Dziwne praktyki biur turystycznych

To będzie bardzo nietypowy wpis do bloga, bo nie będzie miał nic wspólnego z rynkami finansowymi, chociaż będzie dotyczył część gospodarki i stosunku tej części do klientów. Z powodu tego wpisu nie napiszę we wtorek wprowadzenia do tygodnia na rynkach, ale zachęcam do przeczytania mojego komentarza tygodniowego na iWealth.pl (https://iwealth.pl/kontynuacja-korekty-czy-poczatek-konsolidacji/ ).

Teraz ad rem. Usiłowałem tematem zainteresować media, ale (mimo moich dość licznych kontaktów) zainteresowania nie było. Czyżby dlatego, że media nie chcą zrazić potencjalnych reklamodawców? Stwierdziłem więc, że po to, żebym miał czyste sumienie, opiszę problem na blogu i zareklamuję na Twitterze i LinkedIn. Dla ułatwienia napiszę to w punktach.

  1. Pomyślałem, że warto by było przerwać jesienno-zimowy spleen wylotem na przykład do Omanu (dość krótki lot, lato zimą zapewnione, doskonałe warunki, cena o około 30% niższa niż w podobnych warunkach w ZEA).
  2. Spojrzałem na strony Itaki, z której usług często korzystam, i stwierdziłem że począwszy od listopada mogę przebierać w ofertach.
  3. Ja jednak jestem z tych bardzo ostrożnych, więc napisałem do salonu Itaki w Galerii Mokotów, która najczęściej zajmuje się moimi sprawami, z pytaniem, czy rzeczywiście mogę kupić taki pobyt. Dostałem odpowiedź, że tak.
  4. Jestem nie tylko z tych ostrożnych, ale i z bardzo ostrożnych ;-), więc napisałem do znajomej, która mieszka w Omanie od kilkunastu lat.
  5. Odpisała obszernym mejlem, w którym między innymi być taki passus: „W Omanie sytuacja przedstawia się następująco. Lotnisko cały czas od marca nie obsługuje lotów rejsowych, tylko czarterowane loty ewakuacyjne. Nie można tutaj wrócić ponieważ tylko rezydenci mają prawo przylotu do Omanu, ale muszą mieć specjalne pozwolenie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.”.
  6. Dowiedziałem się też, że prowincja Dhofar, w której leży Salalah, gdzie lata Itaka jest nadal całkowicie zamknięta.
  7. Teraz już sprawdzam sytuację na stronach omańskich (Oman Observer) – Najwyższy Komitet (SC) postanowił, że od 1.10 lotniska będą otwarte, ale Dhofar nadal jest zamknięty.
  8. Wkurzyłem się nieco, więc napisałem do salonu mail z prośbą o przekazanie Centrali Itaki, w którym to mailu był taki akapit: „Jeśli to jest prawda, a nie widzę powodu dla którego mieszkanka Omanu miałaby mnie oszukiwać, to Itaka może być posądzona o działanie na granicy oszustwa (to delikatne określenie). Jak bowiem można na Waszej stronie przedstawiać oferty, kiedy Oman jest nadal zamknięty i nie wiadomo , kiedy będzie otwarty? Przecież ja nie musiałem z Panią korespondować – mogłem kupić imprezę on-line. Na stronie Itaki nie ma ani słowa ostrzeżenia, że ktoś wpłacając nie ma żadnej gwarancji dojścia imprezy do skutku, że Oman jest nadal zamknięty, a zwracać pieniądze będziecie po 180 dniach.”.
  9. Ostrzegłem też, że jeśli nie dostanę odpowiedzi i wytłumaczenia to udam się do mediów.
  10. Jaka była odpowiedź? Żadna, chociaż… parę dni później dostałem SMS-a, w którym pisano, żeby nie wpłacać pieniędzy na konto salonu w Galerii Mokotów tylko bezpośrednio do centrali. Zdziwiło mnie to, więc napisałem do salonu z pytaniem o to, czy ten sms rzeczywiście jest z Itaki. Dostałem zwrotkę z info, że od 1. września salon jest zamknięty (sic!). Tyle tylko, że ja dokładnie pierwszego września prowadziłem ożywioną korespondencję z salonem, a 3. września wysłałem mail, o którym mowa w pkt. 8. Żadnej zwrotnej info 3.09 o zamknięciu salonu nie było. Mam podejrzenia, co do powodów tak dziwacznej sytuacji, ale z ostrożności procesowej ich tutaj nie przytoczę.
  11. To nie koniec, bo ja jestem nie tylko ostrożny, ale i uparty ;-). Udałem się na strony Rainbow Tours (RT). Tam na stronach dostępnych z komputera oferty na Oman nie było, ale w wersji mobilnej jak najbardziej była.
  12. Założyłem jednak, że RT nie oferuje Omanu, więc spojrzałem na Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) – ofert jak najbardziej były. Też mogłem sobie kupić on-line.
  13. Ale oczywiście znowu zapytałem w salonie. Potwierdzono, że mogę kupić taką imprezę, a ja sprawdziłem, że do Dubaju się lata. Spytałem o cenę i o to, jakie warunki trzeba spełnić na miejscu i przed wylotem.
  14. Dostałem dość śmieszną odpowiedź, w której stało m.in.: „W załączniku oferta wyjazdu, a poniżej aktualne informacje dot. wjazdu do ZEA. Przy takich wytycznych nasze biuro prawie na pewno nie zdecyduje się na organizacje wyjazdów do Emiratów.”. Inaczej mówiąc – może pan kupić, ale pewnie wylotu nie będzie.
  15. Potem RT jeszcze poinformował, że mogę kupić też Oman, ale bez gwarancji wylotu.

Ok, to tyle w skrócie. Poniżej to, co według mnie jest nie w porządku, jeśli chodzi o politykę biur i na co potencjalny klient musi zwrócić uwagę. Rozumiem sytuację biur – jest skrajnie trudna, ale 

  1. Kredytowanie się pieniędzmi klientów uważam za niedopuszczalne. Tak bowiem jak napisałem w mailu do Itaki: mogłem kupić imprezę on-line bez rozmowy i dociekliwości z obsługą salonu.
  2. Na stronach Itaki i RT nie ma ani słowa ostrzeżenia. A przecież wystarczyłoby napisać, że w obecnych warunkach wylot nie jest możliwy, ale istnieje prawdopodobieństwo, że będzie, a jeśli nie będzie to biuro w ciągu 7 dni zwróci pieniądze.
  3. Po wpłacie biuro już nic nie ryzykuje. Jeśli impreza dojdzie do skutku to doskonale, a jeśli nie to kiedyś zwrócą pieniądze (do 180 dni). Całe ryzyko jest po stronie klientów.
  4. Zapytałem nawet w RT, czy nie można dopisać w umowie, że zwrócą pieniądze na przykład w ciągu 30 dni. Odpowiedź brzmiała: „…takiego zapisu nie ma w umowie.”.
  5. Można też rozważyć, w tym bardzo trudnym dla wszystkich okresie, zapisy bez wpłacania zaliczki z koniecznością zapłaty wtedy, kiedy wylot będzie już gwarantowany.

Uważam takie działanie biur za niedopuszczalne, a omijanie tematu przez media i UOKiK za kuriozalne. Ja swoje zrobiłem – ostrzegłem. Moja siostra twierdzi, że jesli biura nie zmienią swojej polityki to pozostaje czekać do ostatniej chwili z zaangażowaniem nawet niewielkich pieniędzy.

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. -Pan wybaczy,że pominę wzorową stronę merytoryczną i walor obywatelski tego co Pan napisal.
    Czytałem ten tekst, jak znakomicie napisany felieton. Jest Pan jak Modrzejewska, którą można było słuchać z zapartym tchem, gdy czytała ksiażke telefoniczną, a Pan z dowolnego tematu robi porywający felieton. Durni są ci redaktorzy, którzy nie ustawiają sie do Pana w kolejce.
    ps Zazdroszczę uporu!

    [Dzięki za miłe słowa, choć zdecydowanie na nie nie zasługuję. PK]

  2. A moja historia wygląda tak:
    W czerwcu wykupiłem wczasy w Grecji z wylotem z lokalnego lotniska. W lipcu biuro podróży przestało oferować wylot z mojego lotniska. Można było wykupić wylot z Warszawy. W sierpniu poinformowali mnie, że albo lecę z Warszawy, albo oddadzą mi zaliczkę za 180+14 dni.

    Co się zmieniło w Polsce lub Grecji od czerwca? Nic. Powołują się na ustawę antycovidową, a była to zwykła kalkulacja biznesowa. Zrezygnowałem dla zasady.

    [No właśnie. Oszukują ludzi i o to w moim wpisie chodziło. PK]

  3. Mam wrażenie, że Szanowny Pan zmienił końcówkę swojego wpisu i o zmianie forumowiczów nie poinformował…

    Krótko.

    Biura turystyczne postępują zgodnie z prawem, w tym zgodnie z ostatnią specustawą dot. branży turystycznej. Kropka.

    „Najważniejszy dla touroperatorów jest artykuł artykuł 15k, który mówi, że odstąpienie od umowy o imprezę turystyczną, jeśli pozostaje „w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu przez organizatora turystyki”. Oznacza to, że touroperator ma prawo zwrócić pieniądze wpłacone przez klienta na wycieczkę dopiero po 194 dniach (180 + 14 dni, które są już w ustawie o imprezach turystycznych). Oczywiście, jeśli będzie ją musiał odwołać lub jeśli klient sam z niej zrezygnuje.

    Przepis ten podyktowany jest obawą o płynność finansową małych i dużych biur podróży. Pieniądze, które od kilku miesięcy wpłacali im klienci na poczet wyjazdów wiosennych, letnich i późniejszych przeznaczyli oni na zaliczki w hotelach i firmach lotniczych. Dzisiaj nie mają tak dużych sum, żeby wszystkim je zwrócić w krótkim czasie. Również hotele i przewoźnicy tłumaczą, że nie mogą oddać pieniędzy. Godzą się, a i to nie zawsze, na przeniesienie tych wpłat na usługi w innym terminie.”

    Dzięki tej ustawie turysta w dalszy ciągu może liczyć na to, że biura turystyczne nie padną, tym bardziej, że biura na tym nie zarabiają a turysta nic nie traci…. że co? że traci procenty…? 🙂 🙂 no traci a ile tego niby jest…. proszę sobie nie żartować….

    A tak na marginesie, to trzeba mieć jak to chyba Dorota mawiała, potężne parcie na basenik, żeby podejmować tak wielkie ryzyko i wybierać w czasach pandemii zamiast sosny palmę….. ciekawe kto będzie ponosił koszty leczenia i ew. transportu gdy dany turysta pod tą palmą coś złapie?

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    [Czy naprawdę musi się Pan ciągle do mnie przypieprzać (tak, świadomie to słowo, bo na inne Pan nie zasługuje)? Po pierwsze niczego nie zmieniłem w swoim wpisie od chwili jego opublikowania. To, że Pan czytać nie potrafi czasem jest aż nazbyt widoczne. Po drugie ja oczywiście wiem, jakie jest prawo. Jak myślę tylko Pan nie zrozumiał, że biura wykorzystują to prawo po to, żeby w sposób, wg mnie niedopuszczalny, sprzedawać imprezy, które najpewniej nie zostaną zrealizowane i nie uprzedzajac o tym klientów. Ale czy ja mogłem od Pana oczekiwać czegoś innego?
    I na koniec – to, że Pan jest podszyty tchórzem jest już oczywiste, ale nie każdy jest. To znowu po pierwsze. Po drugie państwa docelowe stawiają za warunek lądowania u nich ubezpieczenie od leczenia COVID19. Po trzecie Emirates (którymi normalnie RT lata do Dubaju) w cenie biletu zawierają ubezpieczenie od leczenia i koszt kwarantanny. Tak to jest drogi Panie, kiedy ignorant zabiera się za krytykę…
    PK]

  4. „[No właśnie. Oszukują ludzi i o to w moim wpisie chodziło. PK]”

    Chodziło mi o to zdanie i byłem przekonany, że te słowo „oszukują” było zawarte w felietonie też. Nie było. Przepraszam.

    Krótko.
    Jak pisałem: moim zdaniem nikt nikogo nie oszukuje!

    Warszawiak.

  5. @PK
    Właśnie wróciłem z Grecji, miesiąc przed wylotem okazało się, że już opłacony lot czarterowy został anulowany. Biuro zaproponowało inny lot z tego samego lotniska, w znacznie korzystniejszych godzinach i za 2/3 ceny poprzedniego lotu (greckimi liniami Aegian). Nie dość, że taniej, to jeszcze lepiej. Czekam na zwrot nadpłaty. Nie będę podawał nazwy biura, ale można też tak.

    [I o to chodzi, żeby klienta traktować tak jak na to zasługuje, a nie polować na wpłaty. PK]

  6. @Warszawiak
    „ciekawe kto będzie ponosił koszty leczenia i ew. transportu gdy dany turysta pod tą palmą coś złapie?”

    Lepiej sam coś sprawdź, zanim zaczniesz marudzić.

    Po pierwsze jak się wyjeżdża, to wykupuje się odrębne ubezpieczenie i wcale nie jest to drogie. Po drugie latanie to chyba obecnie najbezpieczniejszy sposób podróży. Na lotnisko mają wstęp tylko podróżni, wszyscy chodzą w maskach, nie tak jak na ulicy. Jest raczej pustawo, bez problemu można zapewnić dystans. W samolotach zamontowano filtry w klimatyzacji, a personel skwapliwie pilnuje przestrzegania zasad. Przed wylotem musisz się zarejestrować i podać gdzie będziesz (adres i telefon). Wchodząc na lotnisko mierzą ci temperaturę. Podobnie przy powrocie, wypełniasz także kwestionariusz dla naszych służb. W przypadku Grecji losowa część przylatujących jest już na lotnisku badana na COVID-a. Za ewentualną kwarantannę płaci rząd grecki. Na miejscu dostałem termometr i pulsometr na palec, miałem obowiązek codziennie mierzyć sobie i osobom z którymi tam byłem temperaturę, nasycenie krwi tlenem i puls, oraz wpisywać to do specjalnego formularza, za brak wypełnionego formularza rzekomo groziła kara 2000 Euro.

  7. Drogi Jacku.

    „Lepiej sam coś sprawdź, zanim zaczniesz marudzić.”

    Pozwolisz, że odbiję piłeczkę:

    „Pan jest podszyty tchórzem jest już oczywiste…PK”

    Zakładam, że Ty jak Gospodarz sugerujesz, że Wasze postępowanie można nazwać… bohaterstwem 🙂 🙂

    [Nikt nie pisał o bohaterstwie tylko o Pana tchórzostwie i ignorancji. I nadal to podtrzymuję. Skoro jednak poniżej pisze Pan, że wykazuję się „głupotą a może nawet idiotyzmem…” chcac podczas pandemii latać to pozostaje mi albo Pan wyrzucić (z przyjemnością zresztą) albo odpowiedzieć w Pana stylu, czyli „na odlew”. Zrobię to ostatnie, ale czekam tylko na kolejny Pana występ, żeby Pana wywalić.

    Otóż to Pan wykazuje się „głupotą a może nawet idiotyzmem”, bo po pierwsze jest wiele raportów pokazujących, że z wielu powodów latanie samolotem jest w obecnej sytuacji bezpieczne. Nawet, jeśli jest się tchórzem, ale nie idiotą to lecąc w ciepłe kraje trzeba mieć ważny test antycovid, więc nikt do czarteru chory nie wejdzie. Jest jeszcze wiele innych czynników, ale po co mam Pana uczyć? Po drugie zaś jazda do Francji, w której lawinową rosną zakażenia jest totalnym idiotyzmem, jeśli oczywiście jest się też tchórzem i ignorantem.Takim jak Pan. PK]

    O nie mój Drogi.
    Od 33 lat jeżdżę w lecie na wczasy tzn pierwsze ok 5 lat samochodem…. bez klimatyzacji też… a resztę lat latałem samolotem, jednak uważam, że w okresie pandemii latanie jest głupotą a może nawet idiotyzmem….. dlatego w tym roku zaraz jak otworzyli granicę byliśmy samochodem w Cote d’Azur w wynajętej willy 160m2 na wzgórzu z widokiem na morze, z basenem, tarasami i zadbanymi trawnikami….

    Czy to jest tchórzostwo? Nie, to jest rozsądek…. co prawda takie cóś musi kosztować…. no ale jak się chce zaoszczędzić, to się ryzykuje….. i wybiera Grecję albo cóś innego….

    Było super, do tego stopnia super, że już mamy zarezerwowane dwa tygodnie w tym samym miejscu w przyszłym roku…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Wyżej w treści odpowiedź. Nie oczekuje dalszej rozmowy. Jest Pan człowiekiem, który nawet przeprosić nie potrafi. Pewnie rozumie Pan tylko język siły, więc zastosowałem siłę. I Pan chciał amnestii i spokoju? To, co o Panu myślę nie nadaje się do publikacji. PK]

  8. Nazywajmy rzeczy po imieniu. To nie są „dziwne praktyki”. Na to są paragrafy.
    Art. 286.
    § 1.
    Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
    podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
    § 2.
    Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.

    [Nie radzę odpowiadać na zaczepki tzw. Warszawiaka, czyli tak naprawdę niemieckiego emeryta. On zafiksował się na specustawie dającej prawo biurom turystycznym do zwróceniu kasy po 180 dniach i nie dociera do niego (częsta przypadłość), w czym jest problem.

    A w opisanym przypadku chodzi przecież o to, co przedstawił Pan w paragrafach. Tyle, że oni kasę zwrócą, więc nikt ich nie ukarze. Oni to wiedzą i polują na nieświadomych ludzi. A.media mają to w d…

  9. Może nadchodzi powoli już zmierzch dużych tour operatorów i małe Boutiqowe firmy turystyczne doskonale lepiej (i niewiele drożej) zorganizują wymarzone wakacje?

  10. #11
    Male firemki nie przejma masowej turystyki.
    Ogrom zadan logistycznych zwiazany z milionami klientow miesiecznie jest nie do ogarniecia przez male firemki.
    Mala firemka moze zorganizowac turystyke rozancowa do Ziemi Swietej lecz nie do tysiecy hoteli na Costa Brava.
    Miliony klientow to nie fakt statystyczny lecz ogromna dziedzina (matematycznego zbioru takze)

  11. # 11 -12

    najlepiej jakby do czasu wynalezienia teleportacji, w ogóle skończyła się masowa turystyka. Turystyka niszczy świat. Z dużą dozą sympatii obserwuję, na razie w formie pierwszych nieśmiałych podrygów opinii, żeby raczej jeździć pociągami niż latać samolotami. Jeden lot samolotem spala masę tlenu. Co najmniej tyle ile zawarte jest w walcu o średnicy silników i długości setek i tysięcy kilometrów. Jeśli pomnożyć to przez miliony lotów rocznie (ok. 70 milionów lotów) to z pewnością nie jest to opłacalna wymiana: planeta z cywilizacją ludzką vs fanaberie jednostek

    Ergo, los biur turystycznych guzik mnie interesuje

  12. #13 @kamil

    „….los biur turystycznych guzik mnie interesuje.”

    Trochę chyba przesadziłeś, dlatego napisz proszę jak spędzałeś w ostatnich latach urlop i jak zamierzasz w najbliższych latach go spędzać?

    Jedno jest pewne dupą szczęścia się nie znajdzie, bo do tego potrzebny jest spokój wewnętrzny a ten można uzyskać pod sosną, dębem lub na dorotowym szlaku też…. niekoniecznie do tego potrzebna jest palma z basenikiem…. pod jednym warunkiem, gdy człowieka nie rzuca…..

    Właśnie pod dębem czytam sobie powolutku i po cichutku ostatnią książkę Twardocha „Pokora” , czyta się dobrze, jak to Twardocha……. książka nie dla Ogifa, tego od Najjaśniejszej….

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    [Też akurat to czytam tyle, że pod sosną. I to, że czytamy książki jest chyba jedyną łączącą nas cechą.

    Co do „rzucania człowiekiem” to Pan jesteś najlepszym okazem tego procesu. Tyle jadu, złośliwości i niechęci do ludzi, które Pan ciągle okazuje, w moim otoczeniu nie ma. Ale Pan zdaje się tego u siebie nie dostrzegać, więc jak to było ze słomką i belką w oku?😉. PK]

  13. Panie Piotrze!

    Pan Sołtys będzie Pana zapewne podpytywał w jutrzejszym Bankierze na okoliczność determinacji popytu aktywizującego się na Nasdaq regularnie przy poziomie 10740. Dziś poziom ten broniony był już trzeci raz od początku korekty i znów się udało. Ciekaw jestem czy w obecynych okolicznościach korekta ABC wciąż wydaje się Panu najbardziej prawdopodobnym scenariuszem?

    [O okolicach tego poziomu piszę na iWealth od 2 tygodni… PK]

  14. Z okazji rozpadu Zjednoczonej Prawicy ogłaszam abolicję dla wszystkich 😉

    [Daleko do świętowania. Pana wpuszczę (do następnego wywalenia ;-), bo jak już pisałem nie pamiętam nawet, o co poszło za ostatnim razem. Pani Doroty nie wpuszczę. Rasistki chcącej topić ludzi i do nich strzelać z powodu koloru ich skóry i/lub religii nie wpuszczę. Niech idzie tam, gdzie miejsce takich ludzi. PK]

  15. Panie Piotrze, Kochaniutki!

    „Pani Doroty nie wpuszczę.”

    Dożywocie, to można dać komuś za czyny ale nie za to, że coś chlapnie, Dorota nie jest rasistką ale potrafi wyciągać wnioski i podpowiadać rozwiązania trudne do zaakceptowania w cywilizowanym, domokratycznym świecie…. w przeciwieństwie do lekkoduchów i bawidamków, którzy mają pełną gębę frazesów…. a rozwiązań im brak!

    Mam wrażenie, że Pan Szanowny nie czytał książki:

    „Obóz świętych” – Raspail Jean

    proszę przeczytać i napisać, po której stronie Pan Szanowny jest…. tych atakujących czy broniących?

    Serdecznie pozdrawiam , Wasz Warszawiak.

    PS. Jestem w połowie „Pokory”…. polecam, chociaż wątek miłosny głównego bohatera… zboka nawiasem mówiąc do tej ździryAgnes jest dla mnie niezrozumiały….. tak jak w „”Królu” czuję do głównego bohatera obrzydzenie.

    [Brak zgody. Na wszystko. A książka jest doskonała. To, że niewiele Pan z niej rozumie to norma. PK]

  16. @ Gospodarz # 16

    Nie znam tematu. Gdy wyleciałem to Dorota jeszcze była. Rasizm to słowo wieloznaczne. Na przykład aktywiści partii Razem nazwaliby mnie rasistą, ponieważ sprzeciwiam się osiedleniu w Polsce milionów Afrykanów i Azjatów. Nawet Pan w jednym zdaniu wymienia kolor skóry i religię. Hmmm. Mam stuprocentową tolerancję dla koloru skóry i zerową tolerancję dla opresyjnych religii.
    Czy jest Pan absolutnie pewien rasizmu Doroty? Była tu 15 lat i nikt nie zauważył? Może to tylko jakieś niefortunne sformułowanie? Wątpię żeby odmawiała ludziom szacunku ze względu na ich rasę.

    [Streściłem jedynie to, co p. Dorota napisała. Wpuściłaby Białorusinów, ale do czarnych i muzułmanów strzelałaby i topiła ich łodzie. Nie chce mi się szukać dokładnego cytatu, ale zaręczam, że taka była treść. Jest rasistką z pustką w głowie. Naprawdę nie wiem, co w jej postach widzieliścię mądrego. Koniec dyskusji na ten temat. PK

  17. Pandemia jakaś taka słabowita. W marcu bredzili że zachoruje 60% ludności. Tymczasem w Polsce to będzie zaledwie około 0.3% plus antyszczepionkowcy. Pozostali zostaną zaszczepieni w styczniu lub lutym. Amerykanie już w listopadzie.
    Wyszedł z tego najdurniejszy kryzys gospodarczy w historii świata. Ale ma swoje dobre strony, przyspieszą nowe technologie. Zresztą na wiosnę nikt już nie będzie pamiętał o kryzysie.

  18. „Brak zgody. Na wszystko…PK”

    Na zajęcie stanowiska po przeczytaniu książki ” Obóz świętych” też? 🙂 🙂 🙂 bohaterstwem to mi tu nie pachnie….

    „A książka jest doskonała.PK”

    Pełna zgoda….. pisałem o jednym wątku…. miłosnym zresztą i swoje zdanie podtrzymuję! Kropka.

    „To, że niewiele Pan z niej rozumie to norma. PK]”

    A na jakiej podstawie tak Szanowny Pan twierdzi!?
    I proszę nie zgrywać belfra i wszystko wiedzącej wyroczni….

    Warszawiak.

    PS. Ogif, jak tam na Twoim Wigu…?

    [Głupot nie czytuję. Panu je zostawiam. A dyskutować z Panem nadal nie będę. Nawet na temat książki. PK]

  19. Panie Szanowny.

    Kiedyś na temat przeczytanych książek, potrafił Pan pisać całe felietony, obecnie co najwyżej Pan Szanowny coś bąknie…..
    Ja nie dyskutuję, ja tylko wyrażam swoje zdanie, które jak zwykle podtrzymuję . Kropka albo kropki dwie.

    Idę na deskę.

    Warszawiak.

    „Głupot nie czytuję.PK”

    🙂 🙂 🙂

    „Obóz świętych (fr. Le Camp des Saints) – powieść Jeana Raspaila opublikowana w 1973 roku. Jej akcja toczy się w niedalekiej przyszłości (pod koniec XX wieku). Powieść opisuje zniszczenie zachodniej cywilizacji poprzez masową imigrację ludności z ubogich krajów Trzeciego Świata. Blisko czterdzieści lat po pierwszej publikacji, w roku 2011, powieść powróciła na listę bestsellerów[2]. Miało to związek z kryzysem migracyjnym w Europie, który sprawił, że wiele środowisk uznało powieść za proroczą, sprawdzającą się właśnie wizję[3].”

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Obóz_świętych

    [Pan to zawsze znajdzie sobie guru… jak nie Grochola to dystopijka z sprzed 50 lat na pozór jedynie przypominająca obecną sytuację. 😁. PK]

  20. @ Gospodarz # 18

    Islam nie jest rasą. Czarnych lub dowolnie kolorowych uciekających przed islamem lub inną opresją można przyjmować na zasadzie azylu. Natomiast islamistów bym nie wpuszczał i aby to zrobić skutecznie trzeba stosować siłę. Oczywiście bez zabijania, ale strzelanie gumowymi pociskami bywa uzasadnione gdy np. tłum próbuje siłą sforsować granicę.

    Islam nakazuje zabijanie apostatów, okaleczanie dziewczynek, morderstwa „honorowe” itd. Tolerowanie czegoś takiego uważam za świństwo. Każdy przyzwoity człowiek jest antymuzułmańskim „rasistą”. Szczególnie kobiety mają powody aby hejtować islam.

    [Za chwilę znowu Pan wyleci. Podobnie jak Dorota propaguje Pan nienawiść do wyznania. Ja tego nie będę tolerował. Pierwsze i ostatnie ostrzeżenie. PK]

    @ Warszawiak # 20

    Ogif nie ma własnego WIGu. Lepiej napisz co się stało z moralnością Angeli. Chce dokończyć NS2 żeby dodatkowo finansować mordercę? Przecież po tym numerze z Nawalnym nikt przyzwoity nie powinien współpracować (bardziej niż musi) z Putinem.

  21. @ Gospodarz # 22

    Pan raczy żartować. Przecież ci okrutnicy wycinają małym dziewczynkom łechtaczki i wargi sromowe żeby w przyszłości były mniej podatne na „grzech”, następnie wmawiają im że muszą zasłaniać włosy i być posłuszne męskiemu „opiekunowi” bo w przeciwnym wypadku Allach skaże je na wieczne tortury w piekle. Na szczęście, nie potrafię tego tolerować. Więc wylatuję.

    [Och jak dobrze i jak krótko😁. Gdyby Pan był odrobinę bardziej rozumny to zrezygnowałby ze swojej antymuzułmańskiej krucjaty i na tym Forum GOSPODARCZO EKONOMICZNYM mógłby Pan nadal publikować, ale woli Pan uprawiać swoją idiotyczną krucjatę. Zapraszam z normalnymi tekstami. Rasistowsko faszystowskie nie przejdą i nie będę nawet informował o usunięciu. PK]

  22. Ogif.

    „….aby to zrobić skutecznie trzeba stosować siłę.” 

    Minęło ponad 10 lat od chwili gdy Grecja i Włochy zgłaszały problem związany z obozami dla uchodźcòw a 5 lat gdy Merkelowa uratowała Europę i co? I nic…. w dalszym ciągu przykładowo w rodzinie, wśród znajomych czy w Internecie jest wielu lokkoduchów, bawidamków zdolnych tylko do krytykowania ale nie przedkładających realnych rozwiązań….. w tym rozwiązań z obecnym katastrofalnym położeniem greckich i włoskich obozów dla uchodźców…..

    Kiedyś na Kaszubach miałem działkę letniskową a nawet działek kilka….. zakładam, że jak każdy odpowiedzialny ojciec, dziadek, mąż mając taką działkę, zainwestowalbym w system alarmowy i „dubeltówkę” też i gdbym po wejściu sygnału alarmowego zobaczył kibola lub kiboli kilku na moim płocie, to złapałbym tą dubeltówkę i po oddaniu strzału ostrzegawczego w powietrze i po ew. tego zignorowaniu przez kiboli, następne strzały oddane byłby w obronie własnej w kierunku kiboli. Kropka.

    A po kropce pytanie…. do blogowego prawnika… czy za tą obronę wsadziliby mnie do pudła….. jest duże prawdopodobieństwo, że tak….. chociaż jestem przekonany, że podobnie postąpiliby właściciele domków letniskowych na Mazurach a i na Warmii też….

    Warszawiak.

    PS. TY mnie tu o merkelowej moralności nie zalewaj…. spójrz na chińską, amerykańską, angielską…… Twoje rozumowanie jest takie podwórkowe…. no dobra…. takie szwagrowe przy perschingu….. poczytaj trochę, bo czuć słomę….

  23. #23

    Panie Piotrze, proszę podać realne rozwiązanie w sprawie uchodźców, bo robi Pan wrażenie Strusia chowającego głowę w piasek a sprawa jest poważna….. chyba, że wracamy do korzeni tzn do

    Forum GOSPODARCZO EKONOMICZNEGO

    z jeżeli tak, to jestem za.

    W.

  24. „[Pan to zawsze znajdzie sobie guru… jak nie Grochola to dystopijka z sprzed 50 lat na pozór jedynie przypominająca obecną sytuację. 😁. PK]”

    Rewanż: proponuję mniej kryminałów i więcej ksiaążek wartościowych…. w tym ksiażkę prof Kołodki:

    „Od ekonomicznej teorii do politycznej praktyki”

    którą mam już na tablecie i będzie czytana gdy skończę czytać o tym zboku….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Kiedyś każda wydana książka Kołodki była omawiana na blogu…… gdzie te stare dobre czasy…. 😉

    [Z Panem nie rozmawiam. PK]

  25. @ Gospodarz # 23

    Mnie islam nie pasjonuje. Jedynie reagowałem na informacje o rzekomym rasizmie Doroty. Chyba jest tylko antyislamska, a to zupełnie co innego niż rasizm.
    Prawdopodobnie czytał Pan bestseller Richarda Dawkinsa „Bóg urojony”. Autor jest popularnym prelegentem i na każdym forum przypomina że islam nie jest rasą. Trudno się z nim nie zgodzić.
    A czyni tak nie bez powodu. Spora część europejskiej ateistycznej lewicy ma bardzo dziwny stosunek do muzułmanów.

    Ale widzę że obecny wątek raczej podróżniczy niż „gospodarczo ekonomiczny” 😉
    Jeśli są możliwości to chyba warto wyjechać nie tylko na dwa tygodnie listopada. Myślę że ze trzy zimowe miesiące gdzieś na południu byłyby optymalne.

    W dniu gdy Kaczyński pożarł się z kaczystami proponuję radować się i nie kłócić, zwłaszcza o drobiazgi. Dorota jest w porządku. Taka sama idiotka jak my wszyscy. Tylko Pan jeden jest mądry bo ma władzę moderatora.

    [Załóż Pan sobie własne forum i będzie Pan swoje pole sam uprawiał. PK]

  26. Dobrze, że cieszę się, że są osoby jak Pan mające siły podejmować próby zmiany rzeczywistości. Powodzenia!

    [Dziękuję 😊 PK]

  27. Panie Piotrze!

    W trakcie piątkowej sesji Nasdaq przebił wsparcie o blisko 40 pkt ale S&P500 właściwie go nie przebił okolic 3300. Czy Pańskim zdaniem fala C już się rozpoczęła czy wsparcie wciąż się broni ? Kiedyś napisał Pan, że punktem odniesienia w USA jest bardziej S&P500 niż Nasdaq

    [Po raz kolejny: wsparcie na NASDAQ COMPOSITE jest na 10.750 pkt. i ono ocalało… zamiast zadawać tutaj pytania proszę po prostu czytać tygodniowe komentarze na iWealth.pl. I nigdy nie pisałem, że S&P 500 jest ważniejszy niż NASDAQ. Pisałem, że jest dla mnie ważniejszy niż DJIA. PK]

  28. Panie Piotrze! Ad 29

    Oczywiście czytam Panskie wtorkowe (krótsze) i piątkowe (dłuższe) komentarze i wiem, jakie poziomy którego indeksu uznaje Pan za wsparcia. Problem w tym ze wczoraj w okolicach 19:00-20:00 Nasdaq schodzil w okolice 10700 i dlatego napisałem, że przebił wsparcie. Pan twierdzi, że wsparcie ocalało. Najwyraźniej patrzy Pan na zakończenie sesji a nie na jej przebieg. Stąd nieporozumienie. A Panskie komentarze i Pana bardzo cenię i czytam

    [Bo zawsze warto poczekać na koniec sesji😉. Dla mnie tylko kursy na koniec dnia są miarodajne. PK]

  29. „Smilo podchodzi do mnie, przyklęka przy mnie, za to zawsze cię kochałem, Alois, za twoje serce dobre i czyste, to wspaniałe, że jest w tobie współczucie dla tego dostojnego zwierzęcia, które musiało zginąć tą straszną śmiercią, zaszczute. Takie jest prawo natury, Alois. Taki jest obowiązek niemieckiego wojownika, polować, tak jak nasi przodkowie polowali, przemierzali ciemne, gęste lasy pradawnej Germanii z oszczepami, zasadzali się na tura i niedźwiedzia.”

    Trochę ten Twardoch w swojej ostatniej książce kilkakrotnie przesadził z tym łaszeniem się…… żeby przypochlebić się i zdobyć niemieckiego czytelnika też…. w takich kawałkach pachnie twardochowym gniotem….

    Warszawiak.

    „[Bo zawsze warto poczekać na koniec sesji😉. Dla mnie tylko kursy na koniec dnia są miarodajne. PK]”

    Może i warto ale na pewno nie day-traderowi… i dlatego zawsze warto podkreślić z jakiego pkt widzenia…. 😉

    [Proszę nie wtrącać swoich durnowatych trzech groszy, kiedy ludzie rozmawiają. Każdy wie, ze od 20 lat piszę/mówię o cenach EOD. PK]

  30. Na następnych stronach miałem wrażenie jakbym Helenę Mniszkównę czytał…. 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Wzrszawiak

    [Zastanawiałem się, czy i co Panu napisać, żeby było cenzuralne…i żeby nie zahaczyć o problem Polak? Niemiec? Kaszub? Chyba tylko to mogę powiedzieć, że Pana ścieżki rozumowania są bardzo, wyjątkowo proste. 😁😁😁 PK]

  31. to samo jest z liniami lotniczymi, np turkish sprzedaje cały czas bilety z filipin do istanbulu ale nie wykonuje prawie żadnych lotów

    w dzisiejszych czasach lepiej sobie odpuscic podroze, taki jest zreszta cel tych obostrzen aby obywatele siedzieli w kraju a nie latali po swiecie bo w razie zawieruchy bedzie problem z ratowaniem ich

    wiec Panie Piotrze w tym roku lokalnie i korzystać ze słońca póki jest 🙂

  32. „……żeby nie zahaczyć o problem Polak? Niemiec? Kaszub?PK”

    🙂 🙂 🙂

    Ależ Szanowny Pan zadziorny…. i to kto? Ktoś kto posiada wschodnie drzewo genealogiczne……

    Moje drzewo jest czyste…. mazowieckie….. od wielu pokoleń… sprawdzałem, bo takie drzewo stworzyłem…. tzn otworzyłem….
    Oj nieładnie Panie Kuczyński…. prowokuje mnie Pan do wolnej amerykanki…. nie ze mną te numery….

    A co do Twardocha, to czytało mi się dobrze, po prostu odpowiada mi jego styl pisania, natomiast książkę uważam za gniot, szczególnie ostatni rozdział, który Twardoch pisał, chyba będąc nawalony lub naćpany…… że ten Twardoch lubuje się w przedstawianiu swoich głównych bohaterów jako takie ścierwa…..

    Książki nie polecam!
    Kropka. Koniec tematu…. z mojej strony oczywiście… 😉

    W.

    [Zna Pan to: „Qui s’excuse, s’accuse.”? To wystarczy za cały komentarz do Pana niemieckości.

    A książka jest doskonała. Rzecz jasna nie dla prymitywnych umysłów.

    Poza tym człowiek, który stoi między polskoścìą, niemieckością i lokalnością będzie miał z nią jednak problem.

    PK]

  33. „Rzecz jasna nie dla prymitywnych umysłów.PK”

    W dalszy ciągu Szanowny Pan mnie prowokuje.
    Pozwoli Pan, że będziemy się pięknie różnić w ocenie:

    Moim zdaniem, to jest książka dla bardzo prymitywnych umysłów….. tak jak główny bohater zresztą…

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Kiedyś obcinałem kabel zasilający od komputera, komputer w piwnicy….. teraz wystarczy wyjąć akku z tableta…. co za chwilę zrobię…. tracisz Pan poziom….

    [ O nie! To Pan nie tracisz poziomu. Od dawna ma Pan go gdzieś w okolicy ziemi. A książki Pan oczywiście nie zrozumiał. Dla Pana Grochola to ten, właściwy dla Pana poziom. PK]

  34. Czy kaczyński chce być kojarzony tylko z dobrobytem Polaków? Do tej pory miał dużo szczęścia i przejmował władzę w fazie wzrostu gospodarki.
    Teraz idzie kryzys, zwolnienia ludzi z pracy.
    Czy stan budżetu jest tak zły, że rząd będzie zmuszony do likwidacji 500+, dodatkowych emerytur? Poparcie by spadło i nie wiadomo, czy za 3 lata udałoby się wygrać wybory.
    Ale można zgniłe jajo podrzucić opozycji. Opozycja z Budką na czele jest bezmyślna, zachłanna na władzę. kaczyński ich ogra, bo gra w innej, wyższej lidze. Może stwierdził, że niech opozycja zaciąga pas Polakom. I tak kaczyński będzie wszystkim sterował, bo duda będzie wszystko wetował. pis może oddać władzę na 2-3 lata, a po następnych wyborach wrócić już z większością konstytucyjną. Bo przecież my wam daliśmy 500+, a platforma wam zabrała.

    Czy ta akcja z ustawą o zwierzętach nie jest tylko ustawką?

  35. W XXI wieku żyjemy w odmiennych rzeczywistościach
    „….Z uzasadnionych powodów nie rozumieją różnicy pomiędzy czytaniem postów na Facebooku i czytaniem „New York Timesa”. I mają powody, żeby twierdzić, że moja wersja rzeczywistości jest tak samo wyedytowana i fałszywa.
    Zresztą na swój sposób mają rację.
    W końcu robię to samo co oni, czytam artykuły i w nie wierzę.
    Zupełnie tak samo jak oni. Potrzebna byłaby dyskusja o historii tych gazet, ich standardów w docieraniu do prawdy,
    a nie jest to łatwa rozmowa. Na pewno trudniejsza niż powiedzenie, że ci ludzie to głupcy.
    A oni mają powody, by być podejrzliwi wobec tego, co inni nazywają „wiarygodnymi mediami”. Tych dziesięć tysięcy osób na Trafalgar Square czy 30 tys. pod Bramą Brandenburską reprezentuje setki tysięcy, jeśli nie miliony.
    Boisz się tego?
    – Tak. Ale nie wiem, jak można zmienić tę sytuację.
    Musiałoby dojść do masowej inwestycji publicznych środków w edukację,
    choćby w zakresie rozumienia mechanizmu działania mediów,
    musiałoby dojść do przełamania monopolu Facebooka, Instagrama, Twittera,
    a to raczej się nie stanie. Oznaczałoby to wprowadzenie regulacji w całym internecie i przestrzeni technologii,…” -Zadie Smith

  36. Żyjemy w czasach agresywnego manipulowania wiedzą i i faktami przy jednoczesnym dostępie do wiedzy i faktów.
    Nie ma problemu z dostępem do prawdy, podstawowym problemem jest odróżnienie uniwersalnych wartości od prezentowanych przez naciągaczy.
    Program nauczania w szkołach powinien -moim zdaniem- zostać zredukowany do jednego przedmiotu głównego i przedmiotów traktowanych jako techniczne.
    Przedmiot główny to -umiejętności i narzędzia związane z odróżnianiem g. od złota, prawdy od manipulacji i na tym powinna zostać oparta idea edukacji.
    Przedmioty techniczne to – umiejętności operowania językiem i matematyka.
    Prawda w fizyce, biologii,w historii powszechnej, byłby materiałem poglądowym w ramach nauczania przedmiotu głównego.
    Na którym byłaby pokazywana metoda dochodzenia do prawdy.

  37. …korekta!
    Żyjemy w czasach agresywnego manipulowania wiedzą i i faktami przy jednoczesnym dostępie do wiedzy i faktów.
    Nie ma problemu z dostępem do prawdy, podstawowym problemem jest odróżnienie uniwersalnych wartości od prezentowanych przez naciągaczy.
    Program nauczania w szkołach powinien -moim zdaniem- zostać zredukowany do jednego przedmiotu głównego i przedmiotów traktowanych jako techniczne.
    Przedmiot główny to -umiejętności i narzędzia związane z odróżnianiem g. od złota, prawdy od manipulacji i na tym powinna zostać oparta idea edukacji.
    Przedmioty techniczne to – umiejętności operowania językiem i matematyka.
    Prawda w fizyce, biologii,w historii powszechnej, byłaby materiałem poglądowym nauczania przedmiotu głównego.

  38. @ Kot # 39

    Prawdę to każdy ma swoją. Operujesz bardzo niejednoznaczną kategorią. Polecam wykłady filozofów o tym czym jest prawda.

    Na początek wystarczyłoby żeby szkoła uczyła racjonalnego myślenia. Tymczasem działa w kierunku zupełnie przeciwnym wykładając starożytne mitologie jako rzekome fakty historyczne. Ale tu nie wystarczy religioznawstwo zamiast religii. W całkiem ateistycznych Czechach dużą popularnością cieszą się wróżbici, uzdrowiciele, astrologia, homeopatia itd.

    Ludzie są nieracjonalni. Dotyczy to także naszego podwórka. Czytamy Białka, Kuczyńskiego i innych sektorowych wróżbitów tak jakby prognozy giełdowe miały jakikolwiek sens. Przecież gdyby miały to fundusze akcji zarządzane przez zawodowców wygrywałyby z banalnym ETF. Nie wygrywają! A nadal czytamy. Mało tego. Czasem ja sam prognozuję i oczywiście czasem mi się sprawdza, co utrzymuje mnie w idiotycznym przeświadczeniu że cokolwiek potrafię przewidzieć.

  39. #40
    Widze, ze jestes w glupkowatym nastroju.. 😉
    Konkurencja Kosciola Katolickiego ma sie dobrze w ateistycznych krajach 🙂 🙂 🙂
    Niesamowita nisza „wiary” zostala zagospodarowana!!!
    Ciekawe jakie zyski osiagaja wrozbici (w stylu Jorina z Barin?) i czy ich uslugi sa notowane na praskiej gieldzie?
    Dlaczego koscioly jako organizacje spoleczne nie staja sie dochodowymi spolkami akcyjnymi?
    Przeciez demagogia powielana przez media naglasnia jedynie sluszna prawde, ze „prywatny kapital najlepiej allokuje pieniadze”!
    Moim skromnym zdaniem zwykla chciwosc wystepuje w roli Bozka od czasow Megii T. i Roniego R. To nieokielznana chciwosc (w stylu Wolf of Wallstreet) najlepiej doi frajerow albo czysci konta stdentow stawiajacych pierwsze kroki inwestycyjne!

  40. Ogif.

    Czy na statkach są obecnie zatrudniani radiooficerowie? Nie, stanowcze nie!

    Czy w funfuszach są zatrudniani analitycy! Tak, jeszcze tak…. a czy powinni? Nie stanowczo nie!

    Obecnie w XXI wieku na giełdzie tylko mało rozgarnięty inwestuje….. na giełdzie się

    spekuluje!

    A jeżeli tak, to potężne i poważne fundusze zadrudniają wybitnych, lotnych i dynamicznych spekulantów….. jednocześnie mówiąc do analityków analogiczne jak na castyngu do Pań:

    Panom już dziękujemy.

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS.
    „….tak jakby prognozy giełdowe miały jakikolwiek sens….”

    oni rzadko cokolwiek prognozują, oni barwie uzasadniają przeszłość….

    #41 Co Krzysiu, znowu dałeś d….. , tak mi przykro…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński