Cudzoziemcy Polakom niestraszni

Wraz z rozpoczęciem sezonu zbiorów, w Polce jak bumerang powrócił temat zagranicznych pracowników sezonowych. Z tym większą ciekawością przeczytałem wyniki niedawnych badań CBOS dotyczących opinii Polaków wobec obcokrajowców pracujących w Polsce. I przyznam, że po ostatnim zgiełku, jaki wywołało przyznanie polskiego obywatelstwa piłkarzowi Rogerowi Guerreiro, a także głosach postulujących odebranie tegoż obywatelstwa Polakom, grającym w drużynie narodowej Niemiec, lektura sondażu mile mnie zaskoczyła. Wynika z niego, że ogólna akceptacja obcokrajowców na krajowym rynku pracy jest niemal powszechna i systematycznie wzrasta. Większość, bo aż 86% badanych Polaków uważa, że cudzoziemcom powinno się pozwolić na podejmowanie pracy w Polsce. Połowa chciałaby im dać możliwość pracy w każdym zawodzie, a 36% – tylko w niektórych. Zapał do obcokrajowców trochę stygnie gdy padają pytania o pracujących przybyszów z konkretnych krajów – Rosji, Białorusi i Ukrainy. Ale i w tym przypadku tylko nieliczni mają wątpliwości co do celowości zatrudniania pracowników z krajów ościennych, w przypadku braku wykwalifikowanych pracowników. Trzy czwarte ankietowanych (74%) jest zdania, że obywatelom Białorusi, Ukrainy i Rosji powinno się ułatwić podejmowanie pracy, jeżeli nie ma Polaków chcących się zatrudnić na danym stanowisku.Jak widać, braki kadrowe i możliwość ich uzupełnienia pracownikami zza granicy powodują wzrost sympatii dla obcokrajowców. Przypomnijmy, że jeszcze w latach 90-tych przeważali respondenci niechętnie widzący obcokrajowców na polskich etatach. Zapewne nie bez wpływu na akceptację cudzoziemców pozostają także doświadczenia polskiej emigracji – skoro chcemy żeby Polaków w Anglii traktowano fair, może i my powinniśmy akceptować pracowników ze Wschodu?Niezależnie od pobudek, można się tylko cieszyć, że większość Polaków widzi niewątpliwe korzyści gospodarcze wynikające z pracy cudzoziemców. Dobrze by się stało, gdyby idąc za „głosem ludu” rząd zajął się wprowadzaniem dalszych ułatwień dla polskich przedsiębiorców przy zatrudnianiu obcokrajowców. Wprowadzona w tym roku możliwość pracy w Polsce bez zezwolenia przez sześć miesięcy (wcześniej tylko trzy) dla pracowników ze Wschodu to dobre rozwiązanie, ale niestety niewystarczające. Jeśli chcemy załatać kadrowe dziury w budownictwie czy rolnictwie trzeba pomyśleć o dalszej liberalizacji naszego rynku pracy. Jak wynika z badań CBOS, przeciętni Polacy akceptują pracujących w Polsce cudzoziemców. Może więc już nadszedł czas aby politycy i urzędnicy także zaakceptowali ich pracę. I to na znacznie dłużej niż tylko 6 miesięcy…

Andrzej Arendarski