Emerytura obywatelska wg polityków TR – płać dużo, a dostaniesz mało

Twój Ruch zaproponował wprowadzenie emerytur obywatelskich równych dla wszystkich i likwidację ZUS-u. Przy tym podkreślili, że suma obciążeń podatkowych i składkowych nie uległa by zmianie. Politycy niezależnie od opcji cały czas znajdują nowe sposoby na dokręcenie śruby obywatelom.

O emeryturach obywatelskich w Polsce głośno mówi się od kilku lat. Posłowie Twojego Ruchu twierdzą, że rozwiązaniem problemu emerytalnego jest wprowadzenie równego świadczenia dla każdego obywatela. Jego wysokość ustalona byłaby na poziomie nieco wyższym od minimum socjalnego. Emerytura obywatelska przysługiwałaby każdemu, kto osiągnie wiek emerytalny.

Propozycja posłów równocześnie zakłada likwidację ZUS-u i KRUS-u. Nie pobierano by również składek na ubezpieczenia społeczne. Niemniej wzrosłyby podatki, bo posłowie zakładają zachowanie wpływów sektora finansów publicznych na tym samym poziomie. Oznacza to, że za obciążenia w tej samej wysokości co obecnie, wszyscy będą mogli liczyć na śmiesznie niskie świadczenia emerytalne. Emerytury obywatelskie dotyczyłyby tylko osób wchodzących na rynek pracy, którzy jeszcze nie zostali „klientami ZUS-u”.

I zdaniem posłów Twojego Ruchu właśnie ten system uratowałby polski system emerytalny przed katastrofą. Politycy mają immunitet na wszystko. Opozycja z łatwością znajduje rozwiązania problemów, z którymi nie mogą poradzić sobie naukowcy. To oczywiście świadectwo działania pod publikę – dwa, trzy punkty procentowe w sondażu na koniec tygodnia.

Emerytury obywatelskie to ciekawe i kuszące rozwiązanie, które łatwo wprowadzić w kraju, w którym nie istnieje jeszcze żaden państwowy system emerytalny. Problemy zaczynają się wtedy, gdy ktoś rzuca taką propozycję w państwie, gdzie system emerytalny dotkliwie obciąża budżety domowe, dodatkowo wymaga znacznych dotacji  budżetu państwa, a to wszystko w sytuacji stwierdzonego niżu demograficznego. Problemem jest wygaszenie tego systemu w taki sposób, by nie doprowadzić państwa do bankructwa lub nie okraść milionów obywateli z dziesiątków lat płacenia składek.  Niestety, coś trzeba wybrać.

Zachowanie nabytych praw i spełnienie przez państwo zobowiązań wobec osób, które obecnie płacą składki i tak doprowadzi do bankructwa ZUS-u i niekontrolowanego wzrostu zadłużenia publicznego.  Co więcej – dojdziemy do tego, że zabraknie pieniędzy na „emerytury obywatelskie”. Dlaczego tak się stanie?

Bo ZUS to system repartycyjny opierający się na umowie społecznej, że młode pokolenia automatycznie godzą się na finansowanie starych. System ten działał wyśmienicie do momentu, gdy wiek emerytalny był wysoki, a składki nieodczuwalne. Wszystko popsuło się wtedy, gdy politycy postanowili na lewo i prawo rozdawać przywileje emerytalne: górnikom, nauczycielom, policjantom, kolejarzom, itp.

I o to co proponuje TR: wygasimy system emerytalny tak, by górnicy, nauczyciele i inne grupy społeczne przypadkiem nie straciły swoich przywilejów, a Wy młodzi będziecie na to tyrać z tą różnicą, że nie otrzymacie takiego samego przywileju wysokiej emerytury, tylko świadczenie obywatelskie równie minimum socjalnemu. Czyli zabierzemy wam tyle samo, ale damy jeszcze mniej. GENIALNE!

Wygaszenie ZUS nie jest konieczne

Konieczne natomiast jest zlikwidowanie przywilejów emerytalnych niektórych grup zawodowych oraz uszczelnienie systemu poboru składek przy ich równoczesnym zmniejszeniu. Jest to trudne, ale konieczna jest też rewizja emerytur.

Przeciwnicy zmniejszenia świadczeń niektórym osobom mówią o ochronie praw nabytych. Zawsze mnie zastanawia, kto chronił moje prawa przed nakładaniem na mnie obowiązków finansowania cudzego pomysłu kreacji 35 letnich emerytów? Naczelnej ochronie prawnej powinno być prawo obywatela do wolności, w tym nieobciążania go długiem czyniącego go niewolnikiem. Dzisiaj ci sami oświeceni ludzie śmieją się z definicji „grzechu pierworodnego”, ale czym w takim razie jak nie „długiem pierworodnym” jest ochrona praw nabytych? Skoro mówi się o prawach starszych pokoleń, to dlaczego zapomina się o prawie do wolności jeszcze nienarodzonych ludzi?

Jeżeli w końcu zrozumiemy, że nie niesprawiedliwe jest zabieranie zbyt wysokich emerytur niektórym osobom (które spokojnie mogłyby jeszcze pracować legalnie, bo to, że większość pracuje, ale na czarno jest raczej oczywiste), tylko niesprawiedliwością jest nakazywanie biednym ludziom finansowanie tego złodziejstwa. Wychodzi na to, że Twój Ruch woli oszukać młodych, by jak większość polityków – nie podpaść starym.

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak