Czekając na sezon wyników kwartalnych w USA

Dzisiaj, jak zwykle we wtorek, krótko z odesłaniem na końcu tekstu do komentarza tygodniowego, który iWealth umieszcza w każdy piątek na swojej stronie.

Piątek i poniedziałek były w Europie dniami konsolidacji, bo zarówno indeksy giełdowe jak i kurs EUR/USD zmieniały się nieznacznie. Można jednak powiedzieć, że, jeśli weźmie się pod uwagę to, że w Niemczech rząd chce znacznie zaostrzyć lockdown, był to sukces byków. Tempo szczepień jest nadal w Europie zbyt wolne.

W USA obóz byków w piątek nie wytrzymał i w ostatnie godzinie uderzył. Tak można powiedzieć obserwując to, co działo się na Wall Street. Przez całą sesję indeksy trzymały się bardzo blisko poziomu neutralnego. Jednak w ostatnich 45 minutach „byki” przypuściły szturm, dzięki czemu indeks S&P 500 zyskał ponad pół punktu procentowego kończąc sesję zwyżką o 0,77% (z nowym rekordem). W poniedziałek rynek po prostu zamarł – S&P 500 zakończył dzień neutralnie, a NASDAQ stracił 0,36%, co oczywiście niczego nie zmieniło w „byczym” obrazie rynku.

W Polsce rząd zapowiada zaszczepienie do końca czerwca 20 milionów osób, co byłoby całkiem niezłym wynikiem i dałoby impuls do mocnego wzrostu naszej gospodarki w drugim półroczu. W dniu pisania tego komentarza rząd miał przyjąć swoje stanowisko w sprawie ratyfikowania Funduszu Odbudowy, czyli umożliwienia Unii Europejskiej zwiększenia jej zasobów finansowych.

De facto jest to umożliwienie zadłużania się przez UE, czyli maleńki kroczek w sprawie federacji. W tym akurat Solidarna Polska się nie myli, bo jest to partia, dla której Federacja Europa jest niedopuszczalna, mimo tego, że prawdopodobieństwo jej powstania wcześniej niż za kilkadziesiąt lat jest niemożliwe (o ile Unia się w ogóle przez ten czas utrzyma).

Tak, czy inaczej ratyfikacja zdjęłaby jakiś ciężar (mały, bo inwestorzy nie wierzą w to, że nie nastąpi) z naszych rynków finansowych. Złoty najwyraźniej się tą sprawą w ogóle nie przejmował, nie przejmował się też piątkową konferencją Adama Glapińskiego, prezesa NBP, bo też nie było się czym przejmować – inflacja rośnie, bo Warszawa podwyższa opłaty za śmieci (sic!), NBP kupi więcej złota, a inflacja jedynie w drugim półroczu mocniej wzrośnie. Nic nowego, więc i waluta nie reagowała – kursy walut coraz szybciej podążały do środka dziesięcioletniego kanału trendu bocznego.

Na GPW w piątek WIG20 nieco stracił, ale zakończył sesję zdecydowanie nad sesyjnym dnem. W poniedziałek szał zakupów dotknął sektora energii po wypowiedzi ministra Jacka Sasina, który zapowiada wyłączenie z firm tego sektora kopalń węgla mocno ciążących wynikom spółek z tego sektora. Subindeks WIG Energia doszedł do poziomu sprzed dwóch lat, a wcześniej (już w grudniu) utworzył formację odwróconej głowy z ramionami (oRGR), czyli wygenerował sygnał kupna. Również dzięki poprawie nastroju w tym sektorze WIG20 zyskując 0,38% z namiarem odrobił to, co stracił w piątek.

Co teraz? Sytuacja jest dość oczywista – czekamy na rozpoczynający się właśnie (14.03) sezon raportów kwartalnych amerykańskich spółek. Zazwyczaj stara gra Wall Street (niskie prognozy, lepsze wyniki) pozwala w trakcie tych około trzech tygodni na zwiększenie wpływu obozu byków (w USA). Trudno to sobie wyobrazić, bo i tak przecież indeksy są w fazie euforycznej hossy, ale czy uda się ją zatrzymać skoro spółki będą meldowały, że prognozują duży wzrost zysków na skutek odmrożenia gospodarki? Jakoś w to wątpię.

Link do tygodniowego komentarza:

https://iwealth.pl/od-poswiatecznej-euforii-do-nowych-rekordow/

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. Leszek Sykulski zwraca uwagę, że jedno z najbardziej spektakularnych wydarzeń politycznych aneksja Krymu
    -to
    zajecie go przez 400 (czterystu !) przebranych żołnierzy bez jednego wystrzału podczas gdy na Krymie w trym czasie był garnizon kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy Ukraińskich, którzy się nie ruszyli z koszar!

  2. @PK
    Puścił Pan spam od naganiaczy – patrz #2

    [Ma Pan rację. Przegapiłem, a teraz usunąłem. Dziękuję za zwrócenie uwagi. PK]

  3. [ciach. Uprzedzałem, że nie będę z Panem rozmawiał, a prowokacje będę usuwał. Co też zrobiłem. Szczególnie, że temat sprawdzalności AT był już wiele razy tutaj dyskutowany. Dodam tylko, że Pana tezy są oczywiście niemądre – to tak jakby sprzeciwiać się centralnej pozycji Słońca. Po prostu Panu się nie sprawdza, bo nie potrafi Pan utrzymać dyscypliny inwestycyjnej. Kropka. PK]

  4. byłoby miło jakby ogif się wypowiedział na temat najbliższych 6-24 miesięcy:

    – kursów walut i prognoz gospodarczych
    – postępu szczepień i dynamiki pandemii
    – postępu biotechnologii w związku z pandemią
    – możliwości wykupu siłowni przez nowych inwestorów:)

    W końcu co ma do roboty, jak siłownię mu zamknęli i nie otworzą w ciągu najbliższych 2-3 tygodni?

    [Ogif Forum bojkotuje z idiotycznego powodu. PK]

  5. „…..to tak jakby sprzeciwiać się centralnej pozycji Słońca. PK”

    Pan żartuje czy Panu się tak chlapło?
    A tak na marginesie, to ja rozumiem, że mogą wystąpić problemy techniczne, bo sam w branży technicznej do końca pracowałem, ale nie za każdym razem a jak już takie problemywystępują, to powinny być usunięte przed rozpoczęciem tej pogadanki…. oj nie szanuje się klienta.
    Jeżeli takie problemy wystąpiły, to trudno ale wrzucenie takiej prowizorki do sieci bez obrobienia i usunięcia tej bezradności, zagubienia i prowizorki świadczy… no właśnie o czym?

    Warszawiak.

    PS. „[Ogif Forum bojkotuje z idiotycznego powodu. PK]” – to jest Pana punkt widzenia a Ogif ma inny, czy prawidłowy? Im więcej ciachów tym więcej niewiadomych….

    [1. Nie żartuję. Pan nie potrafi się posługiwać AT, o czym wiemy od dawna. Nie musi Pan -jest wiele strategii. I nie będzie na ten temat dyskusji. 2. Problemy techniczne z webinarium. Nie ja jestem organizatorem. Wejście 15 minut przed czasem nie wystarczyło do usunięcia problemu. To Internet i komputery, a nie lodówka…Ja wiem, że Pan musi się mnie czepiać, ale może zamiast tego chwilę by Pan pomyślał? Poza tymte 10 minut nikomu nie zaszkodziło, a ja je po 19:00 oddałem. 3. Ogif bojkotuje Forum dlatego, że ja uczestniczę w webinariach TMS Brokers, która to firma pośredniczy również w handlu CFD, bo wg Ogifa to jest wątpliwe moralnie. TMS na swoim ostrzeżeniu (disclaimer) tłustym drukiem (to wyjątek w całym tym ostrzeżeniu)informuje, że to są bardzo ryzykowne transakcje. Jeśli Ogif i Pan myślicie, że robicie mnie tymi fochami krzywdę to srogo się mylicie :-)))))) Sami sobie robicie krzywdę, a dla mnie im mniej pracy tym lepiej, bo mam wiele zadań. 4. Na szczęście pojawia się Pan rzadko, ale i tak szybko zarobi Pan na kolejnego bana i wtedy będzie już zupełny spokój ;-). PK]

  6. @kamil
    ogif już się na temat pandemii wypowiadał nie raz. Stwierdził, że definitywnie będzie po pandemii w czerwcu 2020. Sam oceń, jak mu się sprawdziło.

  7. Ty Kamil, a wiesz, że w Szwecji mają jedną z najwyższych przypadków Coronavirusa na mln mieszkańców…. 😉

    Warszawiak.

    [Dla jasności zamiast korzystania z Pana W: w Szwecji wielu umierało rok temu w domach opieki społecznej i stąd duży, ogólny, odsetek śmierci – bardzo się za to kajali. Obecnie umiera kilka osób dziennie (przy populacji około 11 mln). PK]

  8. Piszę ponownie:

    „…w Szwecji mają jedną z najwyższych przypadków Coronavirusa na mln mieszkańców…. ”

    Od listopada drastycznie zwiększyła się w Szwecji zachorowalność na Coronavirusa i utrzymuje się do chwili obecnej i to są fakty a to że w US Murzynów biją nie ma nic do rzeczy.
    Sytuacja w Szwecji pod względem zachorowalności jest katastrofalna gdyby tak nie było, to nie zajmowałaby Szwecja tak wysokiego miejsca. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    [Pana głupoty czasem sięgają szczytów… a przecież wystarczy spojrzeć na https://www.worldometers.info/coronavirus/country/sweden/
    żeby zobaczyć, że w ostatnich dniach było po KILKA śmierci (wyjątkiem wczoraj 36). A to się przecież liczy i tym się Pan w pierwszym wejściu podniecał. PK]

  9. @Warszawiak #7
    Porównywanie nie ma sensu bez kontekstu – należy porównywać biorąc pod uwagę różne okresy w których występowały kolejne fale. Gołe liczby to za mało.

  10. A Marysia o pierogach.
    Dane czerpałem właśnie z tych stron i cały czas pisałem o zachorowalności. Kropka. Koniec tematu.

    W.

    PS. Idę na rower.

    [Koniec to będzie jak ja to powiem. Szwecja dużo lepiej niż Polska daje sobie radę. Koniec. PK]

  11. jacek #6

    wiem co mówił ogif; jesienią twierdził, że szczepionka wejdzie przed wyborami w USA. Weszła w grudniu. Pomylił się. Co nie znaczy, że nie mam ochoty poczytać co teraz myśli ogif. Poza wszystkim ma w sobie dużo optymizmu. A optymizm by się przydał, poza tym chciałbym znać zdanie ogifa w kwestii pytań, które zadałem ogifowi.

    Zadałbym jeszcze jedno, ale to raczej jackowi: skąd w Polsce tak wysoki odsetek zgonów? jak zadaję to pytanie znajomym, to twierdzą, że to kwestia zarządzania, które stoi najniżej w świecie; Inni twierdzą, że bardzo dużo ludzi opóźnia pójście do szpitala, bo wiedzą lub są przekonani, że polskie szpitale to umieralnie. Ale nie wiem czy to tłumaczy tak wysoką liczbę zgonów. Optymista ogif mógłby powiedzieć, że to wynik olbrzymiego pecha, z którym nie da się żyć, ale to oznaczałoby już teraz, że cały nasz naród/ kraj ma pecha. Olbrzymiego pecha, z którym nie da się żyć.

    Warszawiak #5

    1. Rzeczywiście się bardzo czepiasz.
    2. Co do powodu z jakiego ogif się wycofał, to uważam ten powód za byle jaki pretekst, i sprawdzałem czy już mu nie minęło. Poza tym jak w dobie pandemii kogoś nie ma od jakiegoś czasu, to zawsze warto sprawdzić czy jeszcze jest na świecie. Wolałbym, żeby był

  12. Jeśli chodzi o koszty epidemii to Szwecja góruje na Polską we wszystkich aspektach. Liczba ofiar na milion mieszkańców Polska 1540, Szwecja 1350 (https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-koronawirus-na-swiecie-i-w-polsce-statystyki-na-milion-miesz,nId,4441356) A do tego:
    Zgony nadmiarowe nie przypisane bezpośrednio epidemii. Polska – ilość porównywalna z ofiarami bezpośrednimi, Szwecja brak ofiar.
    Koszty finansowe zamknięcia gospodarki. Absolutnie nieporównywalne. Ale to będzie widać za jakiś czas. Dziesiątkom tysięcy ludzi załamie się sytuacja życiowa. A z długów to już nigdy nie wyjdziemy. Tak jak cała Europa weszliśmy na ścieżkę japońską i nie będzie odwrotu.
    Koszty zdrowia emocjonalnego całego społeczeństwa. W Polsce olbrzymie i widoczne oznaki buntów społecznych (w niektórych państwach Europy jest jeszcze gorzej). W Szwecji zero strat w tej dziedzinie.
    Koszty w oświacie: W Polsce będą naprawdę wysokie. Kilka roczników mocno to odczuje. W Szwecji straty minimalne.

  13. @jacek #9

    „Porównywanie nie ma sensu bez kontekstu – należy porównywać biorąc pod uwagę różne okresy w których występowały kolejne fale. ”

    Szwedzka katastrofa:

    „Szwecja ma najwięcej nowych przypadków Covid na osobę w Europie

    Liczba 625 nowych infekcji na 1 mln ludzi jest wielokrotnie większa niż u sąsiadów skandynawskich

    Szwecja zgłosiła najwyższą w Europie liczbę nowych zakażeń koronawirusem na głowę w ciągu ostatniego tygodnia i ma więcej pacjentów na oddziale intensywnej terapii niż kiedykolwiek od pierwszej fali pandemii.

    Według ourworldindata.org, kraj skandynawski, który opowiedział się przeciwko rygorystycznym blokadom, ale stopniowo zwiększał swoje nadal w większości dobrowolne ograniczenia, ma średnio 7-dniową liczbę 625 nowych infekcji na milion ludzi, zgodnie z danymi ourworldindata.org .

    W porównaniu z 521 w Polsce, 491 we Francji, 430 w Holandii, 237 we Włoszech i 208 w Niemczech, wynika z danych. Liczba ta była wielokrotnie wyższa niż 65, 111 i 132 na milion u nordyckich sąsiadów Szwecji, Finlandii, Danii i Norwegii.”

    https://www.theguardian.com/world/2021/apr/13/sweden-has-highest-new-covid-cases-per-person-in-europe

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  14. #11 @kartownik

    „Jeśli chodzi o koszty epidemii to Szwecja góruje na Polską we wszystkich aspektach.”

    Pod względem stopy bezrobocia też?

    🙂 🙂 🙂

    W.

  15. #13 @Warszawiak
    „Pod względem stopy bezrobocia też?”
    Pod względem długości życia też ??
    Można tak bez końca gonić króliczka . Warszawiak nieźle się uśmiałem że pracowałeś w branży technicznej zapewne było tak że więcej naprawiałeś niż to wszystko działało 🙂

  16. Tu są dane o chorych i zmarłych w USA
    https://www.nytimes.com/interactive/2020/us/coronavirus-us-cases.html
    Aby dopasować liczby go do naszych realiów trzeba podzielić amerykańskie dane przez 9 (USA ma około 9 x razy więcej ludności). Porównując tak uzyskany wynik można uświadomić sobie z jaką sytuacją mamy do czynienia we własnym kraju .
    Przywołanie przez Warszawiaka Szwecji jako negatywnego bohatera pandemii to chybiony strzał .
    Szwecja nie ulegając emocjom i stosując własny autorski plan walki z pandemią wyszła z niej w najlepszej formie ekonomicznej i społecznej . W zasadzie pandemia miał tam swoje namacalne apogeum jedynie w domach opieki .
    Dane o liczbie nowo zakażonych należy porównać do liczby wykonywanych testów . Tam gdzie testów robi się niewiele niewielu też będzie oficjalnie zakażonych . Miarodajna ocena stanu pandemii to liczba zgonów bo tą trudno zmanipulować .

  17. Jedynie w Szwecji wystąpiła eutanazja w domach opieki i nie chodzi tylko o brak opieki i izolacji starszych, ale o podawanie chorym paliatywnego koktajlu, w skład, którego wchodziła morfina i inne substancje, które hamują oddychanie. Traktowali ich jak chorych na raka. Wielu mogło przeżyć gdyby otrzymali opiekę i tlenoterapie zamiast koktajlu.

    Niezależnie od statystyk, które bez kontekstu często nie maja sensu, bo społeczeństwa mają różny budżet, styl życia, różną demografie, jest inna gęstość zaludnienia itd., to szwedzka droga była słabiutka od samego poczatku z 2 powodów:

    1. Narażanie całego społeczeństwa, bez izolacji seniorów/chorych i dążenie do osiągnięcia odporności stadnej poprzez przechorowanie, w sytuacji, kiedy szczepionki były oczekiwane w ciągu roku, było zbyt ryzykowne (nad szczepionkami pracował niemal cały przemysł farmaceutyczny). Eksperyment na taka skale i takiej wagi nie był potrzebny. Mogli uratowac więcej osób dzięki restrykcjom.

    2. Nieograniczone rozprzestrzenianie się wirusa skutkuje znacznie większa liczba mutacji i znacznie większym prawdopodobieństwem wystąpienia mutacji, które mogą być odporne na opracowane już szczepionki. Gdyby inne duże społeczeństwa postępowały tak jak Szwecja to farmaceuci pracujący nad szczepionkami mogliby przegrać wyścig z mutującym wirusem, a to oznaczałoby nikłe szanse na zakończenie epidemii, ludzie chorowaliby wielokrotnie na różne odmiany covid.
    Brytyjska, łatwiej rozprzestrzeniająca się odmiana powstała właśnie tam gdzie początkowo też nie było restrykcji i wirus miał wielu nosicieli.

    Szwedzki model zdecydowanie zbankrutował, szczególnie teraz, kiedy nowy, brytyjski mutant jest znacznie bardziej zaraźliwy i odpowiada już za ponad polowe rekordowej liczby zakażeń w Szwecji.

  18. @Magnavox #16
    W mojej ocenie należy poczekać 2 tygodnie aby ocenić w jakiej fazie kolejnej fali znajduje się Szwecja.

  19. Panie Piotrze!

    Przepraszam, ale nie jestem pewien, czy Pańskie urodziny przypadają 14.04. czy dziś. Tak czy inaczej życzę zdrowia, trafnych prognoz, równie ciekawych webinarów jak obecne (we współpracy z TMS) i wszystkiego, czego Pan sobie życzy

    [Dzisiaj. W rocznicę pierwszej sesji na GPW ;-). Dziękuję za pamięć. PK]

  20. @Gospodarz

    mój wczorajszy post chyba wpadł do spamu, proszę poszukać

    [Znalazłem i zaakceptowałem. PK]

  21. Same najlepsze życzynia dla Gospodarza z okazji urodzin 🎂
    ( datę urodzin łatwo zapamiętać bo to rocznica pierwszej sesji giełdowej na GPW )

    [No właśnie :-). Dziękuję PK]

  22. @kamil #11
    „skąd w Polsce tak wysoki odsetek zgonów?”

    .
    Mamy bardzo duży odsetek zgonów, a ponadto notujemy rekordową ilość zgonów przekraczających średnią ilość zgonów z poprzednich lat.

    W mojej subiektywnej i stronniczej ocenie jest to wynik nieformalnego przyjęcia na jesieni ubiegłego roku modelu szwedzkiego, w reakcji na koszty wspierania gospodarki w pierwszej fali i nieuzasadnionego optymizmu wynikającego z sukcesów w kontrolowaniu pierwszej fali. Politycy przecenili swoją skuteczność w kontrolowaniu zakażeń, nie docenili też kolejnej fali. Nie bez znaczenia był interes polityczny.

    Ponadto obecne decyzje podejmowane są pod kątem korzyści politycznych i minimalizacji strat gospodarki. Nie wprowadzono prawdziwego lockdownu gospodarki, nie zamykano zakładów, nie zamknięto granic, nie ograniczono poruszania się, nie wprowadzono godziny policyjnej, nie zamknięto kościołów. Ludzie cały czas normalnie pracują.

    Zamiast tego podejmowane są działania pokazowe – zamykanie siłowni, hoteli, stoków narciarskich, restauracji. Społeczeństwo jest „ćwiczone” i jednocześnie ma pracować jak zwykle.

    Na to nakłada się warcholstwo i opór plebsu, nie noszą maseczek, chodzą do pracy chorzy, nie zgadzają się na testy. Sam mam znajomych przechodzących COVIDa w domu ,razem z całą wielodzietną rodziną, wszyscy są chorzy, nikt nie został przetestowany, nie ma ich w statystykach.

    Rząd za mało testuje, przestano śledzić kontakty i izolować. Nie płaci się 100% na chorobowym, samobójcza strategia w kraju, który jest liderem pracy śmieciowej, a więc praktycznego przymusu pracowania nawet, gdy się choruje.

    Płacimy cenę za neoliberalizm ostatnich dekad i obsesję taniego państwa. Mamy dwa razy za mało lekarzy i pielęgniarek. Mszczą się oszczędności w wydatkach na zdrowie i rekordowo niskie składki, personelu medycznego po prostu nie ma i nic nie da budowanie szpitali tymczasowych.

    Nie doszukuję się błędów w zarządzaniu. Z moich osobistych obserwacji wynika, że na poziomie lokalnym robi się wszystko co jest możliwe, przy dużym zaangażowaniu. Nawet nie przypisuję rządowi szczególnej winy za sytuację, wątpię czy inny rząd poradziłby sobie lepiej.

    Chcieliście taniego państwa, no to go macie.

  23. czyli wg jacka przyczyny nadumieralności są takie:

    1) przyjęcie modelu szwedzkiego, brak śledzenia zakażeń i izolacji ognisk zakażeń, brak testowania
    2) przyjęcie przez rząd zasady minimalizacji obostrzeń i zawężania kontaktów społecznych wg doraźnej minimalizacji strat politycznych (kościołów nie zamykamy) i minimalizacji strat gospodarczych (zakładów nie zamykamy)
    3) obostrzenia pozorne o charakterze PR (siłownie, hotele, narty, restauracje)
    4) warcholstwo, antyszczepionkowość i płaskoziemstwo (nie nosimy maseczek i kto nam co zrobi)
    5) brak 100% płatności za chorobowe
    6) chorowanie w domu, in cognito bez rejestracji
    7) słaba, niedoinwestowana służba zdrowia, realnie 2 krotnie za mało personelu (lekarzy i pielęgniarek)

    od siebie dodam komentarz, chociaż jacek napisał, że to nie jest ta przyczyna,
    ale po zapisaniu tego w punktach: jasno widać, że wszystkie 7 punktów jako źródło ma swoją przyczynę w złym zarządzaniu. Nieprawidłowy wniosek?

  24. @kamil #23
    Jeżeli 30 lat neoliberalizmu, folwarczność stosunków społecznych oraz względy polityczne zaliczymy do kategorii zarządzania, to oczywiście mamy „przyczynę w złym zarządzaniu” i to, co różni nasze opinie, to jedynie pojemność terminu „zarządzanie”. :))

  25. jacek #24

    nie wiem gdzie jest różnica. Punkty 1-7 są twoje. Mnie się wydaje, że wspólny mianownik Twoich punktów to zarządzanie. Okres 2015-2020 to 5 lat. Był czas na lepsze zarządzanie. Zamiast 500+ można było zainwestować w służbę zdrowia, przedszkola, żłobki i edukację. To nie moje pomysły – tylko Gospodarza. I to sprzed 5-6 lat.

    Ale można też powiedzieć, że nic się nie dało zrobić, bo to wszystko przez to, że szlachta rozpijała Polaków od XVII wieku, a 400 lat picia zniszczy każdy naród, neoliberalizm to przecież tylko 30 lat. Można też inaczej: złe priorytety, kiełbasa wyborcza i nieuki do kierowania – zamiast modernizacji i inwestycji. Ile lat musi minąć, żeby powiedzieć, że to nie wina zarządzania? 5? 30? 400? Jak firmy upadają, to dlaczego? Dlatego, że ile wcześniej nie podjęto działań? 1 rok? 2 lata? 3 lata. Ja obserwuję, że zwykle 3 lata. Czyli 5 lat powinno było wystarczyć aż nadto

  26. #25
    KORPO maja sie dobrze pomimo pandemii i ponoszonych strat. Maja sie coraz lepiej, gdyz obostrzenia wytna konkurencje ze strony sredniakow.
    Prawdziwi beneficjenci sa zadowoleni z dzialan obecnego rzadu

  27. krzys #25

    tym twoim prawdziwym beneficjentom nie zaszkodziłoby, gdyby w polsce była dobra służba zdrowia, żłobki, przedszkola, dobra edukacja i nie umierali ludzie. Wręcz przeciwnie, byłoby im jeszcze lepiej. A ja zadałem pytanie: dlaczego tak wysoki wskaźnik śmiertelności?

  28. Bodnar:
    Pytam więc, czy mając jeszcze określone przestrzenie debaty i aktywności obywatelskiej, wykorzystujemy je jak należy? Czy faktycznie robimy wszystko, by nie odpuszczać w obronie wolności i praw człowieka?
    Robimy za mało, żeby ocalić demokrację w Polsce. Jeżeli w naszym kraju mamy kilkanaście uniwersytetów, tysiące intelektualistów, aktywistów, dziennikarzy, to czy na pewno nie dałoby się zrobić więcej?”

  29. Panie Piotrze kiedy nadejdzie kryzys i czy trzeba się tego bać ?. Bo to że on nadejdzie nie ma żadnych wątpliwości . Patrząc na to co robią rządy, na ogromną skalę „luzowania ilościowego” można się spodziewać że kryzys gdy nadejdzie będzie „matką wszystkich kryzysów” . Mówił Pan jakiś czas temu że po jego nadejściu zostanie nam jedynie uprawa marchewki . Pytanie moje ma charakter osobisty, mam okazję choć rolnik ze mnie żaden kupna takiego „marchewkowego pola” ale też pytanie jest nawiązaniem do daty uruchomienia GPW nierozerwalnie połączonej z rocznicą Pańskich urodzin z okazji których składam Panu serdeczne życzenia zdrowia .

    [Nie wiem i nikt tego nie wie, kiedy nadejdzie. PK]

  30. @kamil #25
    ‚”[…] Czyli 5 lat powinno było wystarczyć aż nadto”

    Skala braków lekarzy i pielęgniarek biorąc jako punkt odniesienia EU i opierając się na danych z GUS i szacunkach ekspertów Deloitte to ok 80 tys lekarzy i 300 tys pielęgniarek. Nasze braki są gigantyczne z tendencją do nieuchronnego pogorszenia się. Jesteśmy w statystykach na końcu Europy. Jednocześnie mam zdesperowanych znajomych wysyłających swoje dzieci do kształcenia za granicą, bo w kraju nie sposób się dostać na studia medyczne.

    Naiwnością jest myślenie, że można w 5 lat cokolwiek w tym względzie zmienić!!

    A już szczytem naiwności jest oczekiwanie tych zmian od PiS, tej ulepszonej wersji PO, neoliberalnej, prawicowej i konserwatywnej partii, właściwie niewiele się od PO nie różniącej, poza większą determinacją w parciu do władzy, opakowanej w kolorowy papierek nacjonalizmu i pokropionej święconą wodą.

    Czeka nas oczywiście festiwal pustych obietnic i propaganda pozornych zmian, a realnie to, co prawicowy popis od zawsze kochał: debilna austerity, cięcie wydatków na służbę zdrowia przy dźwiękach nieustannego biadolenia o konieczności „reform”, „usprawnienia”, „likwidowania marnotrawstwa”, „lepszego zarządzania” itp. ulubionych bzdetów ze słownika neoliberałów.

    Tymczasem prawda jest taka, że żadne reformy nic nie zmienią, jeżeli na zdrowie nie zaczniemy wydawać 10% zamiast 4%. Potrzebne jest bezwzględne opodatkowanie wszystkich dochodów bez względu na formę umowy i znacznie wyższa składka.

    Ale nie bój się, elity nie zrobią sobie kuku, więc PRAWDZIWYCH zmian nie będzie. Taniej wyjdą pogrzeby.

  31. a jacek jak zwykle o niczym.

    Rozwiązanie pierwsze:
    Masz tu info 10 punktów Nowego Polskiego Ładu (więcej zarabiający, albo zaufają i zapłacą podatkami, albo wyjadą. Jak zaufają to znaczy, że uznają, że PIS potrafi zarządzać):

    Polski Nowy Ład – Jak wyglądają zapowiedzi? Oto dziesięć haseł PiS
    1. Plan na zdrowie
    2. Uczciwa praca – godna płaca
    3. Dekada rozwoju
    4. Rodzina i dom w centrum życia
    5. Polska – nasza ziemia
    6. Przyjazna szkoła i kultura na nowy wiek
    7. Dobry klimat dla firm
    8. Czysta energia, czyste powietrze
    9. Cyber Poland 2025
    10. Złota jesień życia

    Rozwiązanie drugie: wzrosną podatki, a nadal będzie guzik i lata stracone, ludzie nadal będą z polski wyjeżdżać, taki tam średni sznur pojazdów; a Nowy Polski Polski Ład się nie uda, zaś część społeczeństwa spokojnie uda się na emigrację, a część uzna, że da się wyjechać na emigrację wewnętrzną czyli wsobną

    Rozwiązanie trzecie = Rozwiązanie drugie + brak kasy unijnej
    Polska nie dostanie kasy unijnej na Nowy Polski Ład, podatki wzrosną, kasy wystarczy jedynie dla PIS (nie, nie dodrukuje się za dużo jacku, bo komponenty zagraniczne do produkcji będą za drogie i wejdzie hiperinflacja), masa ludzi wyjedzie jeszcze przed zamknięciem granic = gruby sznur pojazdów; w polsce zostanie bardzo rozbudowana infrastruktura nie do utrzymania przez tych co pozostaną, kraj będzie wyglądać jak obiekty sportowe po olimpiadzie zimowej w byłej jugosławii

  32. @ Gospodarz,
    Nie będę obnażał wielu oczywistych nieprawd związanych np. ze spreadami, bo pewnie ponownie wywiązałaby się awantura, ale żeby pokazać, na czym polega manipulacja warto zwrócić uwagę na to, ze doktor prawa i prezes banku musi znać różnice między kredytem walutowym a kredytem indeksowanym do CHF (gdzie wartość kredytu w umowie określona jest w PLN a bank nigdy nie wypłaca CHF).
    Ten austriacki wątek i wyrok SN Austrii dotyczy kredytu walutowego (CHF), a kredytobiorca chciał wypłaty w walucie krajowej (EUR), więc bank wykonał usługę kantorową.
    Stąd ta asekuracja w początkowej części wypowiedzi: „Nie wchodząc w szczegóły odnoszące się do specyfiki produktu oferowanego przez austriacki bank, Sąd Najwyższy tego kraju wyraźnie potwierdził, że sam mechanizm stosowania własnych kursów przez bank do rozliczeń z klientami nie jest abuzywny.”
    Walutowy kredyt umożliwiałby zwrot franków od samego początku, więc nie można byłoby przycinać na spreadach, dlatego oczywiście indeksowane były lepsze dla banków.
    Niestety nie rozmawiamy o kredytach walutowych i nie takich kredytów dotyczą spory sądowe.
    Odsiecz z Wiednia nie nadejdzie.
    M

    [Podtrzymuję poparcie dla Stypułkowskiego. I nie popieram 2% chcących zarobić na 98%. PK]

  33. Jeszcze tylko jedno małe sprostowanie, zeby nie szerzyć manipulacji:

    „Zaznaczam przy tym, że moje stanowisko nie wynika bynajmniej z chęci obrony podejmowanych przez mnie decyzji, gdyż w latach, kiedy w Polsce udzielano tych kredytów, pracowałem za granicą. Z tym tematem zostałem skonfrontowany dopiero po podjęciu pracy w mBanku.”

    W 2011 po ustawie antyspreadowej wprowadzono do umów „kredytowych CHF” mBanku klauzule przeliczeniowe, które w 2017 zakwestionował SOKiK/Sąd Apelacyjny i SN, widocznie w mBanku musi być abuzywnie.
    Kto był prezesem w 2011?

    [Kredytowicze się nigdy nie przyznają do tego, że swego czasu popełnili błąd. Najlepiej jest winić wszystkich tylko nie siebie. Tak prawdę mówiąc większość z was to ludzie inteligentni – nie wierzę,że nie wiecie kto ma rację (po części banki, ale tylko po części) tylko udajecie, że nie wiecie. PK]

  34. @PK
    Może ja czegoś nie wiem, albo nie doczytałem. Czy sprawy sądowe frankowiczów dotyczą DAROWANIA spłaty kredytów??? Bo jeżeli sądy zaczną stwierdzać, że kredytobiorcy NIE muszą zwracać zaciągniętego kredytu, to ja będę pierwszy w potępianiu tak niesprawiedliwej praktyki.

    Czytając opinie pana Stypułkowskiego odnoszę wrażenie, że frankowicze nie tylko nie będą spłacać, ale jeszcze my będziemy im coś tam DOPŁACAĆ z publicznej kasy.

    Coś się chyba panu Stypułkowskiemu pomyliło, i to zdrowo, na 34–234 mld zł. Może powinien do tego jeszcze dorzucić Niderlandy, dla większego wrażenia.

    [Pierwsze zdanie najwyraźniej jest prawdziwe ;-). Są sądy, które unieważniają umowę każąc bankowi zwracać zapłacone raty i zostawiając mieszkanie kredytobiorcy. Bank potem może (musi) wytoczyć kredytobiorcy sprawę o zwrot kwoty kredytu, co może nastąpić za wiele lat (o ile nastąpi, bo jest wiele możliwości, żeby nie nastąpiło). Są też sądy unieważniających umowę i każące spłacać kredyt w złotych z oprocentowaniem w LIBOR CHF. Jeśli nie widzi Pan, że to jest darowanie kasy kompletnie bezsensowne (imbir w cenie jabłek) to albo rzeczywiście nie zna Pan natury sporu (więc po co się wypowiadać?) albo też należy Pan do tych, którzy wiedzą, ale udają, że nie rozumieją ;-). PK]

  35. [ciach. Nie gadam z Panem na temat kredytów hipotecznych. I w 100% podtrzymuję to, co do tej pory na ten temat napisałem. KONIEC PK]

  36. @PK
    „Są sądy, które unieważniają umowę każąc bankowi zwracać zapłacone raty i zostawiając mieszkanie kredytobiorcy.”

    .
    Nie jestem i nie byłem frankowiczem, co już ujawniałem. Nie che mi się wierzyć, że może być tak absurdalny wyrok sądu, że bank ma zwrócić CAŁE zapłacone raty spłaty kredytu, nie pomyliło się Panu coś? Może bank ma zwrócić jedynie tą część raty która wynika z abuzywnej klauzuli, co oznacza że RESZTĘ kredytu (spłatę kapitału bez odsetek) dalej kredytobiorca ma spłacać?

    [Nic mi się nie pomyliło. Bywają i takie wyroki i na ten temat też miał się wypowiedzieć SN. PK]

    Jeżeli faktycznie zapadają jednak takie nonsensowne wyroki, że bank ma w całości PODAROWAĆ odsetki i wypłacony kapitał, to jest to skandal. Tym bardziej, że banki i rząd już DAWNO MOGLI uregulować tą sprawę ustawowo.

    Ale nawet wtedy rzekome „straty” („zyski”??) w wysokości aż 10% PKB, które podatnik miałby pokryć (KOMU???), wyglądają na ordynarną propagandę.

    [Naprawdę radzę poczytać, zastanowić się, nie ulegać propagandzie frankowiczów, a potem pisać. PK]

  37. @ Wszyscy

    jest nowy wpis. Zapraszam, ale postów na temat kredytów hipotecznych nie będę już (przed wyrokiem TSUE i SN) puszczał. To już tylko bicie piany.

  38. jacek 36

    dodam do tego co napisał Gospodarz:

    są sądy, które z jednej strony unieważniają umowę i wówczas bank musi oddać pieniądze zapłacone przez kredytobiorcę,

    a z drugiej strony ogłaszają, że roszczenie banku się przeterminowało i kredytobiorca zostaje z pieniędzmi oddanymi przez bank i mieszkaniem, którego bank nie ma prawa odzyskać. To co to jest? Dlaczego ja tak nie mogę? Też chcę pieniądze i mieszkanie. A kto za to zapłaci?

  39. #40
    Zapytaj sedziego jak to sie robi???
    Czy sedzia wypisuje orzeczenia na zasadzie: „a co mi za to zrobicie”? Odwolajcie sie!? Co wam to da?
    Zaufanie do panstwa prawa jest podwazane na kazdym kroku. Czy to wina PiS? Czy taka jest praktyka orzecznicza? Ja nie moge sie powolac na; obowiazujace prawo, orzeczenia SN ani na wyroki prawomocne, gdyz sedzia uwaza, ze to nie poptrzebnie przedluzyloby postepowanie! (sic!).
    Klamstwa a najprymitywniejsze lgarstwa maja pierwszenstwo w sadzie. Wiedza „pudelkowa” i doswiadczenie zaczerpniete wprost z „Pudelka” rozkwita. Jak tu nie wierzyc tabloidom, jesli polskie wyroki sadowe maja oparcie na „doswiadczeniu pudelkowym” a nie na obowiazujacych przepisach prawa? REWOLUCJA w sadach czy po prostu szkodliwa dzialalnosc sabotujaca aktywnosc czlowieka?
    Konkluzja po szeregu sprzecznych orzeczen jest jedna: Organy Panstwa sa wrogiem obywatela, popieraja sitwe, ktora chce sie wymiksowac z odpowiedzialnosci

    [Nikt tego nie zobaczy, bo jest WTOREK. PK]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński