CICE

Pod wpływem argumentów Pani Profesor Gopinath, Pan Prezydent Hollande zaproponował francuskim firmom ulgę podatkową od wynagrodzeń w wysokości 20 mld euro w zamian podnosząc dwie najwyższe stawki podatku VAT. Program nazywa się CICE (le crédit d’impôt pour la compétitivité et l’emploi).

Jak wiadomo to, że rząd zabiera ludziom i firmom pieniądze jest rzeczą oczywistą. Jak im zabiera mniej – to im daje „kredyt”.

Ale rząd nie byłby sobą, gdyby nie zrobił czegoś „po swojemu”. Przez ograniczenie możliwości zastosowania ulg podatkowych tylko do zarobków nie przekraczających dwuipółkrotności płacy minimalnej CICE faworyzuje przedsiębiorstwa, w których pracownicy nie osiągają wysokich wynagrodzeń czyli tych, które na rynkach międzynarodowych nie należą do konkurencyjnych. A więc „na dzień dobry” pomysł Profesor Gopinath „bierze w łeb”.

Zdaje się, że najwięcej zyskają największe koncerny budowlane, wielkie sieci detaliczne, firmy energetyczne i operatorzy mediów, a także francuska poczta, La Poste. Cel CICE może być zrealizowany tylko w przypadku koncernów motoryzacyjnych –  PSA Peugeot Citroën i Renault. Innym nie będzie się opłacało inwestowanie w działalność gospodarczą, która wymaga wykwalifikowanej siły roboczej. Co więcej, wdrożenie rządowego planu kontroli wykorzystywania ulg podatkowych może zniechęcać do ich wykorzystywania. Chcięli dobrze – a wyszło jak zawsze, gdy górę wzięła socjalistyczna ideologia „obrony biednych”.

Dodatkowo rząd zapowiedział, że część wpływów z wyższego VAT przeznaczy na „ochronę środowiska” – czyli wyrzuci w błoto. „Chieli dobrze, a wyszło jak zawsze”, gdy w górę bierze socjalistyczna ideologia „ochrony ubogich”.

 W efekcie OFCE (Observatoire Français des Conjunctures Economiques) szacuje, że konsekwencje CICE mogą być wręcz negatywne.

Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski