Jaki początek stycznia taki cały rok?

Początek roku 2018 na rynkach finansowych były niezwykle „byczy”. Indeksy rosły jak szalone. GPW też dołączyła do tych zwyżek, co nie może dziwić, bo nasz rynek na tle innych rynków rozwijających się jest bardzo niedowartościowany. Waży na nim sprawa decyzji o losach OFE oraz to, że duża część najbardziej płynnych akcji to akcje spółek, których działania w dużej mierze zależą od decyzji politycznych. To odstrasza wielu inwestorów zagranicznych.

WARSZAWA GPW SALA NOTOWAN WYKRESY NOTOWANIA GIELDA BUDYNEK KSIAZECA PARKIET GLOWNY 13/08/13 FOT TOMASZ RAS

Nie szkodzi jednak złotemu, który kończył rok efektowym postawieniem kropki nad i. Wzrost kursu EUR/USD umacniał waluty krajów rozwijających się, na czym bardzo korzystał złoty. Między świętami pomógł państwowy BGK sprzedając na rynku waluty, przez co kursy spadły mocniej niż wynikałoby tylko z działania sił rynkowych. Złotemu pomagały też dane makro. Indeks PMI dla przemysłu wyniósł w grudniu 55 pkt. (najwyżej od 3 lat).

Nic dziwnego, że rząd pomaga w końcu roku złotemu – jeden grosz umocnienia na przykład do euro to ponad pół miliarda złotych spadku zadłużenia Polski… Na miejscu ministra finansów i premiera) zwracałbym uwagę na to, że zadłużenie Polski spadło o około 20 mld złotych właśnie z powodu umocnienia złotego. Owszem, umniejszałoby to własne osiągnięcia rządu, ale jeśli to nie zostanie powiedziane to, co powie premier, kiedy złoty się osłabi i dług mocno wzrośnie? Wystarczy zmiana kierunku na EUR/USD, żeby tak się stało.

Przy okazji wspomnę, że zmiany w rządzie nie miały żadnego wpływu na zachowanie rynku walutowego i akcji (mimo tego, że złoty tracił, a indeksy spadały). W dziedzinie gospodarki i finansów niewiele się zmieniło. Nowi ministrowie Finansów (Teresa Czerwińska) oraz Inwestycji i Rozwoju (Jerzy Kwieciński) awansowali w swoich ministerstwach i nadal ściśle będą współpracowali z premierem Morawieckim. Jadwiga Emilewicz, szefowa nowego ministerstwa przedsiębiorczości i technologii (?) pochodzi z ministerstwa rozwoju i też nie jest nową twarzą.

Żal mi tylko jest minister Anny Streżyńskiej. Znakomity fachowiec, była szef UKE. Wydawało się nawet tuż po zaprzysiężeniu rządu, że ministerstwo cyfryzacji zostanie zlikwidowane, co byłoby według mnie błędem, bo Polska potrzebuje szybkiego rozwoju technik cyfrowych. Okazało się jednak potem, że ministerstwo ocalało, ale nie ma jeszcze nowego szefa.

Wróćmy do giełd w USA, czyli do słońca które powoduje, że inne giełdy promienieją światłem odbitym. Początek 2018 roku bardzo różnił się to od tego, co obserwowaliśmy w końcu 2017 roku. W końcu 2017 roku Wall Street usiłowała dowieźć do końca roku dobry wynik i na giełdach akcji niewiele się działo. Dużo gorzej zachowywały się rynki strefy euro. XETRA DAX na przykład spadał. Powodem było oczywiście bardzo silne euro.

Na przełomie roku zwracało szczególną uwagę zachowanie rynku surowców i rynku walutowego. Stały wzrost kursu EUR/USD (osłabienie dolara) podnosił ceny surowców,. Ogólne przekonanie panujące na rynkach mówi o tym, że 2018 rok będzie rokiem surowców. Oczywiście nie musi tak być, ale przekonanie jest ważną siłą napędową.

Oprócz słabego dolara surowcom pomagały inne preteksty/powody. Na rynku ropy mówiło się o zmniejszeniu wydobycia przez Libię (wybuch rurociągu) – klasyczny pretekst. Mówiono też o tym, że Arabia Saudyjska zakłada w budżecie wzrost ceny ropy do 75 USD (tak jakby takie założenia miały kreować popyt). Cena ropy WTI wybiła się z formacji flagi i ruszyła w kierunku mocnego oporu na poziomie 62 USD. Pokonała tę barierę 9.01 otwierając drogę nawet do 74 USD.

Pamiętać trzeba o tym, że najpewniej w styczniu (podobno 18. stycznia) w Szanghaju na giełdzie Shanghai International Energy Exchange ruszy handel kontraktami na ropę wycenianymi w walucie krajowej (juanie). Będą tam mogli inwestować również gracze zagraniczni. To kolejny krok w drążącej kropelkami kamień metodzie Chin, które dążą do podważenia roli dolara. Chińczycy uwielbiają hazard, więc na tej giełdzie mogą się dziać dziwne rzeczy, a to może doprowadzić do zwiększenia zmienności na innych giełdach ropy.

Dla miedzi pretekstem było z kolei to, że w Chinach główni producenci dostali zakaz produkcji zimą (z powodu zanieczyszczeń, jakie produkcja powoduje). Trend wzrostowy na miedzi jest silny, ale ugrzęzła na poziomach z 2014 oku (poważny opór). Złoto zdecydowanie najmocniej korzystało ze słabości dolara, ponieważ jest najmocniej ujemnie skorelowane z tą walutą. Nie ekscytowałbym się tą kończącą rok zwyżką ceny. Nie dzieje się tutaj jeszcze nic nadzwyczajnego. Wystarczy umocnienie dolara, żeby złoto zanurkowało.

I w ten sposób dochodzimy do rynku walutowego. Na nim działy się rzeczy, według mnie, dziwne. Kurs EUR/USD w końcu roku rósł i pokonał szczyt z 2017 roku. W komentarzach ekspertów znaleźć można mnóstwo powodów takiego zachowania rynku, ale one mnie nie przekonują. Według mnie rynek zachowuje się irracjonalnie, ale stare powiedzenie mówi, że rynek może zachowywać się irracjonalnie dłużej niż inwestor grając przeciwko rynkowi będzie w stanie zachować płynność.

Szkodzić dolarowi ma niby to, że Fed będzie powoli podnosił stopy oraz to, że gospodarka strefy euro rozwija się bardzo szybko. Mówi się też o tym, że w Japonii rząd i BoJ mogą zrezygnować z drukowania jena, co doprowadziłoby do jego umocnienia kosztem dolara. Najpoważniejszą przyczyną słabości dolara może być to, że kapitały opuszczają rynek obligacji (i idą w akcje). Co jest na plus dolara? To, że jednak Fed zacieśnia politykę monetarną, a Japonia i ECB nadal drukują. Poza tym ustawa podatkowa Trumpa może doprowadzić do powrotu setek miliardów dolarów do USA, co powinno dolar umacniać.

W pierwszym giełdowym dniu 2018 roku indeksy na Wall Street mocno wzrosły ustanawiając nowe rekordy. Potem też indeksy pędziły na północ. W chwili pisania tekstu Amerykanie chwalili się, że indeks S&P 500 miał najdłuższy, nieprzerwany wzrost od … 1964 roku. Działała magia stycznia – fundusze napełniały portfele. Powiedzenie mówi, że jaki początek stycznia taki cały styczeń, a inne, że jaki styczeń taki cały rok. Ja za bardzo bym się tym nie przejmował, bo to tylko statystyka i do tego bardzo często się niesprawdzająca.

Sporo mówiono o obniżce podatków, która ma fantastycznie pomóc wynikom, co może bardzo dziwić. W 2017 roku sprawa obniżki podatków wielokrotnie została zdyskontowana. Klika tygodni temu przetoczyła się dyskusja, której wynikiem było stwierdzenie, że spółki z NASDAQ tak optymalizują swoje podatki, że niewiele zyskają na obniżce podatków. Wtedy NASDAQ spadał – na początku roku był najlepszym z indeksów. Gdzie tu logika?

Weszliśmy w fazę klasycznej euforii. To zazwyczaj zwiastuje co najmniej większą korektę, ale tym razem wcale tak być nie musi. Zawsze w takich chwilach przypominam Alana Greenspana (były szef Fed), który w 1996 roku powiedział, że na rynku panuje „nieracjonalna przesada”. Miał rację, ale indeksy rosły jeszcze przez 4 lata, a NASDAQ zyskał 300%.

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. BGK sprzedawał waluty, żeby na chwilę obniżyć wartość nasze długu? tylko po to, żeby pochwalić się mniejszym długiem na koniec roku?

    [Co za inteligentne pytania ;-))))) A niby po co? Mógłby sprzedawać poza rynkiem w NBP, co często robi i wtedy nie wpłynąłby na kurs. Oczywiście, że chodziło o efekt piarowski. Ale i bez tego dług spadłby z powodu umocnienia złotego o około 20 mld pln. PK]

  2. Pytania służyły po to żeby się upewnić czy na pewno sądzi Pan, że rządowi chodziło o PR.
    Umocnić pln aby móc się pochwalić o kilka mld mniejszym długiem?:)
    Bez sensu. Większość Polaków nie ma pojęcia o poziomie naszego zadłużenia i z pewnością nie mają pojęcia czy 20 mld to dużo czy mało. Jakby usłyszeli o 10 mld to efekt piarowy byłby taki sam.

    Rządowi przede wszystkim chodzi o średni kurs na podstawie którego przeliczane są np. dopłaty dla rolników,
    czyli czym niższy kurs euro to tym mniej rządy wypłaci rolnikom w zł.
    Powinien Pan to wiedzieć bo to nie pierwszy raz tak zrobili.

    [A Pan powinien pisać nie to, co ma Pan w głowie. Powinien Pan sprawdzać. Dla dopłat liczy się kurs z WRZEŚNIA. http://www.farmer.pl/finanse/euro-do-doplat-bezposrednich-po-4-3042-tansze-niz-rok-temu,73992.html> BGK sprzedawał, żeby obniżyć dług. Myli się Pan twierdząc, że nie ma to znaczenia piarowskiego. PK]

  3. Przekleję z poprzedniego wpisu (razem z Pana odpowiedzią), dla innych:

    1. Nastąpiła konsolidacja resortów siłowych w rękach ścisłego kierownictwa PiS, tych najbardziej zaufanych ludzi prezesa (Brudziński, Błaszczak). Przygotowanie do „boju ostatniego”? Nawiasem mówiąc: to właśnie między dwoma panami B. nastąpi rozprawa o schedę po Kaczyńskim. Wyposażenie ich obu w resorty siłowe rysuje nam przyszły scenariusz jatki na górze. Wikingowie się schowają 🙂

    2. Pojawiło się kilku kamikadze z misją straceńczą. Niektórzy z łapanki, po nocnym telefonie. Czaputowicz, Szumowski. Wyraźnie do odstrzału, ale ich zysk, że zaistnieją w polityce.

    3. Problemów z art.7 nie rozwiąże angielska gadka Morawieckiego ani kompetencja Czaputowicza (podobno kompetentny). Procedura będzie się toczyć. Polska faktycznie popełnia Polexit, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

    4. W służbie zdrowia mamy przeddzień implozji. Przypomnę, że sytuacja jest taka, że zakontraktowano dyżury nocne na styczeń. One są rozliczane w systemie kwartalnym i dyrektorzy szpitali (pozostawieni sami z problemem braku kadr) zabezpieczyli funkcjonowanie bieżące, tyle mogli. W lutym i marcu nie będzie dyżurów w placówkach SZ.
    Problem z funkcjonowaniem systemu ochrony zdrowia jest zresztą nierozwiązywalny ad hoc (nawet bieżące dosypanie pieniędzy go nie rozwiązuje). Wymagałby szeroko pojętego konsensusu, a taki chyba już nie jest możliwy, nawet z nowym ministrem.

    5. Sądy są przejmowane z każdym dniem. Może zresztą nie będzie w ich obronie większych protestów, ale ta sprawa odpalić może przy okazji jakiegoś bardziej spektakularnego aresztowania wśród Obywateli RP lub bardziej walczącej opozycji. Na przyszłość obywatele zauważą coraz większą przewlekłość postępowania i upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości. Potencjalny punkt zapalny.

    6. Jest już pewne zmęczenie materiału wśród samej władzy. Policjanci katowickiej prewencji zagrozili masowymi zwolnieniami lekarskimi jeśli zostaną wysłani do ochrony miesięcznicy. I nie zostali wysłani.

    7. Razem z rekonstrukcją rządu Kaczyński chce załatwić kolejny punkt rewolucji moralnej: zaostrzenie przepisów aborcyjnych, już dziś procedowane. Może wywołać ferment znowu.

    8. No i uwarunkowania zewnętrzne, gospodarcze. Jeśli w najbliższych latach zdarzy się jakiś kryzys (a to raczej bliżej niż dalej) to finansowanie rewolucji pisowskiej opartej na 500+ i wczesnych emeryturach załamie się. Wtedy zabiegi piarowe nie będą miały znaczenia.

    9. Na koniec: zastanawiam się, kto jest adresatem tych fikołków władzy. Czy miejski elektorat centrowy da się drugi raz nabrać dokładnie na to samo – czyli schowanie Macierewicza i samego Kaczyńskiego? Założenie o ciemnym ludzie zawsze aktualne? Czy ten ciemny lud nie zauważy zakazu aborcji i upolitycznienia sądów i Polexitu?

    [Nie ma co się obrażać na rzeczywistość. Wyrzucenia balastu z rządu (Macierewicz, Szyszko, Radziwiłł, Waszczykowski) odbiera siły opozycji. Nie bardzo jest za co tych nowych technokratów atakować. Myśli Pani, ze tak wielu Polaków martwi się sądownictwem? Błąd – niewielu, niestety. Nawet zagraniczne agencje piszą o nowej polityce w PL (oczywiście w podstawowych sprawach nic nowego nie będzie).

    Powtórzę – rząd przesunął się do centrum, odbierając siły opozycji. Oczywiście twardych przeciwników PiS ten ruch nie przekona (wyżej napisała Pani dlaczego). Jednak ten ruch jest wycelowany w labilne centrum. Jakieś 10%. Tych, którzy pójdą za silniejszym, z różnych powodów (choćby konformizmu). Potrzebnych do zdobycia większości konstytucyjnej. Zobaczy Pani sondaże po tych zmianach i myślę, że się Pani zdziwi. Już po zmianie premiera PiS zyskał 7 pp, a opozycja straciła. Takie są fakty. PK]

    Ja się nie obrażam na rzeczywistość. Po prostu wymieniłam faktyczne pola konfliktu, które nie znikną. I nie da się dosłodzić gorzkiej rzeczywistości systemu ochrony zdrowia przez wymianę łyżeczki na ładniejszą i mocne mieszanie medialne 🙂
    Tak samo jak nie da się ogłupić Europy wymianą buziek na mniej powiatowe, przaśne.
    Realne problemy w kraju i za granicą pozostają nierozwiązane.

    Co do sondaży – ależ oczywiście, zobaczymy poparcie dla PiS powyżej 50%. A w lutym zobaczymy więcej zamkniętych szpitali.
    Wcześniej zresztą ujrzymy na ulicach miast kobiety zachwycone tym, że zmusi się je ustawowo do rodzenia głęboko upośledzonych dzieci.

    Śmierdzącej rewolucji pisowskiej nie da się wyperfumować. To na dłuższą metę nie zadziała. I wątpię, żeby zadziałało aż na poziom większości konstytucyjnej. Do tych wyborów może zdarzyć się wszystko.

    [Cóż… niedługo sprawdzimy. Ja swoje zdanie podtrzymuję. PK]

  4. Gospodarz (#440) zbyt wcześnie przesądza przyszły wyborczy sukces PiS. Zostało sporo czasu. Polacy każdej władzy nie lubią. Przez półtora roku różne rzeczy mogą się wydarzyć. Ale co racja to racja. Kolejna victoria PiSu jest najbardziej prawdopodobna. Sprzyjać będzie temu konflikt z Brukselą wtrącającą się w polskie sprawy. Coś takiego zawsze konsoliduje wyborców wokół krajowego rządu.

    Może rzeczywiście Jarozbaw jest politycznym strategiem. Rozgrywa frajerów jak chce. Taki Timmermans nawet się nie zorientował że jest ważnym żołnierzem PiSu.
    Może to tylko szczęście miłośnika kotów? Na naszym podwórku też wszyscy Jarkowi pomagają. Petru, Zandberg i Kukiz zdecydowanie grają dla PiSu, chociaż intencje mają podobno przeciwne.
    Pamiętajmy też o głównym grzechu Tuska, którym dopuścił Jarozbawa do pełnej władzy. Donald dla wyniesienia własnej osoby promował kompletne miernoty. Premier Kopacz to był wspaniały prezent dla PiSu. Sensacyjnie nieudolny Komorowski też swoje dołożył.

  5. @ Ogif
    „Sprzyjać będzie temu konflikt z Brukselą wtrącającą się w polskie sprawy. Coś takiego zawsze konsoliduje wyborców wokół krajowego rządu.”
    No, szczególnie skonsoliduje elektorat zmniejszenie funduszy unijnych, zwłaszcza gdyby miało dotyczyć dopłat bezpośrednich dla rolnictwa.

    Jedno muszę przyznać: mierność opozycji doskonale ułatwia życie władzy. Tutaj Kaczyński ma naprawdę szczęście.

  6. „Co do sondaży – ależ oczywiście, zobaczymy poparcie dla PiS powyżej 50%. ”

    Nie byłbym tego taki pewien. Antek miał toruńskie poparcie i to Antka akcje miały również wpływ na to, że PIS-owi rosło. Zobaczymy co te toruńskie środowisko zarząda za Ankową głowę i czy to dostanie, tak czy tak toruńsko-pisowski układ jest na zakręcie i moim zdaniem efektem tego będzie wyhamowanie tzn cofnięcie się pisowskich słupków.

    Wczoraj przeprowadziłem wieczorny nasłuch toruńskiej radiostacji i co, i cisza, żadnych komentarzy. Myślę, że dzisiaj lub w tym tygodniu toruńska rozgłosnia zajmie stanowisko i dopiero wtedy można będzie ocenić te roszady.

    Wszystkie te rządowe roszady są roszadami dyplomatycznymi tzn zasłoną dymną umożliwiającą ewentualne wycofanie się UE z dotkliwego ukarania Polski a tak naprawdę wycofanie się bedzie oznaczało , że jednak Niemcy obawiają się zbyt dużych strat i nie tylko materialnyvh związanych z reparacjami.

    Twierdzę, że Polsce bezdyskusyjnie należą się od Niemiec reparacje wojenne i to wielokrotnie na blogu juz twierdziłem, dlatego niezrozumiałe i niepojęte dla mnie jest to, że jakiś tchórzliwy, nacjonalistyczny Łach szarpie moją polską nogawkę.

    [Co za strach w pokazaniu o kogo chodzi. Zadziwiające u tego człowieka ;-))))))) Ale ja zapisuję się do łachów – wg mnie reparacje się nie należą. A jeśli to nie od Niemiec. Dostaliśmy po wojnie potężne obszary Niemiec z których to obszarów i ja pochodzę. To kolosalna wartość. Że dostaliśmy zamiast ziem wschodnich? Fakt, ale płacić za to powinna Rosja a nie Niemcy. PK]

  7. @ogif @PK
    UWAGA: Ropa przekroczyla 63 usd.
    Co to oznacza dla gospodarek uzaleznionych od importu ropy chyba nie potrzeba nikogo przekonywac?
    Jak beda wygladac wyniki Orlenu i Lotosu przy rownoczesnie umacniajacym sie USD?
    Rynki EM zanotuja zwale przy jednoczesnie pracym na polnoc ServicePacku500!

  8. @PK @ogif
    Brent Oil puka i pewnie przebije 70usd. Po przebiciu powinno nastapic rozpedzenie wzrostow aby miec z czego skorygowac obecnie obserwowana fale wzrostowa. Do lutego powinnismy zaobserwowac nadbicie i ruch powrotny do obecnie testowanych poziomow.
    Niesamowita pulapka na szczytujacym EEM zostala zalozona. Kto szybszy ten ucieka:
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=$WTIC
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=$BRENT
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EEM

    [Ropa i słaby dolar pomaga EM. Prawdziwy niepokój na rynkach rodzi zachowanie rentowności obligacji. Ale to może również akcjom pomagać… przynajmniej przez chwilę. PK]

  9. @ _dorota

    1. Żaden z panów B. nawet nie będzie aspirował. Nie ten intelekt żeby cokolwiek przejąć. Brudziński cieszył się z ministerstwa jak dziecko.
    2. Czaputowicz już mówi, co trzeba i w sumie prawdę mówi, ze Niemcy są naszym najważniejszym partnerem gospodarczym i polityczny. Nie będzie odstrzału przed wyborami.
    3. Nie wiem czy oni są zdolni cofnąć się o krok, ale utrzymanie władzy jest nadrzędne i zwrot w kierunku centrum wskazuje, ze będą walczyć o kwalifikowaną większość w kolejnej kadencji.
    Jeśli zostaną postawieni pod ścianą to może nawet odwrócą pewne zmiany. Kompetencje Ministra Sprawiedliwości można cofnąć lub przesunąć w kierunku Prezydenta – po tym jak już wymieniono około 100 prezesów, ograniczenie wpływu ministra będzie bez większego znaczenia. Już zrobił, co chciał.
    Polexitu nie będzie w tej kadencji (i myślę, że Gospodarz przegra zakład). Rolnicy (bez dopłat) i „nieżelazny” elektorat odebraliby im władze.
    4. Nowy minister coś nowego obieca lekarzom, dosypia trochę cukru bo jest i jakoś będzie.
    5. Nikt nie będzie aresztował Obywateli RP, bo są dla władzy obecnie bez znaczenia, nie są absolutnie żadnym zagrożeniem dla rządu, – kto jest ich liderem? Jest jakiś lider?
    6. Miesięcznic będzie maksymalnie 100. Antoni usłyszy jeszcze, ze nie doszedł do prawdy i na tym koniec. Pomników będzie więcej.
    7. Mają chyba nadal zdolność cofnięcia się tak jak wcześniej po czarnym proteście, jeśli protesty nastąpią.
    8. Jeśli nawet braknie środków to wszyscy zapłacimy większe podatki, w 2019 będą już nieograniczone składki, trzeci próg może wrócić, jest wiele sposobów. Tylko b. duży, zewnętrzny kryzys może zagrozić.
    9. Żelazny (a raczej betonowy) elektorat ze swojej definicji zawsze głosuje jak trzeba, więc ja zupełnie rozumiem tych zmartwień opozycji o sektę. Nawet prof. Smolar twierdził, ze to ważne pytanie o twardy elektorat, ale to bez sensu. Już byli obrażeni na PAD (za to, ze latem rozładował napięcie i uratował skórę PiS), ale jeśli PiS wskaże ponownie PAD to wszyscy twardzi na niego zagłosują. Żelazny elektorat PiS jest najbardziej zdyscyplinowanym elektoratem.
    Panowie z zakonu PC, już teraz bez ministerialnych budżetów, tracą wpływy toruńskie, portfel ma premier i już udzielił pierwszego wywiadu gdzie trzeba i mówił, co trzeba (rechrystianizacja). Marudzące trochę gazetki prawicowe będą pisać to, co będzie miłe dla ucha reklamodawców, za trendem – jak na rynku – będą grać z trendem.
    PR długo działał za czasów PO i teraz też zadziała – sama zapalczywość, zacietrzewienie i brak kultury zakonników były często same w sobie dużym problem, więc odsunięcie tych twarzy uspokoi sporo osób.
    PiS idzie po większość kwalifikowaną niestety.
    Opozycja przegrywała z Szydło, więc z Morawieckim mają znikome szanse.
    Móje pytanie o Plan Petru to był żart, on kolejny raz przekroczył granice śmieszności. Nawet w TVN była z tego powodu beczka śmiechu (https://www.tvn24.pl/kropka-nad-i,3,m/kropka-nad-i,804707.html) Rysio ma nowe logo i stowarzyszenie bez stowarzyszonych żeby nadal mógł być przewodniczącym czegoś i mówi, ze chce być premierem, bo każdy chce. Neoliberalizm wychował obrażalskiego narcyza. Petruś Plan.

    Jedyna nadzieja w tym, ze upływający czas przesuwa stopniowo władze wewnątrz PiS z zakonu w stronę młodszego pokolenia, które może będzie choć troche mniej radykalne, ale w sumie to (jak mawia Petru) „po owocach ich zobaczymy”.

    M

    [Zgadzam się w 90%. Te 10% zostawiam na wszelki wypadek, jeśli coś przeoczyłem 😉 PK]

  10. Panie Szanowny!

    Co Szanowny Pan mi tu zalewa, prosze sprawdzić jaką powierzchnię miała Polska we wrześniu 1939 roku i po wojnie, obcnie powierzchnia jest mniejsza a tzn tzw „odzyskane” ziemie zachodnie z reparacjami nie mają nic wspólnego.

    A co do tchórzliwego, nacjonalistycznego Łacha, to nie strach mną kierował tylko obawa, że ten mój wpis zostanie skasowany i nie dotrze do adresata.

    [Brednie Pan wypisuje – jak często zresztą. Ziemie zachodnie dostaliśmy kosztem ziem niemieckich. I to jest FAKT. To, że Polska jest mniejsza zawdzięczamy ZSRR. Czyli teraz Litwie, Ukrainie, Białorusi, Rosji itp. Tam powinien Pan swoje roszczenia skierować. Ale tam strach to zrobić, dlatego wypisuje się brednie o reparacjach od Niemiec. Jaki interesujący zawodnik – gryzie rękę, która go karmi ;-))))))))) PK]

  11. „Brednie Pan wypisuje…PK.”

    Moim zdaniem to Pan wypisuje bzdury a już szczytem błądzenia jest to, że ja mam jakieś roszczenia,

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    a ja tylko chciałem i chcę zrozumieć postępowanie Jarka i ew. ocenic go czy jest on geniuszem czy idiotą, proszę Szanownego Pana.

    [To niech Pan ocenia po cichu i nie wypisuje bzdur. Ale chyba za dużo od Pana wymagam, niestety … 😉 PK]

  12. @ Magnavox, 9

    1. Chyba żartujesz. Nie po to człek wiąże się z Partią już w liceum i przez lata jest podnóżkiem humorzastego dziada, żeby nie sięgnąć po władzę, kiedy przyjdzie czas. Obaj B. są w blokach startowych i obaj mają służby.

    2. Co z tego, że Czaputowicz coś mówi? Przecież to bez znaczenia, skoro nic w polityce PiS się nie zmieni. Na samą retorykę Unia się nie nabierze.

    3. Oczywiście spróbują pozyskać elektorat centrowy, celem jest większość konstytucyjna. Ale przy niezmienionej polityce we wszystkich obszarach (np. kwestia aborcji) to pozyskanie będzie mogło mieć forme tylko wymiany twarzy i schowania najbardziej kontrowersyjnych. Zakładasz, że elektorat w ciągu kilku lat da się nabrać na dokładnie to samo kłamstwo?

    Faktyczny Polexit w toku. Obciąć fundusze można bez formalnego wyrzucania Polski z UE.

    4. Nowy minister coś obieca i rezydenci wrócą do pracy po 300 godzin? Naprawdę?
    Zresztą: problem w służbie zdrowia jest nierozwiązywalny nawet przy dosypaniu cukru. Na tym polega wic. Jedyne skuteczne rozwiązanie musiałoby bazować na całkowitym zaufaniu rezydentów i pozostałego personelu do władzy i przesunięciu żądań o dobrych kilka (może nawet 10) lat.

    5. Obywateli RP już teraz aresztują pod byle pretekstami. To pewnie nie koniec. W myśl leninowskiej obserwacji, że w miarę postępów rewolucji walka klasowa się zaostrza. Łagodniej już nie będzie. Tym bardziej, że władza ma już ciąg technologiczny z własnymi sędziami (nielicznymi na szczęście).

    6. Miesięcznice już niepotrzebne. Zastąpi je kult Lecha (nie, nie zimnego).

    7. Kościół chce dostać coś za poparcie, środowiska ultrakatolickie (z radyjem na czele) chcą władzy. Przed zaostrzeniem prawa aborcyjnego nie ma ucieczki. Ze skutkiem na ulicach.

    8. Wszyscy zapłacimy większe podatki – owszem. Widzisz jakieś skutki tego dla poparcia dla władzy? Wyższe podatki i większość konstytucyjna? Składa Ci się to logicznie? Szczególnie, że jeśli wystartuje inflacja, to będzie drożej wszędzie.

    9. Oczywiście, betonowy elektorat zagłosuje jak trzeba. Ale to może nie dać zwycięstwa, nie mówiąc o większości zdolnej zmienić Konstytucję RP.

    Co do opozycji i Petru: zgoda.
    Czyli: 10% zgody 🙂

    [Uparcie woli Panie patrzeć przez różowe okulary 😉 Ok, to ułatwia życie do momentu zderzenia z rzeczywistością. Naród jaki jest każdy widzi. Blisko 70% badanych uważa, że 2017 rok był dla nich najlepszy w historii. To mówi wszystko o nastrojach i szansach poszczególnych partii. PK]

  13. @ Gospodarz

    Widzę to inaczej: ja wskazuję właśnie te góry lodowe, które pojawiły się już na horyzoncie – dla PiS, ale także dla Polski. Co z tego, że orkiestra jeszcze gra i serwują drinki?
    Pewnie, że nastroje są doskonałe. Przy doskonałej koniunkturze zewnętrznej (rekordowo niskie bezrobocie) i rozdawnictwie krajowym inaczej być nie może. Ale to się rozmyje (podwyżki, inflacja wywołana wzrostem płac) albo wręcz dramatycznie skończy (kryzys).

    I to nawet nie jest kwestia tego, jak długo PiS utrzyma się u władzy. W istocie to sprawa drugorzędna, a temat ilości kadencji PiS jest poboczny. Sedno jest w tym, że ta władza wystawia nas na mocno zwiększone ryzyko w sytuacji kryzysu gospodarczego. Nie mówiąc już o dramatycznie zwiększonym ryzyku geopolitycznym.

    Lepiej więc już teraz odstawić drinka, zmienić frak (sukienkę bez pleców) na coś cieplejszego i zorientować się gdzie szalupa 🙂
    Scenariusz dramatyczny postrzegam naprawdę serio. Dlatego: im szybciej zmaterializują się wymienione ryzyka, tym mniej pokiereszowana wyjdzie z tego Polska. Paradoksalnie.

    [Z tym mogę się zgodzić. Ale to wcale nie jest takie różowe spojrzenie na elektorat, jakie Pani wcześniej prezentowała. PK]

  14. „To mówi wszystko o nastrojach i szansach poszczególnych partii. PK]”

    PIS-owi nikt i nic nie zagraża dopóki Jarek żyje czy jest na chodzie, panowie B. bez Jarka są nikim, jedynym ew. zagrożeniem jest środowisko toruńskie jeżeli PIS w następnych wyborach nie poprze.

    [Środowisko toruńskie nie ma alternatywy. Żaden Macierewicz go od PiS nie odepchnie. PK]

  15. @PK #8
    Tak historycznie wyglada… w 2014 ropa runela razem z Ed-kiem i wznosi sie od kwietnia 2017 razem z nim.
    USD cofnal sie do 1,22 jesli zamarudza na dluzej nie przebijajac 1,22 to a obecnie czeka go cinkciarskie wzmocnienie do 1,10 a wtedy mala panika wystapi na EM.
    Zrobia czy nie zrobia tego numeru?

    [Nie będę zgadywał. PK]

  16. @ _dorota,

    1. Nie żartuję, wszyscy wiedzą, ze pozycje w PiS miał AM (ale przeszarżował) i ZZ próbował się wybić swoim ugrupowaniem, a Ty fantazjujesz o Panach B. bez większych ambicji – jest dobrze byc przybocznym, to widać.
    2. W dyplomacji język i deklaracje są niezwykle ważne. Orbanowi się udaje. Jeśli będzie trzeba to odbiorą uprawnienia ZZ – po czystkach nie są mu już tak potrzebne.
    3. Myślę, że aborcja nie ma dla nich znaczenia. Potrzebują jej najbardziej na prawicy, bo kalendarzyk nie działa. Kaczyński kiedyś powiedział, ze nie chce zmuszać kobiet. To może być tylko próba dla zachowania jakichś pozorów.
    Juncker mówi wyraźnie, ze nie chce karać Polski sankcjami ekonomicznymi, nie wyrzuca nas.
    4. Rezydenci nie mogą żądać niemożliwego, bo to ich skompromituje. Mogą dostać pieniądze, ale rząd nie wyczaruje tysięcy lekarzy od jutra. Dostana kase i obietnice za powrót do wydłużonego czasu pracy. Pracowali tak lata, kilka pokoleń. Nowy jest właśnie po to by mu zaufali. A zapisy w ustawie – choćby 10% do 2020 można za 2 lata odwrócić albo zwyczajnie ich nie wykonać. Zwiększają chyba nabór na studia (niski koszt), zmieniają przepisy by ważne były dyplomy ukraińskie/białoruskie. Rozejdzie sie po kościach.
    5. Nie słyszałem o niesłusznych aresztowaniach Obywateli RP. Kto został aresztowany?
    6. Czyli policja nie będzie protestować przed udziałem w miesięcznicach – nawiasem mówiąc szantażowanie pracodawcy lewym zwolnieniem lekarski to b. głupi pomysł – mogliby wymyśleć coś rozsądniejszego. Rząd i tak zwala winne na blokujących miesięcznice Obywateli RP.
    7. Znaczenie KK maleje, każdego roku jest mniej wiernych w kościołach. Chodzi o tace, a dać może ten, kto ma spółki SP i grunty, zarządza MEN i wesprze uczelnie. Przy okazji czarnego czwartku nawet biskupi dystansowali się od pomysłów karania matek za aborcje. Patrz punkt 3.
    8. Bardzo się składa i bardzo logicznie – Morawiecki jasno powiedział, ze zmiany w składkach dotkną jedynie 1% obywateli. Ten 1% to i tak obcy elektorat. 3-ci próg dotyczy niewielkiego odsetka z dużych miast, który popiera opozycje. Generalnie 20% (w tym przedsiębiorcy) da kase na kiełbase dla 80%. Proste jak drut.
    9. Posłowie K’15 chętnie dołączają do zwycięskiej drużyny. PiS zwycięstwo ma prawie pewne i będą walczyć o większość kwalifikowana. Razem, PSL, SLD, PO, .N, bez połączenia w jeden blok, będą walczyć o próg wyborczy (45-50% dzielone na 5) i kolejny turnus dla siebie w Sejmie.

    M.

  17. @ Magnavox, 16

    5.
    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/obywatele-rp-sad-uznal-zatrzymanie-11-listopada-za-bezzasadne,803829.html
    Rozpatrzone 5 z 39 zażaleń.

    8.”Generalnie 20% (w tym przedsiębiorcy) da kase na kiełbase dla 80%. Proste jak drut”
    No, i przy tym zwiększą się inwestycje prywatne.
    Te podwyżki zresztą będą miały nie tylko charakter fiskalny. Np. opłaty za wodę.

    No to mamy ujęty w punktach protokół rozbieżności. Czas pokaże kto i na ile miał rację.

  18. Gospodarz raczy żartować w kwestii reparacji. Rekompensata terytorialna dla Polski miała wartość ujemną. Lwów i Wilno z 1939 roku były znacznie wartościowsze niż całkiem zburzony Wrocław i Gdańsk.
    Inna sprawa że dochodzenie roszczeń po ponad 70-latach jest bardzo kontrowersyjnym pomysłem.

    [Człowieku, umiesz czytać ze zrozumieniem??? Niemcy oddali nam część swojego terytorium, ZSRR zabrała nam część naszego. Jak pretensje to TYLKO na Wschód. Oddając ziemie zachodnie Niemcy według mnie rekompensatę wypłacili. Co do tego ma Wilno i Lwów? Ile razy trzeba powtarzać to samo, żeby dotarło? PK]

    A propos intelektualnego statusu Błaszczaka i Brudzińskiego.
    Mościcki, Rydz-Śmigły i Sławoj Składkowski z pułkownikami też nie mieli wiele pomyślunku i zupełnie im to nie przeszkadzało aby walczyć o schedę po Marszałku. Nawiasem mówiąc także Piłsudski był intelektualną miernotą. W każdym razie sanacja przetrwała śmierć wodza i nawet zaostrzyła represje. Dorota chyba ze Śląska więc powinna znać casus Korfantego, który w obliczu zagrożenia Polski napaścią Hitlera odważnie wrócił z przymusowej politycznej emigracji i został przez sanatorów uwięziony na Pawiaku. 66-latkowi trudy ciężkiego więzienia się nie przysłużyły i zmarł w sierpniu 1939. Zdążyli go puścić do domu. Zawsze starali się zdążyć. Sanacja nie lubiła gdy więźniowie polityczni umierali za kratami. Ładniej im wyglądało gdy ostatni tydzień życia spędzali na wolności.

  19. @ Gospodarz # 18

    „Człowieku, umiesz czytać ze zrozumieniem??? Niemcy oddali nam część swojego terytorium, ZSRR zabrała nam część naszego.”

    Proszę wybaczyć parafrazę:
    Człowieku, umiesz myśleć??? Niemcy de facto oddali terytorium ZSRR, a nie Polsce. Nasz kraj tylko przesunięto.

    [Naprawdę jest pan chory. Coraz wyraźniej to widać. Polskę „przesunięto”. Oczywiście, tak, ale na „przesunięciu” STRACILI Niemcy a ZYSKAŁ ZSRR. I trzeba być nielotem logicznym, żeby tego nie zrozumieć. PK]

  20. @PK
    Graja na wzrosty od ponad 2 miesiecy a sytuacje Reszty Swiata pogorszy wzmocnienie dolara.
    Oby dolar nadal tracil na wartosci!
    Oby Wampiry Finansowe po wypiciu krwi nie wrocily do jaskin w USA aby podbic cene krypto-walut.
    Od 20 pazdziernika 2017 na crude oil (daily) widnieje GOLDEN CROSS:
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=$WTIC
    Hossa na rynku ropy zapowiada sie na dluzej niz kilka kwartalow, jesli za kilka mies na weekly MA50 przebije MA200 to polecimy ponad 110usd wykreslajac hiperbole.

  21. @ Gospodarz # 19

    Pomimo pełnej elegancji z mojej strony Pan się podpiera ostrymi, niegrzecznymi ad personam. Nic dziwnego, ponieważ zupełnie nie ma Pan racji merytorycznej. Nawet „nielot logiczny” zrozumie że gdy „STRACILI Niemcy a ZYSKAŁ ZSRR” to niemieckie odszkodowanie terytorialne dostał ZSRR, a nie Polska.

    [Wie pan co… chętnie bym napisał, co o panu myślę, bo te pana wywody są żałosne, ale chyba jeszcze zamilczę. Szkoda czasu na głupkowate „dyskusje”. PK]

  22. @ Dorota # 20

    Piłsudski był miernotą ponieważ doprowadził Polskę do upadku. Zaś jego sukces 1920 roku był dosyć przypadkowy i wcale nie od niego zależał. O intelekcie marszałka w ogóle nie ma co mówić, gdyż był dosyć prostym człowiekiem.
    Natomiast z pewnością był zbrodniarzem. Kilkaset trupów zamachu stanu, uwięzienie i tortury wielu przeciwników politycznych w Twierdzy Brzeskiej, utworzenie obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej o warunkach nie lepszych niż w ówczesnym pierwowzorze – Dachau, prawdopodobnie morderstwa na Generale Rozwadowskim i Generale Zagórskim, powszechne i regularne bicie dziennikarzy którzy ośmielili się cokolwiek sanacyjnego skrytykować.
    Na płaszczyźnie prywatnej również kanalia dotkliwie krzywdząca wszystkie kobiety z którymi się związał.

  23. @ Gospodarz # 22

    Proszę się nie krępować. Niezależnie od epitetów pozostanę całkowicie elegancki. Słuszności broni się siłą argumentów, a nie chwytami ad personam.

    [Pana „argumenty” są delikatnie mówiąc żałosne. Przyjmę chyba zasadę rezygnacji z prób rozmowy z panem. Szkoda czasu na człowieka, który twierdzi, że Niemcy pozbawieni 1/4 terytorium na rzecz Polski dali je de facto ZSRR. To jest metodą nie mam pana płaszcza i co mi pan zrobi ;-))) Powodzenia i zmądrzenia życzę. PK]

  24. Czy sanacyjni politycy byli intelektualnymi miernotami tego nie wiem ale jak wspomina ” w swojej” książce Jan Karski poczucie humoru posiadali, jeden z nich podstarzały za przeproszeniem Jebak, powtórnie żonaty z młódką, podobno biegał nago po pałacu czy posiadłosci i ryczał:

    STÓJ

    bo strzelam.

  25. „Oddając ziemie zachodnie Niemcy według mnie rekompensatę wypłacili.PK”

    „W zamian za utratę Kresów Wschodnich na rzecz ZSRR, Polska miała otrzymać ziemie: Lubuską, Pomorze Zachodnie, Prusy Wschodnie, Śląsk i Wolne Miasto Gdańsk.”

    http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/wydarzenia/artykuly/554215,reparacje-wojenne-niemcy-ii-wojna-swiatowa-ofiary-polska.html

    „Reparacje wojenne – rekompensaty finansowe za straty i szkody spowodowane przez działania wojenne, wypłacane zaatakowanej stronie konfliktu w przypadku jej zwycięstwa bądź korzystnego dla niej rozejmu, wynikające z łamania przez napastników postanowień …”

    a jeżeli tak, to Pan, Szanowny Panie Piotrze calkowicie się pogubił, nie pierwszy raz zresztą i proponowałbym więcej pokory, ponieważ jako mgr od prądów niskich Pana twierdzenia w tym temacie mają wartość bliską zeru.
    Z mojej strony koniec tematu.
    Kropka albo kropki dwie.

    [Marynarz myli się jeszcze częściej i lepiej by było, żeby nie kąsał ręki swoich dobroczyńców. Marynarz, biedaczek, nie zauważył w ojej wypowiedzi drobnego zwrotu: według mnie. I właśnie według mnie Nic nam się nie należy, a Niemcy spłacili swoje długi w naturze.

    Klastyczne oszustwo Warszawiaka polega na tym, ze cytuje wybrane przez siebie fragmenty. A nawet jeśli nie weźmie się pod uwagę tego „według mnie” to warto przeczytać całość:

    „O tym, że Niemcy będą obciążone reparacjami wojennymi zdecydowano jeszcze przed zakończeniem wojny na konferencji jałtańskiej (4-11.02.1945). Wtedy też Wielka Trójka, głosami swoich przywódców (Józefa Stalina – ZSRR, Winstona Churchilla – Wielka Brytania i Franklina Delano Roosevelta – USA), zadecydowała o pierwszych odszkodowaniach wojennych wobec Polski.

    W zamian za utratę Kresów Wschodnich na rzecz ZSRR, Polska miała otrzymać ziemie: Lubuską, Pomorze Zachodnie, Prusy Wschodnie, Śląsk i Wolne Miasto Gdańsk.

    Kolejne ustalenia zapadły na konferencji poczdamskiej (17.07.-02.08.1945), na której zmarłego w kwietniu Roosevelta zastąpił nowy prezydent USA, Harry Truman.

    Wtedy ostatecznie obarczono Niemcy odpowiedzialnością za wywołanie II wojny światowej i nałożono na nie obowiązek częściowego naprawienia szkód i pokrycia strat. Reparacje miały być przez Niemcy spłacane głównie w naturze, a dopilnować ich realizacji miała Międzysojusznicza Komisja Odszkodowań w Moskwie.

    Postanowiono, że 15 proc. wszystkich wypłacanych na rzecz ZSRR reparacji ma uzyskać Polska, przy czym o sposobie ich regulacji miał decydować ZSRR.”

    Druk pochyły to moje wyróżnienie. Niemcy swoje zobowiązania wykonali. My możemy zwrócić się do nieistniejącego ZSRR ;-))

    Siedem kropek ;-)))))))))) PK]

  26. Czytam sobie powolutku i po cichutku „Alfabet amerykański” Andrzeja Lubowskiego a tam mój ulubiony Pan Andrzej pisze tak:

    „Bejsbol uczy od małego, że porażka to nie hańba, że trzeba szybko przygotować się do następnej próby.”

    Grali u Pana Panie Piotrze na podwórku w palanta? u mnie na Mazowszu grali, ja też.
    Głowa fo góry, następne próby zapewne jeszcze nie raz na blogu będą 😉 .

    [Grali i rzeczywiście ta nauka Panu bardzo się przyda. Moczy Pan za każdym razem nieomylnie ;-)))) PK]

  27. Wariant przyspieszonych wyborów? Jak Panowie sądzicie?

    @ Ogif, 23
    Poczytaj jakąś biografię Marszałka. Np. pióra Andrzeja Garlickiego.
    Święty ten żywot nie był, ale nazywać go miernotą i kanalią to naprawdę przesada.

    Rozumiem, że jesteś endekiem 🙂 Głęboko to rozumiem, moja Babcia była z rodziny endeckiej.

    [Nie wykluczałbym tego. Takie poparcie może za 2 lata stopnieć… PK]

  28. „Wariant przyspieszonych wyborów?”

    A niby po co Jarkowi potrzebne są obecnie przyśpieszone wybory? {Już przymulony wieczornym drinkiem? Po to, żeby zmienić konstytucję tak, żeby UE nie czepiało się, że działają niezgodnie z konstytucją. PK]

    Jarek ze Zbyniem mają narzędzia, żeby analogicznie jak Szanowny Józef Piułsudski mawiał:

     „Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.”

    I dopiero te pokazowe procesy spowodują, że PIS-owi ponownie urośnie a nie spadnie.
    Oj będzie się działo.

    [Trzeba być idotą, żeby dopraszać się pokazowych procesów w Polsce. Komuś wyraźnie marzy się powrót do lat młodości, czyli do wczesnego PRL. PK]

  29. #28
    Arytmetyka wyborcza, jak mi się wydaje, wygląda obecnie tak.: Jeżeli wszystkie partie opozycyjne przekroczą próg wyborczy to PIS nie tylko nie ma większości konstytucyjnej, ale straci nawet zwykłą większość. Żeby poprawić swoje notowania w przedterminowych wyborach PIS musiałby zepchnąć niektóre partie poniżej poziomu 5%. PO i SLD to obecnie pewniaki. PSL: jeżeli PIS po przejęciu sądów zdoła wykończyć PSL setkami procesów rozliczających poprzednie dziesięciolecia rządów to ta partia nie wejdzie do sejmu. W przeciwnym razie na pewno się odbuduje. Choćby sprawa dłuższego o 5 lat wieku emerytalnego. I normalne zużycie władzy PISu na prowincji.
    Mamy jeszcze dwie partie N i Kukiza. Obie mają obecnie wystarczające poparcie, ale obie, moim zdaniem zmierzają całkiem szybko w dół. W końcu Samoobrona, Palikot czy Liga Polskich Rodzin zużywały się w ciągu jednej kadencji sejmu. Nowe kierownictwo N raczej nie utrzyma obecnego poparcia. Co do Kukiza to nie mogę się nadziwić, że jeszcze utrzymuje się powyżej 5%.
    Czyli wybory w tej chwili to dla PIS bardzo duże ryzyko utraty samodzielnej większości. Wybory za dwa lata to duża szansa na uprzednią marginalizacje N i Kukiza.
    Jedyne co mogliby zrobić to postawić na „wzmożenie patriotyczne” z okazji 100 lecia odzyskania niepodległości. O ile oczywiście Kukiz i N już będą w rozsypce.
    Cały świat jest obecnie w euforii gospodarczej co może być zwiastunem nadciągającego przesilenia.
    Za dwa lata PIS wcale nie musi uzyskać większości. Sytuacja w służbie zdrowia nie będzie lepsza. Niezadowolenie z reformy oświaty może się pogłębić. Trzeba będzie jakoś zaklajstrować komisje smoleńską. Szaleństwo dekomunizacji będzie uwierać coraz więcej osób. Nie będzie łatwo pokazać „masowe złodziejstwo” rządów PO. Nie będzie można ukrywać totalnej klapy „wielkich projektów” w polityce międzynarodowej. Upadek branży węglowej jest nieunikniony. Już w tym roku wydobycie spadnie pewnie ponad 5%, a w kolejnych latach jeszcze więcej. Wizje Morawieckiego obiecującego technologiczne przyspieszenie okażą się niewypałem.
    Pompowanie pełnej fałszu polityki historycznej i nakręcanie bogobojnej rewolucji obyczajowej też zacznie sprawiać kłopoty.
    Jednym słowem problemy opozycji to marne kierownictwo i zbytnie przejmowanie się skrajnymi ekologami i radykalnymi postulatami środowisk LGTB.
    Jedynie sprawa uchodźców nadal będzie przynosić PISowi punkty. Szczególnie gdy Unia zrewiduje swoją politykę.

  30. „Trzeba być idotą, żeby dopraszać się pokazowych procesów w Polsce.PK”

    A kto się doprasza pokazowych procesów? przecież nie ja, ja tylko staram się przewidzić jak w szachach nastepne ruchy „przeciwnika”, Szanowny Pan zresztą też a co do idioty, to postaram się Panu przy najbliższej okazji podobnym epitetem zrewanżować a kto ma rację, to juz za kilka czy kilkanascie tygodni się przekonamy. A tak na marginesie, to proszę się zdecydować czy Jarek z UE chce Polskę wyprowadzać czy dla UE konstytucję zmieniać

    🙂 🙂 🙂

    [Jedno i drugie. To, że Pan tego nie rozumie wcale mnie nie dziwi. A rewanż będzie ostatnim Pana rewanżem na tym Forum. PK]

    „Książka Andrzeja Garlickiego jest najlepszą i najpełniejszą biografią marszałka Piłsudskiego. Człowieka, który całe życie poświęcił walce o wolną Ojczyznę. Który nie uznawał kompromisów. Który nie bał się podejmować ryzyka. Bez którego dziś nie byłoby niepodległej Rzeczpospolitej.”

    Po przeczytaniu ostatnio książki Pana Michała Krzymowskiego „Jarosław. Tajemmnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny” uważam, że w w/w cytacie za nazwisko Piułsudskiego mozna wstawić Kaczyńskiego”

    Kropka.

  31. @ Dorota # 28

    Przeczytałem przynajmniej siedem biografii Piłsudskiego. Niektóre beznadziejne zakłamane.
    Real był prozaiczny – Piłsudski to NIESKUTECZNY i ZBRODNICZY dyktator. Terror, mordy, więzienie i tortury na przeciwnikach politycznych (nie tylko endecy, także ludowcy, chadecy itd.) można byłoby zbagatelizować gdyby w zamian przygotował Polskę do konfrontacji z Niemcami.

    Niestety we wrześniu 1939 byliśmy śmiesznie nieudolni i słabi (pomimo INCYDENTÓW skutecznej obrony). Wcale nie musiało tak być. Prawdopodobnie gdyby polska armia stawiała poważny opór i nie przegrała kampanii w pierwszych kilku dniach to zamiast sowieckiego ataku w plecy byłby francuski atak w niemiecki tył. Można to było osiągnąć w ramach tego samego budżetu wojskowego. Wystarczyłoby go rozsądnie wydatkować. Zamiast dwóch mega-drogich najnowocześniejszych na świecie łodzi podwodnych można było sfinansować masową produkcję karabinka przeciwpancernego Ur który zdemolowałby ówczesne niemieckie dywizje pancerne.

    Inna sprawa że sporo można było osiągnąć dyplomacją. Sojusz z Czechosłowacją byłby trudny, ale w obliczu wspólnego wroga możliwy. Gdyby w 1939 czeskie czołgi były po naszej stronie a nie przeciwko nam to z pewnością bylibyśmy poważnym sojusznikiem dla Francji, która mając taką pomoc chętnie zaatakowałaby Hitlera.

    Oczywiście za lata 1935-1939 odpowiadają już tylko pieszczochy Piłsudskiego, a nie on osobiście. Jednak polityka promowania miernot (dla własnego wywyższenia na ich tle) to też była zbrodnia przeciwko Polsce.

  32. @ Kartownik # 30

    SLD wcale nie jest pewniakiem do przekroczenia progu 5%. W sprzyjających PiSowi okolicznościach wyłącznie PO przekroczy próg.
    Ale Jarozbaw teraz nie zaryzykuje. Być może zrobi to tuż po wyborach samorządowych jeśli wypadną po jego myśli.

  33. Dzisiaj o 22.25 na TVP Historia „Józef Piłsudski. Prawda i legenda.” dyskusja historyków w cyklu „Spór o historię”.

  34. „Prawdopodobnie gdyby polska armia stawiała poważny opór i nie przegrała kampanii w pierwszych kilku dniach to zamiast sowieckiego ataku w plecy byłby francuski atak w niemiecki tył.”

    🙂 🙂 🙂 🙂

    A tak przy okazji, trzeba czytać, jednak w miarę mozliwosci czytać książki osób przyzwoitych, obiektywnych, do których mozna mieć zaufanie.
    Pan Jan Karski „w swoich” ostatnich książkach nie pisał o sowieckim ataku w plecy, tylko o rozkazie polskiego generała do wszystkich polskich jednostek, który zakazywał czy sugerował nie podejmowanie walki z jednostkami radzieckimi. Mógłbym zrozumieć gdyby na zasadzie armii irackiej żołnierze i ich oficerowie pozostali przyczajeni i uzbrojeni w domu, jednak poddanie się i jak owieczki idące na rzeź, oddanie się w ruskie łapska, uważam za błąd.

    Pan Jan Kurski całkowicie świadomie i zapewne nie bezinteresownie z uwagi na dobro imię swego brata ukazuje granatową policję jako „patriotyczną” organizację , która za swój główny cel miała dobro Polski i Polaków, może i tak.

    Chociaż dalej pisze w tej książce o tzw pogromach wielkanocnych w wielu polskich miastach w tym Warszawie i Krakowie pod hasłem :
    „Niech żyje Polska bez Żydów”, które miały miejsce w dniach 22 do 30 marca 1940 roku przy biernej postawie granatowej policji a jeżeli tak to zdaniem przedstawicieli obecnego nowego nacjonalizmu, którzy i na blogu twierdzą „Polska dla Polaków”, to był jeszcze patriotyzm czy już raczej skundlony nacjonalizm?

  35. @ Ogif, 33
    Nie chcę tutaj wchodzić w dyskusję historyczno-militarną, ale z tego, co marginalnie czytałam, to nie było z polską armią we wrześniu ’39 aż tak źle, jak to przedstawiasz (także w aspekcie ppanc):
    http://phw.org.pl/polski-sprzet-przeciwpancerny-we-wrzesniu-1939-r/

    Jako ciekawostkę zapamiętałam, że Polska w latach 30-tych uzbrajała w nowoczesną broń obie strony konfliktu hiszpańskiego (bardzo mi się takie podejście podoba).
    Gigantyczny wysiłek modernizacyjny podjęty przez władze polskie nie powinien być umniejszany. COP to była po prostu rewelacyjna koncepcja. Nie zdążyli z produkcją na masową skalę nie ze swojej winy.

    Co do terroru politycznego uprawianego przez sanację – trzeba koniecznie wziąć pod uwagę to, w jakiej sytuacji zewnętrznej działali. Przejrzyj sobie w lokalnej bibliotece książkę Andrzeja Pepłońskiego „Wojna o tajemnice” – tam jest pokazana działalność wywiadu II RP na wszystkich kierunkach.

    Masz zbyt dużą łatwość negatywnej oceny.

    PS. Francuski atak był w 1939 wykluczony, podobnie jak brytyjski. Teraz wiemy to po upublicznieniu kolejnych dokumentów.

  36. @ _dorota,

    Wygląda na to, ze temat aborcji wzmacnia PiS. Czy Gowin przygarnie 3 z PO? Potencjalne transfery z .N do Planu Petru też nie wzmocnią opozycji.

    M

    [Wygląda na to, że tylko całkiem NOWA, lewicowa partii z jakimś charyzmatycznym liderem (nie AZ 😉 ma szansę powalczyć z PiS. PK]

  37. @dorota #37
    Niezmiernie mnie cieszy twoje uwielbienie dla interwencjonizmu państwowego IIRP.
    Jednak liberalizm w twoich wywodach idzie na bok jeśli jest nieprzydatny. 🙂
    PS
    Ropa brent szturmuje 70usd! LOP na FW20 lekko podrósł do 54,5tys… Hmm wchodzic?
    Jeszcze nie teraz… dopiero po 15-stym we wtorek zacznie sie PRAWDZIWY HANDEL, bo nie wszyscy wrócili z nart.

  38. @_dorota #37
    Ogif trochę odjechał z propagowaniem alternatywnej historii dziejów.
    To jest efekt przedawkowania Michio Kaku:
    OGIF porusza się odrębnym bąblem czasoprzestrzennym!!?. 🙂

  39. [[Wygląda na to, że tylko całkiem NOWA, lewicowa partii z jakimś charyzmatycznym liderem]

    Czy na pewno lewicowa? Czy można obecnie bezkarnie licytować socjal (jak przebić PiS w tym, co już dało)? A w kwestiach obyczajowych naród bardzo lewicowy nie jest. Natomiast pojedyncza wypowiedź o wpuszczaniu imigrantów zatopi taką partię.

    Wygląda mi na to, Panowie, że jesteśmy skazani na to, co mamy: czyli PO i to, co zostanie z Nowoczesnej. PO dlatego, że ma struktury i dotację. Nie widzę, żeby z obywatelskiego ruchu lipcowego miało się coś wykluć, a KOD zbiera się ciągle w sobie.

    No cóż, kiedy nie ma lepszych striptizerek, to rozbierze się zaufana towarzyszka, weteranka rewolucji. Trudno 🙂

  40. @ Dorota # 37

    Jeśli jesteś wychowana na polskiej propagandzie (a praktycznie wszyscy jesteśmy) to prawdopodobnie wierzysz że bohatersko broniliśmy się ponad miesiąc przeciwko wielokrotnie silniejszemu przeciwnikowi.
    Niestety to nieprawda.
    Broniliśmy się tylko kilka dni. Reszta to były dożynki okrążonych lub uciekających jednostek. Plus rozbicie jednej słabej dywizji niemieckiej nad Bzurą jako wyjątek.

    Gdyby zamiast wspaniałych i DO NICZEGO NIEPOTRZEBNYCH ŁODZI PODWODNYCH Wojsko Polskie dysponowało dziesiątkami tysięcy karabinków ppanc Ur (dałoby się to załatwić za cenę dwóch łodzi) to niby jakim cudem niemieckie dywizje pancerne wchodziłyby jak w masło w nasze pozycje? A to przecież była podstawa ich sukcesu, ponieważ niemiecka przewaga w piechocie była bardzo wątła, nie wystarczająca do szybkiego podboju.

    Siła armii Hitlera rosła wykładniczo. W 1935 roku nie miałby szans z naszym wojskiem. W Monachium 1938 blefował. Nie byłby w stanie pokonać świetnie uzbrojonych 41 czechosłowackich dywizji posiadających potężny system umocnień w Sudetach. We wrześniu 1939 już był mocny (także dzięki przejętemu uzbrojeniu Czechosłowacji) ale prawdziwą potęgę zbudował dopiero później.

    Co niby wiemy niby po upublicznieniu jakich dokumentów????
    Jest dosyć oczywistym że czująca zagrożenie Francja była chętna na zwycięską wojnę z Niemcami. Do tego potrzebowała silnego partnera, który stworzyłby i utrzymał realny drugi front. Poczytaj pamiętniki ówczesnego premiera Daladier’a.
    Dywizje polskie razem z czechosłowackimi mogły być bardzo silnym partnerem. Zagłada II Rzeczypospolitej była możliwa do uniknięcia. Piłsudczycy zawalili sprawę. Na końcu mega-głupol Beck dał się zrobić w konia Angolom podskakując wyposażony w ich całkowicie bezwartościowe gwarancje. Akurat w kwietniu 1939 już nie było innego rozumnego wyjścia jak sojusz z Hitlerem. Wcześniej były lepsze możliwości.

  41. „[Wygląda na to, że tylko całkiem NOWA, lewicowa partii z jakimś charyzmatycznym liderem (nie AZ 😉 ma szansę powalczyć z PiS. PK]”

    A niby po co Klasie Robotniczej jakaś nieznana lewicowa partia i co Pan Robotnik na tej ew. zmianie mógłby zyskać? Nic!
    Dopóki Jarek żyje, to jak nikt od 1989 roku jest gwarantem realizacji obietnic przedwyborczych i czy to komuś się podoba czy nie Jarek władzy nie odda a tzn, że Klasa Robotnicza może spać spokojnie. Kropka.

    Adrian Tadeusz Zandberg jako lider ma wszystko: wiedzę, charyzmę jednak nie ma tego cwaniactwa co Lepper, Kukiz, które pociągało i pociąga innych cwaniaków chodzących na skróty.

    [Klasa robotnicza? Żyję Pan w XX wieku i to nie podoba jego koniec. Klasycznej klasy robotniczej u nas nie ma. PK [

  42. @ Ogif, 42
    „Co niby wiemy niby po upublicznieniu jakich dokumentów????”

    Nie znajdę Ci tego w necie, opieram się na tym, co czytałam kiedyś w prasie drukowanej. Kilka lat temu opublikowano dzienniki sekretarza brytyjskiego premiera Neville’a Chamberlaina. On opisuje, jak po udzieleniu Polsce gwarancji przez rząd JKM zapytał Chamberlaina: ale przecież nie dotrzymamy tych obietnic? Otrzymał odpowiedź: nigdy nie było takiego zamiaru. Ta relacja wydaje mi się niezwykle prawdopodobna.

    Co do Francji: wydaje mi się rzeczą niedyskutowalną, że ani GB, ani Francja nie miały zamiaru walczyć z Niemcami w 1939. Z prozaicznego powodu: żadne z tych państw nie miało takich możliwości wojskowych. Zresztą zauważ: pancerny blietzkrieg był jednak novum i zaskoczeniem wtedy, przygotowywano się do wojny głównie pozycyjnej. Nikt nawet nie mógł być gotowy na ten typ prowadzenia wojny.

    Ale mniejsza o to. Następna wojna jest hybrydowa, a następna będzie jeszcze inna. Poza tym, mamy teraz inne problemy w tym kraju pszennym, buraczanym 🙂

  43. ogif

    Z niektórymi rzeczami „trochę odlatujesz” 😉

    Karabin Ur, to był – jak na tamte czasy – niezły wynalazek, wspaniałego polskiego inżyniera Maroszka… A może raczej powinno być byłby? Dlatego „byłby”, bo gdyby nie jego utajnienie, to pewnie mógłby zdziałać więcej!
    Niby obsługa jak zwykłego karabinu, ale trzeba wiedzieć trochę więcej zanim zaczniesz ze 100 m strzelać do stalowego monstrum, a tak go widzi piechur czyli zwykły żołnierz. W dodatku 9,5 kg i długość prawie 1,8 m robi swoje. Tylko spróbuj z takim „czymś” z lufą długości 1,2 m trochę pobiegać w pełnym rynsztunku i zająć odpowiednią pozycję do strzału… oczywiście skutecznego strzału czyli mniej więcej ze 150-100 m.
    Poczytaj, zanim zaczniesz pisać niestworzone rzeczy.

    http://www.1939.pl/uzbrojenie/polskie/bron-strzelecka/karabin_ppanc_ur35/

    https://dobroni.pl/n/karabin-przeciwpance/2738

    A co do tych łodzi. Hmm, mamy wśród nas ponoć marynarza, ale jakoś go nie razi, gdy ktoś na okręt powie łódź 😉 Trochę to dziwne, ale jak widać są marynarze i… marynarze 😉
    Ogif, łódką to możesz sobie popływać po jeziorze czy rzece, np. rekreacyjnie. Tak dla twojej informacji, statek z uzbrojeniem lub osprzętem na potrzeby wojska to okręt.
    A tak a propos, to skąd bierze się oznaczenie „ORP” przed nazwą polskich okrętów? Być może czasami to aż nazbyt brzmi dumnie, ale zawsze to Okręt Rzeczpospolitej Polskiej. Okręt to okręt, a nie – jakby powiedziałby pewien znajomy marynarz – byle jaka łajba… Nie kto inny jak właśnie ty, powinieneś najlepiej to wiedzieć. Chyba wiesz dlaczego?!

  44. „A co do tych łodzi. Hmm, mamy wśród nas ponoć marynarza, ale jakoś go nie razi, gdy ktoś na okręt powie łódź 😉 Trochę to dziwne, ale jak widać są marynarze i… marynarze 😉”

    Słuchaj mój Drogi, jak wiesz ja skończyłem WSM a nie WSMW a więc z okrętami nie miałem nic wspólnego. Synonimem okrętu jest łajba ale łódź też. Kropka.
    A tak na marginesie to Tobie chyba jakiś zboczony zlew zbyt często polecał udawać okręt wojenny i wtedy musiałeś wchodzić do siennika i przez dziurkę w sienniku wystawiałes swój peryskopek, że czepiasz się takich drobiazgów.

    [Ten człowiek nie potrafi normalnie odpowiedzieć. Musi tę swoją żółć i nienawiść przelewać na Forumowiczów… PK]

  45. @R

    Co do terminologii. Wszystkie obiekty pływające z własnym napędem (mechaniczne, żaglowe) to są statki. Statki uzbrojone to okręty, niemniej dalej poprawnie nazywa się je statkami. Statki służące rekreacji to jachty (motorowe małe i duże, żaglowce, małe jachty żaglowe), a nie łódki. Łódka to raczej określenie gwarowe, raczej na jakieś małe obiekty, które często mają inne nazwy własne określające ich funkcję czy budowę. Łajba to gwarowe, zwykle żartobliwe określenie statku, w tym okrętu lub jachtu. Zdecydowanie pejoratywnym synonimem słowa łajba jest natomiast słowo krypa. W terminologi używanej przez marynarzy i żeglarzy spotyka się dużo nonszalancji, więc nie dziwi mnie brak reakcji gdy ktoś swobodnie podchodzi do poprawności używanych terminów. Nie sądzę, aby nazwanie okrętu „łodzią” raziło profesjonalistę, raczej potraktuje to jako formę żartobliwą. Już prędzej zaskoczy to szczura lądowego.

  46. „Musi tę swoją żółć i nienawiść przelewać na Forumowiczów… PK]”

    W moim wpisie nie zauważyłem ani odrobinę żółci i nienawiści. Była to odpowiedż na zaczepkę

    „Trochę to dziwne, ale jak widać są marynarze i… marynarze 😉”

    Widzę, ze Pan ppor. też służył z dala od morza i też czuje się zaskoczony.

  47. @_krzys #39
    mógłbyś podpowiedzieć skąd wziąć rzeczywiste dane LOP, również dla pojedynczej spółki? (np. notowania FW20 w bankierze wyświetlają obrót dla 11.01.18 – 545 796 992 zł, czy to stąd wynika 54.5 tys. LOP?)

    A propos „bąbla czasoprzestrzennego” to temat fajnie zgłębiony w „Star Carrier” Ian’a Douglas’a.

  48. @ Ogif
    Dzięki za wskazanie tej wczorajszej dyskusji w TVP Historia. Człowiek przypomina sobie, że w mediach możliwe są rozmowy na dobrym poziomie, że magiel kiedyś nie był normą. BTW, program nagrano w 2011 a prof. Żaryn jeszcze jakoś normalnie gadał 🙂

    Co do meritum: raczej nie zdekonstruowano mitów na temat Piłsudskiego, jak byś chciał. Uznany jednym z głównych winnych niepodległości i głównym winnym zwycięstwa 1920. Zresztą trudno w czasie programu omówić wszystko, więc temat tak ogólnie potraktowali.

    PS. Mam wrażenie, że tę rozmowę to już kiedyś prowadziliśmy, z podobnymi argumentami nawet 😉 Przywilej ludzi, którzy znają się kilka lat.

  49. @ Dorota # 44

    1.Gwarancje brytyjskie miały tylko jeden cel – aby Beck nie zawarł sojuszu z Hitlerem. Wiosną 1939 sytuacja Polski była już beznadziejna i chcąc, nie chcąc byliśmy skazani na przyjęcie niemieckich propozycji. Brytyjczycy wykorzystali narcyzm Becka, przyjęli go niezwykle wytwornie i cel osiągnęli.
    Rzeczywiście nie planowali i nie mieli możliwości pomóc Polsce.

    2.Sprawa Francji jest zupełnie odmienna. Oni czuli się zagrożeni błyskawicznymi zbrojeniami Hitlera. Wiedzieli że ten pan ma hopla na punkcie upokorzenia wersalskiego i atak na Paryż jest jego priorytetem. Gdyby w połowie września Polska realnie walczyła z najeźdźcą stawiając skuteczny opór to zaatakowaliby we własnym interesie. Akurat Francja miała czym zaatakować. Wątłe niemieckie siły na Zachodzie rozbiłaby w tydzień lub dwa. Więc gdyby Hitler nie mógł wycofać wielu dywizji z polskiego frontu oznaczałoby to francuskie zwycięstwo. Niestety mógł. Więc się nie zdecydowali.

    3.Nawiasem mówiąc propozycja sojuszu z Hitlerem była realna i nie najgorsza. Głównym, niejawnym punktem był wspólny atak na Sowiety. Plus polskie desinteresmant podczas niemieckiej wyprawy na Paryż. Gdańsk i autostrada to żaden problem. Danzig był całkowicie niemiecki, ponad 90% ludności chciało przyłączenia do Rzeszy, jedynym polskim interesem w mieście było korzystanie z gdańskiego portu. Hitler to zapewniał. Nawet zaoferował oddanie połowy portu i eksterytorialną polską autostradę do niego. Z kolei słynny korytarz dla Niemiec to też nie był problem. 30km rowu lub estakady w niczym nie zakłócające polskiego władania nad Pomorzem.

  50. @ R # 45

    Nie szarżuj wzywając mnie bym sobie poczytał. Jest skrajnie mało prawdopodobne abyś przeczytał chociaż jedną dziesiątą tego co ja o międzywojniu przeczytałem. To moje hobby.
    Trafnie zwracasz uwagę na problem tajności karabinka Ur. Rzeczywiście większość egzemplarzy przeleżała Kampanię Wrześniową w magazynach. Kłania się polska organizacja i dowodzenie. Właściwie tylko Wołyńska Brygada Kawalerii była masowo wyposażona w ten sprzęt i ….zdziesiątkowała niemieckie czołgi pod Mokrą. Ich sukces byłby dużo większy gdyby samoloty nie rozpędziły ich koni przez co nie mogli na nie wskoczyć i dogonić tych czołgów które przejechały na boki od ich pozycji.

    Moim zdaniem gdyby karabinka wyprodukowano kilka razy więcej (a było to możliwe i NIEDROGIE) i gdyby go powszechnie użyto to Blitzkrieg by się nie powiódł. Po prostu czołgi nie przełamałyby polskich pozycji.

  51. @ Dorota # 50

    Okresu hańby Piłsudskiego 1926-1935 prawie nie poruszono. Jednym z dyskutantów był kustosz muzeum w Sulejówku. Czyli fałszywy kult Marszałka ma się dobrze. Wciąż trzeba czytać między wierszami. Dmowski i Paderewski w nie mniejszym stopniu byli ojcami niepodległości. Bitwa Warszawska to Marszałek w depresji plus bohaterstwo Rozwadowskiego, Sikorskiego, Hallera plus skuteczne czytanie sowieckich szyfrów. I tak dalej.

  52. „Nawiasem mówiąc propozycja sojuszu z Hitlerem była realna i nie najgorsza.”

    Tak mówisz? a na jakich to warunkach ten sojusz miałby polegać, na zasadach partnerskich czy na zasadach przydupasa podobnego do tego ukraińskiego? I co, na zagładę Żydów też mógłbyś przymróżyć oko? Oczywiście wszystko byłoby dla Najjaśniejszej, czy tak? I co, dla ciebie Niemcy z 1939 to byli w porządku a obecnie z Merkelową już nie?

    Nie błaznuj i nie zgrywaj hobbysto kandydata na filozofa, ponownie pachnie mi tu nacjonalizmem a nawet tą gorszą jego odmianą ale nie będę się powtarzał.

  53. jacek, 47

    Dziękuję za odpowiedź, z którą oczywiście zgadzam się, jednak z małym zastrzeżeniem:

    Piszesz: „… Nie sądzę, aby nazwanie okrętu „łodzią” raziło profesjonalistę, raczej potraktuje to jako formę żartobliwą…”
    Może i nie powinno razić, gdyby wypowiedź do której się to odnosiło faktycznie była formą żartobliwą. A czy ona taka była?

    Dlaczego się odezwałem? Otóż, z prostej i głupiej ciekawości.
    W 2012 r. NBP wyemitował serię monet (w sumie ni to obiegowych ni to kolekcjonerskich), a nazwał ją „Okręty polskie”.
    Na każdej z monet pojawił się wizerunek i nazwa okrętu, ale… właśnie bez tych trzech liter „ORP”. I znowu z ciekawości zadałem emitentowi pytanie: dlaczego? Otrzymałem odpowiedź, która niezupełnie mnie zadowoliła, biorąc pod uwagę fakt, że NBP na swojej stronie pisze, że oprócz ogólnie wiadomych zadań również pragnie edukować i wychowywać. Skoro tak, to jakoś trudno mi zrozumieć dlaczego tych trzech liter jednak nie umieszczono na monetach…

    Jacek, to tak w kwestii wyjaśnienia moich motywów.
    Wiesz co? Może swój wywód powinienem jednak zacząć: Ja, zaskoczony i zdziwiony szczur lądowy…;) 🙂

    PS.
    Tak prawdę powiedziawszy, to od dłuższego czasu raczej nie za bardzo mam ochotę na jakąś dyskusję na forum…
    Mój błąd, moja ciekawość wzięła w tym przypadku górę 😉

  54. PK, 46

    [Ten człowiek nie potrafi normalnie odpowiedzieć. Musi tę swoją żółć i nienawiść przelewać na Forumowiczów… PK]

    Nic dodać nic ująć…
    Panie Piotrze, to niestety jeden, ale nie jedyny powód, że od dłuższego czasu nie mam ochoty na jakąkolwiek polemikę na forum…

    Ale, ale… nasz marynarz jednak sam się przyznał: „… jak wiesz ja skończyłem WSM a nie WSMW a więc z okrętami nie miałem nic wspólnego…”
    Czyżby jednak była to prawda, że „są marynarze i… marynarze” 😉 🙂

    [Celna uwaga ;-)))))) PK]

  55. #57 @R

    W pierwszym swoim wpisie po roku czy dwóch pozwoliłeś sobie mnie zaczepić, chciałes to zaczepiłeś ale prosilbym, żebyś nie latał do Gospodarza z płaczem jak ci w takich sytuacjach żartobliwie przyłożę, tak na odlew.
    Jeżeli w #46 uraziłem Cię uzywając zdrobnienia, to b. przepraszam 😉 .

    Serdecznie pozdrawiam.

    [Pana chamskie odzywki są dobrze znane i jak widać z postu R zniechęcają do udziału w Forum. Nie musi Pan więc uprzedzać, że potrafi Pan obrażać. Ale ja nie mam obowiązku tego puszczać. PK]

  56. Próbowal obrazić mnie w subtelny 🙂 🙂 🙂 sposób @R [??? Och, och, och… co za mimoza 😉 PK], natomiast ja nikogo nie obraziłem.
    Peryskopek było chamską odzywką? Pan raczy sobie żartować. 😉
    Z mojej strony koniec tematu.

  57. @ Warszawiak # 55

    1.Do 1938 roku włącznie były dla Polski lepsze opcje niż sojusz z Hitlerem. W 1939 roku po błędach lat wcześniejszych już nie było innej rozumnej opcji jak koalicja z diabłem. Niestety piłsudczyk Beck wcześniej i później wybierał bezrozumnie.

    2.Warunki dosyć oczywiste. Atakujemy wspólnie Sowiety. Z polskich granic było bliżej do Moskwy i Kreml padłby już podczas pierwszego ataku. Tym łatwiej że polskie wojska na wschodnich bezdrożach i pod świetnym niemieckim dowództwem byłyby poważnym wzmocnieniem napastnika.

    3.Rola „ukraińskich przydupasów” nam nie groziła. Zwróć uwagę że swoich węgierskich i rumuńskich sojuszników Hitler traktował nieźle (dopóki byli lojalni i nie próbowali zmienić strony konfliktu). My bylibyśmy ważniejszym ogniwem niż H i R więc nie traktowałby nas gorzej.

    4.Akurat polscy Żydzi najwięcej by na tym skorzystali. Zauważ że rumuńscy Żydzi i Cyganie przeżyli wojnę.

    5.Rola wasala Merkelowej byłaby lepsza niż bycie wasalem Hitlera. Jednak najlepiej w ogóle nie być wasalem i stanowczo nie zgadzać się na federalizację pod niemieckim przewodem. Wolna Polska nie jest nam ciężarem, którego chcemy się pozbyć (niestety niektórzy chcą, na szczęście są w zdecydowanej mniejszości).

  58. Warszawiak vel Zły

    „… żebyś nie latał do Gospodarza z płaczem jak ci w takich sytuacjach żartobliwie przyłożę…”

    Niby ja latam z płaczem do Gospodarza?! Chyba żartujesz i za bardzo sobie pochlebiasz 😉

    Chyba wyraźnie napisałem, że to nie jest JEDYNY powód mojej rezygnacji z aktywnego udziału w Forum.
    Nie napiszę jakie są inne, bo to nie Twój zakichany interes.

    Wiesz co? Nawiasem mówiąc, to wolę Twoje niewybredne i często ordynarne wypowiedzi niż tzw. „angielski humor” 😉
    Ale powtórzę, nie pochlebiaj sobie… a odpowiedziałem tylko z jednego powodu, a właściwie tylko z powodu użycia przez Ciebie jednego słowa – wiesz którego?
    Ale jak widzę, to chyba w następnym poście udowodniłeś, że co Warszawiak to Warszawiak, a może Zły… 😉 🙂

    Daruj sobie odpowiedź, bo mnie to nie interesuje. Ja zaspokoiłem swoją ciekawość, nawiasem mówiąc w dość oryginalny sposób 😉

  59. „Święty ten żywot nie był, ale nazywać go miernotą i kanalią to naprawdę przesada.”

    No no, bardzo przesada, toć to przecież prawie bohater a ten Jarek, to jak niejednokrotnie twirdziłas to kanalia lub cóś takiego.
    I twierdzi to ktoś kto przeczytal „Króla” Twardocha gdzie ci wasi patrioci starali się jak mogli ugościć swoich pensjonariuszy w tej Berezie Kartuskiej.

    „Miejsce Odosobnienia w Berezie Kartuskiej – obóz odosobnienia zorganizowany i prowadzony przez władze II Rzeczypospolitej w Berezie Kartuskiej w ówczesnym powiecie prużańskim, istniejący w latach 1934–1939. Powstał głównie w celu izolowania oraz psychicznego i fizycznego udręczenia przeciwników politycznych sprawującej wówczas władzę sanacji, m.in. endeków, komunistów, ludowców, a także nacjonalistów ukraińskich. Do obozu osadzeni trafiali na podstawie decyzji administracyjnej (bez sankcji sądowej), bez możliwości korzystania ze środka odwoławczego. Stałym elementem traktowania więźniów było stosowanie tortur.”

    „Pomysłodawcą utworzenia obozu był premier Leon Kozłowski, a jego pomysł zaakceptował Józef Piłsudski.”

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Miejsce_Odosobnienia_w_Berezie_Kartuskiej

    Jeżeli zaakceptował, to brał calkowitą winę na siebie. Nie ma usprawiedliwienia dla takiego postępowania, a jeżeli ktos to toleruje i przymyka oko, to ja tez nie mam nic przeciwko, żeby Jarek postąpił podobnie.

  60. „… z powodu użycia przez Ciebie jednego słowa – wiesz którego?”

    No jasne , że wiem ì Cię za te zdrobnienie przeprosiłem.
    A coś Ty taki przewrażliwiony na tym punkcie? Jak to mawiał Łazuka, no i co z tego, że ma …….. , a może to dobry człowiek 😉

  61. #62

    „„Wszyscy artyści to prostytutki….”

    No no, bo ja to nie…. 😉

    Tak się Kazikiem zaciekawiłem, że jeszcze dziś lub jutro, gdy skończę Lubowskiego, to zacznę czytać „Idę tam gdzie idę. Autobiografia” Kazika Staszewskiego, on podobno chlał i ćpał ale niech się poświecę.

  62. @ Warszawiak # 63

    Premiera Kozłowskiego namówił Joseph Goebells entuzjastycznie promując (na odczycie w Wawie) resocjalizacyjne walory Konzentrationslager Dachau. Marszałek zgodził się chętnie. Już Twierdza Brzeska dostarczyła mu wiele pociechy. Uwielbiał wysłuchiwać sprawozdań jak niemłody były premier Witos był zmuszany do czyszczenia wychodka gołymi rękami lub jak 60-letni bohater walki o polskość Wojciech Korfanty dostał po ryju za to że wieczorem położył się spać bez zezwolenia.

    Bezpośrednim PRETEKSTEM założenia obozu było zabójstwo Ministra Pierackiego przez ukraińskiego nacjonalistę.
    Gwoli ścisłości Marszałek dał zezwolenie na próbę na jeden rok. Ale po kilku miesiącach już nie żył. Bereza została. Bardzo okrutna z torturami, poniżaniem, niemałą (i całkowicie zafałszowaną) śmiertelnością.

  63. #66

    No to jak w koncu jest, JP kanslią był czy nie?
    Obawiam się, że był.
    O tym mordestwie Karski też pisze.

  64. @ogif #66
    Dachau został założony wiosną 1933 czyli na rok przed Berezą Kartuską!
    Dokładnie przeciwnie było niż twierdzi Adam Michnik, że: to Niemcy od Polaków uczyli się zakładać KZ!

  65. @ Warszawiak # 67

    Gorzej niż kanalią. Był nieudolnym dyktatorem, który doprowadził do upadku II Rzeczypospolitej.
    Według mitu znamy go jako jej twórcę, ale Polska niewątpliwie:
    -powstałaby bez Piłsudskiego
    -miała sukcesy gdy siedział w Sulejówku; reforma Grabskiego i start Gdyni przypadają na okres demokratyczny 1921-26
    -w latach 1926-39 miała lepsze opcje rozwoju niż sanacyjna nieudolność i represje

  66. Wracając do spraw bieżących.
    Wybór PiS, jak już pisałem, cofnął nas (pod każdym względem z wyjatkiem chwilowego dobrobytu – „marchewki”) minimum 15 lat.
    Co gorsze obniżenie wieku emerytalnego uruchomiło lawinę, która nieuchronnie doprowadzi nas do sytuacji z początku transformacji.
    I tu moje pytanie: jak przygotować się do deprecjacji złotego?
    Co zrobić gdy ktoś ma kredyt w zlotym, a co gdy w CHF?

  67. Przepis PISu na większość konstytucyjną. 6 partii opozycyjnych mających po 4,5% procentu poparcia i 4 mających po 2,5% poparcia. Te ostanie to mogą być rozłamowe frakcje z pierwszych. Tak jak nowa partia Petru. Wtedy wystarczy mieć 42% procent poparcia i 2/3 posłów w sejmie ma się zapewnione. Te 42% PIS od pewnego czasu ma, a po rekonstrukcji rządu, dopóki koniunktura światowa nie zwiędnie może mieć więcej. Opozycja sejmowa zaciekle walczy o zapewnienie pozostałych warunków do zdobycia większości kwalifikowanej przez Kaczyńskiego. Kukiz i N są właściwie skazane na degradacje, SLD i PSL w najbardziej optymalnych dla siebie układach nie przekroczą 8%. Czy obecni przywódcy PO zdołają powstrzymać tendencje odśrodkowe i rozpad? Kaczyński nie jest genialnym strategiem. Bierze tylko to co mu inni podają na tacy.

  68. @Anton #70
    „[…] jak przygotować się do deprecjacji złotego?”

    .
    Nie ulegaj pozorom. PiS jest partią prawicową i nadal dominującym systemem ekonomicznym jest w Polsce neoliberalizm. Będą ograniczać deficyt budżetowy. Poza tym społeczeństwo jest wyjątkowo na tle innych państw antylewicowe i indywidualistyczne. Bardzo niskie jest zaufanie do państwa, bardzo słabe są związki zawodowe. Poza tym wszystkim autorytaryzm czy generalnie zamordyzm sprzyja gospodarce i kapitałowi. Wszystko to tworzy środowisko deflacyjne, a nie inflacyjne.

    Jeżeli nie będzie istotnych czynników zewnętrznych, to bardziej prawdopodobna jest powolna aprecjacja złotego.

    [Zgoda. PK]

  69. Antoś zadał konkretne pytanie:

    „„[…] jak przygotować się do deprecjacji złotego?”

    i otrzymał takie wymijające i asekuracyjne odpowiedzi:

    „Jeżeli nie będzie istotnych czynników zewnętrznych, to….”

    „[Zgoda. PK]”

    Antoś zakładał, że te czynniki zewnętrzne wystąpią, a moim zdaniem jest to wysoce prawdopodobne, że zloty zostanie zaatakowany w związku cwaniactwem Polski w sprawie wejścia do strefy euro a wtedy nastąpi gwałtowne i potężne oslabienie złotego, dlatego Antoni to pytanie postawił.
    Bardziej Drogi Antoni spodziwałem dię takiej odpowiedzi: „nie wiem” lub „takich informacji, to ja za darmo na blogu nie udzielam” a przecież od czasu do czsu mógłby człowiek człowiekowi pomóc tak całkowicie bezinteresownie, przeciez w życiu wojaże nie są najważniejsze 😉

  70. @ Gospodarz # 72

    500+, obniżka wieku emerytalnego na 60 lat, wielkie państwowe inwestycje, wzrost płacy minimalnej, promowanie dużych spółek Skarbu Państwa jest …..neoliberalizmem.

    Więc co nie jest neoliberalizmem? Jak widać dla lewaków wszystko może być neoliberalne.

    [Zejdź człowieku ze mnie dobrze radzę… Pisze pan do mnie, mimo że post nie był mój. Naprawdę radzę się skoncentrować na swoich poglądach. Dla wszystkich (bo ten człowiek rzadko coś rozumie albo udaje, że nie rozumie): zgadzałem się z kończącą tekst diagnozą. PK]

    @ Kartownik # 71

    Czy przypadkiem nie jest tak że Jarozbaw strzelił sobie w stopę zakazem handlu w niedzielę? Żadnych nowych zwolenników w ten sposób nie pozyska, a wielu może stracić.
    Jeśli do tego dorzuci ustawę o przymusie rodzenia ciężko uszkodzonych płodów…

    Raczej głupek niż strateg. Chwilowo ma małpie szczęście.

    @ Anton # 70

    Dramatyzujesz. PiS cofa Polskę wyłącznie obyczajowo tzn. próbuje cofać ale mu nie wychodzi. Kościół Katolicki właśnie odnotował znaczący spadek frekwencji. De facto Jarozbaw i Rydzyk są całkiem skutecznym środkiem do stopniowej dechrystianizacji kraju.
    Morawiecki większej krzywdy gospodarce nie zrobi.
    Lud bardzo ceni sobie ostre stanowisko PiSu przeciwko kolorowym na ulicach polskich miast. Podobno to naganne, ale Polacy po prostu sobie nie życzą takiego składu miast jaki obserwują w zachodniej Europie.

    @ Warszawiak # 73

    Antoś zadał pytanie równie konkretne co głupie. Jeśli ktoś wie lub mocno wierzy w to że złotówka osłabnie to niech sobie gra z lewarem na jej spadek. Nie tylko się zabezpieczy, ale jeszcze na tym solidnie zarobi.
    Ja nie wiem co zrobi złoty.

  71. @ Gospodarz # 75

    Pan wybaczy, ale skąd miałem wiedzieć że zgadza się Pan wyłącznie z ostatnim zdaniem a nie np. z pierwszym lub z całością?

    Nie sądzi Pan że podpieranie się takimi zachowaniami jak celowe pisanie „pan” małą literą obciąża wyłącznie piszącego? Jak dla mnie to może Pan nawet pisać per „ty gnoju”. Mnie to nie rusza. Ale dziwię się skąd w Panu tyle agresji, zacietrzewienia i …..jednak zakłamania, ponieważ podciąganie Pańskich żenujących i nagannych zachowań pod „nie nadstawianie drugiego policzka” jest zwyczajnym kłamstwem. Nie „wchodzę” na Pana, dyskutuję z poglądami. To Pan jest agresywny.

    [Klasyczne płacze chuligana, który wpierw zaczyna awanturę (widać to w tym tekściku bardzo wyraźnie), a potem jęczy. Jeśli chodzi o małą literę to wyjaśniam reszcie, bo pan tylko zgrywa nieświadomego biedaka – straciłem do tego człowieka szacunek po dyskusji na temat kosztów leczenia Polaków. Jeśli pisanie „pan” jest przejawem agresji, zacietrzewienia i zakłamania ;-))))) to jak gołym okiem widać żyjemy w różnych światach. Tematu rozwijał już nie będę, a pana odpowiedzi nie puszczę, więc niech się pan nie fatyguje. PK]

  72. @anton #70
    Leszek Beee dokonał cofnięcia polskiej gospodarki do czasów Gomułki swoim niszczącym atakiem na raczkującą polską przedsiębiorczość. Lata 1989-1991 były szokowe a potem przez 20 lat odpracowywaliśmy DAS EKSPERIMENT. Dzięki doktrynie szoku Polska wyludniła się a płace realne spadły o 30% w porównaniu do czasów premiera Rakowskiego. Za komuny relacje płac wynosiły 1:3 w stosunku do RFN a teraz wyrazem relacji płac jest kurs eurpln.
    Media są niewiarygodne („niezależne media” pod władaniem PO czy PiS ) lecz nie od dziś o tym wiemy.

  73. @Zły #73
    „[…] a moim zdaniem jest to wysoce prawdopodobne, że zloty zostanie zaatakowany w związku cwaniactwem Polski w sprawie wejścia do strefy euro a wtedy nastąpi gwałtowne i potężne oslabienie złotego,[…]”

    .
    Atak spekulacyjny na kurs waluty musi mieć jakieś TECHNICZNE podstawy, np. uprzednie utrzymywanie SZTUCZNIE zawyżonego kursu danej waluty poprzez peg do obcej waluty, co daje możliwość „ataku” na walutę kraju broniącego takiego oderwanego od podstaw poziomu. Kurs Złotego jest przecież płynny – twoim zdaniem obecnie jest on podatny na „atak”?? Obecnie 100 miliardów rezerw i ROSNĄ, nadwyżka eksportowa, deficyt spada <3% to mają być podstawy do "zaatakowania"? Kto miałby to zrobić, i w jaki sposób?

  74. @ogif #75
    „500+, obniżka wieku emerytalnego na 60 lat, wielkie państwowe inwestycje, wzrost płacy minimalnej, promowanie dużych spółek Skarbu Państwa jest …..neoliberalizmem.
    Więc co nie jest neoliberalizmem? Jak widać dla lewaków wszystko może być neoliberalne.”

    .
    Jak rozumiem, jeżeli miłościwie nam panujący jaśnie oświecony wódz, w jakimś wywiadzie oświadczy, że ludzie powinni być równi, to uznajemy, że w Polsce mamy komunizm. Wystarczy jakiś geścik, detal, co nie zmienia systemu, metod ani celów i będzie załatwione.

    Zgoda?

  75. @Jacek #72

    W 2013 roku na 100 emerytów przypadało 345 osób w wieku produkcyjnym.
    W 2025 będzie 100 na 230.
    Jak to rząd sfinansuje?

  76. Ty Antoś, co Ty k…… profesora zgrywasz i nas przepytujesz lub tylko zagadujesz? Gdybyś potrzebował te informacje, o które pytałeś, i które dostałeś, to byś podziękował a tak na przyszłość zaprzeproszeniem wal się.

  77. Jacek!

    Kilka lat temu na blogu podło pytanie, które zadał Gospodarz, co zrobić żeby Rosję po kryzysie krymskim ukarac czy rzucić na kolana, wtedy jeden z blogowiczów, no wiesz który 😉 , napisał, że Panowie tego Świata powinni zaatakować cenę ropy, cena ropy spadła tak jak spadła. Czy to był atak, prawdopodobnie tak, a jezeli to był atak, to analogicznid na złotego też będzie!
    Tak nieśmiało przypuszczam 😉

  78. @Anton #80
    „[…] Jak to rząd sfinansuje?”

    .
    Gdzie nie spojrzysz, wszędzie są jakieś ograniczenia i bariery na które nie mamy żadnego wpływu. Wszystko ma granice, wszechświat, nasza wiedza, wszystkiego może nam zabraknąć, paliw, surowców, ludzi, czasu. Po prostu żyjemy w środowisku pełnym naturalnych ograniczeń, na które nie mamy wpływu. A Ty się pytasz o chyba jedyny taki zasób, którego zawsze było, jest i będzie w nieograniczonej niczym ilości – o pieniądz, więc Ty się pytasz skąd emitent pieniądza go weźmie?

    Dlaczego nie martwisz się o budowanie szpitali, o kształcenie lekarzy, o inwestowanie w naukę i młodych, o pierdylion innych ważnych spraw, tylko o coś, co jest WTÓRNE? Na ziemię człowieku. Finansowanie jest możliwe ZAWSZE. Co wcale nie znaczy, że finansować CHCEMY!

  79. @ Gospodarz
    Pozwolę sobie zacytować kilka słów z postu 81:
    „co Ty k…… profesora zgrywasz”, „na przyszłość zaprzeproszeniem wal się”
    W dwóch linijkach tekstu to się zmieściło.

    Prosiłabym, żeby Pan rozważył, czy trzymać taki poziom bloga, bo niektórzy dyskutanci wydają się być niereformowalni. A widać właśnie takie podskoki, jak się zajrzy.

    [Ręce opadają… nie jestem w stanie czytać każdego posta osobnika podejrzanego o bycia chamem… PK]

  80. „Ręce opadają… nie jestem w stanie czytać każdego posta osobnika podejrzanego o bycia chamem… PK]”

    B. przepraszam, że się pytam a tu rączki nie opadały jak czytał Szanowny Pan tego osobnika, która byla podejrzana o bycie chamem do kwadratu:

    „#306 @_dorota 

    Dla kogoś, czyja perspektywa umysłowa zawiera się w odległości: miska – ryj obecna sytuacja jest doskonała i bez zagrożeń.”

    ]Uderz w stół a nożyce się odezwą? ;-)))) Dorota nie pisała tego w odniesieniu do konkretnego człowieka, ale skoro Pan poczuł się dotknięty… to współczuję; -))))) PK]

    Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że @Anton moim zdaniem drwil i drwi sobie w dalszym ciagu z bloga, jeżeli to nie przeszkadza, to prosze sobie w dalszym ciagu dyskutować, na temat emerytur też, gdzie wydatki na emerytury w stosunku do PKB maleją i malec bedą, pomimo to @Anton z troską pisze, tak jak pisze.

    [Ale w domu wszyscy zdrowi? 😉 PK]

    Czytam sobie powolutku i po cichutku ksiażkę Kazika, który jako nastepny bez żadnego skrępowania a może nawet zdumą pisze, że był ćpunem, chyba mnie zemdli.

  81. Jakie są argumenty przeciw?
    – Pierwszy to ten, że własna waluta pozwala bronić własnej gospodarki przed zawirowaniami. Tak było w latach 2008-09, kiedy złoty pozwolił ochronić eksporterów przed załamaniem ich dochodów. Bo eksport spadł nagle o 25 proc. Ale złoty osłabił się o tyle samo i w złotych eksporterzy wcale nie stracili. Dlatego m.in. Polska dobrze przetrwała kryzys. Sam tego argumentu używałem.

    Ale przecież wcześniej mieliśmy do czynienia z bezprecedensowym wzrostem kursu złotego. Był to skutek tzw. carry trade, czyli wielkiego napływu kapitału do Polski, spowodowanego różnicą oprocentowania w naszym kraju i za granicą. Kapitał płynie tam, gdzie jest wysokie oprocentowanie. I banki finansowały m.in. tanie kredyty hipoteczne we frankach. Ale jak kurs waluty idzie tak ostro w górę, to musi kiedyś spaść. A kapitał równie łatwo napływa, jak odpływa.

    Dzisiaj jesteśmy mądrzejsi i umiemy ograniczać napływ kapitału finansowego. Możemy zwiększać ryzyko inwestowania w aktywa, które uważamy za niepożądane, albo w ogóle go zakazać. Poza tym złoty jest dzisiaj na normalnym poziomie, więc potencjał jego osłabienia jest ograniczony. I jak będzie kryzys, to złoty prawdopodobnie pozostanie stabilny względem euro – więc argument o dobrodziejstwach dewaluacji jest wątpliwy.

    Drugi, „ludowy” argument przeciw to: „na pewno wzrosną ceny”. Tak mówili kiedyś Włosi. To tzw. efekt cappuccino. Ale kraje bałtyckie i Słowacja już wcale takiego wzrostu cen nie doświadczyły. Tam państwo dobrze działało i opanowało operację euroizacji gospodarki.

    Trzeci argument to: „jesteśmy za biedni”. Używa go Morawiecki, ale on jest historykiem, a nie ekonomistą. Ten argument przypomina mi to, co mówili Francuzi przed naszym wejściem do Unii: niech Polacy się trochę wzbogacą, to się zobaczy.

    Ale było dokładnie odwrotnie – to wejście do Unii dopiero dało nam takiego kopa, żeśmy się wzbogacili! Ten argument dzisiaj przemawia więc za wejściem do strefy euro.
    Ma też wersję ludową. – Co, mam pracować za 500 euro? – mówi taksówkarz. – A Niemiec za 5 tysięcy! Skandal.

    Na to odpowiedź jest prosta. Przecież już dziś, człowieku, za tyle pracujesz, a czy w złotówkach, czy w euro – na to samo wychodzi. To takie głupie, że nie warto z tym dyskutować.

    Czwarty argument dotyczy powstania tendencji do wzrostu cen wywołanego presją płacową, szczególnie w usługach, które nie są przedmiotem handlu międzynarodowego. Niskie stopy procentowe (a w strefie euro są dzisiaj bliskie zera) powodują wzrost popytu, co w danym kraju wywołuje presję na wzrost płac. To z kolei przekształci się we wzrost cen. Oznacza to obniżanie się międzynarodowej konkurencyjności i stagnację gospodarki. Ekonomiści znają to zjawisko jako tzw. efekt Samuelsona-Balassy, który wystąpił np. w Portugalii po przyjęciu euro.

    Ale nie wystąpił w naszych krajach ościennych, na Słowacji, w krajach bałtyckich. I nie wiadomo, czy wystąpiłby u nas. Uważam zresztą, że nie byłoby nic złego w tym, by płace rosły szybciej. Dziś są u nas za niskie w stosunku do PKB.

    PRZECZYTAJ TAKŻE: Gadomski: Brak jasnej deklaracji co do daty przyjęcia przez Polskę euro będzie równoznaczny z polexitem

    To jednak podtrzymuje konkurencyjność naszej gospodarki.
    – Przecież wciąż ostrzegamy przed pułapką średniego rozwoju, przed brakiem modernizacji i innowacyjności w gospodarce. Nie możemy wciąż konkurować niskimi płacami. Nasze zasoby pracy się kończą, chyba że ściągniemy pracowników z Bangladeszu czy Pakistanu, ale to przecież są ci „okropni muzułmanie”. To jak?

    Rosnące płace mogą właśnie wymusić inwestycje modernizacyjne i innowacje. Czy to nie jest pożądane? Nasi przedsiębiorcy potrzebują większej dyscypliny rynkowej.

    Mamy już prawdziwych czempionów, jak Synthos czy CIECh w dziedzinie chemii, to światowe potęgi. Ale do Doliny Krzemowej nam daleko.

    W Polsce panuje bardzo niska kultura ryzyka. Bankructwo to powód do samobójstwa. A w USA bankructwo to nowy początek.

    Jest także wątpliwość, którą sam zgłaszałem, i minister Rostowski też: czy wchodzić do strefy euro, która jest w kryzysie?

    Otóż strefa euro się teraz umacnia. Unia wchodzi w bardzo dobry okres ekonomiczny. Powstaje unia bankowa. Jest wola budowania wspólnego budżetu strefy. Kwestią otwartą pozostaje to, jaki będzie i na co przeznaczony. Ale nowy budżet powstanie kosztem budżetu solidarnościowego, czyli przeznaczonego na finansowanie spójności.

    Podstawowy problem strefy euro to tzw. dywergencja, czyli trwała rozbieżność tempa i kierunków rozwoju różnych krajów. Wskutek jednostronnego przepływu kapitału pogłębia się strukturalny podział na kraje wierzycielskie i dłużników.

    Ale teraz zostało to w dużej mierze zahamowane. Francja i Niemcy dążą do umocnienia instytucji europejskich. Jak SPD wejdzie do rządu w Niemczech, to kurs proeuropejski się jeszcze umocni.

    Krótko mówiąc, strefa euro ma swoje skazy, ale są usuwane – i ona się będzie umacniała.

    Bycie poza strefą euro to wielki błąd polityczny – Danuta Hübner w „Temacie dnia”

    Wynika z tego, że wychodzenie poza nawias Unii to dla Polski katastrofa.
    – No właśnie. Ale nawet jeśli strefa euro się rozpadnie, to co wtedy? Czy lepiej być w środku, czy na zewnątrz? To jest problem, nad którym powinniśmy się zastanowić, choć intuicja podpowiada mi, że w obu przypadkach byłoby bardzo źle. Upadek wspólnej waluty oznaczałby potężny kryzys wspólnego rynku, a to wspólny rynek – nie fundusze unijne – jest podstawową przyczyną naszych sukcesów gospodarczych.

    Prawica nacjonalistyczna mówi, że „wycisnęliśmy brukselkę”, ile się dało, a teraz możemy sobie pójść precz. To nonsens.

    Argumenty ekonomiczne mogą być trudne do sprzedania. Ale pan jest także politykiem i obywatelem. Europa jest dla nas windą cywilizacyjną, a nie kasą zapomogową.
    – Korzyści polityczne z bycia w Unii są oczywiste. Tylko będąc w niej, decydujemy o kierunkach reform. W sprawie pracowników delegowanych widać jak na dłoni, że gdy honorowo byliśmy poza, to przerżnęliśmy. Czesi i Słowacy negocjowali i w rezultacie kompromis nie jest wcale taki zły i dla nas. Ale gdybyśmy byli przy stole, byłby lepszy.

    Tak samo będzie w sprawie przyszłości Unii. Nie jesteśmy wcale małym krajem. Była wielka szansa grać w pierwszej lidze. Niemcy nas potrzebowali jako sojuszników do negocjowania z Francją i południem Europy. Była grupa weimarska i wszyscy się nami interesowali. Po wyjściu Wielkiej Brytanii, jeśli ostatecznie do niego dojdzie, szanse mielibyśmy jeszcze większe. A teraz się całkowicie dystansujemy – i to jest prawdziwa katastrofa.

    Żeby wrócić, trzeba nie tylko nauczyć się kultury kompromisu, ale i mieć wiarę, że Unia jest trwałym elementem światowego ładu, że jej siła i spoistość leżą w interesie Polski.

    PRZECZYTAJ TAKŻE: Roman Kuźniar: Polska w strefie euro? Już nie czas na debatę

    Nieprawda – twierdzą przeciwnicy – bo leży w interesie Niemiec.
    – Teza, że Unia jest zdominowana przez Niemcy, jest śmiesznie głupia. A bez Unii Europa byłaby mniej zdominowana? Przecież znacznie bardziej, bo unijne instytucje ograniczają hegemonię Niemiec, które są mocarstwem ekonomicznym.

    Unia i euro to oczywiście lepsze warunki działania dla naszych przedsiębiorstw. Brak ryzyka kursowego zapewnia stabilność. Wystawianie przedsiębiorstw na konkurencję też jest potrzebne, bo nasi przedsiębiorcy mają zbyt komfortowe warunki działania. A jak jest jeden pieniądz, to są one takie same dla wszystkich, dla kapitału zagranicznego i rodzimego.

    Ryzyko kursowe ogranicza skłonność do inwestowania. A bardzo słabe inwestycje to największa porażka rządu PiS. Powinniśmy inwestować 25 proc. PKB, a dziś stopa inwestycji to 17 proc.

    Za to buzuje konsumpcja, i to także luksusowa. W Polsce ponad 60 proc. mieszkań jest kupowanych za gotówkę. To szaleństwo! Ludzie handlują diamentami. Albo kupują luksusowe auta. Może nie bentleye, ale w Mławie czy Leżajsku jeżdżą lepsze samochody niż w Buenos Aires. Mamy więc inwestowanie ucieczkowe albo tezauryzację w nieruchomościach, albo w „żyje się raz”.

    Klimat dla inwestycji produktywnych jest niedobry. Mimo że mamy najwyższy w historii wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych – 84 proc.
    Jest niepewność prawa podatkowego, groźba ministra Ziobry karania 25 latami więzienia za przestępstwa VAT-owskie to jakiś absurd, przejmowanie sądownictwa przez rząd itd.

    Rząd PiS nie lubi kapitału zagranicznego, bo nas wyzyskuje.
    – Premier Morawiecki publicznie głosi nacjonalizm gospodarczy. Ale to trzeba robić roztropnie. Nie lubimy kapitału obcego? OK, ale tak można, gdy się ma własny. My go mamy mało – i on jeszcze się zmniejsza. Jest konsumowany, a powinien być inwestowany. To sprawa awansu cywilizacyjnego. Musimy mieć kapitał zagraniczny, bo innego nie ma i nie będzie. A teraz jego napływ spadł i nie rośnie.

    Siła robocza jest w stagnacji, zasoby pracy się kończą, demografia nie sprzyja, mamy wcześniejsze emerytury. Perspektywy rozwojowe się pogarszają. A skoro w unii walutowej sytuacja się poprawia, to ryzyko jest niewielkie. Nie jest to skok do pustego basenu, bo w nim jest woda.

    PRZECZYTAJ TAKŻE: Morawiecki, premier dla neoliberałów

    Lato 2001 roku, pół roku przed wprowadzeniem euro, mobilny punkt informacyjny w niemieckim Zwickau
    Lato 2001 roku, pół roku przed wprowadzeniem euro, mobilny punkt informacyjny w niemieckim Zwickau Fot.. SEAN GALLUP/GETTY IMAGES

    Te rozważania brzmią akademicko. PiS buduje inny ustrój niż europejska demokracja liberalna, świadomie chce mieć Polskę poza Europą. Prawo mają stanowić wódz i jego partia, a instytucje mają być podporządkowane władzy centralnej.
    – Po kolei. W gospodarce mamy wciąż rynek, ale budowany jest coraz wyraźniej kapitalizm państwowy i korporacyjny, w którym panuje silna władza rządu i krajowych czempionów w postaci spółek skarbu państwa. Prywatni potentaci, jak Kulczyk czy Solorz, są podejrzani. Towarzyszy temu retoryka, że jesteśmy skolonizowani przez Zachód i musimy wstać z kolan.

    Lansuje się „wielkie budowy socjalizmu”, „grandioznyje” projekty – jak centralny postój taksówek, czyli ten port lotniczy. Odra ma być jak Amazonka, przekopiemy Mierzeję Wiślaną itd. To współczesna wersja Gdyni i Huty Katowice. Na wzór Korei Południowej, Tajwanu i Chin. Demokracja jest niepotrzebna. Korea się bez niej wiele lat obywała, bo miała światłych dyktatorów. Tam polityka państwa polegała na dotowaniu niektórych gałęzi gospodarki kosztem innych. Był wielki transfer środków do wielkich czeboli – Samsunga, Hyundaia i innych.

    Czy my tak możemy robić „kosztem polskich rodzin”? A i tak dotujemy węgiel, z którego mamy smog i coraz mniej sprawną energetykę.

    Mamy odejście od demokracji liberalnej. Liberalizm się PiS-owi i prawicy kojarzy z aborcją i małżeństwami jednopłciowymi, choć to sprawa siedemnastorzędna. Niszczone są wszystkie bezpieczniki przeciw dyktatowi większości, czyli konstytucja jako prawo najwyższe, Trybunał Konstytucyjny, niezależne sądownictwo, media itd.

    Nie ma jednak innej demokracji niż liberalna. Nieliberalna demokracja ma tyle wspólnego z demokracją co demokracja ludowa. Prędzej czy później prowadzi do autokracji…

    …prof. Karol Modzelewski złości się na ten niezrozumiały dla ludzi termin. Woli mówić wprost o państwie policyjnym…
    – …OK, czyli państwa policyjnego – jak celnie zauważa wielki Karol Modzelewski.

    Ubolewam nad tym bardzo. Bez wolnych sądów i wolnych mediów, z lekceważoną konstytucją czeka nas cywilizacyjna katastrofa.

    Czy da się w XXI wieku modernizować Polskę w dyktaturze, pomiędzy Niemcami a „Wspólnotą Nie Bardzo Niepodległych Państw”?
    Przecież my nie jesteśmy na krańcach Azji, ale w samym środku Europy. Taki ustrój jest wbrew Europie, stawiamy się na aucie. W ten sposób albo zostaniemy z Unii usunięci, albo się sami wyprowadzimy.

    Nie chodzi tylko o utratę pieniędzy – to pryszcz w porównaniu ze stratą cywilizacyjną, wspólnego rynku i szans rozwojowych. Wielka Brytania może sobie pozostać w jednym rynku, bo nie depcze wspólnych europejskich wartości. Znajdą się w Europie siły i ludzie, którzy postarają się, żeby Polska wypadła ze wspólnego rynku.

    Polska poza Unią to stagnacja i petryfikacja modelu naśladowczego, rezygnacja z nowoczesności i innowacji. I żadne hasła w rodzaju budowy 1 mln aut elektrycznych tego nie zmienią . Niby skąd te silniki? Chyba z Niemiec.

    Budowa takiego kapitalizmu państwowego i ustroju abstrahuje od kontekstu geopolitycznego, utrwala słabości, wyrzuca poza Europę. To jest nierealne i niebezpieczne.

    Chłodno pan mówi o czymś, co jest dramatem.
    – Tak mówię, bo mam tylko jeden głos. A czytelnicy „Gazety Polskiej” zagłosują w masie, jak im powie prezes Kaczyński i proboszczowie. Jak długo można żyć wstawaniem z kolan, dumą narodową, siłą, wielkością i chwałą historyczną, przekonaniem, że jesteśmy narodem wybranym i wszystko nam się należy?

    Ludzie w Polsce odwrócą się od władzy dopiero wtedy, kiedy rzeczywistość stanie się dla nich dolegliwa. Ale czy i kiedy – to problem. Najlepiej byłoby zawiesić Unię na rok. Wtedy będziemy mieli PiS z głowy. Wrócą granice, paszporty, wizy, d… będzie, a nie biznes. Obywatel zacznie być poniewierany przez sądy. Młode pokolenie jest faszystowskie na marginesach, ale jednak wychowało się w wolności i Europie. Europa i rynek są dla niego jak powietrze.

    Jarosław Kaczyński dąży do tego, by to Unia Europejska była przeciwko Polsce i Polakom – prof. Markowski w „Temacie dnia”

    Skąd w Polsce ta męczeńsko-nacjonalistyczna kultura umysłowa?
    – Obciążanie za wszystko komuny nie ma sensu. Jasne, że PRL nas nieco zainfekował, ale za komuny nie wykluło się nic złego, czego by nie było w polskiej świadomości wcześniej.

    Zasługą PRL było masowa urbanizacja, czyli wyprowadzenie ludu folwarcznego do miast. 90 proc. chłopskich Polaków żyło przez wieki przywiązanych do ziemi. Naród szlachecki, te 7 proc. ludności, żył tyłem do miast, a miasta powstawały tyłem do szlachty. Mieszczaństwo było obce, niemieckie albo żydowskie. Reformacja była naskórkowa, choć kiedyś, w XVI w., wielcy magnaci bywali kalwinami.

    A miasta to wymiana myśli, życie intelektualne i oświecenie, przedsiębiorczość i handel. Słabość kultury miejskiej to słabość życia intelektualnego. I trwa do dzisiaj.

    Lud folwarczny, z którego sam się wywodzę, przeniósł do miast wiele zwyczajów i obyczajów. W tym antysemityzm. Mój ojciec wrócił w styczniu 1945 r. do swojej wsi pod Garwolinem. I opowiadał mi kiedyś, że spotkał dawnych kolegów. Pyta: „Skąd macie takie złote pierścionki?”. „A takiemu żydkowi zabraliśmy, pogoniliśmy go na kartoflisko”. „A żydek?”. „No, został na kartoflisku”.

    PRZECZYTAJ TAKŻE: W Polsce pozostał trwały układ pan – cham. Z Andrzejem Lederem rozmawia Grzegorz Sroczyński

    Jak się ma dziś kapitalizm na świecie? Dwa lata temu mówił pan, że kapitał finansowy zdominował gospodarkę realną, czyli ogon machał psem. Zmieniło się coś?
    – Po dziesięciu latach od wybuchu kryzysu możemy powiedzieć, że nie nastąpił ogólny krach, nie było światowej depresji, „meltdownu”. Przywódcy G20 i ekonomiści opanowali kryzys. Nie przewidzieli go wprawdzie, ale dobrze zareagowali.

    Za naszego życia może zdarzyć się kolejny kryzys, ale taki sam raczej już nie. Bańka spekulacyjna na aktywach nieruchomości już raczej nie powstanie i nie pęknie. Może być jednak jakaś inna, np. na rynku akcji.

    Świadomość niebezpieczeństwa jest silna w tym pokoleniu polityków i ekonomistów. W Unii nie należy się spodziewać podobnego kryzysu w ciągu najbliższych 10 lat. System finansowy jest lepiej uregulowany, chociaż nie dostatecznie. Nie ma nadal podatku Tobina. Interesy państw i korporacji są wciąż silniejsze niż interesy światowej gospodarki.

    Niedostateczny jest postęp w ochronie krajów wschodzących przed napływem i odpływem kapitału spekulacyjnego.
    Jestem członkiem powołanego przez grupę G20 zespołu, który pracuje nad reformami światowego systemu pieniężnego i finansowego mającymi zwiększyć jego stabilność i odporność na kryzysy. Zasadniczy problem pogłębiających się nierówności pozostał jednak nierozwiązany. Jego charakter jest inny w USA i w Europie…. ” -Belka

    W Europie mimo kryzysu i stagnacji, czy to w Hiszpanii, czy to we Włoszech, wciąż rozbudowany system ochrony socjalnej ogranicza biedę.
    Ale jest też imigracja i uchodźcy. Powstają kieszenie kiepskiej integracji lub wręcz społecznego wykluczenia.

    Są za to ciekawe eksperymenty, jak dochód podstawowy w Finlandii. We Francji Macron z sukcesem rozluźnia rynek pracy. W USA Sanders, socjalista w końcu, prawie zdobył nominację Demokratów, a gdyby pokonał Hillary Clinton, to może i zostałby prezydentem.

    Jednak zamiast tego mamy Trumpa, który dryfuje w zupełnie przeciwną stronę. Zwyciężył dzięki ludowemu niezadowoleniu, nawet wkurzeniu klasy średniej, ale nie robi nic, żeby je usunąć. Miał być „swoim człowiekiem”, pogonić Meksykanów, muzułmanów, z buta potraktować Koreę Północną i kogo tam jeszcze.

    Tymczasem obniża podatki dla korporacji, a klasa średnia nic z tego nie będzie miała. Aż 90 proc. korzyści przypadnie górnemu 1 proc. Amerykanów. Bo w USA mit niskich podatków pokutuje co najmniej od czasów Ronalda Reagana.

    Gospodarka USA ma słabości strukturalne. Amerykanom wciąż się nie mieści w głowie, że każdy powinien mieć ubezpieczenie zdrowotne, co jest normą w Europie.
    Jak tam trzeba nagle wezwać do kogoś pogotowie, to najpierw się pytają, czy chory jest ubezpieczony.

    Ludzie z tzw. underclass będą mieli problem z Trumpem. Tanie towary z Chin już są, a Chiny produkują coraz drożej. Dalej tą drogą konsumpcji zwiększać nie sposób. Amerykanie są ogromnie zadłużeni, co i tę drogę szybkiej poprawy standardu życia wyklucza. A płace realne pracowników o niskich i średnich kwalifikacjach rosnąć nie chcą. Amerykanie mają niezwykłego ducha przedsiębiorczości, ale to dotyczy tylko tych górnych 10 proc.

    Amerykańskie uniwersytety są najlepsze na świecie, ale tylko tych pierwszych 200, a reszta, nie mówiąc o publicznej edukacji średniej i podstawowej, ma się marnie.

    Ameryka jest nadal wolnym światem i wolę ten model niż chiński, ale nie działa tak wspaniale, jak bym chciał.

  82. „Dorota nie pisała tego w odniesieniu do konkretnego człowieka, ale skoro Pan poczuł się dotknięty… to współczuję; -))))) PK]”

    🙂 🙂 🙂 🙂

    B. śmieszne. Zdanie Doroty jest ohydne i właśnie Pan jako Gospodarz bloga się pod nim teraz też podpisał. Gratuluję.

    Jackowi też Pan współczuje:

    #311
    „Obrzydliwe. Jak widać na tym przykładzie, legenda, że w Święta nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem, to bujda. Wstydź się.”

    Dla dobra swojego i bloga proszę się wycofać z tego szamba.

    [Szambo to Panie drogi Panie często tutaj robi. Dziwić się tylko trzeba, że Pan tego nie widzi i w popłochu szuka go u innych – trafiając jak kulą w płot. PK]

  83. Bardzo prości ludzie mają to do siebie, że kiedy poczują się gdzieś „zadomowieni”, to zaczynają się zachowywać nadmiernie swobodnie, czasem z ostentacją.
    Widzimy właśnie marynarza, który zdjął w salonie buty i rozwalił się na kanapie 🙂

    Jedynie Gospodarz ma możliwość delikatnego zdyscyplinowania takiego gościa.
    Głównie po to, żeby na blogu zajmować się rzeczami istotnymi, a nie ciągle czyimiś wybrykami.

  84. @ Gospodarz

    Panie Piotrze, nieporozumienie trzeba wyjaśnić.
    Wyraziłem pogląd że mega-drogie NOWOCZESNE leczenie jednego pacjenta kosztem odmówienia NOWOCZESNEGO leczenia dla kilkudziesięciu innych pacjentów jest niewłaściwe i nieetyczne.

    Pan może się z tym nie zgadzać hołdując niemożliwemu i nigdzie nie realizowanemu postulatowi aby każdego leczyć NOWOCZEŚNIE.
    Pan może mnie wyrzucić z własnego bloga jeśli uznaje Pan że przestałem tu pasować.
    Ale proszę nie robić ze mnie potwora, któremu nie należy się szacunek.

    ]OK. Przyjmuję że Pan i ja mamy w tej sprawie krańcowo różne zdanie. PK]

  85. Chyba powstaje klimat do zjednoczenia całej lewicy światopoglądowej. Nieoczekiwany efekt niezwykłych głosowań w sejmie. Teraz już tylko od umiejętności lewicowych polityków zależy czy zbudują narzędzie do obalenia hegemonii PiS. Scena polityczna złożona z PiS, PO i Lewicy prawdopodobnie pozbawiłaby Jarozbawa władzy, a już na pewno uniemożliwiłaby mu większość konstytucyjną.

    HELOŁ. Jeśli w jednej partii może być Macierewicz, Morawiecki, Gowin, Ziobro, Gliński itd. to niby czemu w drugiej nie może być Czarzasty, Biedroń, Zandberg, Nowacka, być może także Lubnauer z resztkami Nowoczesnej? Lewicowi wyborcy powinni rozszarpać na strzępy każdego lewicowego polityka który torpeduje zjednoczenie.

    [Zgoda. Tyle, że politycy najmądrzejsi nie są… PK]

  86. @gospodarz – tą „wypłaconą” rekompensatą to sie pan kompromituje. To była arbitralna decyzja sprzymieżonych (niechętnie ale jednak) poparta przez sojuszników naszego JESZCZE LEGALNEGO rządu w Londynie. Tego typu „wypłatę” można rozpatrywać jako rekompensatę za ZABRANE ziemie wschodnie ale to nie była rekompensata od Niemiec ani ich rządu !. Przypomnę że również na zachodzie były pomysły aby to państwo w ogóle zetrzeć z mapy a ludność wysiedlić.

    [Stracili 1/4 terytorium na rzecz Polski, ale to nie była strata ;-))). Oczywiście, że formalnie nie były to reparacje, ale faktycznie ukradł ktoś inny, a oddał ten, który był winien zupełnie czegoś innego. Dla mnie, mieszkańca tych ziem, była to godziwa rekompensat. Kropka. A z tą kompromitacją niech Pan ograniczy się do siebie, a nie opluwa innych. PK]

    Pozatym jest kwestia odszkodowania za około 6 mln ofiar którym nawet zwrot całego ( np) NRD nie przywróci życia. ( gdzieś było nawet wyliczenie ile milionów nie urodziło się z tego powodu ) .

    Oczywiście sprawa prawnie jest skomplikowana i raczej nie do wygrania ( w sensie pieniędzy ) – ale bardzo mnie dziwi jak Polak może twierdzić że dostaliśmy od Niemiec ( czyli RFN !) jakąkolwiek PROPORCJONALNĄ (były jakieś drobne ale np odszkodowania dla pracowników przymusowych to śmiech na sali ) do strat rekompensatę. Dostaliśmy od nich jedynie jałmuzne na odwal od bogatego wujka.

  87. @Kot – porównaj sobie krzywą wzrostu PKB Polski i Turcji od 2004r i przestań wrescie ( Ty i inni euroentuzjaści ) pierniczyć że niby wstąpienie do UE było JEDYNĄ drogą.
    Być może było jedyną jaka przy ówczesnych rządach dawała nam szansę długotrwałego wzrostu ale na pewno NIE jest to JEDYNIE SŁUSZNY z definicji kierunek.

  88. -Zamieściłem wywiad z Belka licząc,ze rzuci się przynajmniej kilku polemistów aby go rozszarpać.
    Okazuje się ,że można liczyć jedynie na karroryfera.

  89. -„Być może było jedyną jaka przy ówczesnych rządach dawała nam szansę długotrwałego wzrostu ale na pewno NIE jest to JEDYNIE SŁUSZNY z definicji kierunek.”
    -Bardzo ciekawe zdanie, nieco przypominające słowa Chrystusa, gdy umierał na krzyżu wówczas jeden z też ukrzyżowanych łotrów złorzeczył mu ,a drugi
    wyznawał wiarę.
    -Wówczas Chrystus odezwał się do obu: i ty łotrze dobry i ty łotrze niedobry będziecie niebawem ze mną w raju. Mówię z pamięci, bo to było dawno.

  90. Panie Piotrze,

    Cenię Pana jako komentatora rynku, z przyjemnością czytam tutejsze wpisy i oglądam wypowiedzi na bankier.pl. Chciałbym też dzięki dyskusji pod tematem czegoś więcej się nauczyć. Niestety dyskusja już od kilku wpisów toczy się właściwie na polu historyczno-politycznym i jest poprzeplatana personalnymi wycieczkami. Prosiłbym o zaprowadzenie porządku ewentualnie utworzenie drugiego bloga dla gorliwych dyskutantów.
    Wracając do rynku chciałbym o coś zapytać. Dlaczego rynek jednym, wielkim krokiem podchodzi pod maksima a teraz nagle jakby zabrakło zdecydowania? Czy to oznacza, że tak napradę mamy silny trend boczny a nie wzrostowy i takie wyskoki służą jedynie dystrybucji? Czy Pana zdaniem znów zawrócimy w okolice 2400 na wig20 czy jednak w ciągu najbliższych sesji osiągnięte zostanie 2600?

    [Takiej dyscypliny to ja tutaj nie narzucę. Drugi blog też nie wchodzi w rachubę. Cóż, mamy wolność wypowiedzi 😉 Nasza GPW od dłuższego czasu jest w niełasce. Owszem skorzystała w 2017 roku na wzroście, który zagościł na rynkach rozwijających się, ale bez stałego dopływu kapitałów z zagranicy nie jesteśmy w stanie stale podnosić WIG20, który (niestety) jest indeksem „politycznym” (duża liczba spółek skarbu państwa). Poza tym nad rynkiem ciągle wisi sprawa OFE, bo ciągle ich los nie jest rozstrzygnięty. Dlatego jak jakiś kapitał zagraniczny na chwilę do nas zawita to indeksy rosną, ale trudno jest ten wzrost podtrzymać. Co do poziomów to wróżył nie będę, bo jak widać z tego, co wyprawia Wall Street prognozowanie jest w tej chwili skazaniem się na pewną klęskę. PK]

  91. [Cóż, mamy wolność wypowiedzi]
    Niektórych harcowników może by warto ukrócić. Wypowiedź Romana to takie vox populi 🙂

    [Nie wiedziałem,że vox populi może być jednoosobowy 😉 A serio to robię co mogę, ale mało mam wsparcia. PK]

  92. @ Gospodarz,

    „Poza tym nad rynkiem ciągle wisi sprawa OFE, bo ciągle ich los nie jest rozstrzygnięty.”

    Zostanie rozstrzygniety wtedy kiedy PiS bedzie miał potrzebe zagajenia do 2,5 mln elektoratu PO i .N, który pozostał w OFE. W 2019? Łatwo zbywalne aktywa zostaną w FRD.

    M

  93. @Kot – nie wiem dlaczego niektórzy agnostycy ( albo ateiści) maja takie parcie na powtarzanie ( zwykle paru tych samych) cytatów z Bibli .
    Ty postanowiłeś wyjść poza ten schemat – no i nastąpiło … samozaoranie 😛

    Co do Belki to powoływanie się w sprawie euro na gościa który już co najmniej 4 krotnie zmieniał zdanie w tej sprawie też jest … odwazne 😉

  94. # 93

    Nie rozumiem jaką korzyść Polska odniosła z tego że P.Kuczyński urodził się i wychował w Olsztynie, a nie w Wilnie.
    Nieodłącznym elementem reparacji wojennych musi być korzyść dla ofiary. Sama strata sprawcy to za mało aby uznać sprawę za załatwioną.

    [Problem w tym, że wielu rzeczy Pan nie rozumie za to najchętniej się Pan do mnie przyczepia, a potem płacze ;-). Powiedziałem już, że MOIM zdaniem tak jest jak twierdzę i żadne marudzenie tego nie zmieni. Jeśli jednak ktoś chce porównywać ziemie wschodnie z zachodnimi (wg mnie w sprawie reparacji nie o to chodzi) to musi przyznać, że zachodnie były o wiele, wiele bardziej wartościowe z punktu widzenia ludnościowego (bo naturalną ludność wysiedlono) i gospodarczego. I proszę mnie już w tej sprawie nie zaczepiać, bo po prostu nie będę puszczał kasując CAŁY post. PK]

    # 100

    IMHO religie poległy kilkadziesiąt lat temu gdy fizyka kwantowa potwierdziła się eksperymentalnie. Jedną z jej konsekwencji jest przypadkowość tzn. nawet ewentualny Stwórca nie może znać przyszłości. Dlatego wśród fizyków na próżno szukać ludzi religijnych.
    Ale z drugiej strony ateizm też chyli się ku upadkowi. CERN nie odkrył cząstek supersymetrycznych czyli teoria strun robi się passe, a na główną hipotezę wybija się pętlowa grawitacja kwantowa czyli przestrzeń i czas wyłącznie jako kowergentne pola kwantowe. Stąd ZIARNISTOŚĆ tzn. istnieje tak mały kawałek przestrzeni że nie da się go podzielić na mniejsze kawałki. Podobnie z czasem. Z kolei ziarnistość bardzo mocno wskazuje na hipotezę że jesteśmy symulacją komputerową wyższej cywilizacji. Czyli właściwie mamy Stwórcę.
    Niestety nie wiem czy to naukowiec, który stworzył wszechświat do celów badawczych. Być może tylko młodzieniec który zapuścił nas na kompie w celach rozrywkowych. No i nie wiem czy może wgrywać poprawki. Oprócz tego nie wiem czego nie wiem i przypuszczam że prawda jest dla mnie równie dostępna jak fizyka kwantowa dla dżdżownicy.

  95. # 101

    [ciach. Rzuciłem tylko okiem i stwierdziłem, że wbrew definitywnemu ostrzeżeniu usiłuje Pan kontynuować przepychankę (bo nie dyskusję). Pan się jednak trudno uczy… Ale może z czasem? PPK]

  96. @ Gospodarz, 98
    Wsparcie to Pan ma, ale dobrze byłoby nie odrzucać nieśmiałych sugestii wynikających z tego wsparcia.

    [Pani Doroto, proszę nie nalegać… Pani zarzuci innemu Forumowiczowi chamstwo (często słusznie), on(a) znajdzie w Pani wypowiedziach podobne elementy (też się zdarzają, wie Pani dobrze, ze nie unika Pani ostrego języka) i będę musiał zbanować oboje. Jaki to ma sens? Owszem, wdzięczny jestem za pokazywanie wątpliwych fragmentów, ale pozostawiam sobie sposób reagowania zgodnie z własnym poglądem na szkodliwość tych treści. PK]

  97. @Ogif

    „….niby czemu w drugiej nie może być Czarzasty, Biedroń, Zandberg, Nowacka, być może także Lubnauer z resztkami Nowoczesnej? Lewicowi wyborcy powinni rozszarpać na strzępy każdego lewicowego polityka który torpeduje zjednoczenie.”

    „[Zgoda. Tyle, że politycy najmądrzejsi nie są… PK]”

    Zgoda mówi Szanowny Pan, a z czym ta zgoda?
    A iloma szabelkami dysponuje Biedroń i Nowacka, bo Czarzasty i Zandberg wg ostatnich badań to niewieloma.

    🙂 🙂 🙂

    [Jak widać Pan jak zwykle przyczepia się bezmyślnie (świadomie to piszę) po to, żeby się przyczepić. I to przyczepić się do mnie, bo dopisek był mój, niby kierując uwagi do Ogifa. Paskudna manipulacja. Świadczy to o Panu tak jak świadczyć powinno. Ale skoro Pan nie rozumie (zadziwiające braki….) to wyjaśnię, że zgoda była z twierdzeniem, że wyborcy Lewicy powinni rozszarpać tych, którzy będą Razem ale osobno. I nie ma to nic wspólnego z „szabelkami”. Zjednoczona lewica miałaby szansę na 10-15%. Wystarczy, żeby zabrać większość konstytucyjną. PK]

    Ogif, czytałeś ksiazkę Rafała Ziemkiewicza ” Złowrogi cień Marszalka”? Jeżeli czytałeś, to jak ją w stosunku do pozostałych oceniasz. Obecnie ja czytam i nir moge się oderwać.

  98. @ Gospodarz
    OK, jak Pan chce. Ostatecznie to miejsce jest Pana, nie moją wizytówką.

    [Każdy, kto się tutaj pojawia zostawia swoją wizytówkę… PK]

  99. @ Warszawiak # 104

    Felietony Ziemkiewicza zupełnie mi się nie podobają. Więc książkę ominąłem szerokim łukiem. Zresztą jestem mocno oczytany w temacie marszałka, sanacji, międzywojnia i nie odczuwam potrzeby gruntownych uzupełnień.

    W temacie zjednoczenia lewicy nie widzę żadnych przesłanek logicznych żeby wobec silnej zintegrowanej prawicy stawało kilka lewicowych partyjek. Zandberg chce się kłócić z SLDowcami i niech to robi dalej ale w ramach walk frakcyjnych jednej partii lub koalicji która na zewnątrz wspólnie występuje przeciwko PiS.
    Są tylko dwie racjonalne metody walki politycznej z PiSem. Albo jeden wielki anty-PiS albo anty-PiS centrowy (PO+część N) plus anty-PiS lewicowy (cała lewica+część N). Wydaje mi się że dwa anty-PiSy byłyby lepszym pomysłem (i łatwiejszym w realizacji). Natomiast rozdrabnianie się na mnóstwo drobnych anty-PiSów to jest praktyczne sprzyjanie PiSowi.

    @ Gospodarz #102

    [ciach. Kiedy końcu się Pan nauczy, że zadzieranie ze mną nie ma sensu? PK]

  100. „Więc książkę ominąłem szerokim łukiem.”

    Moim zdanie błąd, własnie ktoś kto przeczytał wiele książek o Piułsudskim powinien do tej książki zajrzeć, ponieważ prawdopodobnie jest ona napisana obiektywnie i jednoczesnie b. krytycznie. B. polecam.
    A co do Ziemkiewicza, to zawsze mialem do niego dystans, a powodem była jego książka ” Polactwo”, własnie to okreslenie było dla mnie nie do przyjęcia, jednak po przeczytaniu ksiązki o Piułsudskim, postanowiłem, że tę książkę też przeczytam.

    „Albo jeden wielki anty-PiS…”

    Taki anty-PIS mógłby ew. z PIS-em wygrać ale czy to byłoby dobrze dla Polski. Moim zdaniem nie.

    Dlatego jestem za tym, żeby Jarek żył wiecznie, tym b. , że prawdopodobnie UE juz pęka a tzn że Jarek miał rację, Warszawiak zresztą też!

  101. Co do natury chama to nie jest ona wynikową pochodzącą ze starożytnego podziału na „Sema” i ” Chama” oraz jego występku, ale źródłem jej i siłą motoryczną jest strach i kompleks z jakiego cham jest ulepiony . Zależność tą doskonale zrozumiał śp. Jan Tadeusz Stanisławski który w ujmujący sposób przedstawił ją w swojej znanej od lat piosence którą dziś dedykuję wszystkim tym którzy z chamstwem zmuszeni są toczyć boje na co dzień . Oto ona: [ciach. Na tym Forum jutuby nie wchodzą. PK]

  102. Jacek!

    Czy byłbyś tak uprzejmy i spojrzał na wykres EUR/GPB i na wykres bilansu handlowego Wielkiej Brytanii, powiedzmy że od 01.01. 2000 do chwili obecnej. Z tego pierwszgo wykresu wynika, że GPB w tym czasie osłabił się w stosunko do euro o ok 145% !! pomimo to bilans handlowy GB cały czas był ujemny, b. ujemny.
    Ty i Gospodarz twierdzicie, że posiadanie własnej waluty i odpowiednie wpływanie na kurs tej waluty mozna wpływać na konkurencyjnosć międzynarodową, jednak w przypadku GB, pomimo posiadania wlasnej waluty jej konkurencyjnosć miedzynarodowa jest zła, b. zła.

    Dlaczego?

  103. @ 113
    Dotyczy koalicji w wyborach samorządowych, które mają swoją specyfikę. Tam możliwa i jak najbardziej pożądana jest koalicja szeroka.

    W ogóle obserwuję ostatnie wypowiedzi Zandberga z zaciekawieniem. On próbuje wmówić odbiorcy, że jest jedynym prawdziwym, koszernym lewicowcem. Tymczasem porozumienie poza PiS staje się racją bytu dla demokracji w Polsce. Zandberg próbuje je rozbić zanim powstało.

    Pamiętacie kampanię w 2015? Wystąpienie Zandberga na debacie telewizyjnej wykosiło resztę lewicy i w konsekwencji ustaliło wynik wyborów. Czy on chce to powtórzyć?

    [Też o tym myślę. Napisałem nawet do nich bardzo krytyczny mejl. Im więcej takich sygnałów tym bardziej prawdopodobne się stanie, że przed 28.01 (spotkanie zainicjowane przez Nowacką) pójdą po rozum do głowy. Jakoś w to jednak wątpię … PK]

  104. „Zjednoczona lewica miałaby szansę na 10-15%.PK”

    No to policzmy te szabelki:
    zakładam, że Biodroń ma jedną „szabelkę”, u Nowackiej szabelki brak, SLD – pięć szabelek, Razem – dwie szabelki (%) a tzn, że po zjednoczeniu mieliby raczej tylko ok. 10% a tzn że lewica nie pokona PIS i wtedy jedynym celem jakie ta ew. zjednoczona lewica mogłaby osiągnąć jest „żeby zabrać większość konstytucyjną. PK]” – malutko.

    Załóżmy, że do takiego zjednoczenia doszłoby, to kto miałby stanąć na czele tego zjednoczenia? Pomimo to, że Razem ma tylko 2%, to moim zdaniem powinien to być Zandberg a na to Czarzasty nie pójdzie.
    A tak na marginesie, jezeli Zandberg ma nad pozostałymi potężną przewagę a moim zdaniem ma, to dlaczego ma tylko dwie szabelki?
    Ma tylko dwie szabelki, ponieważ większą popularność od Zanberga ma przykladowo Kukiz a w przyszłych wyborach prezydenckich moze mieć duże poparcie Kazik, który pisze w swojej książce że jest pijakiem, alkoholikiem i ćpunem ale pomimo to moim zdaniem mógłby liczyć na więcej szabelek niż Zandberg a jezeli tak, to czy to w cywilizowanym kraju mogłoby byc możliwe. Nie!

     https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/sondaz-poparcia-dla-partii-przeprowadzony-na-zlecenie-oko-press,806434.html

    [Przezabawne rozważania domorosłego politologa/socjologa ;-)))))))))))) Może raczej niech Pan zajmie się spokojnym i powolnym czytaniem książek. Może być o ćpunach – fascynujące1 (żart) 😉 PK]

  105. # 114

    Signum temporis. Dorota troszczy się o dobry wynik wyborczy lewicy.

    Gospodarz niesłusznie zakłada dobrą wolę Zandberga. On nie jest głupkiem, lecz wiernym agentem Jarozbawa wydelegowanym na trudny odcinek rozwalania lewicy. Swoje zadanie wykonuje znakomicie. Już raz sprawił że lewicowej koalicji spadło poparcie z 10% na 7.5% i dostała zero posłów. Razem urosło z 1% na 3.5% i też zero posłów. Cała władza dla Jarozbawa.
    BEZ ZANDBERGA BY DO TEGO NIE DOSZŁO. PiS nie miałby władzy.
    Gdyby to był tragiczny błąd to teraz Razem byłoby pierwsze do lewicowej zgody. Tymczasem opryskliwie odrzucają zaloty innych lewicowców, aby ponownie zapewnić władzę dla Jarozbawa. To nie może być przypadek.

    Dzięki Zandbergowi w 2019 PiS ma szanse wziąć całą władzę, a potem dyktatura dojrzeje i już żadnych uczciwych wyborów nie będzie więc ewentualna przyszła jedność lewicy nie będzie miała żadnego znaczenia.

    [Klasyczna „przewałka” Ogifa ;-))) Gdzie Pan znalazł twierdzenie, że „zakładam dobrą wolę Zandberga”??? Trzeba wyjątkowo nieumiejętnie (albo nieuczciwie) czytać to, co napisałem, żeby dojść do takiego wniosku.

    Daleko mi jednak do zarzucania mu „agenturalnej” działalności. Mają niestety (RAZEM, a nie tylko Zandberg) takie, a nie inne poglądy, co powoduje, że nie pozwalają na powstanie lewicowego frontu. Można powiedzieć, że są „pożytecznymi idiotami”, niestety. PK]

  106. Przezabawne rozważania pisze Pan, może i tak, ale moim zdaniem przezabawne to jest pisanie tego „bardzo krytycznego mejla” 🙂 do kogoś kto ma 2% i obarczanie go odpoeiedzialnością za ew. przyszłą klęskę wyborczą.

    [Oczywiście, że to jest zabawne, ale czasem człowiek czuje, że musi coś zrobić. PK]

    To nie ja wrzucilem Kazika na blog a wątek prezydencki jest w tej książce poruszony, dlatego o tym uprzejmie informowałem jako ostrzeżenie, że taki K., Kazik czy podobnego formatu osobowość w przyszlych wyborach tez Polsce grozi a tzn że nie jest problemem 2% Zandberga tylko 10 czy 20% jakiegoś ew. pijaka, alkoholika i ćpuna w jednej osobie, ktory przed wyborami sie pojawi, poniewaz pojawic się musi, czy to będzie akurat Kazik? niekoniecznie, bo tu nie o Kazika chodzi czy jemu podobnych tylko o wyborców. Kropka.

  107. @ Gospodarz # 116

    Jeśli Pan do nich apeluje mejlami itd. to znaczy że zakłada Pan ich dobrą wolę.
    Pożyteczni idioci to wspaniali agenci. Darmowi, nie trzeba ich opłacać.
    Inna sprawa że AZ na idiotę nie wygląda więc prawdopodobnie jest agentem świadomym.

    [Oczywiście błędny wniosek. Po prostu chcę mieć poczucie, że zrobiłem co mogłem. PK]

  108. „Po prostu chcę mieć poczucie, że zrobiłem co mogłem. PK]”

    Jest Pan zbyt pewny, że zjednoczenie lewicy może zapobiec większsci konstytucyjnej, matematyka się kłania 😉

    Obecnie PIS ma 43%, jeżeli pojawi sie ktoś nowy i tak jak Kukiz czy Palikot uzyska 10 czy 15% i będzie agentem PIS jak to Ogif laskawie zauważył, że to jest możliwe, to w sumie będa mieli prawdopodobnie wiekszosć konstytucyjną, dlatego na miejscu Jarka tak pastąpiłbym i wygrał, wygrał wszystko. Mam wrażenie, że Jarek tu zagląda i juz z nie jednej podpowiedzi korzystał 😉 .

    [Wiara w 43% jest tylko wiarą. 70% badanych odmawia odpowiedzi. Nikt nie wie ilu mówi PiS, żeby nie podpadać. Kłania się PRL. 35% maja, ale wątpię, żeby więcej. PK]

  109. @Magnavox #113
    „SLD idzie z PO i .N – nie ma sensu przeszkadzac, pasuja do siebie bezideowo:-) ”

    .
    Nic dziwnego, mają ten sam program gospodarczy i społeczny:
    a) neoliberalizm jako dominujący system ekonomiczny,
    b) redukcja państwa do minimum,
    c) degresywne lub liniowe podatki,
    d) preferencja własności prywatnej ponad publiczną,
    e) prymat redukcji inflacji ponad redukcją zatrudnienia (rentierzy ważniejsi niż pracobiorcy),
    f) redukcja deficytu i długu, debilna polityka austerity.

    Patrząc obiektywnie, pomijając ideologiczne ble, ble, ble, zapominając o pustych deklaracjach i pobocznych gestach mających na celu mamić elektorat rzekomą „lewicowością”, a biorąc rzeczy poważnie i oceniając partie po DZIAŁANIACH, to Razem bliżej do PiS niż do Nowoczesnej.

    Połączenie się Razem z neoliberalną SLD czy neoliberalną (nie)Nowoczesną to sprzedanie interesów własnego elektoratu za cenę profitów z władzy. To pozbawiony sensu ruch, ponieważ istotą Razem jest ZAPRZECZENIE stylu i sposobu prowadzenia polityki takiej, jaką robiło to kiedyś SLD i jaką chce robić PO, N. Zandberg ma mieć wspólny program z Rzońcą? 😉 😉

    Gdzie tu sens nawoływać ich do brnięcia w ten sam, już kiedyś ćwiczony, ślepy zaułek??

    Niech sobie prawica z farbowaną kanapową pseudolewicą buduje własny prawicowy blok, a od lewicy niech się odczepi.

  110. „Signum temporis. Dorota troszczy się o dobry wynik wyborczy lewicy.”
    Raczej o możliwość porozumienia szeroko pojętej opozycji wobec PiS. Szczególnie przed wyborami samorządowymi.

    Ta wymiana zdań, która się wywiązała prowokuje mnie zresztą do zastanowienia się: czy Polsce rzeczywiście potrzebna jest lewica? A jeśli tak, to jaka? Jakie prawa podstawowe miałaby wpisać na sztandary? Marzenia socjalne Polaków zaspokoił przecież dopiero PiS (niestety).

    Co z innymi postulatami tradycyjnie lewicowymi? Ochrona pracownika? Liberalizm obyczajowy? Prawa mniejszości seksualnych? Czy wszystkie te rzeczy są tak istotne dla wyborców? Trzeba tutaj przyznać, że to również PiS podwyższył płacę minimalną (o ile przyjmiemy to za ochronę praw pracowniczych).

    Natomiast w kwestii fundamentalnej – świeckości państwa i rozdziału kościoła od państwa – tylko Zandberg ma poglądy lewicowe. Ostatnio parsknęłam śmiechem czytając żale Dziewulskiego, który miał podobno zatarg z Głodziem o to, że biskup upił prezydenta Kwaśniewskiego przed pamiętną podróżą do Charkowa (gdzie dopadła go „filipińska choroba”) 🙂
    To jest właśnie Polska: wszystko rozgrywa się od tysiąca lat między panem, wójtem i plebanem i nawet lewicowy pan z plebanem pije (jak pan u szczytu władzy, to pije z biskupem, rzecz jasna).

    Jeśli więc chcemy mieć lewicę w Sejmie (tzn uznamy sensowność jej obecności), to tylko Zandberg może być faktyczną lewicą. Niezależnie od tego czy jest pożytecznym idiotą czy pożytecznym agentem. Bo jednym z dwojga rzeczywiście jest.

  111. @ jacek,

    Dokładnie tak. Razem powstała, dlatego, ze trudno im było patrzeć na to, co wyprawiał SLD, więc mało prawdopodobne by zdecydowali się z nimi łączyć. Oni ida z ideami lewicowymi a nie z jedną ubogą ideą any-PiS.

    Opozycja jest ideowo obecnie tylko anty-PiSem, zasadza się na negacji totalnej (żadnych propozycji ustaw) i wychodzi na tym, tak jak widzieliśmy przy okazji tematu aborcji. Wyborca bardziej kupuje szkodliwe lub pozorne rozwiązania PiS niż brak czegokolwiek ze strony opozycji. Niestety.

    Myślę, ze zjednoczenie jest możliwe, ale bez SLD, który już dawno powinien zejść ze sceny. Dawno.

    M

    [Powtarza Pan to, co bez przerwy opowiadają dziennikarze (z obu stron). Nie jest prawdą, że opozycja to tylko anty-PiS i nie jest prawda, że nie składają projektów ustaw. Tyle tylko, że nie wychodzą one z zamrażarki. I prawdą jest też, że opinie takie jak mediów (i Pana jak widzę) zapewniają PiS spokojny sen ;-). A bez SLD niczego nie da się sklecić. Trzeba być realistą, nie marzycielem. PK]

  112. „Trzeba być realistą, nie marzycielem. PK]”

    No właśnie i mam tu na myśli takich marzycieli „A bez SLD niczego nie da się sklecić.”
    SLD bazuje na niereformowalnych, czerwonych dziadkach lesnych, którym nie rośnie i nie będzie rosło, poniewaz nikt z młodych o zdrowych zmyslach nie zasili ich szeregów.
    A tak na narginesie, to jak do tej pory tylko PIS gwarantuje, że nie będzie powrotu do mafijnych układów. Poczekajmy jeszcze kilka miesięcy niech Zbynio zaprowadzi sprawiedliwość i ukarze tych, których ukarać należy.

    [Wszyscy wiemy, że kocha Pan PiS i chce Pan wszystkich innych wsadzać, ale niech Pan już to swoje uwielbienie wylewa w innych miejscach. Tutaj takie bzdety bardzo rażą. Przypomnę tylko, że „władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie” (Johna Emericha Acton). Bez wyjątków. PK]

  113. @_dorota #121

    Signum temporis! Podpisuję się obiema rękami pod wszystkim co napisała _dorota w #121. Racja!

  114. @ Gospodarz,

    Czy w najważniejszej ostatnio kwestii, w sprawie reformy sądownictwa powstał jakiś alternatywny, opozycyjny projekt ustawy reformującej sadownictwo? Zapowiadali w lipcu.

    Był projekt PO zakładający wypłatę 500 zł dla wszystkich dzieci do 18. roku życia niezależnie od dochodów na członka rodziny, a jednocześnie wprowadzający uproszczenie procedur wypłat – bez komentarza.

    Które projekty Pana zdaniem są istotne?

    http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=PROJNOWEUST&NrKadencji=8&Kol=D&Typ=UST

    M

    [Wiedziałem, że tak będzie ;-))) licytowanie się na to kto znajdzie jakiś projekt (który i ta nie ma szans na przyjęcie przez Sejm). Nie wchodzę w ten nurt. Twierdzę jedynie, że narzekania na opozycję jest tak powszechne i tak (wg mnie) niesensowne, że obiektywnie rzecz biorąc niesamowicie pomaga w poparciu dla PiS. PK]

  115. „Czy […] powstał jakiś alternatywny, opozycyjny projekt ustawy reformującej sadownictwo?”

    Zapewne zdajesz sobie z tego doskonale sprawę, ale jednak wyartykułuję to wyraźnie. Cytowana wypowiedź jest przykładem skuteczności propagandy PiS, szczególnie w przypadku ludzi mało na nią odpornych.

    Bo wmówiono opinii publicznej, że reforma wymiaru sprawiedliwości (a najlepiej jak najdalej idąca) jest po prostu niezbędna. Nikt już nie zajmuje się kwestią „czy” tylko jak głęboko ciąć, żeby było lepiej.

    Tymczasem zupełnie wystarczyłoby ewolucyjne dostosowanie, które zresztą już się dzieje i bez PiS, np. obligatoryjne nagrywanie rozpraw w części spraw. Wystarczyłyby usprawnienia dotyczące np. zwiększenia wynagrodzeń asystentów sędziów. Teraz ich pensje są zamrożone – to nie pomoże sprawności sądów, bo ci ludzie odchodzą. Czyli PiS działa dokładnie wbrew deklaracjom. Także to prawie dwuletnie zamrożenie etatów sędziowskich położyło wydolność sądów.

    Ale wszyscy wiedzą, że reforma wymiaru sprawiedliwości jest konieczna 🙂

  116. @ Gospodarz,

    Nie chodzi o licytacje, skoro nie jest prawda, że nie składają projektów ustaw to nie powinno być problemu ze wskazaniem kilku sensownych przykładów. Na stronie, która podałem wyzej znalazłem chyba wszystkie, przejrzałem pobieżnie, ale nic istotnego, co mogłoby przemówić do wyborców nie widzę ze strony opozycji.

    Zgadzam się, ze narzekanie nie pomaga opozycji, ale niestety moim zdaniem jest w dużej części uzasadnione.

    M

    [Widzimy sprawę inaczej. Ja nie widzę najmniejszego sensu poważnej pracy nad nowymi projektami ustaw, które i tak nie wejdą nawet do komisji a jak wejdą to przepadną. Ale ja nie lubię pracy na darmo… Opozycja jest słaba? Pewnie tak, ale ktoś skazany na przegranie bardzo często wydaje się nam być śmieszny i słaby. Choćby dlatego, żeby usprawiedliwić nasze własne wybory…PK]

  117. @ Jacek # 120

    Żeby się pięknie różnić to najpierw musi być demokracja. Po drugiej kadencji PiSu będziemy mieli dyktaturę jak w Turcji i różnice programowe stracą sens jako pozbawione znaczenia. Dlatego teraz jest czas anty-PiSowskiej jedności lub PiS zostaje na zawsze.

    Paradoksalnie Bruksela bardzo pomaga Jarozbawowi. Przeciętny wyborca postrzega konflikt KE z Polską jako walkę z tymi co nam chcą wcisnąć uchodźców. Zaś idea osiedlania w Polsce kolorowych imigrantów z pewnością cieszy się ogromną niechęcią większości naszych rodaków.

    Inna sprawa że z tym rozdziałem uchodźców to opary absurdu. Jedyne co może pomóc Włochom i Grecji to skuteczna ochrona granic. Akurat w tym chętnie pomożemy. Natomiast transfer paru tysięcy Murzynów i Arabów nad Wisłę nie rozwiązałby włoskich i greckich problemów.

  118. Warufakis -„Z zastosowania kantowskiej myśli do społeczeństwa rynkowego płyną fascynujące wnioski. Strategiczna obniżka cen wprowadzona po to, by wykończyć konkurenta, zdaje egzamin racjonalnego obowiązku (o ile cena towaru nie spada poniżej kosztów jego wytworzenia). Produkcja jak największej ilości dóbr za jak najniższą cenę to przecież święty Graal każdej ekonomii. Ale strategiczne obniżanie płac („uberyzacja” społeczeństwa) racjonalne być nie może, ponieważ prowadzi do katastroficznej zapaści przez zanik zagregowanego popytu.”

  119. Warufakis za Kantem\;
    „dlaczego właściwie ktokolwiek miałby postępować zgodnie z nakazami racjonalnego obowiązku
    zamiast uparcie kroczyć uświęconą ścieżką wąsko rozumianego własnego interesu?
    Jedyna rozsądna odpowiedź brzmi: ponieważ nie ma innej, prawdziwie racjonalnej drogi.
    Każda tak zwana alternatywa to zwykły… kant.

  120. @_dorota,
    Skoro zapowiadali w lipcu to powinni złożyć projekt. Ewolucje też można i nawet należy w tym przypadku zapisać w ustawie. Twoja wypowiedź jest przykładem braku obiektywizmu. Sama piszesz, co należy zrobić, więc materiał do ustawy jest.
    Skoro znakomita większość społeczeństwa uważa, ze sądownictwo wymaga reformy (moim zdaniem wymaga – doświadczyłem i doświadczam na własnej skórze i będę doświadczał jeszcze kilka lat) to choćby politycznie warto projekt przygotować – taki, który poprawi wydajność (nawet, jeśli kiedyś PiS odwrócił pozytywne zmiany wprowadzane przez PO-PSL, to zaproponować je ponownie). W kwestii wyboru sędziów, awansów, oceny ich pracy, przypisania spraw itd. należy, co najmniej rozważyć zmiany, które wprowadzą więcej obiektywizmu, niezależności, otworzą korporacje, a tym samym nie będą naruszać trójpodziału ani nie spowodują upolitycznienia.
    Czy to prawda, że w SN są nadal sędziowie, którzy w PRL skazywali opozycjonistów czy tylko PiSowska propaganda?

    @ Gospodarz,
    Napisałem, ze opozycja jest śmieszna i słaba? Opozycja zachowuje się słabo, a śmieszny jest tylko Rysiek z Planu.
    Nie są wcale skazani na przegrana, ale powinni cos robić i zachowywać się poważniej, bo inaczej sami siebie skazują. Potępiali w czambuł 500+ a za chwile chcą dawać wszystkim. Chcą przyjąć uchodźców a za chwile Schetyna jest przeciw. Po prostu skupianie się na byciu anty-PiS-em w każdej sprawie jest bez sensu i stąd te dziwne wahania ze skrajności w skrajność. Gdyby mieli ciekawy program, reformatorskie projekty, wspólne idee to coś mogłoby dobrego i skutecznego politycznie z tego wynikać, a tak jest jak jest.
    Partie tworzy się po to żeby uczestniczyć we władzy – zamrożone projekty będą mogli wykorzystać w przyszłości (nawet, jeśli trzeba będzie je aktualizować), kiedy będą rządzić/współrządzić. Jeśli zakładają przegraną na zawsze to szkoda prądu na cokolwiek. Wytrącenie rządzącym i mediom argumentu o braku inicjatyw ustawodawczych tez jest ważne.
    Nie mam powodu by szukać usprawiedliwienia.

    M

    [Na każdy Pana zarzut można znaleźć sensowne wytłumaczenie, ale proszę mi wybaczyć – nie chce mi się toczyć tej jałowej (wg mnie) dyskusji.

    Jeśli mówimy o sądach to Pan ma złe doświadczenie, ja dobre. Dramatyczna była tylko przewlekłość. Czy Pana lub moje doświadczenie o czymś generalnie świadczy? Oczywiście nie. PK]

  121. „Czy to prawda, że w SN są nadal sędziowie, którzy w PRL skazywali opozycjonistów czy tylko PiSowska propaganda? ”

    http://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/309169922-Rzecznik-SN-sedziowie-Sadu-Najwyzszego-przeszli-gruntowna-weryfikacje.html

    Ale pewnie prawicowe media twierdzą inaczej. Przy czym argumentacja jest (z tego co pamiętam) taka, że ten to syn ubeka, a ów to uczeń ideologa wczesnego komunizmu w Polsce.

    W każdym razie: weryfikacja nastąpiła. Jednak PiS potrzebuje pretekstu do zaorania wymiaru sprawiedliwości aż do gruntu. Przy czym: charakterystyczne dla Kaczyńskiego jest wybiórcze postrzeganie moralności. Sędziemu Kryże i prokuratorowi Piotrowiczowi zostało wybaczone wszystko, bo to […], ale pisowska 🙂

    [Słyszałem przedstawiciela SN, który mówił że jest jeden taki sędzia. Czyli około 1% składu… PK]

  122. @ Gospodarz,

    Oczywiście, rozumiem, na Pana miejscu też wolałbym poświęcić cenny czas na liczne, inne, owocne dyskusje.

    [Zupełnie niepotrzebna ironia… ale taka forma jest Pana, nie moim, wyborem. Przykre. PK]

    Dziwi mnie tylko, ze o przewlekłości, która jest też faktem a nietylko osobistym doświadczeniem pisze Pan „tylko” bo to ona powoduje b. często, ze wyrok mozna wsadzić do kosza bo majatek pozwanego dawno wyprowadzony, firma powoda upadła, frankowicz pod mostem itd. Również jakość wyroków i uzasadnień nawet na wyższym szczeblu często woła o pomste (Samcik lubi o tym pisać). Polecam tez „Ukradzione miasto” Śpiewaka.

    [Przewlekłość w minimalnym stopniu zależy od sądów. Zależy od tego jakie jest prawo, którymi sądy muszą się posługiwać. A pisałem „tylko”, bo byłem świadom tego, że niestety tak to w Polsce wygląda. Tyle, że nie jest to wina sądów.

    Samcik, ani nikt inny nie jest dla mnie wyrocznią w sprawie wyroków sądowych. Ani ja ani Pan nie mamy możliwości i wiedzy takich, które pozwalałyby na arbitralne oceny działalności sądów.

    I na tym zakończmy, bo jak widać Pan jest bardzo zaangażowany po jednej stronie, a ja staram się być obiektywny. Nic dobrego z tego nie wyniknie. PK]

    Wiekszośc przeszła w stan spoczynku z powodu wieku, a nie weryfikacji. Za późno już jest. Nie wiem czy samoocena jest najlepszym źródłem informacji.

    [Widzę, że nie słuchał Pan sędziego Strzembosza, który dużo mówił na ten temat i był przy weryfikacji. Ok, dosyć, wystarczy. Jak Pan widzi wróciliśmy do początkowego akapitu – taka rozmowa nie ma sensu. PK]

  123. Przepraszam za niepotrzebną ironie. Dla mnie tez przykre, jeśli pisze Pan, ze wszystko można wytłumaczyć, ale dyskusja jest jałowa.

    Nigdzie nie pisałem, ze przewlekłość zależy w jakimkolwiek stopniu od sądów ani, ze jest to wina sadów. Zmienia Pan temat. Pisałem jedynie, ze wymiar sprawiedliwości wymaga reformy. Pisałem o wydajności i o tym, ze nawet, jeśli PiS odwrócił pozytywne zmiany proceduralne wprowadzone w poprzedniej kadencji to należy powtórzyć propozycje. Tak widzę role opozycji. Słusznie twierdzą, ze obecne „reformy” niczego nie naprawia, ale negacja bez propozycji zmian to za mało i nie przemawia do wyborcy. Są winni propozycje. Sami obiecywali w lipcu. O tym była dyskusja. Dorota twierdzi, ze reforma nie jest konieczna.

    Skoro jednak jakąś opinie Pan sobie wyrobił w sprawie sadów to ja chyba tez mam do tego prawo. Samcik podpiera się analizami i interpretacjami kancelarii specjalizujących się w danym obszarze. Jeśli prawnicy maja problem ze zrozumieniem i interpretacją wyroków i uzasadnień to znaczy, ze dobrze nie jest. Jeśli takie same umowy są różnie oceniane przez różne sądy (w różnych miastach) i wyroki są skrajnie różne to trudno to sensownie wytłumaczyć. Nie zawsze potrzebna jest wiedza fachowa by widzieć, ze wyrok wyższej instancji to nie rozstrzygniecie, ale ucieczka od decyzji/odpowiedzialności, zwalenie problemu na sad niższej instancji, który ponownie nie będzie wiedział, co robić. Posługiwanie się w wyroku nieprecyzyjnymi pojęciami, które maja różne znaczenie w zależności o paragrafu umowy tez zbyt dobrze nie świadczy o sędziach – Ci w niższej instancji, przy ponownym rozpatrzeniu będą zgadywać. W obszarze sporów z bankami, o których czytam, wymiar sprawiedliwości nie wygląda dobrze.

    Po której stronie jestem bardzo zaangażowany? Latem protestowałem na Krakowskim Przedmieściu – przede wszystkim broniłem siebie i swoja rodzinę przed tym, co grozi ze strony sadów zawłaszczonych politycznie przez PiS, a w obronie obecnych sędziów zdecydowanie w drugiej kolejności, choć na jedno wychodzi. Na swoje rozprawy nie jeżdżę do stolicy – aż tak mnie nie zajmują.

    Sprostowanie: „Wiekszośc przeszła w stan spoczynku z powodu wieku, a nie weryfikacji.” – nie miałem na myśli tego, ze nie było weryfikacji, tylko to, ze tych, którzy jednak weszli do SN mimo weryfikacji było więcej niż jeden, ale odsunął ich już czas.

    Strzembosz mówił, ze sady oczyszcza się same i był przeciwny lustracji w sadownictwie. Później twierdził, ze udało się tylko w części, albo, ze w dużej mierze się udało. Skoro był przy weryfikacji to nie będzie sam siebie przesadnie krytykował.
    M

    [Ok, chciał Pan mieć ostatnie słowo? Nich i tak będzie 😉 Z jedną uwagą: pisząc o Pana zaangażowaniu nie sugerowałem, że jest Pan zwolennikiem zmian wprowadzonych przez PiS. Miałem na myśli jedynie to, że ma Pan bardzo złe mniemanie o sądownictwie. Ja takiego nie mam (oprócz przewlekłości) PK]

  124. Panowie!

    Proszę sobie nie żartować z tym zadowoleniem lub jego braku.
    Własnie to, że jest wiele odób, którzy są zadowoleni z wyroku w swojej sprawie w tym wyroku w SN a może przede wszystkim w SN jest dowodem na to, że reforma sądownictwa była i jest konieczna.

    [Interesująca, chociaż jak często u tego Pana, mało sensowna teza. Przypominam jedynie, że po pierwsze niewielki procent ludności Polski miał do czynienia z wymiarem sprawiedliwości (czyli opinie są zasłyszane, utrwalone przez media), a po drugie, że z tych którzy mieli do czynienia 50% jest zadowolonych z wyroków i 50% niezadowolonych. Z oczywistych (nie dla Warszawiaka 😉 powodów. PK]

  125. Odpowiedź Razem na propozycje współpracy ze strony neoliberalnej pseudolewicy:
    http://krytykapolityczna.pl/kraj/razem-sld-nowa-lewica-opozycja-dorota-olko/

    Ich stanowisko potwierdza diagnozy postawione na forum. Moim zdaniem postępują słusznie, wykluczając współpracę z partiami które realizowały i realizują program sprzeczny z pryncypiami programu Razem.

    Już lepiej, że w Polsce nie ma lewicy wcale, niż mamy mieć oszustów żerujących na naiwności i łatwowierności części elektoratu zwabionej słowem „lewica” w nazwie.

    [To ostatnie zdanie jest wg mnie kuriozalne. A „Razem”? Cóż, dostaną 2% w wyborach 2019 i powoli zaczną znikać. Szkodnicy, jeśli ktoś jest zwolennikiem światopoglądowej lewicy i centrowy gospodarczo. PK]

  126. Myślę że przewlekłość jest winą sądów i sędziów. To dla nich wygodne. Teoretycznie sami powinni energicznie zabiegać o zmiany prawa przyspieszające postępowanie. Oni najlepiej wiedzą co trzeba zmienić. Wcale się o to należycie nie starali, bo jest im dobrze tak jak jest.

    Sędziom jako środowisku odbiła sodówka. Zupełnie zapomnieli że są na naszej służbie i mają nam dostarczać dobre usługi. Skupieni na własnej dostojności. Niezawisłość rozumieją rozszerzająco jako brak przymusu efektywnej pracy. Najgorszy typ solidarności korporacyjnej. Wyjątkowo uprzejmi dla czarnych owiec we własnym gronie.

    Z tą sprawiedliwością to też lipa. Na przykład więzienia są pełne tzw. kolarzy czyli drobnych pijaczków poruszających się rowerami. Jakie są szanse że do paki trafi sędzia lub inny prawnik jadący SAMOCHODEM na podwójnym gazie??? Chociaż pijany kierowca jest wielokrotnie groźniejszy niż pijany rowerzysta.
    Nie potrafią skutecznie egzekwować alimentów na dzieci. Pogubieni w formalnościach, bez pomysłu, bez zaangażowania.
    Kuriozalnie niskie kary dla groźnych przestępców. Tak jakby bali się opryszków lub chcieli nas wnerwić.
    Takie cyrki jak ten z kamienicami w Wawie też, o dziwo, są w polskim sądownictwie możliwe. Przecież to stolica i duży wieloletni proceder. Te wszystkie sędziowskie „autorytety” musiały o tym wiedzieć i co najmniej popełniali ciężki grzech zaniechania.

    Inna sprawa że Jarozbaw zmieni to na jeszcze gorsze. Równość wobec prawa będzie oznaczała bezwzględne ściganie ludzi opozycji i spokojną korupcję we własnych szeregach. Tak działają dyktatury, a on nie po to buduje dyktatorskie oprzyrządowanie żeby go nie urzywać.
    Jarozbaw bez problemu znajduje dyspozycyjnych sędziów, którym w ogóle nie przeszkadza nawet oczywista niezgodność z konstytucją. Chętnie zostają tzw. sędziami dublerami itd. To też pięknie pokazuje etykę środowiska.

    [I ten Pan mówi, że nie jest wyborcą PiS? ;-))))))))))) Śmiechu warte. PK]

  127. @ Jacek # 137

    Zupełnie zapominasz że podstawowym wyznacznikiem lewicowości/prawicowości są sprawy światopoglądowo-obyczajowe, a nie przekonania dotyczące gospodarki.
    W prawicowym PiS masz ultraliberałów i speców od rozdawnictwa. Jakoś mieszczą się w jednej prawicowej partii. Czemu lewica tak nie może? Jakie znaczenie ma ideologiczna czystość gdy grozi dyktatura kościelnej prawicy? Zresztą można zachować podmiotowość własnego środowiska w ramach szerszego bloku politycznego. Byle tylko występować razem na zewnątrz przeciwko PiS. Nie tylko na wiecach, ale także na listach wyborczych. Przecież obowiązuje metoda d,Hondta, są progi wyborcze. Nie ma innego RACJONALNEGO wyjścia.

  128.  „…..z tych którzy mieli do czynienia 50% jest zadowolonych z wyroków i 50% niezadowolonych. Z oczywistych (nie dla Warszawiaka 😉 powodów. PK]”

    Panie Szanowny, proszę sonie nie żartowac i mnie nie prowokować, żebym wkleił nazwiska tych szczególnie b. zadowolonych, jeszcze 🙂 🙂 .
    A z tymi 50%, b. inteligentne a moze nawet filozoficzne 😉 , jak u wujka Zdzisia u cioci na imieninach.

    [U wujka Zdzicha to Pan pobiera nauki, co gołym okiem widać w Pana wypowiedziach 😉 A co do nazwisk to Pan jest liderem w rzucaniu oskarżeń bez pokrycia, a nazwisk Pan podać nie może, bo nie ma Pan na nic dowodów i może się okazać, że nie będzie Pan mógł wjechać do Pana dawnej ojczyzny… Nie to, żeby ona się Pana tak bardzo dopominała ;-))) PK]

  129. @ Gospodarz # 138

    Brzydkie zaczepki z Pańskiej strony??? Potem Pan płacze że na Pana naskakuję i nie potrafiąc przedstawić sensownych argumentów ratuje się Pan cenzurowaniem.

    [Płacze to Pan. I to regularnie żaląc się na moje odpowiedzi na Pańskie niemądre zaczepki i na to (widać wyżej), że od czasu do czasu przerywam jałową przepychankę. Nie ma się czego wstydzić – mężczyzna może płakać. I może być wyborcą dowolnej partii. Żyjemy w wolnym kraju. PK]

  130. @ Gospodarz # 138

    [Ciach. Jest Pan nienauczalny ;-)) I po co było się wysilać? Niektórzy ludzie uczą się bardzo, baaaardzo wolno. I chyba bardzo Pan tęskni do pisowni przez małe „p”. PK]

  131. @ jacek, 137
    „Razem” po prostu postawiło na bycie niszową, pozaparlamentarną partią marksistowską. Dostają jakąś dotację i dzięki niej mogą wygodnie funkcjonować, tzn. pyskować bez ponoszenia odpowiedzialności a za to do bólu pryncypialnie. W działaniu człowiek musi się czasem utytłać, a oni pozostaną ideowo czyści.

    Zandberg pewnie zdaje sobie sprawę, że zjednoczenie lewicy to dla niej kwestia żywotna, a szersza współpraca opozycji to warunek konieczny zatrzymania rewolucji PiS. I nic z tej wiedzy nie wyniknie, on pozostanie w swojej wygodnej loży recenzenckiej.

    @ Ogif, 138
    „Myślę że przewlekłość jest winą sądów i sędziów. To dla nich wygodne.”

    Naprawdę?? Wygodne jest rozpatrywać kilkaset spraw rocznie i zamykać kolejne posiedzenie w sprawie po stwierdzeniu błahych przeszkód proceduralnych (czasem strony grają na przewlekłość)?
    Co do niemoralności sędziów: na kilkadziesiąt tysięcy uprawiających zawód jest rocznie kilka przypadków cięższych wykroczeń i przestępstw. Oby każda korporacja zawodowa miała taki poziom.

    Generalnie – tak jak to zauważył Gospodarz: przeciętny obywatel nie ma kontaktu z wymiarem sprawiedliwości. Jeśli doda się do tego faktu antysędziowską propagandę w mediach, to kształtuje się obraz nieprawdziwy. Po prostu to propaganda działa.

  132. @ Dorota # 143

    Myślę że sędziowie preferują małą intensywność pracy. Wygodniej jest przez 7h zajmować się błahostkami, a przez 1h trudną odpowiedzialną pracą niż zamienić te proporcje.
    Ale na tym kończę. U cenzora pisał nie będę. Najpierw zaczepia, potem cenzuruje. I tak zbyt długo to tolerowałem. Powodzenia!

    [Och, och, och… jakie teatralne uniesienie! Godne pensjonarki. On to „tolerował” ;-))). I tak się kończy jeśli trollowi się ulegnie. Zacząłem pisać znowu Pan przez duże „P” to sobie poszedł. Powodzenia! PK]

  133. „…..z tych którzy mieli do czynienia 50% jest zadowolonych z wyroków i 50% niezadowolonych. Z oczywistych (nie dla Warszawiaka 😉 powodów. PK]”

    Tak na poważnie.
    Tak ew. mogłoby być gdy w danym procesie wystąpują dwie osoby, bywają jednak procesy gdy oskarżona jest jedna czy dwie osoby 😉 a pokrzywdzonych setki lub tysiące, proszę samemu ocenić czy to powyższe Szanownego Pana twierdzenie jest prawdziwe.

    [To prawda, ale wyroki nie są zawsze na niekorzyść tych grup ludzi – widać to było nawet ostatnio. Tak więc nadal jest to 50:50 i proszę się już nie targować. PK]

  134. @ Gospodarz,

    Nie, nie chodzi o ostatnie słowo, bo ono o niczym nie przesadza. Chciałem się wypowiedzieć. Nawet jesli skala problemu, o którym piszę nie jest wielka to nie znaczy, ze nie warto o tym rozmawiać, dlatego napisałem do Doroty, ze zmiany inne niż dotyczace przewlekłosci nalezy co najmniej rozważyć. Sedziowie, którzy akceptowali lewe dowody oddając kamienice oszustom, powinni byc odsunięci od zawodu. W samooczyszczenie jakoś nie wierze.
    Zamiatanie problemu pod dywan i twierdzenie, ze było fantastycznie uważam za powaznych grzech opozycji. PiS diagnozuje lub nagłaśnia trafnie, ale podstepnie daje wyborcy fałszywe recepty a opozycja nie podejmuje nawet diagnozy i nie ma propozycji. Nie dziwi mnie, ze ludzie akceptują nieumocowaną ludową komisje Jakiego, naginającą lub łamiącą prawo skoro przez lata politycy akceptowali naginanie i lekceważenie prawa na korzyść oszustów – myślę, ze tak widzi to wyborca. A jeśli uważamy, ze wyborca nie ma racji i powinien myśleć inaczej (jak prawnik) to tez jest to nieskuteczne marzycielstwo.
    M

  135. Chciałbym wszystkim polecić wysłuchanie audycji na TOK FM z dn. 16.01.2018 z godz. 15.20

    ” Jak bitcoiny wypierają nierówności. O społecznych i ekonomicznych skutkach kryptowalut.”

    z naszym Gospodarzem w roli głównej. Gospodarz nieskromnie tam informuje, że przewidział to pękniecie bańki na bitcoinie, może i ma rację, chociaż mnie się znów zazieleniło, to może jednak to nie było czy nie jest pęknięcie tylko korekta albo jakiś boczniak czy realizacja zysków 😉 , a tzn, że w najbliższym czasie zamiast jednego kursu na północ będziemy mieli do czynienia z falowaniem 😉

    [Wyjątkowo puszczam. A dowody pisemne na to, że przewidziałem to, co się stało są. http://krytykapolityczna.pl/felietony/piotr-kuczynski/bitcoiny-sa-pierwsza-globalna-wirtualna-banka-spekulacyjna/ – z 4. grudnia 2017. Niestety już nie piszę od stycznia dla KP. PK]

  136. @ Gospodarz,
    Może Pan zdradzić dlaczego już Pan nie pisze dla KP?
    M

    [Jak mnie poinformowała naczelna (Agnieszka Wiśniewska) podobno ograniczają liczbę felietonistów i postanowili ze mną umowy nie przedłużać. Pewnie ograniczają koszty (umowa wiązała się z kosztami, niedużymi, ale jednak). PK]

  137. Panie Piotrze, Drogi!

    Jeżeli Szanowny Pan, pomimo to, że cały czas czuje się obrażony na bitcoina a jednak przyjmuje zaproszenia z mediów i wypowiada się w tym temacie, to proszę byc konsekwentny i nie kasować naszych wpisów w tym temacie. [ciach. Właśnie będę konsekwentny. Byłem niekonsekwentny puszczając Pana poprzedni post i zostałem za to słusznie ukarany Pana kontynuacją. Na tym Forum nie będzie miało miejsca Pańskie naganianie na grę na bitcoinie. KROKPA. I nie radzę znowu próbować. PK]

  138. Szkoda, że na blogu jakiś czas nie będzie już blogowej pensjonarki, ponieważ chcialem się dopytac czy zgadza się z okresleniem Ziemkiewicza, że Piłsudski był Warchołem i jego przydupasy też.
    Co znaczy dyktator bez przydupasów nic!
    I to jest moje podsumowanie książki Ziemkiewicza.
    A teraz czytam sobie książkę na czasie, Pani prawie prezydentowej dr Mageleny Ogórek „Lista Wachtera. Generał SS, który ograbił Kraków.”
    Tak na marginesie blogowej ” dyskusji” o reparacjach wojennych.

  139. Jeżeli w lesie spotkam nawet nieznajomego, to tez staram się pomóc w odnalezieniu właściwej drogi 😉

    [Biedny ten nieznajomy :-(((( PK]

  140. @_dorota #143
    „[…] W działaniu człowiek musi się czasem utytłać, a oni pozostaną ideowo czyści. […]”

    .
    Ludzie mają własne cele i interesy grupowe. Może powinnaś wreszcie zrozumieć, że nie ma czegoś takiego, jak wspólny dla wszystkich cel „zatrzymania rewolucji PiS”. To być może jest tylko TWÓJ cel, ewentualnie cel niektórych grup niezadowolonych z rządów PiS.

    Może sobie Razem zostać niszową partią, to jest ich sprawa, nie moja. Natomiast stracą wszystko w moich oczach, jeżeli zdradzą własne ideały.

    W żadnym razie zjednoczenie lewicy nie jest dla nich „kwestią żywotną”. Raczej jest to kwestia żywotna dla niedobitków po SLD. Dla nich nie ma miejsca ani na lewicy (zdradzili elektorat popierając neoliberalizm), ani na prawicy (bo to „lewactwo” trzeba tępić).

    I pamiętaj, że elektorat sympatyzujący z lewicowymi ideałami społecznymi i z państwem opiekuńczym już MA NA KOGO zagłosować – jest przecież PiS!

  141. 51 proc. wyborców PO !
    26 proc. wyborców PiS !
    jest za złagodzeniem ustawy antyaborcyjnej – sondaż IPSOS .

  142. „ogórkizm”

    Po kilkudziesięciu stronach mnie zemdlilo i byłem zmuszony książkę odłożyć. B. nie polecam. Dziwi mnie , że prawdopdobnie Madzi Gach nie dostał tego przeczytania i ocenienia.

  143. Koza rabina wyprowadzona, czyli nowy etap rewolucji w Polsce.

    Rekonstrukcja rządu okazała się mniej piarowskim, a bardziej fundamentalnym przedsięwzięciem, niż można się było spodziewać.

    Najwięksi szkodnicy (nie wszyscy, Ziobro ma jeszcze coś do zrobienia) – czyli Macierewicz, Szyszko, Waszczykowski i Radziwiłł – zostali odsunięci. Lud pisowski burzy się w obronie Antka, bo jest on filarem sekty smoleńskiej.

    Nic to, rewolucja weszła w nowy etap i szambiarze są już niemili widziani. Teraz ma powrócić normalność (tak jak ją Jarek rozumie) i Polska ma wrócić na salony europejskie dzięki charyzmie nowego premiera.

    Nagle okazuje się, że minister spraw zagranicznych może być inteligentnym, kulturalnym człowiekiem (niemożliwe!). Władza chce się także wycofać z największych absurdów prawnych, np. nowego prawa łowieckiego.
    Obserwujemy, jak stary dowcip o kozie rabina materializuje się na naszych oczach: kozę wyprowadzono z zatłoczonej sutereny i wszyscy powinni być przeszczęśliwi.

    No właśnie, czy wszyscy będą przeszczęśliwi. To zależy od dwóch co najmniej rzeczy.
    1. Realne problemy pozostały, a nawet zmierzają do kulminacji. Odsunięcie Radziwiłła nie dosypie tych minimum kilku miliardów złotych, które są w systemie ochrony zdrowia pilnie potrzebne, żeby zażegnać jego postępującą zapaść. Bankierska charyzma nowego premiera nie usunie nas z kursu kolizyjnego z Europą.

    2. Cała operacja jest skierowana na fundamentalne poprawienie wizerunku rządu. Ciemny lud pisowski nie ma nic do gadania, ale targetem zmian jest szeroko pojęte centrum. Czy wyborca centrowy „kupi” nowy wizerunek, skoro pisowska rewolucja w sądach jest cały czas w toku? I w sytuacji, gdy Kaczyński musi zrealizować zobowiązanie wobec kościoła w kwestii zaostrzenia prawa aborcyjnego? Fundamentalnie przecież nic się w kraju nie zmienia.

    Ulica i zagranica zdecyduje, czy pozwoli się oszukać. Ta pierwsza może i pozwoli, druga raczej nie. Kozy już nie ma, ale jesteśmy dalej w suterenie.

  144. @ jacek, 154
    Tak, zgadzam się, że dla Zandberga odsunięcie PiS od władzy nie musi być priorytetem. On pozostanie w swojej niszy – przynajmniej do czasu, gdy patrioci z bejsbolami po niego nie pójdą. A to jest kwestia czasu. Narodowcy lewaków tolerować nie będą.

    Zandberg jest (tak to wygląda, chyba że się opamięta) przykładem partykularyzmu interesów. Bardzo krótkowzrocznego.

  145. @ ogif,

    „Myślę że sędziowie preferują małą intensywność pracy. Wygodniej jest przez 7h zajmować się błahostkami, a przez 1h trudną odpowiedzialną pracą niż zamienić te proporcje.”

    Niby brzmi bardzo populistycznie ale to nic innego jak wadliwa organizacja postepowania, która czesto polega na wyznaczaniu zbyt małej ilosci sesji rozprawy głównej i na braku koncentracji czynności procesowych (osobne orzekanie na temat kazdej formalnosci – o dopuszczalności, o kaucji itd.) czy nawet braku dazenia do wyrokowania. Do tego błędy formalne i administracyjne i okazuje się, ze czas „zalegania” pozwu to w 50% niczym nieuzasadniona przewlekłość.

    M

  146. „Nagle okazuje się, że minister spraw zagranicznych może być inteligentnym, kulturalnym człowiekiem….”

    A niby co z tej inteligencji i kultury wynika? Podczas konferencji prasowej z Gabrielem, to Gabriel miał przewagę i to on mówił z pozycji siły a ta inteligenja i kultura była bliska płaczu w tej swojej bezradności. To nie takiej postawy oczekuje Jarek i elektorat pisowski. W starciu z Niemcami to polska dyplomacja musi wygrac a jezeli nie to marny będzie pisowski los.

  147. @ 162
    Zlinkowany tekst nie jest warty ani przeczytania, ani napisania go.

    Bo autor nie ogarnia tego, że znajdujemy się dopiero w pierwszym (no, od kilku tygodni może w drugim) rozdziale epopei pt. rządy PiS. Na razie koniunktura zewnętrzna jest idealna, bezrobocie bezprecedensowo niskie, wydatki konsumpcyjne dzięki 500+ rekordowe, a budżet może jeszcze wypłacać 500+ i znosić skutki obniżonego wieku emerytalnego. Wszystko układa się idealnie.

    Zakończenie koniunktury gospodarczej wyrzuci nas z zakrętu. A stanie się to tym bardziej brutalnie, że PiS nie tworzy żadnej poduszki bezpieczeństwa na gorsze czasy (i wymontował hamulce). I wtedy dopiero porozmawiamy serio o rezultatach rządów piS.

    To takie proste przecież, a mimo to powstają teksty takie, jak linkujesz. Żenada.

  148. @_dorota #159
    „[…] Zandberg jest […] przykładem partykularyzmu interesów. Bardzo krótkowzrocznego.”

    .
    Oczywiście. A czy krótkowzroczny, czy dalekowzroczny, to się przekonamy. A odsunięcie PiS od władzy to przykład innego PARTYKULARYZMU interesów, tyle, że innej grupy. Najwyraźniej tego NIE CHCESZ przyjąć do wiadomości, przypisując partykularnym interesom części społeczeństwa walor jakiego „uniwersalizmu”, tak jak gdyby abstrakcyjne wolności wynikające z posiadania TK były dla przeciętnego zjadacza chleba ważniejsze niż jego pensja. Nie są! Ty tego nie zrozumiesz, ponieważ nie musisz utrzymać rodziny za płacę w wysokości dominanty płac. Ot i cała tajemnica, skąd się bierze to wredne, głupie, niewdzięczne społeczeństwo, które popiera PiS i ma gdzieś te zmiany w sądownictwie.

  149. @_dorota #163
    Cytat z „tekstu [który] nie jest warty ani przeczytania, ani napisania go”:

    .
    „Zaciekli liberałowie nie pomogą w najbliższym czasie w budowaniu lepszej Polski. Zbytnio są zajęci własnymi fantazjami. Ale zawsze są ludzie „pomiędzy”, do których warto i trzeba mówić. Ludzie, którzy czują, że liberalna opowieść o naszym kraju uległa wyczerpaniu, ale PiS od czasu do czasu przeraża ich na tyle, że odczuwają słabość wobec haseł o potrzebie stworzenia totalnej opozycji pod przywództwem Petru czy innego Kijowskiego. Im warto nieustannie przypominać kilka prostych prawd. Wielkie słowa sprzeciwu, którymi tak lubią szafować liberalne elity, od dwóch lat jedynie umacniają władzę Kaczyńskiego. Mówienie o tragicznej sytuacji Polski jest wyrazem pogardy dla ludzi, którym, np. z powodu 500 plus, dopiero od niedawna zaczęło się w tej Polsce znośnie żyć. Wszystkie pomysły jednoczenia się w obronie demokracji okazują się po czasie pomysłami na zebranie się wokół kilku facetów z rozbuchanym ego. W naszym kraju jest wiele rzeczy do poprawy. Nikt nie potrafi zagwarantować, że PiS nie pójdzie w stronę faszyzacji Polski. Nieporadność rządu na arenie europejskiej może w końcu skończyć się bardzo źle. Ale rozwiązaniem tych bolączek nie jest obrażanie się na rzeczywistość wokół nas, lecz próba uwzględnienia jej w naszych działaniach politycznych.”

    „Zaciekli liberałowie”, to jest o Tobie. „Pogarda dla ludzi, którym, np. z powodu 500 plus, dopiero od niedawna zaczęło się w tej Polsce znośnie żyć” to także jest o Tobie. Inne fragmenty z tekstu, jak np: „mamy potężny rozdźwięk między elitami a społeczeństwem” jak ulał pasuje do Twoich poglądów w kontekście rosnącego poparcia dla PiS. Właściwie wszystko co napisał autor, ja sam mógłbym na forum napisać, komentując Twoje wypowiedzi.

    Nawet to, że całkowicie deprecjonujesz poglądy autora tego tekstu jedynie utwierdza mnie w przekonaniu, że jego diagnoza jest trafna!! Aby nie było nieporozumień – w żadnym sensie nie podważam słuszności twierdzeń, że PiS demontuje sądownictwo, trójpodział władzy, zawłaszcza co się tylko da, itd. To prawda.

  150. @ jacek, 164, 165

    Ja pogardzam biednymi ludźmi, którzy za 500+ przymkną oko na wszystko NIE dlatego, że są biedni i nie dlatego, że im się polepszyło życie.

    W internecie chodzi od dawna cytat przypisywany Jeffersonowi: “Those who would give up essential liberty to purchase a little temporary safety, deserve neither liberty nor safety.”
    Mamy tutaj właśnie taką sytuację: za odrobinę socjalnego bezpieczeństwa wielu ludzi oddaje podstawowe wolności obywatelskie.

    Można by to porównać do sytuacji, w której zanęca się psa jakimś ochłapem, żeby założyć mu kaganiec. Po założeniu kagańca kolejny ochłap nie będzie potrzebny, a psa będzie można zatłuc kijem. Dom, którego pilnował można obrobić (i to jest celem operacji).

    Piesek niewinny swojej głupoty. Ale jeśli widzę ludzi żrących 500+ bez kompletnie żadnej refleksji, to czuję pogardę. Stracą – a przede wszystkim ich dzieci stracą – znacznie więcej niż „dostali” (dodajmy, że „dostali” z rosnącego długu, więc nawet za ten ochłap sami zapłacą, biedne psy).

    Kaczyński doskonale rozpoznał ten „praktycyzm” polskiego społeczeństwa wynikający z braku edukacji. I co z tego, że wśród najedzonych psów poparcie dla władzy rośnie? To oczywiste: póki żrą, póty są zadowoleni.
    Nienachalnie inteligentni publicyści powinni rozumieć, że to sytuacja tymczasowa, stan ulotny. Zobaczymy co będzie, jak władza sięgnie po kij, a szczególnie co będzie, jak ochłapy się skończą.

    Dla piśmiennych przypomnienie: to się nazywa populizm. Ma ciekawe przykłady historyczne i współczesne.

  151. @PK
    Znany aktor Krzysztof Pieczyński od 2 dni kroczy moją ścieżkę i mysli, że wygra z kompromitującym się na każdym kroku polskim sądownictwem!
    Warszawscy policjanci śledczy wraz z Warszawską Prokuraturą zrobią z niego pseudo-sąsiada i chuligana! Nie wykluczone, że zrobią go pedofilem! Na pewno znajdzie się świadek…. „co prawda troche nietrzeźwy” (w Warszawce pełno jest takich co za butelkę wina podpiszą dowolne zeznania dla śledczego) 🙁

    [Sprawę znam tylko z TVN i zdaje mi się, że projektuje Pan swoje obawy bez żadnych dowodów. Szczerze odradzam. PK

  152. @ _dorota,

    Bajki Ezopa możesz pisać, ale piramidy maslowa nie odwrócisz – obowiazuje w każdym spoleczeństwie i usprawiedliwia tych, którzy radzą sobie najgorzej, a utraty wolnosci obywatelskich jeszcze nie widzą, nie odczuwają na własnej skórze. Nie ma powodów do pogardy.

    M

  153. @PK #168
    Zgadzam się z projektowaniem obaw. Dlatego życzę Panu Krzysztofowi aby trafił na bystrego Sędziego, który nie da się oszukać na tzw ustawkę i tzw wyliczankę.
    PS.
    Dowody z podobnych ustawianych / fabrykowanych spraw wysłałem do KGP.
    Wysłałem także skargi na zaniechanie czynności przez śledczych do Prokuratury Okręgowej, skargi na Prokuratora i śledczych za bezczynność do Prokuratury Okręgowej i Wydziału Nadzoru KW Wrocław a także wniosek o interwencję RPO wobec Prokuratury ws długotrwałej bezczynności i braku odpowiedzi na zawiadomienie o przestępstwie popełnionym w Sądzie Rejonowym.
    Niestety w Sądach można bezkarnie wygrażać świadkom w obecności Sędziego i na korytarzu.
    Niestety Prokuratura nie reaguje na zawiadomienia. Prawdopodobnie kogoś innego zamiast mnie przesłuchali i sprawę temu komuś umorzyli…. tak aby pasowało. Liczy się sztuka!

  154. @ Magnavox
    Ciągle piszecie to samo, i ja też koszmarnie się powtarzam 🙂 (wybaczcie)

    Pojawiła się nieodłączna w takich dyskusjach piramida Maslowa. Wic polega na tym, że w krajach autorytarnych prędzej czy później niedobór dojdzie do podstaw piramidy. Jak na Białorusi. Jak w Wenezueli. Jak w dziesiątkach innych miejsc.

    To nie nastąpi jutro, oczywiście. Dlatego nie ma co o tym na razie gadać.

  155. Dorota
    W czasach Jeffersona było dokąd uciec. Dookoła było pełno rzek i jezior kipiących od ryb, lasów pełnych zwierząt nadających się na pokarm, drzew na opał i materiał budulcowy. Teraz każdy centymetr kwadratowy jest czyjś i w gruncie rzeczy możesz zacząć umierać z głodu gdy obok w sklepie półki niemal łamią się pod ciężarem zgromadzonej tam żywności.

  156. W ostatniej rozmowie w bankier.tv pozwolił sobie Pan, Panie Piotrze na stanowcze twierdzenie, że w tegorocznych warszawskich wyborach samorządowych wygra kandydat PO.

    Czyzby?
    Moim zdaniem to Szanowny Pan palnął, chlapnął i tego chlapnięcia nie uzasadnił a w najlepszym razie rozmarzyło się Panu, przecież Pan nie zna nawet pisowskiego kandydata a podobno oficjalnych kandydatów jest dwóch, nielicząc Pani Szydło, któa moim zdaniem miałaby szanse lub pewność wygranej.

    Ty Borowski, jak myślisz czy Ciebie można zaliczyc do tej grupy, którą Dorota pogardza a tą pogardę tej grupy na blogu Gospodarz toleruje?

    [ciach. A następnym razem do kosza pójdzie cały post. A co do Warszawy – wygra Trzaskowski bez względu na to kto będzie z PiS. PK]

  157. #174@PK

    ….”[To się zdarza co kilka lat – ostatnio chyba w 2013 roku. I zawsze kończy się tak samo – podniesieniem limitu zadłużenia. Tym razem też się tak skończy. PK]”…

    To oczywiste!…. ale jak to ładnie brzmi… BANKRUCTWO USA… 😉

  158. [To się zdarza co kilka lat – ostatnio chyba w 2013 roku. I zawsze kończy się tak samo (…)]

    W podobnych okolicznościach zatrudniono kiedyś w Białym Domu stażystów, m.in. niejaką Monikę Levinsky 🙂 Ale po Trumpie nikt się i tak niczego lepszego nie spodziewa, więc tym razem skandalu nie będzie.

  159. #174

    Tak… przy okazji…

    …”Nowoczesny system pieniężny nie ma żadnych operacyjnych ograniczeń finansowych, gdy rząd wydaje w swojej własnej walucie. Wszystkie ograniczenia dotyczące faktycznego procesu wydawania są politycznie narzucone .”…

    …”W większości współczesnych systemów pieniężnych istnieją politycznie narzucone ograniczenia wpływające na ten proces wydawania pieniędzy. W grę może wchodzić szereg zasad i procedur organizacyjnych. Wiele z tych ograniczeń miało więcej sensu w czasach, gdy waluty były powiązane, (np. ze złotem, lub obcą walutą) ale są bezcelowe w przypadku współczesnych systemów pieniężnych i mogą czasami niepotrzebnie ograniczać dostępne opcje polityczne. Jednakże, ponieważ ograniczenia są dobrowolne i narzucone sobie, a nie operacyjne, mogą być zmieniane do woli przez parlament.”…

    …”Na przykład w USA rząd federalny nie może „po prostu dodawać funduszy” na swoje konto („Ogólny rachunek skarbu”) w banku centralnym (Fed). Nie wolno też uruchamiać rachunku „overdraft”. Zamiast tego konto musi najpierw otrzymać środki pieniężne, przekazując środki z kont skarbowych i pożyczek, które z kolei są powiększane, gdy pobierane są podatki, a obligacje rządowe są sprzedawane publicznie (TT&L, Tresury Tax & Loan). Kongres nałożył również limit na wartość skarbowych papierów wartościowych, które może utworzyć skarb państwa („pułap zadłużenia”).
    Są to politycznie narzucone zasady i procedury, a nie potrzeby operacyjne.”….

    …”Kraj (rząd) w którym występuje zmienna, niezamienna waluta, ( floating non-convertible currency, „fiat money”) może w dowolnej chwili wydawać dowolną kwotę w swojej walucie.Nigdy nie może „zabraknąć pieniędzy”.

    Oczywiście nie oznacza to, że rząd powinien powiększać deficyt beztrosko. To by spowodowało inflację. Wydawanie zbyt mało prowadzi do bezrobocia (recesji)”…

    https://web.archive.org/web/20141120204458/http://mmtwiki.org/wiki/Modern_Money_Systems

    Tłumaczenie Google… plus poprawki i uzupełnienia.

  160. @dorota – podpieranie się 18 ( praktycznie ) wiecznymi cytatami nt. wolności w wieku 21 jest tyleż efektowne co bezsensowne. Wolność wtedy znaczyła coś zupełnie innego ( a on był jednym z najwieksyzm posiadaczy NIEWOLNIKÓW w Wirgini ! )
    Ale idąc tropem Jeffersona rozumiem że jesteś za pełnym i NIEOGRANICZONYM prawem do obrony osobistej prawda ? Czy tu jednak powiesz że czasy się zmieniły ???

  161. Chciałem iść do lodówki ale boję się, że jak otworzę, to też będzie o molestowaniu.

    Każda kobieta, która oskarża kogokolwiek o molestowanie, szczególnie te, które o tym molestowaniu przypomiały sobie po trzydziestu latach, powinny zostać ukarane z pudłem włącznie, jezeli nie potrafią tego udowodnić.

    A tak na marginesie, to czego jest czy było więcej, molestowania czy świadomych „karier” przez za przeproszeniem łóżko?

  162. # Słowo na niedzielę: Błogosławiona Jadwiga, matka świętego.

    Po raz pierwszy w historii polskiej telewizji czczono w niej rocznicę śmierci matki polityka.

    Hagiograficzne materiały wyciskają łzy z oczu spikerów:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22912547,tvp-caly-dzien-o-jadwidze-kaczynskiej-o-rocznicy-jej-smierci.html

    Obserwujemy obecnie siłowe, choć mimo to nieudolne budowanie kultu rodziny Kaczyńskich z Lechem jako świętym męczennikiem (spoczywającym już na Wawelu, wśród królów) na czele. Zaangażowane są w to rządowe media i administracja publiczna. Imię Lecha Kaczyńskiego nadaje się placom i ulicom, często na siłę, wbrew społecznościom lokalnym. W Bydgoszczy aleja Lecha Kaczyńskiego przetrwała kilka dni. W Katowicach były demonstracje.

    Trudno odgadnąć, jak wielkie są zamiary pomysłodawców. Jadwiga na ołtarze? Najpierw Lech. I pomniki. Wszędzie.
    Naród to uwielbia.

    @ karroryfer, 179, „18-wieczne cytaty”
    Pewne elementarne reguły dotyczące życia społecznego są tak samo aktualne teraz jak 200 lat temu. Czytasz czasem starożytnych filozofów? To, co napisali nie ma terminu ważności. Może zresztą tylko takie rzeczy warte są czytania, bieżączka szybko się ześmierdnie 🙂

    Problem wymiany: wolność na obietnicę bezpieczeństwa jest uniwersalny i ponadczasowy.
    A z argumentem, że Jefferson był właścicielem niewolników, nie mam co zrobić. Platon też był.

  163. @_dorota #181
    Podobnie było z Lechem Wałęsą….. i to za życia naszego polskiego Kim Dzong Ila.
    Historia się powtarza.
    Jefferson był właścicielem niewolników i za pieniądze Tadeusza Kościuszki był abolicjonistą.

  164. @dorota – czytam 🙂 i własnie z tego czytania wychodzi mi że nie należy wyrywać cytatów z KONTEKSTU – a jeśli tak się robi to albo ktoś ich nie zrozumiał albo przekręca celowo …

  165. … i jeszcze jak tak z odpowiedzią na drugą część. Dziwnym trafem obecni „liberalni” obrońcy „wolności” strasznie zwalczają wolności dla właściwych liberałów oczywiste …

  166. -Polecam szczególnie Jackowi i Dorocie, a dlaczego akurat im -to już inna sprawa.
    Ale jakieś wartości [ z rozszerzeniem na niezmienniki-kot] są. ………Prof. Zbigniew Szawarski:
    – Oczywiście. Ale
    one nieustannie wchodzą ze sobą w konflikt
    i nie wiemy z góry, jak go rozwiązać.
    nie wierzę w istnienie uniwersalnych kodeksów moralnych czy uniwersalnej hierarchii wartości [Czy uniwersalnych zasad w ekonomii-kot],
    która raz na zawsze normuje życie [ i dowolny układ -kot].

    -„…nie ma takich zasad, które w pewnych okolicznościach nie byłyby w taki czy inny sposób ograniczone ze względu na inne, nie mniej ważne zasady”
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,22921286,umrzyj-dziecko-tak-bedzie-lepiej-kiedy-aborcja-nie-jest-grzechem.html

  167. @kot #185
    Kwestia ograniczeń jest szalenie istotna dla programisty, który tworzy boota, z którym zechcesz porozumieć się. ….to jest tzw kwestia czysto techniczna.
    Wg śmiesznego nielogicznego polskiego prawa możesz w razie wątpliwości zgłosić SKARGĘ na programistę a nie na sprawcę bezpośredniego! Prymitywni polscy prawnicy i tak nie zrozumieją zasad, bo logiki nie nauczyli się. Kto od nich wymaga logicznych wywodów? Nikt!
    Kłamstwo i prawda jest dla nich tożsame!

  168. @Ogif
    „Myślę że przewlekłość jest winą sądów i sędziów. To dla nich wygodne.”

    – A ja myślę, że bycie złośliwym, nawet głupio złośliwym, sprawia Ci frajdę. W związku z tym myślę też, że PK potraktował Cię bardzo odpowiednio.

  169. Wysłuchałem sobie dzisiaj w dniu dziadka EKG na TOKFM, już dawno tam tak nudno nie było, same odgrzewane kotlety.
    Chociaż nie do końca, śmieszne momenty też były gdy jeden z dyskutantów próbował udowodnic, że samoświadomośc Amerykanow jest dużo wyższa od polskiej samoswiadomości, ponieważ Amerykanie zapewne protestowaliby przeciwko 500+ a w Polsce jest to niedowyobrażenia

    [Nie chce mi się odsłuchiwać, ale nie wydaje mi się, żeby Bogusław Grabowski (bo to o tym ten człowiek mówi usiłując wytworzyć wrażenie, że to ja coś na ten temat powiedziałem;-))) – złośliwy osobnik i do tego niemądry…) otóż BG wg mnie nie mówił, że Amerykanie prtestowaliby przeciwko 500+. Wymowa jego wypowiedzi była prosta – Amerykanie zdecydowanie więcej wiedzą o gospodarce niż Polacy. Ale co może o tym wiedzieć marynarz? PK]

    🙂 🙂 🙂

    a dowodem na to było zauważenie tego dyskutanta podczas jego pobytu w UASA, że przeciwko obamowej reformie zdrowia protestowało zdaniem tego dyskutanta kilka tysięcy Amerykanów

    🙂 🙂 🙂

    Gdy przyjdzie kryzys a zapewne kiedyś przyjdzie, bo nawet giełdowe Marysie tak straszą i gdy Polacy w setkach tysiecy lub wiecej wyjdą na ulice w obronie 500+ i zaproponują podwyższenie podatków szczególnie tym najlepiej zarabiajacym, to będzie świadczyło o wysokiej samoświadomości (społecznej) czy wprost przeciwnie. To bylo pytanie rotoryczne.

    🙂 🙂 🙂

    Gdybym słuchał EKG za pośrednictwem kabla, to bym obciął wtyczkę.

    [Nikt Panu nie każe słuchać. Poza tym słucha Pan tylko po to, żeby się mądrzyć, co jest normą jakoś tak dziwnie widoczną u lewego krańca krzywej Gaussa 😉 PK]

  170. Tak, to mówił BG, i wypraszam sobie, ja nic nie sugerowałem.
    Jak wrócę z roweru, to ponownie odsłucham i udowodnię, że to ja mam rację 😉 , ja proszę Szanownego Pana słów na wiatr nie rzucam.
    [;-))))))))))))) jakże często to się Panu zdarza. PK]

    Ciekawym 😉 watkiem w tej audycji byl wątek emerytalny tj proba udodnienia, że kombinowanie młodego emeryta podpisujacego umowę dot. tego samego stołka nie jest blokowaniem awansu mlodym prężnym, obdarzonym zajebistą inteligencją , wiedzą i przede wszystkim pamięcią 😉 pracownikom a wprost przeciwnie, bo to podobno wpływa na wzrost PKB i na zwrost zatrdnienia…. 🙂 🙂 🙂

    Co to ludzie nie wymyślą, żeby te pare groszy dorobić.
    [No właśnie, przemądrzałek ;-))))) To rzeczywiście jest dziwne, nieintuicyjne i sam się przeciwko temu kiedyś buntowałem. Jednak rzeczywiście BG ma rację (i znowu była próba wrobienia mnie w ten temat – jest Pan nie tylko złośliwy, ale i nieuczciwy). Wszystkie badania pokazują, że zatrudnianie starszych pracowników nie blokuje młodszych, bo ci starsi swoimi wydatkami podkręcają PKB, co rodzi nowe miejsca pracy. W sumie proste, ale co o tym może wiedzieć emerytowany i bardzo zawistny marynarz? Nic. PK]

  171. „Dziwnym trafem obecni „liberalni” obrońcy „wolności” strasznie zwalczają wolności dla właściwych liberałów oczywiste …”

    Na przykład jakie?

  172. Wypowiedź BG jest zawarta pomiedzy 19.43 a 21.47. Wszystko co napisałem, podtrzymuję.

    „Amerykanie zdecydowanie więcej wiedzą o gospodarce niż Polacy.PK”

    Pan raczy sobie żartować, Nowojorczycy i owszem ale nie Amerykanie jako całość, amerykański naród zdziadział a poziom amerykańskiej szkoły państwowej jest katastrfalny a jeżeli czytał Szanowny Pan ksiazki Miłosza, Clintonów, Buscha, Obamy, Brzezińskiego, Lubowskiego a wierzę, że tak, to to wie.

    [Czytałem dużo więcej i sensowniejszych pozycji niż to co Pan raczy przytaczać. A i tak wymieszał Pan groch z kapustą ;-))) A co do wypowiedzi BG to ja mam rację, a Pan jak najczęściej się zdarza jej nie ma. PK]

  173. @dorota – przecież napisałem – prawo do samoobrony
    Pozatym znalazło by się jeszcze wiele innych od bezwzględnej ochrony miru domowego , wychowania dzieci po brak przymusu ubezpieczeń.

  174. @PK #189
    Czy wydatki na gry hazardowe podkrecaja PKB?
    Jesli tak……. to nalezy masowo grac i wyzbywac sie pieniedzy!
    Jesli hazardzista przechodzi na emeryture to czy zatrudnienie jego podniesie PKB?

    [Proszę to jeszcze raz przeczytać. Jeśli nie zobaczy Pan braku sensu to proszę czytać do momentu zobaczenia ;-))) PK ]

  175. „Wszystkie badania pokazują, że zatrudnianie starszych pracowników nie blokuje młodszych, bo ci starsi swoimi wydatkami podkręcają PKB, co rodzi nowe miejsca pracy.PK”

     „Jeśli nie zobaczy Pan braku sensu to proszę czytać do momentu zobaczenia ;-))) PK ]”

     „– Dlaczego mnie nie zatrudnili? Bo nie ma wakatów. Tymczasem w pokoju ze mną pracowała osoba, która dawno już powinna siedzieć w domu i oglądać telenowele brazylijskie. To nieprzyzwoite i niemoralne, bez przesady, nie ma ludzi niezastąpionych. Emeryci powinni mieć jakieś morale. Ledwo widzą, ledwo słyszą, tok myślenia już nie ten. Czas zabierać się do domu – twierdzi.”

    http://biznes.onet.pl/emerytury/wiadomosci/emeryci-blokuja-miejsca-pracy-mlodym/90463b

    Proszę to przeczytac ewentualnie kilkakrotnie, jeżeli zajdzie taka potrzeba,
    to nie chodzi o to, żeby ktos zakupił 3 tokarki i do obsługi tych tokarek zatrudnił jednego tokarza, tu chodzi o blokowanie własnie tego stołka

    O BLOKOWANIE AWANSU INNYM, MŁODYM LUB TYLKO MŁODSZYM

    a jak Bartosz byl łaskaw zauważyć w wielu przypadkach przez osoby, które ledwie słyszą, ledwie widzą a ich tok myslenia jest też już nie ten co kiedyś.

    [„Mistrz cytowania” powraca w kiepskiej formie ;-), ale ok:
    1. Jednostkowe przykłady przytaczają zawsze ci, którzy nie rozumieją (biedulki), że tylko szerokie badania, a nie losy jednostek mogą coś o świecie powiedzieć.
    2. Tylko zidiociały pracodawca zatrudniałby osobę, która ma uprawnienia emerytalne, jest słaba merytorycznie i/lub umysłowo i do tego nieźle płatna (starzy tak mają) zamiast zatrudnić dobrą merytorycznie, zdrową, młodą i tanią (zazwyczaj0 osobę. A deficyt intelektualny ma ten, kto wierzy, że są tacy pracodawcy,
    3. Zawsze zastanawiam się dlaczego emeryt jest tak mocno wrogi emerytom. To chyba proste – tak reaguje emeryt, którego już nikt nie chce zatrudnić jego „tok myślenia jest też już nie ten co kiedyś”. Cóż, pozostaje mu kanapa i/lub rower i/lub szukanie guru i (bez lub) wylewanie żółci na innych na różnych forach internetowych. Jakże mi przykro :-((((
    PK]

  176. Panie Starszy, proszę sobie nie żartowac z tymi szerokimi badaniami, przecież przyznalem rację, że ew. mozna te „trzy” tokarki kupić a problem jest jak pisałem w blokowaniu awansu, gdyby Szanowny Pan rozejrzał się, to zapewne i Pan ujrzałby z jakim rozmarzeniem Pana młodsi koledzy spoglądają i na pański stołek.
    Jedno mogę Panu przyznać, że nie ma reguł i jednemu dalsza praca sprzyja zdrowiu a drugi żyje „pełnią” życia i jest przekonany, że „tyraniem” nie przedłuży sobie życia.
    Dużo zdrowia Szanownemu Panu życzę i proszę już aż tak bardzo nie zazdroscić mi tego roweru, kup se Pan rower z motorkiem 😉

    [Klasyczne kwaśne winogrona i słodkie cytryny. Jakże ja Panu współczuję, że nikt już Pana nie chce, jakie to smutne ;-))) PK]

  177. Prości ludzie wyobrażają sobie stan zatrudnienia w gospodarce jako coś w rodzaju gry w krzesła. Żeby ktoś mógł usiąść, to ktoś inny musi krzesło opróżnić (bo ich ilość jest stała i zawsze dla kogoś brakuje). Stąd ludowe przekonanie, że „emeryci blokują dostęp do miejsc pracy młodym”.

    Ale w tym miejscu niemieckiego emeryta nikt nie wyedukuje ekonomicznie. Daremny trud 🙂

  178. Trudno zmienić prostackie rozumowanie w przypadku gdy osoby bliskie korzystają z b. wcześniejszej emerytury a tzn że stosunkowo wysokiej stopy zastąpienia też, i które w dalszym ciągu pracują, jaki spokój i bezpieczeństwo można uzyskać a nawet świadomie lub nie można do tego żródełka też ewentualnie się podłączyć.

    [Niepokojąco niespójne wypowiedzi… Czy Pan się nie wyspał? Może jakiś kac? 😉 Po pierwsze jakie osoby bliskie? Po drugiej jakiej wcześniejszej emerytury? Po trzecie jakim cudem wcześniejsza emerytura ma dać wyższą stopę zastąpienia? Końcówka jest już zupełnie niezrozumiałym bełkotem. Proszę następnym razem bardziej się skupić. PK]

    Każdy emeryt pozstający na tym samym stołku

    BLOKUJE AWANS INNYM, MŁODYM LUB TYLKO MŁODSZYM

    Te twierdzenie jest bezdyskusyjne. Kropka albo ktopki dwie.

    [Brednia, której zaprzeczają badania na całym świecie, a której ulegają intuicyjnie ludzie (jak pisałem ja też kiedyś, zanim nie zapoznałem się z badaniami, tak myślałem). Upieranie się przy swoim, błędnym twierdzeniu pokazuje tylko brak elastyczności umysłowej. n-kropek ;-)))) PK]

  179. @ Gospodarz
    Rozpoznaję znajomy wzorzec w Pana rozmowach z Warszawiakiem – Pan z nudów pogrywa z nim tak, jak kiedyś z Ogifem (który się z tej zabawy w końcu wypisał) 🙂 Oj, skończy się jakąś scysją. Nie szkoda czasu?

    [Celna uwaga ;-))) Warszawiak jednak pensjonarką (chyba 😉 nie jest. A mnie to bawi i mało czasu zajmuje. PK]

  180. @ Gospodarz # 198

    HELOŁ.
    Nie jestem obrażalską pensjonarką. Mnie po prostu interesowała dyskusja na argumenty. Pan poszedł w kierunku zabawy, złośliwostek i cenzurowania. Pana blog więc Pana prawo. Ja się nie obrażam, ale mnie to nie interesuje.

    [Odpowiadałem i ZAWSZE będę odpowiadał pięknym za nadobne. PK]

  181. Drogi Panie!

    Naszą „dyskusję” uważałem za zakończoną, jednak gdy włączyły sie osoby trzecie, to byłem zmuszony zareagować. Ta trzecia osba juz dobrze wie o czym i o kim pisałem.

    „Po trzecie jakim cudem wcześniejsza emerytura ma dać wyższą stopę zastąpienia?PK”

    Drogi Panie, proszę się b. skupić, to nie skrócona ilość przepracowanych lat w tym wypadku miała wpływ na wysoką stopę zastapienia tylko czas i sposob jej naliczania.

    [Nie wiem jakim „przypadku”, bo żadnego przypadku Pan nie opisał. I nie „ilość” lat tylko „liczba” 😉 tak niewinna poprawa polszczyzny… PK]

    A jak już jestesmy przy tym temacie, to Ogif wielokronie pisał o niesprawiedliwosci społecznej i wykorzystywaniu przez „starych” będących przy władzy i ustalajacych reguły tych młodych, którzy w przyszłości bedą mieli stopę zastąpienia ok. 30%.

    To nie jest niesprawiedliwość, to jest moim zdaniem łajdactwo zapewniając sobie 70 czy 60% stopy zastąpienia a tym młodym, którzy na tych cwaniaków muszą obecnie tyrać, zapewniając im ” godne” życie, bo przecież im sie to należy.

    Nie jeszcze raz nie, człowiek przyzwoity powinien zadowolic się juz dzis stopą zastąpienia w okolicach 40% a ew. nadwyzki przeznaczyc dla tych, którzy na tych obecnych cwaniaków tyrają.

    [Pan naprawdę nie wie o czym Pan mówi, a jeśli Ogif jakieś tego typu bzdury wypisywał to mu się dziwię. Ja na przykład mam stopę zastąpienia 30%, a młody nie jestem (w kwietniu 68 lat) i w PRL zarabiałem całkiem nieźle.

    Owszem, ludzie którzy wiele lat przepracowali przed reformą mają ZA TEN i TYLKO TEN okres ustalaną nieco inaczej część kapitału (tzw. kapitał początkowy), co wymusiła zmiana systemu, ale reszta (praca w RP) naliczana jest już normalnie, a całość jest też NORMALNIE dzielona przez lata pozostałe do życia. Naprawdę warto coś wiedzieć, jeśli się o tym pisze… PK]

  182. „Przypadek”, to pierwsza reforma prof. Góry i to w tej reformie powinno być wprowadzone to, że juz ci co wtedy przechodzili na emerytury powinni otrzymywac stopę zastąpienie nie wiekszą niż 40% .

    [Niby dlaczego? Skąd te 40%? Z Pana głowy? Chyba tylko z głowy. Do 1999 roku obowiązywał stary system emerytalny. Nie było indywidualnych kont emerytalnych. Tego Pan z pewnością nie wie. Obowiązywała też zasada poszanowania praw nabytych. I dlatego wyliczenie kapitału początkowego mogło się odbywać tak jak się odbywało. I było to sprawiedliwe. Kokosów z tego powodu nikt nie dostawał.

    Tutaj materiał, żeby się Pan douczył: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-kapital-poczatkowy-co-warto-wiedziec

    PK]

    „Ja na przykład mam stopę zastąpienia 30%, a młody nie jestem (w kwietniu 68 lat) i w PRL zarabiałem całkiem nieźle.PK”

    Proszę sobie nie żartowac i nie drwić z Forumowiczów i napisac dlaczego ma Pan tylko 30% a nie pisać, że to jest tyż prawda jak to jest gówno prawda, bo to nie jest argument w nadzej rozmowie.

    [Są gdzieś granice … Pan zaczyna je przekraczać. Mam 30% zastąpienia bo tak wynikło ze zgromadzonych składek i kapitału początkowego podzielonych przez lata do przeżycia. A na emeryturę poszedłem w przedłużonym poprzednią ustawa wieku (prawie 66 lat). PK]

    Błędne wnioski Maryniu, błędem Ogifa było i jest to, że wymaga od Gospodarza przyznania racji, ech ta młodość a mnie to jest obojętnie i to nie Ogif wypisywal bzdury na temat kosztow leczenia tylko Gospodarz i całkowicie w tej dyskusji z Ogifem się błażnil i ludzi jak czytają to to widzą.

    WSTYD!

    Idę na rower.

    [Niech Pan idzie (tylko to bidulu już pozostało – jakże mi przykro ;-))) tylko niech Pan uważa na zakrętach, bo ten ostatni akapit był pisany w stanie albo krańcowego wzburzenia, albo zaburzenia rozumowania. Dwója za polszczyznę. I dlaczego ja się temu dziwię … ;-).

    A tak z ciekawości – jak Panu liczono tę Pana niemiecką emeryturę? I jak jest stopa zastąpienia (oczywiście trzeba pamiętać, że może Pan jako no name fantazjować.
    PK]

  183. @ Gospodarz # 199

    1.Ja Pana nie cenzuruję 😉 Pan regularnie odpowiada cenzurą.
    2.Od wielu lat nie atakowałem Pana ad personam. Odpowiada Pan na ataki sprzed 6-10 lat. Plus czasem jakieś szalone nadinterpretacje gdy poczuł się Pan boleśnie zaatakowanym po wyrażeniu mojej SENSOWNEJ opinii że lepiej nowocześnie leczyć kilkudziesięciu niż jednego pacjenta.
    3.Przeważnie Pan jest stroną zaczepiającą. Nie mam o to żalu, ale gdy zaczepiacz regularnie cenzuruje to jest przesada i straciłem zainteresowanie dyskutowaniem na takich warunkach.
    4.Jak widać nie obrażam się. To tylko utrata zainteresowania dalszą dyskusją.

    [Jeśli chodzi o OZ to oczywiście racji Pan nie ma, a Pana „dyskusja” kończy się zawsze tak samo – na opowiadaniach jaki to ja jestem beznadziejny i jak to Forum schodzi na psy. Najchętniej ciągnie Pan wymianę do całkowitego zanudzenia Forumowiczów. Odpowiadając czepia się Pan jakiegoś fragmenciku pomijając to, co zostało obalone. Przykładów można znaleźć bez liku. I w końcu ja nie wytrzymuję. Powtarzam: drugiego policzka nie będę nadstawiał. Jestem ateistą 😉 PK]

  184. @PK
    ED-ek przebija sie przez 1,22 z celem 1,31.
    Ropa korzysta ze slabnacego usd i z impetem przebila 65 usd/barrel.
    Mocne euro pomaga walutom satelickim.
    Dlaczego PLN gwaltownie sie wzmocnil? Czy to tylko uruchomienie stopow na eurpln?

    [Trend na walutach EM. PK]

  185. „Do 1999 roku obowiązywał stary system emerytalny. PK”

    A tzn, że gdyby nie wprowadzono reformy, to w/g starego naliczania stopa zastąpienia wynosiłaby zawsze ok 70%, no ale wtedy wydatki na emerytury w stosunku do PKB rosłyby i dlatego wprowadzono reformę ale w taki sposób, że ci którzy przechodzili ok. roku 2000 nic nie tracili, ładajctwo tych, którzy wprowadzali tą reformę polegało własnie na braku solidarności w ponoszeniu kosztów tej reformy, dlatego uczciwie i przyzwoicie byłoby gdyby dobrowolnie obniżeli swoje emerytury do przykladowo 40% stopy zastąpienia a ta stopa bylaby i tak wyższa od proponowanej dla tych młodych, ktorzy moga się spodziewać tylko ok 30%.

    „Obowiązywała też zasada poszanowania praw nabytych. PK”

    Czlonkowie UB, SB i ZOMO tez tak twierdzili i twierdzą, pomimo to Wielki Jarosław zastosował sprawiedliwość. Czy Szanowny Pan ma inne zdanie i tych oprawców jest Panu żal? a jezeli żal, to dorzuć Pan im z tej swojej wypasionej emerytury 😉

    „Mam 30% zastąpienia bo tak wynikło ze zgromadzonych składek i kapitału początkowego podzielonych przez lata do przeżycia.  PK”

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Tyschlerowska trzecia prawda. Gdyby Pan płacił skladki od swojego brutto, to i stopa zastąpienia byłaby wyższa.
    Co brakuje tych 70% i trzeba dorabiać? podobno na poczcie potrzebują listonoszy na pół etatu 🙂

    „A tak z ciekawości – jak Panu liczono tę Pana niemiecką emeryturę? I jak jest stopa zastąpienia…….PK”

    Pisałem o tym wielokrotnie na blogu.
    Są dwie stopy zastąpienia: stopa zastąpienia brutto i stopa zastąpienia netto.
    Moja stopa zastąpienia brutto wynosi 47% a stopa zastąpienia netto wynosi 62% (stopy te specjalnie dla Pana obliczałem na podstawie moich rocznych zarobków w porownaniuu do moich rocznych przyszłych emerytur) obliczenia dokonałem na podstawie danych przyslanych mi przez Deutsche Rentenversicherung ( na prawdziwej emeryturze jestem dopiero 4 miesiace, pomimo to, że ostatnie 3 lata siedziałem juz w domu – Altersteilzeit).
    Koniec tematu.Kropka.
    Ogif ma rację, to Pan, Panie Szanowny jest agresywny i jakiś taki zadziorny i zaczepny, jak te jakieś Karki i to z nadstawianiem drugiego policzka nie ma nic wspólnego.

    We wszystkich tych sprawach (oprócz Pana emerytury – jak widzę tutaj wysoka stopa zastąpienia jest ok – hipokryzja rzadkiej klasy) mam inne zdanie niż Pan, ale nie chce mi się już toczyć tej kulki… Powiem tylko, że to Pan jest bidulkiem, którego nikt już nie zatrudni jak widać. Ja swoją pracę lubię, a pracować nie muszę. Smutno mi będzie jak przejdę na pańskie pozycję; -). Nadstawianie policzka? Ależ ma dużo wspólnego – vide listonosz, kark itp. Pan jest złośliwym starcem, a ja tylko odpowiadajacym staruszkiem 😉 PK]

  186. @PK

    Ja bym już dawno użył packi na muchy. Warszawiak niestety przenawoził to miejsce, jak tak dalej pójdzie, to zostanie goła ziemia, na której nic się ciekawego nie urodzi.

  187. @_dorota #196
    „Prości ludzie wyobrażają sobie stan zatrudnienia w gospodarce jako coś w rodzaju gry w krzesła. Żeby ktoś mógł usiąść, to ktoś inny musi krzesło opróżnić (bo ich ilość jest stała i zawsze dla kogoś brakuje).[…]”

    .
    Prości ludzie, mimo że są prości, to nie są przecież ani ślepi, ani głupi. Intuicja ich akurat w tej sprawie NIE ZAWODZI.

    Prości ludzie, wprawdzie dają się łatwo nabierać na neoliberalne bajki, jednak gdy w efekcie ich zastosowania sami dostają po własnej d., nie mogąc dostać dla siebie pracy, to zadziwiająco im się mózgi otwierają na myślenie. Dostają olśnienia i zaczynają ogarniać to, co zwykle dla nich nieogarnione, np. że gdy milion bezrobotnych konkuruje o 100 tys, oferowanych miejsc pracy, to 9 na 10 chętnych MUSI odejść spod bramy z kwitkiem, dokładnie tak, jak w „grze w krzesła”. A jak milion Ukraińców przyjedzie do pracy, to oczywiście zmaleje liczba wolnych wakatów dostępnych dla prostych lokalsów, choćby 100 profesorów i 100 ekonomistów przez 100 godzin w 100 programach i artykułach 100 razy zaklinało się, że jest inaczej!!

    A ci prości ludzie, którym nie wystarczy „wyobrażanie sobie” i poświęcą jednak czas na naukę, to w końcu dowiedzą się, że poziom bezrobocia nie jest żadnym tam dopustem bożym, przypadkiem, nieszczęściem czy plagą, ale jest parametrem odgórnie ustalanym przez państwo, które to państwo, za pomocą własnej polityki gospodarczej WYBIERA poziom bezrobocia, a następnie go kontroluje i UTRZYMUJE na pożądanym poziomie.

    Co za ironia. Neoliberalna polityka gospodarcza, która ma gonić plebs do śmieciowej roboty za pomocą strachu i niwelować presję płacową odpowiednio wysokim bezrobociem, aby osiągnąć cel oczywiście MUSI BUDOWAĆ WIARĘ w „stan zatrudnienia w gospodarce jako coś w rodzaju gry w krzesła”! I robi to skutecznie, tak skutecznie, że żaden z tych prostych ludzi nie zadaje nigdy pytania, KTO USTAWIA ILOŚĆ STOŁKÓW. Czy to jednak nie jest zabawne?

    Boki zrywać.

    p.s.
    Akurat nie ma sensu doszukiwać się rzekomej winy osób starszych, „blokujących miejsce” dla młodszych. Nawet jeżeli zdarzają się wyjątki i mamy przykłady takich sytuacji, to jest to margines w porównaniu ze skalą problemów. Dane statystyczne pokazują, że to zjawisko bez znaczącego wpływu na cały rynek pracy. W grupie starszych osób zatrudnienie jest bardzo niskie i takie się utrzymuje.
    https://www.mpips.gov.pl/download/gfx/mpips/pl/defaultopisy/9668/1/1/Rynek%20pracy%20w%20Polsce%20w%202015%20r..pdf
    Strona 4: zatrudnienie osób starszych,
    a także
    Strona 14: liczba ofert pracy na jednego bezrobotnego – gdyby komuś nawiedzonemu wydawało się, że intuicja zwodzi prostych ludzi 😉 😉

  188. Karki.

    To słowo znane jest mi od dwóch trzech dni po przeczytaniu książki Pani Doroty Wellman, gdzie ksiądz, ojciec Paweł Gużyński mówił tak:

    „Kiedyś wracając późną porą z podróży wsiadlem przy dworcu do tramwaju. W wagonie byłem ja, młoda dziewczyna i trzech „nawalonych karków”.

    Książka taka sobie, raczej nudnawa, dyskutanci moim zdaniem przypadkowi a wymądrzają się na temat przyzwoitości.
    Moim zdaniem kryształowym nikt nie jest, najbardziej pomimo wszystko moim zdaniem godna szacunku w tej książce jest Pani Jadwiga Staniszkis, tylko niepotrzebnie już za swojego życia próbuje się ukarać za chwilę swojej nieuwagi.

    A tak na marginesie Pani Wellman, gdzie Pani była z tym swoim wyrośniętym kumplem jak w TVN podobno na porządku dziennym było molestowanie, czy przypadkiem oboje nie milczeliście i nie staneliście w obronie osoby czy osób molestowanych?
    Pan, Panie Piotrze będąc częstym tam gościem teź nic nie wiedział? Może i nie.

    [Nawet w tej sprawie Pan się mnie czepia??? A potem będzie płacz i użalanie się na moderatora. Na głowę Pan zdecydowanie upadł. Leki, szybko! PK]

  189. @ Gospodarz
    [Pan jest złośliwym starcem, a ja tylko odpowiadajacym staruszkiem 😉 PK]

    Proszę nie przesadzać. Staruszka widziałam wczoraj w TV: rzecznik Światowego Związku Żołnierzy AK. Pamięta rok 1934 (jako dziecko). Całkowita przytomność umysłu. Po prostu wbiło mnie w fotel. Staruszkiem będzie Pan około 90-tki i życzę, żeby takim (wszystkim życzę, sobie też). Ale to bez sensu tak się pozycjonować.

    @ jacek, intuicja ludzi prostych.

    Młodzi na rynku pracy nie są prosto wymienialni na starszych. W zawodach bardziej „fizycznych”, gdzie decyduje wydolność fizyczna oni wcześniej wypierają starszych (65-latek już dawno rowów nie kopie). A w zawodach „umysłowych” nie da się zastąpić pracownika doświadczonego młodym – 65-letni profesor prawa to nie jest 25-letni jego asystent magister robiący doktorat.

    Co do Ukraińców: bez wątpienią wypełniają lukę. Nawet tutaj nie ma prostej wymienialności (Polacy tych prac nie wykonują za taką płacę).

    Intuicja prostych ludzi zawodzi. Jak wszystko 🙂

    [Też widziałem, ale mnie nie wbiło -mam takiegp teścia. Ten sam wiek i kondycja. Ale z wielu powodów to niestety nie dla mnie 🙁 PK]

  190. @Jacek

    Prości ludzie polegają na własnym doświadczeniu, intuicji i roczniku statystycznym. 😉

    Rozmawiałem ostatnio z zarządzającym firmą w 10 tysięcznym mieście w zachodniej Polsce, jeśli chodzi o bezrobocie, to zjawisko to jeszcze jest znane w tej okolicy. Kryje się za liczbą 18, tyle osób jest zarejestrowane w urzędzie pracy w tej miejscowości. To jest sporym problemem dla firm.

    W moim mieście (ponad 100 tys. mieszkańców) bezrobocie zmalało z 3,5% do 2,5%. Mówienie o międzypokoleniowym konkurowaniu o miejsca pracy, to bajki o żelaznym wilku. Nie jest to możliwe, jeśli otwarta jest droga do migracji zarobkowej na takim rynku jak niemiecki, który przyjmie wszystkich chętnych do pracy. Nie pomaga nawet import siły roboczej ze wschodu. Ukraińcy z dyplomami naukowymi produkują meble w polskich firmach. To nie jest normalne i kiedyś się skończy. Wrócą do siebie, i będziemy mieć ogromne problemy w branżach bazujących na taniej sile roboczej.

    Praca starszych osób jest jak najbardziej pożądana, taka aktywność napędza lokalny rynek, z korzyścią dla wszystkich, również młodych. Starsi pełnią inne funkcję w firmach, nie wiem skąd się taki pogląd bierze.

    G.F.

  191. #100 , karroryfer:
    – „Co do Belki to powoływanie się w sprawie euro na gościa który już co najmniej 4 krotnie zmieniał zdanie w tej sprawie też jest … odważne” 😉
    -Belka nie zmienił zdania! dalej uważa ,że własna waluta to dobre narzędzie w kryzysie.
    -Wspólna waluta niewątpliwie W WARUNKACH KONIUNKTURY daje nam szereg korzyści gospodarczych i politycznych.
    -Dyskusyjnym pozostaje czy wystarczająco długo przeciągnie się okres koniunktury, aby korzyści polityczne i gospodarcze przeważyły ewentualne przyszłe straty.

  192. @_dorota #208
    „[…] Młodzi na rynku pracy nie są prosto wymienialni na starszych. W zawodach bardziej „fizycznych”, gdzie [….]”

    .
    Nie rozumiem o co Ci chodzi? Liczby to liczby, przeglądnij statystykę, a nie filozofuj. Kopiesz się z faktami, czy co? Wyciąganie przykładów pod tezę z kapelusza nie prowadzi do udowodnienia generalnej reguły. Bez trudu można cytować przykłady odwrotne, no i co z tego?

    Pisanina, a na koniec konkluzja kompletnie z sufitu. Co Ty właściwie chcesz wykazać? Że nie ma bezrobocia? Że jest więcej ofert pracy niż chętnych do jej podjęcia? Do czego właściwie zmierzasz, postaw jakąś klarowną tezę.

    Naśmiewasz się z oczywistości, że nawet prości ludzie, nie znający statystyk, instynktownie dostrzegają PERMANENTNY stan braku dostatecznej ilości ofert pracy w stosunku do nadmiaru poszukujących. Co ty, chcesz temu ZAPRZECZYĆ??? Kpisz sobie, prowokujesz, czy co?

    Urwałaś się z choinki z takim podpuszczaniem? Drażnisz ludzi w kraju w którym właściwie nie ma zasiłków dla bezrobotnych (bo trudno twierdzić, że „one są” skoro 85% bezrobotnych NIE jest do nich uprawniona), a ponad milion wyjechało za pracą na zmywak!

    Daj sobie spokój z tym tematem, bo odczuwam żenadę jak przy kopaniu leżącego.

  193. @PK, jacek, dorota
    Wy tu gadu gadu o polityce neoliberalnej a wróg się zbroi.
    Niewdzięczni cinkciarze zza oceanu rozprowadzają usd, gdzie popadnie a największy target to niedocenione w ostatnim kwartale EM na tle ServicePacka500.
    Jak tak dalej pójdzie to ropę zobaczymy po 100usd a rekompensata w postaci Ed-ka powyżej 1,5 nie skompensuje wzrostu cen paliw a wtedy….
    Wtedy także EM będą przesadnie wycenione w ujęciu dolarowym:
    https://stooq.pl/q/?s=wig20usd

  194. #205 #209 @G.F.

    „Ja bym już dawno użył packi na muchy. Warszawiak niestety przenawoził to miejsce, jak tak dalej pójdzie, to zostanie goła ziemia, na której nic się ciekawego nie urodzi.”

    🙂 🙂 🙂

    Nie jesteś na bieżąco mój Drogi, od pewnego czasu na blogu to nie packi zostały zastosowane tylko trutki na szczury, neoliberalne szczurki, wiele już na blogu padło, radzę zachować ostrożność.

    [Rzeczywiście zaczyna się Pan już tutaj panoszyć. Specjalnie nie skomentowałem tego postu, a chciałem napisać, że niektórzy aż się proszą, żeby packi użyć, ale na razie zaciskam zęby. Pan jednak wolał nie przemilczeć – jaki w tym sens? Nawet Pan tego nie wie ;-).

    A w końcówce oczywiście musi Pan interlokutora obrazić zamiast z nim dyskutować. Naprawdę zaczynam mieć tego powyżej nosa… PK]

    A tej ostrożnosci w #209 brak, a tak wlasciwie to co Ty chciałbys nam na blogu powiedzieć to, że w jakiejs przygranicznej mieścinie jest 18 bezrobotnych? no i co z tego?

    Kto pisał o międzypokoleniowym konkurowaniu o miejsca pracy? mowa była tylko o blokowaniu, wyłapujesz różnicę?

    „Wrócą do siebie, i będziemy mieć ogromne problemy w branżach bazujących na taniej sile roboczej.”

    🙂 🙂 🙂

    Neoliberalny bełkot.

    „Prości ludzie polegają na własnym doświadczeniu, intuicji i roczniku statystycznym.” 

    A z tymi Ukraińcami to żeś się wygłupił, to właśnie prostak, o przepraszam prosty człowiek o zabarwieniu neoliberalnym nieznajacy statystyk lub celowo te statystyki pomijajacy może wypisywać takie pierdoły. Zajrzyj do roczników statystycznych, sprawdź ile wynosi wskażnik zatrudnienia, sprawddź ile zarabiają przykładowo opiekunki w domach opieki i wtedy pisz, ponieważ Twój wpis #209 jest tylko zamulaniem Forum.

  195. „Pan jednak wolał nie przemilczeć…PK”

    Mogłem oczywiscie przemilczeć, jednak uważałem, że należy na takie wpisy reagować a co do obrażania, to proszę ponownie przeczytać wklejony cytat @G.F. na poczatku mojego wpisu , też mam czasami powyżej nosa tolerowanie takich merytorycznych wypowiedzi.

    Serdecznie pozdrawiam, Zły.

    [Umiem czytać drogi Panie… I nie widzę nic złego w tym, co napisał GF. To było bardzo spokojne zwrócenie uwagi. Od Pana retoryki różniło się to w sposób dramatyczny. PK]

  196. Czytałem rano Pana komentarz z Xeliona i doszedłem do wniosku że po trzech zdaniach jestem w stanie rozpoznać Pana jako autora nie widząc stopki redakcyjnej . Ze względu na styl i składnię ,. Nie myślał Pan o napisaniu książki ?. To mogło by być ciekawe . Byłaby to forma komunikacji którą Pan lubi, inna jednak niż moderacja tekstów na Pańskim Blogu która jest zajęciem trudnym .

    [Wielu mnie na to namawiało, ale jestem zdecydowanie rzemieślnikiem od krótkiej formy ;-). Jakąś książczynę popełniłem ze współautorem, na jego wyraźne naleganie, ale zachwycony zdecydowanie nie jestem ;-). PK]

  197. @215
    To pewnie było już dość dawno . Pan się zmienił od tamtego czasu i świat jest inny . Krótka forma w zbiorze takich form jest rozwiązaniem na niedługi dystans tekstu .

    [Nie dam się skusić 😉 PK]

  198. Dorota -namawianie nie pomoże.
    Chociaż to trudno zrozumieć Gospodarz jest niereformowalnie uzależniony od Warszawiaka,
    -a Warszawiak od pisania aby pisać.

  199. @215
    To odpowiedź na dziś . Fascynuje mnie twórczość Lema i sposób jego pracy . On nie raz miał wątpliwości do tego stopnia że kilka rękopisów swoich książek kazał zniszczyć . Jak by były odebrane dziś i jaka byłaby ich wartość gdyby zostały ukryte ?. W każdym razie jakby Pan kiedyś się zdecydował, to niewykluczone że uznałby Pan to za dobry pomysł :).

  200. Jarek, niekoniecznie,
    teraz już książek nie trzeba pisać, bo internet preferuje krótka formę i dialog jako jej uzupełnienie.
    Piotr Kuczyński, moim zdaniem, jest jednym z najlepszych felietonistów w Polsce w kategorii nie tylko ekonomia lecz także „felieton”,
    bo napisać interesująco o nudnych skądinąd (dla niezainteresowanego) danych rynkowych w sposób, który czyta się z przyjemnością to nie lada sztuka.

    [Dziękuję, ale wątpię, żebym zasługiwał. Ta wątpliwość z tego powodu, że komentarzy moich kolegów z zasady nie czytam. PK]

  201. „To pewnie było już dość dawno .”

    No, bardzo dawno w 2016 roku. Prawdopodobnie jestem jedyny na blogu, który tę kdiążkę przeczytał i na blogu informowałem o ukazaniu się jej. W tej książce Ameryki nikt nie odkrył, książka jakich na rynku wiele ale blogową przyzwoitością było i jest ją przeczytać.

    http://www.taniaksiazka.pl/dosc-gry-pozorow-adam-cymer-p-743324.html

    Brakuje czy brakowało natomiast na polskim rynku książki czysto giełdowej, inwestycyjnej, jednak uważam, że Pan, Panie Piotrze moment napisania takiej książki za przeproszeniem przespał. Obecnie oczekiwana jest książka czysto spekulacyjna, oparta na spekulacji na platformach CFD a przypuszczam, że tej wiedzy Panu, Szanowny Panie Piotrze brak.

    Serdecznie pozdrawiam, Zły.

    [Ręce opadają…. nawet tutaj usiłuje Pan gryźć? Przecież to jest niezwykle głupie, po prostu. Wiele razy mówiłem i nawet wyżej napisałem, że nie chcę pisać książki, że się do tego nie nadaję, a Pan mi tu o tym, że „przespałem moment jej napisania”. Proszę się uspokoić. Wiem, że to nie leży w Pana charakterze, ale jak widać nie tylko ja mam dosyć tego jadu skorpiona w pańskim wydaniu. PK]

  202. Panowie, nie bądźcie aż tak uprzejmi, bo porównywanie Gospodarza do Stanisława Lema jest, hm, jednak nieco przesadzone. Jeśli namawiałabym (ale nie namawiam) Gospodarza do pisania, to dlatego, że pochodzi z ostatniego pokolenia, które swobodnie posługuje się ładną polszczyzną. Potem już bywa różnie.

    „Gospodarz jest niereformowalnie uzależniony od Warszawiaka,
    -a Warszawiak od pisania aby pisać”
    No tak to wygląda, ale skutkiem jest niepotrzebne zamulenie forum.

    @ Wszyscy, z miłośnikami lewicy na czele

    Za co lubię feministki z poczuciem humoru:
    https://kobieta.wp.pl/erekcja-jest-darem-bozym-absurdalna-debata-pokazuje-jak-traktuje-sie-kobiety-w-polsce-6212885340383361a

    (można przeczytać omówienie).

    [Niestety wiele jest bez poczucia humoru, za to z powołaniem 😉 Zdarza mi się, że jak słucham w czwartki w TOK FM red. Warakomską to zastanawiam się czy do PiS nie wstąpić (żart!!!) ;-). A tak a propos – co Pani myśli o akcji „me too”? PK]

  203. W porządku zamiast „przespał” powinienem napisac „ewentualnie spóźnił się”.

    [I co to zmienia w sytuacji kiedy po raz n-ty mówię: NIE CHCĘ pisać książki. NIE MOGŁEM się więc „spóźnić” ani „przespać”. Jest Pan niereformowalny. PK]

    Książki pisze się dla pieniędzy lub po to żeby podzielić się wiedzą, którą szkoda zabierać do piachu, można też z tych obu powodów.
    Zakladam, że w Pana przypadku ten pierwszy powód był bez znaczenia, natomiast dzielenie sią wiedzą było czy jest obywatelskim obowiązkiem. Nie mając asystenta w Pana firmie podejrzewam, że nie ma i tam wieloletniej tradycji przekazywania pałeczki.
    Nie chciał i chce Pan, Pana sprawa i Pana wybór, moim zdaniem to nie Pan na tym traci tylko czytelnicy. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Zły.

  204. Celowo unikałam tematu #metoo na Pana blogu, bo tutaj głównie Panowie piszą (choć mam nadzieję, że kobiety czytają). Byłby co najwyżej prztyczek.

    No cóż, akcja #metoo ma już taki zasięg, że wygodniej byłoby, żeby ujawnili się panowie, którzy NIE molestowali 🙂 (byłoby mniej gadania).

    A poważnie i z pewnym dystansem (bez emocjonalnych tyrad): mówimy tak naprawdę o sile patriarchatu w społeczeństwie, w jego różnych miejscach i w różnych krajach. Szeroko pojęta branża rozrywkowa zawsze polegała na swobodnym dysponowaniu pięknymi młodymi kobietami przez mających władzę (w branży) mężczyzn*. Im więcej tej władzy, tym więcej bezwstydu. W innych dziedzinach życia aż tak źle nie jest. Jednak chyba każda kobieta zetknęła się choć raz w życiu z jakąś dwuznaczną (lub nawet jednoznaczną) sytuacją. Im wyższa jej pozycja społeczna, tym mniejszych szkód mogła doznać.

    Problem jest w społeczeństwie patriarchalnym powszechny i dobrze, że zaczęło się o tym mówić – bariera wstydu ofiar jest na naszych oczach łamana. I to jest wspaniałe. Jak na początku każdej rewolucji obyczajowej są i niewinne ofiary.

    Tak na marginesie – mam okazję powiedzieć o tym, dlaczego tak całkowicie, bezwzględnie nienawidzę islamu (i nie dopuszczę bab w chustach do polskiej przestrzeni publicznej). Ano WŁAŚNIE dlatego, że w islamie kobieta jest przedmiotem, a w najlepszym razie zwierzęciem domowym. W krajach islamskich problemu molestowania nie ma i nigdy nie będzie.

    * Jeśli myślicie, że akcja #metoo to przesada, to przypomnijcie sobie historie ofiar maczyzmu. Na przykład Marylin Monroe, która po wielu latach molestowania i usunięciu kilku ciąż nie mogła tej upragnionej ciąży donosić (a po tym, jak była molestowana w wieku lat nastu nigdy nie doszła do równowagi psychicznej). Ona jest symbolem osoby wykorzystanej na wszelkie możliwe sposoby i wyplutej przez system, wyrzuconej na śmietnik. Im mniej takich historii życia, tym lepiej.

    [Z tym islamem to nie tak, ale nie mam zamiaru kruszyć o to kopii. Powiem tylko, że po pierwsze w domach islamskich rządzą kobiety, a to, że noszą chusty (nie nikaby) najczęściej jest wynikiem przekonań religijnych. Po drugie gwałty są w Indiach prawdziwym i potężnym problemem. Może Pani powiedzieć, że to robią hindusi, ale ja nie znam badań z religijnym podziałem gwałcicieli. Zostawmy to, bo do porozumienia nie dojdziemy.

    Jeśli chodzi o #metoo to ja mam z tym problem. Przeżyłem 68 lat i nie widziałem jednego przypadku molestowania seksualnego… Miałem szczęście? Może, ale to chyba mało prawdopodobne. Nie twierdzę jednak, ze problemu nie ma, ale chyba nie jest tak powszechny jak to się teraz wydaje. Mam wręcz wrażenie, że każda celebrytka KONIECZNIE musi mieć epizod molestowania i tym się pochwalić.

    Usuwanie z filmu Specey’a za to, że w pijanym widzie ganiał kiedyś jakiegoś chłopaka uważam za skrajną głupotę. Dzisiaj słuchałem Petru w TOK FM, który mówił, że jak pracował w Banku Światowym to miał szkolenie i dowiedział się, że m.in. nie można kobiecie powiedzieć, że ma ładną sukienkę lub, że ładnie wygląda (sic!). Z tego wynika, że i ja mobbowałem ;-). Swoją obecną żonę (związek od 38 lat) poznałem przecież w pracy – gdybym był w BŚ to straciłbym okazję do zawiązania szczęśliwego związku.

    Generalnie – uważam, że w akcji jest sporo przesady i z chęcią podpisałbym się pod listem 100 kobiet francuskich, który podpisała również Catherine Deneuve (potem zaczęła bez sensu za to przepraszać, kiedy feministki na nią skoczyły).

    PK]

  205. Użyłem też słowa „ewentualnie”, to tak na koniec, ponieważ Pan zamknął na blogu ten temat.

    ” A tak a propos – co Pani myśli o akcji „me too”? PK]”

    B. ciekawy temat, na który mam nadzieję wypowie się więcej osób, Gospodarz też 😉

  206. @PK
    Przespac lub przegadac mozna wydarzenia na naszym bazarze rozgrywanym przez czcicieli neoliberalnej paplaniny dla ograniczonych / pochlebiajacych sobie supporterow idacych na latwizne.
    Uwaga LOP podskoczyl do 59tys czyli wrocili do gry Ci, ktorzy 3 stycznia zanizyli wig20 aby korzystnie wyzbyc sie szortow a obecnie wrocic przy szczytach. Pilnujcie LOP i sprawdzajcie baze na razie jest na +10.

  207. @ Gospodarz

    1. Hm, to możliwe, że nie widział Pan „jednego przypadku molestowania seksualnego…” (szczególnie jeśli nie wpadł Pan w oko jakiemuś inaczej zorientowanemu). To rzadko robi się przy ludziach, choć ja widziałam i taki przypadek (na uczelni, uwierzy Pan?).

    [Hm… siebie nie wziąłem pod uwagę 😉 Jak miałem 18 lat i wracałem z uczelni w pociągu usiłował mnie poderwać homoseksualista ;-)) Czyli jednak molestowanie było 😉 PK]

    2. Porusza Pan problem granic ochrony przed molestowaniem. Moim zdaniem lepiej trochę za bardzo uważać niż za mało. Szczególnie w miejscu pracy – dokładniej: w każdym miejscu, gdzie może dojść do wykorzystania stosunku zależności.*
    Inaczej bowiem potraktować można komplement z ust kolegi, inaczej z ust szefa, od którego zależy awans, podwyżka i wiele innych rzeczy. I dlatego kodeksy firmowe mają sens.

    [z ust szefa – tak, to ma sens. Z ust kolegi komplement miałby być molestowaniem? To wg mnie jest bez sensu. I tak już się boję z kobietami sam na sam w windzie jechać 😉 PK]

    * art.199 kk
    http://www.biuletyn-prawny.pl/molestowanie-seksualne-84.html

    (o Spacey’u i Deneuve potem, bo teraz jestem molestowana o obiad 😉 )

  208. 2. Akcja #metoo jak rozumiem ma na celu wskazanie i potępienie przede wszystkim przypadków, które opisuje art.199 polskiego kk, tzn. nadużycia stosunku zależności. Harvey Weinstein dokładnie to zrobił.

    Czy komplement z ust kolegi (gdy nie ma relacji zależności) może być molestowaniem? Jeśli jest uporczywy, nachalny, wulgarny lub w inny sposób narusza osobistą przestrzeń kobiety (werbalnie lub fizycznie) – to również. To z całą pewnością nie jest Pana przypadek, ale to się również zdarza. Oczywiście to już nie jest 199 kk.

    [Zgoda. PK]

    3. Spacey jest gorzej niż molestantem, jest pedofilem. To, że zrobił coś „w pijanym widzie” nie usprawiedliwia go, ale jeszcze bardziej obciąża. Najpiękniejsze w obecnej sytuacji jest to, że tacy jak on już nie wrócą do zawodu.

    [Skąd to Pani wzięła? Pedofil? Homoseksualista tak, ale nie słyszałem, żeby dawne dzieci się na niego skarżyły. Mogę czegoś nie wiedzieć, ale dopóki się nie dowiem to stoję przy swoim zdaniu – to szaleństwo. PK]

    4. Deneuve natomiast stanowi przykład pięknej skamieliny z prehistorycznych czasów, gdy molestowanie było tak naturalne, że nie nazywano go nawet w ten sposób. Sprawdziłam, jak ona to ujęła: „Gwałt jest przestępstwem, ale natarczywy i niezręczny flirt nie”, „mężczyźni powinni mieć niezbędną swobodę uwodzenia kobiet”. No właśnie, pani Deneuve jakby nie zrozumiała, o czym jest mowa. Bo natarczywy flirt to jest molestowanie ewidentne.

    [Nie wiem, czy tłumaczenie jest poprawne. Zgadzam się, że „natarczywy” flirt, kiedy druga strona mówi „nie”, jest moletowaniem. Jednak obawiam się, że granice tego pojęcia zostały stanowczo zbyt szeroko zakreślone. PK]

    Generalnie: cała akcja jest w moim głębokim przekonaniu czymś pozytywnym. A normalnemu flirtowaniu, przyjemnemu dla obu stron, na pewno nie zaszkodzi – może niektórych panów trochę uczuli na sygnały, jakie wysyła kobieta. Natomiast wiele może zmienić na lepsze w relacjach, gdzie jest zależność.

    PS. Proszę się nie bać podróżowania z kobietami w windzie: w razie czego windę zatrzymać, krzyknąć o pomoc i zasłonić się teczką 🙂

    [Ależ mnie nikt nie będzie napastował! W tym wieku mężczyzna robi się przezroczysty 😉 Obawiam się (żart), żeby druga strana nie zarzuciła mi niewłaściwego zachowania 😉 PK]

  209. @PK

    Kilkanaście lat temu miałem okazję krótko pracować w siedzibie jednej z największych firm świata. Przemieszczając się pomiędzy piętrami biurowca wielokrotnie widziałam że kobiety unikały wsiadania do windy w której już byli mężczyźni. Po powrocie często o tym opowiadałem w kategorii wyśmiewania dziwactw podpatrzonych w US. Raziło mnie to szczególnie na tle zwyczajów które wcześniej poznałem w zachodniej Europie, gdzie stykałem się ze zdecydowanie luźniejszym podejściem do stosunków w pracy, swobodnych nawet porównując je z warunkami panującymi w firmach polskich.

    Oczywiście indywidualne przypadki o niczym jeszcze nie świadczą, może tylko przypadkowo tak trafiałem. Niemniej dużo się zmieniło przez ostatnie 20 lat i dzisiaj już bym się z pewnością nie śmiał z tego, co mnie kiedyś zdziwiło.

  210. @PK, Dorota
    No i się urodziło. ;-D

    @Zły Warszawiak
    „(..)
    Neoliberalny bełkot.
    „Prości ludzie polegają na własnym doświadczeniu, intuicji i roczniku statystycznym.”
    A z tymi Ukraińcami to żeś się wygłupił, to właśnie prostak, o przepraszam prosty człowiek o zabarwieniu neoliberalnym nieznajacy statystyk lub celowo te statystyki pomijajacy może wypisywać takie pierdoły. Zajrzyj do roczników statystycznych, sprawdź ile wynosi wskażnik zatrudnienia, sprawddź ile zarabiają przykładowo opiekunki w domach opieki i wtedy pisz, ponieważ Twój wpis #209 jest tylko zamulaniem Forum.”

    Mam dylemat. Nie wiem czy żartujesz, czy też pisząc takie rzeczy, kompensujesz swoje deficyty neurologiczne. Na wszelki wypadek zakładam drugą opcję (wybacz), z mojej strony koniec.

    @WB

    Dzięki za Woodiego, pasuje jak ulał. Zrobił mi dzień. 😉 „Producenci„ z TVN próbowali ostatnio przebić Mela Brooksa i coś im nie wyszło. Sześcioosobowa obsada i brak sztucznego śniegu to trochę zbyt skromnie nawet jak na taką niskobudżetową produkcję. ;-D

    G.F.

  211. „Obawiam się (żart), żeby druga strana nie zarzuciła mi niewłaściwego zachowania 😉 PK]”

    Obawiam się, że z teoretycznego punktu widzenia takie zagrożenie istnieje i mozna paść ofiarą prowokacji. Jeżeli nastąpi zmowa i w odstępie kilku tygodni, miesięcy kilka kobiet wybiegnie z windy z krzykiem i twierdzeniem, że ten osobnik własnie próbował się do mnie dobierać, to marne są szanse na udowodnienie, że to nie prawda. Czy mozna będac niewinnym zostać skazanym? Mam nadzieję, że nie ale stracić nazwisko i owszem.
    Szanujące się biuro ma w windach zainstalowane kamery.

    [Kamery? W windach? Nie widziałem tego nawet w 5* hotelach (z oczywistych powodów), a co dopiero w firmach. PK]

    Tylko zaufany, dobry kolega ma prawo kometowac strój czy urodę kobiety, kolega z pracy trzy pietra wyżej czy niżej już nie.
    Kobieta molestowana w pracy ma marne szanse, żeby ten męski dupek został ukarany. Przyzwoitość nakazuje, że jezeli było się świadkiem takiego molestowania, to należy stanąć w jej obronie, przed ew. sądem też a jezeli nie, to jest się współwinnym.
    Każde molestowanie należy zgłaszać natychmiast.
    Czy molestowana kobieta moze zostać zwolniona gdy nie potrafi tego udowodnić? Prawdopodobnie tak, dlatego gdy ma podstawy obawiać się następnego molestowania powinna tego dupka nagrać.

  212. „Kamery? W windach?PK”

    Przeważnie kamery nie widać. Czy w Polsce prawnie to jest dozwolone? Tego nie wiem, prawdopodobnie tak ale możliwe, że wtedy w windzie musi być informacja, że kabina jest monitorowana. Tak jest w Niemczech.

  213. Molestowanie w pracy poza zdarzeniami wynikłymi z zależności służbowej w mojej ocenie jest zawsze efektem nieuprawnionego skracania dystansu koniecznego w miejscu pracy . Z tego powodu osoba krocząca na skróty generuje sygnały które są błędnie odczytywane przez otoczenie . I problem gotowy . Tyle też się mówi na wszelkich możliwych szkoleniach o asertywności . Gdzie te nauki ?.
    Dzisiaj w USA skazano jakiegoś trenera na 175 lat więzienia za molestowanie . Gdy rano czytałem to na pasku BBC to włosy stanęły mi dęba po sędzina zwróciła się do oskarżonego że skazuje go na karę śmierci . Dopiero później padło wyjaśnienie że to taka aluzja do wysokości wyroku .

  214. W „Przeglądzie” nr.4 z tego roku Marek Belka udzielił wywiadu, w którym padło (moim zdaniem) szereg dyskursywnych twierdzeń,
    do których, jak zwykle u nas w publicystyce, pies z kulawa nogą się nie odniósł.
    Bo u nas każdy ma swoją własną podwórkową (wsobną) prawdę,
    i guzik go obchodzą prawdy innych. Będzie jej bronił nie dlatego, że jest prawdziwa ale dla tego, że jest jego prawdą.

  215. Wg. Belki ……Najważniejszy jest dostęp do rynku (bardziej niż dopłaty)
    -… to co najważniejsze dla nas z przynależności do Unii to dostęp do rynku niemieckiego i europejskiego.
    „Niemcy , ale i cała Unia to dla nas idealny rynek. Tak naprawdę najważniejszy jest dostęp do rynku”
    -Motory wzrostu się wyczerpują. Trzeba wstrząsnąć polskim przedsiębiorcą…wystawić go na jeszcze silniejsza konkurencje i konieczność inwestowania
    w konkurencyjną produkcje. Długofalowo doprowadzi do tego przyjęcie przez Polskę euro.
    Stosunki gospodarcze Polska Niemcy to nie gra o sumie zerowej. Oni szybko zrozumieli, że inwestowanie u nas obniża ich koszty produkcji,
    a my mamy ich rynek. -Czy nasza gospodarka wytrzymałaby zerwanie Unią?
    „Skądże ! To byłaby zapaść cywilizacyjna”.

  216. I jeszcze interesująca myśl z wywiadu z MB :

    Gospodarką zarządza się inaczej niż przedsiębiorstwem [dlatego przedsiębiorcy mogą się nie sprawdzać jako decydenci gospodarki]
    ‚W przedsiębiorstwie jest przymus . Firmo zostaje wyodrębniona po to aby tam w środku stosunki rynkowe nie działały..
    ..w gospodarce decyzja nie wystarcza[!]
    Trzeba uruchomić odpowiednie mechanizmy , bodźce- które albo działają albo nie…” Jak to stosuje się do Morawieckiego?
    @kot
    Morawiecki nie uruchamia prywatnych kapitałów inwestycyjnych jak to się udawało Parkowi w Korei Płd. (a nie bardzo udaje się Putinowi)
    Morawiecki w swoich zamierzeniach raczej nawiązuje do doświadczeń przedwojennych albo jednak do PRL-u

  217. Myślę, że zjawiska typu #metoo są jednym z objawów zmian cywilizacyjnych i z punktu widzenia humanizacji życia są pozytywne. Ale z punktu widzenia siły cywilizacji i mocy jej przetrwania są elementem degrengolady. Malejący przyrost naturalny, zmiana ról kobiecych i męskich, zapaść demograficzna.

    Byłoby to dobre, gdyby cały świat dążył do tego samego, ale tak nie jest – są kultury z wysokim przyrostem naturalnym, ekspansywne oraz nasza zapadająca się w sobie i w tym sensie skazana na wymarcie. #metoo nie uświadczysz w Egipcie – przyrost naturalny jest tam jak erupcja wulkanu – zaś na poziomie tzw. cywilizacji zachodniej wiadomo, że go prawie nie ma.

    Wszystko będzie ok, jeśli pójdziemy drogą wykoncypowaną przez ogifa – nieśmiertelność i siła wynikająca z nauki. Prawdopodobnie wówczas pewne społeczeństwa będą mogły uzyskać moc przeciwstawienia się ekspansji ludów silnych bardziej barbarzyńskich i będą mogły przetrwać.
    W przeciwnym razie zjawisko meeto jest jednym z objawów osłabiania się społeczeństwa i gotowości do wchłonięcia przez silniejsze obyczajowo kultury. Które nie będą sobie zaprzątać głowy wysublimowaną etyką – a do głosu dopuszczą instynkty i hormony, co od czasu do czasu (paradoksalnie) będzie prowadzić do tego czego tacy ludzie jak (być może) Gospodarz obawiają się stracić: pewnej dawki romantyzmu niekiełznanego stałym pilnowaniem się, żeby przypadkiem nie przekroczyć jakiejś subtelnej granicy. Gdyby nie, prawdopodobnie istniejąca wysoka korelacja zjawisk typu „metoo”, ze spadającym przyrostem demograficznym, przy równocześnie wzrastających w siłę regionach, gdzie takie zasady nie mają racji bytu i gdzie powstają wielkie grupy społeczne gotowe w niedługim czasie do ekspansji i wędrówki ludów.

    A przed wędrówką ludów nigdy w historii żadna cywilizacja się nie obroniła – poza taką, która była w stanie wchłonąć napływające ludy i dzięki temu zapobiec upadkowi (do czasu, ale 1000 lat jak dla Cesarstwa Bizantyjskiego w porównaniu z Rzymskim to także nie byle co). Można byłoby więc bagatelizować zjawisko metoo, a nawet się nim zachwycać, gdyby nie wpisywało się ono w szerszy kontekst osłabiania cywilizacji zachodniej i jej gotowości do przegrania z cywilizacją silniejszą. Jeśli przyjąć, że tak ujęta logika rozumowania jest prawidłowa, to dochodzimy do sprzeczności 2 elementów w przekonaniach doroty:
    1) #metoo jest głęboko moralne i należy je popierać
    2) należy się przeciwstawiać migracjom ludów z Afryki oraz z bliskiego i środkowego wschodu (nie można się przeciwstawić, jednocześnie stawiając na osłabianie własnej kultury i cywilizacji – bądź odrzucić jej wzmocnienie poprzez zgodę na mieszanie się /mieszanie genetyczne i kulturowe/ z ludami napływowymi)
    Krótko mówiąc jak w CK Dezerterach: abu abu, abu pełny bandziuch, abu czysta gęba.

  218. @PK
    „Kamery? W windach?”

    .
    Kamery w windach są montowane i stosowane. Sam mogę wskazać parę miejsc, w tym instytucje publiczne, np. szpitale. Stosowanie kamer jest dozwolone, można rejestrować obraz, jednak taki zapis podlega (teoretycznie, ponieważ większość tego nie przestrzega) rejestracji w GIODO jako baza danych osobowych.

  219. Przepraszam – nie chodzi o defraudację, chociaż ta też jest całkiem możliwa w jakims stopniu, a o to że te pieniądze mają mocno nieprzejrzyste papiery znaczy nie da się przeprowadzić skutecznego audytu

  220. Post Kamila (#237) porusza kilka ciekawych kwestii na kanwie #metoo.

    1. Korelacja poziomu praw kobiet z przyrostem naturalnym (ujemna korelacja). Rzeczywiście można taką tezę postawić.
    W każdej epoce historycznej (z której mamy jakiekolwiek źródła do jej zbadania) i w każdej kulturze kobiety próbowały uniknąć corocznych porodów. Antykoncepcja pojawia się bardzo wcześnie w rozwoju ludzkości. I ruch jej przeciwny: renesansowe polowanie na czarownice było niczym innym jak masowym mordowaniem osób zajmujących się antykoncepcją (prawdopodobnie również wczesną aborcją).

    2. W sytuacji rozwoju automatyki i sztucznej inteligencji (bardzo dynamicznego rozwoju) wysoki przyrost naturalny nie jest atutem. Jest dużym obciążeniem, miażdżącym perspektywy rozwojowe. Jeśli dodać do tego zmiany klimatyczne, to sytuacja np. Afryki staje się tragiczna – właśnie przez wysoki przyrost liczby ludności.

    3. Zgadzam się z Kamilem, że migrację ludności z obszarów, gdzie nastąpiła eksplozja demograficzna trzeba powstrzymać. Moim zdaniem, każdymi możliwymi środkami, łącznie ze zbrojną obroną granic. Tak, chcę strzelania na granicach.

    Tak więc pozostańmy z prawami kobiet – i w naszej cywilizacji. Wszystkim wyjdzie to na zdrowie.

    PS. Połączenie przez Kamila samej akcji #metoo z poziomem przyrostu naturalnego jest jednak trochę przesadzone 🙂

  221. @ _dorota 242

    1) „PS. Połączenie przez Kamila samej akcji #metoo z poziomem przyrostu naturalnego jest jednak trochę przesadzone”

    – nie łączę TEJ akcji lecz uważam, że ta akcja jest jednym z elementów korelujących z całą masą podobnych zjawisk – i te już łączę z tendencjami demograficznymi, które nazywam zmianą cywilizacyjną i spadkiem prężności i siły danej kultury

    2) „Zgadzam się z Kamilem, że migrację ludności z obszarów, gdzie nastąpiła eksplozja demograficzna trzeba powstrzymać. Moim zdaniem, każdymi możliwymi środkami, łącznie ze zbrojną obroną granic. Tak, chcę strzelania na granicach.”

    – ja mówiłem o tym, że nie da się obronić granic i że nigdy nikomu się to nie udało w historii – jeśli parcie będzie na poziomie milionów lub dziesiątek milionów. Mówiłem, że w historii przetrwały tylko te państwa, które wchłonęły migrację
    – co do strzelania na granicach – mam strasznie dużo wątpliwości…. ale to nie ja podejmuję takie decyzje; z kolei nieprotestowanie jak się dzieje zło jest tego zła akceptacją

  222. „Ano WŁAŚNIE dlatego, że w islamie kobieta jest przedmiotem, a w najlepszym razie zwierzęciem domowym.”

    Dorota, zakładam, że stoisz w biurowcu wieżowcu 30-sto piętrowym przed dwoma windami, które jednoczesnie podjechały tam gdzie Ty stoisz. Do jednej wchodzą trzy Karki a do drugiej trzech Syryjczyków.

    Do której wchodzisz Ty?

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Zły.

  223. @ kamil, 243

    „tendencjami demograficznymi, które nazywam zmianą cywilizacyjną i spadkiem prężności i siły danej kultury”
    Myślenie, któremu kres położyły współczesne rodzaje broni. Wszystkie kraje są teraz tak doskonale uzbrojone, że nadwyżka demograficzna już nie daje żadnej przewagi, wręcz przeciwnie. Dlatego maleńki Izrael trwa wśród morza islamskiej dziczy (i jest przy okazji największym start-up’em świata).

    „nie da się obronić granic i że nigdy nikomu się to nie udało w historii”
    Przy nowoczesnym uzbrojeniu to da się zrobić: to tylko kwestia podjęcia decyzji. Bo i miliony i dziesiątki milionów da się powstrzymać, jeśli będzie taka wola. Trzeba tylko odrzucić przesądy i zdecydować: czy chcemy się bronić, czy nie.
    Bo ja naprawdę wolałabym dyskutować o problemie molestowania niż być pozbawionym wszelkich praw zwierzęciem, które nie może mówić o niczym.

    Faceci mogą tego nie rozumieć, ale samo to, że mogła zaistnieć taka akcja jak #metoo jest dowodem na pewien poziom rozwoju praw człowieka. Który nie jest dany raz na zawsze. Z mojego punktu widzenia: trzeba tego bronić każdymi metodami.

  224. „[…] Korelacja poziomu praw kobiet z przyrostem naturalnym (ujemna korelacja). Rzeczywiście można taką tezę postawić.”

    .
    Nie można. Korelacja NIE oznacza automatycznie związku przyczynowo-skutkowego. Taki związek należy wykazać – statystyczna korelacja NIE jest dowodem.

  225. #242

    „3. Zgadzam się z Kamilem, że migrację ludności z obszarów, gdzie nastąpiła eksplozja demograficzna trzeba powstrzymać. Moim zdaniem, każdymi możliwymi środkami, łącznie ze zbrojną obroną granic. ”

    W takiej np Syrii populacja zwiększyła się z 4.5 do 21 milionów ludzi między 1960 a 2011. A zmiany klimatu doprowadziły tam do wieloletniej suszy. Hindusów jest juz 1.3 miliarda. Biednych przybywa w tempie kilkadziesiąt milionów rocznie. Nawet przyjmwanie po 5 milionów rocznie nie zmniejszy liczby biednych, a tylko osłabi tempo przyrostu tej liczby… w krajach rozwijających się, a zwiększy tempo przyrostu biednych w UE.
    Uważam, że jesteśmy winni tym ludziom tyle, żeby nie uniemozliwiać im żyć na przykład przez popieranie wykluczjącego prawa patentowego. Patenty na 30 lat tworzą zmonopolizowane obszary gospodarcze rządzące się zasadą psa co sam nie zje i drugiemu nie pozwoli. Sa leki na które koncerny uzyskuja nawet 1000 patentów żeby konkurencja nie zdołała ich produkować. Dawniej były patenty na klka lat i gospodarka była innowacyjna. Dzisiaj słuzy to oligarchizacji ekonomii i skutecznie uniemozliwia biednym krajom stanąć na nogi.

    Co do metoo to dziwnym trafem posądzani są bardzo bogaci faceci(ostatnio miliarder D. Copperfield), których stać na usługi drogich prostytutek i którym nie potrzeba problemów z procesami sądowymi za 2 minuty wątpliwej przyjemności z gwałtu(chyba że ktoś jest juz zaburzony psychicznie ale wtedy to molestuje każdą jak Weinstein, w którego winę nie powątpiewam). To chyba sposób na wyłudzanie ogromnych odszkodowań. Z mojego środowiska pamiętam sprawę jak był posądzony jeden nauczyciel . Dopóki pewien gej co do niego przyjechał po nauki czuł się ważny i potrzebny to było Ok. Ale kiedy nauczyciel chciał żeby ten się usamodzielnił to facet poczuł sie odrzucony. Zaczął wymyślać głupoty o molestowaniu seksualnym. Nie zawsze więc chodzi o pieniądze. Często o to, że ktoś popada w skrajości. W stanie nieprzytomnej miłości i uwielbienia dla swojego idola doznaje zranienia gdy ten idol nie wykazuje zainteresowania jego osobą. Wtedy uczucia wchodzą w fazę nieprzytomnej nienawiści, szukania zemsty i urajania sobie że ktoś nas np wykorzystal seksualnie.

  226. @Dorota
    „Tak więc pozostańmy z prawami kobiet – i w naszej cywilizacji. Wszystkim wyjdzie to na zdrowie.”

    – Nie wszystkim, niestety, ale raczej kobietom. Choćby nie wiadomo jak zaklinać rzeczywistość, mężczyzna z natury nie jest istotą monogamiczną.

    „Przy nowoczesnym uzbrojeniu to da się zrobić: to tylko kwestia podjęcia decyzji. Bo i miliony i dziesiątki milionów da się powstrzymać, jeśli będzie taka wola. Trzeba tylko odrzucić przesądy i zdecydować: czy chcemy się bronić, czy nie.”

    – Przesądy bywają użyteczne w pewnych okolicznościach. Niedawno żartowałaś z akcji „różaniec bez granic”. Paradoksalnie ci prości ludzie zakopujący różańce na granicach to Twoi strategiczni sojusznicy. Tak, wiem, różańce nie strzelają ale do podjęcia decyzji o strzelaniu potrzebny jest jakiś fundament ideolo. Tak więc z jednej strony katoliccy ultrasi chcieliby powstrzymać najazd islamu, no ale oni nie bardzo są za równouprawnieniem o jakie Ci chodzi. Z drugiej strony lewica jest za równouprawnieniem ale chętnie przygarnie każdego imigranta. Tak źle i tak niedobrze.
    Moim zdaniem powstrzymanie wędrówki ludów jest możliwe tylko teoretycznie, w praktyce nie ma na to szans – przykład starej UE pokazuje to dobitnie.

    „Faceci mogą tego nie rozumieć, ale samo to, że mogła zaistnieć taka akcja jak #metoo jest dowodem na pewien poziom rozwoju praw człowieka. Który nie jest dany raz na zawsze. Z mojego punktu widzenia: trzeba tego bronić każdymi metodami.”

    – Zrozumiałe, że z Twojego punktu widzenia trzeba tego bronić, bo kobiety zazwyczaj są od mężczyzn słabsze fizycznie. Niestety, wychodzi jednak na to, że im bardziej cywilizacja broni praw człowieka, tym bardziej zapada się demograficznie, czyli zwyczajnie ginie.
    Ja oczywiście nie protestuję przeciwko prawom człowieka. Można przyjąć interpretację, według której ich powszechne obowiązywanie jest najwyższą moralnie, docelową formą rozwoju cywilizacji. No ale jeśli coś się już rozwinęło to powoli zaczyna się zwijać – to nasz, cywilizacji zachodniej los. Inne, wschodzące cywilizacje też coś takiego pewnie czeka.

  227. @ jacek #247

    wysoka korelacja świadczy o związku przyczynowo-skutkowym. To są zasady statystyki. Ale może najpierw coś poczytaj, a potem odrzucaj prawa naukowe. I tyle w temacie.

  228. @ jacek, 247
    Ja widzę wyraźnie istnienie korelacji, o związku przyczynowo – skutkowym nie pisałam.

    @ Bruno, 249
    Wysoki poziom respektowania praw człowieka (w tym kobiet) moim zdaniem wszystkim wychodzi na dobre. Bo tworzy przestrzeń rozwoju jednostek, z której powstają najlepsze rzeczy w kulturze i nauce. Właśnie to zbudowało naszą cywilizację.

    Wyobraź sobie, że Alan Turing dorasta jako gej w społeczeństwie muzułmańskim. Szybko zostałby zamordowany fizycznie lub przynajmniej psychicznie i nie miałby do czynienia z Enigmą. To, że w XX-wiecznej Anglii zaszczuto go dopiero po zwycięskiej wojnie (do którego to zwycięstwa osobiście mocno się przyczynił) jest naszą wspólną wygraną. A gdyby nie został w ogóle zaszczuty?

    „Tak źle i tak niedobrze.”
    Owszem. Za powstrzymanie imigracji pewnie przyjdzie zapłacić cenę mocniejszego zwrotu w prawo. Czasy wolności osobistej chyba się skończyły. Nie tylko dla kobiet.

    „powstrzymanie wędrówki ludów jest możliwe tylko teoretycznie, w praktyce nie ma na to szans”
    Szanse są, ale cena może być wysoka. Po następnej fali takiej, jaka została puszczona na Europę w 2015 Europa sfaszyzuje się. A hajlujący chłopcy dostaną się do polskiego parlamentu.

    Problem jest w lewicy. Im bardziej będzie broniła swobody imigracji, tym większe szkody poczyni.

  229. Ale nam się Bruno z Dorotą na blogu nabzdyczyli i zatroskali

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Czytam sobie powolutku i po cichutku książkę „Białystok. Biała siła, czarna pamięć” Marcina Kącka, książka porusza b. poważne tematy ale żeby pozostać w klimacie tych dwojga a szczególnie Doroty

    „Wysoki poziom respektowania praw człowieka (w tym kobiet) moim zdaniem wszystkim wychodzi na dobre. Bo tworzy przestrzeń rozwoju jednostek, z której powstają najlepsze rzeczy w kulturze i nauce. ”

    wkleję cytat z tej książki gdzie Białystok tez swój wkład w kulturę i naukę ma:

    „Nieważne gdzie
    i tam i tu
    jabadabadoo
    na trawie i na kocyku
    jabadabadoo
    na plecach na brzuchu
    jabadabadoo
    gdy chce się jej i chce się mu
    jabadabadoo.

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Zły.

  230. @Dorota
    „Wysoki poziom respektowania praw człowieka (w tym kobiet) moim zdaniem wszystkim wychodzi na dobre. Bo tworzy przestrzeń rozwoju jednostek, z której powstają najlepsze rzeczy w kulturze i nauce. Właśnie to zbudowało naszą cywilizację.”

    – Naprawdę bardzo chciałbym się z Tobą zgodzić ale kiedy pomyślę o losie kobiet, robotników i chłopów jeszcze na przełomie XIX i XX wieku to mam wątpliwości co do tego wysokiego respektowania praw człowieka. Raczej wychodzi na to, że te prawa zaczynają być respektowane na zachodzie po II WŚ, którą to datę prawdopodobnie przyszli historycy będą uważać za początek końca Zachodu.
    Co do rozwoju nauki, pomijając wszelkie dobrodziejstwa, to niestety służy ona zapaści demograficznej (antykoncepcja) oraz osłabianiu puli genetycznej ludności poprzez ratowanie i podtrzymywanie przy życiu młodych, słabych fizycznie jednostek (bez urazy – podejście czysto techniczne).

    „Po następnej fali takiej, jaka została puszczona na Europę w 2015 Europa sfaszyzuje się. A hajlujący chłopcy dostaną się do polskiego parlamentu.”

    – Spore ryzyko tego scenariusza. Pisałem już jakiś czas temu o zmianie pokoleniowej w latach 2022/23. Środowiska związane z Kukizem wydają się być marzeniem wobec alternatywy narodowców.

  231. @ Bruno
    Ani „zapaść demograficzna” ani „osłabianie puli genetycznej” tylko pewien etap rozwoju cywilizacji. Powyższe można napisać tylko wtedy, gdy przyjmujesz za normę model islamski i afrykański: rozmnażanie w tempie szczurzym i siłowe przejmowanie kolejnych ziem. Ale ten model się wyczerpuje – w Birmie hordy szczurów zostały pogonione, w Indiach to stanie się lada dzień (hinduiści zorientowali się właśnie, że stanowią mniej niż 80% populacji swojego kraju). Następny atak hord na Europę już nie zostanie przywitany z otwartymi ramionami.

    W ciągu kilku następnych lat, kiedy dojdzie do egzekwowania prawa do łączenia rodzin imigrantów to nawet najgłupsi niemieccy emeryci zorientują się, że państwo niemieckie nie panuje nad sytuacją. I zorientują się, że coś fundamentalnie się zmienia w ich świecie.

    Co do poziomu respektowania praw człowieka – w tym prawa wolności słowa i prowadzenia badań naukowych wolnych od religijnych ograniczeń – rewolucja przemysłowa bez tego wszystkiego nie zaistniałaby.

  232. A tak naprawdę to jest informacja dnia: 20-letni wykres S&P500 wchodzący w hiperbolę (spójrzcie tez na obroty). Wykres jak z podręcznika, rwie oczy po prostu.

    https://stooq.pl/q/?s=^spx

    [Bo też to jest klasyczna hipebola. Uniwersytet Michigan notuje największy w historii badań optymizm c
    o do kierunku indeksów, napływy do funduszy są na rekordowych poziomach, poziom gotówki w funduszach rekordowo niski. Tak jak pisałem w swoich komentarzach: caveat emptor…PK

  233. @Dorota
    „Ani „zapaść demograficzna” ani „osłabianie puli genetycznej” tylko pewien etap rozwoju cywilizacji.”

    – To jest sprawa bardzo relatywna. Jeśli mamy np. kilka bardzo wysokich cywilizacji, które od dawna regulują poziom populacji, przestrzegają praw człowieka a wysoko rozwinięta nauka „chroni” przed prawami natury, to w takich warunkach można powiedzieć, że cywilizacja zachodnia jest na pewnym etapie rozwoju – który ma doprowadzić do ideału egzemplifikowanego przez te wysokie cywilizacje.
    No ale nie jesteśmy w powyżej opisanej sytuacji. Jesteśmy w sytuacji w której cywilizacja zachodnia zapada się demograficznie a cywilizacje ościenne demograficznie eksplodują. Słowem – my przeprowadzamy pewien naukowy eksperyment na żywym organiźmie, podczas gdy sąsiedzi funkcjonują zgodnie z odwiecznym prawem natury.

    „Powyższe można napisać tylko wtedy, gdy przyjmujesz za normę model islamski i afrykański: rozmnażanie w tempie szczurzym i siłowe przejmowanie kolejnych ziem. Ale ten model się wyczerpuje…”

    – No właśnie jest zasadnicza różnica między, jak to bardzo nietrafnie nazwałaś, „modelem” islamskim czy afrykańskim a cywilizacją zachodnią. Otóż kraje afrykańskie nie mają żadnego modelu, tylko naturalne, zwierzęce prawo, które właśnie jest normą rzeczywistości. O modelu, jako czymś sztucznym można mówić obecnie w przypadku cywilizacji zachodniej. Trochę zbyt wcześnie jak na nasze możliwości zapragnęliśmy przejąć kontrolę nad prawami naturalnymi i niestety widać tego efekty.

    „W ciągu kilku następnych lat, kiedy dojdzie do egzekwowania prawa do łączenia rodzin imigrantów to nawet najgłupsi niemieccy emeryci zorientują się, że państwo niemieckie nie panuje nad sytuacją. I zorientują się, że coś fundamentalnie się zmienia w ich świecie.”

    – We Francji chyba do dziś niewielu się zorientowało a w Niemczech, jeśli się zorientują, to może być już za późno. Ewentualnie Niemcy ze swoją dwubiegunową psyche znowu kiedyś otworzą obozy zagłady i historia kołem się potoczy.

    „Co do poziomu respektowania praw człowieka – w tym prawa wolności słowa i prowadzenia badań naukowych wolnych od religijnych ograniczeń – rewolucja przemysłowa bez tego wszystkiego nie zaistniałaby.”

    – Tak. Ja bym teraz pewnie orał pole, ty byś gotowała kaszę, oboje bylibyśmy niepiśmienni, ale… mielibyśmy ośmioro dzieci…

  234. @Dorota
    „Co do poziomu respektowania praw człowieka – w tym prawa wolności słowa i prowadzenia badań naukowych wolnych od religijnych ograniczeń – rewolucja przemysłowa bez tego wszystkiego nie zaistniałaby.”

    – Rewolucja przemysłowa jest niczym przysłowiowy nóż, którym można pokroić chleb lub zabić. Dzięki niej mamy broń atomową, która może zniszczyć wszelkie życie na ziemi, z drugiej strony rozwój nauki może umożliwić ekspandowanie gatunku na inne planety i w ten sposób zapewnić dywersyfikację zasobów osobowych w przypadku jakiegoś naturalnego kataklizmu.
    Wychodzi na to, że ceną za rewolucję przemysłową jest zapaść cywilizacji, która ją stworzyła, ale te zdobycze zostaną/zostają przejęte przez cywilizacje młodsze i bardziej prężne – jeśli to kogoś pocieszy.

  235. PK

    To jakby wiedział i czytał ze zrozumieniem to by teraz się nie dziwił, że ma tyle kasy do zapłaty. Tylko jak był ministrem to sobie takimi „drobnymi” nie zaprzątał głowy bo płaciło Państwo a teraz trzeba z własnej kieszeni zapłacić. Choć i tak pójdzie w koszta 😉
    Każdy wyjeżdżając do innego kraju wie ile zapłaci za rozmowy bo jeśli nawet wcześniej nie sprawdził to dostaje sms o cenach więc jego utyskiwanie powinno odbić mu się czkawką jak dostanie pozew od Plusa za bezzasadne szkalowanie firmy. I dopiero będzie narzekał ile musi zapłacić.

    [To akurat jest prawda, ale nie ma to nic wspólnego z tym co raczył Pan bezsensownie wyżej nasmarować; -) PK]

  236. Panie Piotrze, w #223 Dorota pisała tak:

    „Tak na marginesie – mam okazję powiedzieć o tym, dlaczego tak całkowicie, bezwzględnie nienawidzę islamu (i nie dopuszczę bab w chustach do polskiej przestrzeni publicznej). Ano WŁAŚNIE dlatego, że w islamie kobieta jest przedmiotem, a w najlepszym razie zwierzęciem domowym. W krajach islamskich problemu molestowania nie ma i nigdy nie będzie.”

    Pan to czytał i puścił a czy nie uwaza Pan, że w tym wpisie Dorota nawołuje do nienawiści na tle różnic wyznaniowych:

    „Art. 256. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

    Na blogu często dochodziło do nawoływania do nienawisci na tle rasowym też. Prawdopodobnie Pan i pozostali Forumowicze nie czytali ksiązki, o której już pisałem „Białystok. Biała siła, czarna pamięć” Marcina Kącka , przypuszczam, że dlatego na blogu istnieje tak duża tolerancja i przyzwolenie na te nawoływania.

    [Puściłem ze swoim dopiskiem sprzeciwiając się temu stwierdzeniu. Czytać ZE ZROZUMIENIEM do diabła! I żadnego „przyzwolenia” nie ma. Może jedynie za duże dla niektórych … – cenzura; -) PK]

  237. @ Bruno, 256

    „podczas gdy sąsiedzi funkcjonują zgodnie z odwiecznym prawem natury”

    Ano nie funkcjonują. Gdyby nie „zielona rewolucja” (dana przez Zachód) i pomoc żywnościowa (dana przez Zachód), to nie byłoby eksplozji demograficznej. Odwiecznym prawem natury jest głód regulujący populację.
    Teraz „sąsiedzi” próbują zdobyć nowe żerowiska w Europie. I jak na razie trochę im się udaje.
    W państwach bogatego Zachodu społeczności muzułmańskie również żerują na innych: wykorzystują socjal dużo intensywniej niż tubylcy. A idą wyłącznie tam, gdzie dostają socjal.

    „Ja bym teraz pewnie orał pole (…)”
    Właśnie dlatego tak bardzo kocham zdobycze naszej cywilizacji 🙂 Bo nawet ta sielska historyjka wyglądałaby inaczej: kobiety masowo umierały przy kolejnych porodach. Że nie wspomnę już o śmiertelności małych dzieci: z ośmiorga do dorosłości dożyłoby góra dwoje – troje. Sprawdź ile dzieci miał cesarz Marek Aureliusz (i ile go przeżyło). Święte prawo natury, do którego tak niektórzy tęsknią nazywa się: wczesna śmierć.

    Ale, ale muszę wieczorną kaszę ugotować.

  238. „te zdobycze zostaną/zostają przejęte przez cywilizacje młodsze i bardziej prężne – jeśli to kogoś pocieszy.”

    Jeszcze słowo, żeby nie zostawiać tego bez komentarza. Cywilizacja islamu nie jest w ogóle prężna. Nie rozwija się. Nie prowadzi żadnych badań naukowych (lub marginalnie). Cały postęp technologiczny i naukowy importuje z zewnątrz (o ile jeszcze ma pieniądze z ropy i innych surowców).

    Cywilizacja islamu oznacza, że każde miasto będzie wyglądało jak Aleppo. Bo dla muzułmanów rzeczą podstawową jest, co powiedział zięć proroka Ali. I na tym tle prowadzą wyniszczające wojny.
    Jakby nie spojrzeć, rozwój to nie jest. Europa cofnie się do etapu wojny trzydziestoletniej.

    ☆[Jak widzę nie odróżnia Pani szyitów od sunnitów… Warto się podszkolić, jeśli tak dużo pisze się o islamie. PK]

  239. „Czytać ZE ZROZUMIENIEM do diabła! PK”

    I vice versa.
    Jeżeli z prawnego pkt widzenia, to jest faktycznie nawoływanie do nienawisci, to się nie dyskutuje tylko kasuje. Kropka.

    [Sropka! ;-))) za dużo alkoholu wieczorkiem chyba. PK]

  240. Słabo wypadł przy HGW, za ktorej rachunek telefoniczny, podatnik zaplaci 50 tyś zł. M.

  241. ☆[Jak widzę nie odróżnia Pani szyitów od sunnitów… (…) PK]
    O, dziękuję za ten komentarz: to jest właśnie sedno sprawy (rzeczywiście nie odróżniam, ale to zupełnie nieważne).

    [Zawsze do usług. Ale to nie jest nieważne. Po prostu o islamie wie Pani niewiele. Tyle co z pismek prawicowych. Nie twierdzę że nie ma Pani racji w wielu kwestiach, ale radzę poczytać – coś głębszego. PK]

    Właśnie w tym rzecz, że cywilizację islamu zajmują kwestie natury religijnej podnoszone do rangi podstawowych. To, co powiedział zięć Mahometa i czy jacyś inni prorocy jeszcze byli, czy nie. To jest tło i kanwa, na której rozgrywane są inne konflikty. Europa też to przeżywała: wojna 1618-1648 zredukowała na części terytorium Niemiec populację o około 50% (widział Pan lub czytał Brechta „Matkę Courage”?).

    Islam jest cywilizacją niezdolną do rozwoju. Bo my mamy eksplozję badań naukowych, penetrowanie kosmosu, rozwój sztucznej inteligencji, wielki zderzacz hadronów. Co mają muzułmanie? Konflikt szyitów i sunnitów o to, co powiedział Ali i fatwę o tym, że Słońce krąży wokół Ziemi. I wycofywanie teorii ewolucji ze szkół w Turcji. I całkowitą nicość naukową.

    Kilka dni temu Turcy i Kurdowie pobili się na lotnisku w Hanowerze. Konflikty wewnątrzislamskie przeniosą się nieuchronnie do Europy – jeśli ta na to pozwoli.

  242. @Dorota
    „„podczas gdy sąsiedzi funkcjonują zgodnie z odwiecznym prawem natury”

    Ano nie funkcjonują. Gdyby nie „zielona rewolucja” (dana przez Zachód) i pomoc żywnościowa (dana przez Zachód), to nie byłoby eksplozji demograficznej. Odwiecznym prawem natury jest głód regulujący populację.”

    – No właśnie funkcjonują – na co podałaś dobry przykład. Głód – populacja mała, dostarczenie żywności )np. przez zachód, zmianę klimatu etc.) eksplozja demograficzna – wszystko gra i buczy zgodnie z prawem natury.
    Za to nie funkcjonuje tak Zachód – powszechna sytość i obfitość a potomstwa mało.

    „Właśnie dlatego tak bardzo kocham zdobycze naszej cywilizacji 🙂 Bo nawet ta sielska historyjka wyglądałaby inaczej: kobiety masowo umierały przy kolejnych porodach. Że nie wspomnę już o śmiertelności małych dzieci: z ośmiorga do dorosłości dożyłoby góra dwoje – troje. Sprawdź ile dzieci miał cesarz Marek Aureliusz (i ile go przeżyło). Święte prawo natury, do którego tak niektórzy tęsknią nazywa się: wczesna śmierć.”

    – Pełna zgoda co do faktów – ale źle je interpretujesz. Właśnie z powodu wysokiej umieralności należało mieć wiele potomstwa. Przeżywały organizmy najsilniejsze i najzdrowsze, co powodowało wzmocnienie genetyczne całego gatunku. Śmierć jest koniecznym, ewolucyjnym mechanizmem przystosowawczym.
    Nie dziwię się, że cenisz zdobycze nauki – ale to jest stanowisko z punktu widzenia „ja”. Z tego punktu widzenia każdy z nas ceni wygodę i bezpieczeństwo. Ale to co jest dobre dla jednostki nie jest dobre dla całego gatunku. Biologicznie człowiek niezdolny do przekazania kodu genetycznego jest zbędny.
    A co do tęsknoty za świętym prawem natury – ja do niego nie tęsknię, mogę wręcz powiedzieć, że go nienawidzę – tylko że ono ma gdzieś mnie i moje zdanie.

    „Jeszcze słowo, żeby nie zostawiać tego bez komentarza. Cywilizacja islamu nie jest w ogóle prężna. Nie rozwija się. Nie prowadzi żadnych badań naukowych…”

    – Nie jestem specjalistą od Islamu ale chodziło mi chyba ogólnie o młodsze, prężne cywilizacje. Muzułmanie mieszkający w Europie też się zresztą kształcą i bywają dobrej klasy naukowcami – ale nie chciałbym kontynuować akurat tego wątku.

    Na koniec można wysunąć pewną konkluzję – otóż są dwa podstawowe punkty widzenia i nie należy mieszać jednego z drugim. Istnieje podejście egoistyczne (to jest dobre dla mnie, mnie się to podoba, dla mnie to wygodne itd.) oraz podejście hm… ogólne czy bardziej obiektywne – z punktu widzenia rozwoju cywilizacji czy całego gatunku.
    Odnoszę wrażenie, że broniąc praw człowieka stawiasz się na pozycji zadowolonego konsumenta 500+ – mnie jest dobrze a budżet kraju mnie nie obchodzi = Mnie jest wygodnie a zapaść demograficzna mnie nie obchodzi.

  243. @dorota

    „Co do poziomu respektowania praw człowieka – w tym prawa wolności słowa i prowadzenia badań naukowych wolnych od religijnych ograniczeń – rewolucja przemysłowa bez tego wszystkiego nie zaistniałaby.”

    Tak się przyczepię dla wprawy. Co ma wspólnego rewolucja przemysłowa do respektowania praw człowieka? Co to ma jedno wspólnego z drugim. Prędzej do rewolucji przemysłowej przyczyniła się mała epoka lodowcowa w Europie pod koniec XVI i braki drewna opałowego w Anglii niż jakieś aberracje o prawach człowieka.

    „Po raz pierwszy termin „rewolucja przemysłowa” został użyty w tytule książki historyka Arnolda Toynbee w 1884, w której Toynbee charakteryzował lata 1760-1830 jako najczarniejszy okres w dziejach Anglii”

    O wolność słowa to mogli sobie porozmawiać zbierający bawełnę niewolnicy w 1860 roku w ramach swojej przydziałowej puli „praw człowieka”. A bez nich nie byłoby perkali produkowanych przez następców Johna Kay wynalazcy maszyny tkackiej „Flying Shuttle”.

    Może 2 fala rewolucji przemysłowej miała coś wspólnego z jakimiś wolnościami badań, bo była wspierana przez większość europejskich dworów królewskich, bo to był nadzwyczaj opłacalny biznes.

    Za to trzecia fala rewolucji przemysłowej to dziecko wyścigu zbrojeń po II wojnie światowej.

    Nie radzę łączyć „religijnych ograniczeń” z rewolucją przemysłową, bo to się źle skończy.

    Bo wszystkiemu jest winna hiszpańska inkwizycja i te wstrętne katoliki. ;-D

    G.F.

    P.S. Ciekawe czy Czarownice z Salem potrafiły dobrze gotować. 😉

  244. Dorota napisała coś strasznego : „trzeba strzelać do nieuzbrojonych ludzi”,
    którzy albo uciekają przed wojną albo starają się polepszyć byt swoim rodzinom. Tak uważa kobieta wykształcona, a nie jacyś łysi heilujący na swoich konwentyklach.
    Kiedyś Dorota dała się poznać jako zwolennik restrykcyjnego przestrzegania litery prawa.
    Jej poglądy dotyczące uchodźców, to nie tylko łamanie tego co jest dorobkiem prawa i cywilizacji
    lecz także negacją zarówno
    idei chrześcijańskiej jak humanizmu.
    O islamofobii bardzo mądrze inna kobieta: http://krytykapolityczna.pl/swiat/bobako-muzulmanski-antysemityzm/

  245. Przeraża mnie ogłupienie lewicy. Wepchną kolejny naród w ramiona hajlujących.
    [? Nie to, żebym się nie zgadzał, ale o co chodzi? 😉 PK]

  246. @Bruno #267
    Statystyka demograficzna jest dla Zachodniej czesci EU lepsza niz Wschodniej.
    Powod jest naturalny i bardzo prosty do wyjasnienia: Europa Wschodnia jest BIEDNA i sie WYLUDNIA!
    W latach 1990-2015 Polska zmniejszyla liczbe ludnosci, gdy tymczasem bogate UK, Francja a nawet Wlochy i Hiszpania zwiekszyly.
    Trudno za 1/4 niemieckiej sredniej utrzymac rodzine: to wie kazdy Turek i kazdy uchodzca!
    Zaden wyznawca Allaha nie uwierzy w neoliberalne glupoty = he he komediowe wyjasnienia.
    PS
    LOP powolutku rosnie a baza spadla do 7pkt. Koniec miesiaca ma swoje prawa: walka o utrzymania indeksu ponad 2600 a tymczasem Hieny zaopatruja sie. Pytaniem otwartym pozostaje czy pokusza sie podbic do testu 2658 ?

  247. Według badań psychologów 80% ludzi w każdej populacji to ludzie w rożnym stopniu głupi.
    Oczywiście każdy uważa, że on należy do pozostałych dwudziestu procent.
    W Polsce są sami mądrzy!
    W Anglii powiedzenie, że ktoś jest głupi jakby mniej jest obelgą, a bardziej uznawane jest za charakterystykę opisu.
    Dziwnym trafem w wioskach, które są zdominowane przez PIS
    znajdują się mniejszościowe kilkunastoprocentowe populacje inaczej myślących

    -Z moich prywatnych badań także na tym forum wynika, że
    niektóre wypowiedzi nawet maja ręce i nogi, są składne ale oparte
    o błędne założenia, które rujnują i obracają w niwecz nieraz ciekawie poprowadzoną myśl.

    -Budowanie konstrukcji myślowych na jednym podparciu , jednym założeniu- To jakby budować cokolwiek na ostrzu noża.

    -Bezkrytycznie przyjmowane założenia. Brak wobec nich, koniecznej, krytycznej weryfikacji.

    -Wybiórczość, wynikająca z opowiedzenia się za określona opcją

    i nie przyjmowania do wiadomości niewygodnych faktów.

    Silną bronią głupców jest ignorancja. Z kimś zbrojnym ignorancją w połączeniu z wybiórczością nie masz szans.

    -Myślenie oddzielne, prowadzące do braku spójności. Przyzwolenie dla wypowiedzi niespójnych.

    -Monologowanie pod z góry przyjęte założenia i co za tym idzie zanik dyskursywności.

  248. #267 #273
    Europa Zachodnia dzięki drenażowi młodych pracowników z naszej części kontynentu ma szanse dotrwania do kolejnego przełomu technologicznego związanego z automatyzacją. Dla nas i okolicznych krajów perspektywy są naprawdę mroczne. Moim zdaniem kryzys demograficzny zaczyna się, gdy odsetek ludności 65+ przekracza 20% populacji. Gdy osiąga 25% zaczyna się faza schyłkowa. Tak było w Japonii, tak jest we Włoszech, tak zaczyna być w Finlandii. U nas to przyjdzie zdradziecko i niepostrzeżenie. Dlatego, że w statystkach nie uwzględnia się wpływu emigracji. Jesteśmy już blisko progu, gdy świat ekonomiczno społeczny zacznie być inny niż dotychczas. Japonia robi bokami, ale radzi sobie jeszcze dzięki wielkiemu potencjałowi technologicznemu i zasobom finansowym. Włochy liczą na wsparcie z Unii. Niemcy ratują się przewaga technologiczna nad parterami i korzyściami z euro – ale do czasu. My nic z tego nie mamy. Warto przyglądać się rozwojowi sytuacji na Litwie. Tam już to się rozkręca. W roku 1995 mieli 3720 tys. ludzi. Najprawdopodobniej w przyszłym roku zanotują spadek o okrągły milion. To tak jakby, w proporcji do wielkości, Polska straciła 10 milionów obywateli. Kraje takie jak Ukraina, Rumunia i zapewne niedługo Litwa mają już więcej emerytów niż pracujących. W tej sytuacji nie będziemy długo czekać aż kryzys ujawni się na olbrzymią skalę.
    Ale „najciekawsza” jest sytuacja w „państwie korporacji” – Singapurze. Również cała Azja wschodnia (Korea płd., Taiwan, potem Chiny) zmierzają w kierunku gigantycznych kłopotów. Tylko, że tam nie ma bagażu praw człowieka, polityki klimatycznej i prymatu poprawności politycznej nad pragmatyzmem.

  249. @Bruno
    Styczniowy atak spekulantow na EM nalezy przetrzymac tj pierwsza fale operacji wojsk tureckich „olive branch” (ociekajaca krwia wspieranych przez USA Kurdow) do czasu az im amunicji zabraknie.
    Jakie sa prawdziwe zamiary Wampirow Finansowych zobaczymy po pierwszym pelnym tygodniu lutego.
    Obserwuj baze FW20, LOP i kurs eurpln. Chca wykreowac wiosenna hosse czy nie chca?

  250. @Krzys
    Ja opieram się na cyklach a te pokazują, że miesiąc, góra dwa i początek bessy. Na czerwiec wypada już dno fali A.

  251. @kot #275
    Wstydzilbys sie! Tyle pisaniny o neoliberalizmie i DT.
    Prawnicy juz dawno stracili rozsadek i zdolnosc logicznego myslenia…. pozostaje im magiel i utrzymanie poziomu „pudelka”: „to by pasowalo”, „tak mi sie wydaje” itd.
    Takze z wlasnego doswiadczenia wiem, ze NIESTETY tak jest z prawnikami udajacymi ze logicznie postepuja. Galopujaca glupota zawarta we wszelkich wynurzeniach pseudoprawniczych stosowana przez przedstawicieli Polskiej Prokuratury uwazana jest za swieta prawde. Wymysly nie podparte jakakolwiek dokumentacja i klamstwa pospolite kroluja w wypocinach zepsutych do szpiku kosci przedstawicielach prawa co wsrod ludnosci rodzi podejrzenie nieokielznanej, wszedobylskiej KORUPCJI, co raczej nie jest tajemnica poliszynela.

  252. -Dorta nie zdaje sobie sprawy na ile jej poglądy są wysokooktanowym paliwem dla łysych.
    Jeśli można strzelać do bezbronnych uciekinierów, to można wszystko, diabła nie ma.
    Stygmatyzowanie populacji: ci Żydzi i te Araby, przeradza się w odhumanizowanie, znikają z pola widzenia ludzie , którzy mogą być różni,
    podlegają zrównującej ocenie, co kończy się ludobójstwem.
    To jest czysta idea faszyzmu i tym językiem posługuje się Kaczyński wobec swoich przeciwników politycznych.
    A tak w ogóle mamy takie czasy -globalizacja i tego niktnie powstrzyma, bo ona się już dokonała, samotne wyspy są nie do utrzymania.
    A brak tych innych w Polsce jest tylko wyrazem polskiego zacofania, w podparyskim metrze rano i w kanadyjskim Toronto widziałem więcej twarzy czarnych niż białych .
    PS Też nie lubię Arabów, ale wielu rzeczy się nie lubi. Gdy mojej córce we Francji w pobliżu mieli wybudować meczet, to się przeprowadziła do Maisons Laffitte. Mamy trudne problemy związane z globalizacją i nadmiernym panoszeniem się człowieka na Planecie. Problemy są po to aby je rozwiązywać, Strzelanie do ludzi to zbyt prymitywny sposób.

  253. e@krzyś, pewnie zostałeś ciężko doświadczony przez wymiar sprawiedliwości. Słyszałem również o karygodnych wypadkach i zaczynało się to już na poziomie szczebla policyjnego.
    Moje doświadczenia z sadami warszawskimi nie są najgorsze. Niektórzy sędziowie na wysokim poziomie. Najgorsze doświadczenia miałem z mandatami
    za parkowanie, ale chodziło tu o durna pragmatykę przy gównianych sprawach, która zabierała niepotrzebnie czas sporej grupce uczestników,
    bez logiki i bez sensu.
    A więc nie można uogólniać bywa różnie, nawet w Stanach -kraju prawa i prawników -tak bywa.
    Trzeba było system doskonalić, a nie rozwalać ze skutkiem odwrotnym do zamierzonego.
    Weź pod uwagę,że w Polsce nie mamy instytucji , które by zadowalająco funkcjonowały. Weź służbę zdrowia , u Czechów -tam jest na o wiele wyższym poziomie , nowy system oświaty jest atrapą reformy, która nie przygotowuje młodych do wyzwań tego stulecia uczy uczniów,że trzeba patrzeć do tyłu, a nie do przodu, to tak jakbyś jadąc samochodem patrzył do tyłu.
    Na tle innych instytucji system S ,moim zdaniem mimo sporej liczby podobnych wypadków jak Twój , nie wypada najgorzej.
    Pewnie pozostaniesz przy swoim ale popatrz na to szerzej.

  254. #271
    _dorota, a co powiesz o reakcji Izraela na naszą ustawę?

    wszyscy
    Czy nie uważacie, że tak ładnie przy okazji wyszło szydło z worka, kto kogo uważa za zbrodniarzy i kto tak naprawdę Nas Polaków oczernia na całym Świecie? (wszyscy oczywiście wiedzieli ale teraz mamy czarno na białym ) Poczekajmy jeszcze chwilę i zobaczymy kto w Polsce jest tym, który uważa, że to my postawiliśmy obozy. Już kilka ciekawych artukułów w sieci się pojawiło, na razie to środowisko GW więc wiadomo.

    [Nc nie „wiadomo” i nikt nas nie oczernia. Z tymi swoimi poglądami proszę na inną ściankę. Najbardziej zabawne jest to „Nas” z dużej litery. PK]

  255. „globalizacja i tego niktnie powstrzyma, bo ona się już dokonała, samotne wyspy są nie do utrzymania.”
    To nieprawda. Ale głoszenie takiego poglądu samo w sobie mówi dużo o autorze.

    „Gdy mojej córce we Francji w pobliżu mieli wybudować meczet, to się przeprowadziła do Maisons Laffitte”
    Są ludzie o mentalności psa, którym nie robi dużej różnicy gdzie stoi miska, bo się łatwo przyzwyczają do postawienia jej w korytarzu. Są też po prostu ludzie, którzy nie chcą być zależni od otoczenia tylko mieć wpływ na to otoczenie. Można ciągle uciekać przed agresywnymi czarnymi i muzułmanami, tylko kiedyś możliwości ucieczki już nie będzie.

    # ustawa o IPN
    Zatytułowałabym to: „Sytuacja przerosła Kaczyńskiego. Pożar w burdelu”.

    Mamy bez wątpienia najgłupszą władzę w historii Polski. Ta sprawa jest tak bezsensowna, że wierzyć się nie chce. Nic nie zyskujemy, tracimy kolejnych sojuszników, jesteśmy już skonfliktowani ze wszystkimi. Publicyści prawicowi zaczynają gadać Moczarem (może właśnie o to chodzi).

    Albo ta władza jest aż tak głupia, albo to agenci wpływu. Na Kremlu kończy się szampan.

    [Pominąłbym przymiotniki i słowa o głupocie, ale brak rozsądku bym zostawił. Ta afera podsyci (bo rozbudzone już są) potężne nastroje nacjonalistyczne. Nie czytam internetowych bluzgów, ale z komentarzy w radiu/tv można się zorientować, że jesteśmy w piekle antysemityzmu. Dla jasności: jestem zdecydowanym przeciwnikiem polityki Izraela w stosunku do Palestyny. Zdecydowanym. Ale stoję równie zdecydowanie po ich stronie w sprawie Holocaustu i przejawów antysemityzmu około wojennego. PK]

  256. „Ta afera podsyci (bo rozbudzone już są) potężne nastroje nacjonalistyczne”

    A więc uważa Pan, że to nie jest wypadek przy pracy (nowelizacja ustawy jest bardzo niechlujnie napisana pod względem legislacyjnym, to prawdziwy bubel prawny) tylko celowe działanie. Czyli co – władza chce mieć namiastkę 68. roku? Gadanie Moczarem to nie wybryk?

    [Nie, zdecydowanie tak nie uważam. Skąd ten wniosek? Uważam, że to jest właśnie bubel prawny i brak rozsądku. Można nawet powiedzieć, że bezmyślność. PK]

    Ktoś trafnie zauważył w którejś z dyskusji, że jeśli skonfliktujemy się całkowicie z Izraelem, to nie możemy liczyć na przychylność USA. Lobby żydowskie w Stanach zniszczy wtedy nasz sojusz z USA. Ostatni sojusz, na jakim teoretycznie Polsce Kaczyńskiego zależy.

    [100% zgody. PK]

    Czyli mamy dwie pieczenie przy jednym ogniu: Polska nacjonalistyczna i Polska osamotniona politycznie. To już przestają być żarty, możemy stracić suwerenność.
    Czyli jednak agenci wpływu.

  257. #281 PK

    [ciach. Antysemickiego szlamu tutaj nie będzie. Wystarczająco dużo było go w Polsce – widać to i dzisiaj na forach internetowych. Ma Pan bardzo określone poglądy – radzę udać się w stronę wskazana przez Ziemkiewicza – tam Pan będzie u siebie. Na tym Forum pożywki Pan nie znajdzie. A we mnie z pewnością nie znajdzie Pan poparcia. PK]

  258. PK

    No zapewne nie znajdę poparcia u kogoś kto twierdzi, że obozy były „polskie” tak jak Pan. Zgadzam sie w 100%

    [Nie rób Pan z siebie totalnego idioty. NIGDZIE nie napisałem, że obozy były „polskie” i oczywiście, że nie były. Wszyscy, na całym świecie o tym wiedzą, a fraza „polskie obozy” używana była nawet przez Jana Karskiego na oznaczenie ich lokalizacji. Nie znaczy to, że nie należy takiego słownictwa zwalczać.Tyle tylko, że ta ustawa nie jest o obozach. Nie ma tam o tym ani słowa. O czym Pan najpewniej nie wie. Żegnam ozięble. PK]

  259. „No zapewne nie znajdę poparcia u kogoś kto twierdzi, że obozy były „polskie” tak jak Pan”.

    Zwracam uwagę trollowi, który to napisał, że taki wybryk mógłby być podstawą sprawy o zniesławienie, gdyby osoba zaatakowana tak postanowiła. Nie jesteś bezkarny, […].

    A żesz to powyłaziło spod kamieni, no 🙂

    [ ;-)))))))) PK]

  260. @DOROTA #282
    „Mamy bez wątpienia najgłupszą władzę w historii Polski”
    No to co można powiedzieć o obecne4j opozycji. Ten „głupi PIS” rozstawiają ja po kątach i niedługo zdobędzie większość konstytucyjną. Na dokładkę ekonomiczne kanony gospodarki a la Balcerowicz padają jedne po drugich.
    A co do głupotek to warto może przypomnieć jak to Kopaczowa/Schetyna lansowali tezę, że obóz w Oświęcimiu wyzwolili Ukraińcy. To tak przy okazji PISowskiej polityki historycznej.
    Kaczyński jest świetnym rozgrywającym jeśli chodzi o potyczki polityczne i to na wielu dystansach. Niestety jest całkowicie oderwany od realiów cholernie skomplikowanego i dramatycznie zmieniającego się świata. On chyba wierzy w Naród Polski z powieści Sienkiewicza. Polityka zagraniczna PISu to zawsze była jedna wielka tragedia przy całkiem dobrym odbiorze w kraju.
    Z punktu widzenia umacniania władzy PIS to sprawa ustawy o IPN ma więcej plusów niż minusów. Nastrój oblężonej twierdzy sprzyja jak nic innego umacnianiu władzy autorytarnej i niszczeniu przeciwników politycznych. W końcu wyraźnie widać, jak to pomaga Putinowi czy Erdoganowi.
    Ale przy okazji wyszła tez ciekawa kwestia. Oto bardzo wpływowy izraelski polityk, podobno przyszły premier, dobitnie oświadczył, że były „polskie obozy zagłady” z polskimi strażnikami. On o tym dobrze wie, bo w takim obozie została zgładzona jego babcia przetransportowana w tym celu z Serbii. Świadczy to o tym, że mit „polskich obozów” jest w Izraelu powszechny.

    [Jeden idiota o niczym nie świadczy. A już z pewnością nie o tym jaka opinię ma Izrael o tych ponurych czasach. Gdyby jeden idiota o czymś świadczył to w Polsce znalazłoby się ich baaaardzo wielu… I skąd Pan ma tę „wiedzę” o tym, że pierwsze oburzenie „dotyczyło dosłownie penalizacji sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”??? Chciałbym zobaczyć rzetelne źródło (nie prawicowe pisemka). PK]

    Cytowane teraz głosy izraelskich naukowców i średniego szczebla polityków, że to bzdura świadczą raczej o tym, że tamtejsza opinia publiczna ma jednak wyrobione zdanie nie przystające do faktów. Pierwsza fala izraelskiego oburzenia dotyczyła dosłownie penalizacji sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”. Dopiero potem się zreflektowali i skierowali atak na groźbę zakazu publikacji o mrocznych stronach okupacji w Polsce. W tym mają zresztą dużo racji.
    A rzeczywiście dobrą stroną całej afery będzie to, że teraz bardzo trudno będzie budować mit narodowego bohatera wokół postaci takich jak Ogień, którego podwładni zabijali Żydów tylko dlatego, że byli Żydami. Tego PIS pewnie nie przewidział

  261. @ kartownik, 287
    O rządach PiS i ekonomicznych kanonach (co padają 🙂 ) można będzie cokolwiek dokładniej powiedzieć, jak zacznie się kryzys. Nie wątpię, że strateg z Żoliborza – a przy okazji Człowiek Roku Forum Ekonomicznego w Krynicy – wykaże głębię swojego geniuszu.

    Czy nowelizacja ustawy o IPN pozwoli zdekonstruować mit Ognia? Wydaje mi się, że wręcz przeciwnie. Odpowiednio naciągana interpretacja (a ustawa jest tak napisana, żeby było to łatwe) i okaże się, że mówienie o zbrodniach antysemickich Ognia jest szkalowaniem całego Narodu (przez duże N).

    Parszywie, parszywie się robi. Za to kryzys będzie naprawdę zabawny do poobserwowania.

  262. -„ludzie, którzy nie chcą być zależni od otoczenia tylko mieć wpływ na to otoczenie.”

    -Mylisz się, jak najbardziej jestem za tym aby mieć wpływ na otoczenie i o tym dokładnie pisałem, ale są sposoby dozwolone i delikatnie mówiąc naganne. Rozwiązanie „strzelać” nie jest jedynym rozwiązaniem. Mówiąc, że nie lubię Arabów chciałem tylko pokazać, że to uczucie nie jest mi obce i wynika prawdopodobnie z tego, że najrzadziej się z nimi stykałem, mamy to ewolucyjnie zakodowane: obcy, nieznany jest potencjalnym wrogiem.

    -Wpływ na otoczenie, to nie walenie głową w mur . Jaka to tajemna wiedza każe ci mówić, że -„globalizacja i tego nikt nie powstrzyma, bo ona się już dokonała, samotne wyspy są nie do utrzymania.” -„TO NIEPRAWDA”. Nie jesteś już małą dziewczynką, która tupnie nóżką i próbuje zaklinać rzeczywistość.

    -„Można ciągle uciekać przed agresywnymi czarnymi i muzułmanami, tylko kiedyś możliwości ucieczki już nie będzie.’
    -Mówisz Kaczyńskim; postaraj się zapamiętać: „czarni i muzułmanie są równie agresywni jak biali”
    Wszak to Niemcy -jeden z najbardziej cywilizowanych i krajów Zachodu dały się zauroczyć Hitlerowi……..-są niewątpliwie białą chrześcijańską nacją.
    Doświadczenia Milgrama wykazało, że ludzie myślą stadnie jednostka myśli tak jak większość tak jak wszyscy i nie ocenia rzeczywistości samodzielnie ale kieruje się zdaniem tego kogo uzna za autorytet. Eksperyment wykazał,
    że tylko/aż trzydzieści procent losowo wybranych było zdolnych do tego aby zaprzestać torturować człowieka w momencie gdy mogli mu zrobić nieodwracalną krzywdę.
    Natomiast eksperyment Zimbardo udowodnił, że przeciętny człowiek w odpowiednio zaaranżowanych warunkach staje się oprawcą i tu wynik był jeszcze gorszy, bo niemal stu procentowy.

  263. @ 289
    Tandetne psychologizowanie. Po to, żeby odebrać zagrożonym chęć obrony.

    Bardzo ładnie w monologach kota widać, jak lewica (akurat inspirowana z Rosji, choć Rosja nie tylko lewicę inspiruje) uporczywie i z wieloletnią konsekwencją stara się wmówić opinii publicznej nieuchronność migracji i wielokulturowości. Bo nie ma sensu bronić się przed tym, co nieuchronne, prawda? Taki determinizm dialektyczny w nowej odsłonie.

    Są jednak ludzie, którzy nie kupują poglądu, że wszystko w końcu będzie wyglądać tak, jak na tym zdjęciu:
    https://euroislam.pl/dylematy-paryskich-multikulturalistow/

    …szczególnie w kraju, który nie ma przeszłości kolonialnej w Afryce i na Bliskim Wschodzie (mamy inną).
    Można śmiać się z Ogifa, że mu się ulice paryskie nie podobają, ale to po prostu głos rozsądku.

  264. @PK #287
    Cytaty pod tym linkiem

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22951228,pozar-w-relacjach-polska-izrael-premier-i-prezydent-ostro.html#Z_MT

    . Dyskusję rozpoczął Yair Lapid, parlamentarzysta i prawdopodobny przyszły premier kraju. Jego zdaniem za pomocą ustawy próbuje się negować polski udział w Holokauście.
    „Wymyślono to w Niemczech, ale setki tysięcy Żydów zostały zamordowane, nie spotykając niemieckiego żołnierza. Były polskie obozy śmierci i żadne prawo tego nie zmieni” – napisał.
    Jestem synem osób, które przetrwały Holokaust. Moja babcia została zamordowana w Polsce przez Niemców i Polaków. Nie potrzebuje od was lekcji. Konsekwencje odczuwamy po dziś dzień. Ambasada powinna natychmiast wystosować przeprosiny
    – stwierdził Lapid, a ambasada odpisała: „Jaki to ma związek z tym, że obozy śmierci były niemieckie nazistowskie, a nie polskie? Bezwstydne”.
    (to o babci z Serbii pochodzi też od tego polityka i było na Onecie lub Interii w formie „zabawniejszej” niż w GW)
    Pierwsze emocjonalne wypowiedzi zawierały oburzenie negowaniem „polskich obozów” . Dopiero potem było kilka wypowiedzi przyznających w tej kwestii racje Polsce a całe oburzenie zostało skierowane na rzekomy zakaz pisania o zbrodniach popełnionych przez Polaków.
    Ciekawy artykuł o stosunkach politycznych w Izraelu
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,22947592,polsce-coraz-blizej-do-izraela-a-pis-i-likud-to-partie-blizniacze.html

    [Idioci zdarzają się wszędzie. Nie zmienia to postaci rzeczy, ze ta ustawa doprowadza do czegoś, co miała zwalczać. Jak do tego włączą się amerykańskie organizacje żydowskie to zostaną nam tylko Węgry jako sojusznik … PK]

    @Dorota #288
    Mimo wszystko, ze względu na opinie międzynarodową nie każdy pomysł „prawdziwych Polaków” będzie mógł być realizowany. Po awanturze wokół ustawy o IPN swoboda manewru znacznie tutaj zmalała.
    Co do ekonomicznych idei Balcerowicza to światowe przykłady są jednoznaczne. Doszlusować do poziomu państw wysoko rozwiniętych zdołały tylko kraje Azji wschodniej idące przez dłuższy czas zupełnie inna drogą. Wyjątek to może Irlandia. Ale tu zagrały sentymenty olbrzymiej i bardzo bogatej diaspory z Ameryki i małe rozmiary kraju. A cenę za reformy w wydaniu Balcerowicza to społeczeństwo polskie zapłaciło olbrzymią. Obecnie mamy polityczne odreagowanie tych czasów.

  265. Amerykańskie obozy pracy

    „Ludzie pracują w systemie zmianowym – zmiana nocna trwa od godz. 17.30 do 4 rano. Pracownicy odszukują towar na półkach, wkładają do skrzynek i transportują do podajnika – to początek procesu wysyłki paczek. Czynność tę powtarzają przez 10,5 godziny. Przez cały czas stoją lub chodzą – dziennie pokonują ok. 20 km. A wszystko w dużym tempie, bo każdy pracownik w trakcie zmiany musi zapakować 1 tysiąc przedmiotów”

    […]

    „Wyniki Urszuli K. w zakresie produktywności: 87 proc., 96 proc., 93 proc., 89 proc., 99 proc. Mimo to została zwolniona. Dlaczego? Precyzuje to załącznik nr 3 do regulaminu pracy w Amazonie: nawet wyrobienie 99,9 proc. normy powoduje, że pracownik otrzymuje tzw. negatywny feedback. Jeśli jego wydajność cztery razy w ciągu pół roku spadnie poniżej 100 proc., kwalifikuje się do zwolnienia. Nikogo nie usprawiedliwia samopoczucie, wiek czy stan zdrowia.

    Za 100 do 120 proc. normy pracownicy otrzymują „informację zwrotną”, za więcej niż 120 proc. – pochwałę ustną”.

    […]

    „Kolejne spostrzeżenia biegłego: na dwóch kondygnacjach toalet nie ma wcale, inne są położone dalej niż 75 metrów od miejsc pracy – dojście do nich pochłania dużą część przerwy. Choć pracownicy przez ponad 10 godzin chodzą, brakuje miejsc odpoczynku w pozycji siedzącej. Dopiero w ubiegłym roku Amazon postawił po jednym krześle na każdej kondygnacji”

    […]

    „W 2016 roku dziennik „New York Times” opublikował reportaż bazujący na rozmowach z ponad 100 byłymi i obecnymi pracownikami biurowymi Amazona w USA. Według gazety „pracownicy są doprowadzani do granic możliwości w imię produktywności i wydajności”. Każda część pracy i życia prywatnego pracownika jest oceniana. Od zatrudnionych wymaga się m.in. natychmiastowych odpowiedzi na e-maile – nawet te wysłane grubo po północy. Taki system pracy ma – zdaniem „NYT” – wynikać z przekonań założyciela Amazona Jeffa Bezosa – obecnie najbogatszego człowieka na świecie. „Można pracować długo, ciężko lub szybko. W Amazonie nie można po prostu wybrać sobie dwóch z tej trójki” – napisał w liście do udziałowców w 1997 r. Bezos. Do dziś list uchodzi za manifest Amazona”.

    http://wyborcza.pl/7,155287,22939723,krzeslo-laski-mamy-pierwszy-raport-bieglego-o-pracy-w-amazonie.html

  266. -@krzyś
    Dorota na argumenty odpowiada insynuacjami (przykład idzie z góry)- jak na prawnika kształconego: w operowaniu logiką, umiejętnościach dochodzenia do prawdy, konstruowania argumentacji -to rzeczywiście niewiele . Coś jednak nie zagrało w naszych uczelniach prawniczych, to coś co powinno być budowaniem fundamentu intelektualnego absolwenta studiów prawniczych. Masz rację Krzyś, że za tym stoi zapotrzebowanie neoliberalne, które z natury odrzuca humanizm, sprowadzając rzeczywistość społeczną do gry sił , zatem zgłasza zapotrzebowanie na takich którzy umieją nią manipulować i zafałszowywać. Na polskim podwórku logika jest zatem mało użyteczna, w miejscach gdzie rządzi polityka taki prawnik się przydaje , w parlamencie też. Wówczas zamiast rozwiązywania problemów które wymagają wgłębienia się w złożoną materię rzeczywistości wystarczy krzyknąć „komuniści i złodzieje”, lub coś w tym stylu i ludzie to kupią, bo wiedzą czego nie chcą i przystaną na każdą zmianę, bo nie potrafią ocenić skutków.

  267. @Magnavox

    W takim Poznaniu bezrobocie oscyluje wokół 1,6%. Proszę się nie martwić o „wyzysk” w Amazon, rynek sam to skoryguje.

    G.F.

    [Bardzo wątpię, żeby akurat to rynek sam skorygował. Na całym świecie Amazon jest takim wyzyskiwaczem. PK]

  268. @G.F. #249
    „[…] Proszę się nie martwić o „wyzysk” w Amazon, rynek sam to skoryguje. ”

    .
    Jest wiele badań naukowych wykazujących dysfunkcjonalność rynku. Nie przekonuje to oczywiście fanatyków neoliberalizmu, bo oni wiedzą „lepiej”. Dlatego bardzo się cieszę, że istnieją takie firmy jak Amazon. Wierzę w chciwość i wierzę, że właściciele Amazona nie odpuszczą w bezwzględnym egzekwowaniu swojej wolności do wyzysku.

    Potrzebujemy takich przykładów, aby okładać jak cepem obrońców wyzyskiwaczy i pokazywać ludziom, że nie ma takiego draństwa, do jakiego nie posunie się bogaty w zdobywaniu jeszcze większego bogactwa, gdy tylko głupi plebs mu na to pozwoli. 😉 😉

  269. # Amazon
    Raport wskazuje co najmniej jeszcze jedno poważne nadużycie: regułą jest, że tuż po wypadku podsuwa się pracownikowi do podpisania dokument o zrzeczeniu się procedury wypadkowej (i tej praktyce powinna się prokuratura przyjrzeć). Zresztą sama statystyka zdarzeń jest fałszowana.

    Pytam: gdzie są instytucje powołane do ochrony pracownika (Inspekcja Pracy) i co robią ogólnopolskie związki zawodowe, które wiedzą o tej sytuacji doskonale. Co zrobił NSZZ Solidarność?

    [Bardzo wątpię, żeby akurat to rynek sam skorygował. Na całym świecie Amazon jest takim wyzyskiwaczem. PK]
    Kiedyś czytałam, że Amazon próbował przeprowadzać rekrutację w poznańskich noclegowniach dla bezdomnych. Bez rezultatu 🙂

    Tak generalnie: w sprawie polskiego Amazona wiele mogłaby zmienić dobra obsługa prawna (którą powinien zapewniać związek zawodowy). Nadużycia są tak jaskrawe, że stanowiłyby w sądzie sprawę nietrudną do wygrania.
    A pracownicy niech się zastanowią nad małym strajkiem w okresie przedświątecznym 🙂

    Natomiast my też możemy cos zrobić: zastanówcie się, czy naprawdę musicie kupować akurat w Amazonie? Nacisk konsumencki jest skuteczną bronią.

  270. Amazon kupił firmę Kiva Systems, dalszy rozwój robotyzacji zmniejszy nacisk na pracownika. Niestety zabije to wiele miejsc pracy. Jak na razie polscy pracownicy są tańsi. I jeszcze chcą u nich pracować. W bliskiej rodzinie mam zarządzającego sporym zespołem w okolicy poznańskiego Amazona. To jest rynek pracownika. Walka korporacji z presją płacową poprzez robotyzację i automatyzację jest nieunikniona. Alternatywą do tej pory dla takich firm jak Amazon była relokacja w „tanie” regiony Europy Wschodniej. Do Azji z takimi usługami nie uciekną.

    Piętą achillesową takiego modelu biznesu jest podatność na zawirowania polityczne. Jakiekolwiek problemy na granicach wewnątrzunijnych natychmiast go zabije. Dlatego straszenie polski blokowaniem dobrodziejstw ustaleń Schengen tak mnie bawi.

    Inną sprawą jest jak się skończy dalszy rozwój takich firm jak Amazon. Jeśli wytną całą konkurencję i urosną za bardzo, to powinny skończyć jak Standard Oil Co. Inc.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Standard_Oil

    G.F.

  271. @G.F.
    „To jest rynek pracownika.”

    .
    Rynek producenta jest wtedy, gdy wychodzisz z placu bez pietruszki, ponieważ nie mogłeś jej kupić.
    Rynek konsumenta jest wtedy, gdy rolnik wyjeżdża z placu z niesprzedaną pietruszką, bo nie mógł jej sprzedać.
    Rynek pracodawcy jest wtedy, gdy potencjalni pracownicy nie dostają pracy i pozostają na BEZROBOCIU.
    Rynek pracownika jest wtedy, gdy pracodawcy nie mogą zatrudnić pracownika, bo wszyscy pracują GDZIEŚ INDZIEJ.

    .
    Czy Amazon stracił załogę? Nie. Czy zwinął interes z braku pracowników? Nie. To nie opowiadaj bzdur o „rynku pracownika”.

  272. #295 @jacek

    „…..gdy tylko głupi plebs mu na to pozwoli.” 

    Czy Ty przypadkiem się nie zagubiłeś?
    Pytam się, ponieważ zawsze twierdziłeś, że te wstrętne neoliberały tworzą sztucznie wysokie bezrobocie przykładowo powyżej 6%, tak żeby na rynku pracy rządzili pracodawcy a jeżeli tak, to jak wytłumaczysz mój Drogi, że pomimo niskiego bezrobocia, które w woj. wielkopolskim wynosi ponizej 2% i jednym z najniższym wskaźniku dot. ilości bezrobotnych na jedną ofertę pracy, wynoszącym tam 7, że pomimo to do pracy w Amazon było i jest tylu chętnych?
    Czy na to mają wpływ zarobki w Amazon? Moim zdaniem niezbyt wysokie jednak o te ok 30% wyzsze od mimimalnych zaronków, bezpłatny dojazd, posiłki, tylko czterodniowy tydzien pracy?

    Strajk nie jest tak łatwo zorganizować, po pierwsze brak chętnych a po drugie nie jest łatwo zorganizować strajk legalny a organizujac strajk dziki organizatorzy mogą być obciążenie kosztami, stratami firmy a uczestnicy takiego strajku zapewne też.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Wczoraj skonczylem czytac książkę Pana prof. Jana Grabowskiego pt.

    „Ja tego Żyda znam. Szantażowanie Żydów w Warszawia, 1939 – 1943”

    wsystkim b. polecam jako lekturę obowiązującą.

  273. @G.F. #294
    Rynek skoryguje he he he „niewidzialna banksterska reka?”
    „Swiat Pudelka” ma wielu wyznawcow, co jest smutne.
    @kot #293
    Niestety brak logiki i nieumiejetnosc tworzenia prawidlowych ciagow przyczynowo-skutkowych prowadzi do prostego powielania narzuconych schematow.
    Zlotego Goebelsa nalezy przyznac wszystkim tym, ktorzy uwielbiaja powielac falsz Michalkiewicza:
    ze wszystkiemu winni sa socjalisci … a narodowi to tacy sami socjalisci tylko bardziej nazi? (sic!)
    Razace „durnowacenie” jest wywodzeniem na rowni logicznym jak wywodzenie rodowodu swinki morskiej jako zwierzecia morskiego.
    Przypominam wszystkim dyletantom: I Wojne Swiatowa wywolaly elity: arystokracja, przemyslowcy, bankierzy. Przywodcy socjalistyczni sprzeciwiajacy sie wojnie jak Jeana Jaurès zostali zabici przez nacjonalistow wspieranych przez arystokracje a zabojcy zostali uniewinnieni.
    Obecnie pseudo-prawnicy nastawieni nacjonalistycznie zmierzaja do powtorki z historii: powtorzenia epilogu zamachu na Jauresa: uznania zabojstwa polityka lewicowego za czyn patriotyczny.
    Rosyjska ambasada umaczyla swoje raczki w zabojstwie, co jest typowo ponadczasowe zachowanie dla przedstawicieli panstw imperialnych.

  274. @ Magnavox

    Mówiliśmy kiedyś o opozycji i twierdził Pan, że niewiele w sejmie robią i nie składają ustaw. Nie chciałem wchodzić w dyskusję, bo musiałbym szukać tych ich projektów. Szkoda mi było czasu. Jednak dzisiejsza „Polityk” to zrobiła. PO złożyła 52 projekty ustaw i 48 uchwał, a Nowoczesna odpowiednio 44 i 30. Interpelacji PO – 11593, Nowoczesna 3608. Bez Kukiz 15 to jest 99% interpelacji.

  275. [To po „ustawie Jakiego” było bardziej niż pewne. PK]

    S.447 i H.R.1226 są już na końcowym etapie procedowania. To one były pierwsze. „Ustawa Jakiego” jest tylko reakcją – tak przypuszczam.

  276. Czytam sobie powolutku i po cichutko książkę Adama Bieleckiego „Spod zamarzniętych powiek” a tam Pan Adam zasadził tak:

    „Dla mnie to oczywiste, że nie mogę od innych wymagać czegoś, czego nie wymagam od siebie. Jeśli chcę, żeby w górach ktoś mi pomógł, to muszę pomagać innym. Zdrowie i życie drugiego człowieka powinno być dla was najważniejsze. Jesteście chujami.”

    Podobne zasady panują na morzu a na lądzie już niekoniecznie, niestety.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. „…..problem restytucji mienia pożydowskiego będzie w najbliższym czasie znów mocno otwarty.”

    No, a miało być inaczej, w tym zastosowanie metody na kutatora i byłoby po problemie.

  277. #303
    „S.447 i H.R.1226 są już na końcowym etapie procedowania. To one były pierwsze. „Ustawa Jakiego” jest tylko reakcją – tak przypuszczam.”

    – Też tak mi się wydaje, że to jakaś próba sprzeciwu tylko bardzo nieudana. Pisowcy właśnie przekonują się, jak Polska niewiele znaczy na świecie.

  278. @Jacek
    „Czy Amazon stracił załogę? Nie. Czy zwinął interes z braku pracowników? Nie. To nie opowiadaj bzdur o „rynku pracownika”.”

    Ludzie w Amazon pracują bo im się to opłaca. W poznańskim naprawdę mają alternatywę. Sytuacja jest taka, że jak otwierają nową firmę, to rekruterzy łapią pracowników pod bramą innej. Dosłownie.

    Może Cię oburzać, że tak nie jest w całym kraju. Po prosu reszta może mieć pretensję do geografii.

    Obserwuję niektóre ogłoszenia o pracę pojawiające się od ponad roku. Brak chętnych za oferowaną płace. To jest rynek pracownika.

    G.F.

  279. #306
    Kolejny błąd. Punktem odniesienia nie może być oferowana płaca, bo w Polsce rzadko publikuje się w ofercie stawkę płacy. Stwierdzenie „brak chętnych za oferowana płacę” może dotyczyć znikomej części ofert, więc z powodu powyższego ograniczenia są niemiarodajne.
    Nie idźmy drogą niedouczonych pseudo-prawników.
    Uprawianą zafałszowaną poprawność = politykę dezinformacyjną należy porzucić.

  280. #307

    Rozmawiał pan ostatnio z kimś z HR?

    Zapewniam, że pierwszym pytaniem jest za ile. I najczęściej ostatnim.
    Bardzo często pracownik odchodzi po kilku dniach. Bo za takie pieniądze nie będzie tego robił.
    Tylko w kadrach się napracują.

    G.F.

  281. #308
    „Za ile” jest najczęściej ostatnim a zadaje takie pytanie kandydat i być może usłyszy lub wcale nie usłyszy kwoty. Taka jest mentalność pracodawców w Polsce.
    Ja pracowałem przez 15 lat na zasadzie: „jakoś się dogadamy!” Umowy były wystawiane i podpisywane po wykonaniu. Wypłaty często były opóźnione o kilka miesięcy lecz gdy chodziło o następne zlecenie natychmiast następowała wypłata zaległości.
    Ja zbywam wszelkie oferty, które nie zawierają kwoty. Nawet nie czytam reszty, bo szkoda czasu.
    Grający w otwarte karty oferują płacę na początku, jeśli im zależy na pozyskaniu pracownika. Bardzo niewielu oferuje wypłatę z góry: na początku miesiąca.
    Obecnie dostaję wypłatę z góry przez co jestem zobowiązany przez miesiąc do wykonania pracy na rzecz pracodawcy.

  282. @ Gospodarz,

    Nie wiemy, co stoi za tymi liczbami. Z jakichś względów autorka nie napisała ani słowa o tym, czego dotyczyły ustawy. Może nic ciekawego nie proponowali albo zupełnie nie potrafią przebić się do świadomości publicznej skoro również dziennikarze związani z opozycja krytykują bierność.

    Ogólna wymowa artykułu jest b. podobna do tego, co pisałem – opozycja robi nie to, co trzeba i jest bezideowa i wyrachowana (moim zdaniem nieumiejętnie wyrachowani) a tym samym niewiarygodna.

    Nie zgadzam się z tym, co napisała o zaangażowaniu niezależnie od sondaży/odbioru społecznego, – jeśli opozycja ma być skuteczna to niestety musi być skutecznie wyrachowana, musi również kierować się sondażami.

    Nie jest dziś trudno mieć słuch społeczny. Nawet, jeśli go nie ma, to można robić badania, testować poprzez przecieki, sondować – PiS podobno często zamawia badania i monitoruje wpływ pomysłów na sondaże.

    Temat kredytów walutowych został zupełnie porzucony przez PiS. W obecnej sytuacji (niski kurs) są b. dobre warunki by zająć się tym tematem, zaangażować. Idealne zagadnienie by zaskoczyć PiS. Są też polisolokaty. Ale taka postawa wymagałaby jakichś przekonań, których w .N i PO chyba nie znajdziemy.
    Myślę, ze obszarów do działania jest wiele.

    Morawiecki sprywatyzuje (albo obieca prywatyzacje zaraz po wyborach) ¾ aktywów OFE i będzie to kolejny majstersztyk, który da im dodatkowe kilka procent w sondażach.

    Poniżej kilka słów od czołowego symetrysty z „Polityki”.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,22961229,wos-pis-jest-nowoczesny-a-opozycja-anachroniczna-przynajmniej.html

    M

  283. @G.F. #305
    „[…] Obserwuję niektóre ogłoszenia o pracę pojawiające się od ponad roku. Brak chętnych za oferowaną płace. To jest rynek pracownika”

    .
    Nie NIE jest.

    Wyjątki w określonej branży lub rejonie (tj. lokalny brak pracowników o specyficznych kompetencjach) nie anulują w żadnym sensie obiektywnego faktu istnienia bezrobocia. Stanowią co najwyżej fałszywy argument dla agitatorów zakłamujących rzeczywistość.

    Lata rozpieszczania pracodawców i prania mózgów pracownikom spowodowały, że wynaturzenie rynku pracy (asymetria, polegająca na dysproporcji pomiędzy ilością ofert i znacznym nadmiarem chętnych – zwykle znacznie ponad 1:10) zaczęło być powszechnie postrzegane jako NORMA! A tak przecież nie jest, dostępność bezrobotnych chętnych do podjęcia pracy na każdych warunkach, tłumy stojące pod bramą, że wystarczy dać ogłoszenie i już stoi kolejka, to NIE JEST NORMA, tylko neoliberalna karykatura rynku pracy w/g wizji Leszka Bee.

    Normą jest równowaga rynku pracy, co oznacza, że HR ma robić to, co do nich należy – KUPOWAĆ pracowników od innych pracodawców, oferując chętnym do przejścia lepsze warunki. To jest NORMALNOŚĆ.

    Rynek pracownika to jest w Tokio. Na jedną ofertę pracy przypada tam o,3 bezrobotnego szukającego pracy. O kolejce chętnych przed bramą można tam zapomnieć.

    Inną, dość powszechnie u nas występującą manipulacją jest pokazywanie ofert, na które nie ma chętnych z powodu NISKIEJ płacy, jako rzekomego „dowodu” na „brak” pracowników. W rzeczywistości to jedynie dowód na bezczelność pracodawcy, usiłującego żerować na przymusowej sytuacji ludzi ubogich, lub głupota i chciejstwo pracodawcy, któremu wydaje się, że czasy bezkarnego wyzysku będą trwać wiecznie.

  284. # ustawa o IPN

    1. Gigantyczny sukces promocyjny Polski w świecie:
    „My przez ostatnie 20 lat nie słyszeliśmy tyle razy sformowania „Polskie Obozy Śmierci” ile przez ostatni weekend, 30 milionów użytkowników pisało o tym w sieci”

    http://natemat.pl/228663,kto-bedzie-nastepny-tak-rozrasta-sie-lista-krajow-skonfliktowanych-z-polska-takie-sukcesy-ma-polska-dyplomacja

    2. Na marginesie – osobista porażka pewnej [ciach. zgadzam się, ale to nie było potrzebne. Wystarczyło to pod linkiem. PK]:
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/anna-maria-anders-dlaczego-nikt-nie-przewidzial-takiej-reakcji/gtzb9sc

    Senator Anders jest w nieciekawej sytuacji. Jedynym aktywem tej miernej raczej postaci jest nazwisko po ojcu. Które spieniężyła w Polsce dostając się do Senatu RP. Teraz się zorientowała, że została przez PiS wykorzystana, a nazwisko Anders zacznie się kojarzyć inaczej. Dokonania ojca zaprzepaszczone.

    Piszę o tym, bo Kaczyński dokładnie tak traktuje wszystkich współpracowników, na wszystkich szczeblach. Zużywa i wypluwa.

  285. http://forsal.pl/artykuly/1101045,jak-naprawic-strefe-euro-14-ekonomistow-ma-pomysl-ktory-moze-polaczyc-francje-i-niemcy.html

    Jest to projekt, który ma zamiar usunąć sprzeczność pomiędzy stanowiskiem Francji (wspólny budżet strefy euro) z niemieckim sprzeciwem wobec (wynikającej ze wspólnego budżetu) „unii transferowej”.

    Próba pogodzenia ognia z wodą… według zasady… „jak coś zmienić, aby niewiele zmienić”.

    Według mnie, jest to projekt niejasny i niekonsekwentny, bez jasnych i klarownych reguł… pozostawiający zbyt dużo uznaniowości politykom… a przez to konfliktogenny… i w sumie niewiele różniący się od stanu obecnego… między innymi:

    Ograniczenia dotyczące posiadania obligacji rządowych różnych krajów przez banki (a gdzie kryteria Bazylei??)….
    Utworzenie nowych funduszy ratunkowych przyznawanych według nieprecyzyjnych kryteriów uznaniowych (a przecież już jest ESM)…. itp.

    Nie wróżę mu szans powodzenia.

  286. Z badań CBOS wynika, że stosunek Polaków wobec Żydów był następujący:

    Sympatia – w 1994 ok. 15% a w 2016 ok. 35%
    Niechęć – w 1994 ok. 50% a w 2016 ok. 25%

    http://sonar.wyborcza.pl/sonar/7,156422,22965715,antysemityzm-w-polsce-co-nam-mowia-dane.html

    Jest duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że obecnie ten trend się odwróci i ta niechęć wzrosnie, znacznie wzrośnie, co moim zdaniem będzie miało wpływ na najbliższe wybory i to nie zjednoczona lewica pokona PIS tylko Karki mogą poczuć się na tyle silni, że mogą się usamodzielnić i pod telerowanymi już hasłami zyskać wielu sympatyków i wyborców. Również ostatnio powstałe Stowarzyszenie Endecja może poczuć się na tyle silne, że w nadchodzących wyborach może również liczyc na poparcie gdy zdecyduje się brać udział w wyborach.

    Czy ustawa o IPN osłabi czy wzocni PIS? Jeżeli osłabi, to zyska koalicjantów a jeżeli wzmocni, to uzyska samodzielną większość umozliwiającą zmianę konstutucji, chociaż z przyszłymi koalicjantami uzyska tą większość też.

  287. Polska w całkowitej izolacji. Co teraz?

    Nowelizacja ustawy o IPN nie tylko zdemolowała budowane przez 30 lat relacje z państwem Izrael. Stało się coś dużo gorszego: zostały nadszarpnięte nasze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, największym sojusznikiem.

    Putin może być naprawdę zadowolony. Polska samoizoluje się koncertowo. Co nas czeka w kolejnych etapach tej wędrówki? Realny Polexit (już w toku), być może potwierdzony formalnie.

    A potem strefa mroku: razem z Białorusią nieuchronne zbliżenie do Rosji. Gwarancje NATO nawet jeśli pozostaną, to będą czysto papierowe.

    A potem nastąpi najciekawsze: Putin już wiedząc, że Polska jest realnie odcięta od świata zachodniego zacznie wysuwać żądania. Proponuję zabawę intelektualną: czego może zażądać?

    Wyrzucenia skromnego kontyngentu natowskiego i zdemontowania obrony rakietowej? Może Rosja zmieni jednostronnie warunki dostawy gazu (w 2017 kupiliśmy w Rosji 9,66 mld m3 gazu, mniej niż w 2016 ale jednak).

    A może pójdą na całość i zażądają przesmyku suwalskiego?

    A może niczego nie muszą żądać, bo mając tak – hm, jakby to powiedzieć – przychylne polityce Rosji władze Polski i tak nas całkowicie podporządkowali?

    @ Gospodarz
    Wycinając całkiem łagodne określenie pozostawia Pan takie wrażenie, że ja panią Anders jakoś mocno poobrażałam 🙂 Wyjaśniam, że nie. Wskazałam tylko głupotę jej postępowania.

    [Ale sprytne ;-))) Ok, niech będzie, puszczam, ale odsłonię to, co wyciąłem – głupota postepowania w jednej sprawie to nie to samo, co głupia osoba. Każdemu zdarza się czasem popełnić głupotę.

    Rosja nic nie będzie robiła. Z rozbawieniem będą patrzyli jak cudownie się sami zaorywujemy. Myślę, ze twórca tej noweli może dostać nagrodę od Federacji |Rosyjskiej ;-). A tak serio to sprawa jest dramatycznie smutna. Szlam zalewa Internet, Polska na cenzurowanym już na całym świecie… PK]

  288. @krak15 #314
    „[…] Według mnie, jest to projekt niejasny i niekonsekwentny, bez jasnych i klarownych reguł… ”

    .
    Zwykły propagandowy śmieć bez znaczenia, jakich wiele. Szkoda nawet czasu na polemikę. To jest opracowanie w stylu „jak ulepszyć i usprawnić metody upychania diabłów na łebku szpilki, aby mogło się ich tam zmieścić więcej”.

    Najpierw trzeba uwierzyć w neoliberalne bzdury o deficycie, obsesję niby „długu” publicznego, itd. Jeżeli już ktoś z tego wyrósł, to ten artykuł jest dla niego bezużyteczny.

    Moim zdaniem twoja diagnoza jest słuszna, to jest tylko gadanie o niczym, ma na celu pozorowanie zmian, a naprawdę chodzi tylko o podtrzymanie trupa przy pozorach życia jak najdłużej, zanim ostatecznie zgnije i sam się rozłoży. To towarzystwo coraz bardziej przypomina mi Breżniewa i jego ekipę. 😉 😉

    p.s.
    Jeden wykres mówiący o Europie więcej niż 1000 słów:
    https://i1.wp.com/bilbo.economicoutlook.net/blog/wp-content/uploads/2018/01/EU15_Productivity_PCIncome_relative_US_1950_2017.jpg?w=567
    Wniosków nie trzeba, wszystko widać.

  289. Dorota pisała:

    „….problem restytucji mienia pożydowskiego będzie w najbliższym czasie znów mocno otwarty.”

    Jeżeli na blogu ktokolwiek był, a był! kto sympatyzowal z Karkami, to byłaś Ty, Droga Doroto.
    Dlatego chcialbym Cię uprzejmie zapytać czy dopytać:

    Jeżeli komukolwiek należy się zwrot skonfiskowanego mienia pożydowskiego, to ten zwrot Twoim zdaniem nalezy się bardziej tzw Prawdziwym Polakom, którzy działali i odzyskiwali te mienie na tzw kuratora czy społeczności żydowskiej?

    Zwracam uwagę na zwrot „należy się bardziej”. Kropka albo kropki dwie.
    Proponowałbym Drogi Gospodarzu, żeby Gospodarz tym razem swojej merytorycznej „sropki” nie stawiał #363 .

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Moim zdaniem b. społeczności żydowskiej.

    [Puszczam, chociaż jak myślę nikt nie zrozumie, o co Panu chodzi. Ja w każdym razie nie rozumiem. Ale to już Pana sprawa. PK]

  290. @Bruno
    Szortowcy dociskaja: LOP przekroczyl 61tys czyli zaopatruja sie pod wiekszy ruch. Kierunek na poludnie zbiera zniwo. No coz! Dorota i tak stwierdzi, ze na szortach nie da sie zarobic!
    Kosi, kosi lapki… wyciagniete LONGOWCOW lapki. W ujeciu dolarowym to jest prawie 2 %
    Jakie otwarcie miesiaca, taki caly luty?

  291. @_dorota #320

    Elita to idioci. Robią wszystko, aby przekonać plebs, że jedyną drogą jest powrót do starych, sprawdzonych metod naprawiania świata – widłami. 😉

  292. Chwila głębszego oddechu………….. od bieżączki.
    ….Janek zaczął swoje pytanie od słów: „ty jako osoba niewierząca…”. Po tej ostatniej wymianie zdań widzę, że to o czym mówię- to wiara,
    choć budowana na podstawach naukowych.
    Czuję się częścią wszechświata, maleńką częścią wielkiego wszechświata, który jest wszechświat nieśmiertelny, stąd moja siła i wiara w nieśmiertelność, bo skoro jestem częścią nieśmiertelnego…..A przy okazji ludzie od wieków zadają pytanie: kto stworzył wszechświat i szukają w tym ręki Boga, ale to niewłaściwe pytanie.
    -Bo Boga nie ma poza wszechświatem , bo wszechświat sam jest Bogiem. To taka moja odmiana panteizmu.
    Ostateczna formuła też jest jednozdaniowa: jestem częścią nieśmiertelnego Wszechświata, a więc jestem nieśmiertelny.

  293. @Kot
    „Ostateczna formuła też jest jednozdaniowa: jestem częścią nieśmiertelnego Wszechświata, a więc jestem nieśmiertelny.”

    – Mocno to naciągane, zwłaszcza kiedy patrzy się przez pryzmat nauki – nieśmiertelne są co najwyżej klocki, z których jesteś zbudowany. Inaczej sprawa się ma np. w Buddyźmie – tam zastanawiać się nad śmiercią to jak zastanawiać się nad tym, co się stanie z pięścią gdy dłoń rozprostuje palce.
    Przy okazji – polecam doskonałą książkę – Alan Watts „Droga zen”.
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/112883/droga-zen
    Naprawdę znakomite opracowanie.

  294. Mamy tutaj na forum prawników – ciekawy jestem czy komuś udałoby się wskazać te zapisy nowelizacji ustawy o IPN-u, które REALNIE dają RACJONALNE podstawy do takiej awantury?
    Ja ich nie znalazłem.
    Oczywiście efekty wynikające z takiej reakcji są dla Polski bardzo niekorzystne. Dla mnie istotne jest pytanie – dlaczego tak silna reakcja się pojawiła?
    „Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone…”.
    Terytorium Polski było okupowane i zgodnie z prawem międzynarodowym odpowiedzialność za to co się działo na terytorium dawnego Państwa Polskiego ponosi okupant.
    Podziemne Państwo Polskie wydawało wyroki śmierci na szmalcowników i jako pierwsze wysyłało sygnały na temat zbrodni niemieckich, ignorowane zresztą przez zachód.
    Zapisów ustawy nie stosuje się do działalności artystycznej i naukowej.
    Poza tym zapis w jakikolwiek sposób nie ogranicza możliwości pisania o indywidualnych przypadkach niegodziwego postępowania Polaków względem Żydów.

    Z drugiej strony sprytna polityka historyczna Niemców, już spowodowała, że facebookowa młodzież w wielu krajach jest pewnie przekonana, że były „polskie obozy zagłady”. Ważni politycy w UE zawsze mówią o nazistach (nie mieli narodowości 😉 a jakże), którzy są odpowiedzialni za zbrodnie, obozy itd. W następnym pokoleniu zapewne zapanuje przekonanie, że skoro obozy były polskie, to naziści też pewnie z Polski się wywodzili…

  295. Adam Ostolski: „…media … One wpływają na wszystkich. I mówi się tam nawet straszniejsze rzeczy niż u bohaterów reportażu TVN. Sposób opowiadania o uchodźcach w mediach rządowych może być groźniejszy niż to, że ktoś sobie zbuduje kapliczkę z Hitlerem czy tort z wafelków. Budowanie poczucia zagrożenia epidemiologiczno-terrorystycznego może sprzyjać kształtowaniu tych samych postaw, z których składał się nazizm,
    nawet, jeśli nie towarzyszą temu nazistowskie nazwy czy symbole.”

  296. Adam Ostolski -” jaką wersję historii propagują podręczniki, filmy, muzea? Strywializowany antykomunizm. Więc jak będzie jej więcej, tzn. więcej edukacji, to niewiele to zmieni. Żyjemy w kraju, gdzie panuje hegemonia inteligencji, a inteligencja lubi wierzyć, że mieliśmy i mamy dobrą inteligencję i ciemny lud.”

  297. -Bruno , w wymianie zdań, którą prowadziłem z Jankiem, która była przydługa jak na Forum było też powołanie się na fundamentalne prawo fizyki,że informacja nie ginie. Tak,że my nie tylko jesteśmy sumą pierwiastków ułożonych w określony sposób przez informacje DNA ale
    całe nasze życie jest informacją, która nie zginie nawet w czarnych dziurach.

  298. #325 @Mateusz

    Mateusz pisze:

    „Podziemne Państwo Polskie wydawało wyroki śmierci na szmalcowników i jako pierwsze wysyłało sygnały na temat zbrodni niemieckich, ignorowane zresztą przez zachód.”

    Masz na myśli Jana Karskiego? a jak tak, to czytałeś „jego” ostatnie książki – ok. 3500 stron? Pan Jan Karski pisał też tak:

    Jan Karski – w swoim słynnym raporcie pisał tak o Polakach: „Stosunek ich do Żydów jest przeważnie bezwzględny, często bezlitosny (…) Zbliża ich to w pewnym stopniu do Niemców”.

     (http://www.tvn24.pl)https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/senat-uchwalil-nowelizacje-ustawy-o-ipn-bez-poprawek,811418.html

    a tzn że groziłoby mu obecnie 3 lata pudła.

    „…….wydawało wyroki śmierci na szmalcowników….” – konkrety proszę, ile takich wyroków zostało wydanych i w którym roku, konkretne daty proszę.
    Jeżeli masz wiarygodną wiedzę na ten temat to pisz proszę a jeżeli nie to milcz.

    W.

  299. @Kot
    ” Tak,że my nie tylko jesteśmy sumą pierwiastków ułożonych w określony sposób przez informacje DNA ale całe nasze życie jest informacją, która nie zginie nawet w czarnych dziurach.”

    – Mimo wszystko marna to pociecha.

  300. #329 Warszawiak
    Oficjalne stanowisko Państwa Podziemnego:
    18 marca 1943 roku podziemne Kierownictwo Walki Cywilnej ogłosiło: „Każdy Polak, który współdziała z ich morderczą akcją czy to szantażując, czy denuncjując Żydów, czy to wyzyskując ich okrutne położenie lub uczestnicząc w grabieży, popełnia ciężką zbrodnię wobec praw Rzeczypospolitej Polskiej i będzie niezwłocznie ukarany”.
    Ilość wydanych wyroków nie jest istotna, ważne jest oficjalne stanowisko Państwa.
    Dlaczego nie ilość?
    Cytat z ministra Bartoszewskiego (Żegota. Rada Pomocy Żydom 1942 -1945):
    „Skala wyroków śmierci wydawanych w tych sprawach przez sądy Polski Podziemnej nie była na tyle znaczna, by mogła odstraszyć szmalcowników. Ale to była bardzo trudna sprawa. Mimo że w żadnym kraju okupowanej Europy podziemie nie wydało tylu wyroków, co u nas, to jednak trzeba zauważyć, że była to sprawa wyjątkowo trudna. Jak wytropić szmalcownika? Muszą być grupy, które obserwują i łapią. Gdzie? Na ulicy. I na gorącym uczynku. Bo przecież ofiara szantażu nigdy go nie znajdzie…”

  301. @Warszawiak #329

    Szmalcowników było w skali kraju tysiące, było to zjawisko powszechne.
    Spotkałem się z danymi 4500 w tym 2500 w Warszawie.
    Liczba wydanych wyroków była „znacząca”, ale ze względu na oczywiste trudności niewiele wykonano, a kilka wykonanych opublikowano w prasie podziemnej.
    Ponadto w Holokauście miała swój udział Policja Granatowa.
    Trzeba wspomnieć o chłopach wydających żydowskich sąsiadów w celu grabieży ich mienia.
    Mamy wiele relacji o pogromach Żydów przed, w czasie i także po wojnie.
    Są znane działania niektórych jednostek NSZ, w tym skrzydła ONR, które jawnie współpracowało z Gestapo, Wehrmachtem i SS do końca wojny – np. brygada Świętokrzyska, która nie należała do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i nie uznawała Rządu na Uchodźstwie.

  302. #322 @Mateusz

    „18 marca 1943 roku podziemne Kierownictwo Walki Cywilnej ogłosiło: ”

    Jeżeli Ciebie nie szokuje ta data tzn że Twoja wiedza na ten temat jest bliska zeru.

    W

  303. #333 @Jacek

    Tobie Jacku jak widzę polecać niżej wymienionych lektur nie muszą natomiast pozostałym wszystkim Forumowiczom na blogu polecam a może nawet zalecam przeczytanie na początek tych kilka książek profesora Jana Grabowskiego:

    „Judenjagd. Polowanie na Żydów 1942-1945 ”

    „Zarys krajobrazu. Wieś polska wobec zagłady Żydów 1942-1945”

    „Klucze i Kasa. O mieniu żydowskim w Polsce pod okupacją niemiecką i we wczesnych latach powojennych, 1939-1950”

    „Ja tego Żyda znam! Szantażowanie Żydów w Warszawie, 1939-1943”

    „Szczęście jest posiadać dom pod ziemią. Losy kobiet ocalałych z Zagłady w okolicach Dąbrowy Tarnowskiej ”

    „Zagłada Żydów. Studia i Materiały nr…..”

     „Prowincja Noc. Życie i zagłada Żydów w dystrykcie warszawskim ”

    oraz te książki Pani Anny Bikont:

    „Sendlerowa w ukryciu”

    „My z Jedwabnego”

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Idę na rower.

  304. #336@Warszawiak
    Błędne założenie i zła konkluzja. Zarzuciłeś mi brak wiedzy, więc ja też ad personam: albo jesteś ofiarą dezinformacji albo sam celowo próbujesz dezinformować.
    Z góry wiem, że nasza dyskusja do niczego nie doprowadzi z pewnością Ciebie nie przekonam, ale parę zdań jeszcze pozwolę sobie napisać.
    Moim zdaniem na tle innych krajów i narodów europejskich w kontekście zagłady Żydów nie mamy się czego jako Państwo wstydzić. Narracja medialna jest natomiast tak jakby to Polacy (nawet w większym stopniu od Niemców) byli za to odpowiedzialni.
    Byli szmalcownicy, byli tacy co zginęli żeby Żydów ratować.
    Rozkład normalny – zwykła statystyka. W kilku milionowej społeczności są bandyci i zbrodniarze, są i bohaterowie. Tak było wśród Polaków, nie inaczej wśród samych Żydów (też kolaborowali i też byli bohaterami). Sami Niemcy bardzo zręcznie nieporozumienia i często niechęć pomiędzy Polakami i Żydami wykorzystywali (np. w blokach polskich w obozach kapo często byli Żydzi, w blokach Żydowskich Polacy) i podsycali.
    Co do zestawu lektur, który poleciłeś jest on całkowicie jednostronny.
    Trochę z drugiej strony polecam:
    Marek Jan Chodakiewicz „Żydzi i Polacy 1918-1955. Współistnienie – zagłada – komunizm”,
    I lżejsza ale całkiem dobra:
    P. Zychowicza, Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie.

    P.S. Idę pobiegać

  305. @Mateusz #325
    Utrwala sie stereotypy tj utrwalono w dyletanckich mozgach, ze:
    I Wojne Swiatowa wywolal Bosniak: Gawrilo Princip a nie francuski zabojca Raoul Villain, ktory miesiac pozniej 31 lipca 1914 zabil pacyfiste Jeana Jauresa. Nigdy nie zostal skazany, bo Francja uniosla sie patriotyzmem. Dopiero republikanie zgladzili frankijskiego kapusia.

  306. Bruno
    Jeśli cokolwiek zrozumiałeś z tej książki o Zen to …. źle medytowałeś.
    Jeśli nic nie zrozumiałeś z tej książki to … źle medytowałeś 🙂
    Więc zacznij dobrze medytować !! 🙂

  307. @mateuer

    To bez znaczenia. Nawet gdyby nikt nie zginął, tylko wyjechał na Madagaskar, to i tak byśmy musieli wyskoczyć z tych 65 mld $. To zwykły geszeft grupy hucpiarzy. Szkoda mi tylko naszych przyzwoitych Żydów, nic na to nie mogą poradzić. Przynajmniej nie dostaną tek kasy bez walki. USA przykręca kran z gotówką to trzeba znaleźć inne źródło.

    Pozbycie się złudzeń jest bezcenne.

    P.S. Wyrazy uszanowania Panie Dawidzie.

  308. #302

    Gospodarz pisał:

    [To po „ustawie Jakiego” było bardziej niż pewne. PK]

    a było to słowach Doroty:

    „Inaczej mówiąc: problem restytucji mienia pożydowskiego będzie w najbliższym czasie znów mocno otwarty.”

    i wklejeniu przez Dorotę adresu internetowego dot. :

    „Chodzi o kwotę 65 miliardów dolarów amerykańskich, których żąda od Polski społeczność żydowska.”

    Gdyby Pan, Panie Piotrze był tak uprzejmy i wyjaśnił nam na blogu jaką „ustawę” Jakiego ma Pan na myśli i w jaki sposób ta ” ustawa” może mieć wpływ na wzmocnienie otwarcia problemu ewentualnej konieczności wzrotu mienia pożydowskiego społeczności żydowskiej.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Czasem mam wrażenie, że świadomie robi Pan z siebie… ok, pomińmy to. Dla żyjących w innym wymiarze: chodzi mi o projekt ustawy reprywatyzacyjnej autorstwa Jakiego. Potomkowie żydowskich właścicieli z pewnością ją oprotestują. Nie wiem, czy chodzi o kwotę 65 mld$ czy mniejszą lub większą. I nie przesądzam, jaka kwota byłaby właściwa. Wiem, że wysokość odszkodowań od zawsze jest olbrzymim problemem. I nadal takim problemem pozostaje. PK

  309. Bruno #331,
    -Uważam, że odwrócenie problemu, że to nie Bóg stworzył wszechświat lecz, że Wszechświat jest bogiem jest sensowne bo likwiduje paradoksy:
    wolnej woli, dobrego Boga- który dopuszcza zło, a także nie prowadzi do takich mało sensownych i bezsensownych z punktu widzenia nauki twierdzeń, że płód jest dzieckiem.
    I co najważniejsze człowiek staje się PODMIOTEM, jako część Wszechświata , nabiera cech boskości, jest stwórcą.
    Robi to co Wszechświat: testuje i realizuje różnorodność możliwości. I nigdy do końca nie umrze, bo zaznaczył na Ziemi swoją ścieżkę życia, zapisaną jako możliwość, którą miał zaszczyt testować. Śmierć nabiera sensu, bo daje kolejne odbicie dla testowania nowych możliwości. Gdyby nie śmierć gwiazd, nie mogłaby powstać Ziemia bogata w pierwiastki konieczne dla powstania życia biologicznego.

  310. Wspomina się już o tym, że roszczenia mogą osiągnąć 1 bilion zł. Jeśli przegramy, to czeka nas zapaść w każdej dziedzinie życia w Polsce. Jeśli będzie oddane to w naturze, to skończymy jak Palestyńczycy.

    Wtedy jedyną sensowną opcją dla młodych Polaków jest emigracja.

    G.F.

  311. Zakładam, że Pan, Panie Piotrze tzw ustawę Jakiego zna i czytał w całości (64 stron), ja tej ustawy nie znałem ale po powrocie z roweru postaram się z nią zapoznać

    https://www.ms.gov.pl/pl/informacje/news,9903,duza-ustawa-reprywatyzacyjna.html

    „I nie przesądzam, jaka kwota byłaby właściwa. PK”

    a tzn że uważa Pan zresztą tak jak ja, że wzrot mienia pożydowskiego potomkom byłych żydowskich właścicieli jest właściwa a może nawet konieczna. Prawdopodobnie jesteśmy na blogu w miejszości a może jedyni, ktorzy tak uważają.

    W #318 starałem się przekazać a może w nieudolny sposób zasugerować, że moim zdaniem jeżeli komukolwiek zwrot pożydowskiego mienia się należy, to właśnie w/w potomkom a nawet ogólnie społeczności żydowskiej niż osobom polskiego pochodzenia, krótko Polakom wyłudzającym od Państwa mienie pożydowskie na tzw kuratora.

    Czytam sobie powolutku i po cichutku książkę Pani Anny Bikont „My z jedwabnego” a tam Jacek Kuroń mówił tak:

    „Nienawiść bierze się z czegoś innego: kiedy człowiek ma poczucie winy, ktorego sobie nie uświadamia. Gdzieś w środku wie, że wymordowano tu naród, a on z tego skorzystał, bo ma pożydowski dom, albo chociaż poduszkę. Nie chce się z tym zmierzyć i nienawiść w nim rosnie.”

    Własnie o tą ewentualną rosnącą nienawiść , o której mówił Jacek Kuroń się obawiam a wokół tego uczucia może powstać czy być budowana jedność i większość.

    W.

  312. Polityka zagraniczna a polityka wewnętrzna za rządów PiS, czyli praktycznie w rozumieniu Jarosława Kaczyńskiego.

    Kryzys w relacjach z Izraelem (i Stanami, niestety) pokazuje w maksymalnym wyostrzeniu coś, co widać w rządach Jarosława Kaczyńskiego od dwóch lat. Całkowity prymat polityki wewnętrznej, skierowanej na konsolidację elektoratu, nad polityką zagraniczną państwa.

    PiS polityki zagranicznej praktycznie nie prowadzi. Wynika to wprost z mocnego przekonania prezesa o jej wtórności, nieistotności. Także z przekonania o tym, że międzynarodowe statu quo jest tak utrwalone, że można je nieco popsuć i nie rozpadnie się. Jedyną rzeczą jaka liczy się dla Kaczyńskiego jest partia i utrwalenie władzy. Kosztem wszystkiego innego, co widać drastycznie w ostatnich dniach.

    O ile jednak Unia Europejska i Niemcy mogą nas traktować z pewną wyrozumiałością (UE dlatego, że chce spokoju na pokładzie przed brexitowym sztormem a Niemcy z powodu resztek winy za II wojnę), to Izrael nie ma takich sentymentów. Choć jeszcze kilkanaście lat temu podobno można było swobodnie dogadać się po polsku na ulicy w Tel Aviv.

    Dla Izraela Shoah jest „mitem założycielskim”* państwa, wydarzeniem, które zdefiniowało świadomość diaspory i zjednoczyło ją. Jeśli postrzegają cokolwiek jako atak na ten mit założycielski (niezależnie od tego, czy dobrze postrzegają), to zareagują agresywnie. Tymczasem rząd PiS taki atak przeprowadził. W Dniu Pamięci Ofiar Holocaustu, żeby było zgrabniej 🙂

    Mamy więc dwa czołgi jadące na zderzenie czołowe. Izrael nie wycofa się z nacisków – a może nacisnąć niewyobrażalnie boleśnie; organizacje żydowskie są właśnie mobilizowane, wszędzie. Departament Stanu USA dwukrotnie się już wypowiadał, co jest ewenementem w relacjach polsko – amerykańskich.
    Kaczyński nie wycofa się, bo każdy krok w tył odbierze mu te decydujące kilka procent elektoratu, które zagospodaruje Winnicki (ONR). A dla prezesa te kilka procent może zdecydować o przyszłości władzy i terminie, w którym dopadnie go odpowiedzialność karna.

    Jaki jest w tej historii wpływ kwestii reparacji za mienie pożydowskie? To jest dla mnie niejasne, prawdę mówiąc. Bo znacznie łatwiej byłoby Polsce odeprzeć ten atak, gdybyśmy mieli relacje z Izraelem takie, jakie udało się wypracować przez prawie 30 lat wolnej Polski.
    Wtedy mielibyśmy możność dyskusji, przekonywania do swoich racji. Teraz tą możność straciliśmy w ciągu tygodnia dosłownie.

    * określenie „mit założycielski” wzięłam w cudzysłów, żeby zasygnalizować jego słownikowe rozumienie. To nie znaczy, że Shoah się nie zdarzył.

  313. @ 340, 341
    Właściwie to może być koan, choć bardzo przaśny.

    Jeśli dobrze to rozumiem, to koan ma dwie cechy: po pierwsze ma wbudowaną wewnętrzną sprzeczność. A przede wszystkim jest nielogiczny po to, żeby służyć do wyłamania zębów dyskursywnemu umysłowi 🙂
    Czy koan Mario coś wyłamuje, no, po mazowiecku może tak.

  314. @kot #331
    Kopiujesz wypowiedzi Alberta Einsteina – kosmicznego panteisty.
    Albert Einstein byl uniwersalista, pacyfista i socjalista:
    „Jestem jednak dobrego mniemania o ludzkości i sądzę, iż to ponure widmo (wojna) dawno by już odeszło w niepamięć, gdyby nie to, że określone finansowe i polityczne interesy korumpują systematycznie zdrowy rozsądek ludów, posługując się do tego oświatą i prasą”

  315. Widzę, że pani Dorota dzielnie zarabia na chleb w Szabas i nie pozwala mi w spokoju świętować końca tygodnia. 😉

    Co się stanie, jeśli Izrael tą potyczkę przegra. Żydzi dziś obchodzą świat w takim samym stopniu jak w 1942 roku. Nienawidzi ich dodatkowo ponad miliard muzułmanów. Jak Amerykanie się zbiegiem okoliczności od nich odwrócą. To zostaną sami. Kto się za nimi ujmie? Francja? Niemcy? Najbliżsi sąsiedzi?

    Niewypowiedziana groźba działa tylko do momentu jej realizacji i odpowiedzi drugiej strony.

    Jak się zaczniemy bronić na serio, to ilość brudów z przeszłości może definitywnie pogrzebać Żydowską narrację. Nie nie pomoże w tym podmiana napisów podmiana napisów premierowi.

    Jak przytniemy numery typu „operacja Most” finansowania z ArtB, czy wał z Eureko, czy karuzele watowskie. To zostaną im tylko oliwki wyhodowane na pustyni.

    Co Putin obiecał Netanjahu na odpaleniu tego w tym momencie?

    G.F.

    [Pięknie opakowany antysemityzm. Powtórzę: jestem wrogiem polityki Izraela w stosunku do Palestyńczyków i przyjacilem jeśli chodzi o ich stosunek do około wojennych Polaków. Ten nasz „patriotyzm” mnie … denerwuje. PK]

  316. Dziękuję za darzenie mnie uczuciem. 😉

    Proszę w wypadku powyższego wpisu odstawić mój domniemany antysemityzm i potraktować mnie jak wyśnionego ogifowego bota. Rozpatruję obecną sytuację jak „grę”. Nie ma tu żadnych emocji ani uprzedzeń.

    Co będzie jak Netanjahu przegra i Amerykanie postawią na Polskę, klin między Niemcami i Rosją.

    Ameryka staje się powoli eksporterem węglowodorów. Izrael stanie się mniej ważny.

    Co wtedy?

    Ciekawe o czym rozmawiali Tillerson z Kaczyńskim.

    G.F.

    Amerykanie postawią na … Polskę??? Kpi Pan czy o drogę pyta??? Ok. Muszę zakładać, że to smutny żart… PK]

  317. # Przypadek „G.F.”

    Charakterystyczne dla takich wypowiedzi jest to, że tam nie ma żadnej treści prócz płytkiego, prostackiego anty- (obojętnie anty-co). Nie ma się do czego odnieść. Szlam. (nie, nie „szalom” 🙂 ).

  318. Dorota
    Do czego służy koan to się dowiadujemy jak osiągniemy cel medytacji. Sam koan nie musi niczego wyłamać co widać po odpowiedzi Bruno. Potrzebny jest jeszcze Mistrz, który wyprowadzi ucznia z przeświadczenia że to, co mówi jest jakąkolwiek odpowiedzią. I uczeń , który jest gotowy/godny

  319. @_dorota @kot
    Jim Carey twierdzi, ze za kazda agresja na Ziemi stoi US Congress.
    Trudno z tym nie zgodzic sie.
    To Kongres USA podnosi limit zadluzenia federalnego oszukujac tym samym swoich partnerow handlowych. Dlaczego przy kolejnym glosowaniu zwiekszajac bilans nie odpisza z niego kwote zaspokajajaca zadania lobbystow Narodu Wybranego? To zwykly zabieg ksiegowy.
    Czekam na propozycje Kongresu USA: jakie wyjscie z sytuacji zaproponuja proamerykanskiemu rzadowi RP?

  320. #352
    Pozostaje mieć nadzieję, że Amerykanie nie będą mieli ochoty na jakieś bardziej zdecydowane działania i pomimo lobbingu diaspory Żydowskiej poprzestaną tylko na retoryce.
    Trump w myśl doktryny „America first” pozostanie pragmatycznym biznesmenem i interesy z Polską będzie robił tak jak wcześniej, więc jakoś specjalnie nie ucierpimy. To w kwestii ustawy o IPN.
    Oczywiście w tle jest znacznie groźniejsza „Justice for Uncompensated Survivors Today’ (senat uchwalił ją jednogłośnie ! :), tutaj naciski mogą być znacznie mocniejsze.

    #348
    „Jaki jest w tej historii wpływ kwestii reparacji za mienie pożydowskie? To jest dla mnie niejasne, prawdę mówiąc. Bo znacznie łatwiej byłoby Polsce odeprzeć ten atak, gdybyśmy mieli relacje z Izraelem takie, jakie udało się wypracować przez prawie 30 lat wolnej Polski.”
    Jeśli prawdą jest, że uzgodnienia na linii Polska-Izrael w kwestii ustawy miały miejsce (potwierdza to chyba szczere zaskoczenie polskich „dyplomatów”) ostra reakcja Izraela mogła być zaplanowanym działaniem strategicznym, mającym osłabić pozycję Polski w ewentualnych przyszłych rozmowach o reperacjach. To tylko hipoteza. Potwierdzi się jeśli zobaczymy dowody na wcześniejsze uzgodnienia oraz postawa Izraela będzie nieprzejednana pomimo jakiejś gotowości do przeredagowania tekstu ustawy o IPN…

  321. „Amerykanie postawią na … Polskę??? Kpi Pan czy o drogę pyta??? Ok. Muszę zakładać, że to smutny żart… ”

    W takim razie Netanjahu wygra. Good Night and Good Luck.

    G.F.

    [Co ma piernik do naszego wiatraka ??? PK]

  322. @_dorota @nasz marynarz
    JKM: „Zgodnie z Konwencja Haska za porzadek prawny na terenie okupowanym odpowiada okupant”
    Policyjne prostowanie historii rozpoczal KNESET uchwalajac kary a negowanie Holocaustu.

    W roku 1960 wymyslono termin Nazizm, zeby Adenauer byl zadowolony i zechcial z Ben Gurionem unormowac stosunki miedzypanstwowe. Wolnosc slowa zostala uregulowana co na to Departament Stanu USA? Jakis protest w imie wolnosci slowa?
    Wybiorcze stosowanie dwoch standartow przez USA jest udowodnione. Mleko sie rozlalo.

  323. @_dorota #348
    Opisujesz najbliższe zdarzenia jakie przetoczą się przez Izrael
    przypisując intencje PiS.
    W najbliższych wyborach Likud na „sprawie polskiej” zdobędzie kilka miejsc w KNESECIE.
    Zobacz jak to odbywało się w styczniu 2013 na przyspieszonych wyborach. Kalka.
    Przygotowania do jesiennych wyborów samorządowych rozpoczną się za kilka miesięcy.

    Dlaczego mienie bezspadkowe po wszystkich mieszkańcach Polski (także po moim wujku) ma trafić wyłącznie w ręce instytucji z Izraela?
    Czy moje aktywa w bankach także dostaną się w ręce Narodu Wybranego?
    Moim zdaniem akt 447 = akt bezczelnej kradzieży został uchwalony przez senat USA.
    To Kongres USA gwałci prawo międzynarodowe ustanawiając akt 447. Prawo plemion Izraela jest nadrzędne względem innych plemion. Co z prawami plemiennymi Indian?
    Czy Polskie mienie bezspadkowe trafi do wyodrębnionego izraelskiego funduszu? Co z polskimi spadkobiercami?
    Czy pozostanie dostosować się do sojuszniczych żądań Kongresu USA i wydziedziczyć równoległym aktem miliony Polaków aby zasilić izraelskie wehikuły? Co na to nasza prawniczka?

  324. Ciekawe
    http://niezalezna.pl/216086-niemiecki-msz-zabral-glos-w-sprawie-odpowiedzialnych-za-holokaust-antypolska-narracja-legnie-w-gruzach

    „Szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel zapewnił dziś, że Polska może być pewna, iż Niemcy biorą na siebie pełną odpowiedzialność za Holokaust i będą potępiać takie zafałszowania historii jak sformułowanie „polskie obozy śmierci”.

    Gabriel odniósł się do dyskusji, jaką wywołała nowelizacja ustawy o IPN i podkreślił, że tylko „staranna ocena własnej historii może przynieść pojednanie”.

    – Zorganizowane masowe morderstwo zostało popełnione przez nasz naród i nikogo innego. Pojedynczy kolaboranci nic tu nie zmieniają

    – dodał Gabriel.”

  325. @Mario #360
    Niemcy zaprowadzają spokój w swojej piaskownicy (pyskownicy?)
    Dodam, że projekt euro nadal jest konkurencyjny wobec dolara a oświadczenie Sigmara Gabriela wpisuje się w kontynuacje polityki Niemieckiej: koniec roszczeń wobec Niemiec 2000rok i pojednanie polsko-niemieckie z końca lat 90-tych.
    PS.
    Państwo Izrael chce uzyskać od Polski poprzez lobbystów w Kongresie USA znacznie więcej niż dostała od Niemiec (50-60mld usd) i to jest skandal międzynarodowy.

  326. @ 356, 359
    „ostra reakcja Izraela mogła być zaplanowanym działaniem strategicznym, mającym osłabić pozycję Polski w ewentualnych przyszłych rozmowach o reperacjach”

    Tak. Coraz bardziej wygląda na to, że sprawa reparacji stoi za całym zamieszaniem i coraz bardziej brutalnie to wygląda.
    Tylko że wobec działań bandyty my nie możemy sobie pozwalać ani na błędy, ani na rażące błędy, ani tym bardziej na pogłębianie rażących błędów.

    Brutalna sprawność Izraela i lobby żydowskiego na całym świecie zderzyła się z całkowitą indolencją naszej władzy, w tym dyplomacji (tego naszego gangu Olsena). Tak sobie myślę, że Jakiemu naprawdę mogli nakłamać.

    Odpowiadając krzysowi – w tym regulacjach amerykańskich są rzeczy, które jeżą włos na głowie. Kategoria „uncompensed survivors” – tutaj można właściwie każdego przyporządkować (a więc i miliony następców prawnych).

  327. W poniedziałek 29 stycznia w „Kropce nad i” w TVN24 Pani Monika Olejnik zadała Panu Aleksandrowi Kwaśniewskiemu pytanie:

    „Czy Polska brunatnieje”

    A Andrzej Olechowski twierdził tak:

    „Celem ustawy jest pozyskanie środowisk skrajnie prawicowych” 

    Jeżeli blog, ten blog, był i jest odzwierciedleniem nastrojów w społeczeństwie polskim, to na blogu od dawna pachniało rasizmem i nacjonalizmem a jeżeli tak, to ta ustawa w społeczeństwie może odrodzić antysemityzm też, co już można zauważyć na blogu a jeżeli tak, to twierdzenie Olechowskiego jest tylko częściowo prawdziwe, ponieważ celem tej ustawy świadome lub nie, może być nie tylko pozyskanie obecnych środowisk prawicowych ale pozyskanie środowisk, w ktorych ten antysemityzm zostanie wywołany.

    I to jest największym zagrożeniem dla Polski i nie tylko dla Polski.

    Ewentualne odszkodowania za mienie pożydowskie jako tako nie jest problemem, ponieważ gdyby Izrael wystąpil oficjalnie o takie odszkodowanie i takie odszkodowanoe zostało zasądzone, to ten sam „sąd” musiałby analogicznie zasądzić i przyznać Polsce reparacje wojenne od Niemiec, które byłyby wielokrotnie większe niz te pierwsze.

    Celem każdego Polaka , powinno być niedopuszczenie, żeby Polska zbrunatniała!

    W.

    PS. Tylko cep, młot i sabotażysta może dać się sprowokować do wypowiedzi antysemickich.

    [Opowiadanie o rasizmie na blogu jest epatowaniem bredniami. Owszem, czasem się coś przewinie, ale w porównaniu do innych forów nasi Forumowicze są bardzo grzeczni. PK]

  328. @GF

    Histeryczna, wściekła reakcja Izraela jest jednoznacznym dowodem na to, że elity izraelskie doskonale zdały sobie sprawę, że tracą wpływy, przegrywają. Rosja odzyskuje wpływy na bliskim wschodzie a Izrael przestaje być lojalny.
    Na miłość boską, przecież gdyby było inaczej to Izrael rozpoczynałby wojnę z Polską, w przededniu „konsultacji” kolejnej polskiej ustawy ?

    ps. PiS w przyszłości odpowie za te zdradzieckie konsultacje.

    [Kuriozalna opinia. PK]

  329. @jacek #333
    „Szmalcowników było w skali kraju tysiące, było to zjawisko powszechne.
    Spotkałem się z danymi 4500 w tym 2500 w Warszawie.”

    Dzięki za podanie liczb, w takich dyskusjach zawsze liczb brakuje a wydaje się że do oceny czy zjawisko jest powszechne czy nie, to właśnie liczby są kluczowe. Czy przypominasz sobie może źródło tych informacji?

    Zakładając, że 4500 jest szacunkiem na którym można polegać nadal wydaję się że to skrajny margines. Zakładając, że polska populacja w czasie wojny to 34.8 miliona. Wychodziłby jeden szmalcownik na 7-8 tysięcy ludzi. Oczywiście w ujęciu średnim. Nie nazwałbym tego zjawiskiem powszechnym, czy coś pomijam?

    Szmalcowników, czyli niejako zawodowców pewnie nie było wielu. Najgorsi byli sąsiedzi…PK]

  330. @PK

    Ręce mi opadły.

    Jak już chcecie się zajmować tym bardzo wrażliwym i delikatnym tematem, to proszę posługiwać się faktami. Kto, kiedy, kogo zadenuncjował, jacy sąsiedzi, jakiego wyznania, dlaczego, czy ponieśli karę…

    http://www.unic.un.org.pl/holokaust/pytanie29.php

    „Wraz z nadejściem masowych deportacji i zrozumienia wśród przywódców żydowskich ich morderczego charakteru, sprawa posłuszeństwa lub nieposłuszeństwa poleceniom nazistów nabrała ogromnej wagi. Adam Czerniakow, prezes gminy żydowskiej w Warszawie popełnił samobójstwo, nie chcąc ulec żądaniom wydania Żydów do deportacji. Prezes gminy żydowskiej w Łodzi, Mordechai Haim Rumkowski wybrał posłuszeństwo wobec poleceń władz nazistowskich. Mając nadzieję uratowania chociaż części ludności getta, głównie robotników, którzy w jego mniemaniu mieli większe szanse na uratowanie, przygotował nazistom listy Żydów i nawet posunął się do namawiania matek, aby pozbywały się małych dzieci. Inaczej działo się w małym getcie w Tuszynie, gdzie Judenrat zaplanował i zorganizował zbrojny opór i masową ucieczkę – chociaż z niewielkim powodzeniem.”

    Czujecie się kompetentni by oceniać tych ludzi?

    G.F.

    [Mnie też ręce opadają. .. Nie czuję się w prawie do oceniania ludzi będących w warunkach, w których nie byłem i nie będę. CzytaŁem jednak wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że Żydzi najbardziej bali się Polaków. Co nie zmienia postaci rzeczy, że byli też nieliczni bohaterscy Polacy. I z mojej strony tyle. PK]

  331. „CzytaŁem jednak wystarczająco dużo….PK”

    Ja też, dlatego polecam wszystkim a szczegolnie tym obecnym antysemitom książkę Pana dr Mirosława Tryczyka gdzie są zawarte fakty:

    „– Pamiętajmy że mieliśmy w tym potwornie wyniszczanym narodzie polskim grupę osób, antysemitów, które kolaborowały z okupantem z różnych powodów i współpracowały przy zagładzie Żydów. Nie możemy się tego wyprzeć. Nie była ona mała. Badacze zagłady

    szacują ją na od 50 tys. do pół miliona osób

    – mówi w rozmowie z naTemat dr Mirosław Tryczyk, autor książki „Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów”.”

    http://natemat.pl/228947,ilu-bylo-polskich-szmalcownikow-miroslaw-tryczyk-zbadal-pogromy-zydow

    W.

  332. @NorCal #365
    Niestety, gdybym mógł udokumentować te liczby, to od razu podałbym link. To informacja z drugiej ręki, a ponieważ z grubsza pokrywa się z innymi oszacowaniami, z którymi się zetknąłem, to pozwoliłem sobie je podać (dopóki jeszcze wolno mi to bezkarnie zrobić 😉).

    Nie wierzę, aby istniały konkretne dane więc traktuję te liczby jako duże przybliżenie pokazujące rząd wielkości zjawiska. Nie zgadzam się z interpretacją, jakoby statystycznie nie było można nazwać tego zjawiska „powszechnym”, wprost przeciwnie.

    Sam fakt, że powstało słowo określające takie działanie jest bezsprzecznym dowodem, że zjawisko było POWSZECHNIE znane społeczeństwu, skoro towarzyszyło mu powstanie odrębnego terminu. Poza tym, nie ma najmniejszego znaczenia na ile osób „pasywnych” przypadał jeden szmalcownik. Takie działania ze względu na swój ekstremalnie silny odbiór społeczny wywoływały nieproporcjonalnie duże reakcje emocjonalne w otoczeniu i nie można przykładać do nich liniowej miary statystycznej, a takie „matematyczne” podejście nie ma żadnego sensu. Liczby nie są tu „kluczowe”, bo niby w jaki sposób miałyby być? Jak policzymy dokładnie i udowodnimy, że było takich osób/zdarzeń np. tylko=2950 to będzie OK? Nie? To ile będzie OK? 2000 już jest? A jak doliczymy się 10.000 to coś naprawdę zmieni?

    .
    Ale skoro już jesteśmy przy statystyce, to skoro w wielomilionowym społeczeństwie w czasie wojny znalazło się w dyskutowanej kwestii kilka tysięcy bohaterów/bohaterek (w co nikt nie wątpi i nie kwestionuje?), to statystycznie MUSIAŁO BYĆ TAKŻE co najmniej kilka tysięcy łajdaków, tak z NATURY RZECZY. Nieprawdaż?

  333. jacek 368

    „Ale skoro już jesteśmy przy statystyce, to skoro w wielomilionowym społeczeństwie w czasie wojny znalazło się w dyskutowanej kwestii kilka tysięcy bohaterów/bohaterek (w co nikt nie wątpi i nie kwestionuje?), to statystycznie MUSIAŁO BYĆ TAKŻE co najmniej kilka tysięcy łajdaków, tak z NATURY RZECZY. Nieprawdaż?”

    To jest chyba sedno sprawy. Tak z jednej jak i z drugiej strony (Niemcy, Żydzi, Polacy) byli dobrzy i źli.
    Czy coś się teraz zmieniło? Czy więzienia w Polsce, Niemczech i Izraelu sa puste? Nie ludzie wciąz się mordują i to nie ważne jakiej jest ktoś narodowości.

    PK 366
    Jeśłi Żydzi tak bardzo się bali Polaków to po co siedzieli w Polsce? Jeśłi w Polsce teraz jest tak wielki antysemityzm to dlaczego tylu Żydów wciąż tutaj przebywa, przyjeżdża do nas i tu sie osiedla? Czy są masochistami i jadą tam gdzie ich nie lubią czy jednak jest troszkę inaczej niż Pan twierdzi.

    Polecam audycje o jedny z wielu polskich bohaterów.
    https://www.polskieradio.pl/7/5410/Artykul/2014852,Henryk-Slawik-czlowiek-nieobojetny-na-ludzka-krzywde

    [Podawanie jednostkowych przykładów nie udowadnia żadnej ogólnej prawdy. Przed wojną byli u nas niejako z rozpędu. Polska po I wojnie powstała na terenach z dużą liczbą Żydów. Historia mówi wyraźnie o antysemityzmie dużej części ludności Polski. Choćby endecji. Radzę poczytać. I nic nie wiem o tym żeby Żydzi do nas masami napływali i tutaj się osiedlali. To jakiś wymysł. Za to wiem że 50 lat temu byli z Polski wyrzucani. PK

  334. @PK #365
    Na gestapo zawsze donosili sasiedzi. Dzisiaj takze tak jest lecz brakuje nam sporo porownujac do standartow zachodnich zachowan, np: w Niemczech i Francji „zyczliwych” bylo wiecej statystycznie.
    Tak…. to byly cywilizowane spoleczenstwa i umieli pisac donosy. Denuncjacje byly tak liczne, ze gastapo musialo sortowac, bo nie moglo sobie poradzic. Hmmm … w tym sporze zapomniano kto stworzyl warunki do Holokaustu, kto administrowal, kto z urzedu organizowal.
    WSTYD wdawac sie w tak plonna scysje.
    Ta dyskusja prowadzi na manowce!

  335. @Michal #370
    Zydzi naplywali przez stulecia. Tak duza koncentracja w Europie Srodkowej wynikala z historycznych zaszlosci. Zydzi byli wypedzani z Hiszpanii, wiec uciekali do Francji. Gdy we Francji nastroje sie pogorszyly wypedzano obcych, wiec uciekali dalej do Niemiec. Stamtad chetnie osadzali sie w Polsce, bo w Polsce znajdowali spokoj. Szlachta zniewolila chlopstwo, ktore nie moglo przemieszczac sie, a mieszczanstwo pozbawiono praw. Ludnosc naplywowa: Niemcy i Zydzi dostawali prawa osiedlania sie. Winna takiemu stanowi jest Polska Szlachecka i serie rosyjskich pogromow pomiedzy 16 a 19 wiekiem, ktore spowodowaly ze tereny RP staly sie przez stulecia schronieniem.

  336. @Warszawiak – gdyby NAWET ZAŁOŻYĆ że było ich 500 000 to było to mniej niż 2% – DWA PROCENT (przedwojennej) ludności !
    Jak na tej podstawie chcesz oskarżać cały Naród ???

    Dla kontrastu – w samym Waffen SS służyło w sumie prawie 2 miliony, w Wermachcie z 10 razy tyle a głosowało na Hitlera zdecydowana większość populacji.

    I sprawa zasadnicza ( prawnie) – struktury Państwa Polskiego zwalczały szmalcowników z całą surowością a Państwo jako takie nigdy nie kolaborowało z Niemcami.

    Można krytykować ustawę z punktu widzenia wolności słowa ( tu nawet się zgadzam ) – ale w takim razie DLACZEGO w większości krajów zachodu zwalcza się kłamstwo oświęcimskie prawnie ! – może je też należało by zlikwidować ?

    PS. Gdybyśmy w 39r przyłączyli się do Niemiec to wojna trwała by co najmniej do 46-47r a Żydzi z terenów wschodniej RP ( i całego CCCP) by jej nie przeżyli.

    [Przewrotna argumentacja. Nikt nie oskarża narodu. Mówi się tylko o tych, którzy byli zbrodniarzami lub ich pomocnikami – a było ich wielu. PK]

  337. Zresztą założenie o 0.5 mln szmalcowników jest absurdalne nawet statystycznie – zakładając że denuncjowane były często rodziny to na każdego wypadać powinno jakieś 2 osoby. Wynikało by z tego że ukrywało sie Polsce 1/3 przedwojennej populacji Żydowskiej…

    [Powtarzam: nie w liczbie szmalcowników rzecz. Żydzi najbardziej bali się sąsiadów. PK]

  338. @PK
    Polska ustawa o IPN uderza najbardziej w wysoko postawionych dyletantów i nieuków tj były szef FBI James Comey, który najbardziej zaszkodził kampanii prezydenckiej Hilary Clinton i to w decydującej fazie. Pomimo nacisków lobby banksterskiego nie podtrzymał zarzutów wobec Hilary i wprowadził niepewność co do wyboru DT. Comey zasłynął antypolską wypowiedzią w kwietniu 2015 roku.
    Wobec Węgier wykazał się całkowitą nieznajomością historii.
    Zadziwiająco wielu ignorantów kończy Columbia University a potem wypowiada publicznie oszczerstwa i zasłyszane plotki realizując amerykańską „wolność słowa” wprowadzając niesprawdzone i nieprawdziwe mity do obiegu publicznego.

    [Nie wiem, co powiedział Comey, ale zapewne to samo co Obama, czyli „polskie obozy śmierci”. Rzecz w tym, że to określenie w 90+% przypadków wynika rzeczywiście z niewiedzy, ale co do naszej wrażliwości, bo mówiący te słowa mają na miejscu lokalizację, geografię, a nie to, że Polacy stworzyli obozy. W latach rządów poprzedniej koalicji było 900+ takich wypowiedzi i ponad 90% z nich były właśnie takimi przypadkami. Polska dyplomacja z każdym z tych przypadków walczyła odnosząc sukcesy. PK]

  339. 1. Sprawdziłam, czy rzeczywiście tylko w okupowanej Polsce groziła kara śmierci za wszelką formę pomocy Żydom (także np. podanie jedzenia) – nie, również w Serbii i na Ukrainie. Stanowi to jednak drastyczną różnicę z Europą Zachodnią, gdzie np. we Francji pomoc Żydom karano grzywną pieniężną. No, ale to my jesteśmy antysemitami.
    http://dzieje.pl/aktualnosci/kara-smierci-za-ukrywanie-zydow-wywiad-z-prof-andrzejem-zbikowskim

    2. [I nic nie wiem o tym żeby Żydzi do nas masami napływali i tutaj się osiedlali. To jakiś wymysł.]
    W 1939 Żydzi stanowili 10% ludności Polski, w 1933 stanowili 0,77% ludności Niemiec. Napływali od XV – XVI wieku, czy masowo? Dużymi falami – to pierwsze osadnictwo za Kazimierza Wielkiego, a potem po wszystkich pogromach w Europie zachodniej i Rosji.

    [Nie zrozumiała Pani, czy świadomie Pani przeinacza? Odpowiadałem na post Forumowicza i dlatego w cytowanym zdaniu nie było słowa „teraz”, ale jeśli czytało się post i mój dopisek to oczywiste było, że kontestuję tezę o obecnym napływać Żydów do Polski. PK]

    3. Pisze się o antysemityzmie jako zjawisku jednoznacznie nagannym. Ale trzeba pamiętać, że miał źródło także w działaniach samych Żydów, przede wszystkim pod zaborami. Także w kryzysie 1929-33, gdzie rozkwitł na podłożu ekonomicznym. Na ziemiach polskich przejściowo okupowanych przez Sowietów po 17.09.1939 działalność tzw. milicji żydowskich i powszechne denuncjowanie Polaków przez Żydów również się do tego dołożyło. Każdy opis Jedwabnego bez wskazania tego kontekstu jest fałszywy.

    4. Taka refleksja ogólna – duża, 10% mniejszość etniczna (przy tym częściowo słabo zasymilowana i forsująca własne interesy ekonomiczne) jest dla każdego kraju poważnym problemem.
    W kontekście tego, co dzieje się teraz na zachodzie Europy – to wielkie szczęście, że my nie mamy tego problemu. Szanujmy to i utrzymajmy ten stan rzeczy. Za wszelką cenę.

    PS. A propos siły i fałszywości „antysemickich” stereotypów. Przypomniało mi się, jak na jakichś zajęciach na uczelni pewna pani magister (asystentka, robiła doktorat) zaczęła z oburzeniem mówić o przedwojennym getcie ławkowym i numerus clausus. Wtedy ja jej (i reszcie grupy) wyjaśniłam, dlaczego numerus clausus był konieczny na niektórych kierunkach studiów, szczególnie prawniczych. Pani magister słuchała z rozdziawioną gębą i zmieniła temat, nie miała argumentów. Może nie była Żydówką, bo dostałam zaliczenie 🙂

  340. @ Gospodarz
    Nie rozumiem: ja też nie użyłam słowa „teraz”. Tak na chłopski rozum biorąc: skoro za Mieszka I raczej ich na ziemiach Polan nie było (może pojedynczy kupcy), a w 1939 było ich ponad 3 miliony, to musieli napłynąć. Z pewnością nie napływali dlatego, że tutaj mieli gorzej niż gdzie indziej.

    [??? zdziwienie, bo myślałem, ze wyjaśniłem dokładnie. Ale skoro nie to podejmę jeszcze jedną próbę. Do mojego dopisku odnoszącego się do WSPÓŁCZESNOŚCI (twierdziłem, że współcześnie nie ma napływu Żydów, co sugerował Forumowicz) Pani dokleiła rys historyczny, z czego mogłoby wynikać, że ja pisałem przeszłości. Ufff…. PK]

    Przy okazji: to jest memento dla współczesnej Europy. Napływ imigrantów jest złem i tylko złem. Znacznie szybciej spowoduje problemy niż to się stało w przypadku Żydów w Polsce.

    Chciałam też delikatnie zauważyć, że nie możemy dać się sterroryzować pojęciem antysemityzmu. Obok przykładów oczywistych (vide Rybak) ono jest mocno nadużywane. W tej chwili właśnie widać to wyraźnie.

  341. @PK
    „Przewrotna argumentacja. Nikt nie oskarża narodu. Mówi się tylko o tych, którzy byli zbrodniarzami lub ich pomocnikami”

    – No właśnie – mówi się tylko lub przeważnie o tych, którzy byli zbrodniarzami lub ich pomocnikami. A skoro tych zbrodniarzy było ok. 2% to proporcje tego o czym się mówi są mocno zaburzone na polską niekorzyść.

    [Nie ma Pan racji. Bohaterów było dużo mniej niż zbrodniarzy i pomocników. Skoro nie można mówić o zbrodniarzach to może i nie można mówić o bohaterach? To oczywiście smutny żart. PK]

    To tak jak np. z katastrofami lotniczymi. Jak tv raz na tydzień powie o wypadku samolotu, to u odbiorcy powstaje wrażenie, że samoloty co chwila spadają z nieba, a tymczasem to najbezpieczniejszy środek transportu.

  342. [Ufff…. PK]
    A, przepraszam. Nie doczytałam dokładnie postu Michała (rzeczywiście dziwna teza o napływie obecnym).

    @ Wszyscy
    Oto Polacy nawalają się z Żydami o zaszłości historyczne, a najbardziej rozsądny głos popłynął z Niemiec (Sigmar Gabriel). Się porobiło 🙂

    Jest też taka opinia, że Kaczyński potrzebuje czegoś naprawdę mocnego, co by mogło skonsolidować jego elektorat w sytuacji wyczerpania się mitologii smoleńskiej (właściwie jej kompromitacji).
    Postanowił obudzić upiory przeszłości. Zakładał, że one ciągle gdzieś tam są obecne i nie mylił się.

    Mam nadzieję, że on za to kiedyś odpowie. Nie przed Bogiem i historią (socjopaci mają to w d…), ale realnie.

  343. @PK
    „[Nie ma Pan racji. Bohaterów było dużo mniej niż zbrodniarzy i pomocników. Skoro nie można mówić o zbrodniarzach to może i nie można mówić o bohaterach?”

    – Bohaterów jest zawsze najmniej z oczywistych względów. O zbrodniarzach zaś wolno mówić tak samo jak wolno mówić o katastrofach lotniczych, ale trzeba pamiętać, że to margines, bo inaczej ktoś nigdy nie wsiądzie do samolotu a ktoś inny napluje na przypadkowo spotkanego gdzieś na świecie Polaka.

    [Naplucie na kogoś równoznaczne z mordowaniem? Interesujące… PK]

  344. @PK
    „Naplucie na kogoś równoznaczne z mordowaniem? Interesujące…”

    – Tym razem to chyba Pan czegoś nie zrozumiał… ale zostawmy to.
    [Ależ zrozumiałem, ale uważam, że w pewnych sytuacjach trzeba uważać na sformułowania/porównania. PK]

  345. Psiakostka, już nawet Nowoczesna obiecuje ludziom socjal (250 na każde dziecko). Toniemy.

    Mam nadzieję na solidne załamanie rynku, czekam tego jak kania dżdżu 🙂

  346. A Marysia w dalszym ciągu o pierogach czy o Mieszku I, sam już nie wiem.

    „Ziobro i Jaki stanowią sobie prawo, wedle którego będą musieli postawić w stan oskarżenia każdego ocalonego Żyda, który przeżył w Polsce okupację – pisze prof. Jan Tomasz Gross, historyk, socjolog, autor książek o Zagładzie.”

    Nie tylko ocalałego Żyda, każdego Żyda a i każdego Polaka też.
    Podobno często u cioci na imieninach jest tak, że podpity wujek Zdzisiu potrafi prawie w każdym towarzystwie skierować dyskusję na dowolny jego ulubiony temat.
    Zostawmy te dyskusje naukowcom i badaczom, ponieważ groźbą lub celem skierowania tej dyskusji w tym kierunku jest spowodowanie, że wsród Motłochu i nie tylko wzrośnie liczba antysemitów.
    Ostatnie wybory odbywały się z uciekinierami w tle a nstępne zapowiadaja się z antysemityzmem w tle.

    Warszawiak.

  347. #379 @PK@Bruno
    Myślę, że w dyskusji chodzi o proporcje a w zasadzie ich brak.
    Paradoksalnie te proporcje znacznie lepiej wyczuwa szef MSZ Niemiec niż część polskiej opinii publicznej….
    ” Bohaterów było dużo mniej niż zbrodniarzy i pomocników.”
    Jeśli już mówimy o liczbach i licytujemy się na ilość zbrodniarzy i pomocników vs ilość bohaterów, to powinniśmy to robić różnicując postawy ludności względem okupanta. Na jednej szali mamy: pomocników, zbrodniarzy: po tej stronie mamy szmalcowników, mamy np. granatowych policjantów i innych kolaborantów itp.
    Po drugiej stronie powinniśmy postawić tych, którzy w aktywny sposób włączyli się w walkę z okupantami czyli wszystkich żołnierzy i współpracowników Państwa Podziemnego – wszyscy oni ryzykowali życiem, więc chyba kategoria bohaterów jest jak najbardziej właściwa.
    W takim porównaniu z całą pewnością bohaterów było więcej niż zbrodniarzy i pomocników.

    [Radzę czytać a nie pisać bzdury. Zaangażowanych w Państwo Podziemne było … 4% ludności. Daj Pan sobie już spokój z tym liczeniem, bo co post to wtopa….PK]

    W porównaniu z innymi nacjami naprawdę nie mamy się co wstydzić. Dlaczego nic nie mówi się o tym co robili np. Francuzi, dlaczego nie mówi się o licznych oddziałach ochotników z różnych krajów walczących po stronie Niemców? Oni już za Holocaust nie odpowiadają?
    Zamiast tego cały czas mamy pedagogikę wstydu….

    #360
    Chapeau bas.
    Z drugiej strony chyba konsternacja w szeregach polskich mainstreamowych „autorytetów”: Szef niemieckiej dyplomacji bardziej radykalny w ocenie winy Niemców niż wielu polskich polityków. Gdyby słowa szefa MSZ włożyć w usta jakiegoś polskiego polityka, zaraz byłaby nagonka, że jakiś oszołom, psuje nam relacje z Niemcami…

    [Pan z gimnazjum? Bo tak brzmią te Pana posty. Nie znam ŻADNEJ opinii liczących się w Polsce ludzi (nie mówię o kretynach od urodzin Hitlera) w moim długim już życiu, która zaprzeczałaby odpowiedzialności Niemców za Holokaust. Proszę się uspokoić z tymi swoimi wynurzeniami. PK]

  348. @ 384
    To rozumowanie można uzupełnić: Żydzi wypracowują sobie sytuację faktyczną, wedle której będą mogli żądać od Polski odszkodowania dla każdego „uncompensed survivor” (lub następcy prawnego). Nasz rząd nie sprostał wyzwaniu.

    Jan Tomasz Gross nie jest w najmniejszym stopniu autorytetem w dziedzinie, którą się zajmuje (moja subiektywna opinia, ale nie odosobniona). Postrzegam go raczej jako „żołnierza na froncie walki” propagandowej.

    Pisanie „Motłoch” z dużej litery? Głupstwo 🙂 Utożsamianie antysemityzmu z „motłochem” (jakkolwiek go rozumiemy)? Kolejne głupstwo.

    [Teza, że antysemityzm nierówna się motłoch jest mocno dyskusyjna… Oczywiście wtedy jest dyskusyjna, jeśli uważa się (tak jak ja), że w motłochu mogą być też ludzie wykształceni i zamożni…

    Po prostu z definicji przytoczonej przez SJP ja wybieram tę pierwszą:

    1. tłum ludzi zachowujących się niekulturalnie, wywołujących burdy, bijatyki; hołota, swołocz, tłuszcza;
    2. ludzie przeciętni, nienależący do elity; plebs, tłum, masy, pospólstwo

    PK]

  349. [w motłochu mogą być też ludzie wykształceni i zamożni…]

    Naprawdę?? Nie wiem, może w pojęciu motłochu mieszczą się niektórzy zamożni (zbyt niewielu takich znam ;), no może jacyś nuworysze to owszem). Ale wykształceni w motłochu??

    [Przecież zamieściłem definicje SJP… W pierwszym znaczeniu spokojnie mogą się znaleźć. I to może być ich naprawdę wielu. PK]

    Natomiast postuluję bardzo ostrożne używanie słowa „antysemityzm”. Niezwykle szeroko się stosuje, częściowo to nadużycie. Nie każdy antysemita należy do motłochu. Bywają bardzo wyrafinowani. Co więcej: czasem mają rację 🙂

    [Nie antysemita NIGDY nie ma racji. Antysemita zakłada bowiem, że Żydzi to gorsi ludzie, jeśli w ogóle ludzie. Trzeba za to odróżniać antysemityzm od antyizraelizmu. Ja na przykład zdecydowanie nie jestem antysemitą, ale jestem równie zdecydowanie przeciwnikiem polityki Izraela w stosunku do Palestyny. Co oczywiście nie może się spodobać rasistom nienawidzących Arabów… Ale radzę – dajmy sobie z tym tematem spokój, bo widzę, że zaczynamy przesuwać się w niebezpiecznym kierunku. PK]

  350. @ Gospodarz

    OK, ale króciutkie uzupełnienie. Po prostu mamy nieco inną definicję tego słowa. (lecz mniejsza o to).

    Chciałam jednak zwrócić uwagę, że czasem środowiska żydowskie etykietują w ten sposób każdą krytykę Żydów/Izraela czy nawet głoszenie poglądów sprzecznych z ich poglądami.

    Niektórzy Żydzi: „antysemita” to ten, kogo nie lubię 🙂

    [Zgoda. PK]

  351. @Mateusz „385
    „[…] Myślę, że w dyskusji chodzi o proporcje a w zasadzie ich brak.”

    .
    Naprawdę, to chodzi o to, abyś DYSKUTOWAŁ, a nie zajmował się kwestią wielkości deficytu budżetowego, debilną polityką austerity, likwidacją trójpodziału władzy, innymi ważnymi kwestiami, czy generalnie całym tym TKM.

    Działa. Doskonale działa. Łam sobie głowę dalej, trać czas i energię, zarażaj innych, niech się kotłuje!

  352. „Pisanie „Motłoch” z dużej litery? ”

    Dorota, wyluzuj. Przykładowo pisząc Wariat, pisalem i piszę też z dużej litery 😉

    W.

  353. Dorota, zakładam, że każdy Kark jest antysemitą a jezeli tak, to czy jesteś wstanie zaakceptować to, że Twoje ugrupowanie po następnych wygranych wyborach weszłoby w koalicję z Karkami, którzy przekrocziliby próg i uzyskali 5, 10 czy 20%.

    Serdcznie pozdrawiam, Warszawiak.

  354. W toczącej się dyskusji o winach Polaków wobec Żydów w czasie IIWŚ, będzie ona jeszcze długo trwała, na razie pomija się fakty a bazuje na mglistych opiniach. Tutaj na forum to też tak wygląda. Fakty nie są do końca ustalone pod względem liczbowych, ale jakieś realistyczne przymiarki są.
    Warto przeczytać wywiad z prof. Engelking i cofnąć się do autorów, których ona przywołuje.
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22970864,prof-barbara-engelking-w-sprawie-polskich-obozow-koncentracyjnych.html#Z_TRwknd
    Obraz jest mniej więcej taki:
    W Polsce były dwa okresy masowego zabijania Żydów z udziałem Polaków. Przy czym pamiętajmy, że obecnie, gdy w wiosce syryjskiej od bomb zginie przypadkowo 30 cywili lub w Donbasie od ostrzału z dalekiej odległości 7 mieszkańców to media na całym świecie piszą o katastrofie humanitarnej i zbgrodniach wojennych. W czasie IIWŚ mówimy o zupełnie innej skali o co najmniej dziesiątkach i setkach tysięcy.
    Pierwsza fala to pogromy w 41 na obszarach uprzednio administrowanych przez ZSRR. Czyli Jedwabne i kilka innych miejscowości. Było zapewne kilka tysięcy ofiar i kilkanaście tysięcy sprawców.
    Drugi okres to, badane przez prof. Engelking ofiary wśród Żydów, którzy uciekli z gett przed ich ostateczną zagładą. Przytaczane liczby są takie: ukrawało się około 300 tys. Żydów. Z tego ocalało od 30 tys. do 70 tys. Z pozostałych część (zapewne niemała) zmarła z głodu i chorób. Historycy szacują, że Niemcy sami wykryli ok 5% zbiegów. W zamordowaniu pozostałych uczestniczyli w różny sposób Polacy. Zapewne większość w wydawaniu Niemcom ofiar, spora część osobiście mordowała nieszczęśników. Prawdopodobnie głównym motywem był strach, że sąsiedzi doniosą na ukrywające Żydów i ukrywający jako jedyne wyjście widział morderstwo.
    Czyli zgodnie z tymi liczbami Polacy odpowiadają pośrednio lub bezpośrednio za śmierć ok 200 tys. Żydów. Jeżeli przyjmiemy, że jeden zbrodniarz niszczył 2 ofiary to mamy 100 tys. winnych. Ci którzy zasłużyli sobie na miano szmalcowników często robili to prawie zawodowo dla zysku.
    Z drugiej strony, jeżeli uratowało się 50 tys. Żydów to można powiedzieć, że na każdego ocalałego mamy kilku, którzy musieli mu pomagać i zapewne kilkunastu, którzy o tym fakcie wiedzieli i nie donieśli Niemcom.
    Czyli prawdopodobnie ilość drani i ludzi porządnych była zbliżona lub tych drugich było więcej. Co innego to atmosfera wrogości wobec Żydów, która chyba była masowa.
    Możemy spojrzeć na to z innej strony. Jeżeli na ziemiach polskich żyło przed wojną 3 mln Żydów to Polacy uczestniczyli w mordowaniu ok 6% ofiar. (nie jest to prawda do końca, bo dużą część Żydów obywateli polskich, mieszkała na terenach za Bugiem, gdzie dominowali Ukraińcy, Litwini czy Białorusini).
    Jak to wyglądało np. na Litwie. Obecnie szacuje się, że Litwini brali bezpośredni udział w zagładzie 200 tys. Litewskich Żydów co stanowiło 100% ich populacji. Dodatkowo nie robili tego przedstawiciele marginesu czy mieszkańcy najbardziej zacofanych regionów a masowo „normalni” obywatele wraz z formacjami mundurowymi państwa litewskiego – formalnie mającego niepodległość o faktycznie dużą autonomie. O tym jak to było na Ukrainie to większość osób w Polsce wie.
    Czyli mamy w historii czarne karty, do których musimy się jeszcze przyznać, ale w porównaniu z sąsiadami, szczególnie ze wschodu, stają się one zaledwie ciemnoszare z jakimiś jaśniejszymi przebłyskami.

    PK uwaga do postu #373.
    Jednak w Izraelu opinia i rząd domagają się uznania narodu polskiego za winnego zagłady godząc się tylko na uznanie, że nie uczestniczyło w tym państwo polskie. Tam chyba jeszcze bardziej niż u nas biorą górę mity narodowe.

  355. @ kartownik, 392
    Ukraińskie i litewskie zbrodnie na Żydach przypisujesz Polakom? Tyz piknie.

    @ Wszyscy
    A teraz wyobraźcie sobie, jak duże będą żądania amerykańskiego lobby żydowskiego wobec Polski, jeśli następnym prezydentem USA zostanie Ivanka Trump. Czego zażąda wtedy jej teść, Kushner, persona z wyrokiem karnym.

    Choć właściwie to Ivanka nie musi zostawać prezydentem, żeby mieć wpływ na władzę już obecnie, prawda?

    PS. Czy to już antysemityzm, co napisałam?

    [Dlaczego przypisywanie lojalności narodowi ma być antysemityzmem? Antysemityzm to by był, gdyby Pani napisała coś obraźliwego o Kuschnerze twierdząc, że to jest immanentna cechą dla tego narodu. Wie Pani o tym równie dobrze jak ja, więc po co Pani prowokuje? Chce Pani paraleli do polskiej pierwszej rodziny? Po co. Ponownie proszę dajmy temu spokój. PK]

  356. @PK #375
    Myli sie Pan co do efektu jaki osiagnal Comey.
    Wymienil obok siebie Niemcy, Wegry i Polske jako wspolnikow Holokaustu.
    Tlumaczyl sie (same bzdury), ze chcial podac te kraje jako przyklad (sic!) do jakiego okrucienstwa sa zdolni zwykli ludzie (sic!). Podkreslil, ze chcial tak edukowac agentow FBI. Skandal! Inne kraje nie przyszly mu do glowy, bo jest niedouczonym prostakiem a Europe kojarzy z obecna pozycja Niemiec i ich satelitow. Polaczyl obecna hegemonistyczna pozycje Niemiec w Europie i ich najbardziej znanych satelitow z Europy Srodkowej i transponowal to czasow Holokaustu.
    To byl sygnal nie dla motlochu lecz dla nierozgarnietych prostackich amerykanskich elit.
    Jaki Donald Trump jest wiemy po jego wypowiedziach, samo jadro usiackich elit!

  357. @ Gospodarz
    Nie, ta prowokacja nie była do Pana skierowana. Jakoś tak czuję, że zapędzili nas w kozi róg (z wyraźnym udziałem polskich władz).
    Ale rzeczywiście, dajmy spokój.

  358. @kartownik #392
    To sa bzdury, to co wypisujesz. Tak samo Comey jest idiota odwolujac sie do Holokaustu. Jesli w wiezieniu kogos zamordowano to jest incydent wiezienny i nie wazne, ze w celi bylo 12-14 potencjalnych mordercow, ktorzy nie ratowali. Za stworzone warunki i zdarzenie odpowiada w calosci kierownictwo wiezienia!
    Ogladnij sobie film „Das Experiment” i skonczmy ta nagonke na niewinna ludnosc cywilna.

  359. @gospodarz [Powtarzam: nie w liczbie szmalcowników rzecz. Żydzi najbardziej bali się sąsiadów. PK]

    No tak jak się żyje to bać się się można najbliższych
    (Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo)
    a jak się stoi pod scianą albo w pociągu do #german#polish#jewish#camp to już w sumie nie ma się czego bać

  360. @PK
    Zbrodnie Pol-Pota nalezaloby przypisac Kongresowi USA, ktory hojnie wspieral eksperyment Kambodzanski: 3mln zabitych! Eksperyment zostal przerwany przez Komunistyczna Armie Wietnamu.
    Ktory kongresmen przeprosi za Kambodze?

  361. @_dorota #393
    Pierwsza kobieta prezydentem USA. Calkiem mozliwe, bo DT jest leciwy a nastroje nieprzychylne, wiec czas pozyskac elektorat kobiet. „Sztuczna Inteligencja” (nie bez wsparcia Wampirow Finansowych juz opracowuje strategie kampani wyborczej: LADY FIRST he he he. Kombinacja Ivanka + Kuschner (Narod Wybrany) bedzie grozniejsza dla Polski.

  362. @wszyscy ….. wkreceni w awanture Kongresu USA
    Jeszcze jedno. Einstein nie byl Zydem…. tylko….. Niech ktos dokonczy.

  363. Mam pytanie.

    Czy Żydzi bali się swoich polskich sąsiadów mieszkając w Gettach, tworzonych od 1939 roku? Zaczęli się bać sąsiadów jeszcze przed Konferencją w Wannsee 20 stycznia 1942, czy dopiero po?
    Jak się mogli bać polskich sąsiadów, jeśli mieszkali w żydowskich gettach? Polacy mieszkali z nimi w Gettach? Proszę mi to wyjaśnić.

    G.F.

    [Daj Pan sobie spokój z tymi mądrym inaczej pytaniami. Proszę poczytać, postarać się zrozumieć i zapomnieć o wybielanie rodaków

    Dyskusja zdąża w tak kretyńskim kierunku, że ją po prostu zamykam. Nic już na temat Polacy vs Żydzi tutaj nie przejdzie. Proszę wrócić do gospodarki i rynków.

    A do p. Doroty – ten post powyżej to ten elitarny antysemityzm, o którym Pani wspominała.

    PK]

  364. Bardzo dobry pomysł z zamknięciem tego tematu. Osobiście odbieram powyższą dyskusję jak bezrozumną dyfamację, którą nie ma jak racjonalnie zwalczyć. Wróćmy do ekonomii.

    Proszę tylko o zapoznanie się z wywiadem z Dr Jabłonką:

    [ciach. To, co powyżej wystarczy. PK]

  365. W Niemczech, cywilizowanym i najbardziej obecnie europejskim demokratycznym kraju, każda z partii przed wyborami zadeklarowała, że koalicja z AfD jest niemożliwa. Proponuję, żeby przed wyborami w Polsce każda z partii biorąca udział w wyborach musiała zadeklarować czy wejdzie lub nie wejdzie z partią, która reprezentuje lub ma w swoich szeregach Karki, antysemitów lub sympatyków faszyzmu.

    Dorota, pytanie dot. Twojego ew. wejścia do windy razem z dwoma Karkami mogłaś w ostateczności potraktować jako żart z mojej strony, natomiast pytanie skierowane do Ciebie w #391 już nie, dlatego Twój unik bardzo źle o Tobie świadczy.

    [ciach. Nie potrafi Pan czytać? Ten temat już nie wejdzie. PK]

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  366. Panie Szanowny, nie czytałem.

    [Ale już Pan wie. Miałem dosyć tej dyskusji, która schodziła na tory wiodące do coraz mroczniejszych zakątków rozumu… (to oczywiście nie do Pana). PK]

  367. @ krzys
    No tak pięknej, dramatycznej sesji dawno już nie było. I to po piątkowych spadkach.

  368. Panie Piotrze!

    W ostatnim zdaniu porannego komentarza napisał Pan, że im szybciej będzie spadać Ameryka, tym większe prawdopodobieństwo solidnego odbicia. Czy Pana zdaniem po dzisiejszej dwukrotnie większej przecenie niż wczorajsza możemy się w końcu spodziewać się odbicia? Około 21:00 pojawili się kupujący ale sił na niewiele im starczyło. A może chodziło o podwójne dno?

    [To że zamiast próby odbicia była przecena niewidzialna od wielu lat wygląda bardzo niepokojąco. Odbicia muszą być ale po czymś takim będzie tłum chętnych do wyjścia… PK]

  369. Bogactwo garstki wybranych osiągnięte dzięki rosnącym nierównościom zabija postęp technologiczny – taki wniosek tylko pozornie wydaje się nielogiczny. Po refleksji jednak nabiera on sensu, a spojrzenie w historię nam podpowiada, że takie procesy już kiedyś zatrzymywały rozwój na długie lata. Nic w tym nie ma dziwnego, bo gdy już ma się absolutnie wszystko, a praca innego człowieka nie kosztuje właściwie nic, to po co bogatemu wynalazki (oszczędzanie CUDZEJ pracy i CUDZEGO czasu)? Garstka właścicieli Ziemi już dzisiaj żyje w komunizmie praktycznym – dla nich wszystko jest niezwłocznie dostępne i darmowe (żadna cena nie ma znaczenia przy majątku liczonym w bilionach i przychodach większych niż techniczna możliwości ich wydawania), a jak wiadomo komunizm nieuchronnie zabija motywacje i rozwój!

    http://www.flassbeck-economics.com/how-inequality-is-evolving-and-why/
    „[…] The bottom line – and the fundamental problem – seems to be clear: inequality rose because the labour movement lost out. Today’s lacking investment means that technology does not substitute for labour – the normal trajectory in capitalism, instead cheap labour substitutes for technology. As a result, productivity stalls. After decades of right-wing policies, stripping away protections for workers, the flexibilisation of labour markets, destroying ‘government rigidities’ and waging wars against trade unions, it turns out that these neoclassical recipes have decreased productivity. They make investment in new technologies less rewarding. In an analysis of 20 countries over 44 years, Kleinknecht estimates that 1% lower wage increase reduces, in the medium term, the growth of value added per labour hour by 0.3 – 0.5 percent (see here). Neoclassical policies led to a more labour-intensive and, hence, less innovative growth path. The unsurprising result is political anger. As misery grows, so does the extreme right.”

    [Wynik końcowy – i podstawowy problem – wydaje się jasny: nierówności wzrosły, ponieważ ruch robotniczy przegrał. Dzisiejsze braki inwestycji oznaczają, że technologia nie zastępuje pracy – normalnej ścieżki rozwoju kapitalizmu, a zamiast tego tania praca zastępuje rozwój technologii. W rezultacie wzrost wydajności utknął. Po dziesięcioleciach prawicowej polityki, pozbawianiu ochrony pracowników, uelastycznieniu rynków pracy, niszczeniu ‚rządowych regulacji’ i prowadzeniu wojen przeciwko związkom zawodowym, okazuje się, że te neoklasyczne recepty zmniejszyły produktywność. Sprawiają, że inwestycje w nowe technologie są mniej satysfakcjonujące. W analizie 20 krajów na przestrzeni 44 lat, Kleinknecht szacuje, że niższy o 1% wzrost płac zmniejsza w średnim okresie wzrost wartości dodanej na godzinę pracy o 0,3-0,5% (patrz tutaj). Neoklasyczne polityki doprowadziły do ​​bardziej pracochłonnej, a tym samym mniej innowacyjnej ścieżki wzrostu. Nieoczekiwanym rezultatem jest polityczny gniew. Gdy wzrasta nędza, to również i skrajna prawica. (j.)]

  370. @_dorota #407
    Spadki rozpoczął lot nurkowy bitcoina. Ucieczka w dolara to przypadek? Bunt maszyn?
    MA50 nie ocalało. Teraz kolejnym celem jest test MA200.
    Spadki zakończą się za tydzień a powodem będzie flauta spowodowana obchodami Nowego Roku Księżycowego.

  371. Gospodarz określił moją opinię jako kuriozalną. 🙂

    [Bo była kuriozalna, ale na ten temat już tutaj nie mówimy. PK]

    A ja teraz radzę Wam zapiąć pasy, bo nadchodzi gniew Pana….

  372. @_dorota
    Spadki sa przesadzone co widac po RSI. Jakies formacje odreagowania dazace do MA50 powinny sie pojawic. EM beda rosnac do 16-stej czekajac na decyzje centrali.
    Poczekam na wejscie Wampirow Finansowych. Pozycje niestety zamkniete.

  373. [(…) ale przecież to jeden z lepszych druhów JK… PK]
    I za to (w tym za umorzenie zadłużenia PC) dostał godziwe podziękowanie: dwa lata bardzo tłustej pensji plus odprawa. No i dalej staremu towarzyszowi zginąć nie dadzą. Lub jako milioner przejdzie na emeryturę.

    Kilka lat temu tak rozhulana karuzela kadrowa wzbudzałaby powszechne oburzenie. Po dwóch latach rządów PiS traktujemy to jako ciekawostkę. Mamy lepsze stymulanty.

  374. @_dorota
    Cala sesja bokiem a na koncu obserwujemy spadajacy LOP = zamykanie LONGOW czyli wyrazny brak wiary w LONGI. Takie koncowki, zwiastuje kolejne tapniecie, jedynie usiaki moga na takim wyprzedaniu zawrocic ale przebity jest MA50 co jet sygnalem do krotkoterminowych spadkow.
    PS
    Sprobuje zlapac noz niesmialo 2L 2409.

  375. Oglądałem start i lądowanie rakiet Muska kilka razy. To jest czyste SF i dziękuję Muskowi za to że mogłem tę perfekcję zobaczyć za życia . To się mogło wydarzyć tylko w Ameryce , reszta potrafi aby udoskonalić grabie dolepiając do nich silnik, względnie ukraść gotowy projekt . Pogłoski o zwijaniu się Ameryki uważam nie tyle za przedwczesne co za całkowicie absurdalne .

  376. Mała Bing z Chin przeczytała dzieła 519 autorów. Człowiekowi zajęłoby to w przybliżeniu sto lat. Po czym w 2760 godzin Mała Bing napisała 10 tys. własnych wierszy.

  377. Zamiast „The tallest skyscraper indicator” proponuję nowy wskaźnik: wystrzelonych rakiet 🙂
    Rewelacyjnie pokazuje jakie są nastroje wśród największych „wizjonerów”.

  378. @jarek #416
    Ameryka zwija sie pod wzgledem finansowym. Bezustannie zadluza sie i wywoluje konflikty ze wszystkimi aby odwrocic uwage od oszustw bankowych i akcji dodrukowych. Narracja Comeya jest jasna: odwrocic uwage od odpowiedzialnosci administracji za zdarzenia, ktore mialy miejsce na administrowanym terenie a odpowiedialnosc zrzucic na szarakow. BEZCZELNOSC.
    Co do postepu technicznego: obserwujemy zastoj w rozwoju elektroniki, co oznacza, ze Rosjanie nadazaja krasc rozwiazania z reszty swiata.

  379. @Bruno
    Zamykanie pozycji LOP oznacza koniec spadkow dla zamykajacych szorty na FW20.
    Puscilem 2L 2425. Bux walczy z gona linia trendu i lada chwila go przebije generujac wzrost.

  380. „wiele osób w Europie będzie zasmuconych śmiercią euro. Ale nie jest to jeszcze koniec świata: waluty przychodzą i odchodzą. Euro było zaledwie siedemnastoletnim eksperymentem, słabo przemyślanym i zaprojektowanym w taki sposób, aby źle funkcjonować. Pamiętajmy, że projekt europejski, wizja zjednoczonej Europy to coś o wiele więcej niż tylko umowa monetarna. Wspólna waluta miała zwiększyć solidarność, wesprzeć dalszą integrację i przynieść dobrobyt. Żaden z tych celów nie został osiągnięty” (s. 387 „Euro. W jaki sposób wspólna waluta zagraża przyszłości Europy” – Joseph E. Stiglitz)

    .
    Dość tego. Pora się w końcu obudzić z marazmu i przystąpić do demontażu. Jak coś NIE DZIAŁA i nie da się naprawić, to na co czekamy? Nikt nam nie zwróci lat straconych na ten nieudany eksperyment.

    Ile razy można do znudzenia w koło powtarzać to samo?

  381. „…….to na co czekamy?”

    My? tzn kto? Ty?

    A co Tobie i pozostałym na blogu do naszej Europejczyków europejskiej waluty? Zabierajcie swojego Czarneckiego i co najwyżej możecir się co najwyżej z daleka przyglądać.
    CDU, CSU i SPD wlaśnie się dogało, jeszcze tylko potrzeba zaklepania tego przezb członków SPD i rozpocznie się rzeź niewiniątek z łamistrajkami włącznie.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  382. Tłumaczenie maszynowe:

    http://www.tagesschau.de/inland/union-spd-ergebnisse-101.html

    GroKo mówi
    Co Unia i SPD uzgodniły
    Stan na dzień: 07.02.2018 15:13
    Ikona facebook Ikona Twitter Ikona Google+ Ikona koperty Ikona drukarki
    Dyskutowano i dyskutowano 13 dni – teraz wyjaśniono także ostatnie punkty umowy koalicyjnej między Unią a SPD. Przegląd harmonogramu partnerów GroKo.

    RYNEK PRACY

    Już teraz planowane jest prawo powrotu do pełnoetatowej pracy w niepełnym wymiarze czasu zaplanowanej na 2013 r. – dla firm zatrudniających 45 lub więcej pracowników. Z 45 do 200 pracownikami, to roszczenie powinno być przyznane tylko jednemu pracownikowi na 15 pracowników. Wkład do ubezpieczenia na wypadek bezrobocia powinien spaść o 0,3 punktu procentowego. Długotrwale bezrobotni chcą, aby Unia i SPD ponownie zaczęły pracować dzięki subsydiowanym publicznie miejscom pracy. Zręczne prawo dotyczące imigracji zarobkowej ma regulować i kontrolować imigrację.

    Ograniczenie niematerialne umów o pracę powinno być ograniczone do półtora zamiast dwóch poprzednich lat. Firmy zatrudniające więcej niż 75 pracowników mogą w przyszłości przyznać maksymalnie 2,5 procent siły roboczej bez żadnego powodu. Limity łańcucha powinny zostać zniesione.

    EDUKACJA

    Strony chcą zmienić Ustawę Zasadniczą, aby rząd federalny mógł bardziej uczestniczyć w rozbudowie całodziennych szkół w gminach. W tym celu należy zmienić rozdział 104c Ustawy Zasadniczej. Zostaną udostępnione dwa miliardy euro na rozbudowę całodziennych szkół i opieki, a ponadto zostanie wprowadzone prawne prawo do opieki w pełnym wymiarze godzin. Jeden miliard powinien być przeznaczony na reformę BAföG i 600 milionów euro na lepsze wyposażenie uniwersytetów. Podsumowując, strony chcą zakończyć pakiet edukacyjny, cyfrowy i badawczy o wartości sześciu miliardów euro.

    digitalizacja

    Do 2025 r. Powstanie ogólnokrajowy szybki Internet z sieciami gigabitowymi. W Internecie cała treść powinna być nadal transportowana z tą samą prędkością – pozostaje neutralność sieci. Prawo do szybkiego Internetu powinno zostać zakotwiczone najpóźniej do 2025 r. W nadchodzącym okresie legislacyjnym Unia i SPD chcą uruchomić fundusz o wartości od 10 do 12 miliardów euro, aby promować rozwój sieci szerokopasmowych.

    Pracownik kładzie kabel światłowodowy. | Źródło: dpagaleriaSzybsza sieć, nawet w słabo zaludnionych regionach: W miarę możliwości wszystkie gospodarstwa domowe powinny być podłączone do kabla światłowodowego.
    EUROPE

    Przewiduje się więcej inwestycji, budżet inwestycyjny dla strefy euro i „koniec dyktatu oszczędności”. Ponadto należy przeznaczyć więcej funduszy na walkę z bezrobociem osób młodych i można osiągnąć „uczciwe opodatkowanie” gigantów internetowych, takich jak Google, Apple, Facebook i Amazon w Europie.

    Istnieje porozumienie dotyczące wzmocnienia praw pracowników w UE i „paktu społecznego dla Europy”. Parlament Europejski powinien zostać wzmocniony, a „szerokie uczestnictwo społeczeństwa” w debacie na temat reformy UE powinno być możliwe.

    RODZINY

    Zasiłek na dziecko powinien wzrosnąć łącznie o 25 euro na dziecko miesięcznie. Pierwszy wzrost planowany jest na przyszły rok. Zasiłek na dziecko wzrasta odpowiednio. Dodatek na dziecko dla osób o niskich dochodach również ma wzrosnąć.

    Ponadto Unia i SPD chcą wprowadzić bony rodzinne, aby wspierać rodziny.

    Prawa dziecka powinny być szczególnie zakotwiczone w ustawie zasadniczej. Powinno to wzmocnić pozycję prawną dzieci.

    FINANSE

    Dodatek solidarnościowy powinien stopniowo zanikać – w tym prawodawstwie z „wyraźnym pierwszym krokiem”, który całkowicie zwolnił około 90 procent płatnika. Podwyżki podatków dla obywateli nie powinny istnieć. Do budżetu nadal stosuje się cel „czarny zero”, więc nie ma nowego długu. Kraje te powinny otrzymać łącznie osiem miliardów euro na pokrycie kosztów uchodźców do 2021 roku.

    Uchodźcy

    Napływ uchodźców nie powinien przekraczać liczby 180 000 do 220 000 rocznie. Procedury azylowe powinny w przyszłości odbywać się w „centralnej recepcji, ośrodkach decyzyjnych i powrotach”.

    Ponowne zjednoczenie rodziny uchodźców o ograniczonej ochronie, na przykład z kraju wojny domowej w Syrii, pozostaje zawieszone do dnia 31 lipca. W następnym okresie działania kontrolne powinny być ściśle ograniczone – ograniczone do 1000 osób miesięcznie. Ponadto istnieje już istniejące rozporządzenie w sprawie trudnych warunków. Szczegóły nadal muszą być negocjowane.

    Uchodźca trzyma Aufenthaltsgestattung w celu przeprowadzenia procedury azylowej w palcach. | Źródło: dpagaleriaProcedury azylowe będą w przyszłości przeprowadzane w instytucjach centralnych.
    ZDROWIE I PIELĘGNACJA

    Nowo utworzona komisja zbada, w jaki sposób opłaty dla lekarzy mogą zostać dostosowane do leczenia osób ubezpieczonych prawnie i prywatnie. W ten sposób SPD chce zlikwidować „lekarstwo na dwie klasy” w Niemczech.

    Wnioski Komisji zostaną przedstawione do końca 2019 r. „Decyzja, czy propozycje zostaną wdrożone, zostanie podjęta później”, mówi umowa koalicyjna. „Program awaryjny” ma na celu poprawę świadczeń i dostępu do opieki dla osób ubezpieczonych prawnie. Ponadto opieka medyczna ma być wzmocniona w kraju: lekarze, którzy praktykują w słabszych ekonomicznie i zaniedbane obszary wiejskie powinny być szczególnie wspierane przez premii regionalnych.

    Składki na ustawowe ubezpieczenie zdrowotne powinny ponownie płacić w równych częściach przez pracodawców i pracowników – SPD już to wymusił w sondażu. Obecnie istnieje ogólna stawka składki powszechnej w wysokości 14,6%, którą pracodawcy i pracownicy płacą w równych częściach. Ponadto istnieje jednak dodatkowy wkład, który kasjerzy muszą pokonać samodzielnie. Ma średnio jeden procent.

    Wobec braku pielęgniarek, warunki pracy i płace w domach spokojnej starości i klinikach powinny zostać „poprawione natychmiast i zauważalnie”. Należy promować dodatkowe miejsca pracy – w pierwszym etapie powstanie 8 000 nowych specjalistycznych miejsc pracy. Planowane są również uproszczone możliwości relokacji i powrotu do zdrowia dla krewnych. Zawieranie umów zbiorowych dla pielęgniarek powinno być łatwiejsze do ogłoszenia jako ogólnie wiążące.

    SERCE

    Unia i SPD chcą wzmocnić ochronę Konstytucji. 7 500 dodatkowych stanowisk zostanie utworzonych w federalnych i stanowych agencjach bezpieczeństwa, plus 2000 nowych miejsc pracy w sądownictwie. Aby poradzić sobie z zagrożeniem terrorystycznym w całym kraju, powinny pojawić się jednolite standardy.

    Jeśli chodzi o nadzór wideo, projekt grupy roboczej stwierdza, że ​​chce „wykorzystywać je w punktach ogniskowych, rozwijać je proporcjonalnie i z poczuciem proporcji, a jednocześnie technicznie je poprawiać”.

    Osobom z podwójną przepustką odmawia się obywatelstwa niemieckiego, jeśli walczą za granicą o organizację ekstremistyczną.

    Należy rozszerzyć programy przeciw lewicowemu i prawicowemu ekstremizmowi, islamizmowi i antysemityzmowi. Komisja powinna przedstawić sugestie dotyczące możliwych dalszych elementów demokracji bezpośredniej.

    Policjanci idą ulicą | Źródło: dpagaleriaWięcej funkcjonariuszy policji – stare żądanie ze strony polityków krajowych powinno być teraz przestrzegane.
    MIEJSKI

    Porozumienia w dziedzinie polityki lokalnej mają na celu zharmonizowanie warunków życia w Niemczech. „W przyszłości nie będą promowane żadne dane dotyczące kierunków ani danych geograficznych” – powiedział przewodniczący rządu Nadrenii-Westfalii SPD Michael Groschek. Przyszły system finansowania powinien opierać się wyłącznie na słabości strukturalnej regionu. W relacjach między rządem federalnym a gminami motto „kto rozkazuje, płaci” powinno również obowiązywać w przyszłości.

    KULTURA I MEDIA

    Union i SPD ogłosiły ogólnokrajową promocję kultury. Co więcej, federalne instytucje kultury planują zwiększyć swój bezpłatny wstęp. Równouprawnienie płci w kulturze i na scenie artystycznej również powinno być promowane, na przykład poprzez zwiększanie równowagi sędziów.

    Strony chcą także wzmocnić Deutsche Welle. Niemiecki nadawca ma zostać doprowadzony do poziomu z europejskimi konkurentami.

    PENSJONAT

    Do roku 2025 poziom emerytury, tj. Stosunek emerytury do wynagrodzenia, nie powinien spaść poniżej 48 procent, a składka nie powinna przekroczyć 20 procent. Na razie zostanie utworzona komisja emerytalna. Uzgodniono również przedłużenie emerytury matki. Matkom, które urodziły troje lub więcej dzieci przed 1992 r., Należy również zaliczyć trzeci rok nauki.

    Kto dekady pracował, wykształcone dzieci i krewni utrzymuje, ma otrzymać około podstawowego bezpieczeństwa po 35 latach składek emerytalnych podstawowym dziesięciu procent. Osoby prowadzące działalność na własny rachunek powinny być zobowiązane do przejścia na emeryturę. Każdy, kto wcześniej dostał rentę inwalidzką z powodu choroby, powinien być traktowany jak emeryt, tak jakby pracował do obecnego wieku emerytalnego. Dodatkowe wydatki na cały pakiet nie zostały jeszcze określone ilościowo, ale wyniosą kilka miliardów euro. CSU ocenia, że ​​jej wymuszona ekspansja emerytury matki wynosi 3,4 miliarda euro rocznie.

    ŚRODOWISKO

    Cel ochrony klimatu na 2030 r. Powinien zostać osiągnięty „zdecydowanie”, a „luka w działaniu” w ukierunkowanej redukcji emisji CO2 do 2020 r. Powinna zostać zamknięta tak szybko, jak to możliwe. Każda dziedzina, w tym transport i rolnictwo, musi w przyszłości osiągnąć własne cele klimatyczne. Środki te zostaną opracowane przez komisję do końca 2018 r. Należy zwrócić uwagę na bezpieczeństwo dostaw, czystość, efektywność ekonomiczną i wdrożenie bez przerw strukturalnych. Energie odnawialne mają zostać szybciej rozszerzone – do 65% udziału w zużyciu energii elektrycznej do 2030 r. Ekspansja sieci również powinna przebiegać szybciej.

    Należy unikać zakazów prowadzenia ruchu w zakresie zanieczyszczenia powietrza w miastach – w tym „bardziej wydajnych i czystych silników spalinowych, w tym modernizacji”. Gminy powinny uzyskać więcej pieniędzy na projekty związane z kontrolą zanieczyszczeń powietrza i transportem. Ponadto strony chcą zainwestować w rozwój ogólnokrajowej infrastruktury ładowania i tankowania samochodów elektrycznych.

    Po kontrowersyjnej dalszej aprobacie UE stosowanie trucizny chwastów glifosatu ma być ograniczone na poziomie krajowym i „zakończone jak najszybciej”. Ale wciąż nie ma konkretnego czasu. Uprawa roślin genetycznie zmodyfikowanych powinna zakazać jednolitych przepisów w całym kraju.

    OCHRONA KONSUMENTÓW

    W przypadku wielu ofiar, takich jak skandal z silnikiem diesla, najpóźniej do listopada 2018 r. Powinna zostać wydana deklaracja wzorcowa.

    W przypadku mięsa pochodzącego z lepszego inwentarza żywego należy przez jakiś czas planować etykietowanie na poziomie państwa etykietą o dobrostanie zwierząt. Masowe zabijanie piskląt płci męskiej powinno zostać zatrzymane. „Odrzucamy patenty na rośliny i zwierzęta”.

    Cielę w stajni Źródło: dpagaleriaJak będzie żyć? Dobre zwierzęta gospodarskie powinny w przyszłości uzyskać własną etykietę.
    TRAFFIC

    W transporcie kolejowym oferty należy znacznie rozszerzyć, a inwestycje przyspieszyć. Celem jest przyciągnięcie większej liczby osób do pociągów i jeszcze więcej towarów na szynach.

    Ostatnie zwiększone inwestycje rządu federalnego na szlakach ruchu drogowego będą kontynuowane „przynajmniej na dzisiejszym poziomie”. „Prawo o przyspieszeniu” powinno ułatwić planowanie i budowanie „ruchu, infrastruktury, energii i mieszkalnictwa”.

    OBRONA

    Eksport broni ma zostać dodatkowo ograniczony, nawet zaostrzonymi wytycznymi. Wojska Bundeswehry w Afganistanie i Mali mają zostać zwiększone, udział militarny w walce z terrorystyczną milicją „Państwo Islamskie” powinien być ograniczony.

    LIVING

    W nadchodzących latach strony chcą stworzyć mieszkanie z miliardami ludzi w Niemczech. Rząd federalny powinien wydać dwa miliardy euro na mieszkalnictwo socjalne – bez nowego rozporządzenia straciłby środki po 2019 roku. Kolejne dwa miliardy euro mają zostać wydane na dotacje podatkowe.

    Plan jest Baukindergeld do promowania własności domu. Finansowanie ma być spłacony w ciągu dziesięciu lat w wysokości 1200 euro na dziecko rocznie. Baukindergeld powinno pomóc zwłaszcza młodych rodzin i są dostosowane do dochodów.

    Unia i SPD zgodziła się nadal dokręcić najmu hamulec. W przyszłości, w związku z tym, do Vormiete muszą zostać ujawnione. Oprócz opłaty modernizacji ma zostać zmniejszona z jedenastu do ośmiu procent w celu najemców obawy o wysokie koszty modernizacji.

    Planowana jest także reforma podatku od nieruchomości. W ten sposób strony chcą uzyskać więcej gruntów pod budowę nowych mieszkań, umożliwiając gminom pobieranie wyższych podatków za niewykorzystane grunty.

    IMMIGRATION

    Strony zgadzają się, że Niemcy potrzebują więcej imigracji wykwalifikowanych pracowników. Ich celem jest nowy zestaw zasad, który uwzględnia „potrzeby naszej gospodarki, kwalifikacji, wieku, języka, a także dowód konkretnej pracy i zapewnienie środków do życia”.

    Źródła: DPA, AFP, Reuters

  383. @Warszawiak

    Bardzo proszę wyjaśnij nam na forum kiedy i jak Niemcy zostaną ukarani za rozmyślne łamanie prawa unijnego? Czy w związku z uporczywym łamaniem ustalonego w traktatach górnego progu nadwyżki budżetowej (6%) przez jej przekraczanie (ostatnio 8%) zostanie nałożona na Niemcy jakaś procedura nadmiernej nadwyżki? Jakie środki są planowane w celu obowiązkowego dostosowania się Niemiec do ustalonych widełek (-3%+6%)? Jakie kary grożą Niemcom za niedostosowanie gospodarki do wymagań traktatowych?

    Możesz nam to przybliżyć, czy może znowu okaże się, że prawo, respektowanie traktatów i kary są dla słabych, dla Grecji czy innych jeleni, ale nie dla Niemiec?

  384. @jacek

    Ty sobie chyba żartujesz, żartowałeś w # 421 i żartujesz w #424.
    Ja Warszawiak zresztą, jestem za ukaraniem Niemców za każdym razem gdy naruszają unijne traktaty czy przepisy, jednak to nie Niemcy będą sami się karać tylko na Niemcy powinny zostać nałożone kary, przez kogo?, przez pozostałych, dlatego dziecinadą jest miec o to pretensje do Niemców.

    Zadzwoń lub napisz do Czarneckiego czy Legutko i im podobnym i zadaj to swoje w/w pytania i nie staraj się robic na blogu jsko doradca strefy euro, Panu, Panie Jacku za to doradztwo już dziękujemy!

    🙂 🙂 🙂

    Warszawiak.

  385. @ Warszawiak #423
    A mnie ciekawi czy Niemcy nadal gromko głoszą, że do 2022 zamkną wszystkie elektrownie jądrowe czy już im przeszło? Na razie nie wypełniają swoich zobowiązać w redukcji CO2 czym doprowadzają do wściekłości własnych ekologów. Ale coś musi produkować prąd, gdy wiatr nie wieje. U Niemców są to nowe elektrownie na węgiel brunatny. Czyli coś co niedawno uważali za najgorsze rozwiązanie.

  386. @Warszawiak

    Przestań sobie wycierać [ciach. Po co? PK] swoimi kolegami „Czarneckim czy Legutko i im podobnym”, bo to ludzie z twojego ulubionego ugrupowania, a nie mojego. Co to się stało, zmieniasz kolory klubowe, czyżby jaśnie nam miłościwie panujący & cohortes nie byli już tacy wspaniali?

  387. @jacek

    Moim „Kolegą” bywa tylko Jarosław Wielki a jego przydupasy już nie. Ja do żadnego klubu nie należę ale szanuję ludzi czy ugrupowania, ktorzy nie zapominaja o Klasie Robotniczej.

    Warszawiak.

    PS.Przerwałem czytać książkę „My z Jedwabnego” Anny Bikont, ponieważ mało mnie nie zemdliło i po namyśle doszedłem do wniosku, że może Jarosław Wielki ma rację, że po ponad 70 latach czas skończyć już te samo i nie tylko samo-biczowanie się.

    Obecnie czytam Pawla Sołtysa „Mikrotyki” – polecam.

    Kartownik – przeczytaj w #423 „Środowisko”.

  388. @418 Dorota
    Nietrafiona złośliwość . Ilość pięter to żaden postęp tylko pieniądze ludzi którzy chcą mieć stale najwięcej i chcą być stale najbardziej . Start rakiet Muska i ich powrót na ziemię w idealnej harmonii można było do tej pory zobaczyć jedynie w SF . Skala trudności , zasób wiedzy konieczny do realizacji takiego przedsięwzięcia do niedawna uważany był za barierę nie do pokonania . Ta bariera została przełamana , nowe kierunki otwarte .
    @419krzys
    Zadłuża się większość, drukuje też większość z tym że Amerykanie z tym kończą , co będzie dalej tego nie wie nikt a jak mówi że wie to tylko gada .
    Postęp kosztuje, dużo kosztuje i o żadnym zwijaniu się finansowym nie ma mowy .

  389. @Jarek #429
    „[…] Zadłuża się większość, drukuje też większość z tym że Amerykanie z tym kończą , co będzie dalej tego nie wie nikt a jak mówi że wie to tylko gada . Postęp kosztuje, dużo kosztuje i o żadnym zwijaniu się finansowym nie ma mowy”

    .
    Kreacja NOWEGO pieniądza toczy się od zawsze i będzie DALEJ się toczyć. To pewne, jak w banku. 😉 😉

    Nikt nie jest w stanie zmusić ludzi do zrezygnowania z gromadzenia aktywów finansowych – chciwość leży tak głęboko w ludzkiej naturze, że po prostu NIE DA SIĘ zmusić ludzi do zaprzestania gromadzenia finansowych IOU.

    Dlatego jesteśmy SKAZANI na wieczne kreowanie NOWEGO pieniądza, albo na przeżywanie kolejnych paroksyzmów deflacji, kryzysu i politycznych katastrof za KAŻDYM razem, gdy jakiś mądrala podejmuje kolejną beznadziejną próbę odcinania ludzi od dopływu nowego pieniądza na rynek.

    Tego nie zmieni żadne chciejstwo i żadne zaklęcia. Dlatego wszyscy (chociażby elementarnie zorientowani) wiedzą, że US drukowało, drukuje i będzie drukować do końca świata lub końca US.

    To nie jest kwestia woli politycznej, czy błędów polityki. Po prostu system ze zrównoważonym budżetem czy „spłacaniem długu” nie może technicznie istnieć. Jest NIEMOŻLIWY do utrzymania, tak samo jak świat bajek i czarów, Św. Mikołaj, jednorożce i krasnoludki.

  390. @Jarek #429
    My jesteśmy jedynie kibicami/obserwatorami a może raczej z czeskiego „divakami”. My nie możemy wpłynać na przebieg rozgrywek pomiędzy Wampirami co najwyżej obserwować fragmenty niejasnej gry. Ci co wiedzą na pewno nie powiedzą, żeby sobie nie zaszkodzić, taka jest polityka. Postęp kosztuje i na tym pewne grupy się bogacą. Nie wszyscy.
    Obecne źródła finansowania są kontrolą Wielkiego Brata. Jeśli są pod kontrolą tzn, że wiedza co robią.
    PS.
    Jaruzelski i Rakowiecki także wiedzieli jak skorzystać z dodruku i zaspokajali w ten sposób żądania płacowe klasy robotniczej.

  391. # nietrafiona złośliwość czyli Tesla w kosmosie

    Szczyt koniunktury można próbować oznaczyć badając nastroje uczestników gospodarki, zarówno inwestorów jak i konsumentów. Czy można mieć większy rozmach niż ostatnio to zaprezentował Elon Musk? Czerwony samochód na orbicie Marsa (lub gdzieś obok, bo chyba nie całkiem to wyszło), to doskonały wskaźnik przegrzania koniunktury moim zdaniem.

    Sam Elon Musk jest wyjątkowo ciekawym człowiekiem:
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19611935,elon-musk-geniusz-czy-szaleniec-tworca-paypala-tesli-spacex.html

    … taki rodzaj wizjonera – socjopaty. Niestety, nasze czasy ten typ ludzi silnie promują.

    A że ten odlotowy biznes generuje straty (informacja z dzisiejszego poranka):
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22996593,elon-musk-swietowal-sukces-w-kosmosie-ale-czas-wrocic-na-ziemie.html

    … to nie od dzisiaj straty generuje, więc inwestorzy zdążyli się przyzwyczaić.

    Takich ma świat wizjonerów, na jakich zasługuje. Populacja glonojadów skupiona na robieniu sobie selfie patrzy z zachwytem (manekin w Tesli nasłucha się piosenki Bowiego do upadłego).

    A ja czekam na krach co najmniej taki jak w 2008. Mam nadzieję, że to już teraz się zaczęło.

  392. @Warszawiak

    Jak skrócić czas pracy z 35 godzin tygodniowo do 40 (nie, to nie pomyłka)?? To proste:

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ponad-700-firm-w-Niemczech-skroci-tydzien-pracy-do-28-godzin-7571387.html
    „[…] Zagraniczne media donoszą, że niemieccy robotnicy „odnieśli kluczowe zwycięstwo w walce o lepszą równowagę między życiem prywatnym a zawodowym”. Pracodawcy zgodzili się na żądania największego związku zawodowego w kraju na wprowadzenie 28-godzinnego tygodnia pracy. […] Wynagrodzenie jednak zostanie zmniejszone proporcjonalnie, a nowa umowa daje pracownikom możliwość pracy 40 godzin w tygodniu, aby ci mogli zarobić więcej. ”

    „ABY CI MOGLI ZAROBIĆ WIĘCEJ”!!!. Nic dodać, nic ująć. Jaka piękna katastrofa. 😉

  393. @Jarek

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Tesla-bije-kolejny-rekord-Takiej-straty-jeszcze-nie-bylo-7571375.html
    „Jeszcze nie opadły emocje po teście rakiety Falcon Heavy, a Elon Musk ogłosił kolejną bombę – Tesla pobiła kolejny rekord – tak dużej straty netto jeszcze w sprawozdaniach kwartalnych nie wykazała. Jednocześnie zapowiedziano zwiększenie wydatków w 2018 roku.”

    Drobiazg, tylko $0,8 miliarda straty. Podatnik dopłaci, za badania naukowe podatnik także zapłaci. Za projekty kosmiczne państwo/podatnik także zapłaci. Na koniec Musk powie „sam do tego wszystkiego doszedłem, ja sam!”, a gawiedź bijąc pokłony będzie chwalić neoliberalizm i oczywistą przewagę „prywatnej” inicjatywy nad państwową. 😉 😉

  394. @Warszawiak

    Tragiczne konsekwencje dla Europy po rezygnacji z własnych walut na rzecz używania cudzej waluty Euro.

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Niemiecki-eksport-srubuje-rekordy-7571395.html

    Eksport Niemiec ZNOWU wzrósł. Tym razem 7% rdr. Rzut oka na pierwszy wykres dobitnie pokazuje TRAGEDIĘ Euro – po 2000 roku nadwyżka eksportowa Niemiec zauważalnie rośnie! Obiecywana konwergencja gospodarek UE poniosła ewidentną klęskę, a ten cel NIE ZOSTAŁ ZREALIZOWANY, wprost przeciwnie.

  395. „A ja czekam na krach co najmniej taki jak w 2008. Mam nadzieję, że to już teraz się zaczęło.”

    Czy to jest już sabotaż czy tylko bezradność kogoś kto na własne życzenie został odsunięty od koryta i teraz cierpi i marzy?

    Jak to u nas na Mazowszu mówiono:

    „Liczył Dziad na czyj obiad”

    tak i tetaz niejedna Marysia liczy na głosy Klasy Robotniczej licząc na to, że KR jest taka durna, że im uwierzy, tym którzy przykladowo telerowali złodziejskie praktyki na VAT.
    Jak to mówił Szanowny Pan Marcinkiewicz:

    Marysie, róbcie coś , cokolwiek….. a marzyć proszę realnie.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Radzę przestać z tą klasą robotniczą (jednak z małej litery), bo jej praktycznie NIE MA. Społeczeństwo dzieli się zupełnie inaczej. Pan jest zmarzliną z pierwszej połowy XX wieku 😉 PK]

  396. Jacek!

    A Marysia o pierogach. To nie jest problem, że Niemcy mają nadwyżkę, problem jest ten , że nie płacą kar. Dlaczego? To jest pytanke do strefy Euro, nie do Polski, bo Polska tylko na tym korzysta slizgajac sie na niemieckiej dupie.

    W.

    PS. Ide na rower.

  397. Musk rzucił się z motyką na Księżyc. Mam na myśli konkurowanie z globalnymi potęgami motoryzacyjnymi dysponującymi ogromnymi zasobami jak zamortyzowana infrastruktura, ogromne środki finansowe, czy ugruntowane pozycje marek samochodowych. Ale jeśli uda mu się zmusić te koncerny do zrewidowania swoich planów i szybszego wdrażania lepszych aut na prąd to i tak będzie to sukces.

    Ja miałem nadzieję, że oni wdrożą do produkcji jakąś przełomową baterię. Coś co da zasięg i będzie tanie w produkcji. Na Science Daily co parę dni pisza o jakims nowym wynalazku poprawiającym baterie. Ale niestety na razie wszyscy idą w technologię litowo-jonową licząc na zmniejszanie ceny dzięki różnym zabiegom. Chociaż spadki cen akumulatorów są dość imponujące blisko 5 krotne w 6 lat. Ich utrzymanie spowoduje w jakimś mało spodziewanym momencie przełom. Ale pozostanie jeszcze problem wolumenu produkcji – ten musiałby sie zwiększyć 200 krotnie żeby wszystkie nowe samochody były na prąd, a to chyba nie jest możliwe bez ogromnego wzrostu cen litu, co z kolei zatrzymałoby proces elektryfikacji. Pożyjemy zobaczymy
    https://electrek.co/2017/01/30/electric-vehicle-battery-cost-dropped-80-6-years-227kwh-tesla-190kwh/

  398. Jeszcze o Musku. Dowcip z sieci:
    „Jaka jest różnica między USA a Polską ?
    W USA miliarder wysyła w kosmos jeden samochód.
    W Polsce bezdomny wysyła dwa do Torunia. ” 😉 😉 😉

    I to nawet droższe i lepsze. Tym, co nie pękają teraz ze śmiechu i nie łapią kontekstu, polecam samodzielnie wyszukać sobie odpowiedni filmik na portalu, którego tutaj nie puszczamy.

  399. @Jacek #430
    Historycznie rzecz biorac pierwszym krokiem bylo zerwnie ze standartem zlota w 1971.
    Drugim krokiem bylo zwiekszenie zadluzenia dzieki polityce Roniego Reagana, ktory zrezygnowal z rownowazenia a Paul Volcker (ten, ktory zadluzyl ZSRR) pozwolil na wystrzal inflacji.
    Petenci systemu finansowego nie rozumieja skad pochodza pieniadze.
    Pelna zgoda z twoim postem lecz uwaga: tempo zalewania zmniejszyli po gigantycznym 9 trylionowym skoku. Era BALLOON DOG’a jeszcze sie nie skonczyla.
    Pytanie: na ile lat dostarczyli Wampirom Finansowym swiezej sztucznej krwi?
    Czy trzeba jeszcze raz je ozywiac, zeby roslo i roslo?

  400. @Warszawiak
    „[…] To nie jest problem, że Niemcy mają nadwyżkę, problem jest ten , że nie płacą kar.”

    .
    Karą za nadwyżki eksportowe jest aprecjacja waluty eksportera i deprecjacja waluty importera mającego deficyty w obrotach!!

    Czy ja to muszę tłumaczyć na forum ekonomicznym?? Chyba nie.

    Więc nie zgrywaj naiwniaka, i nie pisz więcej „Dlaczego?”, bo dobrze wiesz DLACZEGO – Euro!

  401. -@krzys
    Einstein :”słowo Bóg jest dla mnie niczym więcej, jak wyrażeniem i owocem ludzkiej słabości, .. „Nie wierzę w osobowego Boga.
    „Jeżeli jest we mnie coś, co może zostać nazwane religią, to jest to bezgraniczny podziw dla struktury świata.” -Tu mamy podobieństwo
    -Einstein: „” przekonanie o obecności wyższej rozumnej mocy, która jest objawiona w niepojętym wszechświecie,
    kształtuje moje wyobrażenie Boga.”
    i
    „… boskie przymioty Stwórcy stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła.”
    W tych wypowiedziach jest wyrażone następstwo
    – Bóg który stwarza Wszechświat, a więc
    u mnie jest inaczej niż u Einsteina – nie ma następstwa.
    Dla porównania
    przypominam końcową wersje panteizmu wg @kota:
    -„Uważam, że odwrócenie problemu, że to nie Bóg stworzył wszechświat lecz, że Wszechświat jest bogiem jest sensowne bo likwiduje paradoksy:
    wolnej woli, dobrego Boga- który dopuszcza zło, a także nie prowadzi do takich mało sensownych i bezsensownych z punktu widzenia nauki twierdzeń, że płód jest dzieckiem.
    I co najważniejsze
    W tym ujęciu człowiek staje się PODMIOTEM, jako część Wszechświata boga- tworzy, a nie jest tworzony.
    Robi to co Wszechświat: testuje i realizuje różnorodność możliwości. I umrze jako przekształcenie,
    lecz zaznaczył na Ziemi swoją ścieżkę życia, zapisaną jako możliwość, którą miał zaszczyt testować. Śmierć nabiera sensu, bo daje kolejne odbicie dla testowania nowych możliwości” -Jerzy Kotowski

  402. #440 @krzys

    …”Petenci systemu finansowego nie rozumieja skad pochodza pieniadze.”…

    Pełna zgoda… i dlatego trzeba im to tłumaczyć… i ciągle przypominać:

    …”Pieniądza do gospodarki, umożliwiającego jej wzrost, dostarcza nie „druk” pieniądza przez Bank Centralny czy QE ale deficyt rządowy, który w rosnącej gospodarce powinien stale być dodatni, czasami większy, czasami mniejszy, a dług rządowy nie powinien maleć.

    Skup obligacji rządowych przez Bank Centralny od banków komercyjnych nie zmienia podaży pieniądza w obiegu M1, a więc nie zwiększa inflacji i nie wpływa na poprawę koniunktury.”…

    Reszta w:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

  403. @kot
    Po piersze trzeba zdefiniowac i zrozumiec swoja wiare, Ks. Tadeusz

    ciach. Po raz setny mówię, że jutubów nie puszczam. PK]

    Czy przypadkiem nie jest kopia panteizmu Barucha Spinozy?
    PS
    Usiaki hustaja nastrojami a powinni 10% uznac za zwykla korekte i pedzic do gory, zdobywac Nanga Parbat nawet K2.

  404. @kot @_dorota
    „Śmierć nabiera sensu, bo daje kolejne odbicie dla testowania nowych możliwośc…”
    Smierc prawie 10% spadkow ServicePacka500 nada sens odbiciu i „new hope” na kolejne mozliwosci orbitalne w Nowym Roku Ksiezycowym. Jeszcze tydzien a moze dwa.. tj angina przeminie.
    Czy idac po wzrostowej hiperboli zajdziemy tak wysoko, ze bedziemy spoufalac sie z cialami astralnymi?

  405. Jacek!

    „„ABY CI MOGLI ZAROBIĆ WIĘCEJ”!!!. Nic dodać, nic ująć. Jaka piękna katastrofa. 😉”

    Nie opowiadaj na poważnym blogu za bankierem.pl pierdół.

    Tłumaczenie maszynowe:

    „Dzięki układowi zbiorowemu pracy w Badenii-Wirtembergii pracownicy otrzymają 4,3% więcej pieniędzy od 1 kwietnia i jednorazową wypłatę 100 € za okres od stycznia do marca. Od 2019 roku każdy pracownik otrzyma wspólnie uzgodniony dodatek w wysokości 27,5% miesięcznego wynagrodzenia i 400 euro rocznie. Obie płatności są oparte na dynamice taryfowej, więc zwiększają się w wyniku wzrostu płac w przyszłości. Rodzice, opiekunowie i pracownicy zmianowi mają możliwość otrzymania ośmiu dodatkowych dni zamiast tej dodatkowej taryfy. Dwa z tych dni są finansowane przez pracodawcę.”

    https://www.igmetall-bayern.de/nachrichten/ansicht/datum/2018/02/07/titel/tarifkommission-der-ig-metall-bayern-votiert-einstimmig-fuer-uebernahme-des-pilotabschlusses/

    https://www.igmetall.de/tarifticker-2018-26060.htm

    Srdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  406. Burmistrz Hamburga Olaf Scholz, przyszły prawdopodobnie minister finansów twierdził tak

    „Emigranci mają prawo do wyboru miejsca pracy, ale nie mają prawa do wyboru pomocy społecznej – zadeklarował, popierając projekt ustawy ograniczającej świadczenia socjalne dla emigrantów ekonomicznych z państw członkowskich Unii Europejskiej. Projekt dotyczył zasiłku socjalnego, z którego korzystało 440 tysięcy obcokrajowców, w tym 92 tysiące Polaków.”

    „- Gwarantowana unijnymi traktatami wolność pracy czy osiedlania się w krajach UE, nie może oznaczać automatycznie takich samych praw dla wszystkich co do tych samych zasiłków socjalnych, jakie otrzymują obywatele niemieccy – to inna wypowiedź Scholza dotycząca zasiłków.”

    https://m.money.pl/wiadomosci/artykul/artykul,59,0,2398011.html

    Co na to blogowi nacjonaliści, czy te dotychczasowe cwaniactwo i krzyworyjnictwo powinno być zakończone a jeżeli nie, to dlaczego nie?

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  407. @Warszawiak #448

    Nie rzucaj mi tu słów na wiatr.

    Cytuję ponownie:
    „[…] Pracodawcy zgodzili się […] na wprowadzenie 28-godzinnego tygodnia pracy. […] Wynagrodzenie jednak zostanie zmniejszone proporcjonalnie, a nowa umowa daje pracownikom możliwość pracy 40 godzin w tygodniu, aby ci mogli zarobić więcej.”

    Prosto i krótko proszę – PRAWDA CZY FAŁSZ??

    Jeżeli to nieprawda, to bardzo proszę o podanie źródła, aby forumowicze mogli się sami przekonać, że bankier.pl podaje nieprawdziwe informacje. Mam nadzieję, ze rozumiesz sens słowa oszczerstwo?

  408. @krak15 #443
    „[…] ale deficyt rządowy, który w rosnącej gospodarce powinien stale być dodatni, czasami większy, czasami mniejszy, a dług rządowy nie powinien maleć. […]”

    .
    Nie pisz „dług rządowy nie powinien maleć” tylko „rząd nie powinien wycofywać aktywów finansowych z obiegu”.

    Nudzi mnie to ciągłe powtarzanie jak mantry: dług, dług i ciągle dług. Zacznijmy w końcu pisać i mówić „przybywa aktywów finansowych w obiegu” zamiast „rośnie dług”.

    Przecież to jest DOKŁADNIE TO SAMO, ale za to jakże inaczej brzmi.

  409. @Warszawiak #448

    „[…] Emigranci mają prawo do wyboru miejsca pracy, ale nie mają prawa do wyboru pomocy społecznej”

    .
    Cieszą mnie takie wypowiedzi, zbliżające Europę do nieuniknionego rozpadu. Ostatnie lata przekonały mnie, że elity zrobią wszystko, aby tylko podtrzymać najgorszy z możliwych stanów, czyli stan zawieszenia gdzieś pomiędzy wspólnym państwem europejskim z jednej strony, a wolnością konkurujących ze sobą niepodległych państw, z drugiej. Dla zysku garstki uprzywilejowanych, połączą ze sobą wady obu tych rozwiązań i zarazem odrzucą zalety każdego z nich. Lepiej więc dobić tego konia, skoro najwyraźniej nie da się go wyleczyć.

    Odwagi Niemcy! Pokażcie prawdziwe oblicze, może więcej ludzi wyrośnie z naiwności i utopijnych ideałów.

  410. -@krzys

    -zgoda jest to bliższe Spinozy: „…poznajemy Boga samego w sobie, nie zaś Boga jako działającego na zewnątrz”

    ale dla mnie najważniejsze jest, że ten rodzaj religii (tak to traktuję, @dorota, jako kwestie wiary, a nie filozofii , domniemam, że potrafisz to rozróżnić) ,

    -wiary upodmiotowującej człowieka.

    -I to, że odkrycie:

    „Bóg stworzył wszechświat ” , to pytanie źle postawione.

    Od lat wierzyłem, że jestem częścią wszechświata, a naukowe twierdzenie -informacja nie ginie- było tworzywem tej wiary.

    Natomiast sformalizowanie wiary spowodowało zadane mi pytanie: ” jak sobie wyobrażasz śmierć jako człowiek niewierzący”

    Może jest tak dlatego, od kilkudziesięciu lat jestem głęboko zanurzony w teksty, i obrazy dotyczące fizyki i astrofizyki- która jak żadna inna nauka przynosi co chwila jakieś sensacyjne odkrycia.
    Wszechświat, którego jesteśmy częścią
    żyje nieprawdopodobnie bujnym życiem, wypróbowuje ciągle nowe alternatywy rzeczywistości i charakteryzuje go powiązanie naszej małej skali z tą największą.

    -Mamy do czynienia ze spekulacja filozoficzną, ale dla mnie jest to kwestia wiary, optymistycznego podejście do życia.

    -@krzys czy staniesz się wyznawcą tej religii?

    To dobre, twórcze i podmiotowe,ustawienie siebie wobec życia i śmierci.

    i nie musisz nic dawać na tacę!

  411. Drogi Jacku!

    Znamy się już tyle lat, dlatego tym razem Cię oszczędzę 😉

    Tygodniowy czas pracy ma być skrócony z 35 na 28 godzin tzn o 7h tzn o 20%, jeżeli zarobki zmalałyby proporcjonalnie, to zmalałyby o 20% a tak nie jest, a jak jest pisałem w #447 i tam zamieściłem dwa linki.

    „PRAWDA CZY FAŁSZ”

    FAŁSZ albo jeszcze krócej GÓWNO PRAWDA.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  412. „A ja czekam na krach co najmniej taki jak w 2008. Mam nadzieję, że to już teraz się zaczęło.”
    Tak, zaczęło się. Dowodem na to jest mój powrót po prawie 8 latach. 😉 Przejrzałem kilka komentarzy i poczułem się młodszy. W zasadzie nic się nie zmieniło. Brakuje tylko wuefisty Ogifa. Mam nadzieję, że wszystko z nim w porządku?

    A na poważnie. Chyba naprawdę zaczął się” Perfect storm”.

  413. #450 @jacek

    Masz rację, ale…

    Formalnie (księgowo), wyemitowana obligacja znajduje się w Zobowiązaniach rządu (patrz: rys.6 i rys.7 )… i nie przestaje tam figurować nawet po kupieniu tej obligacji przez Bank Centralny (który staje się przez to wierzycielem rządu)..

    Czyli FORMALNIE obligacja rządowa jest długiem… co nie przeszkadza w tym, że rząd nie musi i NIE POWINIEN spłacać tego długu, bo skutkuje to zmniejszeniem pieniądza w obiegu M1… a to skutkuje recesją i bezrobociem.

    A jak wykazała dyskusja ekonomistów w USA, obligacje rządowe mogą pozostawać w Aktywach BC w nieskończoność… i to w dowolnej ilości… bo Bankowi Centralnemu nie są potrzebne do niczego pieniądze otrzymane od rządu w procesie ewentualnego odkupu obligacji przez
    rząd… bo jest przecież EMITENTEM pieniądza (M0)… i nie posiada pieniędzy krajowych w swoich Aktywach… (jak to wyjaśnili eksperci Banku od England)…
    Tworzy je podczas operacji płacenia np. za obligacje kupowane od banków komercyjnych (rys.8).

  414. @krak15 #456

    Nie o to chodzi!

    Daliśmy się wmanewrować neoliberalnym manipulatorom w nazywanie emisji pieniądza „zaciąganiem długu”. Już samo używanie tego SŁOWA jest udziałem w zaplanowanej manipulacji na społeczeństwie. Przywróćmy do użycia WŁAŚCIWE słownictwo: np. zamiast „zwracania długu” – powinno być „wycofywanie pieniądza z obiegu”.

    Potem możemy sobie DALEJ do woli dalej dyskutować o zmniejszaniu ilości pieniądza i jak dobrze to zrobi dla gospodarki nam i naszym dzieciom, gdy pozbawimy gospodarkę jakiejś części aktywów finansowych już dzisiaj.

  415. @Warszawiak #453

    Jeszcze raz: albo podajesz źródło w którym wykażesz, że obniżenie czasu pracy z 35 godzin do 28 godzin nastąpiło BEZ proporcjonalnego obniżenia PŁACY, albo przepraszasz forumowiczów za próbę manipulacji.

    bankier.pl jest popularnym źródłem informacji więc nie puszczę Ci płazem sugerowania, że oni kłamią.

  416. #457 @jacek

    Wycofywanie pieniądza M1 z obiegu jest SKUTKIEM spłacania długu… czyli wykupywania przez rząd własnych obligacji, używając do tego NADWYŻKI w budżecie rządowym… (jak to było za Clintona, co doprowadziło do recesji)…

    Wtedy suma obligacji w Zobowiązaniach rządu (dług) maleje… i jednocześnie maleje ilość pieniądza w obiegu M1….

    Zapadające obligacje powinno się rolować… i utrzymywać cały czas DEFICYT rządowy o takiej wielkości, aby utrzymywać inflację wewnątrz widełek wokół CELU INFLACYJNEGO… a nie jakieś wzięte z sufitu 3%.

    Używajmy PRECYZYJNYCH argumentów w dyskusji… bo inaczej neoliberałowie nas w tej dyskusji pokonają.

    Poza tym, masz rację… to na jedno wychodzi… i lepiej brzmi🙂.

  417. @jacek #459

    No widzę, że jedziesz na bezczelnego.
    Bankier.pl to nie Trybuna Ludu i za każdym artykułem stoi konkretna osoba, dlatego proponuję żeby ta konkretna osoba z bankier.pl przeczytala to

    http://www.bw.igm.de/news/meldung.html?id=86036

    i napisała ponownie ten artykuł.

    Związki zawodowe walczyły nie o 28 godzinny tydzień pracy, tylko o możliwość ewentualnego skrócenia czasu pracy i nie dlatego, że Robotnikowi nie chce się robić tylko dlatego, że jest groźba, że z nadchodzącą „sztuczną inteligencją” jest i wystąpi groźba masowych zwolnień, dlatego związki zawodowe mając poparcie w masowych strajkach ostrzegawczych, wypracowały wraz z pracodawcami kompromis polegający na wrazie potrzeby wprowadzenia skróconego czasu pracy a co za tym idzie proporcjonalnego obniżenia zarobków, jednak jednocześnie są wprowadzone podwyżki taryfowe oraz dodatki, które powodują, że o proprcjonalności nie moze tu być mowy.

    Krótko .
    Informacja w tym artykule delikatnie pisząc była niepełna i dlatego na podstawie tego artykułu czytelnik mógł pisać takie głupoty:

    „ABY CI MOGLI ZAROBIĆ WIĘCEJ”!!!. Nic dodać, nic ująć. Jaka piękna katastrofa. 😉”

    To nie ja powinienem przepraszać, tylko Ty, ponieważ czytając ten artykulik byłeś pewny, że posiadasz pełną wiedzę w tym temacie a tak nie jest. A tak na marginesie, to oprócz bezczelności z Twojej strony, pachnie mi tutaj chamstwem też, ponieważ to dzięki mnie macie na blogu informacje dot. niemieckiej gospodarki i zawsze prawdziwe.
    Ciekaw jestem co na to bankier.pl, jak został obecnie oceniony ten artykuł.

    W.

  418. @krak15

    „Używajmy PRECYZYJNYCH argumentów w dyskusji… bo inaczej neoliberałowie nas w tej dyskusji pokonają.”

    .
    Nie. Pokonali już dawno temu przeciwników wykorzystując ich naiwność, zapędzili dyskutantów w „precyzyjne argumenty”, dzielenie włosa na czworo i wypchnęli na manowce technicznych sporów.

    Tymczasem terem został przez nich zdobyty prostą manipulacją, oni nazwali emisję pieniądza przez państwo „długiem” i kazali się tego bać. Zwyciężyły emocje i strach, obiektywna prawda i argumenty przestały mieć znaczenie.

    Niczego nie wytłumaczysz ani nie przekonasz nikogo do swoich poglądów zagłębiając się w „precyzję” argumentów! To NIE TEN POZIOM dyskusji blokuje społeczny odbiór twoich argumentów. Moim zdaniem całe środowisko nieortodoksyjnych ekonomistów nie rozumie kompletnie przyczyn swojej izolacji i fenomenu społecznego poparcia dla neoliberalizmu, debilnej polityki austerity, demontażu państw socjalnych. To są głupcy skoncentrowani na wiedzy ekonomicznej i lekceważący kwestę emocji wynikających z używanego języka.

    To działa tak samo, jak w polityce. Jeżeli narzucisz w dyskusji przeciwnikowi SWÓJ język opisu tematu, to on już prawie przegrał.

  419. -krak…, „Używajmy PRECYZYJNYCH argumentów w dyskusji… bo inaczej neoliberałowie nas w tej dyskusji pokonają.
    Poza tym, masz rację… to na jedno wychodzi… i lepiej brzmi”
    -Dług to ja mogę mieć wobec Kowalskiego, od którego pożyczyłem pieniądze, albo wobec banku, dług ma państwo w walutach obcych, natomiast mówienie o zadłużaniu państwa we własnej walucie jest niewłaściwe.
    Jest to jedno z tych pojęć, które funkcjonując społecznie zniekształcają rzeczywistość.

  420. @jacek
    Aneks do bloga:
    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

    Rozważania dotyczące kupowania przez Banki Centralne obligacji rządowych od banków komercyjnych (rys.8) sugerują, że nie ma to wpływu na inflację i koniunkturę… gdyż takie operacje nie zwiększają ilości pieniądza w obiegu M1 (tylko zwiększają M0).

    BEZPOŚREDNIO tak jest… ale…
    Kupowanie obligacji przez BC zwiększa zasoby rezerw banków komercyjnych (M0)… a to skutkuje obniżeniem rynkowej stopy procentowej na rynku pożyczek międzybankowych… co skłania banki komercyjne do zwiększania akcji kredytowej (dług prywatny)… a to ZWIĘKSZA ilość pieniądza w obiegu M1 i pobudza gospodarkę…

    Jest to jednak zdradliwe… bo, z jednej strony skłania rząd do zmniejszania deficytu (aby utrzymać cel inflacyjny)… a to zwiększa udział długu prywatnego (który trzeba kiedyś zwracać) w stosunku do długu rządowego (który nie musi być zwracany, jeżeli znajduje się w BC).

    Z drugiej strony zwiększenie koniunktury spowodowane długiem prywatnym powoduje wzrost możliwości produkcyjnych gospodarki powyżej potencjału wynikającego z ilości pieniądza M1 wykreowanego deficytem rządowym… i jak przyjdzie czas spłaty prywatnych kredytów, zmniejszenie ilości pieniądza M1 w stosunku do rozbudzonych możliwości produkcyjnych gospodarki zakłóci równowagę gospodarki wynikającą ze wzoru Fishera… i wystąpi recesja oraz bezrobocie…

    Czyżby Amerykanie dlatego zakończyli QE3 zanim inflacja osiągnęła cel inflacyjny, bo przewidywali takie skutki dalszego kontynuowania QE3?

  421. @_dorota #460
    Celna uwaga i w tej hucpie nie biore udzialu a gospodarz nie lubi antysowieckich zartow.
    To jest przyklad z jak dziecinna latwoscia mozna wykreowac medialnie nosny konflikt?
    Media uderzaja w puste glowy!
    Koniec koncow pustaki zaglosuja na premiera Binjamina Netanjahu.
    PS.
    Test dolkow z przelomu listopada i grudnia odbyl sie na otwarciu 2385, LOP rosnie czyli LONGOWCY w tym ja liczymy na ruch w gore czekajac na rozgrywke w glownym tokamaku ciemnej energii dodrukowej.

  422. @Warszawiak #463

    Rozumiem. Czas pracy został skrócony do 28 godzin z proporcjonalnym obniżeniem wynagrodzenia WYNIKAJĄCYM ze skrócenia tego czasu pracy.

    A więc podana informacja, cytowana za portalem bankier.pl jest prawdziwa i tyle.

    .
    p.s.
    Mam gdzieś, kto komu dał jakiś dodatek za coś tam, albo premię, albo inne tralala. Ważne, że skrócono czas pracy BEZ ZACHOWANIA DOTYCHCZASOWYCH WYNAGRODZEŃ! Jednocześnie wyrażono zgodę na pracę w WIĘKSZYM wymiarze niż poprzednio, zwiększając go z 35 godzin do 40 godzin. I tyle na ten temat.

    Możesz to sobie go ubierać w dowolne medialne ple ple, opakować tonami obietnic i zaciemniających istotę sprawy detali, ale nie zmienia to podstawowych FAKTÓW.

  423. Fakty to podałem ja, podałem wszystkie fakty!
    Tylko na podstawie wszystkich faktów można wyciągać wnioski i ocenić daną umowę.
    Oczekuję od bankiera.pl sprostowania lub uzupełnienia informacji, ponieważ na takie niepełne informacje, to może pozwolić sobie co najwyżej „Express Wieczorny”.

    Twoja bezczelność i arogancja nie zna granic. Proppnuję wiaderko. Kropka.
    Koniec tematu.

    W.

  424. Kolejny przykład sprytnej manipulacji językiem, prowadzącej do oszukania społeczeństw na masową skalę (podobnie jak to sprytnie zrobiono ze słowem „dług”):

    https://promarket.org/angus-deaton-discussed-driver-inequality-america-easier-rent-seekers-affect-policy-much-europe/

    Oszustwo polega na zastąpieniu (czy też celowym wprowadzeniu do dyskusji) słowa „nierówność” zamiast słowa „nieuczciwość”.

    Powszechnie na świecie kontestuje się „nierówność” (inequality), dyskutując o przejęciu przez 1% czy nawet 0,1% najbogatszych całych zysków ze wzrostu produktywności, rozwoju gospodarczego itd.

    Z w ten sposób prowadzonej dyskusji NIE BĘDZIE żadnych pozytywnych rezultatów, ponieważ nierówności jako takie, są naturalne i odbierane są jako sprawiedliwe. Nie ma NIC ZŁEGO w nierównościach (w dosłownym znaczeniu tego słowa). Problemem jest natomiast NIEUCZCIWOŚĆ (unfairness) w podziale dochodów czy majątku, a NIE wynikająca z tego, czy z innych powodów konsekwencja, czyli nierówność.

    Nierówności nie da się nigdy wyeliminować, jako ludzie zawsze pozostaniemy mniej lub bardziej nierówni sobie, ponieważ każdy jest inny i zwykle podświadomie to akceptuje. Nie można „walczyć” z nierównościami, bo to jest pozbawione sensu i moralnie wątpliwe.

    Zupełnie co innego znaczy „nieuczciwość”! Na świecie obecnie rośnie NIEUCZCIWOŚĆ w podziale majątku, a nie jakaś „nierówność”. Można i należy walczyć z NIEUCZCIWOŚCIĄ, a nie z „nierównością”, bo NIEUCZCIWOŚĆ jest niemoralna i MOŻNA ją wyeliminować, w przeciwieństwie do takiej „nierówności”.

    Dlatego, moim zdaniem, należy usunąć z wszelkiej debaty słowo „nierówności” i zastąpić go właściwym słowem, czyli „nieuczciwości”. Bez tego pierwszego kroku, wszelkie inne działania będą stratą czasu i energii.

  425. #464 @jacek

    Masz rację mówiąc, że racjonalna, logiczna i precyzyjna argumentacja przeważnie przegrywa z emocjonalną ideologią posługującą się ogólnikami… ale na to nie mamy dobrej odpowiedzi.

    Jeżeli wejdziemy na pole emocjonalnej ideologii, to i tak przegramy… Jak ktoś kiedyś powiedział:
    „Nigdy nie dyskutuj z głupcami… sprowadzą cię do swego poziomu i pokonają doświadczeniem” 😉

    Możemy zrezygnować z używania z określenia „dług rządowy” ale to nie zmienia faktu, że wyemitowana obligacja obciąża księgowo Zobowiązania rządu (rys. 6).

    Wolę precyzyjne rozważania ekspertów Banku od England analizujących zmiany zapisów księgowych występujących w podmiotach ekonomicznych niż ideologiczną propagandę strachu mainstreamu typu Balcerowicz, Petru, Gadomski itp.

    A o wszystkim i tak zdecydują REALNE wyniki stosowania właściwej wiedzy ekonomicznej….którą, moim zdaniem, posługują się Amerykanie (obniżenie podatków i zwiększenie wydatków rządowych np. na infrastrukturę proponowane przez Trumpa zwiększą deficyt).

    A Niemcy, (jak wynika z zapisów umowy koalicyjnej) w dalszym ciągu propagują zrównoważony budżet.

    Ciekawe będzie porównanie realnych efektów tych dwóch odmiennych eksperymentów.

  426. @Warszawiak #469

    „[…] Tylko na podstawie wszystkich faktów można wyciągać wnioski i ocenić daną umowę. Oczekuję od bankiera.pl sprostowania lub uzupełnienia informacji, […]”

    .
    Ty nie oczekujesz „sprostowania”, ponieważ nie ma tu nic do „prostowania”. Ty oczekujesz, że bankier.pl i czytelnicy forum przyłączą się do zakłamywania faktów, rozmydlania i przekręcania kota ogonem. Protestujesz, ponieważ ktoś nie ulega tym manipulacjom i podaje GOŁY fakt – bez całej otoczki zabiegów mającej zmienić jego sens.

  427. @krak15 #471

    Wszystko pięknie, ale ja stawiam tezę, że neoliberałowie rozbijają dyskusję za pomocą ataku na używany język. Narzucają takie słowa, które ZABIJAJĄ samą możliwość prowadzenia polemiki. Twoje argumenty nie mają znaczenia i nigdy nie będą miały, dopóki emisja pieniądza będzie się nazywać „dług” – bo zwyczajnie „dług należy spłacić”.

    Albo nieortodoksyjni ekonomiści zbanują z debaty publicznej całkowicie to używanie słowa „dług”, albo NIGDY nie przebiją się ze swoimi argumentami. Obojętnie, jakie by one nie były.

    .
    p.s.
    W twoim wpisie mogą Ci podać kolejny przykład manipulacji językiem, zapewne sam jesteś nieświadomie zmanipulowany, powtarzasz narzuconą celowo fałszywą narrację (taki skrót myślowy?). Napisałeś „zrównoważony budżet”. Ejże, czyż aby „budżet”, czy może tak naprawdę coś innego?

  428. „…podaje GOŁY fakt”

    No właśnie, fakt a nie fakty.
    Błąd jaki popełnił bankier.pl jest taki, że oparł i skopiował informacje na bazie niekompletnych informacji na CNN Money a nie u źródła jak to ja zrobiłem, dlatego tą informację mozna uważać za rowodnioną, natomiast Twoje wpisy pachną już zakłamaniem.

    Przepisy, o których piszemy są na dwa lata, dlatego przy założeniu, że przykładowo zarobki Robotnika wynosiły dotychczas 4000€ miesięcznie tzn bez tej umowy i przy dotychczasowym 35h tygodniowym czasie pracy, Robotnik ten w tych najbliższych dwu latach zarobiłby brutto 96000€.

    Pytanie do bankiera.pl:

    jeżeli po wejściu umowy, dany Robotnik postanowi, że przez najbliższy rok będzie pracował jak dotychczas 35h a w drugim roku 28h, to o ile jego zarobki będą przez te dwa lata mniejsze niz te w/w 96000€?
    Wtedy dopiero na takim przykładzie można byłoby ocenić o ile % te zarobki będą faktycznie mniejsze i jak to się ma do tych 20 % ze zmiejszenia czasu pracy w drugim roku.

    W „Expresie Wieczornym” tego obliczyć nie daliby rady ale na bankier.pl powinni.

    🙂 🙂 🙂

    Ty nawet tego nie probuj, bo Ci żyłka pęknie. Najbardziej na blogu, to potrafisz wodę lać.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  429. @Bruno
    Wlasnie nadchodzi godzina rozgrywki w USA. Wampiry zeszly na 2375 (wysysajac krew niewiniatek) poprawiajac dolek o 10 pkt a potem gwaltownie nawrocily sie na LONG wyskakujac nad psychologiczny poziom 2400. Usdpln i eurpln oslabiajac sie wskazywaly skad naplynela pomoc Jasnie oswieceni Lykanie z Zachodniej Europy prostuja polamane wykresy.
    Trzeciego testu dzisiaj nie bedzie, moze pojawic sie chec lecz w nastepnym tygodniu tuz przed swietami Nowego Roku Ksiezycowego 🙂

  430. P Piotrze w jednej z dyskusji wyrazil Pan swoja opinie na temat zabezpieczenia sie inwestycja w zloto na wypadek ekstremalnych wydarzen na rynkach, sugerowal Pan wtedy 10% udzial zlota w aktywach. Jestem rowniez zwolennikiem takich rozwiazan,zastanawiam sie tez nad udzialem srebra w tej strategii ze wzgledu na to ze wzrost cen srebra nieco odstaje od wzrostu ceny zlota czy wedlug Pana mieszana pozycja zloto+srebro nie jest dobrym rozwiazaniem a jezeli tak to jakie propo rcje wedlug Pana sa optymalne przy dzisiejszych cenach obu kruszcow . pozdrawiam

    [W chwilach naprawdę trudnych jednak złoto jest lepsze. Poza tym łatwiej je przechowywać – dużo mniejsza objętość za tę samą kwotę. Inaczej mówiąc nie jestem zwolennikiem tezauryzacji w srebrze. PK]

  431. @Bruno
    ED-ek kieruje sie do rejonu 1,20 gdzie powalczy z dolnym ograniczeniem trendu wzrostowego.
    Usiaki testuja MA200:
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=stx
    Powinni wybronic srednia i wyjsc do gory aby dac nadzieje na wiosenne wzrosty…… lecz moze szykuje sie niszczacy ZJAZD i zamelduja sie duzo ponizej jak wskazuja rozjechane ramiona MACD. Okienko czasowe dla spadkow nadal jest otwarte.

  432. Panie Piotrze

    Mam pytanie natury technicznej. W nocy z 5 na 6 lutego (po bardzo gwałtownej poniedziałkowej przecenie), indeks S&P500 FUTURE spadł do 2530 pkt a następnie mocno odbił, dziś indeks S&P500 wyrównał to dno około 20:00 i też mocno odbił. Czy można takie zjawisko traktować jak podwójne dno i przypuszczalny koniec korekty?

    [Nie można mieszać 2 instrumentów. Poza tym podwójne dno to PEŁNA litera W, czyli pokonanie środkowego szczytu. PK]

  433. @Krzys
    Zbliża się dołek cyklu 10-tygodniowego. dołek mamy już za sobą lub będzie w ciągu kilku najbliższych dni. Potem do końca marca wzrost/brak spadków.

  434. @478 Panie Piotrze

    Dziękuję za odpowiedź. Właśnie zerknąłem na sam indeks S&P500 Future. Widać na nim oba dna na 2530 (poniedziałkowo/wtorkowe i wczorajsze) więc nie mówimy już o mieszaniu instrumentów. Nie rozumiem jedynie, co miał Pan na myśli pisząc o szczycie środkowym. Być może to literówka i chodziło Panu o szczyt ze środy, czyli odbicie na 2724 ale wolę dopytać. Załączam też link do wykresu S&P500Future https://stooq.pl/q/?s=es.f&c=5d&t=l&a=lg&b=0

    [Żadna literówka. Na przyszłość radzę po prostu kliknąć w Google i znajdzie Pan definicję formacji (http://investorsi.pl/podwojnedno.htm ). A przede wszystkim radzę przeczytać „Analizę techniczną” Murphy’ego. PK]

  435. Panie Piotrze

    Dziękuję za link i przepraszam za kłopot. Wszystko jest tu klarownie wyjaśnione

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński