w okresie prosperity jako turbiny dla wzrostu gospodarczego to przepis na kłopoty ?. .

  134. #144

    Siadaj Kraku…. dwa, tak to se możesz na kółku różańcowym opowiadać.

    W.

  135. #145@Jarek

    Niemcy też mają niezły wzrost i nadwyżkę… ale są EKSPORTEREM NETTO a to dostarcza pieniądza do obiegu… a więc pobudza gospodarkę… równie dobrze jak deficyt… który też dostarcza pieniądza do obiegu.

    Ale nie może tak być, żeby wszystkie państwa na świecie były eksporterami netto… aby jedne były eksporterami netto, to inne muszą być importerami netto… i te państwa, aby zwiększyć ilość pieniądza w obiegu, zapewniającego wzrost, muszą mieć deficyt… Bilans musi wyjść na zero.

    Koniec, kropka… jak mawia Warszawiak.

  136. Drogi Kraku!

    Tak krótko.
    Znaczna większość analityków twierdzi, że globalna recesja, spowolnienie a moze nawet krach nastąpi w przyszłym 2020 roku a nasz Gospodarz jak to On, który nie lubi chodzic stadami twierdzil i twierdzi, ze juz w tym roku a do jego końca…. końca roku, pozostało niecałe 6 miesięcy, dlatego wielkie pieniądze jakie są na rynku uciekają do bezpiecznych przystani jakimi są oblihacje skarbowe a tzn że wszystko co się na rynku pojawi idzie na pniu i im te obligacje są pewniejsze tym ci uciekinkerzy są gotowi na mniejszy zarobek lub na minimslną stratę wyrażoną w procentach lub porównywaną do ewenyualnych innych strat podczas krachu.
    Obecna różnica między rentownością obligacji amerykańskich i europejskich wynika z różnicy stóp procentowych tam i tu.
    Rentowność greckich obligacji skarbowych jest obecnie mniejsza niz polskich dzięki temu, że Grecja należy do strefy euro a Polska nie.
    Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  137. @krak15 #148
    „Zabrakło argumentów?….”

    Ha, ha, ha… to były wcześniej jakieś merytoryczne „argumenty”?? 🙂 🙂 🙂
    Za mało przycisnąłeś, Warszawiak zaczyna od zaczepek, a kończy wściekły na epitetach w rodzaju „pierdolony kabareciarz”. 🙂

  138. Na specjalną prośbę ze strony forumowicza, który wypomniał mi, że dawno nie było o Grecji, a przecież jest okazja – były wybory.

    Grecja – pamiętamy!

    Nie powinniśmy nigdy zapomnieć, że w chwili kryzysu ważniejszy niż dobro Europejczyków okazał się interes niemieckich i francuskich banków.

    Grecja doświadczyła bezprecedensowej katastrofy humanitarnej, spadku PKB o 30%, spadku płac o 40%, masowej emigracji młodych za pracą, upadku służby zdrowia i masowych samobójstw. Wszystko to w interesie banków, wymuszono łamiąc wszelkie demokratyczne zasady, wbrew woli społeczeństwa i rządu Grecji, zostało siłą narzucone przez IMF, KE i EBC.

    Po Grecji już nikt nie powinien mieć ŻADNYCH wątpliwości, że ideały współpracy, solidarności i odpowiedzialności są tylko pustą retoryką, używaną przez neoliberalne elity do politycznej propagandy.

    Przypadek Grecji pokazał nam, że nie można liczyć na inne europejskie kraje, jak np. Niemcy, w chwilach kryzysowych. Jak udowodnił kryzys, kraje z nadwyżką wykorzystujące słabość swoich sąsiadów ani nie są zdolne, ani nie mają woli politycznej rezygnować z własnych, partykularnych zysków, w interesie solidarności europejskiej.

    I o tym powinniśmy pamiętać, nawet wtedy, gdy po wielu latach narzuconej siłą debilnej austerity oraz drenowania gospodarki z ludzi i zasobów, sytuacja w Grecji się unormuje.

  139. @Jarek #145
    „[…] generowanie deficytu w okresie prosperity jako turbiny dla wzrostu gospodarczego to przepis na kłopoty”

    .
    Jakie to są kłopoty i skąd się biorą?

  140. #150 @jacek

    A co Ty tak się łasisz do Kraka, przecież On Ciebie a nie mnie kontrował……

    Warszawiak.

    PS. Pisząc na blogu staraj się nie wyrażać, że tak powiem ordynarnie….

  141. @ Ogif, 140
    Nie mierz kotem jakości tekstu, bo to droga na manowce. Ale do rzeczy. Kilka kwestii poruszonych w wywiadzie wydaje mi się naprawdę ważnych, tak na poziomie fundamentalnym. Kisilowski rysuje docelowy kształt ustroju Polski, który nam się teraz tworzy.

    1. Rozważania o decentralizacji państwa można uznać za pożyteczne ćwiczenie intelektualne. Są ciekawe, ale według wszelkiego prawdopodobieństwa nastąpi coś przeciwnego: absurdalna centralizacja, wbrew interesom Polski nawet (patrz: utrata środków unijnych na walkę ze smogiem).

    2. Trafny jest opis roli mediów społecznościowych i obiegu informacji obecnie. Rzeczywiście żyjemy w bańkach informacyjnych i to też może być wykorzystane przez władzę.

    3. Bardzo trafny jest opis szans wyborczych obecnie. Mamy ustrój, gdzie władza prowadzi nieustająca kampanię wyborczą, środkami publicznymi oczywiście. Żadna opozycja się przez to nie przebije, to obiektywnie niemożliwe. Nawet opozycja maksymalnie zjednoczona i zmobilizowana.

    4. A najciekawsza wydaje mi się prognoza kooptowania klasy średniej i przedsiębiorców robiona a la Orban. Polska jako jeszcze tańsza montownia z klasą ludową wziętą za pysk. Wziętą za pomocą mieszanki zarządzania strachem i łagodnego autorytaryzmu.

    Taka prognoza całkowicie wywraca nadzieje na zmęczenie szerokiego elektoratu nieudolnością władzy. Może nie będzie potrzeba „pińcet”, jak już nie będzie na niego władzy stać. To by oznaczało długą perspektywę tej władzy. Jak na Węgrzech.

    No cóż, to tylko pewien konstrukt intelektualny, co proponuje Kisilowski. Bardzo bliski prawdy moim zdaniem, ale różne rzeczy jeszcze mogą się zdarzyć. Trzeba próbować choćby robić wyłomy w tym monolicie, jaki się szykuje. Walka o senat na przykład.

  142. #149@Warszawiak

    Tak krótko…

    Co jest ważniejsze?… rentowność obligacji, czy rozwój REALNEJ gospodarki?

    Zobacz dane dotyczące Grecji podczas kryzysu (np. #151)… i porównaj z Polską w tym czasie („zielona wyspa”, deficyt 7%).

  143. @Warszawiak #153
    „PS. Pisząc na blogu staraj się nie wyrażać, że tak powiem ordynarnie….”

    .
    Sam do siebie piszesz? Przecież to cytat Twojej własnej wypowiedzi.
    Ale w pełni się zgadzam, że nie powinieneś wyrażać się ordynarnie do innych dyskutantów.

  144. @kot #155
    Jak ktoś zarobi miliard to chce dwa. jak można dwa, to czemu nie cztery?
    Sektor bankowy jako całość w Polsce jest od lat wyjątkowo rentowny i stabilny.

    „Droga przed nami więc ciernista i kręta.”
    Może jednak spróbować? Scenariusz sprawdził się przecież wyśmienicie już nie raz:
    1) Biadolenie na „przeregulowanie” i chciwych polityków,
    2) Deregulacja sektora finansowego jako rozwiązanie,
    3) Wynalazki do łupienia naiwniaków nabijają cwaniakom kiesę pod sufit,
    4) Rynek się załamuje od chciwości, bo zabrakło jeleni do dojenia,
    5) Państwo rękami polityków, na koszt podatników sprząta i ratuje bankrutów,
    6) Czekamy 10 lat aż publika zapomni i do pkt 1.

  145. „Co jest ważniejsze?… rentowność obligacji, czy rozwój REALNEJ gospodarki?”

    Krótkie pytanie, krótka odpowiedź.
    Oczywiście, że rentowność obligacji, ponieważ nawet kilkuletni brak rozwoju realnej gospodarki nie musi prowadzić do krachu i całkowitego złamania finansowo-gospodarczego, natomiast znaczny wzrost rentowności zawsze będzie prowadził do katastrofy… patrz Grecja.

    Grecja – pamiętamy.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Jacku, nigdy nie użyłem ordynarnego słowa na blogu… chyba, że cytowałem, przykładowo ostatnio tą walnietą Gretkowską, która chwali tego swojego Rogacza…. każdy na jej miejscu by chwalił…

  146. Może by ktoś zagadał do naszego Gospodarza….. tak wypada będac u Niego w gościnie….
    Ty Ogif a tak właściwie, to co z tym przepowiadanym tegorocznym krachem, będzie czy nie?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [A może dałby mi Pan spokój? Ma Pan rozmówców, więc proszę się nimi zajmować. PK]

  147. „Ma Pan rozmówców, więc proszę się nimi zajmować. PK]”

    Proszę sobie Panie Piotrze nie żartować, a co to są za zawodnicy…. dwa pytania i po chłopie… 😉

  148. @Warszawiak
    Ewidentnie bawisz się w trolla, prowokując dyskutantów i kłamiąc. W zasadzie, to dla dobra forumowiczów, nie powinienem ani Ci odpowiadać, ani reagować na głupie zaczepki czy ewidentne kpiny (żenada, kpisz sobie z Grecji, a to są tragedie prawdziwych ludzi, bawi Cię to?).

    Sprawdziłem, #91 nie został usunięty, każdy może sobie przeczytać jak Ci puściły nerwy, więc nie kłam, że nie jesteś ordynarny. Gospodarz wcześniej także Ci na to zwracał na to uwagę, ale nie słuchałeś. Jak myślisz, że jak wstawisz sobie kropkę w słowo to sprytnie przywalisz, a potem się wykręcisz od odpowiedzialności za to co piszesz, to się grubo mylisz.

  149. #159@Warszawiak

    ….”znaczny wzrost rentowności zawsze będzie prowadził do katastrofy… patrz Grecja.”….

    Grecja tak… (również Włochy, Hiszpania, Portugalia itp.)….

    Ale nie USA, Japonia, UK… i również Polska… bo mają własną walutę o płynnym kursie „fiat money”… w odróżnieniu od krajów strefy euro, które mają „obcą” walutę o której nie decydują.

  150. @Jarek
    1. Tylko i wylacznie w okresie wzrostu moze zdarzyc sie PROSPERITY.
    2. W trakcie recesji mozna oczyscic Rynek ze slabych niezabezpieczonych jednostek.
    Ludzie z Wall Street wiedza o tym od 200lat! Ubezpieczenia wzajemne Finansjery/banksterow wykluczaja ich z oczyszenia RECESJA chocby byli chorymi elementami ukladanki.
    RF ustanowily swoj wlasny banksterski system zabezpieczen niedostepny zwyklym szarakom.
    Deska ostatniego ratunku zawsze jest Rzad i Bank Centralny. Ile znacza w Swiecie poszczegolne panstwa i ich BC, zalezy od WIARY jaka podziela reszta swiata. Polska jest przyspawana do strefy EURO-zdwojonej Deutche Marki traktatami i umowami wzajemnymi. Dopoki wypelniamy ich rozkazy nie powinna grozic nam hudstawka.
    PS
    Dzisiaj 10pkt z wig20 odebral nam PKO

  151. #163 @krak15

    „Ale nie USA, Japonia, UK… i również Polska…”

    Czyżby?

    W #85 Warszawiak pisał:

    „„Otóż tylko i wyłącznie dlatego, ze 95 proc. długu jest w rękach Japończyków. Gdyby duża część była w rękach zagranicy to Japonia mogłaby za chwilę pójść drogą Grecji. PK”

    To nie jest czy nie byłoby dla Japonii jedyne zagrożenie, zagrożeniem jest też demografia tzn japońskie fundusze emerytalne będą dysponywały coraz mniejszymi pieniędzy a tzn zostanie zachwiana obecna równowaga popytu z podażą obligacji a tzn że zbliża się piękna katastrofa.”

    Czy zgadzzsz się z tym? Zaznaczam, że tak piszą w mądrych książkach, dlatego pozwoliłem sobie te rozumowanie wkleić.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  152. @Warszawiak upiera się, że jego zdaniem piszą tak w (nie)mądrych książkach:
    „[dlaczego w Japonii takie zadłużenie (ponad 230 proc. PKB) jest możliwe] Otóż tylko i wyłącznie dlatego, ze 95 proc. długu jest w rękach Japończyków. Gdyby duża część była w rękach zagranicy to Japonia mogłaby za chwilę pójść drogą Grecji. PK”

    .
    To stwierdzenie jest podwójnie błędne, i bynajmniej nie jest to tylko moje zdanie.

    Po pierwsze, nie ma znaczenia KTO (z jakiego kraju) jest nabywcą obligacji, ale raczej to, że obligacje są we WŁASNEJ walucie emitenta. Faktycznie posiadaczami japońskiego długu są przede wszystkim japoński bank centralny i lokalne instytucje finansowe, ale jest tak również dlatego, że zagraniczni inwestorzy doskonale wiedzą, że nie są w stanie grać przeciwko BOJ, który całkowicie kontroluje rentowność.

    Po drugie, Japonia po prostu nie może pójść „drogą Grecji”, bo to niemożliwe. Grecja posiada całe swoje zadłużenie w cudzej walucie i jest z tego powodu w 100% narażona na niewypłacalność. Dług Japonii jest we własnym pieniądzu, którego Japonia jest emitentem i ryzyko defaultu na własnym pieniądzu wynosi dokładnie ZERO. O tym także cała światowa spekuła doskonale wie. Nie można porównać tych krajów ani ich sytuacji w jakimkolwiek finansowym sensie.

    Nuży mnie i drażni poziom dyskusji na ten temat. Zdecydowani może się on poprawić po zapoznaniu się z powyższym tekstem:
    „Bank of Japan once again shows who calls the shots”
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=40250

    Zadziwia mnie, jakie intelektualne wygibasy trzeba wyczyniać i jak bardzo katować swoją własną inteligencję, aby tylko uciec przed stwierdzeniem oczywistego faktu, że BOJ (jak każdy emitent własnego pieniądza fiat), może prowadzić razem z rządem taką politykę rentowności długu we WŁASNEJ walucie, na jaką tylko ma ochotę. Jeżeli zechce, to przez całe dekady!! I jak temu zaprzeczyć? Trzeba udowodnić, że „Japonia jest inna”.

    Niektórzy publicyści gotowi są szukać najbardziej nawet bzdurnych i nielogicznych wyjaśnień, byle nie dostrzegać rzeczywistości, kto naprawdę rozdaje karty.

  153. #165@Warszawiak

    Przypuśćmy, że Chińczycy chcieliby zaszkodzić USA sprzedając dużą ilość amerykańskich obligacji…
    Ta podaż na rynku powinna bardzo podnieść rentowność tych obligacji… (patrz #133, podaż)…
    Do gry wchodzi FED, kupując te obligacje za kreowane przez siebie dolary (w dowolnej ilości)… co zmniejsza ich rentowność (#133, popyt).

    Co mogą zrobić Chińczycy z tymi dolarami?… kupić towary na rynku amerykańskim?… o niczym innym Amerykanie tak nie marzą…

    Przy okazji kurs dolara się osłabia, co powoduje wzmocnienie konkurencyjności gospodarki USA wobec Chin i innych krajów… np. pogarszając warunki eksportu chińskiego do USA.

    Nie mówiąc o tym, że większość obligacji USA posiada chiński Bank Centralny… a on za otrzymane dolary może w zasadzie kupić jedynie następne obligacje USA (to nie jest pieniądz w obiegu M1, tylko pieniądz funkcjonujący w systemie międzybankowym M0)… lub zamienić dolary na inną walutę (euro?)… co przerzuca kłopoty chińskie na inne kraje.

    Dlatego uważam, że posiadanie większości obligacji przez Japończyków nie jest warunkiem koniecznym dla bezpieczeństwa finansowego Japonii… wystarczy, że BoJ może skupić dowolną ilość japońskich obligacji.

    Więcej szczegółów na ten temat w tekście amerykańskiego profesora ekonomii:

    http://neweconomicperspectives.org/2011/11/mmp-blog-24-what-if-foreigners-hold.html

  154. @164 Wzrost po okresie dekoniunktury jest raczej naturalnym zjawiskiem ale doładowywanie go zwiększaniem deficytu to już zupełnie co innego .

    @152

    W latach 2016-18 przyrost zadłużenia wyniósł 110 mld zł, to wszystko w sprzyjającym otoczeniu zewnętrznym i w szczycie koniunktury wewnętrznej . Kiedy gospodarka zwolni to dług nie rozpłynie się w powietrzu a jego obsługa będzie dociskać finanse . Będzie to miało swoje konsekwencje. Przy dużym wzroście budżetowych wydatków stałych będzie trudno spełnić kryteria z Maastricht co utrudni lub zablokuje drogę do wspólnej waluty . Rosną koszty produkcji we wszystkich sektorach gospodarki co widać najlepiej w wynikach giełdowych średniaków i maluchów które przy rosnących przychodach nie zwiększają zysku.To pogarsza ich konkurencyjność. Banki tną zatrudnienie co moim zdaniem nie świadczy o sile a ocena ich przyszłej kondycji pozostaje niepewna i tak też uważa większość bo jak widać kursy nie rosną choć od co najmniej 2 lat zapowiadano na bankach hossę . W europie narasta przekonanie że nowy trzon UE będzie zacieśniał współpracę . Co to tego co to oznacza nie ma pewności ale Chorwacja ogłosiła przystąpienie do strefy w 2024 a Bułgaria i Rumunia podobno mają zrobić to wkrótce . Proces wygaszania eurosceptycyzmu będzie narastał proporcjonalnie do postępów integracji trzonu UE ponieważ poza strefą zrobi się mało miejsca .

  155. Jakub Bierzyński – obecnie współpracownik Roberta Biedronia, tak „zachęca” do popierania opozycji:

    „[500 plus] Jest do ruszenia, bo się skończy. […] Skończy się kryzysem gospodarczym i totalną zapaścią. Musi się tak skończyć. I wszyscy ekonomiści to mówią. To jest tylko kwestia czasu.”

    „My [opozycja] musimy poczekać, a PiS musi przegrać samo ze sobą. Musimy przejść przez kryzys grecki, głęboki, gigantyczne bezrobocie, nędzę, brak środków na wypłaty społeczne i emerytury.”

    „Przecież on [głęboki kryzys] wybuchnie – to nie jest kwestia tego, kto sprawuje władzę, tych transferów socjalnych nie da się utrzymać. Nie powinniśmy brać odpowiedzialności za nieswoją politykę gospodarczą, bo ludzie powiedzą, że za czasów Prawa i Sprawiedliwości było dobrze, dawali – a teraz opozycja przejęła władzę i zabiera. […] Musimy przejść kryzys, a ja wolę, żeby to oni rządzili w momencie kryzysu. To będzie trudny czas, będzie trwał pięć lat, cofniemy się w rozwoju o dziesięć, ale przeżyjemy.”

    „Niestety, większość Polaków nie rozumie, skąd państwo ma pieniądze, zapomniało, że żeby wydać, trzeba zarobić, że taniej i skuteczniej jest obniżać podatki niż rozdawać pieniądze itp. Trzeba przejść przez głęboką reedukację społeczną w postaci kryzysu.”

    https://kulturaliberalna.pl/2019/07/09/bierzynski-wiosna-biedron-wybory-lewica-500-plus-kryzys/

    .
    Skąd oni takich ludzi wykopują??? Opozycja chce nam przeprowadzać „głęboką reedukację społeczną”, jak Trójka w Grecji!
    Żałosne, PiS chyba nie ma z kim przegrać.

  156. @jacek #166
    @krak15 #167

    W #165 wkleiłem swój wpis #85, w którym zawarty był cytat Pana Piotra zakończony jak każda jego wypowiedź PK i do tej wypowiedzi dodałem swoje słowa informując o zagrożeniu wyniksjacym z japońskiej demografii.

    Obaj w swoich wpisach przejechaliście się czołgiem po wypowiedzi Gospodaraza ale ani słowem nie odnieślìście się do zagrożeń, o któtych ja pisałem opierając się na mądrych książkach.

    Obaj wkleiliście linki do blogów jakiś dwóch nieznanych dupków, którzy ani słowem nie wspominają o zagrożeniu wynikajacym z ewentualnego ataku na rentowność japońskich obligacji skarbowych za pomocą instrumentów pochodnych,

    o których pisał i udowodnił to Pan Piotr

    a jeżeli tak, to obaj Jacku z Krakiem jesteście pięknymi Kabareciarzami. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS. I jeszcze jedno, cytat z jackowego linku:

    „Najważniejsze punkty podsumowujące:

    1. Jeśli popyt na obligacje rządowe spadnie, ceny na rynku wtórnym spadają, a rentowność rośnie (patrz link na blogu powyżej, aby zrozumieć, dlaczego).

    2. Po emisji obligacji przez rząd na „rynku pierwotnym” (poprzez aukcje) są one przedmiotem obrotu na „rynku wtórnym” między zainteresowanymi stronami (inwestorami) na podstawie popytu i podaży. Gdy popyt jest silny w stosunku do podaży, cena obligacji wzrośnie powyżej „wartości nominalnej” i odwrotnie, gdy popyt jest słaby w stosunku do podaży.

    3. Każdy bank centralny ma zdolność finansową do zdominowania popytu na określone obligacje zapadalności na rynkach wtórnych, a tym samym do ustalenia rentowności.”

    Któtks piłka:
    Czy każdy bank centralny może operować też na rynku pierwotnym obligacji skarbowych czy tylko wtórnym?

  157. ad #169
    To co mówił i jak mówił Biedroń wcześniej było O.K.
    Obecny Biedroń i sytuacja miotającej się Wiosny, to produkt jego doradców „specjalistów” j.w.
    -Zabrakło mu autocharyzmy jaką miał Wałęsa lub Jarosław.

  158. @ jacek, 169, „im gorzej tym lepiej”

    Rządy PiS – nie tylko przez rozdawnictwo, ale przez gigantyczną, wszechobecną nieudolność i chaos – tak czy tak doprowadzą do kryzysu. Kiedyś myślałam jak Bierzyński: trzeba przejść przez zapaść i dobrze, żeby odbyła się ona za rządów PiS.
    Jednak są głosy – wywiad z Kisilowskim np. – że utrwalenie obecnej władzy może ją „uodpornić” na kryzys. Zdobędzie ona tak szerokie możliwości oddziaływania na społeczeństwo, że w braku dużych transferów socjalnych „zastąpi” je zarządzanie strachem, agresywna propaganda i miękki autorytaryzm. Jak na Węgrzech.

    Sam PiS zresztą – od prezesa po doły partyjne – ma świadomość wagi nadchodzących wyborów. Kaczyński ledwo chodzący i przytrzymujący się mównicy występuje jednak na konwencji katowickiej. On wie, że jeśli wygra, to zmieni Polskę na kilkadziesiąt lat. Jeśli przegra, to będzie musiał leczyć kolano korzystając z więziennej służby zdrowia. Marna perspektywa 🙂

    Tak że teza Bierzyńskiego – im gorzej, tym lepiej dla Polski w długim terminie – jest chybiona. Właśnie dlatego zlinkowałam wywiad Kisilowskiego, że wskazuje jak Orban ominął tę „karę”.

  159. #158,
    -jacek. Jeśli banki komercyjne są potrzebne -chyba tego nie zakwestionujesz- to ich powinnością jest finansowanie
    pomysłów inwestycyjnych.
    Jeśli są w dobrej kondycji to mogą sobie pozwolić na przedsięwzięcia bardziej ryzykowne stymulując rozwój gospodarczy, gdy są niepewne swojego losu ograniczają swoją działalność do finansowania nieobarczonego ryzykiem. Strumień pieniędzy płynący do gospodarki wysycha. Jeśli tego nie kwestionujesz , to popatrz pod tym kątem na to co napisała Aneta Hryckiewicz.

  160. To co napisałem wcześniej nie zmienia faktu, że
    bankierzy są z natury banksterami , że muszą być ograniczani regulacjami,
    ale
    jeśli mają racje bytu , to powinni mieć przestrzeń do działania optymalnego.

  161. Uwaga! uwaga! stał się cud nasza koleżanka (czy na tym forum można mówić o koleżeństwie?) doznała z dnia na dzień olśnienia i zmieniła swoje zdanie o sto osiemdziesiąt stopni, mówiąc, że to co jej zdaniem było (jak ładnie określiła) „słabe” jest jednak warte uwagi. Oczywiście nie dotyczy to kota.

  162. @_dorota #172
    „[…] Tak że teza Bierzyńskiego – im gorzej, tym lepiej dla Polski w długim terminie – jest chybiona. Właśnie dlatego zlinkowałam wywiad Kisilowskiego, że wskazuje jak Orban ominął tę „karę”.

    Racja.

    Na dokładkę nie można zakładać, że PiS jest ekonomicznie tak bezradny, jak to przedstawia opozycja. Moim zdaniem jest również realny taki scenariusz, że kryzysu i przegrzania gospodarki NIE będzie, ponieważ wiele znaków wskazuje na rozsądek w stymulowaniu gospodarki. PiS nie tylko wydaje jak skąpiec, ale także dba o przychody. Opozycja oczekując kryzysu może się gorzko przeliczyć. Umiejętnie podtrzymywana koniunktura razem z działaniami o których pisałaś może wykończyć opozycję definitywnie, zanim trendy się odwrócą.

    Na co liczą ludzie pokroju Bierzyńskiego? Że przy pierwszych objawach spowolnienia PiS zastosuje neoliberalne recepty, zdusi popyt i pogłębi kryzys, podcinając gałąź na której siedzi, otwierając opozycji drogę do powrotu do władzy? Na to właśnie liczy?

  163. „Rządy PiS……”

    Jestem całkowicie przekonany, że jeszcze przed wyborami będzie zastosowany żydowski i uchodźcczy straszak…. z ustawą 447 w tle a wtedy to 95% blogowych Forumowiczów z Ogifem na czele zjednoczy się i poprze PIS…. tak po cichu…

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  164. @Warszawiak #170
    „[…] Obaj wkleiliście linki do blogów jakiś dwóch nieznanych dupków, którzy ani słowem nie wspominają o zagrożeniu wynikajacym z ewentualnego ataku na rentowność japońskich obligacji skarbowych za pomocą instrumentów pochodnych, […]”

    Sam jesteś dupkiem, i zapomniałeś napisać „dla Warszawiaka nieznanych”. Skoro nie znasz, twoja sprawa i strata, ale jakim prawem nazywasz nieznaną sobie osobę „dupkiem”?? . Poza tym nie czytałeś, albo co bardziej prawdopodobne, nie zrozumiałeś linkowanego tekstu, który jest w całości poświęcony „możliwości ataku na rentowność japońskich obligacji skarbowych”. Śmieszne.

    „Czy każdy bank centralny może operować też na rynku pierwotnym obligacji skarbowych czy tylko wtórnym?”

    Żadna istotna różnica w praktyce nie zachodzi, gdyż w każdym przypadku BC może prowadzić skutecznie swoją politykę. Interweniując na rynku wtórnym daje innym graczom gwarancję odkupienia Z GÓRY ustalonych kwot, czyli w zasadzie to jest to samo, co kupowanie na rynku pierwotnym, a nawet lepiej, bo dodatkowo jeszcze pośrednik zarabia. Poza tym te ograniczenia są sztuczne, w każdej chwili mogą być uchwalone i w każdej chwili mogą być zniesione. Wszystkie bez wyjątku prawne ograniczenia można jakoś obejść, gdy realna potrzeba i życie to wymusza, bo to TYLKO umowa, a nie prawdziwe, realne ograniczenia.

    Masz przykład EBC – finansuje deficyty krajów użytkowników Euro (łamie traktat – formalnie mu tego nie wolno robić) działając nie wprost – działa na rynku wtórnym, a skutek jest dokładnie taki sam, jak gdyby sam kupował.

  165. @Jarek #168
    Dziękuję za odpowiedź.

    „W latach 2016-18 przyrost zadłużenia wyniósł 110 mld zł, to wszystko w sprzyjającym otoczeniu zewnętrznym i w szczycie koniunktury wewnętrznej.”

    Jak rozumiem wzrost ilości aktywów finansowych w sektorze niepublicznym o 110 mld zł to twoim zdaniem coś złego. Domyślam się, że twoim zdaniem spadek (odbieranie ludziom i firmom pieniędzy czyli nadwyżka budżetowa), przeciwnie, jest dobra. Ciekawe, ile twoim zdaniem powinno być tej „dobroci” (nadwyżki – spłacania „długu”) w gospodarce – aż do zera, czyli zabrać wszystko, aby nikt już nie miał żadnych pieniędzy? A może twoim zdaniem jest gdzieś jakieś maksimum – optimum ilości aktywów? Jeżeli tak, to z której strony tego „maksimum” obecnie jesteśmy? Twoja wypowiedź sugeruje, że już jesteśmy za maksimum „dobrej” ilości aktywów, ponieważ twoim zdaniem dalszy wzrost ilości jest zły i stanowi „problem”. Możesz jakoś uzasadnić swoją tezę, że dla dobra firm i ludzi trzeba im odebrać posiadane aktywa (a przynajmniej nie dawać już więcej nowych)? Ile pieniędzy trzeba im zabrać, aby gospodarka lepiej działała – 5%? 20%? 50%? A może 110 mld zł to za mało, może powinno być np. 150, aby maksymalnie wykorzystać dostępne w gospodarce zasoby? Potrafisz to uzasadnić/obalić?

    „Kiedy gospodarka zwolni to dług nie rozpłynie się w powietrzu a jego obsługa będzie dociskać finanse.”

    Oczywiście byłoby bardzo źle, gdyby nowe aktywa „rozpłynęły się w powietrzu” ot. tak sobie na początku recesji. Mam nadzieję, że te nowe 110 miliardów pozostanie w portfelach firm i ludzi, bo nie życzę Ci, aby to twoje depozyty nagle zniknęły. Ciekawi mnie, na czym ma polegać „dociskanie” finansów? Emitent pieniądza fiat raczej nie ma problemów z odsetkami, w końcu sam ustala jakie chce płacić i sam je sobie płaci („płacąc” odsetki sektorowi finansowemu kreuje nowy pieniądz z niczego, tak samo jak kreuje nowe aktywa realizując wydatki budżetowe przekraczające przychody z podatków i opłat).

    „Będzie to miało swoje konsekwencje.”

    Zapewne więc nie masz na myśli „dociskania finansów”, ale raczej problem polityczny, że deficyt w okresie recesji może przekroczyć arbitralnie z sufitu ustalony próg 3% (debilnego austerity UE)? Ale to przecież jedynie polityczna decyzja (samoograniczenie) i nic więcej, nie jest to żaden ekonomiczny warunek wynikający z jakichś ogólnych „praw”, ani wynikający z jakichkolwiek faktycznych ograniczeń gospodarczych. Równie dobrze można podjąć polityczną decyzję, że będzie wynosił 6%, 1%, albo nie stawiać żadnych wymagań. Przecież to jest TYLKO narzędzie do odgórnego chłodzenia (ograniczania rozwoju) gospodarek, nic więcej.

    Zgadzam się, z Tobą, że w okresach recesji polityka UE wymuszania debilnego austerity MUSI stanowić problem dla każdego kraju, ze względu na działanie automatycznych stabilizatorów zwiększających deficyt i konieczność antycyklicznej polityki (wspierania popytu), która jest oczywiście utrudniona przez bezsensowny próg 3%, histerię „długu” publicznego i nawoływania do „oszczędzania” akurat gdy potrzebne są większe wydatki.

    Na szczęście historia i praktyka pokazuje, że w okresach recesji rządy zachowują się rozsądnie i ignorują to głupie ograniczenie (przynajmniej te mądre, które mogą).

    „Przy dużym wzroście budżetowych wydatków stałych będzie trudno spełnić kryteria z Maastricht co utrudni lub zablokuje drogę do wspólnej waluty.”

    Na szczęście! Rezygnacja z własnego pieniądza, resztek niepodległości oraz możliwości prowadzenia własnej polityki ekonomicznej i socjalnej jest katastrofą. Należy za wszelką cenę uniknąć ryzyka podzielenia losu Grecji albo Włoch.

    Pozostawanie poza strefą użytkowników cudzego pieniądza Euro oczywiście samo z siebie NIE GWARANTUJE dobrobytu (każdy rząd może wykończyć kraj ekonomicznie), ale z kolei przyłączenie się do tego klubu gwarantuje, że dobrobyt NIE będzie nigdy osiągnięty, neoliberalizm ekonomiczny zagwarantowany, debilna austerity forever, wyjść się nie da, rząd jest ubezwłasnowolniony.

  166. @kot #173
    „Jeśli banki komercyjne są potrzebne -chyba tego nie zakwestionujesz- to ich powinnością jest finansowanie pomysłów inwestycyjnych. […]”

    Od tego są i bardzo dobrze, że tak jest. Mają jednak ten problem, że ich akcja kredytowa (a więc i zyski) są ograniczone dostępną ilością klientów, którym można udzielić RENTOWNYCH kredytów. To z kolei jest nieprzekraczalna bariera fizyczna.

    Ale można próbować z nierentownych zrobić rentownych za pomocą jakiejś sztuczki! I tutaj jest właśnie rola zabezpieczeń – regulacji, aby do tego nie dopuszczać.

    Tak właśnie jest, że biznes banków jest FIZYCZNIE ograniczony rozmiarem i stanem gospodarki, dla stabilności i ogólnego dobra nie można pozwalać bankom na pokusę rajdu po zyski kosztem reszty gospodarki.

  167. #170@Warszawiak

    Znowu zabrakło argumentów merytorycznych i zaczęły się inwektywy… pod adresem czołowych twórców MMT…. profesorów ekonomii Wraya i Mitchella…

    Dla interesujących się nowymi nurtami w ekonomii są oni powszechnie znani… i uznawani… nawet przez ekonomistów nie uznających MMT. (np. Krugman, który prowadził z nimi MERYTORYCZNE dyskusje).

    Nasza dyskusja miałaby sens gdybyś przeczytał cytowane linki… zrozumiał co tam jest napisane… i pokazał, w których miejscach autorzy się mylą…

    Do dzieła….

    P.S.1
    Czy mógłbyś powtórzyć rozumowanie Pana Piotra o ataku na obligacje chińskie (japońskie) za pomocą instrumentów pochodnych… (z podaniem tekstów źródłowych… Pana Piotra i innych).

    P.S.2
    Obligacje od rządu kupują na aukcjach uprawnione do tego banki komercyjne „primary dealers”, które mają OBOWIĄZEK uczestniczenia w tych aukcjach i zakupu obligacji…

    Dopiero od tych banków (jako pośredników) kupują obligacje inne banki komercyjne, pozostałe instytucje finansowe, podmioty prywatne, inwestorzy itp.

    I od tych banków „primary dealers” może też bezpośrednio kupować obligacje Bank Centralny…
    Tak więc, nawet gdyby zabrakło innych nabywców, to wszystkie oferowane przez rząd obligacje zawsze może kupić Bank Centralny.

  168. – A więc jeśli kredyty bankowe stają się trudne do zdobycia.
    To trzeba uważnie przyjrzeć się czy banki nie są za bardzo dociśnięte. Jeśli są potrzebni , to nie można ich dociskać ponad ich możliwości. Taki był sens ostrzeżenia Hryckiewicz. Doktrynerstwo czai się za każda słuszną ideą.

  169. #178
    Drogi Jacku.

    Jeżeli byłbyś tak uprzejmy, to wklej tylko krotki kawałek

    poświęcony „możliwości ataku na rentowność japońskich obligacji skarbowych”

    w którym jest zawarty i wyjaśniony atak za pomocą instrumentów pochodnych tzn taki, o którym pisał Pan Piotr!

    „Czy każdy bank centralny może operować też na rynku pierwotnym obligacji skarbowych czy tylko wtórnym?”

    Tak czy nie!?

    Nie napisałeś tego wprost, jednak zakładam, że uważasz, że jednak nie a tzn że:

    „To nie jest czy nie byłoby dla Japonii jedyne zagrożenie, zagrożeniem jest też demografia tzn japońskie fundusze emerytalne będą dysponywały coraz mniejszymi pieniędzy a tzn zostanie zachwiana obecna równowaga popytu z podażą obligacji a tzn że zbliża się piękna katastrofa.”

    jest możliwe i Japonię jednak katastrofa może czekać!

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Kraku, jak wrócisz z roweru, to nspisz co Ty o tym wszystkim sądzisz…. tylko bez uników….;-)

  170. #181 @krak15

    „Tak więc, nawet gdyby zabrakło innych nabywców, to wszystkie oferowane przez rząd obligacje zawsze może kupić Bank Centralny.”

    Jeżeli nikt z Panem Piotrem włącznie nie obali tego Twojego twierdzenia tzn że obaj z Jackiem macie rację…. zdejmuję swój berecik i z otwartą za przeproszeniem gębą przyjmuje Wasze rozumowanie za pewnik!

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz 😉 Warszawiak.

  171. @Warszawiak #183
    „Jeżeli byłbyś tak uprzejmy, to wklej tylko krotki kawałek […]”

    .
    Hej, pomyliły Ci się role! – To TY sobie wklejasz i argumentujesz, a ja ewentualnie z tym polemizuję, jak będę miał ochotę. Mam sam z sobą się spierać??? Niedoczekanie.

    .
    „[…] zagrożeniem jest też demografia tzn japońskie fundusze emerytalne będą dysponywały coraz mniejszymi pieniędzy a tzn zostanie zachwiana obecna równowaga popytu z podażą obligacji a tzn że zbliża się piękna katastrofa.”

    Ten pogląd jest całkowicie błędny, a wyjaśnienie jest we wskazanych materiałach. Obecnie BOJ całkowicie kontroluje podaż i rentowność obligacji i wpływ demografii na popyt nie ma znaczenia. BOJ sam kreuje popyt. Demografia ma oczywiście wpływ na różne aspekty gospodarki kraju, ale nie może doprowadzić w żadnym razie do katastrofy rynku obligacji. Autor tej tezy również błędnie ocenia obecny stan, nazywając go „równowagą”. Tu nie ma żadnej równowagi, to jest całkowicie sterowalny „rynek” w którym jedna strona decyduje, a druga jest reaktywna, bierze to, co dają, na warunkach jakie dają. To nie kopanie kartofli ani produkcja smartfonów, żeby się mogło „zachwiać” i takie porównania są naiwne, świadczą o tym, że autor uprawia dziecinną publicystykę opartą o neoliberalne bajki.

  172. @179
    Za ilością pieniądza w gospodarce stoi ilość wyprodukowanych towarów, usług, dóbr inwestycyjnych.

    Jak przeczytałem to co napisałeś to wydawało mi się że gdzieś słyszałem coś podobnego .
    Bez cienia złośliwości z moje strony, podobne słowa znalazłem w przemówieniach Hugo Chaveza.
    Beztroska i swoboda w traktowaniu podstaw ekonomii była jądrem jego reform .
    W Wenezueli 10 lat temu ludzi zarabiali 2 tys us/mc . Kto dziś o tym nie pamięta ? .

  173. Podrzucę linka – może ktoś tu umie czytać ( bez zaślepienia ). Wieczne teoretyzowanie nt MMT albo lamenty doroty nie dają już się czytać
    https://nowakonfederacja.pl/czy-polska-mose-wyjsc-z-peryferyjnosci/

    Przy okazji spełnia się czarny sen niektórych
    https://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse-osobiste/artykuly/1421418,kredyt-we-frankach-millenium-uniewaznienie-sad-apelacyjny.html
    A tutaj nic – na GW tez jeszcze nie dostali wytycznych jak to skomentować – tak to jest jak gazeta ma niezależne dziennikarstwo 😛

    W TOK FM (Agora…) w każdych wiadomościach o tym mówią. A wytyczne to Pana idole muszą z Nowogrodzkiej dostawać. Widać Pan się już do tego przyzwyczaił. PK]

  174. @Jarek
    „Bez cienia złośliwości z moje strony, podobne słowa znalazłem w przemówieniach Hugo Chaveza.”

    .
    Totalne brednie. Napisz jeszcze coś o Zimbabwe, a na koniec wrzuć Hitlera. Będzie wtedy odpowiedni poziom merytoryczny tego komentarza. 🙂

    p.s.
    Za pieniądzem, to nic nie „stoi”, bo to nie budka z piwem.

    A „ilość wyprodukowanych towarów, usług, dóbr inwestycyjnych” zależy od realnych zasobów danej gospodarki, dostępnej energii, posiadanych mocy produkcyjnych i POPYTU, który te wszystkie zasoby uruchamia dla zysku. Bez pieniądza (siły nabywczej konsumentów) nie ma popytu, więc brak odpowiedniej ilości pieniądza (na skutek np. polityki debilnej austerity) ogranicza popyt, następnie inwestycje i produkcję. Tak to działa TYLKO wtedy, gdy ilość pieniądza jest za mała w stosunku do potencjału gospodarki (objawy: bezrobocie, deflacja). Natomiast gdy wszystkie zasoby ludzkie i techniczne już są wykorzystane, dalsze zwiększanie ilości pieniądza (przyrost długu prywatnego + zwiększanie deficytu budżetowego + transfery kapitału z zagranicy) nie zwiększa już produkcji, tylko napędza inflację. To elementarz, również „bez cienia złośliwości z mojej strony”, aby ustrzec Ciebie przed „beztroską i swobodą” rzucania durnowatych przykładów, pasujących do dyskusji jak wół do karety.

  175. @karroryfer #188
    Będzie kasacja, bankierzy nie poddadzą się bez walki do ostatniego zbankrutowanego. 🙂

  176. P Piotrze jak Pan ocenia informaje z godz 18.19 na stooq podane przez MLiR dotyczace szczegolow zwiazanych z przeksztalceniem OFE

    [18:11 😉 Borys ma rację. Później zabiorą IKE te pierwsze 7,5%, więc różnica będzie niewielka. Ale i tak IKE będą miały na początku akcji pod korek, więc będą sprzedawały. PK]

  177. @PK – Tak sie składa że słuchałem dziś Toku – podawali ale właśne BEZ komentarza. A przecież taki temat aż się o niego prosi. Zabawne jest natomiast że moje ( i nie tylko ) komentarze krytyczne wobec mediów Agory bierze Pan do SIEBIE – ma Pan jakieś istotne udziały w akcjonariacie ??? czy samo zapraszanie na komentatora wystarcza aby bronić tych mediów jakby nie było lepszych spraw do bronienia ?
    Przy okazji imputowanie dyskutantom idoli to już zupełnie z arsenału jakiegoś Budki czy innego Arłukowicza – czyżby planował Pan karierę polityczną ?

    PS. Mój poprzedni komentarz NIE był skierowany do Pana – traktując to jako osobisty przytyk i eskalując ( bo argumentacją ciężko to nazwać ) prosi się Pan o odpowiedz.

    [Udziałów w Agorze nie mam. Pisał Pan, że GW nie informuje, więc podałem, że TOK FM (którą to stację rzeczywiście lubię i który jest własnością Agory) o tym informuje. To, że Pan marzy się duży komentarz na ten temat to już Pana sprawa. Nie planuję kariery politycznej, a „arsenału” używam w stosunku do ludzi, których poglądy (tak jak Pana) są zdecydowanie nie z mojej bajki. Pan z upodobaniem atakuje opozycję i media jej sprzyjające, więc należy Pan do elektoratu PiS, a on jak wiadomo ma swojego idola (może nawet kilku). I to koniec dyskusji na ten temat. Proszę się nie silić na odpowiedź, bo kontynuacji nie będzie. I tak powinien być Pan zadowolony, że puściłem tę Pana odpowiedź. PK]

  178. „Działalność w kosmosie to przede wszystkim wyjątkowo ograniczony dostęp do zasobów. Mamy za mało mocy, za mały udźwig, za małą ładowność, ekstremalne temperatury, za mało wody, żywności i grawitacji.”

  179. „Sądy, które wydają wyroki najczęściej argumentują, że wady tych umów nie dotyczą tylko stosowania bankowego kursu – ale tego, że umowy nie określają zasad ustalania kursów oraz wystawiają kredytobiorców na jednostronne ryzyko walutowe.”

    https://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse-osobiste/artykuly/1421418,kredyt-we-frankach-millenium-uniewaznienie-sad-apelacyjny.html

    Na blogu Pana Piotra udawadniano, że przy tzw kredytach frankowych było dwustronne ryzyko walutowe… a tu takie cóś….
    Czy ktoś wie jakiej orientacji był sąd, który podjął tak odważną decyzję……. był tzw „PIS-owski” czy „PO-wski”? Jeżeli PIS-owski tzn że tzw frankowicze zagłosują właściwie…..
    Ciekawe czy temat frankowy będzie poruszony w EKG – wierzę, że tak.

    Warszawiak.

    PS. Przez wiele lat też TOK FM lubiłem, teraz jak ich słucham to mnie mdli…

    [Może coś więcej nt. TOK FM? Nie kochają Pana guru? 😉 PK]

  180. -Ponad to
    -„….wszechświat jest tak ogromny, że nie możemy sobie tego nawet wyobrazić i gdybyśmy byli w nim zupełnie sami, to byłaby to okropna strata miejsca…..”
    -„Lem uważał, że to faza przejściowa, kiedy cywilizacja jest zdolna do kontaktu – później albo umiera, albo ewoluuje w coś więcej, co nie jest już zainteresowane kontaktem z innymi cywilizacjami.”

  181. „[Może coś więcej nt. TOK FM? Nie kochają Pana guru? 😉 PK]”

    Ja nie mam swojego guru!

    A TOK FM lubiłem za czasów

    Wiktora Osiatyńskiego
    Tomasza Skekielskiego.

    Obecnie słucham jeszcze chętnie:

    Grzegorza Sroczyńskiego
    Daniela Passenta
    Pawła Sulika
    Tomasza Stawińskiego
    Karolinę Lewicką

    TOK FM traci swoją wiarygodność dzięki:

    Piotrowi Maślakowi
    Dominice Wielowieyskiej
    Bawidamkowi – Piotrze Kraśko
    Bełkotowi – Tomasza Lisa
    …..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Ależ Pan przecież uwielbia mieć swoich guru na różnych polach 😉

    A serio to z plusami się zgadzam a z minusami zdecydowanie nie. Minusem jest jedynie Wróbel. PK]

  182. @198
    Dla czego „bawidamek” ? że druga żona o to chodzi? a „bełkot” ?, Lis ma dobrą dykcję byłem świadkiem jak tłumaczy symultanicznie na angielski wszyscy go rozumieli kontekstu nie gubił . A Dominika ? co z nią nie Ok ?.

  183. Mamy na blogu przedstawiciela mentalności pisowskiej tak typowego, że nawet posługuje się kalkami słownymi używanymi przez rządowych publicystów. Nie mówiąc już o światopoglądzie, jedynym „susznym”.

    „z arsenału jakiegoś Budki czy innego Arłukowicza”
    Czytajcie między wierszami 🙂 Szczególnie Arłukowicz to jest prawdziwa drzazga w d… dobrej zmiany. Dlatego atakują go zaciekle wymyślając różne historyjki (jak ta z Węgrowca).

    Widzę Arłukowicza jako kandydata na prezydenta. W PO musi nastąpić zmiana pokoleniowa. Arłukowicz, Brejza, Tomczyk, Budka. W tej kolejności.

  184. Bawidamek, bo sypie durnymi komplentami paniom, które niekoniecznie na to zasługują…… Komplement to można żonie powiedzieć ale nie obcej kobicie…. chyba że w łóżku….
    Bełkot, ten bełkot nie ma nic wspólnego z dykcją tylko z brakiem obiektywizmu i brakiem wiarygodności…..

    Zgadzam się z Dorotą, i w mediach musi dojść do zmian: Lis, Wielowieyska…… i 3/4 TVN-nu musi odejść.

    [I zostać zastąpiona przez desant z Woronicza i pl.Powstańców 😉 Ten Pana brak obiektywizmu i zakochanie w rządzących… PK]

  185. Gretkowska:

    „Barany potrzębują pasterza a ludzie demokracji.”

    Forumowicze też……
    W mediach też zgrywają pasterzy….

    [No proszę, mówiłem, że ma Pan swoich guru ;-)))))))))))))) PK]

  186. Panie Szanowny, wiedziałem, że zostanę zaatakowany 😉 ale postanowiłem tym młodym PO-wcom podpowiedzieć….. żeby to zdanie wykorzystali podczas kampanii wyborczej….. Dorocie też zapewne się to podoba….

    „Widzę Arłukowicza jako kandydata na prezydenta.”

    A dlaczego nie Trzaskowskiego?

    W.

    [Dobre pytanie. Pierwszy ma gadane, ale drugi jest mądrzejszy. PK]

  187. @200
    Pogardliwy ton ad personam zupełnie nie wymuszony kontekstem jest charakterystyczny w przekazie o którym piszesz . Tu raczej na nikogo nie działa .
    @201
    To krzywdząca subiektywna ocena . Oczywiście że nie chodzi o lingwistyczne zdolności Lisa ale czym podważasz jego wiarygodność skoro Lis od lat ma utrwalone poglądy które bez względu na okoliczności prezentuje . To jest prawdziwsze niż udawania symetrysty . Komplementy lubi każdy nie każdy się do tego przyznaje . Nie widzę nic złego w komplementach a już ocena komu się należą a komu nie jest bardzo subiektywna
    Dla czego z TVN miałoby odejść 3/4 pracowników ? to komercyjna rentowna stacja która ma wiernych widzów płacących za jej programy a obecnych właścicieli tej stacji nie da uczynić spolegliwymi wizytą o 6 rano .

  188. @ Jarek,

    „Oczywiście że nie chodzi o lingwistyczne zdolności Lisa ale czym podważasz jego wiarygodność skoro Lis od lat ma utrwalone poglądy które bez względu na okoliczności prezentuje . To jest prawdziwsze niż udawania symetrysty .”

    Chodzi właśnie o te utrwalone, tfu, zabetonowane poglądy i wyróżniającą go spośród innych dziennikarzy bezrefleksyjność. Moim zdaniem jego „mądrości” nierzadko szkodzą opozycji. Jest intelektualnie słabszy
    Cały Newsweek taki, jaki Pan taki kram…

  189. @Gospodarz – Panie Piotrze ależ ja NIE atakuje opozycji jako całości ALE część która sobie miano ZAWŁASZCZA prawem kaduka ! W Polsce mamy przecież Kukiz ( wiem przybudówka – ale równie dobrze można to samo napisać o PSL i SLD) mamy Korwina i parę prawicowych partyjek. Mamy wreszcie też RAZEM – która mimo że nie z mojej bajki to jest całkiem sensownym ugrupowaniem jak na socjalistów oczywiście.
    W sumie to jest co najmniej 15% elektoratu ( gdyby nie ustawka medialna było by na pewno ponad 20%)
    Ale media zwłaszcza TVN i Agora właśnie od dawna stara się wszystkim WMÓWIĆ że to są ugrupowania niepoważne i jedyną opozycją jest PO.

    PS. Czym jest PO to na pewno się nie zgodzimy – ALE na pewno NIE jest to Cała opozycja !!!

    [Ma Pan rację ‚ PO to nie jest cała opozycja. Nie jest też nią Kukiz 15. Reszta jest. I dlatego antyPiS powinien być w tych wyborach razem. Dam Panu przykład (nie mógłbym go dać gdybym pracował). Nie miałem problemu z głosowaniem ma KE. Jeśli (co zapewne się stanie) powstanie PO’PSL-N+Samorządowcy to nie będę miał ma kogo głosować. Lewica nie powstanie, a jeśli jakimś cudem powstanie to do Sejmu nie wejdzie. A ja na przykościelnych nie oddam głosu. Pat. Proszę się nie dziwić, że w moim interesie jest zjednoczona opozycja. I dlatego wszelki symetryzm (w Pana przypadku to jednak przechył na PiS) będę zwalczał. Co oczywiście niczego nie zmieni. Wynik wyborów jest przesądzony. PK]

  190. @dorothy – akurat mój stosunek do Arłukowicza NIE wynika z jego ostatniego sukcesu ( umiarkowanego jak na tak pokowskie tereny ) ale dlatego że ja mam DOBRĄ PAMIĘĆ.
    Kolo Bartosz był tak samo zajadłym działaczem SLD ( dla wielbicieli – warto przypomnieć sobie jego teksty na temat PO z tego okresu 😛 ) który przy pierwszej nadarzającej się okazji przeszedł realizować
    „lewicowe ideały” do Tuska ( trzeba mieć mocny kręgosłup moralny aby sldowskie ideały realizować w rządzie KLDowca ;P )
    a przedewszystkim właśnie wykazał się wyjątkowym szkodnictwem na stanowisku ministerstwa zdrowia ( to opinia znajomych LEKARZY ale nie tylko bo także np https://www.wprost.pl/kraj/378546/arlukowicz-to-najgorszy-minister-zdrowia-w-odrodzonej-polsce.html)

    Krótko mówiąc dorotko – gratuluję idoli 😉

  191. @Magnavox – Lis zabetonowane poglądy to ma ale tylko na część zagadnień zwłaszcza stosunek do PiS i na prawo od niego. Mam wrażenie natomiast że na wiele innych to jego „poglądy” ewoluują bardzo łatwo w zaleznośći od tego skąd wiatr zawieje. Z tego co pamięta był kiedyś bardzo anty SLD i mocno krytyczny wobec PSL – to się mocno zmieniło ale mogę się mylić bo przestałem go zupełnie słuchać już dawno temu.
    W każdym razie mądrość etapu ma opanowaną lepiej od Karnowskich 😉

  192. W spolaryzowanej polityce zawód dziennikarza wymiera. Trzymają się Piasecki, Stankiewicz, Rymanowski, Sekielski, ktoś jeszcze. Ale dominują jednostronni bojownicy medialni, byli dziennikarze. Lis, Kraśko, Pohanke, pismaki z Wyborczej, wcale nie są lepsi od zakłamańców z Woronicza. Po prostu antypisowcom lepiej się ich słucha więc zaprzysięgną się że nie ma symetrii.

    Nie wiem czy jest symetria czy nie, bo za mało oglądam Woronicza. Ale na pewno jest gigantyczna różnica pomiędzy rzetelnym dziennikarstwem a byciem bojownikiem medialnym.

  193. @Jarek #204
    „[…] skoro Lis od lat ma utrwalone poglądy które bez względu na okoliczności prezentuje ”

    .
    Taką wypowiedź przypisuje się Keynesowi:
    „When the Facts Change, I Change My Mind. What Do You Do, Sir?”
    [Kiedy zmieniają się fakty, to ja zmieniam zdanie, a Pan co robi?]

    Niezmienność „utrwalonych” poglądów, nawet w obliczu zmieniających się okoliczności, udowodnienia błędów, nieskuteczności w działaniu, itd., to bardziej cecha fanatyzmu lub ideologicznego zacietrzewienia przesłaniającego rzeczywistość, niż zaleta czy oznaka szczerości.

    Jest także takie polskie powiedzenie ludowe:
    „Tylko krowa nie zmienia zdania”.

  194. @ Gospodarz # 206

    Wynik wyborów na 100 dni przed wyborami nigdy nie jest przesądzony. Ale zgoda że PiS wyrósł na zdecydowanego faworyta.

    Mam pytanko. Czemu w kraju gdzie w porywach jest 35% praktykujących katolików zdecydowana większość polityków formatuje się jako przykościelni?

  195. @209
    Dziennikarz pracujący w innych niż publiczne mediach poddawany jest nieustannej weryfikacji przez swoich odbiorców jest „urynkowiony” podobnie jak podmiot dla którego pracuje . Nie ma symetrii z mediami publicznymi bo nie podlegają one „rynkowej” weryfikacji .
    @210
    No cóż, ja bez względu na okoliczności i zmieniające się fakty zawsze mówię prawdę . A ty co robisz?.

  196. @ Magnavox # 212

    Wypasiory zarabiające ponad milion rocznie to tylko czubek czubka. Jakiekolwiek porównywanie kogokolwiek do nich nie ma sensu.
    Zdecydowanie nie wierzę że w Polsce wzrasta poziom ubóstwa. Nie po tych wszystkich 500+, po znaczących podwyżkach pensji i emerytury minimalnej. Po prostu wielu ludzi lubi przeczytać że nierówności i bieda rosną więc dziennikarze im to piszą.

    @ Jarek # 213

    Zwróciłeś uwagę na ważny problem, ale jak najbardziej można być bardzo nierzetelnym dziennikarzem w rynkowych mediach. Jest autentyczne zapotrzebowanie na „dziennikarzy” zwalczających PiS.

  197. Trump przyjedzie na 80.rocznicę wybuchu wojny, wygłosi płomienne przemówienie, zniesie wizy. Delikatnie mówiąc PiSowi to nie zaszkodzi. Trump o tym wie, chce zwycięstwa Jarozbawa. Po co Ameryce zjednoczona Europa? Jest wspólnota interesów Waszyngtonu i PiS.

    Swoją drogą strasznie obłudne są troski Brukseli o praworządność. Podstawowe zagrożenie dla niej to politycy próbujący zmajstrować Stany Zjednoczone Europy. Gdzie to jest w traktatach??? Czy to nie jest próba zamachu stanu?

  198. „Proszę się nie dziwić, że w moim interesie jest zjednoczona opozycja.PK”

    Jeżeli można wiedzieć i się dopytać, to jaki interes może mieć Pan Emeryt w tym, żeby cała opozycja się na krotko zjednoczyła i zaraz po ew. wygranych wyborach ponownie rzuciła się do swych za przeproszeniem gardeł? O taką stabilizację Szanownemu Panu chodzi czy co?

    „Barany potrzebują pasterza a ludzie demokracji.”

    Wklejam ponownie słowa Gretkowskiej, ponieważ uważam, że po jednej jak i po drugiej stronie jest tych pierwszych procentowo podobna liczba, prawdopodobnie dosyć duża a jeżeli tak, to lepiej jak ten pasterz jest a jeżeli tak, to PIS Pasterza ma a ta nie bójmy się tego powiedzieć zbieranina – nie.

    Dlatego może w interesie Polski jednak to PIS jest mniejszym złem?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Wolę to niż obecny układ. Chyba to od dawna jest oczywiste. PK]

  199. @Jarek #213
    „No cóż, ja bez względu na okoliczności i zmieniające się fakty zawsze mówię prawdę . A ty co robisz?.”

    .
    Ja przyznaję się do błędu i zmieniam zdanie.

    Nie można „mówić prawdy” „BEZ WZGLĘDU na zmieniające się fakty”! Właśnie taka postawa nazywa się doktrynerstwem, zacietrzewieniem i obstawaniem przy tych samych poglądach bez względu na zmieniające się fakty.

    Najwyraźniej nie dostrzegasz, że „okoliczności i zmieniające się fakty” mogą spowodować, że „prawda” staje się nieprawdą.

    Cytowane w #210 powiedzenie odnoszą się właśnie do takiej postawy, niestety często spotykanej, gdy ludzie (również naukowcy) bronią raz nabytych przekonań (często się z nimi identyfikując uważając je za „własne”), pomimo tego, że nowe badania czy zmieniające się okoliczności wykazują, że są błędne.

  200. „[Wolę to niż obecny układ. Chyba to od dawna jest oczywiste. PK]”

    No woli Szanowny Pan, tylko problem w tym, że mało i rzadko to Pan uzasadnia i unika wypunktowania wad ew. przyszłego układu, jak również nie podaje Pan na czym opiera Pan zaufanie do tej zbieraniny i pewnosć, że ponownie nie zdradzi Robotnika jak to zrobiło Pana PSL i PO też.

    Serdecznie pozdrawism, Warszawiak.

    [I tak będzie nadal. Dla mnie to oczywista oczywistość, a dla takich jak Pan zwolenników PiS to zawsze będzie „zbieranina”, 3/4 TVN trzeba zwolnić itp. itd. Szkoda czasu na strzępienie języka. Proszę już na to nie odpowiadać. PK

  201. 215@Ogif
    Trump nie ma mocy zniesienia wiz . Znieść wizy może jedynie Kongres w którym większość mają Demokraci po spełnieniu technicznego warunku odmów poniżej 3% . Kolejnym warunkiem jest uznania że kraj aspirujący do ruchu bezwizowego przestrzega zasad demokratycznego państwa prawa . Najwcześniej po uznaniu warunków za spełnione może się to stać w przyszłym roku . To wariant optymistyczny . Czy Trump przyjedzie do będzie zależało od tego czy mu to się opłaci, sądzę tak ponieważ prezydent znany jest z pragmatycznego podejścia do takich przedsięwzięć .

  202. 216@Warszawiak
    Wielowątkowość idei , konstruktywny spór i konsensus wyrosły na ich bazie to dla mnie jedyny możliwy i akceptowalny model rządzenia społeczeństwem . Niepojęta dla mnie jest tęsknota do nahajki objawiająca się wiarą w wodzów . Uważam że taka postawa ludzi aspirującego do statusu człowieka wolnego jest obrazą dla samej idei demokracji że w ten sposób kapitulują przed przemocą wyrażając gotowość do oddania własnych swobód za święty spokój którego i tak nie dostaną . Nie zasługują oni ani na jedno ani na drugie .

  203. „Wynik wyborów jest przesądzony. PK]”

    Pełna zgoda.

    Warszawiak.

    PS. Idę na deskę. Ogif, pływałeś na urlopie na desce, czyctylko ze Szwagrem dyskutowałeś?

  204. @ 203
    „A dlaczego nie Trzaskowskiego?
    [Dobre pytanie. Pierwszy ma gadane, ale drugi jest mądrzejszy. PK]”

    Arłukowicz ma TO coś, czego nie ma Trzaskowski (jest przy tym od niego inteligentniejszy). Arłukowicz jest po prostu zwierzęciem politycznym; świetnie odnajduje się w starciu bezpośrednim i wyraźnie je lubi. Zresztą: niechęć mediów pisowskich najlepiej wskazuje, kto jest da nich niebezpieczny.

    @ 206
    „W Polsce mamy przecież Kukiz (…) mamy Korwina i parę prawicowych partyjek. Mamy wreszcie też RAZEM”
    Znowu: czytajcie między wierszami. Powyższy wykaz to jest pełna lista partii opozycyjnych wymarzona przez PiS.

    @ 212, Magnavox
    Skoro podejmujesz znów ten temat, to ponowię pytanie, na które nie odpowiedziałeś poprzednio. Skąd, Twoim zdaniem, ten wzrost nierówności, w sytuacji rekordowo wysokich transferów socjalnych i rekordowo niskiego bezrobocia?

  205. „Skąd, Twoim zdaniem, ten wzrost nierówności, w sytuacji rekordowo wysokich transferów socjalnych i rekordowo niskiego bezrobocia?”

    Ty naprawdę masz problemy z logiką i matematyką ma poziomie 5 klasy szkoły postawowej.
    Jeżeli dana rodzina ma dochody netto 3 czy 4 tys. zł a Ci po drugiej stronie batykady mają kilkadziesiąt tys. zł netto miesięcznie dzięki innymi temu, że płacą o połowę mniej podadków wyrażonych w procentach, tzn że te transfery socjalne stanowią maly procent różnicy tych dwoje.

    Propozycja: PIS powinien wprowadzić ustawę, że nikt nie może w procentach płacić w sumie mniej podatków niż Robotnik przy tokarce lub pani w sklepie czy biurze. Kropka

    Warszawiak

    [Bzdurna propozycja. Przede wszystkim nie da się do tego wzoru sensownie dodać podatku VAT i akcyzy. Ale i bez tego pomysł jest bezsensowny. Zgadzam się jednak, że systwm.podatkowy w Polsce jest degresywny, a powinien być progresywny. PK]

  206. „Przede wszystkim nie da się do tego wzoru sensownie dodać podatku VAT i akcyzy….PK”

    O trochę kreatywności proszę….. potrzebna jest tylko ustawa, która pozwalałaby każdemu cwaniakowi czy złodziejowi tzw domiar wyrównawczy zastosować….

    A to, że takiej niesprawiedliwosci nie mozna dalej tolerowac już pisali w US trochę bogatsi od Szanownego Pana.
    Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. I jeszcze jedna propozycja:

    PIS, bo tylko PIS to moze wprowadzić, powinien udostępnić w internecie całkowity wykaz ile każdemu obywatelowi zostaje w procentach netto, wtedy okazałoby się kto w towarzystwie czy na blogu swoim pyskiem pyskuje…. a w rzeczywistości bedąc cwaniakiem i złodziejem.

    [Totalny absurd. Wręcz zakrawający o bolszewizm… Nie podejmuję się racjonalnie dyskutować z tą utopią (a może wręcz dystopią…). Pozostaje wiara, że Warszawiak pisze to z nudów, dla zabawy 😉 PK]

  207. Schetyna powiedział:

    „”Jeśli pada pytanie o wiek emerytalny, o słynne 67 lat, to przyznajemy: to był błąd” 

    https://www.tvn24.pl/schetyna-o-koalicji-obywatelskiej-na-listach-pelen-parytet,952223,s.html

    No popatrz Pan a na blogu byli i są tacy co twierdzą, że to PIS popełnił błąd…

    🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    [Schetyna głupoty opowiada. Wydłużenie było konieczne tylko źle przeprowadzone.

    To jest właśnie ten populistyczny wyścig, przed którym przestrzegałem. PK]

  208. Panie Piotrze czy czytał Pan ten wpis na Stooq „Kiedy krajowy popyt wesprze GPW? PWC – Biznes 11 lip 2019, 18:35”. Powiem szczerze że trochę mnie zatkało jak to przeczytałem .

    [Chodzi Panu o ostatni akapit? Rzeczywiście bardzo dziwne. Czytałem, że przekształcenie będzie miało miejsce przed wyborami… 29.05.20 to jakiś dziwny termin…

    https://www.rp.pl/Dla-pracownika-jak-oszczedzac/307109899-Rzad-chce-sie-uporac-z-OFE-jeszcze-przed-jesiennymi-wyborami.html

    PK]

  209. 226@PK
    Oczywiście że nie ma racji a krytykowanie tego rozwiązania przychodzi mu zbyt łatwo i jest nierozsądne . Wystarczyłoby uzupełnić reformę wieku emerytalnego o zapis że każdy kto chciałby przejść na emeryturę po ukończeniu 60/65 lat ma taką taką możliwość w każdym czasie . Pobierał by wtedy 80% należnej emerytury a po osiągnięciu wymaganego wieku 100% . Pozostawił bym też różnicę wieku m/k 67/65 jako pewną rekompensatę za trudy macierzyństwa .

  210. @ Jarek # 228

    Ty też przykościelny. Imię zobowiązuje?
    Nie każda kobieta rodzi dzieci. Nie każdy ojciec zajmuje się mniej dzieciakami niż matka. Powielasz jakieś starodawne stereotypy. Nie ma żadnych rozumnych powodów aby kobiety szybciej od mężczyzn przechodziły na emeryturę. Tym bardziej że żyją dłużej.

  211. „Nie ma żadnych rozumnych powodów aby kobiety szybciej od mężczyzn przechodziły na emeryturę.”

    No to podaj jakieś rozumne powody, żeby kobiety pracowały dłużej i zebyś to Ty ten wiek podwyższał.
    Twoja emerytura nie jest, nie była i nie będzie zagrożona przez to, że kobiety przechodzą wcześniej, gdy ukończą 60 lat.

    „[Schetyna głupoty opowiada…PK”

    Zna Szanowny Pan uzasadnienie tego schetyńskiego twierdzenia…? ponieważ jest duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że Schetyna i jego doradcy obecnie podobnie myślą o krytykach Schetyny i o osobach krytykujacych PIS za obnizenie wieku emerytalnego.

    A tak na marginesie były na blogu osoby w tym nasz Gospodarz, które twierdziły, że przez te obniżenie dojdzie do kstastrofy finansowej a

    Warszawiak twierdził, że takiego zagrożenia brak

    i znów wyszło po warszawsku.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [I oczywiście dojdzie, a to że tzw. Warszawiak (warszawiacy się wstydzą) widzi tylko to, co stanie się za rok czy dwa świadczy jedynie o jego krótkowzrocxności. Jak pojawi się kryzys to po prostu zmieni nick. Naprawdę rozmowa z Panem to strata czasu. Proszę dyskutować z Forumowiczami, którzy chcà go tracić. PK]

  212. @ dorota

    Pisalem wczesniej, wklejam niżej. to tylko przykłady, są całe opracowania, linki tez podawełem przeciez.
    500+ ma źródło we wzroście gospodarczym, a nie nowych podatkach (pojawia sie po wyborach), nie ma nowego transferu zamożny->biedny. Pieniądz robi pieniądz.

    „@_dorota,

    Wątpisz? Pomyśl. Transfer 500 to nominalne grosze w porównaniu z dystrybucja, jakiej dokonują degresywne podatki.

    Na samozatrudnieniu płacisz b. niski efektywny podatek i inne niskie narzuty od tego, co zarobisz, kupujesz od miasta niezabudowana nieruchomość i płacisz 0% VAT. Przychody z dzierżawy tej nieruchomości obciąża tylko 8,5% podatek. Łatwo i przyjemnie pomnażasz w takich warunkach. Rynek wtórny mieszkaniowy VAT 0%. Wynajem mieszkań tez tylko 8,5%. Efektywny CIT może być jeszcze niższy, wszystko w koszty, inżynieria, podatkowa kwitnie.

    Tymczasem biedny emeryt (ich liczba szybko rośnie i będzie rosła) płaci PIT i dodatkowo wysoki VAT od wszystkiego, co ma, bo wydaje, na bieżąco na życie. Pan nie tylko nie dał, ale zabrał – podwyższając VAT przywalił głównie tym, co nie maja żadnych oszczędności/inwestycji.
    Ta dodatkowa emerytura to podwyżka miesięczna o 70 pln – to niczego nie zmienia, mimo, ze w skali kraju kosztuje miliardy.

    Podatek Belki tylko 18%, tymczasem etatowiec szybko wpada w 32%.

    Nominalne 500, które dostają również zamożni, niczego nie zmienia, korzyści podatkowe dla majętnych są materialnie istotne (im wiekszy majatek, tym większe korzysci), a 500+ jest pomijalne.

    Bez zmian podatkowych rozwarstwienie będzie rosło.

    M”

  213. Wiek emerytalny.

    Pisałem już ale jeszcze raz napiszę:

    Fakty.

    Ten kto wprowadza wiek emerytalny, powoduje to, że w pierwszych latach obciążenie finansowe kraju jest mniejsze i to jest namacalna korzyść dla wprowadzającego ten przepis tzn ten co wprowadzał (PO PSL) miał krotko z tego korzyści, ponieważ

    podwyższenie wieku emetytslnego powoduje, że wydayki na emerytuty są przesunięte w czasie i będą wypłacane w przyszłości ale każda złotówka, która sie emerytowi należy zostanie, bo musi zostać wypłacona

    Natomiast kraj, który obniża wiek emerytalny nie dopłaca do tego interesu ani grosza, jednak tylko w pierwszym okresie od obniżenia wieku emerytalnego te wydatki są większe ale za to w nastepnych latach są mniejsze, bo wysokość emerytur jeet mniejsza.Kropka.

    Warszawiak.

    PS. Tak dużo bzdur na blogu było w przeszłości wklejanych a rozsądne wpisy w tym Wsrszawiaka na temat były brane pod but….. mnie to wisi, poniewaz to ja mialem i mam rację a Schetyna i jego doradcy to tylko potwierdzają ale gdy to wcześniej wiedzieli i milczeli to tracą teraz twarz a i wiarygodność też.

    [Rzeczywiście, powtarza Pan na okrągło to samo, i na okrągło się Pan myli (drobna sprawa śmierci emeryta na przykład i kwestia bezrobocia przed emeryturą). Szkoda czasu na takie „dyskusje”. PK]

  214. „(drobna sprawa śmierci emeryta na przykład i kwestia bezrobocia przed emeryturą). Szkoda czasu na takie „dyskusje”. PK]”

    Pisze Szanowny Pan o drobiazgach a kilka lat temu straszył Pan wyliczonymi i zsumowanymi dodatkowymi rocznymi wydatkami, ktore jak to twierdzilo MF będzie ta reforma przez najbliższe 25 lat kosztować. O ile dobrze pamiętam to te wyliczenia i tabele wklejał Magnavox lub R. 🙂

    Warszawiak.

    Ps. Ma Pan rację szkoda mojego czasu…… ale zawsze może Pan se podyskutować na ten temat z Dorotą albo z Ogifem… 😉

    [Ble, ble, ble… szkoda czasu na rozmowę z Panem. Jak zwykle zresztą. Proszę spokojnie upajać (może jednak w środku i? 🤔) piątkowym wieczorem. PK]

  215. @229 OK
    Teraz wiem, zbłądziłem bo w Rzepie tytuł mi się wyświetlał i pierwsza linijka tekstu .

  216. @230 Ogif
    Ogif Mamy się swojej zapytaj co sądzi o mojej propozycji i o twoim kontrargumencie . Ciekawe co ci odpowie ?.

  217. „.. Zastanawiający jest fenomen skuteczności kampanii dezinformacyjnych w sprawie klimatu, tak jak wcześniej w sprawach szkodliwości tytoniu, freonu, a teraz szczepionek. Nauka wie doskonale, że to była dezinformacja, a jednak część ludzi dalej to kupuje.”-Binczyk

  218. Czy w Niemczech powstała bańka na nieruchomościach?

    Generalnie nie ale regionalnie i owszem.

    Kiedy w Niemczech uważa się, że bańka na nieruchościach istmieje?

    Jeżeli cena mieszkania lub domu zbliża sie lub przekracza trzydziestokrotmość rocznych kosztów wynajęcia mieszkania, to świadczy o tym, że ta bańka już istnieje a czy pęknie, to może zależeć od wielu czynników.

    https://www.homeday.de/de/preisatlas

    Na podstawie tego kalkulatora mozna obliczyć czy w danym regionie czy mieście bańka już jest.

    Z moich obl. wynika, że w:

    Berlinie na mieszkaniach jest a na domach nie
    Monachium na mkeszkaniach i domach jest
    Duesseldorfie nie ma
    Hamburgu na mieszkaniach jest a na domach nie.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  219. Oglądam sobie właśnie „dyskusje” Bugaja z Migalskim w jedynych prawdziwych wiadomościach oczywiście. I tak się zastanawiam jak się mają dziś zwolennicy PO – propozycje iście rewolucyjne ( ekonomiczne oczywiście bo mam nadzieję że o dupach tu rozmawiać nie bedziemy 🙂

  220. @Magnawox „Wątpisz? Pomyśl”
    tłumaczenie takich rzeczy zaslepionym ideowcom ( z każdej strony ) jest niestety głosem wołającego na puszczy. Jednostki się nawrócą – reszta pójdzie do odchłani 😉

  221. @ Karroryfer # 242

    Wczoraj pofatygowałem się i obejrzałem publiczną TV. Nie ma symetrii!!! Nie podoba mi się stronniczość TVN, ale szopka Kurskiego jest zakłamana wręcz niewiarygodnie.

    Natomiast jest prawdą że gospodarcze propozycje opozycji są co najmniej tak samo populistyczne jak druga piątka Kaczyńskiego. Rozsądek opuścił obie strony. Stwarzają zagrożenie dla finansów publicznych. One mogą załamać się przy najbliższym kryzysie.

    Ale czy ten kryzys w ogóle nadejdzie??? Bazując na dotychczasowym doświadczeniu to tylko kwestia czasu. Jednak SINGULARITY IS COMING. W latach trzydziestych wzrost gospodarczy na całym świecie prawdopodobnie będzie tak silny aż trudno to sobie wyobrazić. Powinna poprzedzić go faza wzmocnionego rozwoju. Chyba zostało tylko kilka lat okienka czasowego gdy recesja jest możliwa. W Polsce może do niej w ogóle nie dojść. Przecież właśnie wchodzimy w dołek koniunktury, który powinien kulminować gdzieś za niecały rok. Wygląda na to że będzie płytki. Potem klasyczne kilka lat koniunktury. Następnie zamiast recesji przedsmak singularity.

  222. Fałszywki dotyczące „Gazety Wyborczej”.
    Gazeta Wyborcza nie była nigdy moją gazetą bo nie zgadzałem się w sprawach najważniejszych z ogólną jej linią.
    Rusofob Radziwonowicz w całości i neoliberał Stasiński
    często to moi idowi przeciwnicy.
    Ale to nie znaczy, że Gazeta Wyborcza z jej naczelnym
    nie jest najważniejsza pozycją dziennikarską w Polsce.
    Wielu ludzi z różnych pozycji szyło buty GW, mając jej z tych czy innych powodów za złe.
    Rzecz w tym, że GW wiernie odzwierciadla różnorodność nurtów polskiego myślenia i mimo ideowej afiliacji jej siłą jest otwartość.
    Krótko mówiąc co jakiś czas znajduje w niej tekst , który warto, a nawet trzeba przeczytać.

  223. „Ale czy ten kryzys w ogóle nadejdzie???”

    Oczywiście, że nadejdzie i to w tym roku – tak twierdził i twirdzi Gospodarz!

    „Domy w USA są już dziś droższe niż przed pęknięciem bańki mieszkaniowej.”

    https://www.tagesschau.de/wirtschaft/boerse/immobilienblase-103~magnifier_pos-2.html

    Jest tylko pytanie, która na świecie bańka na nieruchościach albo jskaś inna bańka pęknie.

    Która!?

    Warszawiak.

    [Pan musi nadal z upodobaniem kłamać? Równia pochyła… Twierdziłem i twierdzę jedynie to, że jeśli olbrzymia większość oczekuje SPOWOLNIENIA w 2020 to nastąpi w 2019. Tracenie czasu na prostowanie kłamstw jest naprawdę frustrujàce… ostrzegam. PK]

  224. @kot – zaiste wiernopoddańcza deklaracja wobec GW której podobno nigdy nie lubiłeś. Ja wręcz przeciwnie – czytałem ją dosyć namietnie przez lata chociaż dosyć szybko dostrzegłem jej BIAS – stronnoczość i zamiar wychowania nowego „lepszego” polaka/człowieka. Z czasem stawało się to oczywiste a ostateczny cios wiarygodności zadał sam AM sposobem publikacji nagrań.
    Natomiast to że zwłaszcza wtedy choć ciągle jeszcze znajdują się artykuły które warto czytac wynika WPROST z tego że był to najbogatszy tytuł prasowy 30lecia – przyciągał większość utalentowanych publicystów bo petunia non olet.

  225. @ogif #244 ależ ja nie napisałem tam ani słowa o tvp ani o jej wiarygodności ;P . Natomiast upieram się że pełni ona POŻYTECZNĄ funkcję RÓWNOWAŻACĄ w systemie. Bo chyba zgodzimy się że linia większości telewizji i( którą ciągle ogląda większość zwłaszcza starszych ludzi ) i mediów generalnie jest ciągle liberalno progresywistyczna. Wcześniej to był zupełny dramat – stąd też się wziął sukces Radia Maryja ale na telewizje potrzeba większych pieniedzy i doświadczenia. W dojrzałych demokracjach zawsze znajdzie się jakiś Murdoch ( polecam THE LOUDEST VOICE) który dostrzeże i wykorzysta okazję biznesową – u nas jak widać nikt nie dostrzegł że 5mln widzów (co najmniej ) chciała by ogładać coś innego niż fakty tvn i polsatu.

    [Ktoś kto nie doatrzega jaką krzywdę społeczeństwu robi kłamliwa propaganda i uprawia w tej dziedzinie symetryzm pomaga tej propagandzie. Sukces RM? 1,1% słuchalności 😉 PK]

  226. Drogi Jacku!

    Odwrócę pytanie: a czy recesja może wywołać potęzny kryzys, krach czy katastrofę na giełdzie?
    Tak czy nie?
    Moim zdaniem w obecnych czasach raczej nie.

    A mój wpis #241 o ew. bańce na niemieckich nieruchomościach nie był przypadkowy 😉 a informacje o amerykanskich nieruchościach bylo tylko uzupełnieniem a tu takie cóś, taka poniesierka i jeżdżenie jak po łysej szkapie…. 😉

    Warszawiak.

  227. @PK – widzę że dyskusje z Panem należy zaczynać od sprostowań
    https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/radio-wyniki-sluchalnosci-grudzien-2018-luty-2019-rmf-fm
    pomyłka o prawie 100% w ustach analityka nie wygląda na zwykłą pomyłkę 🙂
    (pozatym pisząc o RM miałem na myśli lata wcześniejsze kiedy te wyniki były wyższe – teraz wielu słuchaczy faktycznie przerzucila się na TVPis )

    Szkodliwość społeczną to również ocenia Pan ze swoje perspektywy – z mojej jest niewielka i na pewno większą jest tvnowskie lansowanie ( kłamliwe i nierzetelne) rezygnacji z własnej waluty oraz uznawanie obcych trybunałów za najlepszą platformę budowy demokracji w Polsce.

    PS. Przypomnę ponownie że ja tylko odpowiadałem Ogifowi – Pan ponwnie mnie zaczepił – niesprowokowany 🙂

    [https://m.wirtualnemedia.pl/m/artykul/sluchalnosc-radia-w-najwiekszych-miastach-2018-rok . I proszę sobie gęby analitykami nie wycierać. A co Pan miał na myśli mnie nie interesuje.

    Nie lubię Pana poglądów (to delikatne określenie). Uważam je za szkodliwe i nierzetelne i nie mam zamiaru puszczać płazem pisowskiego PR na moim Forum. PK]

  228. Oglądam 6 odcinek serialu „MotherFatherSon” a tam padło hasło „służba w infornacji” wypowiedziane przez Richarda Gere….. służba w infornacji nie jest dla gimnazjalistek czy studenckich idealistów…. kazda stacja, kazda gazeta ma swoje cele…. Lisa też i to że Pan, Panie Piotrze zostal do niej zaproszony nie bylo przypadkiem….

    Czy ktoś może podać chociaż jedną osobę w TVN, która nie chodzi na neoliberalnym pasku….. i jest niezależna? o TVP i PR nie pytam, bo tam kto na pasku (innym) nie chodzi to wylatuje…. tak jak naszego Godpodarza piątkowy Sparingpartner…

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Blisko końca równi pochyłej… Po raz trzeci i ostatni ostrzegam. Zarzucanie mnie zależności od kogokolwiek jest po prostu chamstwem. I do żadnej służby czy gazety nie zostałem zaproszony. PK]

  229. karroryfer,
    Każde medium mierzę ilością tekstów interesujących.
    I tu „Wyborcza” wygrywa.

  230. @Warszawiak
    Oczekuję, że recesja będzie taka sama jak poprawa po ostatnim kryzysie dekady, czyli rachityczna, niemrawa, bardziej oczekiwana i wymuszona na siłę niż czymś konkretnym napędzana. Za dożo jest pesymizmu, narzekania i biadolenia, aby ten kryzys był naprawdę znaczący.

  231. ad. poprzedniego
    Może lubię Michnika , może się raczej pogubił, a nie złajdaczył tak bardzo jak inni.

  232. Szanowny Panie Piotrze!

    Nikomu nic nie zarzucałem, piłem tylko do Lisa, jednak moje jakiekolwiek wyjaśnienia mogą obrócić się przeciwko mnie, dlatego wolę zamilczeć…

    Warszawiak.

  233. @ 238, Magnavox
    „Ciekawe, ze nic nie napisali o 500+…”

    Nie wiem, czy można zasadnie twierdzić, że coroczne wpuszczanie na rynek kilkudziesięciu miliardów PLN (wydawanych głównie na dobra codziennego użytku) nie ma wpływu na poziom inflacji. Prócz innych czynników, oczywiście.

    @ 251
    „(…) tvp ani o jej wiarygodności. Natomiast upieram się że pełni ona POŻYTECZNĄ funkcję RÓWNOWAŻACĄ w systemie.”

    Ano. Bo jak ktoś informuje rzetelnie, a ktoś inny ordynarnie kłamie, to zostaje przywrócona „równowaga w systemie” 🙂 I to jest pożyteczne, dodajmy.
    Pisowski piar jest tak denerwujący dlatego, że jest po prostu gupi.

  234. @kot – już to pisałem ale widzę trzeba jeszcze raz – GW to byla i ciągle jest ( choć już ze zmacznie mniejszą przewagą ) największa gazeta opiniotwórcza ( czyli nie liczę Faktów i SE bo to kategoria rozrywkowo popularna ). Dlatego jeśli liczysz po ilości treści na których można zatrzymać oko to możesz mieć rację – tyle że po wczytaniu się większość tych treści można znaleźć lepiej opracowaną gdzie indziej np w Gazecie Prawnej albo po prostu w internecie.

  235. „Bo jak ktoś informuje rzetelnie…..” 🙂 🙂 🙂 🙂

    KTO?

    a tak na marginesie, Richard Gere w 8 części twierdzi:

    „Bądź lojalny wobec ludzi, nie idei, ofpowiedni ludzie nigdy nie zawiodą, idea zawsze.”

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Naprawdę uważa Pan,że to mądra maksyma? Ja mam inne zdanie. PK]

  236. „[Naprawdę uważa Pan,że to mądra maksyma? Ja mam inne zdanie. PK]”

    Panie Piotrze Drogi, Richard Gere grał bewzglęnego, zimnego ale bardzo skutecznego sk….. w branży medialnej i tak z doświadczenia twierdził, bo ta maksyma mu się sprawdzała a w ostatnim odcinku pomimo zawirowań spadł na cztery łapy a nawet w wieku 70 lat został szczęśliwym ojcem proszę Szanownego Pana.

    Serial b. polecam, chociaż bywa czasami kiczowaty też.

    Warszawiak.

  237. 262@Warszawiak
    Idee nie zawodzą . Idee przekształcają się w instytucje którymi zarządzają ludzie . To oni zawodzą .

  238. @266
    Projekt jest w obiegu od pewnego czasu i jest odpowiedzią na głębokie i rujnujące podziały, odrzuca jednocześnie idealistyczne marzenia o ich cudownym zniknięciu . Umożliwi wewnętrzne migracje do miejsc gdzie lokalne władze reprezentują poglądy migrujących . Jest to zdecydowanie lepsze niż emigracja za granicę . Podobnie może być z biznesem . Na pewno długie ręce władzy sięgające po firmy i spółki grzebiące światopoglądach obywateli stał by się dużo krótsze . Społeczeństwo odzyskało by podmiotowość . Być może po latach przyjął by się jeden model, wypracowany a nie narzucony wolą mniejszości DHondtem zamienionej na większość .

  239. https://krytykapolityczna.pl/kraj/szostka-schetyny-za-bog-zaplac/
    Schetyna obiecuje złote góry, więc autor tak ocenił realne możliwości realizacji obietnic wyborczych PO:
    „[…] Jeszcze mniej ich podejrzewam o chęć praktykowania w Polsce MMT, czyli Nowoczesnej Teorii Pieniądza, zakładającej możność finansowania wydatków publicznych drukowanym pieniądzem tak długo, aż gospodarka znajdzie się w stanie pełnego zatrudnienia mocy produkcyjnych. Notabene, gospodarka dziś jest blisko tej granicy, więc druk pieniądza i tak przyniósłby tylko wzrost cen.”

    WOW!!!! Nieprawdopodobne. Michał Sutowski to wie? Najwyraźniej coś na temat przeczytał, i nie kopiuje bezmyślnie kłamstw z neoliberalnej propagandy. Super.

    Jak widać są już tacy dziennikarze, którzy WIEDZĄ o tym, że MMT to nie jest żadne tam „wydawanie tyle pieniędzy, ile się tylko chce”, albo „finansowanie deficytu budżetowego bez żadnych ograniczeń”.

  240. @ dorota,
    „Nie wiem, czy można zasadnie twierdzić, że coroczne wpuszczanie na rynek kilkudziesięciu miliardów PLN (wydawanych głównie na dobra codziennego użytku) nie ma wpływu na poziom inflacji. Prócz innych czynników, oczywiście.”

    Ja mogę tak twierdzić.
    O cenie decyduje popyt i podaż – popyt mógł wzrosnąć nieznacznie, raczej niezauważalnie, jeśli chodzi o pietruszkę, ale podaż spadła bardzo, bo susza, kapustnych nie ma prawie wcale.
    To, co jest widoczne w inflacji to wpływ kosztów pracy, bo wynagrodzenia rosną i najbardziej widać to w usługach, bo tam udział tego kosztu największy.

    Żyjemy w globalnej gospodarce nadmiaru! Większy popyt jest natychmiast zaspakajany, większą podażą.
    Niemcy mają portfel 3-4 razy grubszy niż Polak, ale dobra u nich w podobnych cenach, a czasem nawet dużo taniej.
    Wg Twojej teorii powinno tam być strasznie drogo, skoro na rynek, do kieszeni konsumentów płynie tyle kasy.
    M.

  241. @kot – wzruszające – nic mi tak nie poprawia humoru niż rzut oka na zmartwioną minę Liska. Swoją drogą to ciekawe że dostałeś przyzwolenie na YT – jak widać są równi i równiejsi. To tak apropo sprawiedliwości (wymiaru 😉 wśród komentatorów.
    A jeszcze dodam akurat z wczoraj http://wgospodarce.pl/informacje/65904-wsieci-nowy-wspanialy-swiat-wedlug-sorosa
    autor to Aleksandra Jakubowska – powinna być wam również bliska sercu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński