Dane makro w USA są coraz lepsze

Dzisiaj jak zwykle we wtorek krótko (w poświąteczny wtorek bardzo krótko), a pod spodem jest link do tygodniowego komentarza na iWealth.

W piątek 2.04 większość giełd nie pracowała, ale w USA opublikowano miesięczny raport z rynku pracy. Dane były zdecydowanie lepsze od oczekiwań – w marcu liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym zwiększyła się o 916 tysięcy, a oczekiwano jedynie 630 tysięcy. Widać już jak odmrażanie gospodarki i szybkie szczepienia wpływają zarówno na samą gospodarkę jak i nastroje w biznesie. Europę też to czeka, ale na razie jest w sprawie szczepień bardzo z tyłu za USA.

W poniedziałek Wall Street już pracowała, a to, że indeksy zyskały po około półtora procent (oczywiście DJIA oraz S&P 500 ustanowiły nowe rekordy) nie mogło dziwić skoro właśnie dane z rynku pracy były tak dobre. Poza tym opublikowany w poniedziałek został indeks ISM (menadżerów logistyki) dla amerykańskiego sektora usług. Indeks wzrósł do poziomu 63,7 pkt. (oczekiwano 58,5 pkt.) i był to najwyższy odczyt w historii (od 1997 roku). Subindeks cen też wzrósł (74 pkt.) i był najwyższy od 2008 roku.

Subindeksy cen zarówno w sektorach usług jak i przemysłowym pokazują wyraźnie, że inflacja się już skrada i niedługo może zaatakować, ale wypowiadająca się w poniedziałek Janet Yellen, sekretarz skarbu USA, kolejny raz zaklina rzeczywistość twierdząc, że nie widzi powodu, dla którego miałaby się pojawić duża inflacja.

Na rynkach pozaakcyjnych działy się dość dziwne rzeczy. Przede wszystkim ponad trzy procent staniała w poniedziałek ropa. Tak, ta sama ropa WTI, która zdrożała ponad trzy procent w czwartek. W czwartek mówiło się, że drożała dlatego, że OPEC postanowił jedynie stopniowo podnosić wydobycie, a w poniedziałek staniała… dlatego, że OPEC postanowił podnosić wydobycie – takie to są obecne, coraz bardziej nielogiczne, rynki.

Dla przyzwoitości, żeby jednak jakieś uzasadnienie tego spadku ceny ropy było, wspominano jedynie o tym, że w Chinach polecono zmniejszyć akcję kredytową do poziomów sprzed roku, co może sugerować ograniczenie aktywności gospodarczej tego państwa, a co za tym idzie może zmniejszyć popyt na ropę.

Dość dziwne było też zachowanie rynku walutowego. Wydawałoby się, że po tak dobrych danych publikowanych w USA dolar powinien się umocnić. Rzeczywiście, nieznacznie umocnił się w piątek, ale w poniedziałek wyraźnie stracił. Zdecydowanie nie można było znaleźć tutaj innego uzasadnienia oprócz stwierdzenia, że każdy rynek musi od czasu do czasu przejść korektę.

Jeśli chodzi o dolara to Goldman Sachs wycofał się z zalecenia gry na spadek jego wartości, ale analitycy tej firmy powiedzieli również, że będzie można znowu ją podjąć (tę grę) wtedy, kiedy w Europie szczepienia ruszą szybkim krokiem, a rządy zaczną odmrażać gospodarkę.

Link do tygodniowego komentarza

https://iwealth.pl/archegos-nie-zaszkodzil-plan-bidena-pomogl-bykom/

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. „Hazard moralny występuje bowiem po stronie silniejszego, który kontroluje treść umowy, a nie tego, który do umowy przystępuje, nie mając wpływu na jej kształtowanie. Kredyty frankowe są toksyczne, całkowicie przerzucając ryzyko walutowe na konsumentów, a banki w umowach tylko udawały, że o ryzyku informują. Tymczasem prawo UE (a więc i nasze) wymaga rzetelniejszego standardu informacji. Na tym polega złamanie prawa przez banki i dlatego teraz spotykają je sankcje.”

    https://www.rp.pl/Rzecz-o-prawie/304069983-Aneta-Wiewiorowska-Domagalska-Od-arbuza-do-Dziubaka.html

    http://konstytucyjny.pl/nieoczekiwane-skutki-szalenstwa-tytularzy/?fbclid=IwAR28KHxrsarSyBLOrVz1jBdSz8IIvVOm_rM7NIIvrkD0exbKJd4mlCa4-B4

    [Nie przesadza Pan przypadkiem z tym swoim lobbyingiem? Staje się to już niesmaczne… i nikogo z anty-frankowców, czyli większości kredytobiorców te prawne wygibasy pisane w interesie kancelarii odszkodowawczych nie przekonają. PK]

  2. Harari przypomina, że o ile w 1018 r. można było z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, jak będzie wyglądać Europa w 1050 r., o tyle w roku 2021 nie mamy zielonego pojęcia, jak będzie wyglądała Europa w 2050 r.
    Wszystko, o czym mówimy, to jedynie „przyszłość przeszłości” – wnioskowania oparte na poglądach, które zadomowiły się w Europie w ciągu ostatnich 300 lat

  3. @Gospodarz, #1

    Odpowiem pytaniem na ten zarzut. W czyim interesie jest reklamowanie konferencji 10.04? W jakim celu kancelaria zbiera dane uczestników przy rejestracji?

    M

    [??? Pan ma chyba rzeczywiście jakiś problem, którego ja zrozumieć nie jestem w stanie. Ale odpowiem na obydwa pytania: nie wiem. Ale z pewnością nie w interesie banków. PK]

  4. Zarzuca mnie Pan, ze podaje „prawne wygibasy pisane w interesie kancelarii odszkodowawczych”.
    Nie przeszkadza Panu, ze reklamowana konferencja jest w interesie kancelarii? Zaraz po rejestracji na konferencje, kancelaria dzwoni z ofertą przeanalizowania dokumentów – oczywiscie analiza pod katem zastosowania „prawnych wygibasów”

    [Po pierwsze: od Pana się o tym dowiaduję. Po drugie: „wygibasy” Pan stosuje. Nie czytuję wynurzeń kancelarii. Po trzecie: to, co powiem nie odbiega od moich poglądów i nie będzie mówione w interesie kancelarii, banków ani kredytobiorców. Po czwarte: jeśli rzeczywiście kancelaria(e) to organizuje(ą) to uchylam kapelusza przed organizatorem, który zaprasza prelegenta, którego niektórzy z Pana grona kochają nienawidzić i który go po główce nie pogłaszcze😉. Na Pana kolejny ataczek już nie odpowiem. PK]

  5. @ Gospodarz,

    Atak był z Pana strony w #1, a ja się tylko bronie analogiczną, nietrafioną argumentacją.
    To co podałem w #1 to nie są „wynurzenia kancelarii” i nie wiem na jakiej podstawie twierdzi Pan, ze pisane w interesie kancelarii odszkodowawczych skoro nawet Pan nie przeczytał – Aneta Wiewiórowska-Domagalska jest dr. nauk prawnych na Uniwersytecie w Osnabrück, współprzewodniczącą Forum Konsumenckiego przy rzeczniku praw obywatelskich. Drugi link jest do artykułu Ewy Łętowskiej. Myślę, ze to co one piszą też nie odbiega od ich poglądów i nie jest powodowane czyimkolwiek interesem…

  6. @ Gospodarz,

    Atak był z Pana strony w #1, a ja się tylko bronie analogiczną nietrafioną argumentacją.
    To co podałem w #1 to nie są wynurzenia kancelarii i nie wiem na jakiej podstawie twierdzi Pan, ze pisane w interesie kancelarii odszkodowawczych – Aneta Wiewiórowska-Domagalska jest dr. nauk prawnych na Uniwersytecie w Osnabrück, współprzewodniczącą Forum Konsumenckiego przy rzeczniku praw obywatelskich. Drugi link jest do artykułu Ewy Łętowskiej. Myślę, ze to co one piszą też nie odbiega od ich poglądów i nie jest powodowane czyimkolwiek interesem.

  7. Magnavox

    stosujesz nachalny lobbing w interesie oddawania frankowiczom pieniędzy. Zbesztany, bronisz się, a tym samym lobbing ponawiasz. Niezbesztany – atakujesz i nadal to samo: uprawiasz nachalny lobbing, pod płaszczykiem dowodzenia swoich racji. Jak nikt nie odpowie, to sam odpowiadasz. Cokolwiek nie zrobić – nie odpowiadać, odpowiadać, krytykować, chwalić – nadal lobbing.

    Tak to w każdym razie wygląda. A parafrazując słabo już znanego polityka z początku lat 90-tych XX wieku: jak coś wygląda jak koń – to jest koniem.

  8. W kwestii tzw. „frankowiczów” brak mi być może koniecznego zrozumienia . Pamiętam dyskusję przy świątecznym stole jaką prowadziłem z bratową na temat sensowności korzystania z kredytu walutowego . Byłem całkowicie przeciwny podkreślając ryzyko kursowe przed którym firma w której wtedy pracowałem musiała się zabezpieczać . W odpowiedzi dostałem argument że moja narracja oznacza jedynie to że chcę „dorabiać banksterów” . Oczywiście taka argumentacja wynikała z ówczesnej różnicy w oprocentowaniu kredytów na korzyść kredytu frankowego . Nie udało się ich przekonać i dziś są w gronie rozczarowanych i protestujących . Przyjęcie dzisiejszej argumentacji większości „frankowiczów” oznaczało by że znaleźli się wtedy w stanie wykluczającym racjonalność przy podejmowanie decyzji we własnej sprawie . Ale to przecież nie jest prawda a już na pewno nie dla większości . Dla tego trudno zgodzić mi się z argumentacją prof. Łętowskiej bo wynika z nie dokładnie to co napisałem że beneficjenci kredytów walutowych doznali i to trzeba podkreślić – pod wpływem banków, stanu świadomości skutkującego podpisaniem niekorzystnej dziś umowy .

  9. @ kamil

    To dyskusja i wymiana poglądów.
    Lobbing jest możliwy wobec osób, które maja władze lub podejmują decyzje, a tu takich osób nie ma, wiec określenie lobbing jest zupełnie nietrafione. Twój problem jeśli nie rozumiesz słów, których nadużywasz. Przemyśl zanim powtórzysz po kimś „argumenty”
    Brak argumentów jest zastąpiony wycieczkami.

  10. @Jarek #9
    „[…] Przyjęcie dzisiejszej argumentacji większości „frankowiczów” oznaczało by że znaleźli się wtedy w stanie wykluczającym racjonalność przy podejmowanie decyzji we własnej sprawie. […]”

    .
    Już sam fakt zastanawiania się nad taką kwestią świadczy o braku zrozumienia świata w którym się żyje i uleganiu indoktrynacji neolibernymi bajkami.

    Pomińmy nawet ten fakt, że człowiek, jako taki, nie działa w sposób racjonalny, a jego decyzje były, są i będą emocjonalne. Nie jesteśmy ani komputerami, ani zawsze optymalizującymi, wszystko wiedzącymi, żyjącymi wiecznie, indywidualnie działającymi i niezależnymi od innych kalkulujacymi optymalny zysk robotami z neoliberalnej bajki o (pseudo)ekonomii.

    Przyjmijmy na chwilę to z gruntu błędne i absurdalne założenie o racjonalności i decyzyjności jednostek, to i tak, nawet przy takim założeniu nie było tam przecież mowy o żadnym „wyborze”!

    Do istnienia jakiegokolwiek „wyboru” MUSI istnieć ALTERNATYWA. Jak mogłeś o tym zapominieć? W tym konkretnym przypadku mieliśmy do czynienia z decyzją polityczną i świadomym, planowym działaniem na skalę państwa, wynikającym z podpisanych umów międzynarodowych i podejmowanych decyzji politycznych:
    1) zlikwidowano budownictwo czynszowe;
    2) zlikwidowano budownictwo spółdzielcze;
    3) sprzedano banki;
    4) politycy chronili i promowali udzielanie kredytów denominowanych we franku;
    5) stworzono w TEN SPOSÓB kanał odpowiadający za kreację z grubsza połowę pieniadza w obiegu.

    Jak możesz wyobrażać sobie, że NARZUCONE społeczeństwu rozwiązanie, pozbawione alternatywy (niby jakiej – mieszkanie pod mostem?) miało cechy „wyboru”? Nie interesuje mnie, co frankowicze na ten tematy myślą, ani jakich używają argumentów. Nawet gdyby oni dzisiaj wcale nie protestowali, to nie zmieni to historii, która już się przecież stała.

  11. @Magnavox @jacek

    „Tymczasem prawo UE (a więc i nasze)….”

    Z chwilą podpisywania frankowej umowy ani naganiacz bankowy ani jego ofiara nie wiedział, w którą stronę podąży wykres tzn nikt nie wiedział , bo nie mógł wiedzieć czy frank się wzmocni czy osłabi… jak wiadomo wzmocnił się.

    Zakładam, że frank podążyłby w przeciwnym kierunku tzn wzmocnił się, przykładowo dwukrotnie, to co w takim wypadku mówi prawo….. analogicznie jak obecnie i co najważniejsze co może nam napisać Magnavox z Jackiem…. frankowicz powinien to wahnięcie frankowe z ignorować i dalej płacić raty w wysokości jak dotychczas czy o połowę mniejsze….. bo przecież umowa to umowa?

    🙂 🙂 🙂

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS.W Internecie znalazłem coś interesującego o Coronavirusie wprowadzając do wyszukiwarki to:

    „BABA W SKLEPIE USTAWIŁA MNIE DO PIONU”

    Polecam.

  12. Powinno być:

    „Zakładam, że frank podążyłby w przeciwnym kierunku tzn osłabił się…… ”
    Przepraszam.

  13. @Warszawiak #12
    „Z chwilą podpisywania frankowej umowy ani naganiacz bankowy ani jego ofiara nie wiedział, w którą stronę podąży wykres tzn nikt nie wiedział , bo nie mógł wiedzieć czy frank się wzmocni czy osłabi… jak wiadomo wzmocnił się. […]”

    .
    Niczego się przez lata na forum nie nauczyłeś??

    Dlaczego kredyty były denominowane właśnie we franku, a nie np. w $, Euro albo JPY? Dlaczego AKURAT we franku?

    Ponieważ bankowcy WIEDZIELI, jak będzie się zachowywał kurs. Nie pamiętasz co zrobił SNB, gdy kurs zaczął się umacniać – zrobił NIEOGRANICZONĄ podaż franka!

    Poza tym, to PO CO bankom przerzucenie ryzyka kursowego na kredytobiorcę? Przecież nie po to, aby zarabiać albo tracić, ale po to aby zabezpieczyć się przed SPADKIEM wartości WŁASNYCH aktywów! Umocnienie franka jest BEZ ZNACZENIA, liczy się to, że OSŁABIENIE Złotego automatycznie zwiększa wielkość aktywów (kwoty kredytu) frankowego i utrzymuje ich wycenę.

    [Przepraszam, ale muszę. Proszę nie opowiadać bajek (to eufemizm…) o tym, że ktoś wiedział, co będzie z kursem. To w najlepszym razie jest ignorancja… I nie radzę mi na ten temat odpowiadać, bo czasu na niemądre dyskusje nie mam, a bzdur puszczać nie mam zamiaru. PK]

  14. @ Warszawiak,

    Przy osłabiającym się franku banki nadal oszukiwałyby klientów stosując kursy wg własnego widzimisię – nadal zarabiałyby w nieuzasadniony sposób na spreadzie. Tego właśnie dotyczy abuzywność klauzul.

  15. #14 #15

    Obaj się ślizgacie, ponawiam pytanie:

    „…. i co najważniejsze co może nam napisać Magnavox z Jackiem…. frankowicz powinien to wahnięcie frankowe z ignorować i dalej płacić raty w wysokości jak dotychczas czy o połowę mniejsze….. bo przecież umowa to umowa?”

    W.

  16. Mam dobrą wiadomość!
    Jeśli pominiemy zbrojne konflikty przygraniczne i imperialne (jeśli Chiny osiągnęły już potencjał wojskowy Rosji)
    -wojna miedzy USA, Chinami i Rosją nie jest obiektywnie możliwa.
    I z kolei marna wiadomość
    Gdy zniknęło niebezpieczeństwo światowego konfliktu pojawiła się pełzająca wojna ( niech będzie hybrydowa), polegająca na podcinaniu gospodarczych żył zwalczanym państwom.
    Sankcje gospodarcze są wredną formą współczesnej wojny , bo nie powodują zmiany, ani upadku paskudnej władzy w kraju, który jest sekowany sankcjami , a godzą i to bardzo, w poziom życia jego obywateli.
    (Dlatego także możemy być wdzięczni mamie Merkel, że powstrzymała sankcje pt. „pieniądze za praworządność”. Czasami dobrze, że Unia jest „klubem dyskusyjnym nie prędkim do stosowania sankcji).

  17. Warszawiak 16
    W obu przypadkach (przy umacniającym i osłabiającym się franku) można pozwać bank, żeby nie płacić zbyt dużo z powodu spreadu.

  18. @M @j

    A Marysia o pierogach
    Nie chce mi się z Wami gadać, jesteście Smarkacze bez żadnej godności.

    W.

  19. @Warszawiak #19
    Bredzisz człowieku. Raty do spłaty wyznacza bank według umowy. Co tu ma do rzeczy chęć kredytobiorcy? Nic. Ma płacić tyle, ile powinien i kropka. Jak mu się coś nie podoba, to niech NAJPIERW idzie do sądu i wygra sprawę.

    Znowu wywołujesz jakieś przepychanki bez sensu, bo chyba sam nie wiesz czego chcesz i mam wrażenie, że nie rozumiesz sensu własnych pytań.

  20. Jacek.

    „Raty do spłaty wyznacza bank według umowy.”

    Zakładam, że rata wynosiła x franków tzn y złoty tzn jeżeli frank wzmocnił się dwukrotnie tzn rata wynosiła w dalszym ciągu x franków ale w złotówka już 2y.
    Analogicznie gdy frank w stosunku do złotego dwukrotnie osłabiłby się, to rata wynosiłaby w dalszym ciągu x franków ale w złotówka y/2 a wtedy Ty i Magnavox walczylibyście z pianą na ustach i latali po sądach gdyby bank chciał zerwać lub zmienić umowę, bo chcialibyście zgodnie z umową płacić o połowę mniejsze raty……

    Albo albo.

    W.

  21. @Warszawiak z nogawką w ustach,
    Gdyby babcia miała wąsy, toby była dziadkiem.
    M

  22. @Warszawiak #21
    Po pierwsze, to moje kredyty zawsze były w Złotych.
    Po drugie, na spreadzie bank zarabia niezależnie czy kurs wzrasta czy spada.
    Po trzecie, to banki przerzuciły własne ryzyko na kredytobiorców uzależniając od kursu franka wielkość KREDYTU do spłaty i tu jest istota problemu, a nie w kwocie spłacanej raty.

    Ty faktycznie nie rozumiesz na czym polegał ten kant.

  23. #23 @jacek

    „….Po trzecie, to banki przerzuciły własne ryzyko na kredytobiorców uzależniając od kursu franka wielkość KREDYTU do spłaty i tu jest istota problemu, a nie w kwocie spłacanej raty….”

    Wybacz ale to jest bełkot.
    Koniec tematu.

    W.

  24. Wiara w ideologiczne uzasadnienia konfliktów zbrojnych -to już przeszłość .
    „Skoro Chińczycy mogą przez 40 lat godzić kapitalizm z komunizmem, a teraz jeszcze nacjonalizmem;
    jeśli demokracje liberalne torturują jeńców wojennych i prowadzą tajne więzienia, a dżihadyści jedzą amerykańskie hamburgery, to naprawdę te wszystkie
    wielkie konstrukcje ideologiczne przestają robić na kimkolwiek wrażenie. A najbardziej chyba po stronie zachodniej, gdzie ideologie eksportu demokracji i praw człowieka zupełnie wyczerpały swoją atrakcyjność jako podbudowa interwencji zbrojnych.”
    -Piotr Łukasiewicz

  25. Trudno uznać że „frankowicze” swoje decyzje motywowali czymś innym niż chęcią odebrania nadzwyczajnych oszczędności . Stało to wyraźnej kontrze do większości kredytobiorców zadłużających się w złotym. Podjęli ryzyko będąc w mniejszości licząc że kontrariańskie podejście da im nadzwyczajne zyski . Tym razem jednak tak się nie stało . Logiczna analiza prowadzi do takich właśnie wniosków .
    Większość dziś prezentowanych przez samych zainteresowanych okoliczności tamtych decyzji popierana jest przez spiskowe teorie niemożliwe do zweryfikowania . Jedną z takich teorii była prezentowana przez Jacka opinia o zdolności przewidywania kursu franka w długim interwale czasowym przez mgliście zakreślone instytucje finansowe . Wszyscy którzy zajmuję się choć odrobinę rynkami wiedza dobrze że najmniej przewidywalne są właśnie kursy walut . W sukurs tej narracji idą prawnicy ale to akurat nie powinno zaskakiwać .

  26. Unia nawaliła bo daje nam za mało szczepionek?! …I nasze zamiłowanie do centralizacji podniesione przez PIS do kwadratu!
    -„na cały drugi kwartał przypada według ministra Dworczyka 14 mln szczepień. Tymczasem planowane dostawy w tym czasie to ok. 28 mln szczepionek. To znaczy, że rząd planuje wykorzystać tylko połowę. Możliwe więc, że pod koniec czerwca będziemy mieć już 15 mln niewykorzystanych szczepionek upchanych po magazynach w całym kraju.”
    -https://wyborcza.pl/7,162657,26964471,program-zczepien-niedlugo-sie-zatka-juz-mamy-1-7-mln-niewykorzystanych.html#S.main_topic_2-K.C-B.1-L.2.duzy

  27. @ Jarek,

    Domniemane motywacje sa bez znaczenia. Prawo łamia banki od wielu lat, nie tylko poprzez wprowadzenie klauzul abuzywnch, ale rownież w zakresie UNWW i poprzez ignorowanie wyroków sadowych i zaleceń KNF. Robia to konsekwentnie i dlatego codziennie banki przegrywaja w sadach i nadal tak bedzie.

    M

  28. @Jarek #27
    „spiskowe teorie niemożliwe do zweryfikowania”

    .
    Zwracam Ci tylko uprzejmie uwagę, że umowy zawarte z wierzycielami PRLu i powszechnie znane fakty z historii współczesnej nazywasz „spiskowe teorie niemożliwe do zweryfikowania”.

    Jak nazwiesz taką postawę? Wyparcie? Samooszukiwanie? Ślepota? Zrobienie samemu sobie wody z własnego mózgu?

    Rozumiem, że możesz inaczej OCENIAĆ podjęte działania i decyzje polityczne byłych rządów. Przyjmuję argumenty, że pewne poświęcenia były potrzebne, ktoś musiał za to zapłacić, w tamtych warunkach politycznych podjęcie innych decyzji może i było trudne. Sam pamiętam tamto bezrefleksyjne uwielbienie dla neoliberalizmu, powszechny kult chciwości i egoizmu, hejt i nagonkę na wszelkie osoby, które nie ze swojej winy stały się ofiarami poświęconymi na ołtarzu niezbędnych przemian.

    Miej przynajmniej cywilną odwagę uczciwie przyznać przed samym sobą: tak, zrobiliśmy to, bo tak chcieliśmy i mamy to, co NAM się podoba.

  29. @Jarek #27
    „[…] prezentowana przez Jacka opinia o zdolności przewidywania kursu franka w długim interwale czasowym […]”

    .
    Przez grzeczność nie będę się w tej sprawie kopał z @Gospodarzem, ale w tym przypadku odpowiem. Napisałem, że bankowcy, nie żadne tam „mgliście zakreślone instytucje”, „wiedzieli jak będzie się zachowywał kurs franka”, a nie że go z góry dokładnie znali. Może to problem językowy, jak nazwać ten rodzaj wiedzy, gdy ktoś zna trendy, ma uzasadnioną wiedzą i doświadczeniem pewność, nawet gdy zdaje sobie sprawę, że nie jest ona 100%? To ten sam rodzaj „wiedzy” z jaką np. ZUS wie ile osób z danego rocznika umrze w kolejnych latach, a przecież nigdy nie umiera dokładnie tyle, co w prognozach i zawsze może zdarzyć się jakaś katastrofa (co właśnie ćwiczymy), która przewidywania zdezaktualizuje. Czy WIEDZĘ urzędników z ZUS na temat zmian w populacji w przyszłości nazwiesz „teorią spiskową”? Jest przecież RÓWNIE NIEPEWNA i podatna na nieoczekiwane zmiany, co DŁUGOFALOWE prognozy kursu franka.

    Nadal to, co napisałem, w pełni podtrzymuję, a @Gospodarz może się ze mną nie zgadzać. Nic w tym nie ma złego.

    [Nadal twierdzę, że opowiada Pan banialuki. Wszyscy wiedzieli, że kursy walut się zmieniają. Kredytobiorcy podpisywali nawet, że są tego świadomi. Nikt nie wiedział, w którym kierunku i w JAKIEJ skali kursy się zmienią, bo nikt nie prognozował kryzysu bankowego 2007-2009 i zadłużeniowego 2020-2012.

    I proszę już w tej sprawie ze mną nie polemizować, bo musiałbym ciągnąć tę jałową dyskusję, więc będzie Pan pisał po próżnicy – po prostu zrobię ciach. PK]

  30. „[Nadal twierdzę, że opowiada Pan banialuki. PK.” – ale żeś Pan delikatny…..

    „wiedzieli jak będzie się zachowywał kurs franka” – Jacek

    🙂 🙂 🙂

    Ty jesteś ostatni na blogu, który może pisać o trendach…… Kolany, którym sobie tak często wycierasz buzię, to przy Tobie Gość….

    A tak nawiasem….. ilu tu na blogu mądrali radziło, żeby przewalutować kredyt gdy frank zanurkował a on odbił się od „dna” i…..

    https://stooq.pl/q/?s=eurchf&c=10y&t=l&a=lg&b=0

    Ty, Jacek, w którą stronę podąży teraz wykres? 😉 ….. i dlaczego? 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  31. @Warszawiak
    Ty nadal NIE rozumiesz, o co chodzi, nawet linkując wykres, który jest ILUSTRACJĄ odpowiedzi na twoje wątpliwości. Masz przed oczami odpowiedź, której nie widzisz. Co za ironia.

    Popatrz w wykres, który linkujesz. Zastanów się, czy będąc właścicielem banku w Polsce chciałbyś mieć wycenę aktywów w walucie, która przez 30 lat utrzymuje się w widełkach 1.5-1,75 czy raczej w Złotym, którego wycena z całą pewnością zanurkuje z byle jakiego powodu?

  32. #33

    jak czytam wypowiedzi jacka na temat kursu walut – to wyłania się obraz paranoika. Niezbyt dobry to robi PR dla bloga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński