Digitalizacja jest koniecznością

Digitalizacja gospodarki jest koniecznością, niczym żeglowanie w łacińskiej maksymie

FOT. Wikipedia

Organizatorzy Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) w Katowicach corocznymi hasłami wiodącymi starają się nadążać za cywilizacyjnym postępem. Od dawna na topie wszelkich takich konferencji umieszczana jest innowacyjność — poniżej wypowiedź z EKG jednego z jej praktyków. Ale w tym roku jednym z głównych nurtów tematycznych została digitalizacja gospodarki, która jest koniecznością — niczym żeglowanie w łacińskiej maksymie.

Dynamiczna gospodarka to nie statyczny obiekt, którego cyfryzacja jest łatwa do przyswojenia. Digitalizacja 2D to zwyczajny wizerunek cyfrowy, bardziej zaawansowana technologicznie jest digitalizacja 3D. Tematem debat podczas EKG jest jednak analiza szybko przyspieszającego zjawiska przenoszenia się działalności gospodarczej do świata cyfrowego. Jest nad czym się zastanawiać, ponieważ następstwem są nie tylko fantastyczne korzyści, lecz niedoceniane zagrożenia.

Wskaźnik cyfryzacji państw sytuuje Polskę na drabince UE dosyć nisko. Ale postęp gospodarki jest zdecydowanie lepszy od średniej społecznej. Firmy cyfryzują się szybciej niż konsumenci, co powoduje rozwarcie nożyc między ofertami a zainteresowaniem nimi. Absolutny lider to sektor finansowy, co jest skutkiem wysokiej konkurencyjności usług w tej branży. Charakterystyczne stało się zjawisko „żabich skoków”, czyli pomijania zbędnych etapów postępu technologicznego i przyjmowania nowinek — np. kart zbliżeniowych czy płatności mobilnych. Ale poza finansami żaden inny sektor nie dostaje do średniej UE. Wynika to z okoliczności, że firmy w Polsce są w większości relatywnie niewielkie. Mamy nadreprezentację podmiotów, które ponad absolutne minimum nie inwestują w IT. Dlatego digitalizacja podstaw piramidy gospodarki nie jest może orką na ugorze, ale plon osiągnąć będzie trudno.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski