Gdzie moja emerytura?

Kwestia emerytury państwowej przysparza nie lada emocji w ostatnich latach. Większość przyszłych beneficjentów polskiego systemu emerytalnego zdaje sobie sprawę, że nie mogą liczyć na wiele. Szczególnie po ostatnich działaniach rządu, który zabrał 50% środków, czyli 153 mld złotych  z OFE do ZUS.

Taki krok rządu Donalda Tuska spotkał się z ogromną krytyką ze strony polskich i zagranicznych ekspertów min. Leszka Balcerowicza czy Steve’a Forbes’a. Nie ma się czemu dziwić, ponieważ celem rządu jest ukrycie poważnych problemów finansowych państwa. Przekazanie połowy środków z OFE do ZUS jest związane z próbą obniżenia rzeczywistego poziomu długu publicznego. Zobowiązania emerytalne ZUS nie są wliczane do statystyk sektora publicznego. Z drugiej strony sam ZUS ma problem z wypłacaniem obecnych zobowiązań wobec emerytów. Płacone przez społeczeństwo składki do OFE, które były inwestowane i miały zarabiać na przyszłość zostaną teraz przekazane na ratowanie systemu.

ZUS już teraz boryka się z wypłatą zobowiązań dla naszych dziadków i babć, którym wypłacane świadczenia ledwo starczą na przeżycie. Przeniesienie środków z OFE nie wiele tu pomoże, ale to i tak nie było głównym celem. Dużo mówi się także o zamiarze wprowadzenia składek od umów o dzieło i umów zlecenia. Celem takich działań jest ratowanie całego systemu emerytalnego, który w tej chwili opiera się już w zasadzie na jednym filarze w postaci ZUSu, po zabraniu połowy OFE. Ogromnym problemem tego systemu jest starzenie się polskiego społeczeństwa.

Podstawą polskiego systemu emerytalnego jest to, że obecni młodzi ludzie pracują płacąc składki, które są przeznaczone na wypłaty dla dzisiejszych emerytów. Problem w tym, że polskie społeczeństwo coraz szybciej się starzeje.  Przybywa osób w wieku poprodukcyjnym, a spada liczba osób w wieku produkcyjnym. Dużą rolę odgrywa tutaj kryzys finansowy, który wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Młodzież nie może znaleźć stałej i dobrze płatnej pracy, a jeśli już to się uda, wtedy trzeba sięgnąć po kredyt mieszkaniowy. Jego spłacenie wymaga rzucenia się w wir pracy, stąd często dla młodych mężczyzn i kobiet pieniądze są priorytetem. Potem okazuje się, że starcza tylko na spłatę konsumpcji kredytowej i jak tutaj znaleźć czas i środki na urodzenie dziecka. Ze strony początkujących przedsiębiorców wygląda to całkiem podobnie. Koszty pracy i wydatki są coraz większe i nie starcza pieniędzy. Stąd przekłada się to również na ucieczkę z kraju i podjęcie pracy za granicą.

Polski system emerytalny opracowany był dla idealnego modelu, gdzie pracujący i godziwie zarabiający ludzie mogli bez problemu wpłacać składki, zapewniając emerytom wypłatę dobrej emerytury. Rzeczywistość jest zupełnie inna i stawia Polaków w niezręcznej sytuacji, ponieważ system emerytalny okazuje się być niewydolnym. Płacenie składek jest obowiązkowe, ale przyszła emerytura nie pewna. Kiedy powojenny wyż demograficzny zacznie masowo przechodzić na emeryturę może dojść do poważnego załamania systemu, po prostu obecne składki nie wystarczą. Będzie za mało osób w wieku produkcyjnym, aby to wszystko utrzymać. Podwyższenie składek może wiązać się z ogromnym niezadowoleniem społecznym. Nie to jest w tym wszystkim najgorsze.

Chwiejący się na jednym i pół filara system emerytalny jest częścią sektora finansowego, a cały system finansowy nie może się podnieść z kryzysu, który trwa już piąty rok z rzędu. Widoczne symptomy ożywienia gospodarczego związane są efektem luźnej polityki monetarnej prowadzonej przez rządy i banki centralne. Niskie stopy procentowe i wysoka podaż pieniądza pobudzają konsumpcję, ale wpływają także na utratę wartości pieniądza, za który przeciętny obywatel może kupić coraz mniej. To doprowadza do obniżenia standardu życia i problemów finansowych nie tylko całego państwa, ale poszczególnych obywateli.

Problemy systemu emerytalnego, polskiej gospodarki i światowej gospodarki nie wróżą dobrej przyszłości. Perspektywa głodowej lub żadnej emerytury i utrata siły nabywczej pieniądza zmusza do refleksji i poważnego zastanowienia się nad własną emeryturą. Podjęcie jakiegokolwiek działania związanego z inwestowaniem własnych pieniędzy jest tutaj co najmniej wskazane. W przypadku obecnej sytuacji na rynkach finansowych warto pomyśleć nie tylko nad zwykłą lokatą czy funduszem inwestycyjnym, które tracą na rzecz inflacji i zawirowań rynkowych, ale nad inwestycjami alternatywnymi. Swoją uwagę warto skierować na złoto, które od wieków jest bezpieczną przystanią i idealną inwestycją długoterminową, ale są także inne alternatywy jak srebro, wino, sztuka, grunty czy nieruchomości.

Oszczędzanie na starość w aktywach trwałych jest prawdziwym oszczędzaniem i kumulowaniem bogactwa. Trzymanie gotówki bądź lokaty bankowej przynosi straty w postaci utraty siły nabywczej dzisiejszego pieniądza, który jest tylko prawnym środkiem płatniczym w postaci papieru i zapisu cyfr w komputerze.

Michał Wróblewski – Autor książki/eBooka: Zadbaj o Swoją Finansową Przyszłość inwestując w Złoto i Srebro

Michał Wróblewski
Michał Wróblewski