Chiński styl lądowania

Chiny nadal są uznawane za gospodarkę wschodzącą, jednak już teraz mają niewątpliwie potężny wpływ na rynki światowe. Analitycy i ekonomiści na całym świecie wstrzymali oddech w oczekiwaniu na jakikolwiek skrawek danych, który mógłby dać odpowiedź na pytanie, czy chiński motor globalnego wzrostu gospodarczego nadal pracuje, czy też zaczął się krztusić. Wielokrotnie zapewniałem o moich optymistycznych prognozach długoterminowych dla Chin, jednak w tym roku faktycznie pojawiło się kilka sygnałów możliwego spowolnienia w takich obszarach chińskiej gospodarki, jak produkcja, rynek nieruchomości czy eksport. Pytanie, które zadają sobie dziś wszyscy, brzmi: czy Chiny czeka łagodne czy też twarde lądowanie?

Moje zdanie jest następujące: Chiny mogą uniknąć jakiegokolwiek lądowania. Jak można mówić o twardym czy nawet miękkim lądowaniu, gdy prognozy na 2012 r. zakładają wzrost chińskiej gospodarki na poziomie 7,5%?1 Twardym lądowaniem zwykle nazywamy gwałtowny spadek w otchłań recesji, a takiego ryzyka nie widzę w przypadku Chin. Miękkim lądowaniem byłby z kolei spadek tempa wzrostu PKB do 2% czy 3%, co także Chinom nie grozi. Niektórzy ekonomiści mówią o twardym i miękkim lądowaniu, lecz nie definiują tych pojęć. Bank Światowy pod pojęciem „miękkiego lądowania” zdaje się rozumieć stopniowy spadek tempa wzrostu gospodarczego2, ale osłabienie dynamiki z 8% do 7% czy też z 10% do 8% nie wygląda mi na jakiekolwiek „lądowanie”.

Ostatecznie musimy trzymać się faktów, a nie spekulować o rzeczach, które nie znajdują odzwierciedlenia w liczbach.

W pierwszym kwartale bieżącego roku, chiński wzrost gospodarczy sięgnął 8,1%, w porównaniu z 8,9% w ostatnim kwartale 2011 r.3 Produkcja przemysłowa rośnie w zannualizowanym tempie 11,9%, a sprzedaż detaliczna poszła w górę w pierwszym kwartale 2012 r. o 15%.3 Rosną także ogólne poziomy dochodów na obywatela. Wzrost dochodów per capita w pierwszym kwartale 2012 r. wyniósł średnio 10% w miastach oraz 13% na obszarach wiejskich.3

Jeszcze szybciej rosną inwestycje w środki trwałe (21% w pierwszym kwartale bieżącego roku).3 W tym samym okresie, inwestycje w sektorze produkcji poszły w górę o 25%.3 Wzrost rynku nieruchomości w pierwszym kwartale w ujęciu rok do roku sięgnął 24%, a szczególnie szybko rozwijał się sektor powierzchni biurowych i innych nieruchomości komercyjnych.4 Inwestycje w nieruchomości mieszkaniowe poszły w tym samym okresie w górę o 19%. 4

Niektóre z tych liczb istotnie są niższe niż w roku ubiegłym, ale z pewnością nie dają powodów do narzekania.

Podejrzewam, że prawdziwą przyczyną utyskiwania nad losem chińskiej gospodarki może być przesadny optymizm niektórych ekonomistów w przeszłości; gdy ostatnie dane ich rozczarowały, zaczęli bić na alarm. W naszym zespole inwestycyjnym nie tylko analizujemy dane makroekonomiczne, ale – jako inwestorzy prowadzący indywidualną selekcję papierów – za równie istotne uważamy czynniki fundamentalne poszczególnych spółek. Niezależnie od bieżącej nerwowości wokół przyszłości Chin, podtrzymujemy nasze optymistyczne prognozy dla chińskiej gospodarki.

Ogólnie rzecz biorąc, nasze kluczowe tematy inwestycyjne to konsumpcja i surowce. Wierzymy, że chińscy konsumenci dysponują coraz większą siłą nabywczą, a polityka makroekonomiczna Chin coraz śmielej zmierza w kierunku modelu opartego w większym stopniu na popycie krajowym niż na eksporcie. Spodziewamy się także niezmiennie dużego popytu na „twarde” i „miękkie” surowce, stymulowanego postępującym uprzemysłowieniem, wzrostem zamożności oraz rosnącymi wydatkami na infrastrukturę zarówno w Chinach, jak i na wielu innych rynkach wschodzących, które to trendy powinny zmieniać stosunek pomiędzy podażą a popytem na korzyść producentów.


1China.org.cn, „China cuts GDP growth to 7.5%” („Spadek tempa wzrostu chińskiego PKB do 7,5%”), 5 marca 2012 r.

2 Bank Światowy, Chiny: raport kwartalny, kwiecień 2012 r.

3 Główny Urząd Statystyczny Chińskiej Republiki Ludowej, 13 kwietnia 2012 r.

4Główny Urząd Statystyczny Chińskiej Republiki Ludowej, dane o krajowym rynku nieruchomości (rozwój i sprzedaż), 16 kwietnia 2012 r.

Informacja  natury prawnej

Informacje zawarte w tym artykule nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu czy rynku. Wszelkie przedstawione w artykule komentarze, opinie i analizy reprezentują wyłącznie zdanie dr Mobiusa i mają charakter wyłącznie informacyjny. Biorąc pod uwagę zmienność warunków rynkowych i ekonomicznych, wszelkie komentarze, opinie i analizy dr Mobiusa są w pełni aktualne wyłącznie w dniu ich publikacji i mogą ulec zmianie bez odrębnego powiadomienia. Wyrażone opinie mają na celu zobrazowanie sposobu, w jaki dr Mobius analizuje rynki papierów wartościowych, a komentarze w żadnym wypadku nie stanowią indywidualnych porad lub rekomendacji inwestycyjnych ani zachęty do nabycia, sprzedania lub utrzymywania jakichkolwiek papierów czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Czytelnik może podejmować decyzje w oparciu o zawarte w artykule informacje wyłącznie na własne ryzyko. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych, zalecamy skonsultowanie się z profesjonalnym doradcą.

Dane pochodzące z zewnętrznych źródeł mogły zostać wykorzystane na potrzeby opracowania niniejszego komentarza. Takie dane nie zostały odrębnie zweryfikowane, potwierdzone ani poddane jakiejkolwiek kontroli przez dr Mobiusa ani Franklin Templeton Investments i nie gwarantujemy, że są one w pełni precyzyjne.

Franklin Templeton Investments i dr Mobius nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z wykorzystania zawartych w artykule informacji, opinii lub szacunkowych danych.

Źródło: URL http://mobius.blog.franklintempleton.com/, 1 maja 2012 r.

Opinie wyrażone przez autora są na dzień publikacji:  1 maja 2012 r.

© Copyright 2010 Franklin Templeton Investments. Wszelkie prawa zastrzeżone

Mark Mobius
Mark Mobius