Inflacja uderza w gospodarkę

Jak zwykle we wtorek krótko o tym, co działo się na rynkach na przełomie tygodni, a pod tekstem link do piątkowego, tygodniowego komentarza na iWealth.

To był w Polsce dość specyficzny przełom tygodnia, bo 1.11 było w Polsce święto (w niewielu krajach miała ono miejsce), a w USA i na rynkach Europy Zachodniej handel odbywał się wtedy normalnie. Interesujące wydarzenia miały miejsce jednak przede wszystkim w piątek. Wtedy to pojawiły się dane makro, które miały wpływ na zachowanie globalnego rynku walutowego i na rynek akcji w Polsce.

W USA interesujące było przede wszystkim to, kto wygra rozgrywkę w dzień kończący giełdowy miesiąc – czy obóz byków (kupujący spadki i uprawiający windows dressing na koniec miesiąca), czy obóz niedźwiedzi wystraszonych reakcjami na wyniki Amazon.com i Apple. Okazało się, że co prawda akcje obu tych gigantów taniały, ale indeksy spadać nie chciały, a końcówka sesji była „bycza”. Indeks S&P 500 zyskał 0,19% (nowy rekord i najlepszy miesiąc od listopada 2020), a NASDAQ 0,33% (nowy rekord).

Do szaleństwa rynku akcji już chyba wszyscy przywykliśmy i zobojętnieliśmy na wyczyny obozu byków. Jednak w piątek inne wydarzenie przyciągało uwagę. Było to potężne umocnienie dolara do euro. Jeden procent spadku kursu EUR/USD to bardzo dużo. Zmiana o takiej skali zdarza się na tym rynku niezwykle rzadko. Zadziwiające było jednak przede wszystkim to, że taki spadek nastąpił po czwartkowym, potężnym wzroście kursu. We wtorek dolar znowu wyraźnie tracił. Wyjaśnienie takiego zachowania rynku pojawi się w moim tygodniowym komentarzu w piątek 5.11 na stronach iWealth.pl.

Od strony technicznej wyglądało to tak jakby po mocnym ruchu powrotnym w kierunku podstawy dużego podwójnego szczytu nastąpił powrót do dominującego trendu spadkowego. Osłabienie euro pomagało akcjom europejskim, ale umocnienie dolara powinno było zaszkodzić akcjom w USA – nie zaszkodziło, co pokazuje jak silny jest rynek byka. Umocnienie dolara oczywiście przeceniło w piątek złoto i srebro, które są ujemnie z dolarem skorelowane.

W poniedziałek nowy miesiąc indeksy rozpoczęły od solidnego wzrostu indeksów. W Niemczech wzrostowi indeksu XETRA DAX nie przeszkadzały nawet fatalne dane o sprzedaży detalicznej. We wrześniu spadła o 2,5% m/m (-0,9% r/r), a oczekiwano wzrostu o 0,5% m/m i 1,7% r/r. Martwić mogło też (ale nie martwiło) to, że w Chinach oficjalny indeks PMI (połączony dla sektora przemysłowego i usług) spadł w październiku z 51,7 do 50,8 pkt. Dane makro nie są ważne, jeśli pieniądz jest za darmo.

W USA w poniedziałek opublikowano nieco słabsze dane makro (indeks PMI i składowe indeksu ISM – o tym też w piątek w komentarzu tygodniowym), ale rynek akcji praktycznie nie zareagował. Owszem, indeksy kręciły się przez prawie całą sesję wokół linii poziomu neutralnego, ale ostatnie 90 minut (przede wszystkim dzięki akcjom z NASDAQ) było znowu „bycze”. NASDAQ zyskał 0,63% (nowy szczyt) wyciągając nieco w górę również S&P 500 (0,18% i nowy rekord). Tak więc początek miesiąca również na Wall Street były „byczy”, a czekanie a wynik posiedzenia FOMC (środa 3.11) funduszom nie przeszkadzało.

Przy okazji odnotować trzeba, że w USA czas letni zmieniają na zimowy dopiero 7.11, więc wszystkie terminy publikacji danych, początku i zakończenia sesji, są w Europie przesunięte o jedną godzinę w dół.

A tymczasem w Polsce uwagę zwrócono na szokujące dane o inflacji CPI. Wstępny odczyt GUS pokazał, że w październiku wzrosła ona o 6,8% r/r, czyli więcej niż oczekiwane i też wysokie 6,4%. Drożała przede wszystkim energia (paliwa, nośniki energii) oraz żywność. Coraz szerzej mówiono też, że już w środę 3.11 nastąpi kolejna podwyżka stóp. Powinna nastąpić, ale co uradzą Adam Glapiński & Co. trudno jest jednak przewidzieć.

Reakcja rynku akcji była łatwa do przewidzenia. Ceny akcji banków rosły jak na drożdżach. Cały sektor (jego indeks) zyskał 3,1% ustanawiając nowy rekord wszech czasów. Przesada? Oczywiście, ale takie przecież są współczesne rynki. Dzięki temu (i dzięki początkowi sesji na Wall Street) udało się zakończyć dzień zwyżką WIG20 o 0,52%, co zakończyło trzysesyjną serię spadkową tego indeksu.

Wydarzeniem mogło też być to, że agencja Moody’s zaktualizuje ocenę ratingu Polski. Nie zrobiła tego. Wielu obserwatorach rynku uważa, że Moody’s potwierdza wysoką ocenę Polski. Według mnie tak nie jest. Po prostu nie aktualizuje oceny, bo nie wie, co ma zrobić. Pamiętać trzeba, że Moody’s już wcześniej ostrzegał, że konflikt z UE jest groźny dla ratingu.

Poza tym agencje ratingowe nie inwestują – wystarczy spojrzeć na kurs złotego (np. CHF/PLN – bez przerwy rośnie, ale przede wszystkim dlatego, że frank szybko umacnia się w stosunku do euro), żeby zobaczyć ocenę. W piątek duży spadek EUR/USD oczywiście przecenił złotego do dolara i franka, ale delikatnie umocnił w stosunku do euro. Reakcja po danych o bardzo wysokiej inflacji w oczekiwaniu na kolejną podwyżkę stóp takie zachowanie naszej waluty pokazywało jej słabość.

Link do komentarza tygodniowego:

https://iwealth.pl/lawina-raportow-kwartalnych-nie-zaszkodzila-wall-street/

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. W dalszym ciągu twierdzę a może tylko delikatnie przypuszczam, że jednym z czynników tak wysokiej inflacji jest to, że ceny ropy, gazu znacząco wzrosły, dlatego jest uzasadnienie dla wzrostu towarów i usług,
    uzasadnieniem…… bo w rzeczywistości, to ci co podczas pandemii stracili teraz podwyższają ceny chcąc odrobić straty tzn obecna inflacja nie ma nic wspólnego z zachwianiem równnowagi popytu z podażą a jeżeli tak, to jaki jest sens podwyższania stóp procentowych? Tak tylko pytam.

    Może jestem w błędzie ale liczę, że ktoś na blogu będzie tak dobry i mnie z tego błędnego rozumowania wyprowadzi…

    Podwyższenie stóp procentowych spowoduje ponowne zwiększenie cen…. inflację zresztą też. Kropka.

  2. [email protected]
    Wejdź na YT i wpisz Eryk Wiking cały film / lektor PL .
    Otwórz znaleziony link .
    Obejrzyj ze zrozumieniem od 1h/4min do 1h/7min , wydaje mi się że tam jest odpowiedź na twoje wątpliwości .

  3. #1
    Erdogan twierdzi, ze Bank Centralny wywoluje inflacje wysokimi stopami,
    dlatego nakazal zmniejszyc inflacje poprez obnizenie stop procentowych.

  4. Wole już PISowców , którzy kłamią w żywe oczy dla swoich korzyści. Gorsi od nich są tacy jak Mateusz, którzy budzą we mnie obrzydzenie, tacy niby obiektywni, bez których tamci nie mogliby działać. Bo kłamać mogą do czasu , gdy ludzie sie zorientują, że są nabijani w butelkę, wówczas ich przegonią Lecz jeśli powiesz człowiekowi, że świat jest do dupy, że wszyscy kradną symetrycznie itp, to przyjęcie takiej perspektywy powoduje martwice.

  5. #2 @Jarek

    Zakładam, że to nie był żart, wpisałem, nic nie znalazłem, proponuję żebyś w kilku zdaniach rozwiał moje wątpliwości, chociaż tak naprawdę, to ja nie mam wątpliwości ale zakładam, że pomimo to mogę się mylić.

    Jarku, uważam, że ze strony ekonomistów, analityków jest to asekuracja, że popierają podniesienie stóp procentowych, jednak żaden z nich nie uzasadnił i nie wyjaśnił, że w obecnej sytuacji podniesienie stóp procentowych wpłynie na obniżenie inflacji…. nawet mój były ulubieniec Marek Zuber ograniczył się do zdawkowej popierającej podwyżkę stóp wyposiedzi albo mu wypowiedź obcieli.

  6. Czytam sobie powolutku i po cichutku książkę pt.:

    „Praca i inne grzechy. Prawdziwe życie nowojorczyków” – Duff Charlie

    a tam takie cóś:

    „Nowy Jork jest jak kanapka z gównem. Im więcej masz chleba, tym słabiej czujesz gówniany smak, a to miasto całkiem by się posypało bez pieniędzy. Tym, którzy ich nie mają, pozostaje nadzieja, że pewnego dnia się dorobią. To dla nich jest ta książka.”

    Prawdopodobnie to jest książka o Nowojorskiej Klasie Robotniczej a tzn że jest jedyną lub jedną z nielicznych o tej tematyce….. ja tylko informuję.

    Kot mało czytasz….. Kot Ty nic nie czytasz….. nie Ty jeden na blogu zresztą.

  7. @Rysiek #5
    Uzasadnienie podnoszenia stóp procentowych ma swoje źródło w legendach o pożyczaniu pieniędzy w dawnych czasach. W neoliberalnych bajkach podniesienie kosztu kredytu miałoby zniechęcać kredytobiorców do zaciągania pożyczek i w ten sposób zmniejszać ilość pieniądza na rynku, a to poprzez recesję, biedę, zmniejszenie popytu i zwiększenie bezrobocia, podnosić wartość pieniądza.

    Ponieważ wszystkie te bajki dawno się rozwiały, ekonomistom pozostało wyłącznie trzymanie się kurczowo tradycji i obiegowych poglądów plebsu. Lata indoktrynacji pozostawiły ślad, pismaki bezrefleksyjnie dalej powtarzają bajki o rzekomym „zbawiennym” wpływie podnoszenia stóp na inflację.

    Mamy więc presję na podniesienie stóp, aby zaspokoić oczekiwanie podniesienia stóp, ze strachu przed rzekomym oczekiwaniem takiego ruchu przez mityczne „rynki”, oraz obawą przed „karą” za wyłamywanie się ze schematu.

    W rzeczywistości niewielkie zmiany stóp procentowych nie mają szansy w widoczny sposób przełożyć się na bieżącą inflację, a na dodatek nie wiadomo nawet w którą stronę!

    Z całą pewnością większe stopy mają natomiast korzystny wpływ na zyski banków, bankowcy są więc ostatnimi, którzy powinni się wypowiadać na ten temat, jako strona tendencyjnie zainteresowana wyższymi stopami.

    Wysokie stopy (dwucyfrowe) mogą wpływać na zwiększenie (a nie na zmniejszenie) inflacji, ponieważ ZWIĘKSZAJĄ deficyt budżetowy – a ten przekłada się na zwiększenie ilości pieniądza. Nie sądzę, aby samo obcięcie stóp procentowych mogło gdzieś zbić inflację, która zapewne przy takich poziomach jest stymulowana wieloma innymi czynnikami. Wysokie stopy procentowe są z pewnością nieskuteczne jako czynnik ograniczający inflację, z drugiej strony nadmierna podaż pieniądza tą inflację podtrzymuje, a więc sugerowanie zredukowania stóp przy dwucyfrowych wielkościach inflacji nie jest bez sensu. Pod warunkiem, że jest elementem głębszej reformy, a nie działaniem na pokaz.

  8. Jacek, no właśnie ale jeżeli to jest takie oczywiste, to pomijając tych Kołodków, Balcerowiczów czy innych nawiedzonych, to dlaczego Gospodarz i Zuber też oczekuje a może nawet popiera te podwyżki?
    Tak tylko pytam…. 😉

    [Nie czytałem postu Jacka, ale jeśli chodzi o podwyżki stóp to ja z 2 powodów: złoty by się umocnił, a RPP dałaby sygnał, że chce zwalczać inflację, czym zahamowałaby wzrost oczekiwań inflacyjnych. PK]

  9. #6 -Nie Twoja sprawa . Trollu jesz. Ale jak koniecznie chcesz -aktualnie czytam: „Osaczeni przez liczby” Dawid Sumpter o algorytmach, które kontrolują nasze życie. Średnia. Książka do szybkiego przeczytania, bo w niej mało myśli lecz sporo faktów.
    Paul Davies podtytuł :”Jak ukryte sieci informacji wyjaśniają tajemnice życia. Coraz więcej przedstawicieli różnych dziedzin nauki – od Harariego po współczesnych fizyków i biologów, jak Davies -zaczyna sprowadzać swoja dziedzinę wiedzy do ujęcia w kategoriach informacji.
    -Davie Eagleman „Mózg”. Interesuje mnie to. Wychwytuje wszystko co na temat mózgu wpadnie mi w ręce. Książka bardzo kompetentna . Do dłuższego z nią
    obcowania.
    -Bill Bryson „Krótka historia prawie wszystkiego” tytuł dla mnie zniechęcający ale książka rewelacyjna, imponująca gdy autor czyni przegląd nauk przyrodniczych starając się na naukę patrzeć oczami jej twórców.
    Bryson sam nie jest zaangażowany w żądną z jej dziedzin -takich autorów zwykle unikam, lecz te polecam- Magdalena Fokus napisała o niej: „Zazdroszczę przyszłemu czytelnikowi , że tę lekturę ma jeszcze przed sobą”.
    Dla mnie najważniejszy wniosek z tej lektury to świadomość, że nasza wiedza aktualna to zaledwie liźnięcie wierzchołka wiedzy nie poznanej, i że nie możemy sie równać z osiągnięciami ewolucji.
    Te książki z wyjątkiem pierwszej nie nadają do czytania metodą „tu wlata tam wylata”
    -Jeżeli kogoś znudziłem to joby proszę kierować do trollującego Rysia.

  10. #4 Czuję się trochę jakbym obrażał uczucia religijne, a to podobno lewa strona krzywej Gaussa to ślepi wyznawcy. Dobra, przepraszam, Mikołaj jednak istnieje, żartowałem.

  11. @Rysiek #8
    „[…] to dlaczego Gospodarz i Zuber też oczekuje a może nawet popiera te podwyżki?”

    Przecież to napisałem – bo tego oczekują „rynki”, plebs i dziennikarze, a banki chcą zysków.
    @Gospodarz także to napisał – RPP „dałby sygnał” i przez to zmienił „oczekiwania”.

    Ja także nie mam nic przeciwko podwyżkom (przy obecnym poziomie stóp) – skoro wszyscy tego tak bardzo chcą, to po co się kopać z koniem?

  12. Inflacja której doświadczamy w połączeniu z tak głęboko ujemnymi stopami powinna być traktowana jako stan nie do zaakceptowania . Nie zmieniam zdania . Taka inflacja jak i każda inflacja nie jest w interesie społeczeństwa . Nic na tym nie zyskuje.
    W 2001 roku inflacja dobijała do 12% ale stopa referencyjna wahała się od 18 do 11,5% a nie jak dziś 0,5% .
    Ludzie zaczynają traktować pieniądze jak paciorki które trzeba wydawać natychmiast bo jutro będą warte mniej . Pieniądz musi odzyskać swoja wagę a stopy musza wzrosnąć i to nie jedynie z powodu tego że od tej decyzji umocni się złoty . Faktem jest że macanie po 0,25% czy 0,5% przy stopie referencyjnej 0,5% i inflacji 6,8 to działania bez nadziei że przyniesie to efekt w postaci obniżenia inflacji ale może choć wcale nie musi umocnić złotego . Piszę w imieniu ludzi którzy odkładali pieniądze w nadziei że będzie to poduszka na „stare lata” lub cokolwiek innego tych będących na emeryturze czy zmierzających do niej którzy dziś widzą że to wszytko jest jak krew w piach .

  13. Inflacja której doświadczamy w połączeniu z tak głęboko ujemnymi stopami powinna być traktowana jako stan nie do zaakceptowania . Nie zmieniam zdania . Taka inflacja jak i każda inflacja nie jest w interesie społeczeństwa . Na inflacji można tylko stracić .
    W 2001 roku inflacja dobijała do 12% ale stopa referencyjna wahała się od 18 do 11,5% dziś jest 0,5% .
    Ludzie zaczynają traktować pieniądze jak paciorki które trzeba wydawać natychmiast bo jutro będą warte mniej . Pieniądz musi odzyskać swoja wagę a stopy musza wzrosnąć i to nie jedynie z powodu tego że od tej decyzji umocni się złoty . Faktem jest że macanie po 0,25% czy 0,5% przy stopie referencyjnej 0,5% i inflacji 6,8 to działania bez nadziei że przyniesie to efekt w postaci obniżenia inflacji ale może choć wcale nie musi umocnić złotego . Piszę w imieniu ludzi którzy odkładali pieniądze w nadziei że będzie to poduszka na „stare lata” lub cokolwiek innego którzy dziś widzą że to wszytko jest jak krew w piach .

  14. Inflacja:

    „….. w dużej mierze jest na poziomie psychologicznym. Najważniejsze jest to, żeby Polacy uwierzyli, że ta inflacja nie będzie dalej rosła a to jest w dużej mierze zadanie dla NBP.” – Marek Zuber.

    https://player.polskieradio24.pl/kolejka

    Kiedy Polacy uwierzyliby? Wtedy gdy stopy procentowe były równe lub większe od inflacji ale wtedy byłaby inna piękna katastrofa.
    Dlatego twierdzę, że Marysia i wszystkie podobne Marysie gawarzą o pierogach. Kropka. Rysia kropka.

  15. #14 artykuł oczywista oczywistość. Politycy manipulują ludzmi w celu zdobycia poparcia. Jedyna „oś sporu” jaką tutaj (na Forum) widzę to taka, że wszystko co by nie zrobił PIS jest złe, głupie, niemoralne i okrutne. A wszystko co „trafnie zdiagnozuje mąż stanu” (btw takie diagnozy to stawia cała tvnowowyborcza banka – ileż dopiero tam mężów i żon stanu byśmy znaleźli) jest niemalże dogmatem, na który niechaj nikt nie odważy się powiedzieć choćby słowa, bo wspiera w ten sposób rząd. Otóż, nie. Nie zgadzam się z takim podejściem, bo uważam, że wtedy niczym nie różnili byśmy się od wyznawców PIS. Nic nie gorszy tak jak prawda. Zakładam, że najciekawszym poznawczo dla „sympatyków” (bo to PiS ma wyznawców) opozycji byłaby dla mnie koalicja PiS z którąś z tychże sił opozycyjnych, jawiących się obecnie jako jasna strona mocy. Problem polega też na tym, że ludzie wierzą, że to wszystko się dzieje zupełnie prawdziwie, dają się podkręcać, co rodzi cała rzeszę kompletnych świrów, gotowych do naprawdę niebezpiecznych rzeczy. I tu jest wina tak samo PIS, jak i PO w nakręcaniu wojny polsko-polskiej, która im sluzyc

  16. @Jarek #12
    Inflacja jednocyfrowa jest DOBRA i korzystna zarówno dla ludzi, jak i dla gospodarki.

    Z dokładnie tych samych powodów, które uznajesz za jej „wady”.
    Wspiera popyt zniechęcając do oszczędzania (wstrzymywania się od zakupów).
    Osłabia Złotego wspierając eksporterów i obniżając koszty pracy.
    Ogranicza import konsumpcyjny i wydawanie pieniędzy na wyjazdy zagraniczne.
    ZWIĘKSZA przychody budżetowe. Jest dodatkowym podatkiem nakładanym na wszystkich.
    Wybija z głowy mrzonki o „samodzielnym odkładaniu na starość” w aktywach finansowych.
    Wspiera przechodzenie na oszczędne technologie, ekonomiczne samochody, transport zbiorowy, zachęca do racjonalnych zakupów żywności.

    Przykro mi, że odczuwasz frustrację faktem, że nie można odkładać sobie kasy na starość, a potem z tej odłożonej kasy dobrze sobie latami żyć. Gdybyś uważniej czytał polemiki na blogu, to już dawno przestałbyś w to wierzyć. Poza nielicznymi wyjątkami ludzi bardzo bogatych, to nigdy nie było osiągalne i możliwe na masową skalę. Od początku była to tylko świadomie propagowana bajka, aby umożliwić skok na Twoją kasę. Przykro, ale sam sobie jesteś winien naiwności – nie ma innych działających, powszechnych systemów emerytalnych oprócz repartycyjnego.

  17. #7
    Drogi jacku. Jak to mozliwe, ze Banki Centralne podnosza stopy by zbijac mityczna INFLACJE a jednoczesnie dodrukowuja? Czy to nie jest oszukiwanie samego siebie?
    Religijne zaciecie niedouczonego Leszka Bee zbiera zniwo w postaci nielogicznych z pozoru ruchow Banku Centralnego.
    Po prostu „podwyzszanie stop” to RYNKOWA MODA (za ktora po banku Czech poszedl NBP) na spelnianie oczekiwan roznorodnych srodowisk szastajacych kasa..Np: Wampirow Finansowych, co wypijaja krew z gospodartek a na koniec aplikuja im smiertelna kuracje odchudzaja, ktora ma blyskawicznie z chorego pacjenta uczynic w pelni martwego!
    Prawie pewny Sukces expertow z MFW nie udal sie na Wegrzech. Zapewne po doprowadzeniu do upadku forinta nastepnym krokiem byloby ustabilizowanie gospodarki w oparciu o EURO i pozniejsze wprowadzenie zbawiennej waluty zdwojonej DM aby nastepnie zaaplikowac podobne rozwiazanie do PL, najwiekszego kraju Bloku Wschodniego.
    Bez PL Niemcy nie maja pelnej kontroli nad MittelEuropeische Sone.

  18. Mateusz, to nie tak, gdy mówię, że Tusk, to maż stanu (bo jest) to nie znaczy, że jest moim idolem -widzę jego ograniczenia intelektualne i polityczne, wolałbym nazwać mężem stanu Zandberga . Niestety. Trochę jak na bezrybiu, bo: „tvnowowyborcza banka – ileż dopiero tam mężów i żon stanu byśmy znaleźli” Nie znajdziemy! politycy opozycji to komentatorzy, a nie politycy . Tusk nie tylko zdiagnozował ale nakreślił konkretny plan działania. I nie ma powodu aby mu nie wierzyć, że chce go zrealizować. To jakaś ogólna przypadłość, że teraz na świecie brak polityków (Roosevelt, De Gaulle, Adenauer, Kennedy) , a coraz więcej manipulatorów pokroju Trump, Kaczyński, Bolsonaro, Zemmour.
    -„że wszystko co by nie zrobił PIS jest złe, głupie, niemoralne i okrutne” . Nie jest ! Platforma święta nie była choćby bezgłowe zaczadzenie neoliberalizmem.
    Zgoda, że w PIS jest wielu sensownych fajnych ludzi z którymi należałoby rozmawiać. Lecz jak do nich dotrzeć jeśli telewizja ogólnopolska jest jednopartyjna, a prawda jak wiesz to funkcja ilości powtórzeń dowolnej nieprawdy.

  19. Słucham sobie wczorajszego wystąpienia Szanownego Pana Głapińskiego:

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Glapinski-o-ostrej-podwyzce-stop-i-wysokiej-inflacji-8217182.html

    i trochę mam wrażenie, że On jak za starych dobrych czasów mówi o „lokomotywach”, szczególnie wspominając o zachwianej równowadze popytu z podażą np na rynku samochodowym, sugerując, że to też miało wpływ na wysokość inflacji.
    Podaj Pan, Panie Głapiński listę towarów, usług gdzie jeszcze te zachwianie ma miejsce.

    Czy Pan, Panie Piotrze wczoraj na bieżąco komentował to wystąpienie lub ma dzisiaj w planie taki komentarz?

    [Byłem wczoraj w TVN24BiS (pewnie jest gdzieś powtórka) przez 30 minut z Markiem Zuberem przed posiedzeniem, a potem u Morozowskiego w „Tak jest” o 18:20. Dzisiaj o 9:30 będę w radiu RDC. PK]

  20. Jaśnie nam panujący, jedynie słuszny, narodowo – katolicki w treści i jaśnie oświecony Rząd jedynie słusznej Partii wybranej przez najlepszy Naród, planuje w przyszłym roku uszczęśliwić motłoch podwyżką cen prądu o 20%.

    A teraz zagadka – czy wpłynie to na inflację w 2022 czy nie??

    Kolejne pytanie, co można z tym zrobić, aby „walczyć” z inflacją i „umocnić” Złotego?

    Ja mam parę pomysłów dla pismaków:
    – ogólnopolski miesiąc modlitw o zmniejszenie drożyzny;
    – wynająć jakiegoś dobrego szamana do zaklinania rzeczywistości;
    – podnieść stopy procentowe;
    – wygnać całą opozycję bo jest za to odpowiedzialna;
    – ujawnić „ideologię inflacyjną” i rozpocząć walkę z mniejszościami wyznającymi wrogą ideologię;
    – wprowadzić cenzurę, a za użycie słowa „inflacja” karać dożywotnim więzieniem;
    – postawić mur na granicy z UE do ochrony przed inflacją płynącą z lewactwem z zachodu.

    Na pewno coś to pomoże, nieprawdaż? 🙂 🙂 🙂

  21. #23
    SARKASTYCZNE podejscie nie zmieni religijnego nastawienia „neo elyt” co najwyzej doprowadzisz do uniesienia niektorych mnichow i michnikow w przestworza.
    Brak logiki w postepowaniu BC nie jest az taki nielogiczny, gdy zauwazysz, ze dzialaja na dwa fronty.

    Wojna na dwa fronty wywoluje u bankierow centralnych „dualizm celow”. Musza jednoczesnie osiagnac zadowolenie „niebianskich inwestorow” pompujac im aktywa w TOKAMAKACH RF a z drugiej strony podnosza stopy aby uzyskac wyzsza stope zwrotu w sektorze bankowym …. akurat przydazyla im sie popandemiczna pompa wywolujaca efekt inflacyjny. Podobny efekt mozna uzyskac podnoszac urzedowo ceny jak i UWAGA place! Co za straszne okreslenie wzbudzajace poploch u neolibow: „wzrost plac!” To najwiekszy grzech w religii chicagoo boys!
    PS
    Jesli OPEC+ zwiekszy wydobycie na listopadowym spotkaniu albo pozwola Iranowi czy Wenezueli na wiekszy udzial to zobaczych ucieczke funduszy z rynku ropy.
    https://stockcharts.com/h-sc/ui?s=$WTIC
    Na razie niewielkie tapniecie sluzace zrzuceniu spoznialskich, konieczne jak poranna toaleta.
    Prawdziwy ruch zobaczymy po deklaracjach i wielkosciach zapasow w USA i Chinach czyli najwieszych importerach ropy. Oprocz podazy ze strony OPEC+ wazne sa dane nt popytu, ktory zrownuje sie z tj z roku 2019. Mozliwosci zwiekszenia wydobycia technicznie sa mozliwe lecz ciagle cisza nt nowych poszukiwan i stanu juz eksploatowanych odwiertow

  22. #23 cd
    Nadal nie wiemy na ile Saudowie nas oklamuja co wielkosci mozliwych do wydobycia rezerw.
    Saudowie sa najwiekszymi exporterami ropy, wiec ich zachowanie zdominuje reszte kartelu.
    „Arabska Wiosna” wyczyscila skarbce lokalnych poteg zaangazowanych w 10 letni konflikt.
    Potrzeba czasu na uzupelnienia. Jedynie amerykanskie, hiszpanskie i brytyjskie firmy sa zadowolone ze sprzedazy broni w celu przeciagania „arabskiej wiosny”.
    Efekt jak po wojnie wietnamskiej: nowy lad, nowe wyprobowane bronie turecko-indyjskie samobojcze drony i szybujace bomby naprowadzane GPS-em, choc stary F4 Phantom nadal w uzyciu jak i rowniez Mig-21 i Mig-23! Zyje sie w nowej rzeczywistosci a zapasy kopalin wyczerpuja sie.
    Przy obecnej cenie ropy firmy specjalizujace sie w poszukiwaniach nadal wyczekuja a robotnicy i inzynierowie sa na bezrobociu. To nie wrozy dobrze na przyszlosc, bo odlozony problem zapewnienia zrodel energii i ewidentnych brakow nasili sie, gdy gospodarka rozrusza sie. Wtedy zwiekszony popyt napotka pusty karnet podazy. Wtedy nawet 300usd za barylke bedzie mozliwe. Chiny nie sprostaja takim cenom i wszystko skoczy do gory: ceny transportu i produkcji odczujemy wszyscy.

  23. „Dzisiaj o 9:30 będę w radiu RDC. PK]”

    Trochę Pan redaktor z RDC się wygłupił z tym wątkiem chińskim, dając 2 minuty na odpowiedź.
    Pana wczorajsze wizyty w TVN24 BIS i TVN24 już są w Internecie, obejrzałem, wysłuchałem ale nie będę komentował, bo musiałbym przyjąć jackowy styl z #23 😉

    „Nawet jeśli oszczędzający tracą na tym, że nie wydają, trzeba ich namawiać, by oszczędzali.” – Kołodko….. nie tylko On zresztą…. pachnie mi tu arogancją i pewnością, że jest się dla Kowalskiego autorytetem…. ekonomicznym zresztą….

    🙂 🙂 🙂 

    PS. Idę na rower.

    [Nikt Panu nie zabrania pisania w jackowym stylu ;-). PK]

  24. Dolar kosztuje drożej niż wczoraj . W TVN mówił Pan o tym Panie Piotrze i przewidywał taki scenariusz . Ciekawe co będzie dalej bo mimo wszystko miał Pan nadzieję na umocnienie . Amerykanie mówią o sankcjach na Polskę może to dołuje złotego?. Biden po przegranej w Virginni musi przyspieszyć i zmienić akcenty . „Gospodarka głupcze” i demokracja i to od zaraz.

  25. Dobra wiadomość z COP26 w Glasgow – mamy jeszcze dużo czasu. Podpisano porozumienie, że jeszcze przez 9 lat będzie można wycinać lasy ile wlezie. Jak się sprężymy, to może uda się wyciąć wszystko co rośnie nawet wcześniej. 🙂 🙂 🙂

    To jak w UE, pięć lat temu prawie 90% obywateli UE opowiedziało się za zniesieniem bezsensownej i szkodliwej procedury zmiany czasu. Wyznaczono „rozsądny” termin realizacji – 5 lat, do 2021. Ponieważ nie zdążono w tak krótkim czasie uzgodnić który czas zostawić, wyznaczono kolejny „rozsądny” termin realizacji, za kolejne 5 lat. 🙂 🙂 🙂

    I jak tu nie rozgonić widłami tej bandy darmozjadów robiących z nas durniów?

    p.s.
    Potem będą płakać krokodylimi łzami, że głupi motłoch dał się namówić prawckiej ekstremie na polexit.

  26. jacek #23

    sytuacja geopolityczna i gospodarcza Polski robi się coraz gorsza: pieniędzy możemy nie dostać z UE, inflacja rozwija się świetnie, Euro i Dolar słabiutkie, kongres USA rozważa sankcje na Polskę, Komisja Europejska stawia nam granice, dyplomacja nie istnieje, a wyborcza napisała, że Ziobro i Święczkowski mogą być sądzeni w Międzynarodowym Trybunale Karnym w Hadze. Założę się, że może być jeszcze gorzej. Jak żyć?

  27. @kamil #29
    Nie panikuj. Inflacja jest DOWODEM, że nie jest źle, przynajmniej od strony popytowej. Ludzie mają pieniądze, kupują jak nawiedzeni.

  28. [email protected]
    Jacek , Jacek . Po pierwsze to nie 90 a 80 procent a po drugie to diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach o które nikt nie zapytał . Widły będziesz musiał wbić we własną stopę .
    Wyjaśnienie złożoności problemu w linku
    https://www.thelocal.it/20211029/clocks-to-go-back-in-italy-despite-eu-deal-on-scrapping-hour-change/

    @23
    W Republice Weimarskiej po wypłatę jeździło się taczką na która ładowało się wory z pieniędzmi . To chyba nam dziś nie grozi ale to że w bankowym okienku na stronie internetowej braknie miejsc na wpisywanie zer jak najbardziej . Kiedy inflacja dobija do 7% i rośnie a stopy do 1,5 wszystko jeszcze przed nami .

  29. https://wyborcza.pl/7,162657,27768724,sytuacja-na-granicy-z-bialorusia-zaczyna-spelniac-znamiona-zbrodni.html#S.main_topic_2-K.C-B.3-L.2.glowka
    -Sytuacja na granicy z Białorusią zaczyna spełniać znamiona zbrodni przeciwko ludzkości!
    -Ziobro i Święczkowski przed Trybunałem Haskim
    Oni nie znają innej drogi niż eskalacja niczym nieograniczona jako sposób na wygrywanie wyborów.
    Nie mają planu B
    W końcu przebije sie do słuchaczy, że PIS dąży do POlexitu
    To musi pierdyknąć (-kamilowi).

  30. @Jarek #31
    „[…] diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach […]”

    .
    Siądź sobie w fotelu z kawą w ręce i przemyśl tą sprawę na spokojnie. Przecież serwowanie nam takich argumentów, jak w cytowanym tekście to jest WŁAŚNIE robienie z nas durniów. Czyżby było to zbyt oczywiste, abyś to zauważył?

    Postulatem jest zniesienie cyklicznego zmieniania czasu, a NIE ujednolicenie czasu POMIĘDZY krajami !!!! Absolutnie nic nie ma do uzgadniania. Dosłownie NIC !!! Niech sobie każdy kraj przyjmie czas jaki chce, taki jak sąsiedzi albo inny. Mamy skończyć ze ZMIENIANIEM, a nie z tym, że w różnych krajach jest różny czas – bo z tym i tak NIE DA SIĘ NIC ZROBIĆ.

    Przecież obecnie TAKŻE są różnice czasu pomiędzy krajami EU. Nie ma żadnych nowych problemów do rozwiązania po rezygnacji ze zmieniania czasu. Nie będzie żadnych NOWYCH utrudnień. Ze zmiany czasu można zrezygnować niezwłocznie i bez konsekwencji.

    Argumentacja za przeciąganiem tej sprawy jest tak bezsensowna, że aż boli. To tak, jak gdyby banda oprychów spuszczała Ci regularnie łomot i na twoją prośbę aby przestali Cię bić odpowiedzieli, że nie mogą tego zrobić, bo potrzebują czasu, aby zdecydować czy najpierw przestać lać Cię w mordę, czy najpierw przestać kopać w dupę, a poza tym jak jeden przestanie Cię okładać, to inny oprych będzie poszkodowany, bo będzie musiał bić za dwóch. Na razie muszą więc dalej Cię maltretować, a Ty przyjmujesz łomot z należytą wyrozumiałością dla złożoności ich problemów. 🙂

  31. -„Polityka, uważa, jest nie od wdrażania idei, ……………………..ale od rozwiązywania problemów”. Sic
    https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,152731,26234979,angela-merkel-podobno-off-the-record-lubi-sie-smiac-i-swietnie.html
    Napisałem, ze teraz nie ma polityków z prawdziwego zdarzenia?! Właśnie ustępuje Angela Merkel i także to odejście potwierdza powyższą maksymę. Ideowi politycy są tylko trochę mniej niebezpieczni od łajdaków politycznych.

  32. -Piętrowa parafraza z powyżej linkowanego tekstu.
    Jeśli ktoś mówi o sobie, że jest damą -damą nie jest
    Jeśli ktoś mówi o sobie, że jest politykiem -politykiem nie jest
    Jeśli ktoś mówi o sobie, że jest patriotą -patriota nie jest!

  33. Tak jak pisałem wcześniej przegrana Demokratów w Wirginii pomogła Bidenowi odzyskać inicjatywę. Kongres przegłosował 1,2 bln dolarów na inwestycję w infrastrukturę USA a 15.11 kolejne głosowanie tym razem nad pakietem socjalnym . W nim jest wiele zupełnie nieznanych w USA rozwiązań w tym darmowe przedszkola . Z ciekawością czekam na to co się ostatecznie znajdzie w tym pakiecie .

  34. „To idea, aby decyzję w sprawach powierzonych specjalistom, którzy są blisko problemu, podejmował ktoś inny. To nie kapitan statku powietrznego ma swobodnie zdecydować, kiedy i gdzie wyląduje. To nie sędzia ma zdecydować, kto jest winny. To nie lekarz ma decydować, czy ingerować w ciążę z powikłaniami. O tym wszystkim ma decydować WŁADZA, czyli polityk, który wie lepiej, choć nie ma pojęcia, co dzieje się tam, gdzie jest podejmowana decyzja.” -Matczak
    https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,27768858,marcin-matczak-wladza-chce-podejmowac-decyzje-za-pilotow.html#S.main_topic_2-K.C-B.3-L.1.glowka

  35. Niektorzy prawnicy mają bardzo wyraźne parcie na szkło. Ale wracając do przyczyny wczorajszych protestów. Czy lekarze mogą przerywać ciążę, gdy zagraża ona życiu matki? Tak. Czy decyzja TK sprzed roku dotycząca przesłanki eugenicznej w jakiś sposób mogła wpłynąć „mrożąco” na lekarzy i przyczyniła się do ich błędu? Oczywiście mogła. Czy Trybunał mógł orzec inaczej? Nie, bo trzeba by zmienić art. 38 Konstytucji. Jutro równie dobrze ktoś może złożyc zapytanie czy można dokonywać aborcji w przypadku czynów zabronionych i orzeczenie też może być tylko jedno. Czy opozycja cynicznie wykorzystuje te sytuację niczym PiS miesięcznie smoleńskie? Moim zdaniem tak, szczególnie, że ujawniono i podgrzano te informacje dopiero po kilku ładnych tygodniach, kiedy politycznie pasowało to pod rocznicę orzeczenia.

  36. #40
    Art. 38. [Prawo do życia]
    Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.
    Konstytucja pozostawia otwartą definiuje od kiedy zarodek staje sie człowiekiem.
    Powoływanie sie na art 38 jest nadużyciem.

  37. @Mateusz #40
    „Czy Trybunał mógł orzec inaczej? Nie, bo trzeba by zmienić art. 38 Konstytucji.”

    .
    Świadomie lub nieświadomie manipulujesz – art. 38. ma właśnie takie, a nie inne brzmienie, ponieważ gdy powstawał to świadomie i celowo ODRZUCONO inne proponowane sformułowanie: „od poczęcia do śmierci”. Powoływanie się na ten zapis w celu delegalizowania aborcji jest oczywistym oszustwem, ponieważ autorzy Konstytucji właśnie tak go zapisali, aby nie można było na jego podstawie wykluczać aborcji.

    Niedookreśloność art. 38 w konstytucji była świadomą decyzją ustrojodawcy, który celowo, dwukrotnie w 1997 i w 2007 r. odrzucił bardziej szczegółowe ujęcie problemu prawnej ochrony życia, w tym doprecyzowanie, że chodzi o ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

    Odstaw TVP, bo Ci najwyraźniej szkodzi. A jak aborcja Cię brzydzi, to sobie jej nie rób.

  38. # 41 #42, Tak Konstytucja jest pełna sprzeczności i niedopowiedzeń, tak by zadowolić wszystkich, czyli nikogo. Mamy pełno kwiatków, począwszy od art. 2, ale lepszej nie mamy i chyba ciężko byłoby ją wypracować.
    Dyskusje o dzieciach nienarodzonych już mieliśmy i o ile niechaj będzie, że człowiek staje się dzieckiem, jak się zacznie uśmiechać do rodzica i ruszać rączkami. Ale mówienie, że człowiek jest człowiekiem wtedy kiedy sobie o tym zadecydujemy jest nieakceptowalne. Poza tym, mówienie, że skoro się brzydzisz to sobie nie rób, jest tak samo sensowne jak mówienie że jak nie chcesz to nie kradnij, ale zostaw złodziei w spokoju. A TVP jest dla mnie takim samym autorytetem jak TVN, czy TokFM, czyli żadnym. Proponuję nie słuchać ślepo ani Lempart, ani Godek, ale używać logicznego myślenia.

  39. -„……mówienie, że człowiek jest człowiekiem wtedy kiedy sobie o tym zadecydujemy jest nieakceptowalne. ”
    -Właśnie robisz to co Twoim zdaniem jest nieakceptowalne. Zdecydowałeś kiedy człowiek staje sie człowiekiem.
    Kolejna dwója ! Z logiki na którą sie powołałeś.

  40. -Mateusz muszę Ci znowu podziękować, bo zwróciłeś moją uwagę na niesprawiedliwość w traktowaniu ludzi od chwili poczęcia.
    Ilu takich ludzi ląduje w kanalizacji w wyniku naturalnej aborcji i nikt ani przez moment nawet o nich nie pomyśli!
    To rażąca niesprawiedliwość w traktowaniu ludzi!

  41. #43, 44 Demagogia, wobec braku argumentów. Poza tym nie istnieje naturalna aborcja, bo jest ona z definicji wywołana czynnikiem zewnętrznym. Poza tym widzę jeden plus – dziękuję, że ustaliliśmy, że o ludziach mówimy od chwili ich poczęcia, bez zastawiania się semantyką. Nauka jak widać nie poszła w las.

  42. @Mateusz #43
    „Poza tym, mówienie, że skoro się brzydzisz to sobie nie rób, jest tak samo sensowne jak mówienie że jak nie chcesz to nie kradnij, ale zostaw złodziei w spokoju. ”

    .
    Przekroczyłeś subtelną granicę polemizowania, głoszenia własnych poglądów i śmieszności. Brniesz jak widzę dalej w nieudolne manipulacje – złodziej zawsze okrada KOGOŚ innego (nie da się ukraść samemu sobie), a aborcję można zrobić tylko SOBIE (nie da się swojego płodu usunąć z ciała innej matki).

    Lubisz z butami wchodzić i decydować o życiu innych ludzi. Kto Ci dał takie prawo? A ze SWOJEJ wolności i praw do decydowania o własnych poglądach rezygnujesz równie ochoczo? Nie słyszałeś tego: „nie rób drugiemu co Tobie niemiłe”?

  43. Niech będzie poronienie nie aborcja skutek ten sam. Zapłodnione jajeczko , wg terminologii Mateusza -człowiek, trafia do kanalizacji.
    To rażąca niesprawiedliwość, że tym ludziom nie poświęca sie uwagi.
    Do takich absurdów prowadzi nazywanie zygoty człowiekiem. Mateusz daj sobie spokój z logiką skoro dowód ad absurdum jest dla Ciebie demagogią.

  44. „Gorąco na granicy. Duża grupa migrantów spróbuje sforsować przejście?”

    https://wiadomosci.wp.pl/goraco-na-granicy-duza-grupa-migrantow-sprobuje-sforsowac-granice-6702521181985440a

    Kilka lat temu byli Forumowicze, między innymi ja pod innym nickiem, którzy postrzegali, że może powstać uchodźczy wschodni szlak, jednak do wielu w tym do bawidamka Ogifa to nie docierało, dlatego zwracam się do wszystkich w tym Gospodarza też, z uprzejmą prośbą o radę, co należy zrobić gdy do tego siłowego sforsowania przejścia dojdzie, jakie środki należy użyć lub co zrobiłaby opozycja gdyby to oni byli przy władzy

    [Chciałem Panu nie odpowiadać, bo cel pytania jest oczywisty: rozpętanie sporów, a to, że Pan swojego stanowiska przy okazji tego pytania nie prezentuje jest chyba dość tchórzliwym podejściem i przygotowaniem się do krytyki innych cokolwiek by nie napisali ;-).

    Ale ok – napiszę to, co jest według mnie bezdyskusyjną oczywistością, więc afery na blogu nie da się Panu rozpętać. Łukaszenko chce sprowokować Polskę do użycia broni i to jest oczywiste. Skoro tak to polskie służby graniczne/wojsko powinny użyć wszelkich środków (oprócz ostrej broni), żeby do przełamania granicy nie dopuścić.

    Jestem jednak przeciwnikiem wyrzucania na Białoruś tych, którym udało się (wcześniej) przejść przez granicę. To jest nieludzkie i niezgodne z międzynarodowym prawem. Ośrodek dla uchodźców, procedura i ewentualna deportacja (zapewne 90% tych ludzi) to normalna droga. Podkreślam: nie chodzi o siłową próbę przełamania, bo to jest po prostu agresja. PK]

  45. @Mateusz #46
    „dziękuję, że ustaliliśmy, że o ludziach mówimy od chwili ich poczęcia, bez zastawiania się semantyką.”

    .
    Niczego takiego nie „ustaliliśmy”. To tylko ty manipulujesz i wciskasz nam swoją semantykę. Okresy rozwoju człowieka mają swoje PRAWIDŁOWE nazwy – plemnik, komórka jajowa, zarodek, płód, dziecko, dorosły człowiek. Ludzki plemnik, ludzka komórka jajowa, czy ludzki zapłodniony zarodek są tak samo biologicznie żywe i potencjalnie mogą rozwinąć się w zdolnego do samodzielnego życia człowieka. Tylko MOGĄ, ale jeszcze nie SĄ.

    Budzi mój niesmak gdy ktoś zajmuje się urojonym problemem czy jakaś komórka, która nie ma nawet systemu nerwowego i w niczym prócz DNA nie przypomina swoich rodziców, powinna mieć takie same prawa jak oni. Tymczasem wokoło nas żyją i cierpią już NARODZENI ludzie, na co dzień spotykają się z obojętnością „obrońców życia poczętego”. Obrzydliwa hipokryzja. Poświęć lepiej dziesiątą część energii wkładanej w użalanie się nad cudzą moralnością w pomaganie ludziom którzy mają ręce, nogi, głowę, którzy czują i myślą.

    Aha, Mateuszku kłamczuszku, gdybyś był kobietą, to zapewne miałbyś co miesiąc „naturalną aborcję”, której twoim zdaniem nie ma. 🙂 🙂

  46. #48 Zaczęły się epitety, a to oznacza, że argumentów brak i w zasadzie dalsza polemika nie ma sensu. Ale jedna rzecz, ostatnia już naprawdę – aborcji nie robi się tylko sobie, ale też drugiemu, małemu, bo małemu, ale człowiekowi.

    [Tolerowałem dyskusję o aborcji, ale mam dosyć. Nikt nikogo nie przekona. Zamykam temat. Dla jasności: jestem zwolennikiem tego, żeby do 12 tygodnia kobieta sama decydowała. KROPKA. PK]

  47. #46
    [ciach. Problem z czytaniem? Pisałem wyraźnie, że ten temat tutaj kontynuowany nie będzie. PK]

  48. @kamil #29
    Drogi kamilu!
    Inflacja na swiecie wybuchla z 3 przyczyn lecz nie z powodu nadmiernej akcji kredytowej
    1. niskie plony i gwaltowny wzrost cen produktow rolnych 30%
    2. wysokie ceny energii, efekt bazy (wlasciwie wrocily do poziomu cen z 2018 roku czyli ponad 70usd)
    3. zerwanie lancucha dostaw
    Nadmierna akcja kredytowa wyaga podniesienia stpp procentowych. Przez podniesienie stop nie mozna przeciwdzialac niskiej podazy czy cenom energii, ktore naleza do tzw sztywnych.

  49. @kamil
    Nie narzekaj na zjawiska globalne, niezalezne od Polski czy EU.
    Ceny surowcow energetycznych wracaja do wieloletniej normy. Musisz sie przyzwyczaic do obecnych cen energii, bo niema, nie widac alternatywy na paliwa plynne.
    Peak oil zostal ustalony w 2019. Analitycy wieszcza popyt o 20% wyzszy, ktory nastapi za 10 lat.
    Zwiekszona konsumpcja przyspieszy procesy, ktore doprowadza do kryzysu paliwowo-energtycznego. Nawet prosto interpolujac zwiekszenie konsumpcji paliw o 20% skroci drastycznie czas konca ropy o 10 lat i w roku 2050 Swiat bedzie inny. Walka o paliwa rozgorzeje na dekady przed koncem ropy. Czym zastapia rope nasi mysliciele? Angela i Gerhard postawili na gaz z Rosji.
    Polska niedlugo a wlasciwie juz musi podjac decyzje. Gaz z Rosji albo import skroplonego + atomowki w zamian za wegiel brunatny. Czas na wybudowanie odpowieniej infrastrujtury i silowni jedynie do 2050 czyli pozostalo niecale 30 lat
    Projekty offshore zaczynaja byc oplacalne przy 60-70usd. Arktyczne przyjmujac bardzo optymistycznie podejcie powyzej zaczynaja sie od 70 a niektore symulacje najtanszych i najbardziej dostepnych zaczynaja sie od 90usd. PetroBras 5 lat temu obliczalo minimalny koszt wydobycia na 75 usd. Pozostaja nam piaski exploatowane flotacyjnie za 40-50usd i szczelinowanie za minimum 45usd.
    Rosyjskie syberyjskie projekty ponad 30usd a raczej 35usd.
    Niedlugo bedziemy musieli po nie siegnac. Przy wydobyciu na poziomie 100mln b/day pozostalo nam surowca na 40lat. Powoli zrodelka wysychaja Katar wystapil z OPEC ze wzgledu na marginalne wydobycie ropy. To juz koniec dla Kataru z przygoda w OPEC. Pozostaje produkcja oleju napedowego z gazu i sprzedawanie gotowego produktu,

  50. krzys #54

    1. inflacja na świecie to jedno, a w polsce dodatkowo spirala cenowo-płacowa oraz podwyżki wynagrodzeń minimalnych, za którymi idą dodatkowe oczekiwania wszystkich pozostałych wynagrodzeń; z tym, że ja nie pisałem o przyczynach lecz o tym, że jest źle, a inflacja to tylko JEDEN element
    2. reszta tego złego to:
    a. sytuacja geopolityczna i gospodarcza Polski robi się coraz gorsza:
    b. pieniędzy możemy nie dostać z UE,
    c. inflacja właśnie
    d. Euro i Dolar słabiutkie,
    e. kongres USA rozważa sankcje na Polskę,
    f. Komisja Europejska stawia nam granice,
    g. dyplomacja nie istnieje,
    h. a wyborcza napisała, że Ziobro i Święczkowski mogą być sądzeni w Międzynarodowym Trybunale Karnym w Hadze.
    i. Założę się, że może być jeszcze gorzej. Jak żyć?

    więc inflacja to tylko mała cegiełka. Ja pytam jak żyć? kupiłem już wszystko co mogłem jak było taniej

  51. #56
    Tylko inflacja jest pochodzenia zagranicznego i nie masz nic i to wlasciwie nic do przeciwdzialania gløobalnemu zjawisku.
    Podobnie nie masz wplywu na efekt cieplarniany ani o 2 krotny wzrost zawartosci CO2 w atmosferze. Wymiana gazowa twoich pluc bedzie mozliwa nawet po 4 krotnym zwiekszeniu stezenia do 1600ppm.
    Wczesniej zniknie ropa a nim ona zniknie to obecne potegi stworza swoj NOWY LAD.
    Obecna geopolityka to byc albo nie byc. Niemcy tez musza to zrozumiec, ze Polska ma troche wieksze aspiracji niz byc apfemenche. Chca miec silne przedmurze to niech biora na siebie ciezar swojej polityki albo niech wprowadza takie same zasady dla Wschodniej czesci EU jak i dla Zachodniej.
    Dyplomatolki sa i beda nieodlaczna czescia polskiego pejzarza. To jest jasne od kiedy zablysnal Aleksander Kwasniewski wlaczajac Polske do koalicji antyirackiej. Wszyscy sie osmieszyli klamiac, ze walcza z bronia masowego razenia: atomowa i chemiczna. Sparwa byla ukartowana a Polska nic oprocz rozglosu nie zyskala. Slaby kraj to slaba dyplomacja. Wzorowanie sie na Turcji bez silnej armii jest wyglupem. Polska ie posiada glebi strategicznej i Niemcy takze chyba to Angela zauwazyla? Czy nie? USA, Chiny i Rosja to pierwsza 3-ka. Europa razem moze byc 4-ta glebia strategiczna. Czy tego nie rozumieja niemieccy dyplomatolki? Ile razy USA stawialo do szeregu Niemcy? USSA posiada sile i jej uzywa nawet wobec sojusznikow. Turcja poluzowala sobie wiezy a Erdogan pkazal czym jest silna wladza i polityka sily na Bliskim Wschodzie.
    Nie zwracam uwagi na wybiorcza. Oni zawsze byli stronniczy i udawali, ze posiadaja licencje na madrosc. Niestety oprocz opluwania nie pokazali rozwiazania. Wielokrotnie sie wyglupili.
    PS
    Bedzie gorzej jesli USA pojdzie na noze z Chinami. Wtedy zobaczysz puste polki sklepowe i w koncu zauwazysz, ze Polska to kraj fatalnie zarzadzany przez prywatne monopole, ktore nie potrafia sprostac oczekiwaniom. Po ucieciu lancucha dostaw zauwazysz braki zywnosciowe.
    W razie wojny Polska w ciagu kilku miesiecy bedzie potrzebowac pomocy humanitarnej, zywnosciowej, bo nie jest samowystarczalna zywnosciowo d zieki polityce liberalnych samowyrzeczen. Polska przez lata 90-te zmienila sie i stala sie importerem zywnosci.
    Niestety wykonala ciezka prace na rzecz wejscia do EU jednoczesnie wyrzekajac sie wlasnego przemyslu i rolnictwa. Teraz jest tak jak sobie zazyczyli urzednicy z Brukseli, Czy byli slepi czy realizowali plany niszczena konkurencji i zdobywania nowego rynku zbytu? Powinni popuscic gorset obciazen finansowych i przeprosic za grzechy swojej nieudacznej polityki przeciwko panstwom Wschodniej EU. Maja mozliwosc ustapic albo dazyc do silowych rozwiazan.
    Zobaczymy na co stac von der Leyen.
    Czy potrafi jako osoba inteligentna pojsc na kompromis czy na zwarcie?

    Oprocz EU jest jeszcze reszta globu, ktora patrzy i obserwuje na ile sa silne Niemcy. Rozpoczecie walk wewnatrz EU spowoduje odwrot reszty swiata. Czy tego chce dyplomacja Niemiec?
    Kompromis czy wojna podjazdowa? Na co stac Niemcy? Na co stac Francje?
    Hiszpania, Wlochy i Grecja beda obserwowac i wyciagna wlasne analizy, nie mowie o krajach wschodniej Europy, bo to przeciez jest jasne.

  52. @57
    Polska nie jest samowystarczalnym producentem żywności ?? – to banialuki .
    W Polsce nie zabraknie żywności ponieważ w Polsce rocznie produkuje się żywność o wartości ok. 250 miliardów złotych, z czego aż 40 proc. idzie na eksport.
    To dzięki UE i jej programom subwencji rolnictwa Polskie rolnictwo i przetwórstwo odniosło niebywały sukces.
    Największymi importerami netto żywności na świecie jest Japonia (66 mld dolarów), Chiny (49 mld dolarów), Wielka Brytania (35 mld dolarów) i Korea Południowa (24 mld dolarów). Polska, z nadwyżką w wysokości ponad 11 mld dolarów, jest 12-stym. pod względem wielkości eksporterem netto żywności na świecie.
    Długi ten twój wpis ale większość to osobiste wynurzenia . A gdzie fakty ?? .

  53. #58
    50% zywnosci jest importowane i nie wystarcza na samodzielne wyzywienie. Niezly szwindel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński