Dwa ostatnie tygodnie

Wyjeżdżałem na dwutygodniowy urlop wtedy, kiedy na giełdach widać było zaczątki jakiejś korekty. „Jakiejś”, bo nie zanosiło się na nic poważnego – okres roku nie sprzyja przecenom. Poniżej, z zastosowaniem brzytwy Ockhama, krótki komentarz o sytuacji na rynkach w tym okresie i o tym, co z niej wynika.

Giełda Fot. iStock

Generalnie można powiedzieć, że giełdy europejskie były w tygodniu poprzedzającym ten z amerykańskim Dniem Dziękczynienia bardzo słabe. Szczególnie słaby był rynek niemiecki. Potem ta, relatywna słabość też się utrzymała, ale zachowanie rynków było już bardziej „bycze”. O tym niżej.

Wall Street nadal hołdowała jednak tym samym zasadom – obowiązywała ciągle zasada „kupuj spadki”. Pojawiające się zagrożenia w procesie uchwalania zmian podatkowych po początkowym spadku indeksów (na początkach sesji) kończyły się mikro zniżkami. Wystarczyło, że w czwartek 16.11Izba Reprezentantów przyjęła swoją wersję zmian podatkowych, żeby indeksy mocno wzrosły z nadmiarem wymazując mini-korektę. Potem też nastroje były dobre, a czekanie na to, że po Świecie Dziękczynienia (czyli w tym tygodniu) Senat przyjmie swoją wersję ustaw podatkowych też pomagało bykom.

Na rynku walutowym dolar mocno stracił do euro po enuncjacjach banków centralnych (o tym na końcu komentarza) i na bazie wątpliwości w sprawie reformy podatkowej w USA. Jednak po 16.11 wątpliwości się zmniejszyły, a dolar zyskiwać nie chciał. Mówiono o bardzo łagodnych wypowiedziach Janet Yellen, szefowej Fed (obawia się, że zbyt szybkie podwyżki stóp za bardzo stłumią inflację), ale przecież już w lutym Yellen zastąpi Jerome Powell, więc co znaczyć mogą słowa Yellen?

Pomagały euro doskonała dane ze strefy euro. Na przykład indeks PMI dla przemysłu był najwyższy od 17 lat. Jednak dane amerykańskie też były dobre, a dolar jednak był słaby. Euro mogły szkodzić niemieckie zawirowania polityczne – nie udało się bowiem stworzyć koalicji. Jednak europejska waluta ucierpiała niewiele.

Potem wypowiedzi polityków niewykluczających kolejnych rozmów koalicyjnych, a nawet sygnalizujący, że możliwy jest powrót do Wielkiej Koalicji (CDU/CSU z SPD) doprowadziły do mocnego wzrostu kursu EUR/USD. Był tak mocny, że formacja RGR zapowiadająca kontynuację spadków kursu została zanegowana. Co prawda nie znaczy to, że kurs będzie już tylko rósł, ale możliwe jest wejście do końca roku w trend boczny.

Dziwne też było zachowanie rynku surowców. Ropa raz mocno taniała (wątpliwości co do popytu i słabsze dane w Chinach), a potem mocno drożała dzięki słabemu dolarów. Generalnie słaby dolar zaczął w końcu zdecydowanie pomagać surowcom, a zapowiedzi przedłużenia cięć wydobycia pomagały ropie. Cena tego surowica, po powrocie do pokonanego ograniczenia kanału trendu bocznego, ruszyła mocno do góry. Oporem jest teraz (dla ropy WTI) poziom 62 USD. Z krótkoterminowego trendu spadkowego wybiła się też miedź generując sygnał kupna. Jedynie złoto szamocze się w trendzie bocznym raz mocno zyskując po to, żeby za chwilę wymazać tę zwyżkę.

A co działo się w Polsce? WIG20 usiłował 13. i 14.11 bronić się na linii trendu, ale w środę 15.11 stracił nagle 1,8% z impetem ją przełamał. Następnego dnia znowu spadł, mimo że indeksy w Europie rosły. Można to było teoretycznie powiązać z rezolucję Parlamentu Europejskiego nt. praworządności w Polsce, gdyby nie fakt, że złoty nie reagował, a potem nawet się umacniał.

Wzrost EUR/USD przecenił mocno CHF/PLN (kolejny rekordowo niski poziom od ponad dwóch lat) – trend spadkowy jest tutaj bardzo mocny. Kontynuowany był też trend spadkowy na wykresie USD/PLN. Mimo dużego umocnienia euro do dolara złoty zyskał też do euro i nadal obowiązuje tutaj (na EUR/PLN) sygnał sprzedaży.

Jaskrawo różniło się zachowanie GPW od innych rynków z naszego koszyka. Jeśli spojrzało się na inne rynki rozwijające to widać było, że ich indeks ustanawiał nowe, roczne rekordy. Dopiero w piątek 17.11 indeks WIG20zyskał ponad 1%, ale wzrósł na małym obrocie. Potem wzrosty indeksów były kontynuowane, ale… W poniedziałek pomagały bykom bardzo dobre dane o polskiej produkcji i sprzedaży, a potem wspomagały popyt na GPW ogólnie doskonałe nastroje na świecie. Nawet relatywnie słaby DAX nie zaszkodził. WIG20 gonił indeks rynków rozwijających się. I tu pojawia się powyższe „ale…”.

W piątek 24.11, kiedy nastroje na giełdach były umiarkowanie pozytywne, a w USA po Święcie Dziękczynienia nie można było oczekiwać spadków indeksów podczas skróconej sesji, u nas WIG20 stracił jeden procent. Wzrosty na małym obrocie (dużo poniżej rocznych maksimów) i nieoczekiwane spadki stawiają duży znak zapytania, jeśli chodzi o siłę byków na naszym rynku. Co prawda WIG20 wrócił do kanału trendu wzrostowego, ale zrobił to w słabym stylu, co każe zachować dużą ostrożność.

Jak można ten globalny obrazek podsumować? Najwyraźniej przed Świętem Dziękczynienia postanowiono rozpocząć rajd końca roku. Czekano też (jak wspominałem wyżej) na decyzje Senatu USA w sprawie zmiany systemu podatkowego. Nie zwracano uwagi na żadne ostrzeżenia.

Podczas spotkania bankierów banków centralnych wszyscy najważniejsi (m.in. Janet Yellen, szefowa Fed i Mario Draghi, prezes ECB), ostrzegli, że inwestorzy nie doceniają ryzyka. Rynkowy skutek? Prawie żaden. Bank of America Merrill Lynch ostrzegł też, że globalne fundusze pokazują oznaki „irracjonalnego entuzjazmu”. Reuters pisze, że fundusze „podejmują niespotykane wcześniej ryzyko, a udział gotówki w ich portfelach jest najmniejszy od czterech lat”. 

Osobny problem to Chiny. Władze postanowiły zwalczać shadow banking i zbyt duże (wg władz) zwyżki na giełdach, co w czwartek doprowadziło do ponad dwuprocentowych przecen indeksów. Słabsze też były publikowane tam dane makro. To tylko na chwilę zaszkodziło giełdom europejskim, a amerykańskie w ogóle problemu nie zauważyły.

Taki brak reakcji na różne ostrzeżenia (bo te, o których wspominałem, nie są jedyne) pokazuje, że giełda jest w fazie irracjonalnego budowania bańki spekulacyjnej. To jednak wcale nie znaczy, że za chwilę rozpocznie się kryzys.

W 1996 roku (5. grudnia) Alan Greenspan, wtedy szef Fed, ostrzegł, że na rynkach panuje „nieracjonalna przesada”. Miał rację, ale wynikiem był jednosesyjny spadek indeksów, po czym rosły jeszcze cztery lata, a NASDAQ zyskał w tym czasie ponad trzysta procent. Potem, w ciągu 2 lat, ten wzrost wymazał, ale ile można było zarobić po tej wypowiedzi szefa Fed…

Koniec roku zazwyczaj pomaga bykom (sławetny rajd św. Mikołaja) i chyba tylko niemożność uchwalenia ustaw podatkowych w Stanach, albo wcześniejsze wybory w Niemczech mogą bykom zaszkodzić. Oczywiście, jeśli nie pojawi się jakiś „czarny łabędź”.

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. Nie to żebym się czepiał 😉 ale za „Wall Street Journal” chciałbym uprzejmie zauważyć, co w ostatnim czasie w tym w ostatnich dwóch tygodniach rosło:

    „Po raz pierwszy w historii cena bitcoina przekroczyła próg 9 tys. dolarów, tym samym odnotowując wzrost o 900 proc. jedynie w ciągu bieżącego roku. Wzrost wartości o tysiąc dolarów zajął bitcoinowi zaledwie tydzień – podał w poniedziałek dziennik „Wall Street Journal”.
    Coinbase, największa giełda obracająca bitcoinem w Stanach Zjednoczonych, w ubiegłym tygodniu pomiędzy środą a piątkiem zarejestrowała 100 tys. nowych rachunków maklerskich. Oznacza to, że obecnie kryptowalutą na giełdzie tej obraca 13,1 mln klientów.

    Warszawiak.

    PS. I jeszcze jedno….. żeby potem nikt nie mówìł, że na blogu tego niemieckiego wątku nie było:

    Warszawiak napisał(a):

    25 września 2017 o 08:11

    „……ciekawe że nikt ( tu ) nie skomentował wyników wybórów w Niemczech.”

    Ponieważ ( tu ) komentuje się wyniki już przed wyborami…. 😉 a było i jest po warszawsku.

    Krótko.
    Byłbym ostrożny twierdzić, że koalicja CDU/CSU FDO GRUENE jest pewna, koniem trojańskim w tej ew. koalicji może być partia zielonych, która z kompromisami nie jest moim zdaniem gotowa isć zbyt daleko oraz jest interesujące jak w obecnej sytuacji postąpi CSU, która też obecnie nie ma zamiaru ani na krok ustąpić a jezeli tak, to

    zagranie SPD moze być zagraniem pokierowym i gdy ta ew w/w koalicja nie powstanie, to powstanie możliwosć dla koalicji CDU/SPD….. z tym , że wtedy to SPD będzie stawiało warunki.”

    A jednak po warszawsku. 😉

  2. Wyniki ankiety n/t wprowadzenia cudzej waluty Euro i rezygnacji z własnego pieniądza Złotego, oraz rezygnacji z prowadzenia własnej polityki finansowej, z linku podanego przez @karroryfer:

    Czy jesteś za wprowadzeniem w Polsce euro?
    – Tak, jak najszybciej 21%
    – Tak, ale dopiero jak gospodarka będzie na to gotowa 21%
    – Raczej nie, z euro są same kłopoty 13%
    – Absolutnie nie, euro to ograniczenie naszej suwerenności 42% <<<<< MAX
    – Jest mi wszystko jedno 3%

    Jest więc nadal nadzieja, że zwycięży rozsądek i własny interes. :))

    .
    p.s.
    "Nie widać deficytu. Po październiku w kasie państwa jest nadwyżka"

    Nic nie ma w tym dziwnego, ale dla wyznawców religii długu publicznego i neoliberalnego prania mózgów musi to być rzeczywiście szok. Po raz KOLEJNY zawalają się im mity. Będzie jak zawsze – skoro fakty nie pasują do teorii, to tym gorzej dla faktów. Czekamy na reakcję: "rząd kłamie", "za chwilę hiperinflacja i Zimbabwe", "plebs tylko żre na koszt przyszłych pokoleń", "rozdawnictwo się zaraz skończy i zawali", "rosnące koszty pracy zabiją biznes", "plebs przejada inwestycje", itd.

    Powodzenia w oczekiwaniu na armagedon. Ze szczególną dedykacją dla p. Rzońcy i fanów ancien régime.

  3. @ Gospodarz,

    Powrót wzrostów spóźnił sie tylko 1 dzień w odniesieniu do zakończenia urlopu i to można rynkowi wybaczyc…
    Kolejny rok potwierdził korelacje.

    Pozdrawiam, M

  4. @kot #2
    „Konsumpcja to bardzo krótkotrwałe paliwo”

    .
    Nonsens.

    Konsumpcja to ISTOTA i ostateczny CEL gospodarki. To nie jest żadne „paliwo”. Myślenie w ten sposób, jest zwyczajnie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. W końcu jedyne co się liczy, to efekt końcowy, czyli dobrobyt, szczęście, satysfakcja z życia, itp., czyli właśnie głównie KONSUMPCJA.

    To cała gospodarka toczy się DLA konsumpcji, a NIE odwrotnie. Nie rozumiem, jak można o takim truizmie zapominać?

    Zawsze mnie to zaskakuje. Ludzie są chyba znacznie bardziej nieracjonalni i podatni na manipulacje, niż się to na pierwszy rzut oka wydaje. Takie stawianie wozu przed koniem, jak w prezentowaniu konsumpcji jako środka do czegoś (ciekawe czego?), jest tego dobitnym przykładem.

  5. -jacek to bardzo ryzykowne : „W końcu jedyne co się liczy, to efekt końcowy, czyli dobrobyt, szczęście, satysfakcja z życia, itp., czyli właśnie głównie KONSUMPCJA.”
    ……satysfakcja z życia =KONSUMPCJA.

  6. – jacek , czy przeczytałeś linkowany tekst, bo wygląda na to, że skończyłeś ….na wstępnym zdaniu.
    Autorka tekstu twierdzi, chyba nie bezzasadnie, że wzrost konsumpcji nie poparty zwiększeniem produktywności , a do niego potrzebne są inwestycje, prowadzi do ……

  7. -„Nie oszukujmy się demokracja marniej sprzyja szybkiemu wzrostowi gospodarczemu niż dyktatura.”
    Sądzę, że jest to jeden z filarów myśli (a raczej wewnętrznej propagandy PIS-owskiej)-tyle, że po
    PIS-owsku z białego zrobili czarne, a z czarnego białe.
    Bo żeby teza- ta powyżej- sprawdzała się …… cel optymalizujący układu politycznego realizującego politykę gospodarczą powinien być ustawiony na rozwój gospodarczy, a władza dyktatorska narzędziem do korygowania powstających nierównowag.
    Tymczasem dla PIS , czyli Nowogrodzkiej, celem nadrzędnym nad innymi nie jest rozwój gospodarczy tylko imperatyw utrzymania się przy władzy.

  8. „Dorota połknie język”

    Bądźmy świadomi bilansu ryzyk. Przede wszystkim tego, że jesteśmy w samym szczycie koniunktury światowej – i że w Polsce mamy dodatkowy dopalacz w postaci silnie zwiększonej przez 500+ konsumpcji (co się już właśnie wyczerpuje, patrz pierwszy link). Oraz tego, że nie mamy w kraju żadnych rezerw, które mogłyby złagodzić skutki ewentualnego załamania koniunktury. Budżet jest ułożony „na styk” z przyjęciem scenariusza wyłącznie pozytywnego.

    Mówiąc obrazowo: jedziemy na piątym biegu z wymontowanymi hamulcami. Pierwszy zakręt wyrzuci nas z drogi.

    Tutaj o koniunkturze w Polsce:
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/biec-gospodarka-osiagnela-szczyt-swych-mozliwosci/

    A tutaj o inwestycjach przedsiębiorstw:
    https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/inwestycje-przedsiebiorstw-w-iii-kwartale-2017-r/lv0c13g

  9. @kot #7 #8
    Nie chodzi mi o dywagacje na temat konieczności oczywistej równowagi pomiędzy konsumpcją a inwestycjami (a że inwestycje są zaniedbywane generalnie – to widać np. tutaj: http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=37472), ale o ZAPOMINANIE po co właściwie funkcjonuje gospodarka, ta ekonomia i cały ten Świat!

    Nie można bezkarnie pisać, że konsumpcja czemuś „służy”, bo jeszcze zaczniemy tak myśleć. Język, którego używamy narzuca nam sposób postrzegania świata.

    A w rzeczywistości, to CAŁA RESZTA gospodarki SŁUŻY konsumpcji.

    I nie bójmy się o realizację wyższych celów, to oczywiste, że człowiek nie samym chlebem żyje. Tylko, że chleb to jednak PODSTAWA, więc nie ma mowy o realizacji wyższych celów BEZ konsumpcji. Kłania się Masłow.

  10. @Dorota – jeśli merytorycznie to parę pytań:
    – Primo skoro jest koniunktura na świecie to masz za złe rządowi że z niego korzysta i się nią chwali ? Wyobrażasz sobie co robiła by propaganda Tusko-TVNowska z takimi rezultatami gospodarki ?
    – Obniżenie wieku emerytalnego to danie ludziom WYBORU ! czy nie jest to realizacja postulatów prawdziwie liberalnych ?
    -Warto pamiętać że poprzednie podwyższenie tego wieku to był czysto faszystowsko/komunistyczna odpowiedzialność zbiorowa ( za nieumiejętne a raczej idiotyczne rządy) . I jeszcze raz wrócę do pytania – gdzie byli wtedy specjaliści od PRAW nabytych ?
    – Większość przechodzących na obniżony wiek emerytalny to ludzie bez pracy albo na minimalnych stawkach. To naprawdę trzeba być neo”liberałem” aby uważać że pozbawiono ich jakichś szans – zabawne że celują w tym tzn feministki.
    – O +500 nie ma co wspominać skoro nawet neobalcerki z Nowoczesnej uważają go za sukces ( tu akurat bym zrobił to inaczej ale to inna historia )
    – Ten rząd w końcu ośmiela się CHCIEĆ i marzyć ! Centralny Port Lotniczy, przekop Mierzeji program elektryków to rzeczy które powinnismy mieć już od paru lat ZAPLANOWANE !

    Oczywiście jest tego znacznie więcej – i nie uważam tego rządu za idealny. Ale w PORÓWNANIU do poprzednich to jest naprawdę DOBRA zmiana …

  11. A tymczasem w Polsce… Prezydęt został wydudany.

    @ karroryfer
    W rzetelnej odpowiedzi trzeba napisać kilka zdań, a właśnie ręce mi opadły, nie mam siły teraz.

  12. @_dorota
    Czy to wina PiS-u? …. ze spadamy na 2330? Czy zatrzymamy sie na 2410? Poprzeczka zostala wysoko uniesiona podczas sierpniowo-wrzesniowej zabawy przez Wampiry Finansowe na naszym grajdolku..
    WAMPIRY FINANSOWE u siebie szybuja ponad orbita 2600 uszczesliwieni perspektywa wprowadzenia fenomenalnego Trumpo-podatku. Strach pomyslec co sie stanie z polska gospodarka, gdy czysto NEOLIBERALNY pieniadz bez narodowosci przystapi do ataku spekulacyjnego.
    PS
    Czy nie odczuwasz strachu przed najgorsza mozliwoscia czyli odrzuceniem Trumpo-taksacji??

  13. -jacek rozumiem, że zgodzisz się, że na samej konsumpcji przy braku inwestycji daleko się nie zajedzie.

  14. @kot #15
    „[…] na samej konsumpcji przy braku inwestycji daleko się nie zajedzie”

    .
    Dalej jest to ŹLE powiedziane.

    Nie można nigdzie „zajechać” „na samej konsumpcji”, ponieważ takie sformułowanie sugeruje, że jest coś INNEGO (nadrzędnego) nad konsumpcją i do tego czegoś „się dojeżdża”. A przecież to tylko ta sama konsumpcja jest tym CELEM.

    Więc zapewne powinieneś powiedzieć, że „dojeżdżasz do konsumpcji na samej konsumpcji”, dość to dziwacznie brzmi. Lepiej by oddało sens stwierdzenie „nie można długo UTRZYMAĆ konsumpcji POMIJAJĄC inwestycje, stanowiące konieczną podstawę pod konsumpcję”.

    Natomiast stawianie konsumpcji (za pomocą odpowiedniego używania neoliberalnego języka) w pozycji składnika abstrakcyjnego „rozwoju gospodarczego”, wspólnie z inwestycjami, w istocie stanowi manipulację zmierzającą do zakłamania postrzegania tych zależności. Zamienia to miejscami cel (konsumpcję) i środki którymi się go osiąga (gospodarkę, inwestowanie).

    Po takiej zamianie, można ze zmanipulowanym mózgiem zrobić wszystko co się chce – na przykład uzasadnić ograniczenie konsumpcji (jako jedynie pozornego „narzędzia”) dla realizacji wyższego dobra, czyli rozwoju gospodarczego (jako tego prawdziwego, nowego „celu”).

    Możesz zarzucić mi, że się czepiam, że w końcu nie kwestionuję w żadnym sensie konieczności inwestowania, jako takiego. Niemniej to właśnie od języka, zbudowania specyficznych skojarzeń i fałszywych narracji zaczyna się neoliberalna manipulacja społeczeństwem. Dlatego jest to tak ważne. Ludzie odpowiednio „wytresowani” stają się odporni na argumenty.

    Trudno dotrzeć do wielu osób z najbardziej oczywistymi kwestiami, ponieważ dyskutowanie o niektórych prostych sprawach wymaga najpierw mozolnego przebijania się przez plątaninę myśli i skorupę narosłych latami mitów.

    Nie da się efektywnie krytykować neoliberalizmu za pomocą JEGO pojęć, JEGO języka, grając na JEGO polu. Moim zdaniem to droga donikąd. Trzeba zacząć od podstaw, NAJPIERW odrzucić neoliberalną nowomowę i nazywać rzeczy poprawnie.

  15. Państwo przypomina łódkę . Gdy za dużo sobie weźmie na pokład, tonie . Zamy to z nieodległej historii . Państwo na swoją łódkę powinno brać jedynie to co niezbędne aby łódka dobrze pływała, oraz tych którzy nie umieją pływać albo pływać już nie mogą z przyczyn od siebie nie zależnych . Reszta powinna budować własne łódki i uczyć się nimi żeglować . Jak wiemy gdy tonął niezatapialny Tytanik to łodzi ratunkowych starczyło dla niewielu . To może lepiej mieć własną łódkę ?.

  16. jacek wybroniłeś -Zgoda na formułę: „nie można długo UTRZYMAĆ konsumpcji POMIJAJĄC inwestycje, stanowiące konieczną podstawę pod konsumpcję”

    -Zgoda na to: jak ważne jest używanie właściwego języka i na to jakie konsekwencje niesie używanie niewłaściwego-
    Dlatego konsumpcja jako cel …. to -nie najlepiej obrany. Lecz to na inną zbyt obszerną dyskusje.

  17. Pozory
    Bogdan Rymanowski w rozmowie z prezydentem wypadał nadspodziewanie dobrze. Właściwe pytania zadawane w odpowiednim miejscu, a nawet riposty….dobre przygotowanie, sprawna inteligencja.
    Miałem o nim opinie: o średnim dziennikarzu, który jak większość nie potrafi samodzielnie myśleć. Czyżbym się mylił ? Wszak wykazał się niezłym rzemiosłem. Jednak zarówno jego pytania jak riposty, to wszystko już było wałkowane wielokrotnie, więc nie był to owoc jego samodzielnego myślenia.
    Nie można mu odmówić tego,że wykazał inteligentną sprawność.

    Prezydent
    w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim wypadł nadspodziewanie dobrze. Odpowiadał na proste pytania -spójnymi, skonstruowanymi narracjami nie zaciągał PIS-em, no może poza jedna sytuacją. Z pozoru zatem, na pierwsze wrażenie, wypadał dobrze. Na tyle zręczne i dobrze ukryte było manipulowanie pojęciem orzekania we własnej sprawie, że to sędziowie chcą orzekać we własnej sprawie, gdy w istocie zmiany w sadownictwie mają na celu doprowadzenie do sytuacji ( po podporządkowaniu sobie sądów) , że to politycy partii rządzącej będą orzekać we własnej sprawie.

  18. @ karroryfer, 12

    1. Koniunktura na świecie jest (póki co) niezależna od geniusza z Żoliborza. Przedstawianie dobrej kondycji polskiej gospodarki jako zasługi obecnego rządu to zwykłe nadużycie. Proste, ordynarne.

    2. Obniżenie wieku emerytalnego to najgorsze, co można było Polsce zrobić. Potężna bomba pod finansami publicznymi, niezwykle trudna do rozbrojenia, z zapalnym już lontem. Skończy się katastrofą budżetową.
    Jedyne, co jest ciekawe w tej kwestii: czy Kaczyński zakłada, że już nie będzie rządził, kiedy budżet zawali się (na kolejne 100 mld dodatkowego deficytu), czy zakłada coś innego. Że społeczeństwo wzięte za twarz nie będzie mogło już protestować.

    3. 500+ nie jest sukcesem – to najgorszy model polityki prorodzinnej, jaką można prowadzić. Pomoc dla rodzin z dziećmi powinna mieć inną formę.

    4. Ten rząd nie tyle „ośmiela się CHCIEĆ i marzyć”, co cierpi na absurdalną megalomanię. Monstrualne inwestycje w świetle tego, co powyżej powinny budzić grozę, nie dumę.
    CPL to odrębny temat, warty śledzenia. PiS ma taki pomysł, żeby Polska zgodziła się na rolę przyczółka Chin w Europie, ich drzwi do Europy. Najfajniej to było widać, kiedy dwie wiejskie baby: Szydło i Kempa siedziały przy stole naprzeciw Xi Jinpinga. Chińczycy nas zjedzą jednym kęsem i nawet im się nie odbije.
    Na inwestycjach chińskich nikt (poza Chińczykami) dobrze nie wychodzi. Nie pamiętam nawet, czy Covec oddał jakieś pieniądze.

  19. To wszystko, co napisałam w poście powyżej ma na tyle dramatyczną puentę, że pozwoliłam ją sobie w odrębnym poście umieścić – żebyście przeczytali 🙂

    Sytuacja w Polsce zmierza do wariantu argentyńskiego. Powinniśmy podyskutować, jak się ochronić przed zaborem depozytów w bankach. Mówię poważnie, bo kiedyś to nastąpi.

  20. „Przedstawianie dobrej kondycji polskiej gospodarki jako zasługi obecnego rządu to zwykłe nadużycie.”

    Czyżby? a to, to ….. co?

    „W maju agencja Moody’s utrzymała bez zmian rating Polski na poziomie A2 i podniosła jego perspektywę z „negatywnej” do „stabilnej”.”

    „Agencja Fitch potwierdziła w lipcu długoterminowy rating Polski na poziomie „A minus”. Perspektywa ratingu jest stabilna.”

    🙂 🙂 🙂

    [Mam nadzieję, że pan wie o co chodzi w ratingach? Tak na wszelki wypadek, gdyby Pan nie wiedział to rating dotyczy przede wszystkim możliwości spłaty zobowiązań przez dane państwo. A co do gospodarki to przytoczę mój jutrzejszy komentarz:

    GUS opublikował też szczegółowe dane o PKB w trzecim kwartale. PKB wzrósł o 4,9% r/r, czyli wyraźnie mocniej niż podawane w pierwszym odczycie 4,7%. Największą zagadką były inwestycje (szczególnie te prywatne). Dane w tej kategorii okazały się być rozczarowujące. Inwestycje wzrosły o 3.3% r/r. Przypominam, że wicepremier Morawiecki oczekiwał wzrostu o przynajmniej 5%.

    Znowu najmocniej na wzrost PKB oddziaływała konsumpcja prywatna – jej udział we wzroście wniósł 2,9 punktu procentowego. Pomagał też eksport netto (saldo handlu zagranicznego) – ona dodał 1,1 pkt. proc. Inwestycje dodały tylko 0,6 pkt,. proc. Stopa inwestycji wyniosła 17% PKB i była niższa niż przed rokiem (17,4%). Pożądane jest, żeby była wyraźnie większa od 20%.

    Jak widać to nadal popyt wewnętrzny – konsumpcja prywatna (jego wpływ znacznie zmniejszy się w 2018 roku) i doskonała koniunktura w europejskiej gospodarce pomagały gospodarce polskiej. Inwestycje kulały, co jest sporym rozczarowaniem.”

    PK]

    Emerytury.
    Można pisać sprostowania a koleżanka swoje…
    Obniżenie wieku emerytalnego nie spowoduje, że emeryt dostanie więcej o złotówkę niż emerytowi się należy…. a jezeli tak, to…
    że co, że wielu emerytom w tym najczęściej kobietom będzie treba dopłacać do emerytury…? no trzeba bedzie ale czyja to jest wina…? tych co telerowali umowy śmieciowe i tak niskie stawki minimalne….

    500+
    Najgorszy model mówisz…? to ciekawe, dlaczego ten model jest stosowany we wszystkich cywilizowanych krajach…?

    Chiny.
    Przyczólek jest konsekwencją polityki antyeuropejskiej PIS-u przez wielu w tym Jacka też głoszoną…. polityka b. ryzykowna, którą można z dnia na dzień zablokować wprowadzając cła…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  21. „…..rating dotyczy przede wszystkim możliwości spłaty zobowiązań przez dane państwo… PK”

    no dotyczy…. a skoro dotyczy tzn że te ratingi nie przewidują w Polsce pięknej katastrofy…. jak to robi nasza koleżanka Dorota…. oj pachnie mi tu kłębowiskiem żmij….. określenie nie moje a Jana Karskiego, który to określenie często używał w książkach Waldemara Piaseckiego w tomie I i II, które polecam….. jednoczesnie mając świadomość, że dla wielu na blogu książki te będą zbyt ciężkie…… tzn zbyt grube….. sam czytałem je dobre kilka tygodni …. z przerwami, żeby mnie nie zemdliło…

    [Nie-piękna katastrofa nastąpi jak popsuje się koniunktura na świecie. Nie wcześniej. PK]

  22. -#12
    Marzenia
    tego rzeczywiście brakowało
    -rządzący pod doktryną neoliberalną marzeniami się nie zajmowali.
    Realizacje.
    -Skoro jesteś na blogu ekonomicznym to zapewne wiesz, że 500+ działa, podczas koniunktury, dzięki dorobkowi gospodarczemu poprzedników.
    -A zatem nie jest wynikiem dorobku gospodarczego rządzącego dopiero od dwóch lat PIS-u .
    Dorobku, który umożliwiłby uruchomienie programu bez szkody dla gospodarki. Pozostaje otwartym pytanie aż do najbliższego okresu dekoniunktury czy program da się utrzymać w niesprzyjających warunkach.
    Ale zgoda
    PIS popisał się polityczną odwagą,
    mimo że skorzystał z dorobku gospodarczego swoich przeciwników.
    Podobna uwaga, w części, dotyczy emerytur.
    Właściwy wiek emerytalny zostanie zweryfikowany podczas dekoniunktury.
    Ewidentnym plusem PIS są próby uszczelnienia systemu podatkowego, choć jak to zwykle w gospodarce bywa ma to swą gorszą stronę powodując negatywny wpływ na procesy inwestycyjne.
    Więc jak widzisz na razie sukcesy PIS polegają na wydawaniu nieswoich pieniędzy.
    Lista zmian dokonanych przez PIS jest
    spora i do rozwinięcia przez forumowiczów, bo nie lubie mówić o sprawach oczywistych.

    Dlatego zacznę tylko:
    -Stadnina koni w Janowie jest lepiej czy gorzej zarządzana?
    – Trybunał Konstytucyjny jest lepszy czy gorszy po przeprowadzeniu „dobrej zmiany”.
    -…..
    -…..
    -…..

  23. @ kot,
    Czym sie przejawiał ten dorobek gospodarczy poprzedniej ekipy, z którego obecnie czerpią beneficjenci 500+?
    Czego konkretnie poprzednicy dokonali w sferze gospodarki?

    M

  24. „Skoro jesteś na blogu ekonomicznym to zapewne wiesz, że 500+ działa, podczas koniunktury, dzięki dorobkowi gospodarczemu poprzedników…..”

    To jest właśnie przykład logiki „kłębowiska żmij”…… będą dykutowac w nieskończonosc lub jak to mówią do usranej śmierci….. dzięki komu ktos cos dostał, co mu się należało i sam sobie wypracował…….

    Każdy kto dąży, czeka i się cieszy z ew. niepowodzenia i załamania gospodarczego Polski jest sabotażystą, zdrajcą i żmiją zresztą też……. i prawdopodobnie właśnie tacy czy takim podobni lądowali w Berezie Kartuskiej….. czego nikomu nie życzę…. życzę tylko żeby w tej nienawiści się opamiętali….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Człowieku, stuknij się w czoło… Kto tutaj „czeka i cieszy się” z ewentualnego załamania gospodarczego? Dyskutuje Pan sam ze sobą i ze swoimi pomysłami. Radzę oprzytomnieć. A to, że zwiększanie sztywnych wydatków i zadłużenia w przypadku byle jakiego spowolnienia na świecie doprowadzi u nas do załamania jest FAKTEM, a nie nadzieją na cokolwiek. PK]

    PK]

  25. „Kto tutaj „czeka i cieszy się” z ewentualnego załamania gospodarczego?”

    Jest duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że Dorota czeka i ew. cieszyłaby się też…. a takich jest więcej….

    Krótko, powinna panować zasada jak na statku – wszystkie ręce na pokład a jak nie, to za burtę…..

    [Proszę zajmować się sobą, a nie zgadywaniem tego, co kto myśli. Nie ma Pan umiejętności czytania myśli. PK]

  26. „[Proszę zajmować się sobą, a nie zgadywaniem tego, co kto myśli. Nie ma Pan umiejętności czytania myśli. PK]”

    Ja nie zgaduję i nie czytam obcych myśli, jednak twierdzę, że u Doroty i jej podobnym brak empatii dla strony przeciwnej (u pisiorów zresztą też) a to oznacza brak trzeźwego rozumowania. Kropka.

    Czytam sobie po cichutku i powolutku książkę A. R. Hochschild „Obcy we własnym kraju. Gniew i żal amerykańskiej prawicy.” a tam piszą tak:

    ” Po obu stronach podziału błędnie sądzimy, że empatia dla strony przeciwnej oznacza koniec trzeźwego rozumowania. W rzeczywistości dopiero po drugiej stronie mostu empatii możemy rozpocząć prawdziwie wartościową analizę.”

    Kropka albo kropki dwie.

    [Tzw. symetryzm. W niektórych sytuacji równy jest głupocie. Empatia? Czy Pan to pojęcie rozumie? Bo mam przemożne wrażenie, że nie ;-))) PK]

  27. @ 26
    Potrafili bezkolizyjnie wyprowadzić gospodarkę z realnego kryzysu lat 2008-09. Postulowane wtedy przez prezydenta Kaczyńskiego masywne zwiększenie wydatków budżetowych skończyłoby się źle.

    Czy się to komuś podoba, czy nie: byliśmy faktycznie zieloną wyspą na tle Europy.

    @ 28
    Nie cieszyłabym się z załamania. Jeśli ktoś był na tyle uprzejmy, żeby przeczytać, to, co piszę ostatnio: staram się przygotować na wariant argentyński. Trudno to nazwać radosnym oczekiwaniem 🙂

    Jedno jest pewne: jeżeli załamanie koniunktury przyjdzie przed całkowitą demolką instytucji państwa przez PiS (a nie po niej), to będzie lepiej dla nas wszystkich. Kiedyś i tak przyjdzie.

  28. Analiza błędna, a wystarczy przykładowo przeczytać w/w książkę….. oczywiście ze zrozumieniem…. i dopiero wtedy zaatakować…… najlepiej autora na bazie jego książki….

  29. @_dorota,

    Pytalem o konkrety, jakie działania, programy, akty prawne?

    Bezkolizyjnie wyprowadzic? A moze wyślizgać dzieki temu, ze mamy własna walute i dzieki temu, ze obnizone zostaly wczesniej podatki i narzuty i dzieki temu, ze 2 mln bezrobotnych wyjechaly zarabiac w obcej gospodarce i ze mielismy pokazne fundusze unijne …

    Moze JVR posluchal wtedy prezydenta 🙂 bo przecież znacznie podnoszono wtedy wydatki, a jedynie mowiono o oszczednosciach.

    Chyba cos pokręciłaś ;-))))

    M

  30. „Bezkolizyjnie wyprowadzic” ziększając zadłużenie o ok 450 mld zł?!!!
    Rozdając mafii ok. 250 mld zł z naszych zapłaconych podatkóww formie zwrotów VAT?
    Nie widząc optymalizacji na znakach, aportach do spółek omandytowo-akcyjnych, usługach z Luksemburga, Malty, Cypru kolejne setki mld.
    To byli nieudacznicy albo złodzieje albo połączenie jednego z drugim.
    PIS robi sporo błędów (np. obniżenie wieku emerytalnego) ale to jest kilka klas wyżej jeśli chodzi o jakość rządzenia.

    [Skąd Pan wziął 250 mld zł.? Podejrzewam,że z wypowiedzi premier i wicepremiera. Już nie raz udowodniono, że skala oszustw w VAT była mniejsza o 60%. Oszustw, a nie suma z szarą strefą. Szarej strefy rząd nie zlikwidował. W żadnym kraju jej nie zlikwidowano. PK]

  31. @ Magnavox
    Jesteś gorszy niż moja matematyczka, zawsze coś zadajesz do odrobienia 🙂
    Tutaj najprostsze liczby – na tle Europy. Istotne to porównawcze osadzenie, bo koalicja PO-PSL rządziła w czasie ciężkiego kryzysu:
    http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/gospodarczy-bilans-rzadow-po-psl-rzady-koalicji-w-liczbach,642850.html

    Błędy i wypaczenia oraz zaniechania też by się znalazły (z okrojeniem OFE na pierwszym miejscu moim zdaniem). Jednak nieporównywalne do bandyckiej działalności PiS, który demontując instytucje państwa oraz rozdając ponad możliwości budżetu podkopuje rozwój na wiele lat.

    Przy czym jeszcze raz powtórzę: bilans rządów PiS dla gospodarki poznamy dopiero po wybuchu kryzysu. Dopiero wtedy zmaterializują się ryzyka, kompletnie przez władzę lekceważone. Teraz oceniać piS jest stanowczo przedwcześnie.

  32. Magnavox
    Polska gospodarka zniosła dobrze skutki programu 500+ , a nawet zareagowała przyspieszeniem,
    jak będzie reagować w okresie dekoniunktury tego nie wiemy. Więc
    jest to zasługa rozwoju gospodarczego ostatnich dwóch lat
    albo
    skutek działań gospodarczo-społecznych poprzednich rządów. Chyba wiesz, że działania rządzących objawiają skutki tych działań w gospodarce po mniej-więcej dwóch latach. Skutki obecnych decyzji gospodarczych PIS poznamy za dwa lata.
    Trzecia możliwość, że to
    nie jest
    zasługa dobrej kondycji gospodarczej
    tylko WYŁĄCZNIE politycznej decyzji wprowadzenia do obiegu dodatkowych pieniędzy
    jest naiwna. Każdy by tak chciał!

  33. 250 mld to był szacunek bodajże PWC.

    [Najbardziej podoba mi się „bodajże” ;-))) PwC mogło mówić jedynie o luce Vat, a to nie jest to samo co oszustwa w Vat. Luka zawiera w sobie szarą strefę. Radzę o tym poczytać. PK]

    A skala uszczelnienia jest widoczna w wykonaniu budżetu. Od stycznia system VAT się domknie – każdy vatowiec składa JPK, każda fv jest raportowana u nabywcy i sprzedawcy.

    [VAT się domknie? A co to niby ma znaczyć? Że zniknie szara strefa? Wolne żarty… PK]

    Także w CIT od stycznia największe uszczelnienie od lat, firmy już płaczą, zamyka się z 70% możliwości optymalizacji. Dużo więcej zapłacą też spółki z GPW, nie licząc tych z udziałem SP praiw każda optymalizowała (czytając uważnie raporty). A jutro wyrok NSA o podatek Elektrimu, coiekawostka jak komuś zostały akcje . Jak przegrają to mają ok 1,5mld do wpłaty.

    [Tak śruba jest mocno dokręcana. Pamiętać trzeba jednak, że można przesadzić, a wtedy łeb śruby się urwie… Już się urywa – firmy nie chcą inwestować. PK]

  34. „W żadnym kraju jej nie zlikwidowano. PK]”

    PO-wcy też tak twierdzili i nic nie robili…… a jeżeli tak, to te twierdzenie dowodzi, że dobra zmiana jest potrzebna i niezbędna…. Polska jest obecnie europejskim krajem bananowym pod względem szarej strefy…. polecam zajrzeć tu:

    http://www.rp.pl/Budzet-i-Podatki/305259827-Rekordowy-odwrot-szarej-strefy.html

    Tylko wysokie kary i wsadzenie do pudła zlodziei i oszustów z pierwszych stron gazet, pozwoli Polsce zbliżyć się do cywilizowanych krajów europejskich…. i Zbynio nam to może zagwarantować…… a jest o co walczyć…. podobno o 430mld zł….

  35. VAT się domknie?
    Nie chodzi mi o lukę a raportowanie w JPK.
    Chodzi mi o to że każda fv będzie w JPK. Teraz małe firmy, czyli większość nie raportowała JPK.
    Teraz systemy informatyczne łatwo wychwycą słupów. Po za tym taka drobnostka jak odbieranie koncesji za dwa mandaty za sprzedaż alkoholu bez paragonu. Dla resteuracji barówryzykoza bardzo rośnie-zaczną nabijać na kasę.

  36. @PK
    Wie Pan może z których DM dziś była podaż a z których popyt na GPW? Obrót 3 mld, tysiące koszy przez całą sesję.

    [Sam się nad tym zastanawiałem. Nie znam odpowiedzi. PK]

  37. „Czego konkretnie poprzednicy dokonali w sferze gospodarki?”
    i ” Pytałem o konkrety, jakie działania, programy, akty prawne? ”
    Pytania Magnavox są zasadne.
    Ale
    to nie zmienia stanu rzeczy określonego w odpowiedzi na pytanie:
    jaki stan gospodarki zastał PIS w momencie przejmowania władzy?
    Czy była to „gospodarka w ruinie”?
    Czy przeciwnie -rozpędzona, w znakomitej kondycji.
    Ta pierwsza odpowiedź to typowa propaganda PIS zamieniająca białe w czarne, bez pokrycia w faktach.
    Żaden obiektywny analityk nie zakwestionuje, że gospodarka polska w momencie przejęcia władzy była w znakomitej kondycji.

  38. Goebbels dysponował tylko mikrofonem ….jego protoplaści
    maja nieporównanie większe techniczne możliwości zasiewu i oddziaływania propagandowego.
    Każdy bez wyjątku działacz PIS , każdą, bez wyjątku, wypowiedź i odpowiedź na najbłahsze pytanie zaczyna od wyliczenia prawdziwych i domniemanych grzechów Platformy. -To jest już rutyna i obowiązek każdego żołnierza PIS.
    W ten sposób uzyskuje się z dnia na dzień dziesiątki tysięcy propagandowych powtórzeń.
    W ten sposób poprzednicy PIS są malowani niemal jako coś najgorszego, od czego „byle co”- będzie na pewno lepsze od najgorszego, a to co i gdzie jest najgorsze wbito młotkiem w głowę tysiącom.
    A skutki choćby taki:
    -#karroryfer napisał: „nie uważam tego rządu za idealny. Ale w PORÓWNANIU do poprzednich to jest naprawdę DOBRA zmiana …”
    -Temu rządowi dużo się wybacza, bo porównaniu do poprzednich z gruntu złych to dobra zmiana.

  39. @arturk17 #39
    Wyjasnienie jest proste:
    Wampiry Finansowe uciekaja realizujac prosty scenariusz wyjscia: wodospad na 2330 i ponizej 2300 aby uruchomic opcyjnych graczy (wyrzucic ich z gry).
    Graja gorsza karta na wszystkich EM. Kto im zabroni?
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EPOL
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EEM

    @PK
    Czy Obamowski program: „We can?” konczy zywot?
    Czy sfinalizujemy go skokiem na Trumpo-taks?

    Po dodrukowaniu bogactwa na rachunkach „inwestorom” poprzez serie programow ratunkowych (pompujacych) przez bandytow reprezentujacych najwieksze Banki Centralne Swiata mozna oczekiwac globalnego atomowego spadku. Kiedy? Zapewne po uchwaleniu lansowanego przez Trumpa „fenomenalnego podatku”. Pilnujcie wiesci zza Oceanu.

  40. Twierdzę a nawet z całą stanowczością twierdzę, że porównanie Bitcoina do Eurojackpot-a jest błędne a tym b. nie mozna porównywać prawdopodobieństwa wygranej w tych dwóch przypadkach

    http://www.lotto.pl/eurojackpot/prawdopodobienstwo-wygranej-eurojackpot

    szczególnie w przypadku spekulacji na platformach CFD, na których juz od dawna tzn z mojej praktyki wynika, że od wielu miesięcy było mozna spekulować na instrumentach pochodnych opartych na kryptowalutach w tym przede wszystkim na Bitconie…. np. na platformie CFD „500plus”….. zbieżność nazw całkowicie przypadkowa.
    Kropka.

    Warszawiak

    [Czy Pan już naprawdę oszalał??? Mam wrażenie, że jest z Panam z każdym dniem coraz gorzej.

    Oczywiście odnosi się Pan do tego, co powiedziałem w rozmowie z Bankier TV i oczywiście albo nic Pan nie zrozumiał (co by mnie nie dziwiło) albo świadomie Pan przekręca wymowę wypowiedzi (co też wcale mnie nie dziwi), albo nie rozumie Pan ironii (co też nie dziwi). Nie będę się nawet tłumaczył. Kto chce sam posłucha.

    Jeśli chodzi o kontrakty na bitcoina to też Pan niczego nie zrozumiał. Naprawdę ma Pan coraz większe problemy. Powiedziałem WYRAŹNIE, że nie śledzę tego rynku, więc być może jest już na jakichś platformach handel kontraktami. WYRAŹNIE. Proszę uszy umyć. Co innego jednak CME i NASDAQ a co innego jakaś platforma. Kontaktami można przecenić bitcoina wtedy, kiedy obrót będzie duży, a CME i NASDAQ to zapewnią.

    Kolejny raz BARDZO Pana proszę, żeby zajął się Pan sobą i przestał mnie oczerniać. Bo następnym razem nie dam się już przeprosić.

    I na koniec: proszę przestać działać jak lobbysta bitcoinowy. Ja tego na tym Forum tolerował nie będę.
    PK]

  41. @arturk17 #39
    Naomi Klein w swoich wystapieniach wielokrotnie, celnie okreslala czym w swej istocie jest nowo powstala religia: NEOLIBERALIZM. Ja upraszczam jej wywodu do okreslenia Wampiry Finansowe, ktore wysysaja krew swoich ofiar a potem je porzucaja. Przypadek Argentyny postawionej „na nogi” przez „chicagoo boys” jest dobitnym przykladem powieszenia gospodarki do gory nogami!
    Doktryna Szoku : https://www.youtube.com/watch?v=v6yceBTf_Vs
    https://www.youtube.com/watch?v=w44lApffH30
    Naomi Klein: The Worst Is Yet to Come with Trump, So We Must Be Ready for Shock Politics

  42. „I na koniec: proszę przestać działać jak lobbysta bitcoinowy. Ja tego na tym Forum tolerował nie będę. PK]”

    Lobbystą bitcoinowym nie byłem, nie jestem i nie zamierzam być, jeżeli Pan jako Gospodarz tego bloga nie życzy sobie tematu kryptowalutowego, w tym szczególnie dyskusji o bitcoinie, to oczywiscie jako Gość na blogu do tego się zastosuję, jednak chciałbym uprzejmie zauważyć, że w żadnym moim wpisie z ostatnich dni lub tygodni nie zmieniłbym nic…. nawet przecinka nie przesunąłbym…. 😉 .

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. My tu gadu-gadu a Niemcy się zbroją….. 😉
    Uważam, że jeżeli Schulz nie przelicytuje, to do Wielkiej Koalicji dojdzie lub w ostatecznosci Schulz zostanie usunięty i wtedy cwany ale potulny Gabriel przejmie negocjacje……
    Jest duże prawdopodobieństwo, wnioskując z dzisiejszej wypowiedzi Schulca na temat chęci wpuszczenia Konia Trojańskiego w postaci Chin do Europy, że Berlin i Paryż nigdy nie dopuści, żeby Polska i Węgry w bijali nóż w plecy Europie…… moim zdaniem sprawa jest b. poważna, na tyle poważna, że Bruksela czy finansowi Panowie Europy będą próbowali Polskę i Węgry puścić w skarpetkach….. nie wykluczałbym w najbliższym czasie ataku na złotówkę i na obligacje zresztą też…..

  43. @krzys

    Mechanikę znam 🙂 28 lat jestem na giełdach. Chodzi mi konkretnie kto rzuca te koszyki GS, DB czy Morgan. Nasze TFI, OFE pod korek w akcjach, na innych rynkach podobnie, warunki do zwały są dobre.
    Lewarw Chinach, Kanadzie, Australii (chodzi mi o całe gospodarki) też na ekstremalnych poziomach, w USA i UE nie lepiej.

  44. Czy Stiglitz nadal popiera „reformy” w Wenezueli?
    Czy zakazywanie rozwiązało jakikolwiek problem na świecie, czy go pognębiło? Narkotyki? Hazard? Prostytucja? Aborcja?
    Dla służb użytkownicy Bitcoina nie są tajemnicą. Przestępcy są do namierzenia.
    Bitcoin jest problemem dla ludzi o tendencjach autorytarnych, którzy chcieliby mieć pełną kontrolę nad społeczeństwem i nad uzyskiwaniem nadzwyczajnych dochodów z „drukowania” pieniędzy.

    [Bardzo interesujący patchwork myśli – tworzący obraz, który niczego nie przedstawia. Moźe oprócz odrobiny ignorancji? 😉 PK]

  45. W temacie bitcoina i innych kryptowalut uwazam ze nie powinno byc o
    zadnych ograniczen dla lubiacych tego typu hazard ale powinien byc kategoryczny zakaz jakiejkolwiek pomocy dla przyszlych ofiar tego hazardu bo pewnie wolanie o taka pomoc ze strony poszkodowanych sie pojawią

  46. @PK
    Narodzil sie nowy demon graczy: „platformy inwestycyjne”
    Obecnie telemarketerzy wydzwaniaja i namawiaja swoje ofiary na:
    „ZYSK gwarantowany notarialnie” he he he
    Notariusz gwarantuje? he he he ZYSK!…. tego nawet Trumpo-podatek zapewni.
    Jego gwarancje sa tyle warte, co papier na ktorym sporzadzono oswiadczenie.

  47. http://wysokienapiecie.pl/technologie/2719-bitcoin-rekordowo-energochlonna-waluta?highlight=YToxOntpOjA7czo3OiJiaXRjb2luIjt9

    „Wydobycie”, czy jak mówią inni – „wykopanie” bitcoinów oraz obrót nimi pochłania już rocznie tyle energii, co średniej wielkości państwo. Weryfikacja tylko jednej bitcoinowej transakcji to odpowiednik miesięcznego zużycia prądu przez średnią polską rodzinę. Jak to się dzieje? Wyjaśniamy….”

    krótko mówiąc mechanizmy zabezpieczające tej „waluty” są idiotyczne i niemożliwe do stosowania na większą skalę…

    Z drugiej strony jestem zwolennikiem wprowadzenia w pełni zwirtualizowaniego systemu płatniczego czyli tylko przelewy z konta na konto. Musiałyby one przechodzić przez PUBLICZNY system nazwijmy go Wirtualna Polska. Pomogłoby to usunąć wiele przekrętów gospodarczych w tym handel narkotykami, kradzionymi częściami samochodowymi i ogólnie paserstwo, korupcję(tą dużą), handel narkotykami (przynajmniej ograniczyć), pranie pieniędzy, inną zorganizowaną przestępczość, czy też zlikwidować szarą strefę gospodarczą, zatrudnienie na czarno itp itd. System podatkowy byłby superskuteczny – krzywa Laeffera zmieniłaby się w prostą. Pomoc społeczna trafiałaby częściej tam gdzie rzeczywiście jest potrzebna a nie do tych co skutecznie ukrywają dochody. System bankowy miałby minimalne koszty i zerowe ryzyko w czasie kryzysu, że ludzie wyciągną pieniądze i uciekną – to obniżyłoby koszty kredytów. Sprawozdawczość finansowa działałaby lepiej np problemy, które stworzyły ostatni kryzys finansowy byłyby wcześniej wykryte dzięki czemu bańka spekulacyjna na nieruchomościach byłaby mniejsza i mniej szkodliwa.
    Ja byłbym za tym, żeby finanse dużych instytucji i firm były w ogóle jawne czyli dostępne w internecie na specjalnej stronie. Podobnie przychody polityków i urzędników – na urzędy nie pchaliby się złodzieje bo możnaby było w każdej chwili pójść do nich i sprawdzić stan majątkowy. Posiadanie przedmiotów z numerami fabrycznymi nie znajdującymi się na liście zakupionych przez nich(lub wprowadzonych do systemu jako ich własnośc wraz z powstaniem systemu) lub z zatartymi numerami byłoby przesłanką wskazującą na to że weszli oni w ich posiadanie drogą przestępną. Dzisiaj jest tak, że możemy im skoczyć. Jest wiele więcej takich korzyści. Jako znawcy tematu finansów sami podacie ich więcej.

  48. ad#52
    Czy zlikwidowanie , tego co wylicza mario, korupcji i innych możliwości oszukiwania wpłynęłoby nie na przyspieszenie, czy spowolnienie rozwoju gospodarczego. Przypuszczam, że spowolniłoby rozwój gospodarczy,
    ……lecz ludziom żyłoby się lepiej.

  49. @kot #53
    Korupcja i koleżeńskie układy zawsze obniżają wzrost gospodarczy, bo zdrowy wzrost jest zastępowany zmową. Jak każda zmowa ma na celu wyeliminowanie, utrudnianie funkcjonowania wrogiej – konkurencyjnej jednostce!
    Dlatego nigdy nie idź do polskiego sądu ani polskiej prokuratury, bo to strata czasu i jeszcze mogą ci naubliżać (sędziowie i prokuratorzy). Stracony czas na niedouczonych polskich pseudo-prawników jest stracony na zawsze! Ten czas mógłbyś spożytkować na wypoczynek lub działalność dochodową.
    Podsumowując nie dziw się, że w Polsce sprawa Amber Gold nigdy, naprawdę nigdy nie skończy się dobrze dla pokrzywdzonych! Cała polityczna chućpa, omamianie przeciwnika, uniki i wymijające wypowiedzi w mass-mediach niczego nie zmienią. Winny jest polski spartolony system prawny!
    Opieszałość postępowań i wynajmowanie pijaczków na słupo-świadków jest najbardziej dobitnym przykładem zepsucia polskiego systemu prawnego. Hmm … Czy może być gorzej?
    Szybkie sądy i szybkie dochodzenie swoich roszczeń istnieje wyłącznie w świecie fantazji.

  50. @PK
    1. Czy zatrzymamy sie powyzej 2300 ?
    2. Czy wyrysujemy podwojne dno w ramach obecnie testowanych okolicach 2375 aby zrealizowac odbicie „zdechlego kota” w kierunku 2430?
    Nadszedl czas na decyzje a ja mam watpliwosci co do realizacji scenariusza nr2.
    Hmm… byc moze pojda nizej aby jutro w godz poludniowych przytrzymac nisko i skosic depo drobnicy.
    prewencyjnie zamkne 1/3 szortow.

    [Koniec roku… Pewnie jakiś smętny trend boczny. PK]

  51. # Słowo na poniedziałek (bo nie było słowa na niedzielę).

    Przybieżeli do Torunia pasterze …oddać cześć i chwałę dzieciąteczku. Na lirze grali, pięknie śpiewali.

    Nie szkodzi, że dzieciąteczko jakiś starawe i grube. I tak moc truchleje:
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/politycy-pis-u-ojca-rydzyka-kto-przyjechal-do-torunia/wkzydq4

    Ale nic nie przebija w tej szopce Trzech Króli stojących z darami:
    https://pbs.twimg.com/media/DQDjjcXXcAE3Ee9.jpg

    Takie mamy jasełka, na jakie zasługujemy.

  52. -@krzyś, dobre pytanie (v.odpowiedź)
    Złodziej się włamują , policjanci ich ścigają .
    Czy gospodarka przyspiesza, PKB rośnie, kiedy kombinatorzy kombinują, czy wtedy gdy im się to uniemożliwi?
    Przodującym gospodarczo krajem na świecie są Stany Zjednoczone, które mają największą liczbę swoich obywateli zamkniętych w wiezieniach. Świadczy to destrukcyjności wymiaru sprawiedliwości i ……..o częstości popełnianych przestępstw

    W Chinach korupcja była/jest na wielka skalę , nawet w uporządkowanej Japonii, czy w sąsiednich niedoścignionych w uporządkowaniu Niemczech.
    W Japonii jest nawet przestępcza, zbrodnicza Yakuza, z którą współpracuje policja.
    Rzecz w tym jak reaguje system na przestępstwo i czy porządkuje zachowania społeczne, czy generuje chaos.
    Wszechogarniająca korupcja na Ukrainie uniemożliwia zrobienie czegokolwiek sensownego, podobnie jest w większości państw afrykańskich.
    Nie wierzcie tym którzy wam mówią,że świat jest czarno-biały,
    albo tym, którzy twierdzą, że zamienią czarne na białe.
    Tylko ewolucyjne segmentowe naprawianie świata ma sens.

  53. @_dorota #57
    Banner „Nasza rodzina czyta Nasz Dziennik” ….. reszty nie rozpoznaje, co to za powiat?

  54. @ 60
    Miejscowość: Toruń. Gmina: Toruń. Powiat: Toruń. Województwo: kujawsko-pomorskie.

    Polska.

  55. Mark Leonard
    -„Wobec tajnych algorytmów wielkich koncernów informatycznych, które determinują, jak postrzegamy rzeczywistość, coraz trudniej ludziom podejmować świadome decyzje – co dla filozofów stanowi podstawowy wymiar wolnej woli.”

  56. Droga Doroto!

    Jest duże prawdopodobieństwo, że już za kilka dni nowym premierem może być Szanowny Pan Morawiecki, czy Ty będziesz ze wszystkich sił popierała jego politykę czy wolałabyś i widziałabyś na tym stanowisku lepiej tego za przeproszeniem przeciętniaka Schetynę?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

  57. @ 63
    ” już za kilka dni nowym premierem może być Szanowny Pan Morawiecki, czy Ty będziesz ze wszystkich sił popierała jego politykę”

    Ja myślę, że ekscesy Warszawiaka można czasem tolerować właśnie z powodu jego niezrównanego stylu. Zawsze poprawia mi humor 🙂

    [Zgadzam się z Panią w 100%. ;-))))))))))) PK]

  58. @_dorota #61
    Czy to miejscowa rada powiatowa przybyla zlozyc pokłon?
    Ponowilem 5S po 2427, bo obroty male a Coca-colowy Santa przynosi prezenty wyłącznie dobrze pompującym Wampirom Finansowym wprost Izby Reprezentantów. 🙂

  59. @PK
    Dlaczego na miedzi się zerwała sie podłoga?
    Czy podobny efekt czeka wszystkie napompowane ryneczki EM opuszczane przez Wampiry Finansowe uciekajace opodatkowac zysk do jaskini hazardu czyli do USA?

  60. Czy miedz nadal ma doktorat z ekonomii?
    M

    [Tak się rzeczywiście mówi, ale mam duże wątpliwości. Wczorajsza przecena o ponad 4% jednak zastanawia… PK]

  61. Niemcy mają jeden z największych sektorów pracy niskopłatnej w krajach OECD, który stale obejmuje od 22 procent do 25 pro­cent zatrudnionych. Ponad 10 procent zatrudnionych w pełnym wymiarze należy do mało zarabiających. Do tego dochodzi rosnąca liczba samozatrudnionych, z których większość pracuje w warun­kach prekarnych. Około 5 procent zatrudnionych pracuje w wielu miejscach. Wielu z nich ima się różnych zajęć, gdyż tylko w taki sposób mogą utrzymać siebie i swoje rodziny i związać koniec z końcem.
    Klaus Dörre

    Niemcy mają jeden z największych sektorów pracy niskopłatnej w krajach OECD, który stale obejmuje od 22 procent do 25 pro­cent zatrudnionych. Ponad 10 procent zatrudnionych w pełnym wymiarze należy do mało zarabiających. Do tego dochodzi rosnąca liczba samozatrudnionych, z których większość pracuje w warun­kach prekarnych. Około 5 procent zatrudnionych pracuje w wielu miejscach. Wielu z nich ima się różnych zajęć, gdyż tylko w taki sposób mogą utrzymać siebie i swoje rodziny i związać koniec z końcem. ” -Klaus Dörre
    -[To wiele wyjaśnia]

  62. @PK
    Niedlugo pojawia sie komentarze napedzajace spadki ….
    a wtedy spozniona reakcja gawiedzi sprowadzi gwaltownie indeksy nizej i zarobia szortowcy 🙂
    Czekam z szortami, choc najbardziej wrazliwy okres na infa to przyszly tydzien!

  63. Niemcy są chyba najbardziej bezsensownie poszkodowanym krajem przez austerity.
    Jak w tak jednym z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych krajów świata mógł pozostać taki obszar biedy.
    Szkodzi nie tylko im, szkodzi dalszej integracji europejskiej.

  64. „Rekonstrukcja rządu powinna być przeprowadzona jeszcze przed świętami – ocenił w środę wiceprezes PiS Adam Lipiński. Jego zdaniem naturalnym kandydatem na premiera jest Jarosław Kaczyński, jeśli jednak się nie zdecyduje, „to najlepszym kandydatem jest Mateusz Morawiecki”. ”

    Ten się śmieje, kto się ostatni śmieje

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Czy ew. zmiana na stanowisku premiera jest obecnie czy w tym tygodniu najważniejsza…? raczej nie, tym bardziej że ten temat jest tematem zastępczym jako zasłona dymna dla reformy sądownictwa, którą pisowcy będą w najbliższych dniach przepychali i prawdopodobnie przepchną a wtedy będą mieli rok albo dwa przed wyborami, żeby najważniejsze afery i aferzystów osądzić…… co da im następnych kilka czy kilkanaście procent a wtedy, to i konstytucję sobie zmienią też….. i Schetyna, Tusk, czy Kopacz se może…..

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Szydło na prezydenta Warszawy!

    [A Warszawiak na szefa jaczejki! ;-)))))))))) PK]

  65. „Warszawiak na szefa jaczejki!”

    Byłoby przynajmniej śmiesznie. Bo teraz robi się niepokojąco.

  66. @Magnavox #75
    Spodziewam sie „mundurowej” odpowiedzi w stylu: „To zbyt skomplikowane i trudne do okreslenia”
    Przyszlosc widze w rozowych kolorach => FESTIVAL ZYSKOW, ktorego nie zmiecie zadna FALA nawet grawitacyjna pedzaca z predkoscia swiatla.
    Co prawda ustalono, ze fale grawitacyjne rozchodza sie z predkoscia swiatla lecz swietlanej przyszlosci bitcoina i jego predkosci orbitalnej nie zaszkodza, gdyz oddzialywania te sa zbyt slabe 🙂

  67. „Jakim lewarem bierzesz bitcoina.”

    Na tej platformie, o którą pytasz, dźwignia na botcoinie wynosi obecnie 1 : 5….. była wyższa….. jednak przypominam, dla tych wolniej myślących, że w/w dżwignia jest dźwignią maksymalną a dźwignia jaka zostanie zastosowana przez spekulanta zależy od niego i tylko od niego tzn im mniejsza jest wysokosć pozycji niż kwota przeznaczona na obsługę tej pozycji tym mniejsza jest dźwignia.

    „5 grudnia 1996 roku Alan Greenspan, wtedy szef Fed, ostrzegł, że na rynkach panuje „nieracjonalna przesada”. Miał rację, ale wynikiem był jednosesyjny spadek indeksów, po czym rosły jeszcze cztery lata, a NASDAQ zyskał w tym czasie ponad trzysta procent. Potem, w ciągu 2 lat, ten wzrost wymazał, ale ile można było zarobić po tej wypowiedzi szefa Fed…”

    A zarobić to było można podczas tego jednosesyjnego spadku indeksów czy przez te 4 lata….?

    [Pytanie delikatnie mówiąc bezsensowne; -))) Pozostawiam bez odpowiedzi. PK]

    Ostrzeżenie dla Spekulantów!

    Nikt ale to nikt…. nawek wybitny Analityk nie wie jak w najbliższym czasie a nawet najbliższych miesiacach czy latach będzie zachowywał się bitcoin, dlatego ostrzega się Spekulantów żeby na bazie krytycznych ocen bitcoina oraz sugestiach czy twierdzeniach o załamaniu się tego rynku w najbliższym czasie…… otwierali na platformach CFD krótką pozycję a kto jest pewny tego załamania niech sobie sam otworzy taką pozycję najlepiej równą wysokosci jego całego kapitału…. 😉

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  68. i jeszcze jedno, w ostatnich dniach w internecie w gronie jak twierdzi Dorota wybitnych osób posiadających znacznie ponad przeciętna wiedzę giełdową zadałem pytanie:

    „…..czy spekulując na platformie CFD na bitcoinie tzn mając mozliwości otworzenia długiej lub krótkiej pozycji, należy mieć zaufanie do bitcoina czy tylko do danej platformy…? twierdzę, że jednak do platformy i tylko do platformy.”

    i otrzymałem odpowiedź:

    „Zdecydowanie do platformy, bo za wiarygodną platformą stoi konkretna firma…”

    a jeżeli tak, to…..

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  69. @ Warszawiak;
    Do odważnych swiat należy.
    Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
    Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga,. Łam, czego rozum nie złamie! (To ostatnie chyba o bitcoinie)
    No risk no fun.
    A kiedy reka zadrży przy 1:500 to śpiewamy:
    „Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda, … Zagraj razem z nami, zagraj z kolegami…”
    lub
    „Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego,
    aby bawić się, aby bawić, aby bawić się na całego …”

    M

  70. Drogi Magnavoxie, przeczytaj proszę ponownie #78 i #79…. w miarę możliwości ze zrozumieniem, ponieważ w #80 nie to, że Ty wolniej muślisz… Ty nie myślisz a jak już, to adresuj te swoje złote myśli do właściwego adresata…..

  71. -„Podwyżki cen mogą przeszkodzić w realizacji projektów dofinansowanych przez Unię Europejską – ostrzegają marszałkowie województw. Przykładowo roboty drogowe kosztują o 100 proc. więcej, niż zakładają kosztorysy. Niektóre projekty mogą nie zostać wdrożone.”

  72. Lawina podwyżek ruszyła. Polska konkurencyjność spada.
    Dotychczas polska gospodarka rozwijała się w oparciu o tanią siłę roboczą.
    W jednym z moich „żyć” jestem budowlańcem i obserwuję dokładnie to samo co w informacji powyżej.
    To dzięki taniej sile roboczej wkraczały do nas firmy zagraniczne.
    Ale także na przykład wybudowanie domu w Polsce było wielokrotnie tańsze niż w wielu karakach rozwiniętego Zachodu. Np. porównując z Francją ceny zarówno robocizny jak koszty materiałów
    jest to mnożnik 4. To na co nie było stać Francuza nieźle zarabiającego, stać było na jego odpowiednika polskiego .Teraz to się zaczęło gwałtownie zmieniać.

  73. Rekonstrukcja rządu

    Moim zdaniem pewne jest, że Kaczor zostanie premierem w przyszłym roku.
    Już zamówione są peany na cześć naszego wodza, który ostatecznie zwyciężył i wyzwolił nas w 100-ą rocznicę odzyskania niepodległości.

    To jest hipokryta. Nie chce ubrudzić sobie małych rączek.
    Zrobi to dopiero, gdy marionetki zniszczą ład konstytucyjny.

    Jednak troszkę czas nagli. 11 listopada coraz bliżej, a i trzeba jeszcze osądzić za coś Tuska przed wyborami.

    P.o. prezydenta czuje, że może coś wynegocjować.
    Jak będzie „stanowczy” to za podpis pod zniszczeniem sądów może Kaczor i mitomana Antka poświęci.

  74. Czy premier Szydło cierpi na syndrom sztokholmski?
    Została wyznaczona do wyciągania kasztanów z ognia (sama decyzja o braku publikacji orzeczeń TK kosztować ją będzie więzienie). Wielokrotnie upokarzana, poniżana kilkutygodniowymi dywagacjami o rekonstrukcji rządu. Uśmiecha się do swojego oprawcy (który zresztą jako „dżentelmen” całuje ją w rączkę 😉 ).

    Dewiacje psychiczne sięgnęły szczytów władzy w naszym kraju. Biedny ten naród, biedny.

  75. „………sama decyzja o braku publikacji orzeczeń TK kosztować ją będzie więzienie…….”

    Podaj proszę, który paragraf KK powinien być tutaj zastosowany i czy Twoim zdaniem nawet student II roku prawa jest bezdyskusyjnie przekonany o słusznosci Twojego twierdzenia a jeżeli tak, to dlaczego w ciagu kilku miesięcy od daty nieupublikowania tego orzeczenia taki akt oskarżenia nie wpłynął do prokuratury?

    Warszawiak.

    PS. A tak na marginesie, to na Twoim i Tobie podobnym miejscu nie wytaczałbym takich dział, ponieważ jest duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że w przyszłym roku wiele paragrafow dla wielu osób z Twojego ugrupowania zostanie zastosowanych i to oni w pierwszej kolejności pójdą do pudła a jeżeli i w tym przypadku student II roku prawa będzie przekonany o słuszności wyroku, to o czym to będzie świadczyło?

    Tak tylko pytam. 🙂 🙂 🙂

    [p. Dorota Panu zapewne nie odpowie, bo lekce sobie waży te Pana wynurzenia. Będzie miała rację, bo są one coraz bardziej kuriozalne. Nawiasem mówiąc każdy (oprócz Pana jak widzę), wie że akt oskarżenie nie wpływa do prokuratury tylko do sądu. Do prokuratury zażalenie wpłynęło (oczywiście) i oczywiście postępowanie zostało umorzone https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/umorzono-sledztwo-ws-nieopublikowania-wyrokow-tk,714767.html. Jeśli nadal chce Pan zadawać swoje mrożkowskie w wymowie pytania to nawet wiem, o co Pan zapyta. Tyle, że na to już nie odpowiem, bo mi się nie chce. PK]

  76. „Jeśli nadal chce Pan zadawać swoje mrożkowskie w wymowie pytania to nawet wiem, o co Pan zapyta. PK”

    Zadałbym i to nie jedno….. ale mi się pierwszemu już nie chce…. 😉

    [Podwórkowa zagrywka – typowa dla Pana ;-))))))))) PK]

  77. Sam problem odpowiedzialności za to, co dzieje się w kraju jest na tyle szeroki i ciekawy, że warto dwa zdania o tym.

    Powiedziałabym, że to „wina Tuska” 🙂 To Donald Tusk wyhodował sobie Kaczyńskiego jako bardzo wygodnego (do czasu) przeciwnika. To on zaniedbał kwestii rozliczenia systemu SKOK (i dał tym samym możliwości zbudowania pisowskiego zaplecza finansowego). To on zaniedbał kontroli nad służbami i pozwolił, żeby jego ludzie byli podsłuchiwani przy kielichu (a każda formacja polityczna gada, jak jest pod wpływem). To on wspierał kościół katolicki ze wszystkich sił (kościół i tak poszedł to tych, co dali jeszcze więcej, jak rasowa […]).

    To Tusk wreszcie zlekceważył poparcie dla kandydatury Komorowskiego i to Tusk w kluczowym momencie poszedł na lukratywną fuchę do Brukseli zostawiając kraj ot tak sobie.

    Powiem coś zaskakującego: gdybym zobaczyła Donalda T. w kajdankach, to bym się nie bardzo zmartwiła. Ten […] jeszcze rok temu mówił w wywiadzie z Lisem: „to tylko (!) PiS”. Jeszcze rok temu! Niech się dowie, jakich bolszewików dopuścił do władzy.

    Tak jak car Mikołaj II musiał odpowiedzieć za swój wieloletni kretynizm, tak Tusk powinien odpowiedzieć. Oczywiście nie tak drastycznie.

  78. Wchodzimy do czarnej […], czyli początek Wielkiej Smuty w Polsce.

    Zmiana ustroju państwa wydaje się nieunikniona. III RP dobiega końca, a z nią sen klasy średniej o modernizacji.

    Co łączy PRL z tym, co właśnie zbudował w zrębach Jarosław Kaczyński? Ewidentnie: przewodnia rola partii sprawowana w imię ludu pracującego miast i wsi. Niechęć (nienawiść) do inteligencji i próba tworzenia nowych (pożal się Boże) „jelit”.
    W gospodarce: etatyzm, upaństwowienie wszystkiego, co się da. Prywatny biznes pod butem skarbówki.
    W sądownictwie: wolę nie myśleć o tym. Skala bezprawia może nas zaskoczyć. Ale partyjne wyroki są już niemal pewne.
    Polityka kulturalna, historyczna, etc. Dostosowane do tego programy nauczania w szkołach (kolejna zgroza).

    Jedno jest gorsze niż za komuny: postawa kościoła katolickiego. Polacy nie mogą liczyć na poparcie kościoła w walce o demokrację. Kościół całkowicie sprzyja autorytarnej władzy.

    Czego jeszcze nie ma? Powszechnej cenzury. W dobie internetu będzie trudna, ale nie niemożliwa.

    Jedyna nadzieja w tym, że klasa średnia zdążyła w ciągu ostatniego ćwierćwiecza okrzepnąć na tyle, że nie odda kraju całkowicie bolszewikom. Nadzieja w powiązaniach ze światem zewnętrznym, orientacji na Europę, masowości przemieszczania się i czerpania wzorców.

    W tej chwili wygląda to jednak nieciekawie. Zima wasza, i może być ciężka.

  79. Shulz postawił sprawę jasno
    „Chcę, aby powstał europejski traktat konstytucyjny, który stworzy Europę federacyjną – podkreślił. Jak wyjaśnił, taki traktat powinien zostać wypracowany przez konwent, w którym uczestniczyć powinny „społeczeństwa obywatelskie i narody”. – Kraje, które nie przyjmą takiego traktatu, powinny opuścić Wspólnotę”.

  80. Rozumiem Jarosława, nie pozbawionego zmysłu pragmatycznego, zdaje sobie sprawę z zagrożeń w gospodarce i oddaje władzę człowiekowi, o którym myśli, że zna się na gospodarce.
    Zdaje sobie sprawę,że gdy gospodarka sie wywróci, to on też.
    I zabawię się we wróżkę, Beata zostanie ministrem spraw zagranicznych, a Błaszczak i Macierewicz zostaną. Przynajmniej ja bym tak postąpił.

  81. Dorota, na mieście mówią, że to Pan Prezydent wysadził z siodła Panią Szydło a jeżeli tak, to jeżeli faktycznie Morawiecki zostanie Premierem, to możesz mieć nadzieję, że stara pisowska gwardia będzie czuła się na tyle zagrożona, że to spowoduje pierwsze rysy, które mogą doprowadzić do polskiego partyjnego piekiełka a to może znaczyć, że Twoje ugrupowanie moze miec w przyszłości większe szanse.

    Warszawiak.

    PS.
    „Nie Shultz lecz Schultz”

    Czyżby?
    Siadaj Kot, dwa.

  82. Morawiecki jest marionetką jak Szydło i p.o. Prezydenta. Nie ma zaplecza.
    Nie widzę sensu tego posunięcia.

  83. Zdaje się potwierdzać że histeria Doroty nie jest tak zupełnie bezinteresowna „troska” o kraj – ale raczej troska o grono kolegów (a może i siebie ) . Tak już podejrzewałem od dawna ale nasilenie wyzywania od bolszewików w momencie kiedy nominacja Morawieckiego zwiastować powinna większą pewność dla biznesu i poprawę stosunków z UE świadczyć może o jednym – panika przed ewentualna drugą kadencją nasila się …

    [Dlaczego miałoby się coś dla biznesu i dla UE zmienić? Pytam całkiem poważnie i bez uszczypliwości. PK]

  84. „Dlaczego miałoby się coś dla biznesu i dla UE zmienić? Pytam całkiem poważnie i bez uszczypliwości. PK]”

    „W gabinecie Beaty Szydło wciąż trwa wojna podjazdowa o to, kto ma być liderem rządowej ekipy gospodarczej. W założeniu jest nim wicepremier Mateusz Morawiecki, ale w praktyce duet Beata Szydło – Zbigniew Ziobro blokuje Morawieckiemu przejęcie kontroli nad spółkami skarbu państwa.”

    „Trzeba równoważyć wpływy. I tak zaraz jak tylko Morawiecki wychodzi z gabinetu prezesa przy Nowogrodzkiej, to przychodzi premier Szydło jako wysłanniczka Ziobry i załatwia zablokowanie decyzji Morawieckiego w sprawie PZU i Pekao SA. Kaczyński stwierdził bowiem, że jeśli chodzi o rząd, to jest potrzeba „pełnego wyklarowania kierownictwa ekonomicznego rządu”.”

    „Jego zdaniem trzeba „odróżnić ogólne przywództwo polityczne” premier od kierownictwa ekonomicznego, które – jak stwierdził prezes PiS – „wymaga po prostu innych kwalifikacji””

    .http://wyborcza.pl/7,155290,22060395,jaroslaw-kaczynski-mowi-ze-w-koncu-da-mateuszowi-morawieckiemu.html

    Oj pachnie mi tu ponownie Panem Prezydentem, który za podpisanie ustaw o reformie sądownictwa prawdopodobnie zarządał również głowy Zbigniewa Ziobry a może i Maciarowicza też a jeżeli tak, to może wtedy Morawiecki będzie mógł zrobić woltę i zbliżyć ponownie Polskę do UE….

    Warszawiak.

  85. Cały problem wydawał mi się wydumany i sprawa rekonstrukcji prosta, ale niekoniecznie tak jest. Prezes podejmuje pewne ryzyko osłabienia swojej władzy absolutnej.
    Niekoniecznie oczywiście rokoszu (jeszcze nie teraz).

    Tutaj coś zabawnego:
    https://opinie.wp.pl/roman-giertych-list-do-premiera-mateusza-morawieckiego-6195953864022145a

    To dlatego podobno starszy Morawiecki lata po Sejmie i rozmawia z posłami 🙂

    Jest też taka hipoteza (moja), że Kaczyński szykuje się na przedterminowe wybory. Teraz, gdy gospodarka jest w najlepszym stanie od lat, a sondaże bardzo wysokie. Po załamaniu koniunktury na Zachodzie PiS będzie miał wyjątkowo duże kłopoty.

  86. „nominacja Morawieckiego zwiastować powinna większą pewność dla biznesu i poprawę stosunków z UE”

    No właśnie: a konkretnie JAK nominacja Morawieckiego wpłynie na większą pewność biznesu? I czy powinniśmy zakładać, że partnerzy europejscy są idiotami i uwierzą w piarowy zabieg Kaczyńskiego?

    Czy nominacja Morawieckiego nie jest przypadkiem potwierdzeniem, że już nawet prezes dostrzega zapaść w inwestycjach jako potencjalne zagrożenie dla wzrostu i próbuje coś propagandowo zachachmęcić? I co? Firmy masowo zaczną teraz inwestować?

  87. „Jest też taka hipoteza (moja), że Kaczyński szykuje się na przedterminowe wybory. ”

    Hipoteza błędna, ponieważ gdyby do takich przedterminowych wyborów doszłoby, to PIS z Szydło miałby większe szanse niż z Morawieckim, ponieważ Szydło miała, ma i będzie miała więcej wielbicieli i tzw Edka czy Edkach niż Morawiecki.
    Jarosławowi b. zależalo i zależy na reformie sądownictwa, dlatego jak już pisałem na wszystkie obecne roszady ma moim zdaniem upokarzany nie tylko przez Ziobrę Pan Prezydent, pod którego dyktando obecne i przyszłe roszady nastąpią…..

  88. @gospodarz – niby dzisiejsza reakcja giełd potwierdza Pana tezę że nic się nie stało. Ale co właściwie miało by się stać od razu – PLN i tak jest bliski 2 letnich maksimów.
    Ja zgadzam się z tezą że chodzi przede wszystkim o zagranice – Beata Szydło była całkiem niezła ( jak ktoś uważa inaczej to warto przypomnieć sobie p Kopacz ) ale w paru sprawach poległa wyraźnie. Zwłaszcza te 27:1 i sposób obrony tego było dużą wpadką. Dodam jednak od razu że samo pokazanie że rząd Polski potrafi coś takiego zrobić było warte ofiary i szacun dla Beaty potrafiła ją złożyć dla zmiany paradygmatu ala „tusk”. Jednak to była misja trochę jak rosyjskie czyszczenie pola przez штрафбат – następcy mają łatwiej …

  89. @Warszawiak – nie wiem czy to pod dyktando prezydenta ( poprawki w sejmie i niezadowolenie Kukiza o tym nie śwadczą ) ale na pewno będzie miał on coś do powiedzenia. W dodatku łatwiej mu się będzie postawić ( ale też dogadać ) z Morawieckim bo przecież Szydło robiła mu kampanię ( z jakim sukcesem !) a potem pozostąła wierna prezesowi.
    Dla mnie w każdym razie oznacza to kolejne otwarcie PiS na nowe środowiska – tzn warszawka często kpiła sobie z Szydło. Z Morawieckiego będzie słuchać uważniej – po pierwsze dlatego że zarobił ( w prywatnej firmie !) więcej niż większośc nich w całym życiu …

  90. @Magnavox

    Troche sie czepiasz…… no wyglupil sie Pan Morawiecki z tym rechrystianizowaniem Europy…. kto ma czas niech sobie poslucha caĺego wywiadu

    http://tv-trwam.pl/film/rozmowy-niedokonczone-08122017

    Pan Morawiecki stwierdzil, źe nie przewiduje źadnych zmian w skladzie rzadu a jak juz to niewielkie ale napewno Pan Ziobra pozostanie, poniewaz b. wysoko ocenia jego dotychczasowa prace…..
    Podczas tego wywiadu na pasku tvtrwam informowano, źe wg ostatnich sadaźy na PIS glosowaloby 41% a na PO tylko 18%…… czy to zle…? chyba nie, jednak z tego wywiadu nie wynikalo, źeby Pan Morawiecki byl wstanie zmienic wizerunek Polski, jest za cienki…. a nawet b. cienki i moim zdaniem na europejskie salony nie zostanie wpuszczony…… chyba ze do studenckiego klubu dyskusyjnego….

  91. Morawiecki: budowanie układu oligarchicznego.

    Dorn trafił w punkt:

    „Jarosław Kaczyński postanowił pójść drogą Orbana: zbudować w oparciu o władzę polityczną nieformalny układ oligarchiczno-klientystyczny i dokooptować do niego istotne części elit gospodarczych i finansowych. Do tego premier Morawiecki nadaje się idealnie. Jako „bankster” z elit III RP został politycznie adoptowany przez Kaczyńskiego i teraz może wiarygodnie mówić: idźcie drogą, którą ja przetarłem, a na tym nie stracicie.
    (…)
    Sami politycy PiS i liczni komentatorzy wskazują, że obóz władzy zmienia swoje priorytety, że w drugiej połowie kadencji najważniejsza będzie gospodarka, jej rozwój, modernizacja, przyrosty innowacyjności. Jest to prawda, ale nie do końca. Sądzę, że z tymi oficjalnymi i nawet szczerymi uzasadnieniami związany jest nie do końca uświadomiony plan dyskretny, polegający na dążeniu do zbudowania w Polsce, w oparciu o władzę polityczną, układu oligarchiczno-klientystycznego, a do tego premier Morawiecki nadaje się idealnie.

    Wielu zażartych, ale powierzchownych krytyków PiS zakrzyknie tu: no właśnie! A nie mówiliśmy! Kaczor upartyjnił państwo, a teraz chce upartyjnić gospodarkę. Nie do końca, bo rzecz jest bardziej skomplikowana i nie o upartyjnienie gospodarki tu chodzi. Jeśli odwołać się do podstawowych pojęć prawa rzymskiego, to Jarosław Kaczyński po zorientowanej na swoje potrzeby polityczne przebudowie imperium państwa (władzy rozkazywania ludziom i ich karania), czyli administracji, służb mundurowych i specjalnych, prokuratury i przede wszystkim sądów, skupiać zaczyna się na „dominium” – władztwie rzeczowym, które pozwala osiągać pożytki z dyspozycji posiadanymi zasobami.

    Spójrzmy na tę kwestię w ramach szerszej perspektywy porównawczej obejmującej państwa naszego regionu. Otóż w Polsce elementy ładu oligarchicznego w ogóle nie występują albo występują niesłychanie słabo. Inaczej jest u naszych środkowoeuropejskich partnerów. Na Słowacji fundamenty ładu oligarchiczno-klientystycznego położyła długotrwała władza premiera Mecziara i choć on sam odszedł w polityczny niebyt, to struktura społeczno-gospodarcza pozostała bez większych zmian. W Czechach premierem właśnie zostaje najpotężniejszy w kraju gospodarczy oligarcha, który doszedł do tej pozycji dzięki uprzedniemu sprawowaniu funkcji ministra finansów. Na Węgrzech po uzyskaniu większości konstytucyjnej premierowi Orbanowi udało się zbudować klasyczny system oligarchiczno-klientystyczny w rozwiniętej postaci.

    Polska nie poszła tą drogą, co po części było wynikiem zbiegu przypadków, po części świadomych decyzji i działań politycznych. Teraz ma to się zmienić i wydaje się, że dzięki mechanizmowi dyfuzji wynalazków politycznych Jarosław Kaczyński postanowił pójść orbanowską drogą (w przeciwieństwie do Leszka Millera, który zapatrzony był w model bardziej wschodni).”

    Całość tutaj:
    https://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/bankier-na-czele-rzadu-ma-stworzyc-uklad-ktory-bedzie-sluszny,129,2299

  92. Dorota, byłabyś tak uprzejma i swoimi słowami napisała o co tak właściwie temu Dornowi chodzi?

  93. @korroryfer
    Jasne 🙂 ) teraz druga połowa Polaków przestanie krytycznie myśleć, pozbędzie się wolnościowych ideałów, a warszawskie kobiety dobrowolnie założą burki i zostaną inkubatorami tylko dlatego, że wasz bóg desygnował na premiera byłego prezesa zagranicznego banku.

    Dla mnie on jest mniej wiarygodny od Pani Szydło. Jest zwykłym karierowiczem.

    Jeśli mnie pamięć nie myli prezesem banku w Polsce musiał lub musi być obywatel polski.
    Jeśli tak, to był zwykłą marionetką. Więc ma doświadczenie w potakiwaniu.

  94. @ 102, karroryfer
    „Jednak to była misja trochę jak rosyjskie czyszczenie pola przez штрафбат – następcy mają łatwiej …”

    Kapitalne zdanie.
    Czasem się tak zdarza, że komuś wypsnie się prawda najprawdziwsza, której by nigdy nie przyznał świadomie. I to jest właśnie ze strony zwolennika PiS takie niechcący glapnięcie sedna.

    PiS zachowuje się w Polsce jak w podbitym kraju (i to zdanie chciałabym podkreślić). Nigdy nie myślałam, że zobaczę taką arogancję, butę i pogardę dla przeciwników, w warstwie werbalnej i działaniach. Nigdy nie spodziewałam się, że zobaczę w Sejmie (parlamencie od: parlare) ustawy procedowane w dwa dni, bez dyskusji, z odbieraniem głosu posłom opozycji. Takie łamanie wszelkich procedur i dobrych obyczajów. Parlamentarzystów (?) wrzeszczących o „mordach zdradzieckich”. I tą wyliczankę można by ciągnąć.

    I teraz piszący na tym forum zwolennik PiS wychynął jak d… z pokrzywy 🙂 Przyznał, że „batalion karny” przeczyścił pole do dalszego działania.

    No i co dalej po przejściu „штрафбатa” przez nasz kraj? Oświeć nas.

    @ 109
    Tutaj naprawdę nie ma czego tłumaczyć. Specjalnie dla niemieckich emerytów zacytowałam pierwszy akapit, podsumowujący.

  95. Dorota, prosiłem Cię żebyś napisała co ten prawdopodobnie podpity autor miał na myśli, ponieważ uważałem, że ten autor gdyba i tylko gdyba, dlatego pozwolisz, że wkleję co ma do powiedzenia na temat PIS-u i JK Pan Jan Rokita, którego cenię za wiedzę i trzeźwość umysłu….

    „Prawdopodobieństwo formalnego postawienia Polski w stan oskarżenia z powodu gwałcenia tzw. „europejskich wartości” lekko wzrosło po strasburskiej debacie europosłów. Ale prawdę powiedziawszy – nadal nie jest zbyt wielkie.”

    https://opinie.wp.pl/jan-maria-rokita-czy-kaczynski-moze-spac-spokojnie-6190092852734081a

    Dlaczego to wklejam….?, ponieważ po obejrzeniu i wysłuchaniu wywiadu z MM byłem przekonany, że ukaranie Polski przez UE jest nieuniknione, ponieważ gdy w czwartkowych rozmowach MM użyje podobnych argumentów w sprawie uciekinierów i sądownictwa jakich użył w tym wywiadzie, narazi Polskę i siebie tylko na śmieszność…… no narazi ale to nie ma znaczenia, ponieważ grunt jest przez JK tak przygotowany, że Polsce pomimo wszystko nic nie grozi…… i na tym własnie polega geniusz JK…. osiąga swój cel a inni się błaźnią…. i jak już sie całkowicie zbłażnią i są całkowicie niewiarygodni, to się ich wymienia….

    Gdy na śmieszność wystawia się prewodnicząca kółka „Gosopodyń wiejskich”, to nie ma zbyt dużego zaskoczenia, jednak jezeli w podobny lub identyczny sposób postępuje człowiek z dyplomami…. wtedy może stracić twarz…..

    Jarku, żyj wiecznie……

  96. Ja zakładam lokatę w banku, bank kupuje obligacje od państwa, zyskiem z obligacji bank dzieli się ze mną wypłacając mi odsetki z lokat. Po co w tym wszystkim bank? A może by tak wyelimonować pośredników z Frankfurtu? I samemu pożyczyć Morawieckiemu, tak jak to robią obywatele w Japonii, we Włoszech i w Belgii.

    I nagle eureka, oferta inwestycyjna dekady spod znaku 500+. 3 procent rocznie to po dwunastu latach będzie…

    http://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta-obligacji/obligacje-12-letnie-rod/rod1128/

  97. „I nagle eureka, oferta inwestycyjna dekady spod znaku 500+. 3 procent rocznie to po dwunastu latach będzie…”

    Czyżby….?
    Ale Ty jesteś naiwny 😉 i MM też…… gdyby w Polsce było euro….. ale jest zł…… a jaka jest gwarancja, że po 12 latach wartośc tych obligacji w stosunku do euro czy dolara będzie większa a nie mniejsza… znacznie mniejsza niż w chwili jej zakupu….? tym b. że przykładowo prawie wszyscy na blogu w tym włącznie z Jackiem i Gospodarzem uważają, że podczas kazdego kryzysu można bezkarnie dokonać deprecjacji……. MM jako były bankowiec o tym musi wiedzic… Kowalski niekoniecznie, dlatego obowiązkiem każdego naganiacza na obligacje jest o tym informować… obaj z MM tego nie zrobiliście….

    Następni, którzy chcieliby ślizgać się na robotniczej za przeproszeniem d…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Różne cuda tutaj Pan pisze, ale to powyższe jest naprawdę śmieszne. Skąd pomysł, żeby przeliczyć na € czy $. Źyjemy w Polsce i ryzykiem nie jest kurs walutowy tylko inflacja.

    A deprecjacji podczas kryzysu nie „można dokonać”, nikt tego nie robi – samo się robi. Rynek to robi. PK]

  98. „Skąd pomysł, żeby przeliczyć na € czy $. ”

    A stąd, że przykładowo Opel, Mercedes czy Renault w złotówkach w takiej sytuacji może kosztować drożej….. znacznie drożej….. wczasy zresztą też, szczegolnie dla tych, którzy nie ograniczają sìę do wczsów więcej niż raz w roku…..

    [Ale boli biednego niemieckiego emeryta ;-))). Żeby bardziej zabolało: na przełomie roku wyjeżdżam na tydzień a w lutym na dwa. Rozsądny człowiek planuje, a jeśli planuje to część zasobów ma w walucie. Pana uwaga (od rzeczy wg mnie) odnosiła się do obligacji i zasobów złotowych. Dla nich groźna jest inflacja. Na którą kurs walutowy też ma wpływ, ale nie decydujący. PK]

  99. „Na którą kurs walutowy też ma wpływ…..PK”

    Nareszcie….. a można było bez poślizgu…. 😉 a co do wczasów….. moich wczasów, to mnie nie nosi i ja nie muszę a gdybym chciał, to mógłbym proszę Szanownego Pana pozwolić sobie na 365 dni ale po co…… jak to mówią przy pokierze….

    szczęścia d…. nie znajdziesz….. (chodzi o zmianę miejsc) 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Kwłaśnie winogrona, słodkie cytryny. Jakże ja Panu współczuję. Z całego serca. Bardzo 😉 PK]

  100. -Dorn wyróżnia się z pośród licznych komentatorów polityki.
    I głupi nie jest bo sięga do tego o czym tu także pisał kot.
    Bezcenna rzadkością jest jego strategiczna ocena tego co się teraz w Polsce dzieje i
    ostrzeżenie przed grożącą nam oligarchizacją i klientelizmem,
    czego autorzy tego robionego po polsku zamachu stanu nie są zbyt świadomi. A to ma zasadnicze przełożenie na rozwój gospodarczy
    nie tylko na wolności obywatelskie.

  101. # 114 „Ale Ty jesteś naiwny [..] gdyby w Polsce było euro….. ale jest zł”

    Obligacje Morawieckiego to taki bank z własnym wojskiem i Chopinem w tle. Na który w dodatku mogę zagłosować. Po co ma być na pasku finansjery? Która w razie czego szantażuje i jego i mnie. Glapiński mówi ‚jestem pierwszym prezesem który się o nic nie musi prosić’. I ja to popieram. A 3 procent rocznie? Uhmmmm. Bezcenne.

  102. Przydałyby się opracowania, prace doktorskie, których jakoś nie widać, dotyczące wpływu oligarchii na rozwój gospodarczy państw.
    Przypomnę, oligarchia to, powiązania, przenikanie kapitału prywatnego i władzy.
    Polsce ( nie wchodząc w przyczyny) dotychczas udawało się uniknąć oligarchizacji .
    Oligarchia dławi rozwój gospodarczy monopolizując przywileje dla biznesu bliskiego władzy,
    pozostawiając martwe pole dla konkurencji.
    Przykładowo rozwój gospodarczy większości krajów Afryki i UkrPrzydałyby się opracowania, prace doktorskie, których jakoś nie widać,
    dotyczące wpływu oligarchii na rozwój gospodarczy państw.aina, to kraje klasycznej oligarchii i stagnacji rozwojowej.
    Ale są wyjątki, udało się to krajom z konfucjańskiego kręgu kulturowego ( a to oznacza preferencje społeczności nad indywidualnością), w których oligarchia łączyła się z dyktatorską formą rządów w okresie przyspieszenia.
    Kaczyńskiemu, Orbanowi do powtórzenia sukcesów państw azjatyckich brakuje narzędzi kulturowych, a realne zagrożenie, to stagnacja i cofanie się w rozwoju.

  103. korekta…
    Przydałyby się opracowania, prace doktorskie, których jakoś nie widać, dotyczące wpływu oligarchii na rozwój gospodarczy państw.
    Przypomnę, oligarchia to, powiązania, przenikanie kapitału prywatnego i władzy.
    Polsce ( nie wchodząc w przyczyny) dotychczas udawało się uniknąć oligarchizacji .
    Oligarchia dławi rozwój gospodarczy
    monopolizując przywileje dla biznesu bliskiego władzy,
    pozostawiając martwe pole dla konkurencji.
    Przykładowo rozwój gospodarczy większości krajów Afryki i Ukraina -to kraje klasycznej oligarchii i stagnacji rozwojowej.
    Ale są wyjątki -kraje z konfucjańskiego kręgu kulturowego
    ( preferujące społeczności ponad indywidualnością), w których oligarchia łączyła się z dyktatorską formą rządów w okresie przyspieszenia.
    Kaczyńskiemu, Orbanowi do powtórzenia sukcesów państw azjatyckich brakuje narzędzi kulturowych i dyktatorów, którzy postawili na pierwszym miejscu na rozwój swoich krajów.
    A realne -to stagnacja i cofanie się w rozwoju.

  104. – W Brukseli narasta przeczucie, że solidarność to nie jest droga jednokierunkowa i coroczne przelewy netto rzędu 10 mld euro do kraju, który coraz bardziej podważa wspólne wartości, staje się bardzo trudne do obronienia – powiedział Bruno Dethomas

  105. @kot „w Polsce dotychczas udawało się uniknąc oligarchizacji” – kpisz czy o drogę pytasz. Wystarczy wspomnieć Kulczyka czy Solorza. To że ma ona znacznie mniejszą skalę niż w Rosji czy na Ukrainie nie oznacza że jej nie ma !

  106. @Dorota – twoje „ustosunkowanie” się do kilku moich tez w zasadzie powinienem sobie odpuścić. Bo już pierwsze maskuje bezradność ordynarnym atakiem ( nie wiem na kogo ) – to są po prostu FAKTY ( ale nie TVN )

    Natomiast muszę jednak zapytać tak światłą i postepową osobę jako reprezentantkę całego środowiska ( w skrócie .N) – czy jesteś w stanie powiedzieć 60 letniej SALOWEJ ( pielęgniarki mają lepiej !) w szpitalu że nie ma prawa do emerytury bo tobie się w Excelu tabelka przestawna nie spina ???

  107. @dorota – no niestety kolejne sprostowanie. Widać tym z .N czytanie ze zrozumieniem nie sprawia trudności ale pod warunkiem – najlepiej kiedy wiedzą z góry czy autor jest „postępowy”

    Otóż o штрафбат pisałem wyrażnie w kontekście naszych stosunków z UE – tylko o tym i aż o tym. Wciskanie mi innych mysli jest żałosnym krętaczeniem – jakże typowym dla do…

  108. „Otóż o штрафбат pisałem wyrażnie w kontekście naszych stosunków z UE”

    Coraz bardziej idiotyczne tłumaczenie. Morawiecki pierwszego dnia po nominacji poleciał złożyć hołd Rydzykowi i w TV Trwam pobredził coś rozkosznie o „konieczności rechrystianizacji (sic!) Europy”. No więc jak to złożyć z tym sztrafbatem (w kontekście stosunków z UE oczywiście), to wychodzi, że będziemy organizować krucjatę przeciw europejskim Saracenom 🙂

    A artykuł z Bloomberga powinien choćby najgłupszym zwolennikom PiS uświadomić, że świat zewnętrzny nie da się nabrać na błyskotliwy manewr geniusza z Żoliborza. Gęba bankiera w drogich oprawkach i znajomość języków (oraz biznesu) nie przysłoni kostropatej mordy rewolucji bolszewickiej, która się w kraju dopełnia.

  109. @_dorota #126

    „[…] Gęba bankiera w drogich oprawkach i znajomość języków (oraz biznesu) nie przysłoni kostropatej mordy rewolucji bolszewickiej, która się w kraju dopełnia.”

    .
    Zachód nie kiwnie nawet palcem, a nawet więcej, biznes i rynki będą zadowolone z wzięcia plebsu za pysk. Zawsze są! Dlatego „swój” bankier jest dobrym gwarantem zachowania interesów biznesu i tylko to się liczy. Reszta to tylko dekoracje. Dopóki PiS gwarantuje rynkom „business as usual”, to K. może zapakować sądy i demokrację do kartonowego pudła i wysłać na Kamczatkę.

    Wiec nie rób sobie nadziei i pożegnaj się ze złudzeniami. Im szybciej, tym lepiej. Szkoda tracić życie na obronę przegranej sprawy.

  110. „……świat zewnętrzny nie da się nabrać na błyskotliwy manewr geniusza z Żoliborza.”

    A co świat zewnętrzny może i powinien Twoim zdaniem zrobić i czy oprócz pyskówki zdecyduje się na dalsze konkretne kroki…. moim zdaniem nie, z tych powodòw, o których pisał Rokita a dużo wcześniej ja też…. a jeżeli Rokita i ja mamy rację, to czy to komuś się podoba JK geniuszem jest… no i co z tego, że z Żoliborza?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. I jeszcze jedno, znów Droga Doroto się pogubiłaś….. gdzie były i są te masowe protesty, których tak byłaś pewna…? 🙂

  111. ” Dopóki PiS gwarantuje rynkom „business as usual”, to K. może zapakować sądy i demokrację do kartonowego pudła”

    No, chyba jednak nie. Taki system rządów, jaki buduje Kaczyński robi się po to, żeby pewna grupa ludzi mogła się mocno skorumpować. A brak pewności prawa i rosnąca korupcja musi zostać jakoś wynagrodzona potencjalnym inwestorom z zewnątrz, żeby chcieli ten wzrost ryzyka zaakceptować. Ta kompensata za braki ustrojowe może być dwojakiego rodzaju. Albo gigantyczne ulgi dla inwestorów zagranicznych – to może być trudne ze względu na sytuację budżetu. Albo wyjątkowo niskie koszty pracy – ale era niskopłatnych a wysoko wykwalifikowanych pracowników kończy się. Nawet Chiny już wyczerpały ten model.

    Podsumowując: Kaczyński chce nas cofnąć w modelu rozwojowym do czasów ekspansji chińskiej. To niewykonalne.

    Errata: chyba, że zawiesi prawa pracownicze i prawa człowieka oraz zamknie granice. Raczej mało prawdopodobne, żeby Polacy to zaakceptowali.

  112. „A brak pewności prawa i rosnąca korupcja……”

    No właśnie…. co tam ratingi trzech największych agencji, ważna jest ocena Doroty…… a kto to jest Dorota…. no właśnie….

    🙂 🙂 🙂

    Tracisz poziom… nie mówiąc o wiarygodności….. równasz do poziomu Kota.

  113. „Chińczycy chcą z Polską zrobić to samo, co z Afryką. Czy ich plan się powiedzie?”

    „Spójrzmy na te sprawy z naszej perspektywy. Natknąłem się na tezę australijskiego politologa, prof. Paula Dibba, który twierdzi, że Chiny będą dążyć do uzależnienia politycznego i ekonomicznego biedniejszych krajów UE, między innymi za pomocą infrastruktury. Podziela ją Pani?

    – Po zjeździe KPCh i po wypowiedziach Xi wydaje się, że ten cel został dość wyraźnie zarysowany. Pytanie czy Chinom uda się go osiągnąć.

    Dlaczego miałoby się nie udać?
    – W chińskiej polityce zagranicznej pomoc udzielana krajom rozwijającym się jest jednym z ważniejszych celów. To nic nowego. Okazuje się jednak, że Chiny patrzą na Europę Środkową i Wschodnią właśnie przez ten pryzmat. Na przykład w powstałej z chińskiej inicjatywy formule współpracy Chin z krajami Europy Środkowej i Wschodnie (tzw. 16+1), chińska oferta dla naszego regionu to w dużym stopniu powielenie modelu stosowanego w Afryce.

    Brzmi to co najmniej szokująco…
    – I pokazuje, że Chiny, formułując ofertę współpracy, nie rozumiały w pełni specyfiki naszego regionu. Chociażby tego, że większość państw, które Chińczycy zaliczyli do „szesnastki”, to członkowie Unii, dla których chińska pomoc w postaci kredytów na rozbudowę infrastrukturę nie jest atrakcyjna, a wręcz niepotrzebna.

    Chodzi o to, że Chiny próbują zastosować ten sam model, który stosują od lat. Sprawdza się on bardziej w tych pięciu krajach „szesnastki”, które nie są w Unii. One nie mają bowiem łatwego dostępu do finansowania projektów i chętniej przyjmują chińską ofertę.
    Po wizycie premier Szydło w Pekinie pojawiły się sugestie, że Chińczycy mogą na przykład wziąć udział w budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Gdyby się tak stało, byłoby to zagrożeniem dla naszych interesów?

    – Nie, ponieważ ten projekt lub inne, które będą w Polsce realizowane, nie będzie opierał się na modelu, który Chiny stosują na przykład w ramach linii kredytowej w formacie 16+1.

    Polska jako członek UE nie jest zainteresowana kredytami, które dodatkowo musiałyby zostać objęte państwowymi gwarancjami. Dlatego nie ma w Polsce chińskich inwestycji infrastrukturalnych, bo są one dla nas nieatrakcyjne.

    Co więcej, nie potrzebujemy chińskiego inwestora jako źródła finansowania. Potrzebny nam taki, który zapewni know-how i nowoczesne technologie. A do tego jego oferta będzie konkurencyjna.”

    Całość:
    http://www.wnp.pl/wiadomosci/pism-nie-chcemy-pomocy-inwestycyjnej-od-chinczykow,311667_1_0_0.html

    Mój komentarz: wygląda na to, że ekipa dobrej zmiany wykombinowała sobie (na poziomie praskiego cwaniaczka), że po skłóceniu z Europą zwrócimy się o finansowanie do Chińczyków. Że inwestycje UE zastąpimy chińskimi, i to nam da ten planowany gigantyczny impuls rozwojowy rzędu 1 biliona.
    Trudno o gorszy idiotyzm.

    PS. To mi się podoba w Morawieckim, że się nie chrzani z liczbami. Jakie tam miliardy… Bez kozery mówię: BILION 🙂

  114. Niewielu w Polsce a na blogu tylko Warszawiak twierdził czy sugerował, że obecne roszady czy roszada w rządzie jest tylko zasłoną dymną i odwróceniem uwagi przeciwnika od faktycznego ataku a tym atakiem jest i bylo sądownictwo….. wszyscy ci redaktorzy, analitycy i politycy są żałośni kombinując co to było czy będzie….. g….. było i jak to Szanowna Dorota nieraz twierdzi

    obecie słychać tylko żoliborski rechot.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Bardzo wielu dziennikarzy tak właśnie twierdziło. I się mylili łącznie z Panem. KE ta zmiana oczu nie zamydli, innym rządom też, a w Polsce i tak nie byłoby manifestacji takich jak w lipcu. Ta partanina była z zupełnie innych powodów,, ale co mógłby o tym wiedzieć siedzący w Niemczech niemiecki emeryt? Nic. :-)))))))) PK]

  115. „[Bardzo wielu dziennikarzy tak właśnie twierdziło. I się mylili łącznie z Panem. KE ta zmiana oczu nie zamydli…..”

    A niby gdzie ja się myliłem proszę Szanownego Pana…… przeciez w #112 pisałem tak:

    „Prawdopodobieństwo formalnego postawienia Polski w stan oskarżenia z powodu gwałcenia tzw. „europejskich wartości” lekko wzrosło po strasburskiej debacie europosłów. Ale prawdę powiedziawszy – nadal nie jest zbyt wielkie.”

    https://opinie.wp.pl/jan-maria-rokita-czy-kaczynski-moze-spac-spokojnie-6190092852734081a

    „Dlaczego to wklejam….?, ponieważ po obejrzeniu i wysłuchaniu wywiadu z MM byłem przekonany, że ukaranie Polski przez UE jest nieuniknione, ponieważ gdy w czwartkowych rozmowach MM użyje podobnych argumentów w sprawie uciekinierów i sądownictwa jakich użył w tym wywiadzie, narazi Polskę i siebie tylko na śmieszność……

    no narazi ale to nie ma znaczenia, ponieważ grunt jest przez JK tak przygotowany, że Polsce pomimo wszystko nic nie grozi…… i na tym własnie polega geniusz JK…. osiąga swój cel a inni się błaźnią…. i jak już sie całkowicie zbłażnią i są całkowicie niewiarygodni, to się ich wymienia….

    Gdy na śmieszność wystawia się prewodnicząca kółka „Gosopodyń wiejskich”, to nie ma zbyt dużego zaskoczenia, jednak jezeli w podobny lub identyczny sposób postępuje człowiek z dyplomami…. wtedy może stracić twarz…..

    Jarku, żyj wiecznie……”

    Po prostu Jarek chcąc ułatwić KE wycofanie się ze swoich rządań wysyła w czwartek do Brukseli MM a nie BS a Polska moim zdaniem nie zostanie ukarana i Rokita pisał dlaczego ale zeby wiedzieć trzeba czytać……

    Warszawiak

    [Czytanie Rokity pozostawiam Panu. Ten człowiek zawsze myli się nieomylnie. Najgorszy jest dobrze wykształcony głupiec. PJ]

  116. „Najgorszy jest dobrze wykształcony głupiec. PJ]”

    Jest duże prawdopodobieństwo, że podczas swoich występów w TVN24 czy w TVN24BiS spotka Pan, Pana Rokitę a ten tam będąc w towarzyskim gronie a może przed kamerami nie poda Panu ręki….. jakie to było nie profesjonalne….. ale to Pana sprawa i Pana wstyd…

    Kolorowych snów życzę, Warszawiak

    [Takie spotkanie jest niezwykle mało prawdopodobne. Przed kamerami nie podaje się ręki, a ja rzadko do kogoś ją wyciągam. Radzę się nie denerwować – żółć się z Pana wylewa 😉 PK]

  117. [Ten człowiek zawsze myli się nieomylnie.]

    Ciekawe, bo mam dokładnie takie samo wrażenie. Słuchając Jana Rokity często jestem w dysonansie poznawczym. Wiem, że jest doskonale wykształcony i ma bardzo duże doświadczenie polityczne. A jednak mówi rzeczy zadziwiająco bezsensowne, sprzeczne z elementarnym zdrowym rozsądkiem.

    [Niestety, tak właśnie to wygląda. PK]

  118. „A jednak mówi rzeczy zadziwiająco bezsensowne, sprzeczne z elementarnym zdrowym rozsądkiem.”

    Konkrety proszę! konkrety dotyczące JK, MM , Unii Europejskiej, które Twoim zdaniem wypowiedział w ostatnim czasie Rokita i były bezsensowne i sprzeczne z elementarnym zdrowym rozsądkiem.

    [Powiedz mi kogo poważasz, a powiem ci kim jesteś ;-)))))))))))) PK]

  119. Mały cytacik na temat NIemiec i ich zakłamania.

    „Niemiecki rząd od kilku lat stara się kreować własne państwo na lidera walczącego o dobro środowiska naturalnego. Kanclerz Angela Merkel stoi na czele tych, którzy wypowiedzieli węglowi wojnę, próbując sprowadzić „czarne złoto” do roli paliwa bez przyszłości, które jest skazane na porażkę. Wśród działań niemieckiego rządu ma jednak miejsce tak wiele niekonsekwencji, że nasi zachodni sąsiedzi coraz częściej są wytykani palcami na arenie międzynarodowej. Co więcej, oponentom niemieckiego rządu trudno odmówić racji, bowiem niemieckie deklaracje nazbyt często są słowami bez pokrycia. W ciągu ostatnich miesięcy sprawa wycinki Puszczy Białowieskiej odbiła się szerokim echem w całej Europie. Argumentacja polskiego rządu nie była przyjmowana do wiadomości tak na arenie międzynarodowej, jak również pośród sporej części obywateli tego kraju. Z uwagi na brak zastosowania się do rozporządzeń wydawanych przez Trybunał Europejski, Polsce grożą wysokie kary finansowe. Tymczasem w Niemczech trwa wycinka prastarego lasu, którego wiek szacowany jest na 12 tysięcy lat – tylko po to, by umożliwić utworzenie… kopalni węgla brunatnego. Co więcej, tamtejsze władze nie przejmują się protestami ekologów, a Unia Europejska nie zabrała stanowiska w tej kwestii. Ekolodzy na różne sposoby próbowali zatrzymać wycinkę dużej części lasu Hambach, znajdującego się w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat w pobliżu granicy niemiecko-belgijskiej. Działacze przykuwali się do wiekowych drzew i budowali na nich domki, jednakże krok po kroku byli usuwani z terenu objętego wyrębem. Niemiecki sąd administracyjny w Kolonii orzekł, że ekolodzy nie mają racji w swojej argumentacji, a wycinka i tak dojdzie do skutku. Na miejscu prastarego lasu znajdują się bowiem spore pokłady węgla brunatnego – lignit – jest to jedno z najbardziej zanieczyszczających środowisko paliw kopalnych. Węgiel znajdujący się na tym terenie ma zostać wydobyty na potrzeby pobliskich elektrowni… węglowych. Grupa protestujących ekologów nie poddaje się i zamierza wystąpić z apelacją do wyższej instancji oraz z powództwem na rzecz wydania zakazu wycinki lasu Hambach dla koncernu energetycznego RWE. Wydaje się, że takie działanie stanowi ostatnią deskę ratunku dla ginących drzew. Sprawa lasu Hambach doskonale pokazuje rozbieżność pomiędzy deklaracjami Niemiec, a rzeczywistymi działaniami tego kraju. Warto zaznaczyć, że postępowanie polskiego rządu wobec Puszczy Białowieskiej zostały napiętnowane na arenie międzynarodowej, chociaż rodzime Ministerstwo Środowiska jasno zadeklarowało, że wycinką zostaną objęte jedynie te drzewa, które zostały zarażone plagą korników. W przypadku niemieckiego lasu Hambach sprawa wygląda inaczej: ścinane są zdrowe drzewa wchodzące w skład jednego z ostatnich obszarów dziewiczej przyrody, aby przygotować teren pod kopalnię węgla. Orwellowski podział na równych i równiejszych także i w tym przypadku znalazł swoją przykrą realizację.”

    [Uczciwość wymagałaby podania źródła tego tekstu. PK]

  120. @gospodarz – żródło tego tekstu jest do wygooglowania w 15s
    http://swiatoze.pl/niemcy-wycinaja-prastary-las-by-wybudowac-kopalnie-wegla-brunatnego/

    myślę że żródło jest wystarczająco lewackie ( = dalekie od PiS) aby zapewnić wiarygodność .

    Ja tego też nie wiedziałem – ale wiem i czytałem wystarczająco dużo aby wiedzieć że cała akcja wokół Puszczy Białowieskiej to hucpa którą naglośniły media Polskie i europejskie aby dowalić rządowi.
    Inna sprawa że oczywiście rozegranie tego przez min Szyszkę woła o pomstę do nieba

  121. -karroryfer,
    dziękuje za pytanie. Zmuszasz mnie leniwego umysłowo do myślenia. Definicje trzeba uzupełnić.
    Kulczyk i Solorz to oligarchowie ale samo istnienie oligarchów nie czyni rządów oligarchicznymi.
    Z oligarchia mamy do czynienia wtedy gdy władza polityczna podporządkowuje się oligarchom bezpośrednio, a nie po przez lobbing.
    Czyli wtedy gdy oligarchą jest najważniejsza osobą w państwie lub oligarchami są ministrowie zarządzający gospodarką, finansami lub resortem obrony.
    A takiej sytuacji dotychczas nie przerabialiśmy.
    Dorn zwrócił uwagę na jeszcze jeden wariant formy rządów -klientelizm.
    Z czymś takim mamy do czynienia dzisiaj w Polsce.

  122. Park przez prawie 18 lat sprawował władzę dyktatorską nad Koreą Południową. [2]

    Koreańska Centralna Agencja Wywiadowcza została utworzona w 1961 r. W celu koordynowania zarówno międzynarodowych, jak i krajowych działań wywiadowczych, w tym działań wojskowych. [3] Prawie natychmiast po utworzeniu KCIA została wykorzystana do zlikwidowania jakiejkolwiek wewnętrznej opozycji wobec reżimu Parkowego, wykorzystując swoje szerokie uprawnienia do podsłuchiwania, aresztowania i torturowania kogokolwiek bez nakazu sądowego. KCIA była mocno zaangażowana w wiele politycznych zarzutów mających na celu osłabienie partii opozycyjnych poprzez przekupywanie, szantażowanie, groźby lub aresztowanie opozycyjnych ustawodawców. Mimo to, Prezydent Park niemalże przegrał wybory prezydenckie z Kim Dae-jungiem w 1971 roku, mimo że jego kampania wyborcza kosztowała dziesięć procent budżetu państwa. Dlatego Park ustanowił Konstytucję Juszczinów w 1972 roku, aby zapewnić jej wieczną dyktaturę. [4] Zniosło to bezpośredni głos w wyborach prezydenckich i zastąpiło go pośrednim systemem głosowania z udziałem delegatów, przydzielono prezydentowi jedną trzecią miejsc Zgromadzenia Narodowego, dało prezydentowi uprawnienia do wydawania nadzwyczajnych dekretów i zawieszenia Konstytucji, prezydentowi, który miałby wyznaczać wszystkich sędziów i odwoływać Zgromadzenie Narodowe, i uchylił ograniczenie czasowe do prezydentury. Kiedy powstał spór z konstytucją Yushin, Park wydał szereg nadzwyczajnych dekretów, z których pierwszy dokonał jakiegokolwiek aktu sprzeciwu lub odmowy konstytucji Yushin zagrożonego karą więzienia do 15 lat za pośrednictwem trybunału wojskowego.

    Po osiemnastu latach nieprzerwanych rządów Park został zastrzelony.
    Wszyscy uczestnicy zamachu zostali aresztowani, torturowani, a następnie straceni.

  123. „cała akcja wokół Puszczy Białowieskiej to hucpa”
    Wycinka puszczy to „hucpa”? Czy sprzeciw wobec użycia harvesterów w unikatowym drzewostanie to hucpa?

    No i ta argumentacja: a u was Murzynów biją. Jeśli nawet Niemcy bezprawnie pozwolili na zniszczenie lasu to my mamy zrobić to samo? W imię suwerenności? Wstaliśmy z kolan i zdemolujemy kraj, bo możemy.

    Coś dla Karroryfera: stadniny w Janowie Podlaskim i Michałowie próbują przed końcem roku poprawić wynik finansowy. Próbują w sposób samobójczy:
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kolejne-kontrowersje-wokol-stadnin-w-michalowie-i-janowie-podlaskim/7ktxt6b

    To dowód, że jak władza chce coś zniszczyć, to niewątpliwie odniesie sukces.

    „Rokita tak ma od kiedy Niemcy go pobili”
    Tak się właśnie zastanawiałam, czy nie jestem uprzedzona do niego po tym żałosnym incydencie. Ale skoro więcej osób zauważa, że Jan R. mówi rzeczy dziwne, to może nie jestem uprzedzona. Myślę, że jakiś wpływ na niego ma zdziwaczała i zwyczajnie głupia żona.

  124. Również uważam Rokitę za „oczytanego idiotę”. Chociaż inaczej bym to ujął, to raczej ci, którzy go uznają za autorytet, nie są w stanie odróżnić kto jest kim mówiąc delikatnie.
    Przy okazji mój ulubiony i „odkryty” ostatnio Tomasz Jastrun o Pawle Kukizie: „…ujmując delikatnie,nie jest zbyt mądry, poza tym jest rozchwiany intelektualnie,..” a tenże o Jadwidze Staniszkis:
    „…lubi inteligentnie mówić o czym nie ma pojęcia..” chociaż tutaj też bym to ujął inaczej
    – ona często w swoich wyborach popada w sprzeczność z tym o czym pisze w swoich książkach,
    jakby wtedy myślała inną częścią ciała, mówiąc bardziej dosadnie.

  125. Polecam wszystkim „Polityczne podsumowanie tygodnia” radiową audycję, która w każdy piątek ukazuje się na falach Radia Kraków, gdzie osoba solidnie wykształcona Szanowny Pan Jan Rokita jak dobry szachista potrafi przewidzieć kilka ruchów dalej….. w odróżnieniu od dyzmowskiego podejscia, polegajacego na tym, że patrząc na szachownicę ktoś nieświadomy swoich ograniczeń twierdzi, że tak właściwie, to on żadnych konkretów nie widzi….

    http://www.radiokrakow.pl/audycje/polityczne-podsumowanie-tygodnia/

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [A ja znowu przestrzegam: nie słuchajcie Rokity. on zawsze się myli 😉 PK]

  126. „Przy okazji mój ulubiony i „odkryty” ostatnio…..”

    Szczególnie wtedy mozna go polubić gdy chociaż mógł i obiecywał i w ten sposób maltretował taką informacją i obietnicą najliższych w tym nieletnie dzieci, to się nie zabił a tak b. podobno chciał popełnić samobójstwo……
    Kota autorytet.

    [Panie Warszawiak, po Panu można się spodziewać różnych rzeczy, ale to co Pan napisał o Jastrunie jest wstrętne i głupie. Wstyd. PK]

  127. Panie Szanowny, proszę przeczytać jego ostatnie książki, wtedy moze i Pan zrozumie co jest wstrętne…… jego blog z tego okresu też polecam….
    Każdy ale to każdy ze swoim życiem może robic co chce…. ale wtedy gdy jest sam…… mając żonę i małoletnie dzieci juz nie a jak juz to nie można im przed odejsciem zrobić piekła…

    [Książkę Jastruna o depresji kupiłem (jeszcze leży w poczekalni) – wątpię, żeby ją Pan przeczytał – może Pan przeglądnął. To, że nie wie Pan, co to jest depresja i jaka straszna to jest choroba rozumiem. Marynarz takich „subtelności” pewnie nie jest w stanie pojąć. Ale atakowanie za to chorego jest głupie i wstrętne. Kropka. PK]

  128. Nie polecam ale jezeli Pan przeczyta, to wtedy Pana zdanie będzie miało jakąś wartosć…. nie sądzę, żeby Pan poświecił wiecej czasu i przeczytał, to co pisał on na swoim blogu miesiace czy lata przed…. a co docierało lub mogło dotrzec do zony i nieletnich dzieci, a jak Pan nie przeczyta to nie bedzie miał pełnego obrazu…

    O depresji duzo cztałem a więc troche wiem….. ale zrozumieć zapewne moze tylko ten kto depresję miał….. jednak za pewnik można przyjąć, że depresję trzeba leczyć, w tych cięzkich przypadkach podobno moze ew. pomóc tylko leczenie szpitalne, jeżeli ktoś odmawia i podaje prymitywną przyczynę swojej odmowy, to…….

    Każdy kto ma lub miał depresję jest biedny, jednak ten co świadomnie stwarza piekło najbliższym jest biedny jakby mniej…..

    [Nie mam ochoty już z Panem na ten temat dyskutować. Powiem na koniec, że zdania na temat Pana wynurzeń nie zmienię. Sugestie o byciu chorym na depresję (znamienny wielokropek) oczywiście zrozumiałem tak jak zrozumie ją każdy i uważam ją za równie beznadziejną jak Pana wynurzenia na ten temat. TJ co pewien czas ląduje w szpitalu, więc Pana sugestie (lekarz się znalazł) są kompletnie od rzeczy. PK]

  129. Panowie, dajcie spokój z tą depresją. Wkrótce będziemy (i p. Jastrun też) mieli poważniejsze zmartwienia.

    Przy okazji: polecam książkę Łukasza Święcickiego „Depresja. Zwykła choroba?”. Przeznaczona dla lekarzy, ale napisana wyjątkowo inteligentnie i przeciętny czytelnik mocno z niej skorzysta. Autor (szef kliniki psychiatrycznej) pisze o tym, czym depresja jest, a czym nie jest. Naprawdę, warto, fundamentalna wiedza.

    Na książkę naprowadził mnie przeczytany kiedyś w Rzepie (jak ją jeszcze czytałam) wywiad z prof. Święcickim o różnych sposobach popełniania samobójstwa. Trudno w to uwierzyć (i wydaje się nieludzkie), ale facet opowiadał o tym tak zabawnie, że uśmiałam się do łez. Szczególnie polecam historyjkę o tym, jak pani z nadwagą rozmyśliła się co do odbierania sobie życia.

    A poważnie: Święcicki wspomina tam pewną kobietę, która cierpiała na depresję (i leczyła się) już przed wojną i wiele lat po wojnie.
    Jedyny okres w jej życiu, kiedy depresji nie miała, to była wojna. Większość jej spędziła w KL Ravensbruck.

  130. @ Gospodarz
    Wielokropkami Warszawiaka proszę się nie przejmować i nie brać ich personalnie. To zabieg stylistyczny mający sugerować, że ma cokolwiek do powiedzenia (a może nawet więcej niż powiedział…) 🙂

  131. Panie Piotrze, Drogi!

    Zajrzałem do książki (ebooka), o której rozmawialiśmy a tam Pan TJ pisał tak:

    „Myślę, że nigdy nie pozwolę zamknąć się w szpitalu, gdyż uważam, że w depresji poczucie, że mozna skończyć ze sobą, bywa ostatnim promieniem wolności i że paradoksalnie pozwala dalej trwać. I zachowac godność.”

    str. 101 ze 134 , podrozdział „Szpital”

    Myslę, że tak napisać może tylko prawdziwy Wariat a moim zdaniem TJ Wariatem nie był.

    [TJ w sposób oczywisty ma rację. A to że Pan tego nie rozumie? Jakoś mnie to nie dziwi. A w szpitalu TJ bywał nieraz. PK]

  132. @ _dorota, 153
    Ten sam profesor, którego reklamujesz 😉 w wywiadzie dla Do Rzeczy zdiagnozował obłęd u zwolenników opozycji (KOD). Jego koledzy po fachu zaprotestowali w Wyborczej i wycofywał się rakiem.
    Może on zbyt często chce być zabawny…

  133. @ Magnavox, 156
    Tak, wiem. I to wbrew temu, co sam kiedyś krytycznie mówił w wywiadzie o tym, jak to przy każdej okazji towarzyskiej każą mu „zaocznie” diagnozować Macierewicza 🙂 Jak widać, czasem nawet bardzo inteligentny szewc wyjdzie bez butów.

    Ale książka i tak warta uwagi. Pisze w niej o obiektywnych metodach diagnozowania i o tym, jak depresja funkcjonuje w obiegu kultury masowej (modna depresja „celebrycka”).

  134. „[TJ w sposób oczywisty ma rację. A to że Pan tego nie rozumie? ……. PK]

    Pominę to milczeniem….. a tak na marginesie, zachować godność może tylko ten co ją ma, dlatego jeżeli Pan nie czytał, to proszę przeczytać

    „Męskie pół świata”

    książkę, ktorą TJ napisał wspólnie z Wojciechem Eichelbergerem (ten sam co w tv bronił swojego kumpla oskarżonego i skazanego za pedofilię) i jeżeli Pan nie zna to zalecam również przeczytanie definicji dot. godności.

    [Definicje pozostawiam Panu. Pan kocha dziwne autorytety, więc pewnie i dziwną definicje godności Pan znajdzie ;-))) PK]

  135. Kaczor i spółka jak zawsze swoje haniebne czyny przypisuje innym: „To, co dzisiaj dzieje się w naszym kraju, ten atak na polską wolność, suwerenność, prawo do kształtowania naszego życia publicznego i społecznego, prowadzony tu, z Polski i wspierany z zewnątrz. To jest hańba dla tych, którzy robią to w Polsce i tych, którzy wspierają to z zewnątrz” – mówił dziś Jarosław Kaczyński.

  136. Czytam sobie po cichutku i powolutku książkę Pana Jan Rokity „Anatomia przypadku” napisaną w 2013 roku i czytam nieprzypadkowo, ponieważ chciałbym na własne oczy sprawdzić jak Pan Jan oceniał scenę polityczną od 89 roku i czy przypadkiem nie dojdę do podobnych wniosków jak Pan Krasko, który w dzisiejszym swoim programie „Fakty z zagranicy” twierdził, że przygotowujac się do dzisiejszej z nim rozmowy przeczytał jego felietony w ostatnich kilku lat i uważa, że Pan Janek w tych felietonach prawidłowo oceniał najbliższą przyszłość w tym obecną też…. dziwne, że w ostatnich dniach tak skrajne odmienne opinie na temat Pana Janka usłyszałem….. narazie zakładam, że to Pan Krasko ma rację, ponieważ on podaje fakty a ci inni nie…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Słuchałem tego, co dzisiaj mówił JR. Z samouwielbieniem miejscami opowiadał takie głupoty, że pokładowym się ze śmiechu 😉
    Gratuluję Panu wyboru guru ;-))))) PK]

  137. Inny wzorzec Kaczyńskiego Singapur.
    -Nieznany autor pisze:”Kilka dni zajęło mi ustalenie, jak to możliwe, że opozycja notorycznie zdobywa 30-40% głosów w wyborach, ale jeszcze nigdy nie zdobyła ani jednego miejsca w parlamencie.”
    -„Rządząca partia kontroluje wszystkie media, a wolna prasa i telewizja nie istnieją. Mimo że kraj teoretycznie jest wolny, krytyka władzy szybko kończy się w sprawnie działających sądach, gdzie opozycjoniści kolejno bankrutują po orzeczeniu horrendalnych odszkodowań pod zarzutem zniesławienia.”

  138. Jak Koreańczycy wykorzystali oligarchów do realizacji celu politycznego, unikając oligarchii
    -Mając najpotężniejszych na świecie oligarchów w Korei nie powstał system, a raczej ustrój oligarchiczny. ( -na podstawie analiz Dani Rodika)
    -„Po przejęciu władzy w 1961 r. gen. Park Chung-hee aresztował część najbogatszych biznesmenów na podstawie prawa o nielegalnym gromadzeniu bogactwa. Zostali oni następnie zwolnieni pod warunkiem, że założą przedsiębiorstwa i zrezygnują z udziału w nich na rzecz państwa.” -Dani Rodik

  139. -” W praktyce najważniejsza jest zdolność rządu do odpowiedniego stymulowania aktywności gospodarczej i przedsiębiorczości ..” -Dani Rodik
    Czy teraz rozumiecie dlaczego Morawiecki zstąpił Szydło.
    Tyle, że powyższy postulat zapewniający sukces nie jest w jego zasięgu , bo nigdy nie będzie miał pełni władzy. A egzorcyzmy smoleńsko-radjomaryjne, do których odprawiania jest zmuszony aby nie zostać odwołanym , zabierają zbyt dużo energii i zamykanych możliwości działania,koniecznych do uprawiania gospodarczego pragmatyzmu w stylu określonym przez Dani Rodika.

  140. „Z samouwielbieniem miejscami opowiadał takie głupoty…..”

    Ponownie konkretów brak. Jeżeli w przyszłośc Szanowny Pan kogoś w podobny sposób zaatakuje, to proszę przejść do konkretów i te głupoty wskazać, wtedy i my będziemy mogli wyrobić sobie zdanie kto faktycznie opowiada głupoty….. siedząc w krzakach Szanowny Pan traci….
    Mnie samouwielbienie u kogoś nie razi, pod warunkiem, że ma podstawy do tego samouwielbienia….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawisk

    [Brak, bo nie mam zamiaru zajmować się JR, który zawsze się myli. Szkoda mojego czasu. Pozostawiam to Panu. PK]

  141. „zdolność rządu do odpowiedniego stymulowania aktywności gospodarczej i przedsiębiorczości”
    Istnieje też pogląd, że lepiej jest stworzyć warunki infrastrukturalne i prawne do przedsiębiorczości i nic już nie „stymulować”, ale to jest liberalizm wyklęty 🙂

    Co do Korei Płd. – trzeba pamiętać o potężnym wsparciu amerykańskim w postaci zniesienia ceł. Bez tego sukcesu by nie było. Korea wypłynęła z powodów czysto geopolitycznych. I z tych samych powodów może zatonąć (w ogniu).

    Jeśli natomiast dyskutujemy na temat skutków poczynań gospodarczych rządu PiS, to jest to dyskusja przedwczesna. Morawiecki (i jako minister i jako premier teraz) nie robi nic innego jak korzystanie z koniunktury światowej i terroryzowanie przedsiębiorców zwiększoną kontrolą skarbówki. Plus zabiegi księgowe w budżecie.

    Dopiero kiedy przyjdzie kryzys okaże się, jak jesteśmy na niego przygotowani. Będzie dramatycznie, bo nie jesteśmy. Dlatego szkoda czasu na chrzanienie o czebolach.

  142. „Dopiero kiedy przyjdzie kryzys okaże się, jak jesteśmy na niego przygotowani.”

    Jak to mówią:

    Liczył dziad na czyj obiad, a nie uważasz, że Twoje ugrupowanie godząc się na Kopacz, która miałaby trudności wygrać konkurs na kierownika przychodni już wtedy utaciło wyborców zaufanie a wystarczyło wtedy tylko posłuchac rad Gospodarza i Warszawiaka, którzy ostrzegali…. dlatego przytul się Droga Doroto do jakiegoś innego ugrupowania, Twoje jest przegrane, jak to mówią

    jak Bolka trampki

    Popatrz popatrz jak Jarkowi się podnosi a Schetynie opada:

    „Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, PiS mógłby liczyć na 50 proc. poparcia – wynika z sondażu Kantar Public dla „Faktu”

    Na drugim miejscu jest Platforma Obywatelska, która może liczyć na 17 proc.”

     http://wyborcza.pl/7,75398,22777303,sondaz-kantar-public-dla-faktu-rekordowe-poparcie-dla-pis.html?disableRedirects=true

    Dorota – to Twój i Twojego ugrupowania koniec i jakie to jest polskie, polskiego kłębowiska żmij – czekanie na zewnętrzną katastrofę, która umożliwi nam powrót do władzy – a sio skamlący przegrani.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Warszawiak jak zwykle słaby z matematyki ;-). Te 50% jest bez uwzględnienia 17% niezdecydo9wanych. Czyli zdecydowanych jakieś 41% . To i tak bardzo dużo, ale pamiętać trzeba, że w Polsce ostatnio ludzie boja się przyznawać do głosowania na partie opozycyjne. Coś mi to przypomina… Ale skąd może o tym wiedzieć niemiecki emeryt? 😉 PK]

  143. Aby wyjaśnić wszystkie wątpliwości i pozamykać wątki, które budzą wątpliwości trzeba by napisać sążnisty artykuł lub książkę
    Tymczasem dyskusja na forum wymaga krótkich wypowiedzi.
    -Dorotka jeśli czegoś nie zrozumie , to nie zapyta aby upewnić się o co chodzi i czy jest tak jak jej się zdaje, czy może nie.

  144. „Ale skąd może o tym wiedzieć niemiecki emeryt? 😉 PK]”

    Co Pan z tym niemieckim emerytem tak raz po raz wyjeżdża…? zazdrości Szanowny Pan, że ja nie muszę dorabiać i kurczowo trzymać się stołka czy co? 😉

    [Wyjeżdżam, bo wtrynia się Pan w nasze, polskie sprawy nie mając do tego prawa – zrezygnował Pan z Polski na rzecz Niemiec? Ok, ale niech Pan się swoimi współobywatelami zajmie. Zazdrościć Panu? ;-)))))))))))) Emeryt bez zajęcia to szybka droga do uwiądu. Stąd Pana aktywność na blogu. Ale to Pana nie uratuje. Ja po prostu lubię pracować. I kurczowo się niczego nie trzymam. To taka Pana kolejna durnowata insynuacja . PK]

  145. Trzy zaklęcia udanej realizacji: „chce, potrafi i może „.
    Marne perspektywy Morawieckiego .
    Jeśli założyć, na kredyt, że on chce i potrafi , to marne ma możliwości realizacji.
    PIS dokonuje rewolucji kadrowej i jeńców nie bierze.
    Radykalna rewolucja kadrowa, a taką robi PIS, wywala jak leci, oznacza że wywala się nie tylko nieudaczników, ale także ludzi kompetentnych, w ich miejsce przyjmuje nowych, niekompetentnych i niedoświadczonych.
    Morawiecki chcąc cokolwiek zrobić będzie próbował zatrudniać kompetentnych.
    To zaś nie spodoba się tym wszystkim, którzy w PISie i z Pisem wjechali na opróżnione posady i posadki. Gdyby Morawiecki był dyktatorem nie miałoby to znaczenia. Ale dyktator siedzi na Nowogrodzkiej, a to oznacza, że Morawiecki zderzy się z PISowską ścianą.

  146. @_dorota

    PO jest na tej samej drodze do marginalizacji, którą kiedyś kroczyło SLD. To obciachowa partia trzymająca się neoliberalnej filozofii, która nawet po 2 latach od przegranej składa się z ludzi NIE ROZUMIEJĄCYCH dlaczego przegrali! Rzońca na doradcę – kto przy zdrowych zmysłach zechce do tego syfu wracać?

    Co ma do zaoferowania wyborcom wypalona PO, gdy teraz rządzi ta lepsza odmiana, czyli PO-bis? To już koniec, tylko cud może PO uratować. Dla TAKIEJ prawicy nie ma już miejsca, ono jest zajęte przez PiS. Na zwrot w lewo PO nie ma szans, bo kto im uwierzy?

  147. Jacku, PO ze Schetyną i Kopacz nie ma żadnych szans….. zresztą bez nich też nie. Jak sądzisz czy Tusk gdyby wrócił i się zaangażował, to ma jakiekolwiek szanse a jeżeli tak, to wracając powinien budować coś pod sztandarami PO czy powinien stworzyć coś nowego a jak tak, to z kim?

    Tak czy tak, to Tusk moim zdaniem nie ma żadnych szans na odebranie PIS-owi chociaż jednego głosu a jeżeli nie odbierze tzn że z PIS-em i on nie wygra.
    W obecnej sytuacji jeżeli Jarek ogłosi amnestię i dla dobra Polski przygarnie tych życiowych rozbitków, to będzie dla nich jedyna szansa włączyć się w budowę nowej Polski…. reszcie tak tylko b. teoretycznie grozić może „Bereza Kartuska”….. gdyby taka powstała…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Niemieckiemu emerytowi śnią się w Polsce procesy i nowa Bereza Kartuska… Bezczelność niespotykana. PK]

  148. Panie Piotrze, proszę czytać ze zrozumieniem, napisałem przecież teoretycznie a im b. gorące jest piekiełko czy im b. cuchnie kłębowisko żmij jadem, tym b. wszystko jest mozliwe, nie wiem czy czytał Pan dwa z trzech tomów Waldemara Piaseckiego „Jan Karski. Jedno życie.” jezeli nie , to b. polecam, chociaż pracujac na etacie nie da Pan rady…. to ponad 3000 stron….

    [Dałbym radę bez problemów, ale Pańskie rekomendacje mnie nie zainteresują. Pisanie „teoretycznie” było tylko zasłoną dla bezczelnych twierdzeń. PK]

  149. „W obecnej sytuacji jeżeli Jarek ogłosi amnestię i dla dobra Polski przygarnie tych życiowych rozbitków, to będzie dla nich jedyna szansa włączyć się w budowę nowej Polski”

    Czyli co, wyjść z lasu, rozwiązać struktury, zdać broń i czekać na zlitowanie? 🙂 Warszawiak zaczyna bredzić wprost rozkosznie.
    Ta władza zresztą nie proponuje amnestii. Biorą wszystko – lub tak im się na razie wydaje.

    Tak szczerze mówiąc, trudno analizować sytuację w Polsce. Zasadnicze scenariusze zależą bowiem od widzimisię człowieka, który nie tylko jest asocjalny, ale starzeje się w tempie błyskawicznym. Zależymy od widzimisię dziadziejącego z każdym dniem sułtana*. Choć również od chciwości jego kastratów.

    * ciekawe, co będzie np. z branżą futrzarską. Czy zwycięży sympatia prezesa dla przytulnych, futerkowych zwierzaczków czy argument znikających miejsc pracy kilkudziesięciu tysięcy osób.

  150. @ jacek,
    Moim zdaniem .N pod przywództwem Lubnauer odbierze PO sporą część elektoratu.
    M.

  151. # przyszłość PO, kształt przyszłej Polski

    Temat na tyle ważny, że warto mu poświęcić dwa zdania. Jak pewnie zauważyliście, namawiam uporczywie do refleksji nad „winą Tuska” – tzn. nad stopniem przyczynienia się obecnej opozycji do tego, co stało się w Polsce.

    Staje się całkowicie jasne, że o ile z akwarium można łatwo zrobić zupę rybną, to z zupy akwarium już się z powrotem zrobić nie da. Kiedy (mam nadzieję, że jak najszybciej!) przyjdzie przywrócić w Polsce demokrację, to powrotu do stanu „przed PiS” już nie widzę.

    Główny problem obecnej Polski (tak sądzę) polega na tym, że nie ma nikogo, kto by miał wizję nie tylko tego, jak pozbawić PiS władzy (oni w końcu potkną się o własne nogi), ale jak odwrócić demolkę systemu prawnego.
    Podobna trudność już raz w historii Polski wystąpiła: w 1918 roku Polacy stanęli przed wyzwaniem scalenia trzech różnych systemów prawnych i organizmów gospodarczych (i to w sytuacji wojny). Udało się wspaniale. Zdecydowała niebotyczna jakość kadr wówczas.

    Teraz w pewnym sensie będzie trudniej. PiS zebrał ogromne pieniądze i okopie się w swoich mediach torpedując próby naprawy. Kościół katolicki również jest przeciwko demokracji – trzeba to sobie jasno powiedzieć. Hierarchowie i Radyjo (plus organizacje takie jak kluby gazety polskiej czy jak im tam) zrobią wszystko, żeby się nie udało.

    Niestety, długa, ciemna zima przed nami. Dosłownie ciemna, nie ma światełka w tunelu. Kompromitacja PiS musi być bardzo dolegliwa dla społeczeństwa, żeby udało się odbudować normalność. To oznacza, ze tak czy tak czeka nas ciężki kryzys.

    Jak wygląda przyszłość PO? A w cholerę z nimi, chciałoby się powiedzieć 🙂 musi wyłonić się coś nowego. Jednak PO ma spory atut: okrzepła, duża partia ze strukturami terenowymi. Czegoś takiego nie zbudowała jeszcze Nowoczesna i nie wiadomo czy zbuduje.

    Jedno jest pewne: nie będzie tak jak przedtem. Dlatego pierwsze ławy sejmowe klubu PO wyglądają tak anachronicznie.

  152. „Moim zdaniem .N pod przywództwem Lubnauer odbierze PO sporą część elektoratu.”

    No i co z tego, że odbierze…? czy Lubnauer potrafi odebrać PIS-owi elektorat…..? Nie!
    Dla dobra Polski i Polaków, w tym szczególnie dla dobra Klasy Robotniczej, PIS-owi nie powinno odbierać się elektoratu, bo i tak sie nie odbierze, tylko przyszedł czas żeby z PIS-em współpracować patrząc mu na ręce.
    Dosć jątrzenia tych co z lęku o swojej tyłki zgrywaja wielkich patriotów i robotniczej dupie ponownie chca sie ślizgać.
    Jarku, żebyś żył wiecznie.

    Warszawiak.

  153. „Udało się wspaniale.”

    A co się takiego udało? Gdyby faktycznie się udało, to nie skończyłoby się Berezą Kartuską lub na uniwersytetach ławkami dla Żydów….. chociaz znajac Twoje rasistowskie upodobania, Tobie by sie podobało…..
    Nie zgrywaj wielkiej patriotki i matki Polki, bo nią nie jesteś….

  154. Witam Pana

    Gratuluję trafnej prognozy. Wiem, że nie bardzo lubi Pan wybiegać w przyszłość i przewidywać poziomy ale w rozmowie z p. Kryńskim w styczniu 2017 wieszczył Pan EUR/PLN na poziomie 4,20 na koniec roku. Spełniło się praktycznie co do joty. Na pewno nie przypadek tylko doświadczenie. Przy okazji wszystkiego najlepszego Swiątecznie, Panie Piotrze

    [Dziękuję i również życzę wszystkiego najlepszego, ale to był zdecydowanie przypadek. Prawdopodobieństwo przewidzenia z dużym wyprzedzeniem zachowania rynku walutowego jest bliskie zeru ;-). PK]

  155. # Varoufakis

    To jest najbardziej zdziczała perwersja umysłowa, jaka pojawiła się w ostatnich latach. To, co lewica nazywa „kapitalizmem finansowym” jest niczym innym jak przejawem czystego socjalizmu. Bo sprowadza się w swojej istocie do prywatyzacji zysku i uspołecznienia straty (na niewyobrażalnie dużą skalę). Tymczasem ten przejaw socjalizmu lewica przypisuje liberalizmowi.

    I to super-kłamstwo widzimy powielane na tysiące sposobów. Także przez bezczelnego hucpiarza w skórzanej kurtce na motorze.

    [Rozumiem, że motor, skórzana kurtka (cholera, ja tez chodzę w skórzanej na dworze ;-)) i duża doza asertywności to są główne grzechy Varoufakisa ;-))) Dość zabawne. Po prostu go Pani nie lubi.

    Co do meritum to przyznam, że zupełnie nie zrozumiałem o co Pani chodziło. Może Pani to przybliżyć? Serio pytam, nie uszczypliwie. PK]

  156. @ _dorota,

    Przejawem czystego socjalizmu jest prywatyzacji zysku i uspołecznienie straty na niewyobrażalnie dużą skalę ???

    Odważna myśl!

    Rozumiem, ze w „prawdziwym” liberalizmie zgodnym z Twoją definicją nikt nie ratowałby upadających banków?
    Tyle, ze tych decyzji o państwowym wsparciu dla banków nie podejmowali socjaliści, i nie socjaliści wypłacali sobie niebotyczne bonusy za kryzys.
    M

  157. @PK #181
    Dorota z wielkim zapalem godnym lepszej sprawy nazywa NEOliberalne eksperymenty socjalnymi! (sic!).
    Prywatyzacja zyskow jest przejawem chciwosci a nie socjalizmu.
    Za propagowanie usuwania ograniczen w zdobywaniu jeszcze wiekszego ZYSKu kosztem spoleczenstw nagrode Nobla dostal jej ulubieniec Milton Friedman!
    Niech zyje chciwosc!…. a co zle to socjalizm!

  158. @ Gospodarz
    Lewica uporczywie (nie bez powodu uporczywie, kłamstwo powtarzane utrwala się) nazywa działania w istocie swojej socjalistyczne – liberalizmem.

    Podłożem ostatniego kryzysu była (przypomnę, bo dyskutowaliśmy to setki razy) polityczna decyzja o „zniesieniu dyskryminacji w dostępie do kredytu” przez upowszechnienie go na grupy, które do kredytu ekonomicznie się nie kwalifikowały. Podchwycił to oczywiście sektor finansowy, zarabiając na tym krocie.

    W rezultacie kryzysu nastąpiła socjalizacja na ogromną skalę strat sektora finansowego (poprzednie zyski pozostały oczywiście prywatne). Lewica oskarżyła o kryzys „neoliberalizm”, choć tak naprawdę był przejawem czystego socjalizmu.

    No i potem wychodzi taki bezczel i gada lewicowe bzdety 🙂 Przy okazji lansując się jak celebryta. Nie mam nic przeciwko jego image’owi, ale jeśli przy tym opowiada brednie, to cierpliwość mi się wyczerpuje.
    Bezmyślna publika bierze jego image za przejaw nowoczesności, a to tylko lans wykorzystywany do prawienia farmazonów.

    No i to cala historia z Yannisem 🙂

    [Ok. Rozumiem. I zapisuję się do grona opowiadających lewicowe bzdety bezczeli 😉 Szkoda tylko, że jestem od niego dużo starszy :-(. Dyskutować mi się nie chce, bo jak pamiętam do żadnego zbliżenia poglądów nie dojdziemy. PK]

  159. „Rozumiem, ze w „prawdziwym” liberalizmie zgodnym z Twoją definicją nikt nie ratowałby upadających banków?”

    Dokładnie tak. Podjęcie ryzyka oznacza odpowiedzialność.

  160. „I zapisuję się do grona opowiadających lewicowe bzdety bezczeli”

    No, to niedobrze. Bo największą hucpą w wykonaniu Varoufakisa jest kreowanie Greków na ofiary bezlitosnej austerity. Po trzydziestu latach absurdalnej konsumpcji na kredyt i bezprzykładnego marnotrawstwa oraz niegospodarności (przykładów tysiące).

    I teraz wyjeżdża taki lewicowy hucpiarz motorem i gada, że Grecja jest ofiarą tych, którzy każą oddać pożyczone pieniądze. Normalnie, nóż się w kieszeni otwiera.

  161. „I teraz wyjeżdża taki lewicowy hucpiarz motorem i gada, że Grecja jest ofiarą tych, którzy każą oddać pożyczone pieniądze. Normalnie, nóż się w kieszeni otwiera.”

    Identycznie posumowałem kilka tygodni czy miesięcy temu tego cwaniaka książkę, którą Jacek o ile pamiętam czytal na stojąco…. lekko pochylony do przodu…..

  162. No to co, tak jak pisałem, MM na salony europejskie nie został przyjęty ale czy to znaczy, że Polsce grożą realne kary,….? Pan Janek mówił, że nie…. ja zresztą też tak pisałem, twierdząc, że te zagranie Jarka z tymi reparacjami można było tylko przyrównać do gry w oko, gdzie Jarek mając 19 poprosił o jeszcze jedną kartę…. czy ryzykował…? ryzykował bardzo, pomimo to wierzę i życzę Jarkowi, żeby nie miał fury, bo jak już kiedys pisałem jest on geniuszem, albo geniuszem nie jest a wtedy waszego Schetyny szanse wrosną….
    Może już w przyszłym tygodniu będzie trochę więcej wiadomo tzn czy Bruksela będzie jechać na ostro czy lekko zmięknie…..

  163. @Warszawiak #187
    „[…] książkę, którą Jacek o ile pamiętam czytal na stojąco lekko pochylony do przodu”

    .
    Miły człowieku, możesz sprecyzować co dokładnie masz na myśli? Bierzesz mnie za żyda czy za cwela?

    Żadnych wykrętów, wykaż się odwagą cywilną. Chcę wiedzieć z kim mam do czynienia i na jakim poziomie są twoje komplementy.

  164. Drogi Jacku.

    Tak właściwie to te słowa nie miały zbyt wielkiego znaczenia, tak chciałem tylko zagadać i podkreslić, że wielu z was na tym blogu patrzyliście i traktowaliście tego Greka (zakładam, że u Ciebie to była literówka, Żyd z małej litery) jak jakieś bóstwo i ekonomiczne guru…. a Dorota nazywajac tego Greka hucpiarzem podpowiedziała mi, że blogowym hucpiarzem byłeś na blogu Ty…. pisząc

    Gracja – pamiętamy

    czy cóś takiego.

    🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  165. @ Warszawiak,
    Wszyscy wiedza, ze Jacek jest Polakiem, ale jeśli sugerujesz, ze wyznaje judaizm to wtedy piszesz żyd.

    Dwója z polskiego też.
    M

  166. @Magnavox

    „Trudno oddzielić wyznanie od narodowości, często nie mamy po prostu wystarczającej wiedzy. Nawet zaś jeśli zasady ortografii w świetle dostępnych faktów przemawiają za tym, aby użyć małej litery, taka decyzja jest ryzykowna: czytelnik może nie zrozumieć naszych intencji. Dlatego w razie wątpliwości doradzam pisownię wielką literą.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski”

    W.

  167. @ _dorota,

    Czyli przyczyny kryzysu były socjalistyczne? Socjalistyczne banki wciskaly kredyty biednym. Provident to też pewnie socjalistyczny wytwór, jeszcze bardziej socjalistyczny niż banki bo obsluguje tych, ktorym bank odmówił pożyczki.
    M

  168. @ Warszawiak,

    Czyli przecenił Cie? Czytelnik jednak nie zrozumiał. Norma.

    M.

  169. @Magnavox

    Proszę nie marudzić, to:

    „….czytal na stojąco lekko pochylony do przodu”

    moim zdaniem nie sugerowało, że ktoś wyznaje judaizm tylko było analogiczne do tego, kto rozmawiając ze swoim guru przykładowo przez telefon, zdejmuje beret i trzyma go kurczowo w garści…
    Nie masz innych tematów?

  170. @ Warszawiak,

    Tylko żydzi czytaja (modla sie) na stojaco, pochylajac sie do przodu, wiec nic dziwnego, ze powstała sugestia.

    Jak z tym wielokropkiem do Gospodarza – piszesz przypadkowe głupoty bez świadomości tego, co moga oznaczać 😉

    Cheers!
    M

  171. Naiwne jest myślenie,że skoro Dorota jest ignorantką, to Kaczyński lub Morawiecki nie słyszeli o
    azjatyckiej drodze ku nowoczesności, w którą wpisana była omnipotentna dyktatura połączona z bezpośrednią interwencją państwa w gospodarkę.
    Chrzaniłem o czebolach, jak to w kulturalnej dyskusji ujęła Dorota, podobno brzydząca się PISowskim sposobem dyskutowania, aby wykazać, że droga azjatycka nie jest możliwa w zastosowaniu do polskich realiów.

  172. „Jak z tym wielokropkiem do Gospodarza….”

    Weź Ty Drogi Magnavoxie i się odwal…. Gospodarzowi nic nie sugerowałem a gdybym jednak sugerował, to znaczyłoby tylko tyle i aż tyle, że ma On w danym temacie przewagę, podobną do tej , jaką ktoś na kacu wypowiada sie o smutku….. [I znowu ten durnowaty wielokropek. Ja też się nim posłużę – uważam, że Pana poziom jest coraz bardziej … 😉 PK]

    a tak na marginesie, to depresję może mieć tylko ten co nie pił i nie ćpał….. wielu obszczymurków i ćpunów swój rozdygotany stan nazywa depresją, oczekujac współczucia, którego u mnie dla nich brak.
    A tak właściwie Magnavoxie, to Ty czytałeś ostatnie książki TJ i jego blog w okresie, o którym była mowa…? jeżeli nie, to wiesz….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Tak przy okazji jak juz jestesmy przy książkach, b. polecam książkę Łukasza Krzyżanowskiego

    „Dom, którego nie było. Powroty ocalałych do powojennego….”

    I jeszcze jeno, wielokropek składa się z trzech kropek, tam było więcej kropek a więc Magnavox nie marudź….

  173. „…..uważam, że Pana poziom jest coraz bardziej … 😉 PK]”

    Błąd, wielokropek ma znaczenie wielokropka gdy nie jest rozdzielony spacją! 😉
    Kropka. Koniec tematu, z mojej strony.

  174. @ Dorota # 175

    AI niedługo spowoduje tak radykalne zmiany we wszystkim co nas otacza, że naprawdę nie warto wkładać emocje w doskonale nieistotny spór PiS/PO.
    Szkoda że dyskutujecie o bzdetach zamiast o „Superinteligencji” Bostroma. Nawet nie znalazła się w bibliotece Gospodarza ustępując miejsca książkom bez żadnego znaczenia.

  175. @Warszawiak

    Z zainteresowaniem czytam twoje wyjaśnienia, jakim to „komplementem” chciałeś uraczyć moją osobę. Nie dopatrzyłem się w nich ani przeprosin, ani uczciwości.

    Widzę, że zamiast uprzejmie sugerować Ci opamiętanie, trzeba było raczej zareagować na twoim poziomie i odpisać, że jesteś zwykłym …, skoro zamiast odnosić się do meritum dyskusji, wolisz zajmować się sugerowaniem jakie pozycje lubię. Widocznie brak ci odwagi wprost nazwać mnie …., gdy brak Ci argumentów, albo teza tak zwyczajnie Ci się nie podoba.

    .
    p.s.
    Nawiązując do twojego zwyczaju używania wielokropka zamiast słowa, którego nie chcesz napisać, wyjaśniam, że zastosowałem twój styl jednorazowo, jedynie dla zabawy. W miejsce kropek wpisz sobie to najgorsze skojarzenie, które przychodzi Ci do głowy. Właśnie to najgorsze miałem na myśli, a co to było – zgaduj. 😉 😉

  176. @_dorota #184
    „[…] Podłożem ostatniego kryzysu była […] polityczna decyzja o „zniesieniu dyskryminacji w dostępie do kredytu” przez upowszechnienie go na grupy, które do kredytu ekonomicznie się nie kwalifikowały. Podchwycił to oczywiście sektor finansowy, zarabiając na tym krocie.”

    .
    Co to ma być – kreowanie nowej historii w stylu PiS??

    „Podchwycił” ??? Przecież WSZYSCY to widzieli, że sektor finansowy wydał na lobbing miliony i prowadził LATAMI walkę z politykami o poluzowanie ograniczeń! To bogata banksterka utorowała sobie pieniędzmi drogę do polityki i ukształtowała warunki do zarabiania na chciwości, a nie jacyś mityczni politycy-socjaliści nie-wiadomo-skąd.

    Twoje przypisywanie prawdziwym OFIAROM winy za chciwość banksterów, których z kolei kreujesz na niewinne ofiary, które tylko „podchwyciły” okazję, takie kłamstwo, w najgorszym PiSowskim stylu, jest obrzydliwe.

    W istocie, niedaleko elitom PO i PO-bis do siebie, zaledwie o szerokość koryta. W sercu leży to samo, ta sama chciwość i ta sama pogarda dla prawdy.

  177. @ Magnavox, 194
    „Czyli przyczyny kryzysu były socjalistyczne?”
    W pewnym sensie: tak. Dostaliśmy swoistą hybrydę gospodarki kapitalistycznej (kiedy banki zarabiały, to szło na ich konto i generowało monstrualne pensje managerów) i czystego socjalizmu. Ponieważ kiedy wszystko rąbnęło, to straty przeniesiono na ogół podatników, „uspołeczniono”.

    Jak się zastanowić, to realny socjalizm w krajach byłego bloku wschodniego miał podobny rozkład ryzyk. Bierut, Cyrankiewicz, Gomółka, gierek et consortes nie odpowiedzieli osobiście (ani karnie ani majątkiem) za zapaść gospodarki, którą spowodowali. Natomiast wszyscy oni czerpali bardzo duże profity ze sprawowanych funkcji.

    @ kot, 198
    „Naiwne jest myślenie,że skoro Dorota jest ignorantką,”
    Sytuacja Polski nie jest podobna do sytuacji Płd. Korei. Ani w chwili, gdy przystępowaliśmy do UE, ani tym bardziej obecnie. Korea jest wytworem politycznym, razem ze swoją gospodarką. Wykreowano ją jako przeciwstawienie reżimowi Kimów.

    Natomiast myślenie, że państwo – tym bardziej niedemokratyczne – tworzy gospodarkę lepiej niż prywatna przedsiębiorczość nie jest naiwnością. Jest głupotą. Bo sfalsyfikowano ten pogląd już wielokrotnie i można obserwować na żywo kolaps tej tezy. Zgadnij, gdzie najlepiej to widać?

    @ Ogif, 201
    Wiesz, ja się obawiam, że zanim dopadnie nas sztuczna inteligencja to zrobią to miejscowi bojówkarze dobrej zmiany. Prymitywne, chamowate, nazistowskie ryje. Z punktu widzenia estetyki nie do przyjęcia. Dlatego mnie to boli 🙂

    @ jacek, 203
    „sektor finansowy wydał na lobbing miliony i prowadził LATAMI walkę z politykami o poluzowanie ograniczeń”
    Bardzo możliwe. Ale to nie zmienia istoty rzeczy: historia ostatniego kryzysu to opowieść o absolutnie demoralizującym przerzuceniu ryzyka (gdy się zmaterializowało) na podatników. Czysty socjalizm, jeszcze raz to powtórzę: uspołeczniono straty. Liberalizm takiego rozwiązania NIE przewiduje.

  178. „Nie dopatrzyłem się w nich ani przeprosin, ani uczciwości.”
    „skoro zamiast odnosić się do meritum dyskusji, wolisz zajmować się sugerowaniem jakie pozycje lubię.”

    Ciebie mój Drogi chyba pogięło. Moje uzasadnienie podtrzymuję ale nauczkę mam, więcej wielokropków nie będę używał.Kropka.

  179. @_dorota #204

    „[…] to nie zmienia istoty rzeczy: historia ostatniego kryzysu to opowieść o absolutnie demoralizującym przerzuceniu ryzyka (gdy się zmaterializowało) na podatników. Czysty socjalizm, jeszcze raz to powtórzę: uspołeczniono straty. Liberalizm takiego rozwiązania NIE przewiduje.”

    .
    To dopiero himalaje hipokryzji: „Liberalizm takiego rozwiązania NIE przewiduje”.

    Rozbawiłaś mnie, serdeczne dzięki. Komunizm także nie przewiduje gułagów. Ani Stalina nie przewiduje. Nędzy i głodu także komunizm NIE PRZEWIDUJE.

    Wszyscy ZAŚLEPIENI są siebie warci. Obojętne czy z prawa, czy z lewa. Taka sama ślepota i negowanie faktów. Jak to, że wychowana na NEOLIBERALIZMIE kasta bogatych bankierów ratowała swoje PRYWATNE interesy, ponieważ MOGŁA to zrobić, a do tego bezkarnie. Na dokładkę, to, co nazywasz „przerzuceniem ryzyka” to w praktyce wprowadzenie debilnej polityki austerity pod pretekstem „uzdrawiania” finansów, co jest ewidentnym atakiem klas posiadających na ubogich i transferem od biednych do bogatych. Transferem jakże udanym, co widzimy po wynikach! Trzeba mieć naprawdę bardzo nierówno pod sufitem, by dopatrzeć się w tych mechanizmach „czystego socjalizmu”.

    Nazywanie tego „socjalizmem” to jakaś ponura kpina. Nie tylko z nas żyjących dzisiaj, ale z całej tradycji postępowych ruchów XX wieku. Wypraszam sobie takie odwracanie kota ogonem i zakłamywanie znaczenia słów.

    p.s.
    Mam gdzieś, co „przewiduje” albo nie, liberalizm. Tak samo mam gdzieś co przewiduje komunizm. Nie żyjemy w „prawdziwym” liberalizmie ani w komunizmie, nawet nie planujemy i nie chcemy.

    Świat przez ostatnich 30 lat doświadczał dobrodziejstw NEOliberalizmu. A on, w przeciwieństwie do abstrakcyjnych ideałów liberalizmu, jest jak najbardziej konkretny. Doskonale wiadomo co NEOLIBERALIZM chciał, co przewiduje i do czego dąży. Skutki także są już oczywiste. Nawet te betony z IMF już sobie z tego zdały sprawę i nie tylko oni. Pilnuj się, bo zostaniesz sama ze swoimi poglądami, jak austriacy ze swoją naiwną XIX-wieczną ekonomią, ignorowani i już tylko śmieszni.

  180. Fortuny buduja się z dnia na dzień, a tu nic o bitcoinie, dogcoinie czy lisku. Wiadomo, że to bańki, ale w waszej ocenie wartośc tych baniek przekroczy wartość światowej gospodarki, czy nie? Ciekaw jestem wazego zdania.

    [Miłośnikiem tego szaleństwa jest Warszawiak. Reszta na szczęście zachowuje pogardliwe milczenie; -) PK]

  181. zabawne że ostatnim ( przynajmniej na tym forum ) obrońcą neo-liberałki jest nasza żelazna niewiasta – chciało by się powiedzieć nasza Maggie
    😉

  182. „Miłośnikiem tego szaleństwa jest Warszawiak. Reszta na szczęście zachowuje pogardliwe milczenie; -) PK]”

    Durnie w klasie o ile pamiętam też milczeli, nawet wtedy gdy wywołani do tablicy stali na środku sali z opuszczonym ale pustym łbem – taka sobie nic nie znacząca analogia.

    [A kretyni wypowiadali się na durne tematy. Taka sobie nic nieznacząca analogia. PK]

    Warszawiak nie jest miłośnikiem kryptowalut tylko miłośnikiem spekulacji na platformach CFD ale zeby być miłośnikiem czegokolwiek to trzeba na tym kolwiek się znać i czuć. I ja to mam!

    Na miejscu tych co ze swoich inwestycji mają ew. średnią roczną stopę zwrotu w wys 5 – 10 czy 20% nie palił bym Głupa i nie unikałbym tematu CFD z bitcoinem czy inną kryptowalutą, która ma przykładowo w ostatnich miesiącach podobne lub wieksze zwrosty jak bitcoin, tylko obłożył się ksiażkami o CFD i czytał, zapewniam, że to są ciekawsze i b. interesujace książki niż kryminały, w tym japońskie kryminały też.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Klasyczne dla Warszawiak naganiactwo. Czasem mam wrażenie, że mu za to płacą…PK]

  183. -„One są jakieś inne”
    -Cytując Ludwika Dorna, że …..Kaczyński wpędza nas w ustrój oligarchiczno-klientelistyczny
    rozłożyłem nieprawidłowo akcenty na osobę, a nie na jego wypowiedź. Co wyczuły czujki poszukiwacza autorytetów Warszawiaka.
    -Zdumiewające jest jak mądrzeją ci, którzy uniezależnili się od Kaczyńskiego: Marcinkiewicz, Dorn, Giertych i ten łysy w okularach z muchą.
    -Bardzo ważna wypowiedz Rafała Matyi- bo wyznaczającą właściwą postawę wobec wydarzeń jest konstatacja:
    ” nic nie jest przesądzone”.
    – Kaczyński to przecież tylko sztukmistrz manipulacji, a nie strateg,
    który nie mając innych zabawek bawi się władzą i manipulujde ludźmi , przerabiając ich na marionetki, a zatem
    to jaka będzie Polska zależy nie od Kaczyńskiego ale od tego czy NIE- PiS-wcy przyzwolą na zniewolenie.
    -Najwyższym dokonaniem Kaczyńskiego jest Beata Szydło kobieta nieprzeciętnie uzdolniona i głupia.
    -A w ogóle one są jakieś inne, gdy kiedyś użyłem popularnego zwrotu „piczka zasadniczka” – to nie uważam, żeby odnosił się wyłącznie do kobiet.
    A „Adrian” też chyba jest kobietą.
    -„One są jakieś inne”.
    -Dorota zapiekła się na bez określenia terminu uważając, że ją zdradziłem, a ja uważam, że to ona powinna być mi wierna.
    Rafał Matyja zleca progresywne podejście , które nie pozwali na popadnięcie w fatalizm polityczny.

  184. @ Dorota # 204

    To już tylko kilkanaście lat zostało do czasów dominacji AI.
    Niedawno w necie był fake że niby Google opracowało system AI który samodzielnie opracował lepszy system AI. Na początku lat trzydziestych coś takiego naprawdę się wydarzy. Błyskawiczna ewolucja samodoskonalącej się AI stanie się faktem i w bardzo krótkim czasie powstaną twory o inteligencji ogólnej tysiące razy lepszej niż ludzka. Zapanowanie nad czymś takim jest równie realne jak władza gąsienicy nad człowiekiem.

    Zatem estetyka lat trzydziestych będzie zupełnie odmienna od wszystkiego co znamy.
    Natomiast co do estetyki lat dwudziestych to wolę polskie „chamowate, nazistowskie ryje” niż niemiecką Europę wg Schultza – patrz #91. Merkel i Macron nie mówią tego tak otwarcie, ale właśnie do czegoś takiego będą dążyć.
    Brexit dużo zmienił. UE przestała być bezpiecznym środowiskiem. Stała się dużym zagrożeniem dla polskiej niepodległości, dużo większym niż agresywny Putin. Jednak proponowałbym nie likwidować Polski przez te kilkanaście lat, a potem to już nie ludzie będą podejmowali decyzje, lecz jakiś narodzony w USA elektroniczny singleton.

    Tym bardziej nie likwidujmy Polski jeśli się mylę i nowe czasy nadejdą 10-20 lat później niż myślę. Głupota i słaby estetyzm pisiorstwa to mniej zła opcja niż stopniowa przeróbka Polski w województwo europejskie zarządzane z Berlina.

  185. @Ally

    Bańka na kryptowalutach jest jak Kot z Cheshire, zostanie po nim tylko szeroki uśmiech unoszący się w powietrzu. Goldbugi są niepocieszone, to szaleństwo miało się odbyć na złocie. 😉 Ja na razie obserwują jak złoto ani drgnie po zapowiedziach typu: wypalimy USA atomowym ogniem z ust KIM’a. Nie masz nadziei! ;-D
    Nie ma lepszej niszczarki dla pustej kasy wydrukowanej po kryzysie 2008 roku niż bańka na takim aktywie jak bitcoin. Zabawa się skończy jak ktoś wyciągnie wtyczkę.

    G.F.

  186. Sztuczna inteligencja, to krwisty stek nieporozumień.
    Byłem zdumiony po zobaczeniu filmiku, w którym Niemcy testują samochód bez kierowcy, który już bezpiecznie przejechał tysiące kilometrów ale gdy napotykał przeszkody ustawiane podczas robót drogowych to nie wiedział co ma robić. A więc kierował się algorytmami , a nie sztuczną inteligencją!
    Zdumiewające dlaczego oni nie zainstalowali samoznaczącego się programu. Mogli wszak jak w AlphaGo zastosować sztuczną inteligencje i puszczać mu filmiki z rożnymi sytuacjami drogowymi aby się nauczył prawidłowo reagować,
    ale widocznie Niemcy mieli większe zaufanie do algorytmów.
    Kłopot ze sztuczną inteligencją jest taki , że sytuacja jaka miała miejsce gdy uczono AlphaGo gry w w GO jest trudna lub niemożliwa do powtórzenia w innych niż gry planszowe zastosowaniach.
    AlphaGo był początkowo szkolony, na bazie danych około 30 milionów ruchów[!!]rozegranych partii (autor artykułu podanego prze Dorotę pominął tę informacje – nie rozumiejąc widocznie o czym pisze)
    Zatem kluczem do rozwoju i zastosowania sztucznej inteligencji ukierunkowanych na powód zastosowania AI w innych dziedzinach niż np gry planszowe jest brak odpowiednio wielkich ukierunkowanych baz danych potrzebnych do nauczenia AI czegokolwiek (bo nieukierunkowane są już olbrzymie ale na potrzeby AI -bezużyteczne).
    AlphaGo okazał się inteligentniejszy od człowieka w grze GO,
    ale poza grą jest głupi jak but.
    -To co mówi Hawking , że AI może się wymknąć spod kontroli sama z siebie,
    to z całym szacunkiem dla nestora nauki na wózku, jest hucpą.
    Bez obaw! Poza tym z powodów jak wyżej rozwój sztucznej inteligencji wcale nie wydaje się aby był aż tak gwałtowny.
    Stworzenie odpowiednio wielkich ukierunkowanych baz danych
    nie jest ani łatwe , ani tanie.
    Natomiast stworzenie sztucznego człowiek jest możliwe.
    Tylko po co ? ktoś miałby się porywać na takie przedsięwzięcie.
    Nawet mogę powiedzieć jak trzeba by się do tego zabrać. Wpompowując do sztucznej sieci neuronowej sztucznego człowieka dotychczasowa wiedzę ludzkości, no powiedzmy odpowiednio wielką i UKIERUNKOWAĆ go na BIOLOGICZNY CEL ISTNIENIA. Tylko zaprogramowany na taki cel sztuczny człowiek może osiągnąć inteligencje równie wszechstronną jak u przeciętnego Kowalskiego stworzonego przez ewolucję, której zajęło to kilkaset milionów lat.
    To nie znaczy, że możemy jako ludzkość spać spokojnie zawsze bowiem może zdarzyć się jakiś szaleniec, który stworzy sztucznego człowieka. Wtedy rzeczywiście ludzie staliby się podludźmi,
    to niebezpieczeństwo wyczuwa taki pragmatyk jak Musk. Na szczęście bariera jest bardzo wysoka.
    ps 1. „Superinteligencja” Nicka Bostroma to cegła , szkoda na nią czasu… chętnie bym się pozbył z biblioteki.
    ps2. Na dyskusję z ogifem o AI się nie piszę bo nie można rozmawiać z osobnikiem niedyskutowanym,
    któremu ostatnio odbiło także antyeuropejskością, podczas gdy Europa to dla nas najlepsza szansa jaka nam się przydarzyła, a my zachowujemy się jak przysłowiowa churchillowska gęś.

  187. Wstyd pisać ale dopiero dzisiaj obejrzalem polski film „Układ zamknięty”, który na blogu juz był omawiany a moze tylko wspominany.

    Czy ktokolwiek z tego układu siedzi a jak nie, to może twórcy tego filmu siedzą, poniewaz wskazywali lub sugerowali winę niewinnych ludzi?

    Jeżeli nie siedzi nikt, to dla mnie wniosek z tego filmu jest taki:

    jeżeli nawet jesteś niewinny a moze szczegolnie wtedy jak jestes niewinny, to podpisuj wszystko co masz podsuniete do podpisania, lepsze podpisanie niż wydymanie.

    W.

    [Brak dystansu do dzieła sztuki to groźna choroba ;-). Nie raz i nie dwa brał Pan film/książkę za opis rzeczywistości. PK]

  188. W 2 minucie 44 sekundzie filmu ukazana jest informacja:

    „Film na motywach autentycznych wydarzań.”

    to jezeli Pan, Panie Szanowny widział ten film tylko jako dzieło artystyczne, to moze teraz mógłby odzielic fikcję od realu?

    A z tym pytaniem czy ktos siedzi, to bylo pytanie retoryczne, poniewaz jak informują pod koniec filmu to nikt z układu nie siedział, nawet awansowali, no ale tak to było wtedy za PO, po ukazaniu się filmu do 2015 też żadnych zmian a i po 2015 też raczej nic, bo gdyby byly, to by w internecie coś było a jest cisza a jeżeli nic, to co to dla Szanownego Pana o duszy artystycznej znaczy i do jakich wniosków Pan, Panie Piotrze po obejrzeniu tego filmu doszedl?

    Warszawiak.

    [Naprawdę traktuje Pan sztukę jak rzeczywistość. To, że twórcy filmu zwiększyli oglądalność tymi „motywami” i tym końcowym informacjom nie znaczy dokładnie nic. Dla mnie było to normalny film kryminalny z elementami prawdziwego życia, które to elementy mogą zdarzać się w każdym kraju i pod każdymi rządami. Radzę się tak nie podniecać – podobnie było z „Watahą” też brał Pan kreację obrazu za rzeczywistość. 😉 PK]

  189. Panie Piotrze, Drogi!

    Mówisz Pan, że to sztuka, oj wątpię, bardzo wątpię.
    Proszę spojrzeć w tym artykule na listę sponsorów a jeden z tych ponsorów siedzi sobie przy stoliku na samym początku filmu.
    Nie Panie Piotrze, ten film nie jest sztuką, ten film:

    „To pierwsza w historii polskiego filmu sprawa, która tocząc się w sali sądowej, zaczyna się też toczyć w sali kinowej. I oskarżeni (lub byli oskarżeni) stają się prokuratorami. Choć biorąc pod uwagę przeszłość kilku sponsorów i producenta, ich przejścia z prokuraturą: może bohaterom i sponsorom zależy na tym samym? Na daniu prztyczka w nos prokuratorom?”

    „http://www.newsweek.pl/polska/uklad-zamkniety-oskarzonych-i-sponsorow,103652,1,1

    Ten film ma drugie dno, dosłownie i w przenośni i ze sztuką nie ma nic wspólnego.
    Z mojej strony – Kropka.

    Warszawiak.

    [No przecież mówię, że bierze Pan to co na ekranie czy w książce za prawdę ;-)))))) Radzę się tej tendencji szybko pozbyć. PK]

  190. @ Kot # 213

    Nieporozumieniem to są twoje skostniałe poglądy.
    Czy naprawdę nie rozumiesz że jesteśmy już bardzo blisko samochodów autonomicznych?
    Czy nie jarzysz że big data, moc obliczeniowa, algorytmy uczenia maszynowego rozwijają się szybko i wkrótce pomogą wejść AI na dużo wyższe poziomy?
    Nie potrafisz zrozumieć że naprawdę dynamiczny rozwój nastąpi wtedy gdy AI zacznie ulepszać samą siebie?
    Obecne „wysokie bariery” z czasem staną się niskimi płotkami. Lekceważenie sztandarowej książki szefa Katedry Przyszłości Ludzkości na jednym z najlepszych światowych uniwersytetów jest głupie.

    Niewątpliwie powstaną byty o dużej inteligencji ogólnej, wielokrotnie wyższej niż ludzka. Jeszcze sporo brakuje ponieważ nasze mózgi to kilkanaście petaflopsów, a superkomputer o mocy jednego petaflopsa dopiero powstaje. Ale weź zachowaj ten swój głupi wpis i przeczytaj go za 10 lat.

    Nie jestem antyeuropejski. Moim zdaniem Merkel i Macron są antyeuropejscy, niszczą ideę Europy ojczyzn próbując podporządkować sobie mniejsze państwa.

  191. Panie Piotrze!

    Pan tego artykułu nie czytał, dlatego wklejam tytuł, który wszystko mówi:

    „Układ zamknięty oskarżonych i sponsorów”

    ” Dla mnie było to normalny film kryminalny z elementami prawdziwego życia, które to elementy mogą zdarzać się w każdym kraju i pod każdymi rządami.PK”

    Piszac tak, dowodzi Szanowny Pan, że Pan filmu nie zrozumiał lub zrozumiał tak jak układ zamknięty sponsorów i producentów założyl i zaplanował, ze zrozumie lud. Moja propozycja, odstawić kryminały a w tym czasie dużo spacerów życzę. 😉

    Szczegolnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [A ja Panu życzę więcej krytycznego używania rozumu, bo mam wrażenie graniczące z pewnością, że używa go Pan w sposób bardzo… „ludowy” 😉 PK]

  192. @ _dorota,
    „W pewnym sensie: tak. Dostaliśmy swoistą hybrydę gospodarki kapitalistycznej (kiedy banki zarabiały, to szło na ich konto i generowało monstrualne pensje managerów) i czystego socjalizmu. Ponieważ kiedy wszystko rąbnęło, to straty przeniesiono na ogół podatników, „uspołeczniono”.”

    Łączysz i mieszasz przyczyny i skutki kryzysu. Nie widze przyczyn kryzysu w jakichkolwiek socjalistycznych elementach – ich nie było wcale. Plan ratunkowy tez socjalistyczny nie był – sprywatyzowano podatki na rzecz bankierów i jeszcze wypłacano bonusy.

    Wciskanie kredytu, tym których na niego nie stać, to była zwykła chciwość, zwiekszajaca apetyt na ryzyko a nie socjalizm 🙂
    Kto wywierał presje na zniesienie ustawy Glass-Steagala? Sponsorami deregulacji byli socjaliści?

    Nie da się obronic Twojej tezy.
    M

  193. Dorota pisała:

    „Podłożem ostatniego kryzysu była (przypomnę, bo dyskutowaliśmy to setki razy) polityczna decyzja o „zniesieniu dyskryminacji w dostępie do kredytu” przez upowszechnienie go na grupy, które do kredytu ekonomicznie się nie kwalifikowały.”

    A dlaczego taka decyzja została podjęta? czy to, że powstały grupy , „które do kredytu ekonomicznie się nie kwalifikowały” nie bylo zasługa neoliberalizmu?
    Moja Droga, przeczytaj ksiązki Zygmunta Baumana, ponieważ z Twoich wpisow wynika, że niczym się nie różnisz od tych kiboli odwiedzajacych wyklady czy spotkania z ZB.

  194. @ Magnavox # 219

    Była chciwość banków dających subprime kredyty i była chciwość ludzi biorących te kredyty. Była też chciwość polityków dążących do zdobycia głosów wyborców obdarowanych domami.
    Państwową ingerencję w zasady ustalania zdolności kredytowej można, ale nie trzeba, nazwać ingerencją socjalistyczną. Cała gospodarka była, jest i będzie hybrydą liberalno-socjalną. Ani to liberalizm ani socjalizm. Nieustająca próba pogodzenia efektywności z humanizmem.

  195. @ ogif,
    „Państwową ingerencję w zasady ustalania zdolności kredytowej można, ale nie trzeba, nazwać ingerencją socjalistyczną.”

    Nie można, nie, bo deregulacja nic wspólnego z socjalizmem nie ma! Jesli państwo jest liberalne to jego „interwencja” tez jest liberalna.

    Kto niby ingerował w zasady ustalania zdolności kredytowej i czy niewypłacalność kredytobiorców była główna przyczyną załamania całego systemu?

    Dla przypomnienia:

    „Ustawa o modernizacji usług finansowych z 1999.
    To co stało się w październiku 1999 roku ma kluczowe znaczenie. W wyniku długich negocjacji za zamkniętymi drzwiami w salach konferencyjnych Wall Street, w których Larry Summers grał kluczową rolę, ograniczenia którym podlegały dotąd potężne konglomeraty banków zostały zniesione. Larry Summers pracował blisko Senatora Phila Gramma (1985-2002) przewodniczącego Senackiej komisji Bankowej, który był architektem ustawy o modernizacji usług finansowych, aktu Gramm -Leach-Bliley, podpisanego 12 listopada 1999 roku. (cały teks kliknij US Congress: Pub.L. 106 -102). Teksański senator, Phil Gramm był również blisko związany z Enronem. W Grudniu 2000 roku pod koniec kadencji Clintona, Gramm wprowadził ustawę Gramm-Lugar mówiącą o modernizacji kontraktów na towary, która utorowała drogę do spekulacyjnego szturmowania głównych surowców takich jak ropa, metale, produkty żywnościowe itp
    „Ustawa którą stworzył miała zapewnić, że Commodity Futures Trading Commission (CFTC) nie będzie w stanie regulować nowych finansowych produktów o nazwie Swap – tym samym „zabezpieczy finansowe instytucje przed regulacjami” i sprawi, że “nasze usługi finansowe będą przodować w nowym stuleciu.” (zobacz David Corn, Foreclosure Phil, Mother Jones, July 2008).

    Phil Gramm był pierwszym wyborem McCaina na Sekretarza Skarbu.

    Zgodnie z nowymi zasadami FSMA ratyfikowanymi przez senat w październiku 1999 roku i zatwierdzonymi przez Clintona – banki komercyjne, domy maklerskie, fundusze inwestycyjne, inwestorzy instytucjonalni, fundusze emerytalne i firmy ubezpieczeniowe mogły swobodnie inwestować w siebie nawzajem i w każdą inną firmę tak jak i integrować swoje operacje finansowe. „Globalny Finansowy supermarket” został stworzony dając podstawę pod koncentrację władzy finansowej. Jedną z kluczowych postaci stojącą za tym projektem był Sekretarz Skarbu Larry Summers działający w porozumieniu z Davidem Rockefellerem. Summers określił FSMA jako „prawną podstawę systemu finansowego w dwudziestym pierwszym wieku” Ten legislacyjny akt jest jedną z głównych przyczyn krachu 2008 roku.”

  196. @ Ogif, 211
    „Głupota i słaby estetyzm pisiorstwa to mniej zła opcja (…)”

    Problem w tym, że dyskutując o rządach PiS dyskutujemy o czymś w dużym stopniu niewiadomym.
    1. Nie mamy pojęcia, jak wiele zrobi Kaczyński z oprzyrządowaniem dyktatorskim, które właśnie (na dniach) zyskuje. Rzeczywistość AD 2018 może nas zdumieć.

    2. Przede wszystkim: jak dotąd rządy PiS przebiegają w idealnym dosłownie globalnym otoczeniu makroekonomicznym. A wszystko wskazuje na to, że władza PiS jest całkowicie niezdolna do radzenia sobie z jakimikolwiek problemami.

    Najlepszym (choć mało znanym) przykładem jest ASF (choroba afrykańskiego pomoru świń). W końcu 2015 było dosłownie kilka ognisk tej choroby w Polsce wschodniej. Teraz jest sto kilkadziesiąt, a choroba przekroczyła linię Wisły. To idealnie obrazuje, że PiS nie jest w stanie rozwiązać żadnego pojawiającego się problemu. Impotencja całkowita.
    Kiedy przyjdzie globalny kryzys dowiemy się od władzy tylko tyle, że to wina rządów PO.

    „(…) niż stopniowa przeróbka Polski w województwo europejskie zarządzane z Berlina.”
    Tego też nie wiemy, jak w szczegółach będzie przebiegać integracja europejska. Między Berlinem a Paryżem jest duża różnica poglądu na to.

    Tak więc porównujesz niewiadome z niewiadomym i wychodzi Ci, że PiS jednak lepszy 🙂

    @ Magnavox, 219
    „Plan ratunkowy tez socjalistyczny nie był – sprywatyzowano podatki na rzecz bankierów i jeszcze wypłacano bonusy.”

    Nie „sprywatyzowano” podatków, bo pobrane należały już do państwa, które swobodnie i bez kontroli zadysponowało je do wybranej branży. Czysty socjalizm: wszyscy musieli się złożyć na ratowanie banków i ubezpieczycieli. W ustroju liberalnym te firmy po prostu musiałyby ogłosić bankructwo.

    „Wciskanie kredytu, tym których na niego nie stać, to była zwykła chciwość”
    Nikogo do brania kredytu nie zmuszano siłą. A banki były tak bardzo zdeterminowane do agresywnego zachęcania klientów, bo liczyły właśnie na to, że ryzyka nie poniosą.

    Kluczowy w tej historii jest rozkład ryzyka (przewidywany rozkład też). Kiedy straty stają się własnością społeczną, to jest to po prostu gospodarka socjalistyczna. Co gorsza: uprzednie zyski pozostały prywatne. Doszło więc do powstania hybrydy kapitalizmu z socjalizmem w wydaniu najgorszym dla podatnika.
    Ale liberalizm to nie jest w żadnym razie.

  197. _dorota,

    „Nie „sprywatyzowano” podatków, bo pobrane należały już do państwa, które swobodnie i bez kontroli zadysponowało je do wybranej branży. Czysty socjalizm: wszyscy musieli się złożyć na ratowanie banków i ubezpieczycieli. W ustroju liberalnym te firmy po prostu musiałyby ogłosić bankructwo.”

    Skoro należały do Państwa to można było je „sprywatyzować” – przekazać bankierom.

    W socjalizmie zadysponowanie wsparcia do wybranej branży mogłoby mieć miejsce, ale nie do podmiotów prywatnych.
    Od kiedy to elementem socjalizmu jest rządowe finansowanie przedsiębiorstw prywatnych???
    Podmiot prywatny zbankrutowałby i zostałby przejęty przez Państwo – przy założeniu, ze upaństwowienie byłoby społecznie lepszym rozwiązaniem niż zwykłe bankructwo i zakończenie działalności.

    Przyczyną kryzysu była deregulacja (pisałem wyżej do ogifa) charakterystyczna dla neoliberalizmu (socjalizm postuluje poddanie gospodarki kontroli społecznej) i to jest najważniejsze, a wycinanie z całego obrazu jednego fragmentu, odnoszącego się do rządowego finansowania prywatnych instytucji i nazywanie tego socjalizmem, który opiera się przecież na własności wspólnej, jest pomieszaniem pojęć i nie ma sensu za grosz. Analogia, która próbujesz na siłę obronić jest kulawa.

    Jaki jest cel? Udownić, ze socjalizm był umoczony w kryzys? Wieksza ilość pierwastka socjalnego, społecznego (przed kryzysem), pozwoliłaby uniknąć kryzysu.

    Gdyby banki wcale nie zostały uratowane (zaznaczam, ze ratunek powinien inaczej wyglądać i powinien zawirac głebokie reformy regulacji) to zamiast kryzysu byłoby tsunami – neoliberalne tsunami w pełnej krasie, armagedon.

    M

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński