Czy zmagania RPA przysłaniają potencjał tego kraju?

10 października 2012 r.

Afryka to kontynent omijany przez wielu inwestorów. Jako inwestor długoterminowy, sądzę, że unikanie rynków afrykańskich jest błędem. RPA zmaga się od pewnego czasu z trudnościami, które jednak uważam za możliwe do pokonania i widzę przyszłość obywateli tego kraju w jasnych barwach. Republika Południowej Afryki to największa afrykańska gospodarka i jedyny kraj na tym kontynencie, który nie zalicza się do kategorii „nowych rynków wschodzących”. Niektórzy uważają wręcz, że skrót „BRIC” należy rozszerzyć o jeszcze jedną literę i postawić RPA w jednym szeregu z Brazylią, Rosją, Indiami i Chinami. Inni widzą Republikę Południowej Afryki w grupie młodszych i bardziej różnorodnych rynków wschodzących, jaką jest „CIVETS” (Kolumbia, Indonezja, Wietnam, Egipt i Turcja). Niezależnie od umownej etykiety, wielu inwestorów dostrzega siłę i potencjał RPA w rozwijającym się świecie.

Poprosiłem Johana Meyera, naszego starszego wiceprezesa i dyrektora zarządzającego rezydującego w Kapsztadzie, by podzielił się z nami swymi przemyśleniami na temat wyzwań i możliwości, przed jakimi stoi dziś RPA.

Johan Meyer

Na przestrzeni całej swej historii, Republika Południowej Afryki musiała stawić czoła wyjątkowym wyzwaniom, które często wiązały się z poważnymi trudnościami natury społecznej i ekonomicznej. Kraj ten okazał się jednak zdolny do politycznych i gospodarczych transformacji. Pomimo nadal niełatwej sytuacji społeczno-gospodarczej, uważam, że zarówno RPA, jak i obywatele tego kraju mają pełen potencjał, by w przyszłości radzić sobie coraz lepiej.

Ważnym fundamentem południowoafrykańskiej gospodarki są surowce, a w szczególności metale i minerały. RPA jest jednym z globalnych liderów sektora górnictwa i przetwarzania minerałów, generującym ok. 3/4 światowej produkcji platyny i mającym znaczący udział w produkcji innych surowców, takich jak pallad, złoto, mangan czy diamenty.1 Uwagę mediów skupiły w ostatnim czasie strajki w południowoafrykańskich kopalniach, w tym, między innymi, wydarzenia w jednym z największych na świecie przedsiębiorstw zajmujących się wydobyciem platyny. Na światło dzienne wyszły informacje o niezwykle trudnych warunkach, w jakich wytrzymywać muszą pracownicy kopalni. Pojawiły się pierwsze sygnały możliwego rozwiązania tych problemów, włącznie z podwyżkami płac, które mogłyby położyć kres gwałtownym protestom. Przypuszczamy, że inwestorzy będą teraz znacznie uważniej przyglądać się relacjom spółek z pracownikami, biorąc pod uwagę rozlewanie się fali strajków na inne branże oraz możliwy wpływ tych wydarzeń na dynamikę gospodarczą w całym kraju.

Choć strajki generalnie nie wywołały większych spadków na rynku papierów wartościowych, uważamy, że w przyszłości ogromne znaczenie będzie miało osiągnięcie równowagi pomiędzy wynikami spółek, wynagrodzeniem kadr menedżerskich oraz wysokością płac. Im dłużej potrwają strajki, tym większy może być ich wpływ na rentowność przedsiębiorstw oraz tym poważniejsze mogą być skutki uboczne odczuwalne w przychodach do budżetu (z podatków) oraz sile nabywczej konsumentów. Dlatego niezbędne jest jak najszybsze rozwiązanie bieżących problemów.

Wpływ wahań cen surowców

Ci z was, którzy znają naszą filozofię inwestycyjną, wiedzą, że zawsze oceniamy możliwości inwestycyjne z perspektywy długoterminowej. Uważnie monitorujemy wycenę i potencjał wzrostowy, a gdy stwierdzimy, że cena danych akcji nie odzwierciedla ich długofalowych perspektyw, rozważamy dodanie takiej pozycji do naszego portfela.

Ogólnie rzecz biorąc, preferujemy spółki mające wyraźną przewagę w strukturze kosztów, ponieważ sądzimy, że to właśnie takie przedsiębiorstwa są w stanie przetrwać trudne czasy i radzić sobie dobrze w czasach lepszych. Jednym z obszarów w obrębie południowoafrykańskiego sektora górnictwa, których obecnie raczej unikamy, jest wydobycie złota. Nasze obawy budzą rosnące koszty pracy, sprzętu górniczego, a także energii elektrycznej czy wody, szczególnie w krajowych kopalniach głębinowych.

Ze względu na zależność gospodarki od eksportu surowców (udział górnictwa w PKB w 2010 r. sięgał 8,6%1), jeżeli poprawi się sytuacja gospodarcza na świecie, wyższe ceny surowców powinny pchnąć do przodu także gospodarkę RPA. Pomimo pewnego ryzyka przyspieszenia wzrostu inflacji na świecie pod wpływem rozluźniania polityki pieniężnej i działań stymulacyjnych podejmowanych przez banki centralne (w szczególności na rynkach rozwiniętych), presja inflacyjna w RPA wydaje się obecnie względnie ograniczona, a wzrosty cen żywności i paliwa były jak dotąd w dużej mierze rekompensowane przez solidny kurs południowoafrykańskiego randa w stosunku do USD i innych walut. Jeżeli ostatnia deprecjacja randa nie okaże się tylko chwilową korektą, inflacja cen towarów importowanych zacznie przyspieszać.

W ostatnim czasie, południowoafrykański bank centralny obniżył swą referencyjną stopę procentową do rekordowo niskiego poziomu 5%, pod wpływem obaw przed możliwymi konsekwencjami globalnego spowolnienia gospodarczego dla gospodarki RPA. Uważamy, że ten ruch może przyczynić się do zrównoważonego wzrostu wydatków konsumenckich, w związku z czym nadal z zainteresowaniem przyglądamy się możliwościom inwestycyjnym w sektorach powiązanych z rynkiem konsumenckim. Według naszych kryteriów, wyceny niektórych spółek z tych sektorów są względnie wysokie, a więc często decydujemy się czekać z zakupami na korzystniejsze ceny papierów. Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie nasze decyzje inwestycyjne podejmowane są na podstawie względnej wyceny, potencjału wzrostowego i ryzyka.

Ryzyka ekonomiczne

Najpoważniejsze problemy, jakim RPA musi dziś stawić czoła, to spadający poziom wykształcenia oraz niezmiennie wysokie bezrobocie. W drugim kwartale 2012 r., stopa bezrobocia utrzymywała się powyżej poziomu 24%.2 Konsekwencje tej sytuacji to, między innymi, wysoka przestępczość oraz duże obciążenie podatników kosztami świadczeń społecznych. Rozwiązanie tego niezwykle palącego problemu będzie wymagało bardziej spójnych działań rządu, przedsiębiorców i samych obywateli.

Jak już wspomniano, podatki od przedsiębiorstw i osób fizycznych są dość wysokie, szczególnie na tle wielu innych rozwijających się krajów na świecie. Ewentualne obniżenie daniny publicznej lub stworzenie bardziej sprzyjających warunków do tworzenia nowych miejsc pracy byłoby z pewnością korzystne dla inwestorów. Większa elastyczność rynku pracy skłoniłaby przedsiębiorców do zwiększania zatrudnienia, co poszerzyłoby bazę podatników, zmniejszyło zależność społeczeństwa od świadczeń państwowych oraz wzmocniło siłę nabywczą konsumentów.

Pomimo tych wyzwań, system finansowy Republiki Południowej Afryki uważany jest za wysoce rozwinięty i względnie płynny, a krajowa giełda papierów wartościowych jest 18. pod względem wielkości rynkiem akcji na świecie.3 Wiele notowanych na tej giełdzie spółek oferuje ekspozycję na potencjał wzrostowy całego kontynentu afrykańskiego, a RPA utrzymała w tym roku dodatni wzrost PKB. Prognozy MFW zakładają wzrost na poziomie 2,6% w 2012 r. i dalsze przyspieszenie w 2013 r.4 Poziom ładu korporacyjnego w południowoafrykańskich spółkach znajduje uznanie wśród przedstawicieli globalnej społeczności inwestorskiej. Powyższe argumenty przekonują mnie, że możemy dziś śmiało szukać możliwości związanych z długoterminowym potencjałem wzrostowym nie tylko w RPA, ale na całym rozwijającym się kontynencie afrykańskim.

RPA: gospodarka oparta na minerałach

RPA: gospodarka oparta na minerałach

 


1. Źródło: amerykańska agencja USGS (U.S. Geological Survey), dane z 2010 r.

2. Źródło: południowoafrykański urząd statystyczny Stats SA (Statistics South Africa).

3. Źródło: „CIA World Factbook”, 2012 r.

4. Źródło: © Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Wszelkie prawa zastrzeżone. 1 sierpnia 2012 r.

Mark Mobius
Mark Mobius