By OFE rosły w siłę, a emerytom się żyło dostatniej

„Przeniesienie choćby części aktywów OFE do ZUS oznaczałoby, że polski rząd odchodzi od działań, które były dotychczas przyjazne rynkom i biznesowi” – powiedział Jaime Reusche, główny analityk agencji Moody ′s Investors Service na Polskę, w wywiadzie dla agencji Reuters, co ochoczo zacytowali zwolennicy OFE z Gazety Wyborczej.

www.wyborcza.biz/biznes/1,100896,13730369,Moody_s_grozi_nam_palcem_za_majstrowanie_przy_OFE.html

Jako że Pan Profesor Leszek Balcerowicz rozpowiada, że wypowiadając się w sprawie OFE powinienem zaczynać od przypomnienia, że „byłem w ZUS-ie” – to przypominam. Informacja ta jest zresztą wyeksponowana na okładce mojej książki „Emerytalna katastrofa”. Od kwietnia 2006 roku do października 2007. Pobierałem wynagrodzenie w wysokości średniego wynagrodzenia krajowego. Wcześniej przewodniczący RN miał wynagrodzenie pięciokrotnie wyższe. Nie korzystałem też ze służbowej komórki, laptopa i samochodu służbowego dzięki czemu nie było zainteresowanych moim stanowiskiem.

I ponawiam sugestię, że wszyscy obrońcy OFE powinni zrobić to samo – oświadczyć jakie wynagrodzenie w ciągu minionych 14 lat otrzymali z OFE, PTE, banków będących ich akcjonariuszami i Banku Światowego, który „reformę emerytalną” nam rajfurzył. Dodam, że Pan Profesor Balcerowicz, jako Minister Finansów, w 1998 roku wynagrodzenia pobierane między innymi przez swoich „uczniów” z Banku Światowego i PHARE zwolnił z podatku dochodowego, którego najwyższa stawka wynosiła wówczas 40%.

Podobno, gdyby rząd zdecydował się na choćby częściową nacjonalizację pieniędzy zgromadzonych w OFE, to wielu skojarzyłoby ten ruch z Węgrami, które w 2011 r. upaństwowiły system prywatnych funduszy emerytalnych. W 2011 straszono nas już Węgrami!!! W Gazecie Wyborczej ukazały się wówczas informacje, że węgierskie indeksy giełdowe spadają z powodu zmian w systemie emeytalnym! Ale spadały wówczas wszędzie. Agencja Moody’s obniżyła rating Węgier do „śmieciowego”. Ale po 3 dniach zaczęły znowu rosnąć.

Najbardziej zdumiewające są zaś słowa „analityka” że „Polska mogłaby rozważyć raczej zwiększenie deficytu, niż zmieniać system emerytalny”. Przecież agencja Moody’s tnie ratingi za brak walki z deficytem. Spotkało to właśnie Wielką Brytanię.

www.m.forsal.pl/branze/finanse/wielka-brytania-pozegnala-sie-potrojnym-a-moodys-tnie-rating

Ale w Wielkiej Brytanii nie ma OFE, więc deficyt jest z tego powodu mniejszy. Agencja Moody ′s podkreśliła, że obniżając Londynowi rating „kierowała się trudnościami w realizacji programu redukcji zadłużenia” i wskazywał na „wyzwania, dla rządowego programu konsolidacji fiskalnej w sytuacji braku perspektyw na dynamiczny wzrost gospodarki”.

Argumentem na rzecz OFE ma być to, że „mają one w portfelach akcje o wartości 100 mld zł., co odpowiada 20% kapitalizacji całej warszawskiej Giełdy”. Owszem. ZUS zabrał nam pieniądze i część przekazał do OFE, a OFE kupiły za nie akcje na Giełdzie. W tym znaczący pakiet akcji także koncernu Agora wydającego Gazetę Wyborczą. Bynajmniej nie insynuuję, że to sprawia iż dziennikarze Gazety Wyborczej są nieobiektywni. Bo Gazeta publikowała też krytyczne artykuły Jacka  Żakowskiego na temat OFE. Zwłaszcza ten:

www.wyborcza.pl/1,86116,13694527,Wladza_OFE.html (dostęp płatny)

i ten:

www.wyborcza.biz/biznes/1,100897,13740614,Balcerowicz_nie_chce_sie_ze_mna_spotkac.html

Pomysł wprowadzenia dobrowolności OFE, Anna Popiołek, Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński z GW kwitują sarkazmem: „a dlaczego nikt nie chce dać prawa do… wypisania się z ZUS?” Ja jestem za. Ale co z możliwością… wypisania się z Urzędu Skarbowego??? Zbyt daleko posunięty postulat? Przecież ZUS to taki specyficzny urząd skarbowy, który pobiera od nas specyficzny podatek od wynagrodzenia nazywający się składką na ubezpieczenie emerytalne, który to podatek ma charakter celowy – bo przeznaczany jest na wypłatę świadczeń emerytalnych, którą to wypłatą też zajmuje się ZUS. Dlatego właśnie jak ktoś coś anonimowo pisze o ZUS w Internecie, to klnie. Z cytowanego w GW raportu „Przekleństwa w internecie” przygotowanego przez Brand24 we współpracy z Antyweb.pl oraz agencją Płodni.com wynika, że w grudniu ubiegłego roku najczęściej pojawiały się niecenzuralne słowa przy okazji ZUS – 42%. Ja się nie dziwię, że jak ktoś skojarzy, ile oddaje do ZUS, a ile otrzymują jego rodzice i dziadkowie emerytury, to mu się cisną na klawiaturę same wulgaryzmy. Ciekawe, jakby to było, jakby w przyszłym roku OFE zaczęły wypłacać emerytury? Dlatego nie zaczną! „Fizycznie” emerytury będzie wypłacał ZUS – żeby się ludzie nie zorientowali ile mają z OFE!

Z badań CBOS dotyczących zaufania do instytucji państwowych wynika, że Polacy już dziś lepiej oceniają ZUS (26%) niż OFE (21%).

Podobno „za ZUS nie przemawia też opinia byłego wicepremiera Waldemara Pawlaka, który swego czasu wyznał, że nie za bardzo wierzy w państwowe emerytury”. Przypomnę więc, że wypowiedź Pawlaka dotyczyła nie ZUS, a całego systemu emerytalnego – także OFE.

Ciekawy jest apel Business Centre Club (BCC) do Pana Premiera Donalda Tuska o zorganizowanie okrągłego stołu w sprawie przyszłych emerytur. Ja jestem za. Choć nie jestem pewien, czy nas do takiego „okrągłego stołu” zaproszą.

Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski