Czy statystyka kłamie?

Przytoczony przez Pana Andrzeja Arendarskiego wyrwany z kontekstu cytat z Marka Twaina w sprawie statystyki jako najwyższego rodzaju kłamstwa jest, moim zdaniem, chybiony. W czasach Twaina znaczenie statystyki było nieporównanie mniejsze niż dzisiaj, choć niewątpliwie w życiu publicznym była ona obecna. Spisy ludności przeprowadzano bowiem już w starożytności. Mark Twain, mój ulubiony pisarz z dzieciństwa, miał najwyraźniej awersję do liczb i do wszystkiego co się z liczbami wiązało.  

Ludzie często nazywają statystyką coś, co nią nie jest. Mówią, na przykład, że jeżeli koń ma cztery nogi, a człowiek dwie, to średnio mamy po trzy nogi. Błąd w rozumowaniu polega na tym, że statystyka nie zajmuje się porównywaniem pięści i nosa, lecz opisuje zjawiska w dużych i jednorodnych zbiorowościach liczących setki, tysiące i miliony obserwacji, a nie dwie czy trzy.  

Statystyka bywa natomiast często przedmiotem manipulacji, ale to już nie jest wina statystyki, tylko manipulatorów. Doświadczony statystyk czy ekonomista natychmiast widzi manipulację, gorzej ze zwykłymi zjadaczami chleba. Ci często są podatni na takie manipulacje, jako, że poziom wiedzy ekonomicznej w społeczeństwach wielu krajów jest niski.  

Statystyką nie jest też ranking krajów, czy przedsiębiorstw, lecz co najwyżej zestawieniem podanym w formie tabeli. O tym, że Polska wypada beznadziejnie w wielu rankingach krajów decyduje między innymi skłonność do nieustannego narzekania przez polskich przedsiębiorców. Liczące się rankingi często ankietują przedsiębiorców prosząc o opinie o jakości rządzenia, legislacji gospodarczej, korupcji itd. Najwidoczniej w innych krajach przedsiębiorcy wyrażają korzystniejsze opinie.

Bohdan Wyżnikiewicz
Bohdan Wyżnikiewicz