DO „MAESTRO ” GREENSPANA I DZIENNIKARZY

W trakcie przesłuchania w Kongresie „Maestro” (taki tytuł nosiła jego biografia) Alan Greenspan stwierdził, że kierując Fed popełnił błąd „zakładając, że banki we własnym interesie będą same zdolne chronić swoich udziałowców i swoje aktywa”. „Myliliśmy się w bardzo wielu przypadkach” – dodał.  „Do dziś nie mogę zrozumieć, co się stało.”

Drogi Alanie!

Trzeba było się spytać liberałów, a nie używać liberalnego języka do uzasadniania nieliberalnej polityki. Jak u Orwella ministerstwo wojny nazywało się ministerstwem pokoju, a wy wolnym rynkiem nazywaliście podejmowane przez siebie dyskrecjonalne decyzje o cenie pieniądza – czyli wysokości stóp procentowych. Do dziś nie możesz zrozumieć co się stało, tak, jak wyznawcy nie mogli zrozumieć, że ziemia jest okrągła i to ona krąży dookoła słońca. Wystarczy przyjąć do wiadomości, że to nie papierowy pieniądz jest centrum gospodarczego wszechświata i wszystko będzie jasne.

Nie wiedziałeś biedaku, że „domy potanieją”? A od kiedy to, ceny podążają tylko w jedną stronę? Nawet „zaklinacze pieniądza” z Wall Street, w swoich szamańskich sztuczkach podobni do „zaklinaczy deszczu” z wyspy „Hula-Kula” nie potrafią tego sprawić.

And by the way: skoro podstawowym problemem jest to, że nieruchomości potaniały, to może zamiast pompować biliony do banków nich rządy, w ramach budowania „nowej polityki gospodarczej”, wprowadzą minimalne ceny metra kwadratowego! Skoro mamy „minimalne wynagrodzenia” (w Polsce nawet niedawno zostały one podwyższone), to dlaczego nie możemy mieć „minimalnej ceny metra kwadratowego” domu?

Szkoda tylko, że dziennikarze relacjonujący Twoje żałosne występy przed Kongresem pisali, że potwierdziłeś klęskę neoliberalizmu i wolnego rynku, mimo że stwierdziłeś, że to TY popełniłeś błąd. „Niewidzialna ręka wolnego rynku” stała się „widzialną ręką Alana Greenspana.”!

Drodzy dziennikarze!

Zanim weźmiecie się za pisanie o „kryzysie” na rynkach finansowych, który został spowodowany tym, że domy potaniały, przeczytajcie „Ekonomię polityczną” Misesa, „Nadużycie rozumu” Hayeka, czy „Tajniki bankowości” Rothbarda. A jak nie czytaliście tych książek, to może lepiej piszcie o tym co było i będzie w którymś odcinku jakiegoś „kultowego” serialu.

Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski