DONIESIEŃ Z RYNKÓW FINANSOWYCH CIĄG DALSZY: NIE WARTO BYĆ NORMALNYM

Prezes Deutsche Banku Josef Ackermann stwierdził, że „wstydziłby się brać pieniądze od państwa”. I co? Niemieccy politycy są zbulwersowani. Rzecznik rządu Thomas Steg określił wypowiedź Ackermanna jako „zdumiewającą, niezrozumiałą i nie do zaakceptowania”. „Kto w tej sytuacji występuje o pomoc państwa, wcale nie działa niegodnie, ale odważnie i odpowiedzialnie” – podkreślił rzecznik. Większość niemieckich komentatorów gospodarczych ocenia, że wypowiedź Ackermanana „nie służy uspokojeniu sytuacji na rynkach finansowych” i jest kolejnym przejawem „arogancji bankierów”.

Rozumiem, że jak prezes banku oświadcza, że „wstydziłby się brać pieniądze od państwa”, to znaczy, że ich nie potrzebuje. Jak ich nie potrzebuje, to znaczy, że bank jest w dobrej sytuacji. Więc dlaczego dobra sytuacja największego niemieckiego banku „nie służy uspokojeniu sytuacji”???

Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski