Dzień bez samochodu

Pogoda dziś była piękna, 32 stopnie w cieniu, więc postanowiłem spędzić dzień bez samochodu. Do redakcji wybrałem się tramwajem, chcąc sprawdzić w praktyce wrocławską bezgotówkową komunikację miejską. Automaty sprzedające bilety na przystankach mają we Wrocławiu nieco okrojoną funkcjonalność. Nie przyjmują kart zbliżeniowych, a tylko gotówkę i zwykłe karty płatnicze.

Zbliżeniowo można za to zapłacić w automatach biletowych instalowanych we wszystkich tramwajach i autobusach. Wrocław był pod tym względem polskim liderem, a uruchomiony w 2010 roku projekt zrealizowały wspólnie Mennica Polska i First Data.

Kupiłem zatem bilet (papierowy) i za jedyne 3 złote rozkoszowałem się podróżą w ciepłym, bardzo ciepłym tramwaju. Tuż przed redakcją przypomniałem sobie o tym, że identyfikator zostawiłem w domu, ale wszystko ma swoje dobre strony – dzień spędziłem jako ważny gość.

W drodze powrotnej wypróbowałem drugą opcję płatności – aplikację SkyCash. M-płatności są mocno promowane. Na każdym przystanku i w każdym tramwaju można znaleźć instrukcję instalacji aplikacji, kod QR i informacje o tym, jak doładować konto i kupować mobilne bilety. W dodatku pierwszy bilet jest za darmo, więc każdy kto ma w miarę współczesny telefon może wypróbować tę innowację.

W razie kontroli biletów w aplikacji należy wybrać odpowiednią opcję i na ekranie pojawi się kod QR. W zeszłym roku miałem okazję sprawdzić, jak wygląda kontrola biletów w mobilnej wersji. Spodziewałem się, że kontrolerzy mają czytniki kodów QR, ale zostałem tylko poproszony o przewinięcie ekranu w dół tak, aby można było odczytać szczegóły transakcji. Czy nadal kontrola opiera się na tak niskiej technologii? Niestety nie wiem – nie miałem ostatnio szczęścia do kontrolerów.

Tramwaj tym razem był klimatyzowany, ale niestety czekała mnie przesiadka. Postanowiłem ostatni odcinek drogi przebyć na rowerze miejskim. Warszawiacy od dzisiaj podobno mogą cieszyć się tym wynalazkiem, a we Wrocławiu działa już od pewnego czasu.

Przyznaję jednak, że nie do końca rozumiem na czym polega płatność za wypożyczenie roweru. Płacić można na kilka sposobów:

  • przelewając środki na wskazany rachunek (prepaid),
  • rejestrując kartę płatniczą, która będzie obciążana „na bieżąco”
  • oraz ustanawiając polecenie zapłaty z rachunku bankowego.

Mi udało się skorzystać wyłącznie z pierwszej opcji. System odrzuca karty płatnicze, które próbowałem tam wpisać („brak trasy płatności” ?). Podobno można też korzystać z karty zbliżeniowej jako identyfikatora (zamiast wpisywać przy wypożyczaniu/oddawaniu roweru numer telefonu), ale także nie udało mi się dojść do tego, jak to ma działać. Będę jeszcze próbował, bo rower to najlepsza opcja na poruszanie się po mieście w lecie… Zawsze można sobie zrobić nieplanowany przystanek w parku.

Michał Kisiel
Michał Kisiel