Energetyka żąda ponadpartyjności

Podczas corocznego forum „Zmieniamy polski przemysł” jak zwykle znaczące miejsce zajmowała energetyka.

Fot. FORUM

To w Polsce od lat prawidłowość wszelkich biznesowych kongresów, forów i konferencji. Organizatorzy przemysłowej debaty wyróżnili trzy spółki skarbu państwa, których inwestycje ostatnio istotnie podniosły bezpieczeństwo energetyczne kraju. W tym sektorze akurat trwa kadrowa zamieć, a raczej — wymieć, ale właśnie w takich okolicznościach trzeba przypomnieć, że w energetyce inwestycje są nie tylko kapitało-, lecz wyjątkowo czasochłonne. Ich horyzont zdecydowanie przekracza jedną, a często dwie kadencje rządowe.

Zestawione w pakiet i zbiorowo docenione zostały osiągnięcia trzech firm. Polskie Sieci Elektroenergetyczne wreszcie zrealizowały most energetyczny między Polską a Litwą, a także inwestycje na granicy zachodniej i południowej, zwiększające zdolności wymiany mocy z systemami niemieckim, czeskim i słowackim. Uruchomienie wreszcie przez Polskie LNG terminalu w Świnoujściu pozwala na odbieranie gazu ziemnego drogą morską z dowolnego źródła na świecie. No i PERN Przyjaźń — przesyłowy operator rozpoczął budowę pierwszego nad Bałtykiem terminalu naftowego z prawdziwego zdarzenia, a poza tym poważnie rozbudował paliwowe magazyny.

Spośród tych osiągnięć chciałem poświęcić kilka słów gazoportowi w Świnoujściu. O jego budowie zdecydował oraz rozstrzygnął lokalizację (ostro rywalizującą alternatywą był rejon Gdańska) rząd Jarosława Kaczyńskiego, zbudował rząd Donalda Tuska i na finiszu Ewy Kopacz, a teraz owoce zbierze znowu rząd Jar…, pardon, Beaty Szydło. To kapitalny przykład, że istnieją tematy, w których zgodność nawet najbardziej wrogich sobie decydentów jest oczywistą oczywistością. Oby jak najwięcej takich ponadpartyjnych porozumień sprzyjało polskiej energetyce.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski