Jerome Powell i Donald Trump rozruszali rynki akcji

W końcu listopada i na początku grudnia giełdy akcji promieniały optymizmem. Pretekstów obozowi byków dostarczali zarówno politycy jak i Jerome Powell, szef Fed. Pretekstów, a nie powodów, bo jak się dokładniej przyglądnąć tym czynnikom to spokojnie można znaleźć sporo wad. Rynki jednak po prostu chciały dobrze zakończyć rok. Fundusze przeprowadzały duży program windows dressing (czasem nazywany rajdem Świętego Mikołaja) – chcą pokazać klientom, że rok 2018 nie był dla nich stracony.

Na Wall Street korekta rozpoczęła się w ostatnim tygodniu listopada, ale tak naprawdę przełomem dla rynków było to, że publicznie wypowiadał się Jerome Powell, szef Fed. Prawdę mówiąc nie powiedział nic nieoczekiwanego. Gracze uczepili się jednak tego, że według Powella stopy procentowe są już blisko poziomu neutralnego. Z tego wyciągnięto wniosek, że w grudniu nastąpi podwyżka, a potem Fed wejdzie w stan wyczekiwania, czyli, że najpewniej nie będzie już podwyższał stóp.

To oczywiście błędne rozumowanie. Po pierwsze niedawno Fed twierdził, że doprowadzi stopy powyżej poziomu neutralnego. Po drugie takie „gołębie” stanowisko mogłoby sygnalizować, że Fed boi się prezydenta Trumpa, a to rynkom docelowo zdecydowanie by się nie spodobało. Przed końcem roku byki wykorzystały jednak słowa szefa Fed jako pretekst do kontynuowania rajdu. Nie działały żadne próby wytłumaczenia, że rynek szefa Fed niewłaściwie zrozumiał.

Plusem, a przynajmniej brakiem minusa, było też to, że przywódcę Unii Europejskiej zaakceptowali porozumienie w sprawie Brexitu. Musi je jeszcze zaakceptować Izba Gmin (zapewne 11.12), a wynik głosowania zdecydowanie nie jest przesądzony. Na razie premier May nie ma tam większości, ale „twardego” Brexitu posłowie tak bardzo się boją, że nie wykluczam uzyskania przez rząd niechętnej zgody na tę bardzo niedoskonałą umowę. Przez dwa lata Wlk. Brytania musiałaby płacić do unijnego budżetu, przestrzegać wszelkich praw UE, nie prowadzić własnych negocjacji handlowych, ale nie miałaby prawa głosu w unijnych organach.

Pozostawał jeszcze problem Włoch i ich projektu budżetu, na którym nie zgadza się Komisja Europejska. Matteo Salvini, wicepremier i szef Ligi, nie wykluczył jednak zmian w tym projekcie. Włosi prowadzą jakąś dziwną grę – jednego dnia mówią, że żadnych zmian nie będzie, następnego ich nie wykluczają. Na razie jednak ten temat (według mnie na chwilę) zszedł na dalszy plan.

Czekano przede wszystkim na szczyt G-20 i wyniki kolacji przywódców USA i Chin, Donalda Trumpa i Xi Jinpinga, podczas tego szczytu. Oczywiste było, że nie rzucą oni pałeczek i sztućców, a kolacja musi się zakończyć jakimś, nawet ułomnym, porozumieniem. Tak się też stało. Ustalono, że przez 90 dni obie strony nie będą zwiększały ceł. Jednocześnie będą toczone intensywne rozmowy mające na celu zawarcie umowy handlowej USA – Chiny. Chiny zobowiązały się też do zwiększenia importu z USA (wartości tego zwiększenia nie ustalono).

Problemy pojawiły się jednak już następnego dnia. Zaczęto głębiej spoglądać w to amerykańsko-chińskie porozumienie i okazało się, że prawie nic nie zostało zapisane z tego, o czym mówili Amerykanie. Nie było zapisane nawet ten okres 90. dniowego zawieszenia broni. Nie wiadomo, kiedy ma się rozpocząć. Nie było też nic o zniesieniu 40. procentowych ceł na amerykańskie auta. Zaczęło to wszystko wyglądać bardzo niepoważnie.

Nie dziwiła więc potężna przecena we wtorek 4.12 – indeksy na Wall Street straciły dobrze ponad trzy procent. Oprócz problemu umowy z Chinami dochodziły też inne czynniki. Z Wielkiej Brytanii napływały informacje zgodnie z którymi „twardy Brexit” staje się bardziej prawdopodobny. Na Wall Street dużo mówiono też o tym, że rentowności trzyletnich obligacji pokonały rentowności obligacji pięcioletnich, co potraktowano jako bardzo wstępny sygnał zwiększającego się prawdopodobieństwa recesji.

Wydawało się, że Amerykanie będą się starali wyjaśnić sytuację przynajmniej na froncie USA-Chiny, ale okazało się, że rynki usiłowali ratować Chińczycy. Mimo pogróżek Donalda Trumpa grożącego Chinom nowymi cłami i nazywając siebie „Tariff Man” (Człowiekiem od Ceł) chińskie ministerstwo handlu poinformowało, że będzie wcielało w życie ustalenia z kolacji na szczycie G-20 i aktywnie będzie pracowało nad nową umową handlową z USA.

W Polsce afera „byłego szefa KNF” (zdecydowanie na razie nie „afera KNF”) nie miała wpływu na zachowanie szerokiego rynku. To sprawa ważna, ale jak na razie nie widać powodów, żeby miała znaleźć przełożenie na notowania naszych blue chipów. Dlatego też na GPW również widać było chęć do przeprowadzenia rajdu końca roku.

Co prawda martwić mogły coraz wyraźniejsze sygnały zbliżającego się spowolnienia gospodarki, ale w trzecim kwartale PKB wzrósł o 5,1% r/r – nadal duży wpływ miała konsumpcja, ale o 9,9% wzrosły też inwestycje. Wzrost duży, ale martwić może to, że nadal inwestycje firm prywatnych i zagranicy są bardzo małe.

Poza tym okazało się, że nieoczekiwanie indeks PMI dla polskiego przemysłu zszedł poniżej 50 pkt. (ten poziom odgranicza rozwój od zwijania się tej części gospodarki). Mocny wpływ na ten spadek miało to, że czwarty miesiąc z rzędu spadały zamówienia eksportowe.

To kolejne dane zapowiadające spowolnienie, ale w końcu roku inwestorzy (fundusze) mają tendencję do zamykania oczu na złe informacje. Pytanie tylko czy chińskie, francuskie (lekceważony najwyraźniej przez rynki bunt „żółtych kamizelek”) i brytyjskie zawirowania nie przeszkodzą w kończącym rok strojeniu okien wystawowych.

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. Zosia przeczytała dwa razy ten nowy wpis i w dalszym viągu nie wie czy ma krótkie czy długie pozycje otwierać…. 😉
    literówki:
    „(według nie na chwilę)” 
    „Pretekstów, w nie powodów”

    [Za literówki dziękuję. Zosia ma własny rozumek i sobie poradzi ;-, a tutaj nie miejsce na tego typu rady. Byłoby to wręcz karalne. PK]

  2. Do klasycznych już „plusów dodatnich i ujemnych” dodał Pan „przynajmniej brak minusa” jako nową kategorię ocenną 🙂

    [Do bólu merytoryczna uwaga. ;-)PK]

    @ Ogif
    Wygląda na to, że bunt żółtych kamizelek zniweczy plany Macrona co do budowy nowej Europy. Chłopak jest już stanowczo na wylocie i żadnych projektów – śmiałych czy mniej śmiałych – snuć nie może.
    W taki więc sposób główna Twoja troska europejska odpada.

  3. W co gra nasz rynek?

    Dziś w 15 minut wyparowało 3000 pozycji i zamykali tak szybko jakby w kierunku ziemi zbliżał się meteoryt a oni chcieli zdążyć je upłynnić (tak szybko to LOP nie spada nawet przy wygasaniu). A teraz z -2% jesteśmy na plusie i ciągniemy dalej ale już bez 3000 pozycji choć LOP rośnie. Jak się okazało to był frajer (o którym wspominałem we wcześniejszym poście) co myślał że będzie dalej ostro rosło, sprzedał i dalej rośnie 🙂 ? Obroty dziś mniejsze. Albo ktoś chce zrobić do końca roku u nas 2600 albo będzie jakaś mega zwała i chce podciągać jak się da. Tylko dlaczego LOP stoi i dlaczego wczoraj ostro wrosła a dziś ostro spadła ilość pozycji?

  4. @ Gospodarz
    Wpis ma charakter sprawozdawczy raczej, więc trudno coś merytorycznie dodać. Chyba, że napiszę: racja, racja 😉

    PS. W oczekiwaniu na zamówione „Królestwo” zaczęłam czytać Luttwaka „Zamach stanu. Podręcznik”. Coś oszałamiającego.

  5. @ Dorota # 2

    Macron i Merkel słabną. Zaraz będzie nowy europarlament niechętny głębokiej integracji. Ale nadal możemy przyjąć euro, które okaże się automatycznym integratorem.
    Zaklęcia Gospodarza o potrzebie większości konstytucyjnej nie mają znaczenia. Myli się całkowicie, nie rozumie sytuacji. 51% anty-PiS w parlamencie plus prezydent Tusk zupełnie wystarczą do likwidacji własnej waluty. Przychylność i ułatwienia ze strony słabującej UE gwarantowane.

    [Powtarzam: brednie Ogifa usiłującego zracjonalizować swoją afiliację polityczną. PK]

  6. „…..a tutaj nie miejsce na tego typu rady. Byłoby to wręcz karalne. PK]”

    A od kiedy to Pan Szanowny taki ostrożny, lękliwy i niepewny…? bo jeszcze w poprzednim wpisie takich obaw Pan nie miał…. 😉

    „Koniec roku nie sprzyja przecenom, więc jest bardziej prawdopodobne, że po wyborach korekta się zatrzyma, a koniec roku będzie wzrostowy.PK”

    Ogif, Ty naprawdę z tym euro to przynudzasz, chociaż przyszłość Francji i Niemiec jest rzeczywiście niepewna….. już w piątek zobaczymy kto stanie na czele CDU…….. czy jakaś miernota czy Merz, który mógłby wiele zmienić…..

  7. @Tom #3
    Wyglada to tak usiaki dyskontuja parcie ku wojnie handlowej z Chinami a tymczasem fundusze i Ladek po ustaniu zagrozen dla wig20 czy EPOL (pkn, pko,pzu,peo stanowia 50% wig20)
    zweszyly szanse na RAJD konca roku! Sa slepe i gluche na wydarzenia Chimeryce.
    PKN korzysta z niskich cen ropy => szykuje sie wyjatkowo wysoka marza rafineryjna.
    Banki odbijaja po zawirowaniach wokol BFG, ktory moglby zazadac znacznie wiekszej kwoty na ratowanie zagrozonych niewyplacaqlnoscia.

  8. @ Zosia # 6

    Każdy niemiecki przywódca będzie dążył do rozszerzania wpływów Niemiec. Najlepszym do tego instrumentem jest „wspólna” waluta. Być może nie każdy kanclerz będzie trzymał sztamę z Putinem przeciwko Europie. Na zasadzie proeuropejskie frazesy i realny NordStream. Ale chyba jednak każdy. Przecież Merkel jest relatywnie antyrosyjska a grzecznie sprzyja NS.
    Prawdziwa zmiana może przyjść z Francji. Zobaczymy co będzie po Macronie. Wcześniej chyba zadziwi nowy skład europarlamentu.

    U nas najważniejszą sprawą jest nie przyjmowanie euro. Zdecydowanie ważniejszą niż deforma sądownictwa lub komiczne żenujące występy rządu na urodzinach Radia Maryja. Niestety nie każdy polski przywódca będzie dążył do zachowania złotówki i realnej Polski z władzą w Warszawie. Elity uważają ten kraj za wiochę i chętnie go zlikwidują tak jak 223 lata temu wielu Polaków było zadowolonych z przyłączenia do nowocześniejszych państw.

    [Nie chce mi się pisać więc moja uwaga jak q poprzedniej „myśli” Ogifa. PK]

  9. @szortowanie
    Znajdujemy sie wysoko wzgledem ServicePacka500 co powoduje wiekszy strach przed realizacja wypracowanych zyskow na wig20. Po przelamaniu serii barier stopow w rejonie 2280-2300 mozemy byc swiadkami spektaklu nadzwyczajnej amplitudy wahan. Trudno w takim otoczeniu brac L czy S.

    Ktos z decydentow sobotnich mitingow zaspal w USA czy sie zwyczajnie pomylil co do pokojowych zamiarow swojego rzadu? CEO Huawei aresztowana?? Pozwolili sobbie na taki ruch po G20?
    Czy po 14-stej usiaki podpompuje spadajacy wig20 i oddala wizje przelamania dolnego ograniczenia trendu wzrostowego? Opcyjni nie powinni pozwolic na przelamanie wymarzonego do rozliczenia serii grudniowej poziomu 2300, bo to bedzie drogo koszowac.

  10. Państwo partyjne mamy, to już bez wątpliwości. Żeby przykryć aferę KNF gotowi są na wszystko:
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24247780,zatrzymanie-bylego-przewodniczacego-knf-sa-pierwsze-komentarze.html#s=BoxOpImg1

    Pytanie brzmi: co pozostanie z instytucji państwa polskiego po rządach PiS.

    # podwyżki cen prądu
    Minister Tchórzewski obiecuje publicznie dopłaty dla odbiorców indywidualnych. Tylko że o tym nic nie wie pani minister finansów. I nie ma dopłat w projekcie budżetu na 2019:
    https://forsal.pl/finanse/aktualnosci/artykuly/1380501,projekt-budzetu-na-2019-nie-ma-pieniedzy-na-doplaty-za-prad.html

  11. „[Nie chce mi się pisać więc moja uwaga jak q poprzedniej „myśli” Ogifa. PK”

    Zosia chciałaby dopytać,

    a gdyby Panu Szanownemu tak zachciało się pisać, tak jak przykładowo w ostatnim EKG Panu się chciało coś na temat żółtych kamizelek powiedzieć…. a nie dali, to co by Pan napisał o przyszłości Francji, Niemiec, UE, strefy euro zapewne niewiele lub byłoby to tylko wróżenie… nie oparte na wiedzy a jeżeli tak, to czy przyzwoitością jest tak Forumowiczami pomiatać…. w tym Ogifem też? Raczej nie, tym bardziej, że Szanowny Pan tak niefortunnie zmienił zdanie dot. strefy euro tzn wtedy gdy Europa zaraz po tej zmianie zdamia znalazła się na zakręcie i nie wiadodomo czy z tego zakrętu wyjdzie… tym bardziej, że na tym zakręcie wpadła w poślizg…

    [Niech Zosia się zabierze za lepienie pierogów, bo będzie musiała zmienić nick na Marysię 😉 PK]

  12. @szortowanie
    Jutro rozblysnie supernowy DEATH CROSS w gwiazdozbiorze SP500.
    Santa Clown dobiera sobie druga DEATH STAR, po poprzedniej z NASDAQ’a jako znak dobrej nowiny.
    Jaki trzeci znak zobaczymy przed wygasnieciem grudniowej serii?
    Indu nie ma szans? Moze na 3 kroli?
    https://stockcharts.com/h-sc/ui

  13. @Dorota – co do afery w SKOKach to wszyscy chętnie dowiemy się konkretów. Na razie wiadomo tylko że 90% strat dotyczy SKOK oraz Bank Spółdzielczego ( to raczej konotacje z PSL) w … Wołominie.
    Co przy znanych powiązaniach ( mi z WSI ) pozwala spodziewać się tylko tyle że przez lata jeszcze będzie słychać głównie pomówienia – z obu stron.

    PS. Dodatkowo przy takich sądach jak ciągle jeszcze ( niestety ) mamy to słabo to widzę – jeden z przykładów
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/maz-poslanki-po-skazany-za-lewe-faktury-lewe-faktury-meza-poslanki/n3r2kps

  14. @ karroryfer, 14

    Te aresztowania są wyłącznie po to, żeby przykryć aferę KNF jakąś wyimaginowaną „aferą KNF”. Ale sam pomysł, żeby o niedopełnienie obowiązków oskarżyć Jakubiaka i – szczególnie! – Kwaśniaka, to jest po prostu perwersja. Trzeba być [ciach. Zgadzam się, ale inwektyw nie należy używać nawet jeśli cisną się na usta… PK] , żeby coś takiego wymyślić. Putin by się nie powstydził, widać rosyjski sznyt w działaniach PiS.

    Naprawdę możemy zacząć się bać. Oto mamy w Polsce [ciach – powie Pani, że przesadzam? Może i tak, ale ja nie jestem anonimem tak jak Pani… Proszę mnie nie zmuszać do ingerencji. PK] : grupa trzymająca władzę ochrania swoje lewe interesy za pomocą aparatu przemocy. To koniec.

    PS. Można tez zauważyć, że to „wina Tuska”. Ziobro nie stanął przed sądem, kiedy była możliwość rozliczenia, SKOKi nie doczekały się porządnego śledztwa. Tusk wyhodował Polsce duży problem. Niedorżnięte watahy teraz zagryzą każdego, kto stanie im na drodze.

  15. Tak, rozumiem. Ja też nie jestem anonimem – nikt w sieci nie jest (szczególnie dla służb), ale pewnie mam mniej do stracenia od Pana. Zresztą to co zostało, wystarczy, żeby wyrazić tę myśl.

    Zastanawiałam się, czy pisać tak ostro, ale przeważyła wściekłość spowodowana tym, jak potraktowano p. Kwaśniaka. Wygląda na to, że obecna władza wdepcze w ziemię najlepszych urzędników. Zniszczy ich dosłownie, fizycznie. Po to, żeby nikt nie bronił dostępu do najlepszego żerowiska: systemu bankowego.

    Czytelnicy powinni sobie to uświadomić: wszyscy za to kiedyś możemy zapłacić swoimi oszczędnościami.

  16. „Niedorżnięte watahy…….. ”

    a tzn , że Ty Doroto zakładasz a może jesteś pewna, że takie watahy istniały, oczywiście po tej drugiej stronie Twoim zdaniem a jeżeli tak, to zostały niedorżnięte z dobroci serca czy z lęku lub z chęci ukrycia innych swoich watah….? a jeżeli ew. tak tzn że sprawa jest b. poważna i tu blogowe pyskowanie nic nie da i jest śmieszne…. tak Zosia przy porannej kawie sobie myśli…….?.

  17. @ Zosia, 17
    To dobre pytanie: dlaczego PiS nie został rozliczony za poprzedniej kadencji PO? Nie potrafię odpowiedzieć, wszystko leżało na stole.

    Tutaj przypomnienie, że niektórzy ostrzegali już wtedy:
    https://natemat.pl/203771,to-nagranie-sprzed-lat-po-prostu-poraza-janusz-palikot-przewidzial-wszystko-co-prawo-i-sprawiedliwosc-zrobi-z-polska#

    (dla Gospodarza uwaga: w tekście jest trwające minutę wideo, poza tym omówienie).

    Wideo warto zobaczyć dla dwusekundowego widoku kamiennych mord Tuska i ferajny w ławach rządowych. Nie wiedzieli wtedy, o czym mowa. Teraz bidny Gawłowski może nie przeżyć kolejnego aresztu wydobywczego. Zapłaci za to, że nie przyznał dotacji komu trzeba.

  18. @ _dorota,
    Plus tych nerwowych działań jest taki, ze szansa na to, ze przewrócą się o własne nogi dalej rośnie.

    Strategia na działania polityczna przyjmuje karykaturalną formę i jakość propagandy TVP – nie wiadomo czy bardziej śmieszno czy straszno.
    M

  19. @szortowanie
    Tekst jak z komedii: „Allo, Allo”
    „To jest tajna informacja, więc przeczytaj ją uważnie.
    Wszyscy inwestorzy Bitcoin pragną, by cena spadła. Cena jest sztucznie obniżana, więc zwykli ludzie, którzy mają Bitcoiny, są skłonni sprzedać je po niskiej cenie. Dzieje się tak, aby inwestorzy mogli przejąć rynek.
    Nie dajcie się zwieść, ale skorzystajcie z szansy, że cena gwałtownie wzrośnie.
    W nowym roku nagroda zostanie potrojona, więc nie przegap szansy na wejście do gry. Pomyśl o Sylwestrze jako dużym graczu.
    Ta informacja jest tajna i nie można jej udostępnić.
    Sprawdź wideo tutaj.”

    Przechodzimy na powazniej. wig20 uruchamia serie stopow, schodzac w bronione 2280-2300
    Na SP500 powoli pojawia KRZYZ SMIERCI, ktory z kazda sesja grudnia bedzie rosl prowadzac nieomylnie Santa Clowna w wodospad spadkow!

  20. Merz przegrał, to już nie jest Zosi Europa.

    [Zosia jest anty-Merkelowa??? Bo przecież ona popierała AKK… Zosia to potrafi zadziwić ;-)))) PK]

  21. Może Zosia się myli ale logika Zosi była taka, Merkelowa odchodzi, bo powinna i musiała obecnie odejść, nowa miotła (Merz) przychodzi i ma nową wizję Europy, moze pomniejszonej ale zjednoczonej Europy, Europy, która ma szansę wygrać na gospodarczej i finansowej światowej arenie tzn z US i Chinami też….. tego nie zrobi wygrana Mini-merkelowa. Gdyby wygrał Merz, to akcje AFD Zosi zdaniem znacznie spadłyby a przy Minimerkielowej Zosi zdaniem te akcje wzrosną.

    [Może Zosia mieć rację. Ale na razie kanclerzem nadal będzie Merkel. PK]

  22. Tusk odchodząc wypromował Kopaczową. Była mu wdzięczna, ale dla PO i Polski marnie się to skończyło. Merkelowa chcą jeszcze trochę porządzić wypromowała AKK. Nie będzie bardzo szybko dążyła do kanclerskiego fotela i być może Merkel dotrwa prawie do końca kadencji. Oby AKK nie była tak bezbarwna i pozbawiona talentów przywódczych jak Kopaczowa. Bo jak najpierw upadnie Macron a potem zaczną rozłazić się obecne władze w Niemczech to będziemy mieli w Europie kryzys na miarę wojny. Większość, której się coraz gorzej powodzi objęła już rządy we Włoszech i stworzyła przesłanki do objęcia rządów we Francji. Ostra konkurencja ze strony Azji, rewolucja AI i automatyki, dramatyczna sytuacja demograficzna, monstrualna góra długów na południu Europy razem wzięte powoduje, że należy się obawiać o stabilność na naszym kontynencie, bo utratę pozycji cywilizacyjnej mamy prawie pewną.

  23. Rok 2019-20 to będzie czas przełomu, wojny, zamieszania, upadku gospodarki i systemu finansowego. Odejdzie wiek XX, tak jak w 1914 odszedł wiek XIX. Jednak teraz będzie jeszcze gorzej. Jesteśmy uzależnieni od technologii, jest nas za dużo.
    Zginą miliony…

  24. @wujek DR #27

    „Zginą miliony…”

    A czy Wujek mógłby być tak uprzejmy i napisać kto kogo będzie rżnął oraz czy Wujek bierze też to pod uwagę, że będzie zarżnięty a jak tak to przez kogo i dlaczego?

  25. „Ale na razie kanclerzem nadal będzie Merkel. PK]”

    Jest Pan, Panie Szanowny pewien, że do końca swojej kadencji? bo Zosia nie za bardzo, prawdopodobnie celem Merkelowej jak Tuska jest UE i dlatego chciała mieć zabezpieczone tyły w postaci tej miernoty…. analogicznej jak Kopacz.
    Jest źle….. pachnie mi 1968 rokiem….. im szybciej ludzie wyjdą na ulicę tym lepiej….

    [Mówi się, że odejdzie na 9 miesięcy przed końcem kadencji. AKK nie znam, więc się nie wypowiadam. PK]

  26. „AKK nie znam, więc się nie wypowiadam. PK]”

    Polecam wczorajszy wywiad z AKK:

    https://www.tagesschau.de/inland/cdu-parteitag-akk-103.html

    że co, że nie zna Pan Szanowny niemieckiego…… oooo tak mi przykro, może jednak znajdzie się w pobliżu Pana jakiś dobry, zaufany człowiek, który Panu to będzie mógł przetłumaczyć….. 😉

    [Żona studiowała w Niemczech. Niewykluczone, że mówi lepiej niż Pan ;-). Zresztą mówi też w 3 innych językach (musiałem ją pochwalić 😉 Ale nie będę jej fatygował. Znajdzie się coś po polsku/angielsku. PK]

  27. Zaczęło się we Francji… protest „żółtych kamizelek”…

    Można było się spodziewać, że tak się będzie kończyła strefa euro.

    Największym paradoksem jest to, że ofiarą stał się Macron.

    Chciał on wprowadzenia wspólnego budżetu strefy euro (na wzór budżetu federalnego USA)… z którego można byłoby finansować takie wydatki jak zasiłki dla bezrobotnych, pomoc socjalną dla ubogich, państwową służbę zdrowia… i część innych wydatków finansowanych dotychczas z budżetów rządów krajów strefy euro.

    Odciążyłoby to kraje o słabej gospodarce (południa Europy).

    Niestety projekt Macrona został de facto odrzucony przez Niemcy… które obawiały się finansowania krajów południa Europy z podatków niemieckich („unia transferowa”).

    Odrzucenie projektu Macrona zmusiło Francję do podnoszenia podatków (między innymi akcyza na paliwa)… aby uniknąć wejścia w procedurę „nadmiernego deficytu” i związanych z tym kar… które paradoksalnie jeszcze bardziej pogorszyły by sytuację finansową Francji.

    Obawy Niemiec przed „unią transferową” są bezpodstawne, gdyż duża część wydatków wspólnego budżetu strefy euro mogłaby być finansowana z deficytu tego budżetu (euroobligacje… skupowane następnie przez EBC)… Te pieniądze i tak w dużej części trafiłyby do Niemiec… z powodu niemieckiej nadwyżki eksportu nad importem w handlu z krajami południa Europy (również Francji).

    Niestety winna tu jest ideologia ekonomistów niemieckich zalecająca wszystkim oszczędności budżetowe (austerity, zrównoważony budżet)… wynikająca w dużej mierze z etyki protestanckiej (Merkel).

    Ekonomiści niemieccy nie wiedzą?… (czyżby?!!!)… że stosowanie tej ideologii do budżetu rządowego jest błędem… gdyż deficyt rządowy DOSTARCZA gospodarce pieniądza w obiegu… umożliwiającego wzrost gospodarczy.

    Tak więc Macron został ukarany za błędy niemieckich ekonomistów… „kowal zawinił, cygana powiesili”.

    Protesty „żółtych kamizelek” powinny przenieść się do Berlina… tam mieszkają winowajcy.

  28. Jeśli widzieliście, Panowie, jakiś bardziej wnikliwy komentarz na temat tego, co dzieje się we Francji, to podzielcie się nim, proszę. Brakuje mi wiedzy na ten temat, a to najciekawsze, co się teraz w Europie dzieje.

  29. Trzeba uczciwie przyznać że Dorota ma całkowitą racje w temacie SKOK/Kwaśniak/Bierecki. PiS faktycznie jest grupą przestępczą opanowującą polskie państwo. Będę na nich głosował z obrzydzeniem. Jestem naprawdę wściekły na Tuska, Schetynę i innych niemieckich przydupasów dążących do euro. Przez nich muszę głosować na jakichś katoli, buraków i antydemokratów. W dodatku kradną więcej niż platformersi i jeszcze hipokryci udają uczciwych.
    Ale kwestia euro jest obecnie najważniejsza. Trzeba wytrwać przy złotówce do czasu prawdopodobnie nadchodzącego rozpadu UE i eurozony. Później lemingi nie będę się miały do czego przyłączać i będzie można głosować przeciwko PiS.

    [Ogif jak zwykle bredzi starając się zracjonalizować swoje polityczne afiliacje. Wolno mu, ale trzeba pamiętać, że brnie w swoim szaleństwie bredząc coś o przyjęciu euro, co jest całkowicie nierealne. Biedny człowiek… PK]

  30. @Zosia

    https://larspsyll.wordpress.com/2018/12/09/wynne-godley-the-man-who-saw-through-the-euro/
    (Wynne Godley — the man who saw through the euro)

    [cyt: […] Europę może czekać przyszłość z rosnącymi ekonomicznymi dysproporcjami, w których będziemy musieli stawić czoła rosnącej wrogości między społeczeństwami i narodami. To, co ostatnio widzieliśmy we Francji pokazuje, że protesty przeciwko technokratycznym próbom podkopania demokracji mogą być bardzo gwałtowne.

    Problemy – w dużej mierze stworzone przez euro – mogą nie tylko zagrozić naszym gospodarkom, ale także samej demokracji. Ile jeszcze demokracja może przyjąć ciosów? Ilu jeszcze zostanie poważnie pokrzywdzonych i zrujnowanych, zanim skończymy z tym szaleństwem i definitywnie usuniemy euro? (j.)]

    .
    Dzisiaj bierne pozostawanie poza strefą cudzej waluty Euro to już może być za mało, aby uratować własną skórę. Trzeba zacząć działać na rzecz likwidacji Euro zanim będzie za późno i jedyną dostępną opcją pozostanie wojna.

  31. Drogi Jacku.
    Drogi Kraku.

    Obaj uczepiliście się tego euro jak rzep psiego ogona i uważacie, że to właśnie euro jest całym europejskim złem….. we Francji też?

    🙂 🙂 🙂

    „Dopóki jest to suwerenne państwo, może zdewaluować walutę. Następnie może z powodzeniem prowadzić działalność w pełnym zatrudnieniu pod warunkiem, że jego ludzie zaakceptują konieczną obniżkę swoich rzeczywistych dochodów.”

    to jest z jackowego linku…. czy o to chodzi „żółtym kamizelkom”?

    Nie, stanowcze nie! A o co? Konkretnie proszę.

    PS. Dorota, co Cię tak przytkało… Zosia pyta? 😉

  32. @Zosia #37
    „[…] Obaj uczepiliście się tego euro jak rzep psiego ogona i uważacie, że to właśnie euro jest całym europejskim złem….. we Francji też?”

    .
    Państwo NIE posiadające własnego pieniądza (jak Francja), które nie może finansować swoich wydatków inaczej niż pożyczając CUDZY pieniądz, nie jest w stanie prowadzić WŁASNEJ polityki socjalnej. To oczywisty TRUIZM.

    Francja jest na łasce (i niełasce) rynków finansowych. Zrealizował się z SUKCESEM ten prawdziwy cel wprowadzenia cudzej waluty Euro – ubezwłasnowolnienie klasy polityków, aby wybierane rządy NIE MOGŁY prowadzić polityki socjalnej pod dyktando wyborców.

    Neoliberalizm odniósł nie kwestionowany sukces. Socjalne państwa kapitalistyczne zostały prawie zlikwidowane. Demokracja stała się bezwartościową farsą. Elity wygrały wojnę z plebsem.

    W tym sensie „sukces” projektu likwidacji własnego pieniądza JEST temu wszystkiemu winien, gdyż Euro jest głównym narzędziem rozbijania Europy, przyczyną upadku demokracji i poprzez swoje ekonomiczne konsekwencje (debilne austerity prowadzące do biedy) doprowadzi do eskalacji populizmu, totalitaryzmu i na koniec do wojny (lub terroru).

    Euro UNIEMOŻLIWIA rozwiązanie problemów, gdyż ten projekt naprawdę DZIAŁA tak, jak to zaplanowano!!! O to właśnie chodziło – aby politycy NIE MOGLI użyć środków ekonomicznych!

    A Ty bujaj sobie dalej w obłokach. Tylko mocno zapnij pasy i patrz.

  33. #37@Zosia

    Konkretnie…

    Nie jestem przeciwny wspólnej walucie euro… sam bym namawiał aby Polska przyjęła tą walutę… gdyby Niemcy przyjęły propozycję Macrona wspólnego budżetu strefy euro.

    Jeżeli grupa państw ma mieć wspólną walutę (strefa euro) to musi mieć wspólny budżet w celu wyrównywania różnic ekonomicznych pomiędzy państwami.

    Przykładem są USA, gdzie stany uboższe są wspomagane przez stany bogatsze poprzez budżet federalny.

    Brak tego mechanizmu wyrównującego powoduje pogłębianie się różnic (naturalny mechanizm ekonomiczny)… i po pewnym czasie musi skończyć się katastrofą… bo kraje uboższe (mając słabszą gospodarkę) nie będą miały czym płacić za import z kraju bogatszego… a dewaluacja waluty wyrównująca bilans handlu zagranicznego, z powodu wspólnej waluty, nie jest możliwa.

    Pisałem o tym w #237 w „GPW w ogonie hossy emerging markets”… (Trzy scenariusze).

    Niestety Niemcy odrzuciły proponowany przez Macrona wspólny budżet strefy euro (niechęć do „unii transferowej”, egoizm)… i dlatego katastrofa jest nieunikniona… bo Niemcy nie mają zamiaru zmienić swoich błędnych poglądów na ekonomię… (Patrz #31).

    Tak, czy inaczej… „żółte kamizelki” mają przechlapane… albo z powodu wzrostu podatków, aby ograniczyć deficyt (warunek niezbędny pozostawania w strefie euro)… albo z powodu dewaluacji własnej waluty (franka) w przypadku wyjścia Francji że strefy euro.

    Jedyny pozytywny scenariusz pozwalający na realizację żądań „żółtych kamizelek”… czyli wspólny budżet strefy euro… został odrzucony przez Niemcy… a to może wywołać nienawiść Francuzów do Niemiec… i spowodować rozpad nie tylko strefy euro… ale i całej Unii Europejskiej… patrz tekst Kawalca i Pytlarczyka:

    „Kontrolowana dekompozycja strefy euro
    aby uratować Unię Europejską i jednolity rynek”

    http://bi.gazeta.pl/im/4/11512/m11512164.pdf

  34. „O to właśnie chodziło – aby politycy NIE MOGLI użyć środków ekonomicznych!”
    NIeśmiało zauważę że politycy jak najbardziej moga użyć środków ekonomicznych i używają. Grecja z lat 2000-2011 jest najlepszym przykładem czym jest Euro w kraju w którym rządzą nieodpowiedzialni politycy mający w ręku odbezpieczony granat w postaci taniego kredytu i kontruowanych przez siebie ustaw budżetowych i fiskalnych. Chyba nikt nie sądzi że greckie ministerstwo finansów i bankierzy nie mieli pojęcia czym jest Euro i jak skończy się taka polityka jaką prowadził rząd?

  35. @ Gospodarz # 34

    Jeśli przyjęcie euro przez PO jest całkowicie nierealne to faktycznie jestem w dużym błędzie i robię szkodę Polsce głosując na autokratów, radiomaryjnych katolików, zakłamanych złodziei i kompletnych buraków.
    Jednak moim zdaniem to Pan tkwi w błędzie. Gdzie są te wielkie przeszkody w przyjęciu euro????
    Na pewno nie jest nią polska konstytucja. Nikt się nią nie przejmuje i po wyborach to się nie zmieni. A o konstytucyjności decyduję sąd którego skład politycy kształtują więc zrobią co zechcą. Usłużni prawnicy dostarczą argumentacji prawnych.
    Na pewno Berlin i Paryż byłyby zachwycone polskim akcesem do eurozony. Bez problemu dostarczą łatwą błyskawiczną ścieżkę nie patrząc na dotychczasowe zasady.
    W to gó… wdepnęło 20 państw. Pan raczy żartować że Polska nie może być kolejnym.

    [Ogif jak zwykle bredzi starając się zracjonalizować swoje polityczne afiliacje. Wolno mu, ale trzeba pamiętać, że brnie w swoim szaleństwie bredząc coś o przyjęciu euro, co jest całkowicie nierealne. Biedny człowiek bojący się nie euro (chyba, że naprawdę boi się diabła, którego nie ma, ale to już problem lekarza), ale obcokrajowców – po wycieczce na Zachód, kiedy się z nimi zetknął, coś mu się w głowie przestawiło PK]

  36. @ 37
    Po przedwczorajszej wypowiedzi ministra Ziobry na temat Wojciecha Kwaśniaka postanowiłam nie wypowiadać się przez jakiś czas. Rzecz nadaje się jedynie do skwitowania ciągiem najgorszych bluzgów, a mamy adwent 🙂

    PS. Zagłosuję w najbliższych wyborach do Sejmu na partię, która wyraźnie opisze, jak zamierza rozliczać obecną bandyterkę. Tym razem nie może się obyć bez odpowiedzialności karnej.

  37. Jacek, Krak15.

    Zosia czuje się molestowana przez dwóch niewyżytych blogowiczów, pomimo to Zosia ponownie pyta:

    O co walczą „żółte kamizelki”? Podajcie chociaż dwie liczby przykładowo dot. płacy minimalnej i minimalnej emerytury.

    PS.Dorota, tak na poważnie. Współczuję Ci i Tobie podobnym, ponieważ rozliczyć obecną bandyterkę to moze rozliczyć ktoś kto ma czystr ręce…. a kto je ma!? a jeżeli już taką partię znajdziesz, to ilu Was będzie….? niewielu a jeżeli tak, to marnie Zosia to widzi….

  38. @ Gospodarz # 41

    Pisze Pan nieelegancko. To nie problem. Gorzej że przeinacza Pan moje stanowisko. PiS nie jest żadnym ratunkiem przed imigrantami. Przybywa ich w Polsce błyskawicznie także podczas rządów pisiorów. Więc to w ogóle nie jest przesłanka poparcia PiS.

    Moim zdaniem przyjęcie euro jest realne. PO wpisze je do swojego programu wyborczego, Schetyna i Tusk otwarcie wypowiadają się za przyjęciem. Być może to nie mój lekarz ma problem.

    [Zgodnie z tym co dawno zapowiadałem będę odpowiadał ciągle w ten sam sposób.

    Ogif jak zwykle bredzi starając się zracjonalizować swoje polityczne afiliacje. Wolno mu, ale trzeba pamiętać, że brnie w swoim szaleństwie bredząc coś o przyjęciu euro, co jest całkowicie nierealne. Biedny człowiek bojący się nie euro (chyba, że naprawdę boi się diabła, którego nie ma, ale to już problem lekarza), ale obcokrajowców – po wycieczce na Zachód, kiedy się z nimi zetknął, coś mu się w głowie przestawiło PK]

    @ Dorota # 42

    Zaiste to prawda że Ziobro nadaje się już wyłącznie do więzienia. Pewnikiem nie tylko on spośród pisiorstwa. Problem w tym że wsadzanie przeciwników politycznych do więzień jest …. takie jakie jest.
    W sumie tak się porobiło że jeśli PiS lub anty-PiS weźmie całą władzę to chyba nic nie zostanie z demokracji.

  39. Kraku, gdyby Zosia nie czytała, to by nie wiedziała o co Was spytać…. żeby Was za przeproszeniem udupić….

    „Bez emerytury poniżej 1200 euro (miesięcznie) ”

    „Obecnie minimalna emerytura wynosi 630 euro, defakto ale większość Francuzów się w zależności od branży i Betreibzugehörigkeit znacznie wyższą emeryturę (około 1400 euro). Średnia emerytura jest zwykle wyższa we Francji niż w Niemczech, chociaż płace są raczej niższe…”

    Jak żeś Kraku taki mądry 😉 to skomentuj to….. na Jacka nie liczę, ponieważ Jego zapewne też przytkało…. 😉

    Zosia.

  40. ” (…) rozliczyć obecną bandyterkę to moze rozliczyć ktoś kto ma czystr ręce…. a kto je ma!?”
    Ładny przykład symetryzmu, który jest z gruntu fałszywy. A u was Murzynów biją i po dyskusji.

    ” (…) wsadzanie przeciwników politycznych do więzień jest …. takie jakie jest.”
    Ja nie mówię o wsadzaniu przeciwników do więzień. Tylko o stosowaniu prawa karnego tam, gdzie popełniono przestępstwo. Ale ciekawa uwaga. Bo – jeśli dałby Bóg dojdzie do rozliczeń – to spotkamy się z całym spektrum takiej argumentacji. Z „polowaniem na czarownice” na pierwszym miejscu.

    PiS ma i tę cechę rasowego socjopaty, że łatwo i z wdziękiem wchodzi w rolę ofiary. Wrzeszczy już teraz o prześladowaniu. To część gry.

  41. #41 Ogif, Gospodarz.

    Panie Piotrze, znów musze przyznać racje Ogifowi. Proszę popatrzeć na to co sie dzieje teraz we Francji i jaka jest reakcja władz Unii na to co się tam wyrabia (wozy bojowe, armia aresztowania ponad 1000 osób).
    Prosze teraz pomyśleć jaka byłaby reakcja gdyby coś takiego wydarzyło sie w Polsce. Zjedli by Nas na śniadanie a Timermans z tym Guy’em i innymi to by 24 h na dobe mówili o łamaniu prawa w Polsce i chcieli wprowadzać jakieś wojsko Unijne do Polski.
    Unia traktuje wybiórczo sprawy w zależności kto co robi i na czym Unii zależy, wieć jakby chcieli nas wydoić a euro byłoby dobrym sposobem to bez mrugnięcia okiem sie na to zgodza i żadne łamanie konstutucji nie będzie wówczas widoczne w ich opinii.

    [Może Pan się zgadzać (o ile sam nie jest Pan Ogifem pod innym nickiem, co mocno podejrzewam ;-). Żyjemy w wolnym kraju. Tyle tylko, że zgadza się Pan z iluzją. Euro bez zmiany Konstytucji przyjąć nie można i żadne brednie Ogifa tego NIE ZMIENIĄ. Macie Panowie prawo głosować na PiS czy na każdą inną partię tylko nie uzasadniajcie tego durnym argumentem, że jeśli będzie inna niż PiS władza to przyjmie euro. Nie przyjmie, bo 307 głosów w Sejmie nie zgromadzi w dającej się wyobrazić przyszłości. A w tym czasie albo strefa euro się uzdrowi albo rozpadnie. Nie opowiadajcie więc bzdur racjonalizując w ten sposób swoje wybory polityczne i zamulając dyskusję. PK]

  42. #46@Zosia

    Stwierdzenie:
    „Bez emerytury poniżej 1200 euro (miesięcznie) ”…
    oznacza emeryturę MINIMALNĄ 1200 euro… a to jest więcej niż obecna emerytura MINIMALNA 630 euro…

    Czytaj ze zrozumieniem… i nie porównuj żądanej emerytury MINIMALNEJ z emeryturą PRZECIĘTNĄ… (według Ciebie 1400 euro).

  43. „Czytaj ze zrozumieniem…”

    Kraku, Ty mnie nie denerwuj….. a co Ty tu mnie za pierdoły opowiadasz…. tak żółte kamizelki chcą żeby minimalna emerytura wynosiła 1200€ tzn prawie dwa razy więcej jak dotychczas a tzn że średnia emerytura też będzie wyższa a tzn że będzie wtedy znacznie wyższa od przeciętnej i minimalnej niemieckiej emerytury a tzn że stopa zastąpienia też a tzn że pisząc o braku niemieckiej solidarności piszesz bezczelne bzdury….. oboje z Jackiem za przeproszeniem spadajcie na drzewo…… tak to jest jak cwaniaki, gołodupce i krzyworyjniki piszą o europejskiej solidarności i prowincjonalnej ekonomii też…. Koniec tematu. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Wasza Zosia.

  44. @erdwa #40
    „[…] Nieśmiało zauważę że politycy jak najbardziej mogą użyć środków ekonomicznych i używają. […]”

    .
    Ja natomiast całkiem śmiało i pewnie zauważę, że to zwyczajnie nieprawda.

    Pominę tu kwestię ignorancji w kwestiach ekonomicznych, która powoduje, że większość osób nie rozumie na czym polega DOBROWOLNE ZRZECZENIE SIĘ prawa emisji własnego pieniądza i jak to determinuje przestrzeń do uprawiania własnej polityki socjalnej, chociaż także na tym forum są jeszcze osoby, które tego nie przemyślały (albo tylko tak udają?).

    Poważnym błędem w rozumowaniu jest zakładanie, że skoro obieralne rządy MOGĄ zachowywać się nieodpowiedzialnie, aby kupić względy swojego elektoratu, to ODDANIE władzy ekonomicznej w ręce grupy niewybieralnych (neoliberalnych) technokratów, znajdujących się poza wszelką władzą polityczną, poza odpowiedzialnością przed społeczeństwem, ma być LEPSZYM, efektywniejszym rozwiązaniem, które ten „problem” rozwiąże !!!!!

    Co za naiwność. Przecież elita sprawująca władzę nad pieniądzem bezkarnie użyje tej władzy WE WŁASNYM interesie, a nie będzie działać altruistycznie, dla jakiegoś abstrakcyjnego „dobra powszechnego”, w imię szlachetnych ideałów „służenia” motłochowi, czy dla dobra państwa w którym się tylko mieszka (albo i nie).

    Jak udało się neoliberałom skutecznie zarazić ludzi taką samobójczą ideą, że należy pozbawić WŁASNYCH polityków realnego wpływu na gospodarkę – niby „dla dobra ludu i rozwoju gospodarki”, jest dla mnie niepojęte. Zaprawdę ludzie są bezdennie głupi i naiwni.

  45. @Zosia samosia #50
    „[…] oboje z Jackiem za przeproszeniem spadajcie na drzewo…… tak to jest jak cwaniaki, gołodupce i krzyworyjniki piszą o europejskiej solidarności i prowincjonalnej ekonomii też…. […]”

    .
    Zdenerwowała się panienka? Radzę kropelki na uspokojenie. Może wróci jasność myślenia, trzeźwość (che, che,…) umysłu i kultura dyskusji. :))

    p.s.
    Co ty jesteś suka ogrodnika, co to sama nie zje, a innemu nie da? Wyszło szydło z worka, a więc to tu Cię boli! Francuzom przecież nie może być LEPIEJ niż Niemcom – o to Ci chodzi? Jakie to PROSTE.

  46. Rysiek nastraszył Ogifa.

    „Za rok od dzisiaj zgłosimy akces Polski do strefy euro, bezpieczeństwo ekonomiczne i społeczne Polaków jest ściśle związane z Europą i tylko waluta euro gwarantuje stałą obecność Polski w strukturach decyzyjnych Unii Europejskiej” – Ryszard Petru

  47. @ Gospodarz #48

    Sugerowanie że forumowicz z 11-letnim stażem stworzył nowy nick aby „poprzeć” swój pogląd jest poniżej dna. Pan kompletnie utracił zdolność do prowadzenia cywilizowanej dyskusji. Co się Panu stało?

    [Proszę przestać jęczeć. Z niektórymi ludźmi inaczej niż z Panem się nie da. Radzę się mocno nad sobą zastanowić. PK]

  48. @Magnavox
    @PK
    „Za rok od dzisiaj zgłosimy akces Polski do strefy euro, bezpieczeństwo ekonomiczne i społeczne Polaków jest ściśle związane z Europą i tylko waluta euro gwarantuje stałą obecność Polski w strukturach decyzyjnych Unii Europejskiej” – Ryszard Petru.

    .
    Petru wie co robi. Poparcie dla rezygnacji z własnej waluty w jego elektoracie ROŚNIE, a nie spada. Co istotne, zasadniczo wzrasta w kręgach decyzyjnych, tj. biznesu i RF.

    „Aż 74 proc. dużych i średnich firm chciałoby zastąpienia krajowej waluty euro. Tak wysokiego poparcia przedsiębiorcy nigdy jeszcze nie wykazywali. W 2015 r. za euro opowiadało się zaledwie 42 proc. respondentów.”
    „Business Centre Club przeprowadził wśród swoich członków ankiety i odpowiedzi wskazują, że ‚są one za pilnym przystąpieniem Polski do strefy euro'”
    (https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/euro-w-polsce-firmy,8,0,2413832.html)

    „Polska powinna jak najszybciej wejść do strefy euro – ekonomista prof. Marian Noga, były członek RPP”
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Byly-czlonek-RPP-Polska-powinna-jak-najszybciej-wejsc-do-strefy-euro-7628721.html

    „Nowoczesna zbiera podpisy pod petycją popierającą wejście Polski do strefy euro”
    „Zdaniem polityków Nowoczesnej, Polska powinna jak najszybciej dołączyć do strefy euro”
    (https://www.bankier.pl/wiadomosc/Nowoczesna-zbiera-podpisy-pod-petycja-popierajaca-wejscie-Polski-do-strefy-euro-4126214.html)

    „Polski biznes jest za euro”
    „Takiego entuzjazmu nie było od lat. Tak wysokie poparcie przedstawicieli biznesu dla zastąpienia narodowej waluty euro wskazują ankietowe badania przeprowadzone w lipcu”
    https://www.rp.pl/artykul/1375844-Polski-biznes-przeprosil-sie-z-europejska-waluta.html

    .
    Politycy przezornie wstrzymują się poparciem dla porzucenia Złotego wyłącznie z powodu utrzymującego się nadal niskiego poparcia dla Euro w swoim bazowym elektoracie, tj wśród plebsu, który i tak nic nie kuma i z którym można przecież zrobić co się chce. A plebs dzisiaj boi się efektu cappuccino. Jutro może o tym zapomnieć i co wtedy? :))

    Gospodarz ewidentnie lekceważy zagrożenie. Niesłusznie.

    Elity już teraz CHCĄ zlikwidować Złotego, rozsądnie działając w swoim wąskim interesie. Teraz wystarczy jedynie odwaga, wola polityczna i nieco nachalnej propagandy by skierować emocje plebsu w odpowiednią stronę – et voilà! Barany ochoczo zagłosują za strzyżeniem!

    [Rozumiem że elity to też barany ;-))))). Nie rozumiem tylko jaki baran nie widzi, że …. itd. Można bez końca mówić o oczywistościach, ale barany i tak będą swoją ewangelię głosiły ;-))) A Petru i inni Konstytucji nie zmienią. Uff… PK]

  49. Drogi Kraku!

    Propojuję wyłączyć Jacka z dyskusji o „żółtych kamizelkach” ponieważ tylko Prostak lub marny prowokotaor może sobie pozwolić na coś takiego:

    „Wyszło szydło z worka, a więc to tu Cię boli! Francuzom przecież nie może być LEPIEJ niż Niemcom – o to Ci chodzi? ”

    dlatego może byłbyś Drogi Kraku tak uprzejmy i po powtórnym przeczytanie swojego wpisu #39 i mojego #50, postarał się ponownie skomentować czy postulaty „żółtych kamizelek” i proponowego przez Ciebie wspólnego garnka, z którego zachcianki francuskiego plebsu miałyby być zaspaksjane i finansowane przez stosunkowo skromnego niemieckiego Robotnika jest rozwiązaniem właściwym, czy przypadkiem jie pogubiłeś się w tym swoim rozumowaniu….?
    Dziad pod kościołem, który napełnił swój kapelusz euro, nie powinien żywić się w najlepszej paryskiej restauracji a jeżeli już, to w barze mlecznym….

    Serdecznie pozdrawiam, Zosia.

  50. @longowanie
    SP500 wybija sie górą z ostatniej falki spadkowej pomimo widniejącego DEATH CROSS
    i prawdopodobnie ostatniej w tym roku falki spadkowej (nie przesądzam może utkwią w boczniaku 2600-2800). WTI także w podobnej konfiguracji powinna na koniec roku pójść w górę.
    Optymizm na DM powinien także rozgościć się na EM.
    Azjaci wychodzą bokiem przerywając górną linię trendu spadkowego.
    Dla wig20 pozostaje pójść w górę w kierunku opcyjnego 2300, naruszenie 2250 jest niewielkie a za tydzień rozpocznie się rolka nad 2300.

  51. @PK #55
    „Rozumiem że elity to też barany ;-))))). Nie rozumiem tylko jaki baran nie widzi, […]”

    .
    W żadnym razie. Nie napisałem tego widać wystarczająco precyzyjnie.

    Elity i biznes SŁUSZNIE i RACJONALNIE powinny być ZA likwidacją Złotego. To leży w ich osobistym interesie i stoi w opozycji do interesu ogólnego, społeczeństwa i państwa jako całości.

    Euro jest produktem stworzonym przez neoliberałów jako wehikuł transferu zysków i majątku od plebsu do kapitału. Ewidentnie skutecznie działa na rzecz 1%, nie ma więc żadnego powodu by nazywać elity „baranami”.

    [Może mi Pan przybliżyć to, w jaki sposób (wg Pana) następuje ten transfer? Bo dla mnie jest on tak samo prosty za pomocą euro jak i złotego czy każdej innej waluty. PK]

  52. #57@Zosia

    Twoje obawy, że (w przypadku wspólnego budżetu strefy euro) biedny niemiecki robotnik utrzymywałby leniwych bezrobotnych z krajów południa Europy (i Francji), to, jak pisałem w #31:

    ….”Obawy Niemiec przed „unią transferową” są bezpodstawne, gdyż duża część wydatków wspólnego budżetu strefy euro mogłaby być finansowana z deficytu tego budżetu (euroobligacje… skupowane następnie przez EBC)… Te pieniądze i tak w dużej części trafiłyby do Niemiec… z powodu niemieckiej nadwyżki eksportu nad importem w handlu z krajami południa Europy (również Francji).”…..

    A jeśli uważasz, że „żółte kamizelki” osiągną swoje cele, to jest to niemożliwe… gdyż jedyny pozytywny dla nich scenariusz (wspólny budżet strefy euro) został zablokowany przez Niemcy… a obydwa pozostałe scenariusze są dla „żółtych kamizelek” niekorzystne (patrz w #39):

    ….”Tak, czy inaczej… „żółte kamizelki” mają przechlapane… albo z powodu wzrostu podatków, aby ograniczyć deficyt (warunek niezbędny pozostawania w strefie euro)… albo z powodu dewaluacji własnej waluty (franka) w przypadku wyjścia Francji że strefy euro.”…

    Przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM moje komentarze #31 i #39… całe!

  53. @longowanie
    Pieknie. Stopy odpalone, konczymy na 2211.
    Brak wiary w moc usiakow i testowanie przez CAC40 i DAX gornej linii trendu spadkowego zakonczyl sie testem serii stopow ponizej 2230. Jesli sp500 zakonczy powyzej poziomu otwarcia to jutro otworzymy sie duza luka.

  54. Drogi Kraku!

    Zosia przeczytała i jest bliska zrozumuenia, jednak prosiłaby jeszcze o jedną informację dot Twojego zdania:

    „Protesty „żółtych kamizelek” powinny przenieść się do Berlina… tam mieszkają winowajcy.”

    Zakladam, że „żółte kamizelki” do tego Berlina przyjadą a jeżeli tak, to z jakimi transparentami przyjadą i do kogo skierowanymi? gdybyś mógł Zosi dać kilka przykładów… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Zosia.

  55. @PK
    „[…] Bo dla mnie jest on tak samo prosty za pomocą euro jak i złotego czy każdej innej waluty”

    Oczywiście, że jest „tak samo prosty”, tyle, że możliwy wyłącznie „w górę”!

    Istotą rozwiązania jest przecież to, że Euro fizycznie UNIEMOŻLIWIA wydatki na cele socjalne, czyli redystrybucję w dół, która byłaby MOŻLIWA w przypadku emitenta własnego pieniądza. Euro wymusza dostosowanie JEDYNIE poprzez cięcie płac i wydatków! Jakiej grupie społecznej dzięki temu urosły przychody i majątki przez ostatnie 20 lat, a komu spadły, znajdzie Pan w każdej statystyce. To zwyczajnie działa.

    Mając szacunek dla Pana inteligencji, odnoszę wrażenie, że się Pan ze mną po prostu drażni, udając, że nie wie o co chodzi.

  56. #62@Zosia

    Stwierdzenia o przeniesieniu protestów „żółtych kamizelek” do Berlina nie należy traktować dosłownie.

    Ruch „żółtych kamizelek” nie ma zaplecza intelektualnego… jest tylko spontanicznym buntem, reagującym na biedę… i nie ma się co temu dziwić.

    Poznanie przyczyn tej biedy wymaga poznania mechanizmów ekonomicznych, których nie potrafi zrozumieć nawet większość ekonomistów mainstreamu.

    Jeżeli tak jest, to trudno się dziwić, że protestujący ludzie mają na oku jedynie skutki tych mechanizmów a nie znają ich przyczyn.

    Największym paradoksem jest to, że protestujący występują przeciwko Macronowi, którego obwiniają o całe zło, a który zaproponował jedyny sposób, który mógłby spowodować zmniejszenie biedy, przy zachowaniu wspólnej waluty euro… wspólny budżet strefy euro… a który został odrzucony przez Niemcy.

    Czy wyobrażasz sobie, że głównym postulatem „żółtych kamizelek” protestujących w Berlinie byłoby wprowadzenie wspólnego budżetu strefy euro… i poparcie w tej sprawie Macrona, którego teraz nienawidzą?

    Dlatego jedynym skutkiem protestów może być tylko rozwalenie strefy euro… co jednak wcale nie poprawi losu „żółtych kamizelek”😞

  57. Rozwój sytuacji we Francji zaczyna nieco przypominać to co działo się w Polsce w roku 1980. Spontaniczny wybuch powszechnego niezadowolenia społecznego zainicjowany dosyć błahym pretekstem. Protestujący prawie nie zorganizowani, ale cieszący się wielkim poparciem w społeczeństwie. No i te postulaty całkiem podobne do 21 postulatów kończących strajk w stoczni. Reakcja władz też podobna. Macron zapowiedział podwyżki płac i troskę o poziom życia szerokich mas. Ponieważ Francja nie ma swojej waluty, więc nie może gasić pożaru drukowaniem pieniędzy a jedynie zwiększaniem deficytu. Czyli będą tarcia z Brukselą.
    W 1980 przerażone władze PRL mające narastająca inflacje usiłowały przekupić robotników przywilejami emerytalnymi. Tą samą metodę stosowały rządy Solidarności w pierwszym okresie i wypychały miliony bezrobotnych na emerytury. W nadziei, że dobrodziejstwa liberalnego rynku zapewnią taki wzrost dobrobytu, że uda się jakoś nad finansami państwa zapanować. Właśnie system emerytalny spowodował gigantyczny przyrost długu państwowego a przywileje emerytalne górników pozostały aż do dzisiaj.
    Oczywiście pełnej analogi nie ma, ale ciekawe czym Macron i elity przekupią społeczeństwo. Mamy więc przesłanki do podążania Francji w kierunku sytuacji jaka jest we Włoszech. Monstrualny, niespłacalny dług, chory system bankowy i roszczeniowe społeczeństwo.
    Przy czym trudno odmówić protestującym racji. Za kryzys odpowiadają ślepe na konsekwencje własnej polityki i zadufane w sobie. Protesty pokazały olbrzymie napięcia społeczne, a Macron i cała klasa polityczna nie mają pomysłu jak je rozładować. To nie tylko problem francuski, na całym zachodzie model ekonomii i organizacji społeczeństwa wymaga przebudowy. A nadciągająca rewolucja AI i automatyzacja fabryk dramatycznie zaogni problemy. Lada chwila wybuchnie nierozwiązywalny problem „uchodźców”. Przecież żółte kamizelki żyją obok dzielnic islamskich i tracą stanowiska pracy na rzecz przybyszów. Dodatkowo obciążenie budżetu socjalnego. Byłoby dziwne, gdyby część protestów nie zwróciła się w tą stronę.

  58. @krak15 naprawdę myślisz że rozwiazaniem problemów Francji jest federacja w ramach strefy Euro ??? Przecież Francuskie PKB jest sporo wyższe niż Włoch i Hiszpani o Słowacji i Portugali nie wspominając. Jeśli Niemcy i Benelux mieli by się dokładać to właśnie razem z Francją do tych biedniejszych.
    A protest przeciwko polityce Macrona ma tyle wspólnego z rozwaleniem strefy euro co nasza totalna z obroną konstytucji ( jej ducha )

  59. Drogi Kraku!

    Robisz unik, nie pierwszy raz zresztą….. to Ciebie Zosia prosiła o hasła dla francuskiego Robotnika w żółtej kamizelce, ponieważ Ty to hasło masz przygotowane i tym hasłem jest:

    DRUKOWAĆ!

    Czy Ty Kraku czytsłeś „KAPITAŁ W XXI WIEKU” Thomasa Piketty? Tak czy nie? i bez uników…… 😉

    Zakładam, że nie czytałeś, Zosia czytała i hasło dla francuskich, włoskich, hiszpańskich, niemieckich żółtych kamizelek ma:

    DO DNIA TEGO I TEGO ZLIKWIDOWAĆ NIERÓWNOŚCI A JEŻELI NIE TO STRAJK GENERALNY!

    A dla tych co nie czytali polecam szczególnie pierwszą recrnzję, recezję Hsusnera, którą można również przekazać innymi słowami tak po warszawawsku – nie czytaeś morda w kubeł!

    „Nieznajomość tej pracy intelektualnie dyskwalifikuje.

    Prof. Jerzy Hausner

    Po raz pierwszy ekonomista daje wyczerpujące dowody na prawdziwość powiedzenia: „Kto ma, temu będzie dane”.

    „Spiegel Online”

    Dzieło o wielkiej głębii historycznej z jeszcze większym bogactwem w zakresie faktów.

    „Die Welt”

    Błyskotliwa opowieść o bogactwie i nędzy.

    „Süddetsche Zeitung”

    Kapitał w XXI wieku jest takim sukcesem, bo wydaje się napisany właśnie po to, by zburzyć wielkie ekonomiczne szybolety naszych czasów… To magnum opus Pikett’yego.

    Thomas Frank, „Salon”

    700-stronicowy cios w zadowolone bebechy rozpieszczonej plutokracji. […] Minęło pół wieku od czasu, gdy ostatnim razem historia gospodarcza z takim rozmachem wyrwała się z akademickiej wieży z kości słoniowej.

    Giles Whittel, „The Times”

    Książka chce zrewolucjonizować sposób, w jaki ludzie myślą o historii gospodarczej na przestrzeni dwóch ostatnich stuleci. I może się jej udać […] Jest to przede wszystkim bardzo szczegółowe spojrzenie na dane z 200 lat dotyczące podziału bogactwa i dochodu w dostatnim świecie […]. Ta masa danych pozwala Pikettyemu opowiedzieć całkiem prostą i przekonującą historię.

    „The Economist”

    Francuski ekonomista Thomas Piketty napisał wyjątkowo ważną książkę. Czytelnicy o otwartych umysłach z pewnością nie będą mogli zignorować zawartych w niej dowodów i argumentów. Jej rozmach przywodzi na myśl dzieła założycieli ekonomii politycznej. […] Piketty nie buduje teorii nieopartych na danych. Książka opiera się na 15-letnim empirycznym programie badawczym, przeprowadzonym z innymi naukowcami. Jego wynikiem jest przekształcenie tego, co wiemy o ewolucji dochodu i bogactwa (które Piketty nazywa kapitałem) w ciągu trzech ostatnich stuleci we wiodących krajach o wysokim dochodzie. To zniewalająca historia ekonomiczna, społeczna i polityczna.

    „Financial Times”

    Piketty kwestionuje podstawową logikę dominującą dotychczas w ekonomii. Owszem, ukazywały się książki, które stawiały sobie podobne zadanie, ale to musiało dojrzeć. I tak się stało.

    Jacek Żakowski

    Celem tej książki jest dokonanie rewolucji w myśleniu ludzi o historii gospodarczej dwóch ostatnich stuleci.

    „The Guardian”

    Można bez ryzyka przesady powiedzieć, że Kapitał w XXI wieku, magnum opus francuskiego ekonomisty Thomasa Pikettyego, bedzie najważniejszą książką ekonomiczną roku, a może i dekady. Piketty, niewątpliwie wiodący na świecie ekonomista badający dochody i nierówności, dokonał czegoś więcej niż tylko udokumentował wzrastającą koncentrację bogactwa w rękach wąskiej elity. Pokazał też, że wracamy do czasów „kapitalizmu patrymonialnego”, w którym na szczytach gospodarczej hierarchii dominuje nie tyle nawet bogactwo, ile odziedziczone bogactwo, przez co urodzenie znaczy więcej niż wysiłek i talent.

    Paul Krugman, noblista, „New York Times”

    W Kapitale w XXI wieku Piketty do katalogu podatkowych rozwiązań dodał też jeszcze zupełnie nową koncepcję podatku majątkowego. I to najlepiej wprowadzonego od razu na poziomie globalnym (ideał) albo „przynajmniej” unijnym (to już jest możliwe). Chodzi mu o progresywny podatek od majątku netto.[…] Na pytanie, czy takie opodatkowanie jest sprawiedliwe, Piketty odpowiada zwykle pytaniem: A czy sprawiedliwa jest sytuacja, w której majątek po osiągnięciu pewnej wielkości przestaje być w ogóle przedmiotem zainteresowania fiskusa? Czy to jest fair wobec tych wszystkich szaraczków wypełniających grzecznie swoje zeznania podatkowe, przed którymi nie mogą uciec? […] Wszystkie te podatkowe eksperymenty nie są dla Francuzów [tj. Piketty’ego i jego kolegów ekonomistów] jakąś lewacką fanaberią. Oni są przekonani, że w ten sposób ratują kapitalizm przed nim samym, zanim rosnące nierówności doprowadzą do potężnego tąpnięcia na wzór rewolucji francuskiej z 1789 r. albo bolszewickiej. Stąd radykalna krytyka nierówności, podwyżki podatków i dowodzenie, że wolny rynek może w końcu zabić kapitalizm.”

    https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/kapital-xxi-wieku-thomas-piketty-9#.XBCr06DdjMI

    Serdecznke pozdrawiam, Wasza Zosia.

  60. #67@Zosia

    Pikettiego nie czytałem (tylko opinie i omówienia), …. ale o negatywnym wpływie nierówności i sposobach ich przeciwdziałania sam pisałem we wnioskach w tekście na moim blogu… cytuję:

    …….”Pogłębiające się obecnie zróżnicowanie dochodów, będące w dużej mierze postępującą automatyzacją produkcji i wypieraniem pracy ludzkiej przez roboty [4] powoduje zmniejszenie popytu konsumpcyjnego ludzi o małych dochodach (spadek M1).

    Jednocześnie kumulujący się majątek finansowy warstwy ludzi najbogatszych nie jest angażowany w inwestycje produkcyjne z powodu zmniejszającego się popytu a konsumpcja ludzi bogatych ma też swoje ograniczenia (ile można mieć wystawnych pałaców i drogich jachtów).

    To powoduje nadmierne oszczędności, długoterminowe lokaty bankowe, zakupy obligacji rządowych przez sektor pozabankowy, spekulacyjne zakupy akcji, które nie tworzą inwestycji a tylko tworzą bańki spekulacyjne. Te oszczędności również osłabiają wzrost gospodarczy poprzez zmniejszenie szybkości obiegu pieniądza (dla zaoszczędzonych pieniędzy V=0 (wzór Fishera (1)).

    Polityka rządu może przeciwdziałać tym zjawiskom, z jednej strony poprzez wzrost wydatków na pomoc socjalną dla ludzi ubogich, finansowanie budżetowe służby zdrowia, zwiększenie wysokości zasiłków dla bezrobotnych i wydłużanie czasu ich wypłacania, czy oferowanie pracy finansowanej z budżetu rządowego. Z drugiej strony rząd powinien, za pomocą odpowiedniej polityki podatkowej, ściągać od warstwy ludzi najbogatszych część niepracujących (zaoszczędzonych) zasobów finansowych. Obydwa czynniki (wydatki rządu i podatki) powinny być ustawione tak, aby uzyskać optymalną wielkość deficytu dla aktualnego stanu koniunktury (patrz rozdział „Wzór Fishera”).”………..

    Jednak realizacja powyższego programu wymaga porzucenia obowiązujących w ekonomii mainstreamu błędnych stereotypów i mitów, które straszą negatywnym wpływem rosnącego zadłużenia rządowego (deficytu) na gospodarkę… w moim tekście udowodniłem, że jest dokładnie na odwrót… i jest to dowód matematyczny oparty o zasady księgowości… według metodologii przedstawionej w tekstach ekspertów ekonomicznych Banku of England (linki do tych tekstów w przypisach mojego tekstu)… w skrócie:

    ……..”Przedstawione powyżej zasady funkcjonowania współczesnych systemów finansowych pozwalają stwierdzić, że rząd w swojej działalności finansowej ma pewien margines swobody. 

    Wydatki rządowe nie są ograniczone operacyjnie wielkością zebranych podatków. Mało tego, deficyt rządowy dostarcza sektorowi pozarządowemu pieniędzy umożliwiających rozwój i wzrost gospodarczy. Jedynym ograniczeniem wielkości deficytu jest możliwość wystąpienia nadmiernej inflacji. Z drugiej strony zbyt mały deficyt hamuje wzrost gospodarczy i może doprowadzić do recesji i wzrostu bezrobocia (wzór Fishera (1)).”………

    Ale stosowanie powyższych zasad nie zawsze jest możliwe:

    ……..”Przedstawione powyżej rozumowanie przedstawiające funkcjonowanie systemu finansowego „fiat money” dotyczy krajów, których obligacje rządowe mogą być kupowane przez własny Bank Centralny, mający nieograniczone prawo emisji krajowej waluty, która ma płynny kurs względem innych walut i złota (np.: USA, Japonia, Wielka Brytania, Kanada, Australia, Południowa Korea, Południowa Afryka, Izrael, Szwecja i wiele innych).

    To nie dotyczy krajów strefy euro, ponieważ krajowe Banki Centralne państw strefy euro nie mają prawa emisji waluty euro (ma je tylko Europejski Bank Centralny), strefa euro nie ma wspólnego budżetu i rządu, który miałby prawo emitować wspólne euroobligacje, które następnie mógłby kupować EBC (z rynku i od banków komercyjnych).

    Natomiast kupowanie przez EBC obligacji emitowanych przez rządy krajowe (zwłaszcza greckich, portugalskich czy włoskich) jest w zasadzie zabronione, gdyż jest uważane w Traktatach UE jako finansowanie rządów krajowych.

    Strefa euro stanęła na rozdrożu: albo pełna integracja na wzór USA (rząd i budżet federalny oraz euroobligacje), albo uporządkowane rozmontowanie strefy euro i przywrócenie narodowych walut, których kurs wzajemny mógłby się kształtować na wolnym rynku [5].”……..

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

  61. Kraku, Ty tu Zosi nie próbuj omotać…. tylko odpowiedz:

    czy zgadasz się z Zosi hasłem dla żółtych kamizelek?

    krótko: tak czy nie?

    Zosia.

    PS. Kraku, jeżeli byłbyś tak uprzejmy, to napisz dlaczego do tej pory tej książki nie przeczytałeś i czy zamierzasz ją przeczytać….. chyba nie musisz jak inni do tej swojej emerytury dorabiać i czas masz…… skoro na rowerze też jeździsz…. 😉

  62. @longowanie
    Rozpoczynamy z luka startowa wspierajaca LONGI w przedswiatecznym rajdzie na 2400.
    Niedlugo usiaki powinny wesprzec wchodzac i rozkrecajac WZROSTY wszedzie na Swiecie i na wszystkim czym sie da: WTI i podobnie zachowujacy sie NASDAQ, sp500 DMy i grajdolki EM.
    ‚To nie jest RAJD Santa Clowna, to jest tygodniowe domykanie pozycji i konczenie roku 2018.
    21 grudnia w piatek rozliczymy sie / rozprawimy sie z szortami!

  63. Czy ktoś z Was Drodzy Foromowicze czytał ostatnią książkę Thomasa Piketty:

    „Do urn obywatele!”

    to pytanie, to taki żarcik, bo przecież wiem, że oprócz ew. Godpodarza, to nikt z was nie czyta…. 😉 Ogif ze swoim szwagrem też nie….

    Srrdecznie pozdrawiam, Wasza Zosia.

  64. To jest tzw uchodźca Schrödingera 🙂 jednocześnie zabiera pracę tubylcom ,żyjąc na zasiłku.

  65. Teraz Zosia wklejając cytat z w/w książki Pikattego, chciałaby zwrócić uwagę na niemieckie i francuskie łajdactwo:

    „Dziś próbuje się nam w mówić, że Grecy i inni południowi Europejczycy , nie mają innego wyjścia i muszą przez dziesięciolecia zwracać gigantyczne nadwyżki budżetowe, podczas gdy w latach 50. XX wieku Europa mogła się odbudować dzięki anulowaniu zadłużenia z przeszłości. Skorzystały na tym przede wszystkim Niemcy i Francja, które mogły swoje pieniądze inwestować we wzrost gospodarczy i w przyszłość.”

    Bez komentarza.

    Zosia.

  66. No dobra, koniec tego Was dołowania 😉 , dlatego takie niewinne pytanie:

    w którym regionie (w których państwach) występuje na świecie największa nierówność?

    może blogowe Guru…. Jacek wie?

    Zosia.

  67. #69@Zosia

    Pewien przedstawiciel „narodu wybranego” zeznawał przed sądem odpowiadając na pytania sędziego bardzo rozwlekle…

    Gdy sędzia upomniał podsądnego aby na pytania sądu odpowiadał krótko: TAK lub NIE… podsądny odpowiedział:.. A czy Wysoki Sąd mógłby odpowiedzieć krótko TAK lub NIE na pytanie: Czy Wysoki Sąd przestał już brać łapówki?…

    Tak samo nie można krótko odpowiedzieć: TAK lub NIE… na pytanie dotyczące proponowanego przez Zosię hasła „żółtych kamizelek”😉

  68. #77 @_dorota

    A jaki wątek w tym „Królestwie” tak Cię zachwyca, bo chyba nie losy tej chodzącej k…… i jej Gacha, tego przed- i wojennego Łacha…. głównego bohatera zresztą?
    Przerzuć się na Pikettego – naprawdę warto!

  69. Bandyta nie zawsze bije dobrego … czyli rzeczywistość pisowskiego westernu. Bo w państwie PiS jest tak, że czasem to dobry bije bandytę (pałką metalową). Tylko mordy zdradzieckie nie rozumieją wtedy, kto jest dobry, a kto bandyta. No, ale to wyjaśni prokuratura (pisowska).

    Cytuję, bo wypowiedź senatora Biereckiego po prostu mnie rozwaliła:

    „– Pan Kwaśniak został prawie zamordowany na zlecenie osób, które prowadziły SKOK-Wołomin, a teraz ma zarzut niewłaściwego nadzoru nad tą Kasą i pomocy przestępcom, którzy zlecili jego skatowanie. Według prokuratury miał dopuścić się zaniedbań w czasie, gdy leżał pobity w szpitalu. To się chyba nie trzyma kupy? – pytała Biereckiego „Wyborcza”.

    – Trzyma się kupy. Ja nie wiem, jakie były przyczyny tego pobicia. Na pewno były związane z działalnością nadzorczą, ale czy chodziło o zablokowanie skutecznej działalności, czy też chodziło o inne okoliczności, to już prokuratura jest w stanie wyjaśnić – odpowiadał Bierecki z uśmiechem. Dopytywany, co ma na myśli, stwierdził: – To nie jest tak, że bandyta zawsze bije tego dobrego.”

    http://wyborcza.pl/7,75398,24272134,senator-bierecki-o-skatowaniu-wojciecha-kwasniaka-to-nie-jest.html#nowaZajawkaGlownaMT

  70. #76
    Pytanie zawiera TEZE…… ktora trzeba obalic. Nie mozna odpowiedziec krotko, gdyz kazda odpowiedz TAK/NIE potwierdza zawarta TEZE. Krotka odpowiedz z automatu jest silogiczna
    To cos w stylu zartobliwego pytania:
    „Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin?” 🙂

  71. @LONGOWANIE
    Niedlugo przebijemy 2300 i zobaczymy poploch w szeregach SZORTOWCOW zagubionych i pozbawionych sojuszniczej pomocy ze strony zdradzieckich amerykanow, ktorzy bez poinformowania sojusznika przeszly na strone LONG!

  72. @LONGOWANIE @_dorota
    Dorota nie siej defetyzmu, bo cinkciarze beda strzygli jezdzac od od bandy do bandy.
    Beda uzywac spolek sektora bankowego, wokol ktorego zasiewasz ferment, a ktory od miesiaca jest traktowany jako wyzdrowialy pacjent po niedawno przeprowadzonej kuracji.
    Czy istnieja realne zagrozenia dla wzrostow?
    Wszystko zostalo w tej chwili uwzglednione.
    Po nowym roku byc moze trzeba bedzie wbic sie w szorty?

    Panowie 10L 2272 bedzie pracowalo, az do nowego szczytowania.
    Warunki sa dogodne, gdyz karnet szortowcow zostal mocno przetrzebiony ostatnim spadkiem a dziury podazowe beda pomagac we wspinaczce na 2400. Dodatkowo mozna pokusic sie o rozbicie strefy stopow 2330. Czy dzisiaj to nastapi?
    Taki ruch / uderzenie wyprzedzajace na przywitanie usiakow?

  73. #83

    Wszystko co Zosia napisała na temat Rifki i jej kochanka, Zosia podtrzymuje…..a ton w stosunku do Ciebie był przyjazny, chociaż teraz po Twoim #83 ma podstawy żeby się zmienił….. i zmieni się jeżeli Twój się nie zmieni.

    Zosia.

  74. #85

    No patrzy, i podesłał mi jeszcze ciepłego, nowego ebooka Jacka Pałasińskiego:

    „Najpiękniejsze słowa .”

  75. @83 _dorota
    Około 8 lat temu pisałem na tym forum tutaj o skutkach pakietu klimatycznego przyjętego przez Tuska. Teraz za to płacimy.
    https://www.rp.pl/artykul/690642-Pakt-klimatyczny—porazka-Donalda-Tuska.html
    W 2014 kolejna porażka, brak weta Kopacz:
    https://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/szczyt-klimatyczny-sp-i-sld-chca-weta,178,0,1644722.html
    https://www.prawo.pl/biznes/ewa-kopacz-nie-wyklucza-weta-ws-redukcji-emisji-co2,163060.html
    W 2012 Polska wygrała w Trybunale spór z UE o limity Co2
    https://forsal.pl/artykuly/606803,polska-wygrala-z-ke-trybunal-potwierdzil-wyrok-ws-co2.html
    Po wygranej rząd PO nie odebrał należnych nam limitów, (tych które wygraliśmy) o wartości 30 mld zł!!!

  76. @LONGOWANIE
    Hej NEOLIBY?
    1. Dlaczego wysokodotowana zywnosc z EU i USA szkodzi Reszcie Swiata?
    2. Czy dotacje sa zgodne z Konsensusem Waszyngtonskim?
    3. Czy dotacje beda rosly aby pokryc rosnace koszty produkcji a zarazem beda osiagac sztucznie kreowany efekt DEFLACJI?
    4. Jak duzy wplyw ma DOTACJA NA INFLACJE? Moze zadnego? 🙂 🙂 🙂

    Spadek ServicePacka500 wykorzystywany jest jako okazja do nabycia przecenionych fantow.
    Wszelkie zawirowania wokol impeachmentu DT i postep rozmow wewnatrz Chimeryki sa kontrowane na druga sesje bez poglebiania dna spx=2583 z 10 grudnia.
    WTIC utrzymuje sie nad 52,30 wychodzac bokiem z trendu spadkowego.
    Zapewne zakoncza powyzej 2300.
    5L2290

  77. Krzyś mam pytanie. Wczorajsze L już zamknąłeś, a dzisiaj otworzyłeś nowe czy dalej masz te wczorajsze, a dzisiaj dobrałeś? Dzięki. Pozdrawiam

  78. @LONGOWANIE
    Nie wszystko sprzyja LONGOM lecz usiaki nisko sie otworzyli i beda przez najblizsze 2 godziny odrabiac straty. Zakladam, ze w tym roku na SP500 nie opuszcza dolem wsparcia na 2580.
    Winda w USA pojedzie do gory, gdy tymczasem my lapiemy wiatr w zagle, bo dzisiaj nawet pojawienie sie Komety nie zagrozi LONGOM.

  79. #91@Gospodarz

    Panie Piotrze, czy gdzieś można znaleźć dane… jaka część kupowanych obligacji w ramach QE pochodziła z Aktywów banków komercyjnych… a jaka część pochodziła od podmiotów niebankowych?

    Osobno dla QE w USA (FED)…. osobno w Europie (EBC).

    Z góry dziękuję za informacje.

    Z pewnością gdzieś są te dane. Najpewniej na stronach Fed. Ale nie wiem gdzie 🙁 PK]

  80. Kraku!

    Gdybyś byl tak uprzejmy i napisał dlaczego te informacje są dla Ciebie tak ważne…..
    Napisz tak przy okazji jakiego typu obligacje skupuje FED, nieśmiało Zosia pyta?

  81. #93@Zosia

    Wielu ludzi… w tym nasz Gospodarz, również Janet Yellen… dziwią się dlaczego pomimo olbrzymiej ilości skupionych obligacji zarówno przez FED, EBC i BoJ nie ma dużej inflacji.

    Wytłumaczenie może być proste….
    Jeżeli podmiotami sprzedającymi obligacje są banki komercyjne ze swoich Aktywów, to pieniądze wykreowane podczas skupu przez Banki Centralne trafiają tylko do rezerw banków komercyjnych i zasilają jedynie agregat M0, poprawiając płynność sektora bankowego. (patrz rys.8, wraz z towarzyszącym rysunkowi opisem)… a to, jak wynika z rysunku i tekstu na blogu:
    ….Te operacje nie zmieniają ilości pieniądza w obiegu M1, a więc nie wpływają na inflację i koniunkturę w gospodarce.”….

    Natomiast, gdy obligację Bankowi Centralnemu sprzedaje podmiot NIEBANKOWY, to sprzedaż powoduje wzrost zarówno agregatu M0 jak i M1 (patrz rys.10) wraz z opisem, a to, jak wynika z rysunku i tekstu na blogu:
    ….”Odkupienie obligacji od niebankowego podmiotu X przez Bank Centralny zwiększa M1, a więc zwiększa inflację i koniunkturę w gospodarce”….

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    Tak więc brak dużej inflacji towarzyszącej skupieniu olbrzymiej ilości obligacji podczas QE wskazywałby na to, że przeważająca ilość obligacji była skupiona od banków komercyjnych… i jeżeli ktoś liczył, że QE pobudzi gospodarkę do wzrostu, to był w błędzie.

    Być może pewne informacje możnaby uzyskać że strony FED:

    https://www.federalreserve.gov/monetarypolicy/bst_openmarketops.htm

    gdzie piszą o „operacjach otwartego rynku”, tymczasowych (repo i revers repo) oraz stałych… które były prawdopodobnie masowym skupem obligacji przez FED od banków komercyjnych podczas kryzysu… i to było prawdopodobnie główną częścią QE…. niestety mam kłopoty z otwarciem plików z danymi liczbowymi🙁

    P.S.
    FED skupował obligacje rządowe (skarbowe) oraz MBSy.

  82. @ krak,

    Zyjemy w ekonomii nadmiaru, stad niskie ceny dzieki pracy niewolnikow w foxconn.
    Jablka przemyslowe, po klesce urodzaju, skupowano po 0,11 PLN. Za duzo.
    Eksploatujemy zasoby rabunkowo. Za kilkadziesiat lat zaplacimy cene, zdrowe zycie bedzie b. drogie, tylko dla zamoznych.
    M

  83. @krak15
    „[…] dziwią się dlaczego pomimo olbrzymiej ilości skupionych obligacji zarówno przez FED, EBC i BoJ nie ma dużej inflacji.”

    .
    Operacje QE co do zasady NIE KREUJĄ NOWEGO pieniądza w obiegu. Zamieniane są jedynie aktywa mniej płynne (obligacje) na aktywa bardziej płynne (rezerwy). Niezależnie czy kupuje instytucja finansowa (bezpośrednio) czy niefinansowa (pośrednio i tak przez bank).

    Operacja QE może mieć co najwyżej pośredni wpływ na ilość pieniądza (oby miała jakikolwiek). Operacja QE nie miała (i NIE mogła) napędzić inflacji, a jedynie poprawić płynność (ilość rezerw) w sektorze finansowym po kryzysie z 2008. Bajki o „drukowaniu” i straszenie inflacją to ściema dla plebsu. Jak to forumowicze już chyba od dawna wiedzą, samo pompowanie wielkości rezerw w bankach komercyjnych wcale tam NIE powoduje większej skłonności do udzielania nowych kredytów, ponieważ banki NIE SĄ ograniczone brakiem rezerw w swojej akcji kredytowej, ale raczej potencjalnym BRAKIEM wiarygodnych i rentownych kredytobiorców. A tego QE nie zmieni.

    Dlatego z globalnego punktu widzenia nie ma większego znaczenia kto sprzedawał obligacje w QE. Nie będzie także miało większego znaczenia zaprzestanie QE. Jedyne realne efekty będą psychologiczne i propagandowe, pomijając interes samego sektora bankowego.

    Nie można liczyć na inflację w środowisku stagnacji płac, niskich cen surowców, spadającej średniej rentowności kapitału oraz ograniczonego deficytu budżetowego (tj. ograniczania tej PRAWDZIWEJ kreacji nowego pieniądza).

    Jednym słowem debilne austerity. Poza tym zrobimy WSZYSTKO co tylko będzie konieczne, aby za rok rozpocząć kryzys, lub chociaż zyskowne spowolnienie.

  84. ” Nie będzie także miało większego znaczenia zaprzestanie QE. Jedyne realne efekty będą psychologiczne i propagandowe……”

    Czyżby,a skąd taka pewmość… ? wiedzy zdobytej na wykładach z ekonomii politycznej…..?
    Oj nie czytało się ” Wojny o pieniądz 4. Cisza przed burzą” , do czasu przeczytanis, proponuję wiaderko…. 😉 .

    Zośka.

    PS.
    „Wielu ludzi… w tym nasz Gospodarz, również Janet Yellen… dziwią się dlaczego pomimo olbrzymiej ilości skupionych obligacji zarówno przez FED, EBC i BoJ nie ma dużej inflacji.”

    Ty Kraku z gramatyką masz trudności, przywalając Godpodsrzowi za grzechy z przeszłości… 😉

  85. #96@Jacek

    ….”Operacje QE co do zasady NIE KREUJĄ NOWEGO pieniądza w obiegu. Zamieniane są jedynie aktywa mniej płynne (obligacje) na aktywa bardziej płynne (rezerwy). Niezależnie czy kupuje instytucja finansowa (bezpośrednio) czy niefinansowa (pośrednio i tak przez bank).”….

    Jednak eksperci BoE mają inne zdanie. Patrz figure.3, str.24 i opis w:

    https://www.bankofengland.co.uk/quarterly-bulletin/2014/q1/money-creation-in-the-modern-economy

    …”QE has a direct effect on the quantities of both base and broad money because of the way in which the Bank carries out its asset purchases.”…

    To dotyczy wszystkich posiadaczy sprzedających obligacje rządowe Bankowi Centralnemu (również bankom komercyjnym)… którzy nie mają konta w BC, tylko w bankach komercyjnych.
    (mój rys.10 to kopia figure 3 z publikacji BoE)

    Jednak, jak pisałem w rozdziale „Wnioski praktyczne” na moim blogu:

    …”Natomiast rola QE jest niejednoznaczna.
    Jeżeli sprzedającymi obligacje rządowe Bankowi Centralnemu są podmioty pozabankowe (fundacje, firmy, obywatele) to zwiększa ilość pieniądza w obiegu M1, co zwiększa inflację i pobudza koniunkturę. Ale…. aby jakiś podmiot pozabankowy mógł sprzedać obligację rządową musiał ją kiedyś kupić, co zmniejszyło wtedy ilość pieniądza w obiegu M1, a więc zmniejszyło inflację i osłabiło koniunkturę….. bilans tych operacji się się zeruje.

    Natomiast kupowanie obligacji przez Bank Centralny od banków komercyjnych nie ma wpływu na wzrost pieniądza w obiegu M1, jest neutralne dla inflacji i koniunktury, jedynie zwiększa ilość pieniądza M0 w systemie rezerw banków komercyjnych co wpływa na obniżenie rynkowej stopy procentowej na rynku pożyczek międzybankowych, ułatwiając rozliczenia pomiędzy bankami (pieniądz M0 znajdujący się w rezerwach banków nie może być wykorzystany  do udzielania kredytów [2] s. 3)”…

  86. Bbiblioteka.

    Wczoraj dosyć przypadkowo, Zosia wysłuchała audycji na TOKFM Grzegorza Sroczyńskiego „Świat się chwieje”, jak się Zosi z pierwszej chwili wydawało z jakimś nawiedzonym oszołomem ale jak się okazało tym dyskutantem był Szanowny Pan Jacek Bartosiak prezes spółki ds. realizacji CPK.

    Prawdopodobnie kilka lub kilkanaście miesięcy temu ktoś na blogu polecał jakąś dyskusję czy spotkanie z tym Panem a może już wtedy jego książki też.
    Zajrzałem do internetu i znalazłem dwie książki Pana Bartosiaka:

    „Pacyfik i Eurazja. O wojnie”.
    „Rzeczpospolita między lądem a morzem. O wojnie i pokoju.”

    Wielu poważnych osób wypowiadało się o tych książkach pozytywnie, jednak Zosia chcisłaby dopytać czy ktokolwiek na blogu a szczególnie Pan, Panie Piotrze te książki czytał a jak nie, to czy zamierza przeczytać, bo……?

    Serdecznie pozdrawiam, Zosia.

    [Nie czytałem. PK]

  87. @101
    Super że Glapiński nie chce do strefy EURO. Podobnie jak 80 % Polaków.
    Warto poczytać
    https://www.rp.pl/Felietony/181219440-Marek-A-Cichocki-W-nierownowadze.html&cid=44&template=restricted
    „W 2011 roku, w momencie kumulacji kryzysu finansowego strefy euro, okazało się, że Europejski Bank Centralny skupował włoskie obligacje tak, by zaszkodzić rządowi Berlusconiego i doprowadzić do jego wymiany.”
    Bagno.

    [Przecież ta teza to jest czysta głupota… Kupując obligacje zwiększa się popyt, czyli działa na obniżenie rentowności. Gdyby nie ECB to Włochy już dawno byłyby bankrutem. A od prezesa Glapińskiego nie zależy przyjęcie euro tylko od zmiany Konstytucji. NBP musiałby rzeczywiście współdziałać z MF w celu przyjęcia euro, ale co za problem zmienić ustawę? Radzę myśleć przy czytaniu… PK]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński