Jerome Powell i Donald Trump rozruszali rynki akcji

W końcu listopada i na początku grudnia giełdy akcji promieniały optymizmem. Pretekstów obozowi byków dostarczali zarówno politycy jak i Jerome Powell, szef Fed. Pretekstów, a nie powodów, bo jak się dokładniej przyglądnąć tym czynnikom to spokojnie można znaleźć sporo wad. Rynki jednak po prostu chciały dobrze zakończyć rok. Fundusze przeprowadzały duży program windows dressing (czasem nazywany rajdem Świętego Mikołaja) – chcą pokazać klientom, że rok 2018 nie był dla nich stracony.

Na Wall Street korekta rozpoczęła się w ostatnim tygodniu listopada, ale tak naprawdę przełomem dla rynków było to, że publicznie wypowiadał się Jerome Powell, szef Fed. Prawdę mówiąc nie powiedział nic nieoczekiwanego. Gracze uczepili się jednak tego, że według Powella stopy procentowe są już blisko poziomu neutralnego. Z tego wyciągnięto wniosek, że w grudniu nastąpi podwyżka, a potem Fed wejdzie w stan wyczekiwania, czyli, że najpewniej nie będzie już podwyższał stóp.

To oczywiście błędne rozumowanie. Po pierwsze niedawno Fed twierdził, że doprowadzi stopy powyżej poziomu neutralnego. Po drugie takie „gołębie” stanowisko mogłoby sygnalizować, że Fed boi się prezydenta Trumpa, a to rynkom docelowo zdecydowanie by się nie spodobało. Przed końcem roku byki wykorzystały jednak słowa szefa Fed jako pretekst do kontynuowania rajdu. Nie działały żadne próby wytłumaczenia, że rynek szefa Fed niewłaściwie zrozumiał.

Plusem, a przynajmniej brakiem minusa, było też to, że przywódcę Unii Europejskiej zaakceptowali porozumienie w sprawie Brexitu. Musi je jeszcze zaakceptować Izba Gmin (zapewne 11.12), a wynik głosowania zdecydowanie nie jest przesądzony. Na razie premier May nie ma tam większości, ale „twardego” Brexitu posłowie tak bardzo się boją, że nie wykluczam uzyskania przez rząd niechętnej zgody na tę bardzo niedoskonałą umowę. Przez dwa lata Wlk. Brytania musiałaby płacić do unijnego budżetu, przestrzegać wszelkich praw UE, nie prowadzić własnych negocjacji handlowych, ale nie miałaby prawa głosu w unijnych organach.

Pozostawał jeszcze problem Włoch i ich projektu budżetu, na którym nie zgadza się Komisja Europejska. Matteo Salvini, wicepremier i szef Ligi, nie wykluczył jednak zmian w tym projekcie. Włosi prowadzą jakąś dziwną grę – jednego dnia mówią, że żadnych zmian nie będzie, następnego ich nie wykluczają. Na razie jednak ten temat (według mnie na chwilę) zszedł na dalszy plan.

Czekano przede wszystkim na szczyt G-20 i wyniki kolacji przywódców USA i Chin, Donalda Trumpa i Xi Jinpinga, podczas tego szczytu. Oczywiste było, że nie rzucą oni pałeczek i sztućców, a kolacja musi się zakończyć jakimś, nawet ułomnym, porozumieniem. Tak się też stało. Ustalono, że przez 90 dni obie strony nie będą zwiększały ceł. Jednocześnie będą toczone intensywne rozmowy mające na celu zawarcie umowy handlowej USA – Chiny. Chiny zobowiązały się też do zwiększenia importu z USA (wartości tego zwiększenia nie ustalono).

Problemy pojawiły się jednak już następnego dnia. Zaczęto głębiej spoglądać w to amerykańsko-chińskie porozumienie i okazało się, że prawie nic nie zostało zapisane z tego, o czym mówili Amerykanie. Nie było zapisane nawet ten okres 90. dniowego zawieszenia broni. Nie wiadomo, kiedy ma się rozpocząć. Nie było też nic o zniesieniu 40. procentowych ceł na amerykańskie auta. Zaczęło to wszystko wyglądać bardzo niepoważnie.

Nie dziwiła więc potężna przecena we wtorek 4.12 – indeksy na Wall Street straciły dobrze ponad trzy procent. Oprócz problemu umowy z Chinami dochodziły też inne czynniki. Z Wielkiej Brytanii napływały informacje zgodnie z którymi „twardy Brexit” staje się bardziej prawdopodobny. Na Wall Street dużo mówiono też o tym, że rentowności trzyletnich obligacji pokonały rentowności obligacji pięcioletnich, co potraktowano jako bardzo wstępny sygnał zwiększającego się prawdopodobieństwa recesji.

Wydawało się, że Amerykanie będą się starali wyjaśnić sytuację przynajmniej na froncie USA-Chiny, ale okazało się, że rynki usiłowali ratować Chińczycy. Mimo pogróżek Donalda Trumpa grożącego Chinom nowymi cłami i nazywając siebie „Tariff Man” (Człowiekiem od Ceł) chińskie ministerstwo handlu poinformowało, że będzie wcielało w życie ustalenia z kolacji na szczycie G-20 i aktywnie będzie pracowało nad nową umową handlową z USA.

W Polsce afera „byłego szefa KNF” (zdecydowanie na razie nie „afera KNF”) nie miała wpływu na zachowanie szerokiego rynku. To sprawa ważna, ale jak na razie nie widać powodów, żeby miała znaleźć przełożenie na notowania naszych blue chipów. Dlatego też na GPW również widać było chęć do przeprowadzenia rajdu końca roku.

Co prawda martwić mogły coraz wyraźniejsze sygnały zbliżającego się spowolnienia gospodarki, ale w trzecim kwartale PKB wzrósł o 5,1% r/r – nadal duży wpływ miała konsumpcja, ale o 9,9% wzrosły też inwestycje. Wzrost duży, ale martwić może to, że nadal inwestycje firm prywatnych i zagranicy są bardzo małe.

Poza tym okazało się, że nieoczekiwanie indeks PMI dla polskiego przemysłu zszedł poniżej 50 pkt. (ten poziom odgranicza rozwój od zwijania się tej części gospodarki). Mocny wpływ na ten spadek miało to, że czwarty miesiąc z rzędu spadały zamówienia eksportowe.

To kolejne dane zapowiadające spowolnienie, ale w końcu roku inwestorzy (fundusze) mają tendencję do zamykania oczu na złe informacje. Pytanie tylko czy chińskie, francuskie (lekceważony najwyraźniej przez rynki bunt „żółtych kamizelek”) i brytyjskie zawirowania nie przeszkodzą w kończącym rok strojeniu okien wystawowych.

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. Zosia przeczytała dwa razy ten nowy wpis i w dalszym viągu nie wie czy ma krótkie czy długie pozycje otwierać…. 😉
    literówki:
    „(według nie na chwilę)” 
    „Pretekstów, w nie powodów”

    [Za literówki dziękuję. Zosia ma własny rozumek i sobie poradzi ;-, a tutaj nie miejsce na tego typu rady. Byłoby to wręcz karalne. PK]

  2. Do klasycznych już „plusów dodatnich i ujemnych” dodał Pan „przynajmniej brak minusa” jako nową kategorię ocenną 🙂

    [Do bólu merytoryczna uwaga. ;-)PK]

    @ Ogif
    Wygląda na to, że bunt żółtych kamizelek zniweczy plany Macrona co do budowy nowej Europy. Chłopak jest już stanowczo na wylocie i żadnych projektów – śmiałych czy mniej śmiałych – snuć nie może.
    W taki więc sposób główna Twoja troska europejska odpada.

  3. W co gra nasz rynek?

    Dziś w 15 minut wyparowało 3000 pozycji i zamykali tak szybko jakby w kierunku ziemi zbliżał się meteoryt a oni chcieli zdążyć je upłynnić (tak szybko to LOP nie spada nawet przy wygasaniu). A teraz z -2% jesteśmy na plusie i ciągniemy dalej ale już bez 3000 pozycji choć LOP rośnie. Jak się okazało to był frajer (o którym wspominałem we wcześniejszym poście) co myślał że będzie dalej ostro rosło, sprzedał i dalej rośnie 🙂 ? Obroty dziś mniejsze. Albo ktoś chce zrobić do końca roku u nas 2600 albo będzie jakaś mega zwała i chce podciągać jak się da. Tylko dlaczego LOP stoi i dlaczego wczoraj ostro wrosła a dziś ostro spadła ilość pozycji?

  4. @ Gospodarz
    Wpis ma charakter sprawozdawczy raczej, więc trudno coś merytorycznie dodać. Chyba, że napiszę: racja, racja 😉

    PS. W oczekiwaniu na zamówione „Królestwo” zaczęłam czytać Luttwaka „Zamach stanu. Podręcznik”. Coś oszałamiającego.

  5. @ Dorota # 2

    Macron i Merkel słabną. Zaraz będzie nowy europarlament niechętny głębokiej integracji. Ale nadal możemy przyjąć euro, które okaże się automatycznym integratorem.
    Zaklęcia Gospodarza o potrzebie większości konstytucyjnej nie mają znaczenia. Myli się całkowicie, nie rozumie sytuacji. 51% anty-PiS w parlamencie plus prezydent Tusk zupełnie wystarczą do likwidacji własnej waluty. Przychylność i ułatwienia ze strony słabującej UE gwarantowane.

    [Powtarzam: brednie Ogifa usiłującego zracjonalizować swoją afiliację polityczną. PK]

  6. „…..a tutaj nie miejsce na tego typu rady. Byłoby to wręcz karalne. PK]”

    A od kiedy to Pan Szanowny taki ostrożny, lękliwy i niepewny…? bo jeszcze w poprzednim wpisie takich obaw Pan nie miał…. 😉

    „Koniec roku nie sprzyja przecenom, więc jest bardziej prawdopodobne, że po wyborach korekta się zatrzyma, a koniec roku będzie wzrostowy.PK”

    Ogif, Ty naprawdę z tym euro to przynudzasz, chociaż przyszłość Francji i Niemiec jest rzeczywiście niepewna….. już w piątek zobaczymy kto stanie na czele CDU…….. czy jakaś miernota czy Merz, który mógłby wiele zmienić…..

  7. @Tom #3
    Wyglada to tak usiaki dyskontuja parcie ku wojnie handlowej z Chinami a tymczasem fundusze i Ladek po ustaniu zagrozen dla wig20 czy EPOL (pkn, pko,pzu,peo stanowia 50% wig20)
    zweszyly szanse na RAJD konca roku! Sa slepe i gluche na wydarzenia Chimeryce.
    PKN korzysta z niskich cen ropy => szykuje sie wyjatkowo wysoka marza rafineryjna.
    Banki odbijaja po zawirowaniach wokol BFG, ktory moglby zazadac znacznie wiekszej kwoty na ratowanie zagrozonych niewyplacaqlnoscia.

  8. @ Zosia # 6

    Każdy niemiecki przywódca będzie dążył do rozszerzania wpływów Niemiec. Najlepszym do tego instrumentem jest „wspólna” waluta. Być może nie każdy kanclerz będzie trzymał sztamę z Putinem przeciwko Europie. Na zasadzie proeuropejskie frazesy i realny NordStream. Ale chyba jednak każdy. Przecież Merkel jest relatywnie antyrosyjska a grzecznie sprzyja NS.
    Prawdziwa zmiana może przyjść z Francji. Zobaczymy co będzie po Macronie. Wcześniej chyba zadziwi nowy skład europarlamentu.

    U nas najważniejszą sprawą jest nie przyjmowanie euro. Zdecydowanie ważniejszą niż deforma sądownictwa lub komiczne żenujące występy rządu na urodzinach Radia Maryja. Niestety nie każdy polski przywódca będzie dążył do zachowania złotówki i realnej Polski z władzą w Warszawie. Elity uważają ten kraj za wiochę i chętnie go zlikwidują tak jak 223 lata temu wielu Polaków było zadowolonych z przyłączenia do nowocześniejszych państw.

    [Nie chce mi się pisać więc moja uwaga jak q poprzedniej „myśli” Ogifa. PK]

  9. @szortowanie
    Znajdujemy sie wysoko wzgledem ServicePacka500 co powoduje wiekszy strach przed realizacja wypracowanych zyskow na wig20. Po przelamaniu serii barier stopow w rejonie 2280-2300 mozemy byc swiadkami spektaklu nadzwyczajnej amplitudy wahan. Trudno w takim otoczeniu brac L czy S.

    Ktos z decydentow sobotnich mitingow zaspal w USA czy sie zwyczajnie pomylil co do pokojowych zamiarow swojego rzadu? CEO Huawei aresztowana?? Pozwolili sobbie na taki ruch po G20?
    Czy po 14-stej usiaki podpompuje spadajacy wig20 i oddala wizje przelamania dolnego ograniczenia trendu wzrostowego? Opcyjni nie powinni pozwolic na przelamanie wymarzonego do rozliczenia serii grudniowej poziomu 2300, bo to bedzie drogo koszowac.

  10. Państwo partyjne mamy, to już bez wątpliwości. Żeby przykryć aferę KNF gotowi są na wszystko:
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24247780,zatrzymanie-bylego-przewodniczacego-knf-sa-pierwsze-komentarze.html#s=BoxOpImg1

    Pytanie brzmi: co pozostanie z instytucji państwa polskiego po rządach PiS.

    # podwyżki cen prądu
    Minister Tchórzewski obiecuje publicznie dopłaty dla odbiorców indywidualnych. Tylko że o tym nic nie wie pani minister finansów. I nie ma dopłat w projekcie budżetu na 2019:
    https://forsal.pl/finanse/aktualnosci/artykuly/1380501,projekt-budzetu-na-2019-nie-ma-pieniedzy-na-doplaty-za-prad.html

  11. „[Nie chce mi się pisać więc moja uwaga jak q poprzedniej „myśli” Ogifa. PK”

    Zosia chciałaby dopytać,

    a gdyby Panu Szanownemu tak zachciało się pisać, tak jak przykładowo w ostatnim EKG Panu się chciało coś na temat żółtych kamizelek powiedzieć…. a nie dali, to co by Pan napisał o przyszłości Francji, Niemiec, UE, strefy euro zapewne niewiele lub byłoby to tylko wróżenie… nie oparte na wiedzy a jeżeli tak, to czy przyzwoitością jest tak Forumowiczami pomiatać…. w tym Ogifem też? Raczej nie, tym bardziej, że Szanowny Pan tak niefortunnie zmienił zdanie dot. strefy euro tzn wtedy gdy Europa zaraz po tej zmianie zdamia znalazła się na zakręcie i nie wiadodomo czy z tego zakrętu wyjdzie… tym bardziej, że na tym zakręcie wpadła w poślizg…

    [Niech Zosia się zabierze za lepienie pierogów, bo będzie musiała zmienić nick na Marysię 😉 PK]

  12. @szortowanie
    Jutro rozblysnie supernowy DEATH CROSS w gwiazdozbiorze SP500.
    Santa Clown dobiera sobie druga DEATH STAR, po poprzedniej z NASDAQ’a jako znak dobrej nowiny.
    Jaki trzeci znak zobaczymy przed wygasnieciem grudniowej serii?
    Indu nie ma szans? Moze na 3 kroli?
    https://stockcharts.com/h-sc/ui

  13. @Dorota – co do afery w SKOKach to wszyscy chętnie dowiemy się konkretów. Na razie wiadomo tylko że 90% strat dotyczy SKOK oraz Bank Spółdzielczego ( to raczej konotacje z PSL) w … Wołominie.
    Co przy znanych powiązaniach ( mi z WSI ) pozwala spodziewać się tylko tyle że przez lata jeszcze będzie słychać głównie pomówienia – z obu stron.

    PS. Dodatkowo przy takich sądach jak ciągle jeszcze ( niestety ) mamy to słabo to widzę – jeden z przykładów
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/maz-poslanki-po-skazany-za-lewe-faktury-lewe-faktury-meza-poslanki/n3r2kps

  14. @ karroryfer, 14

    Te aresztowania są wyłącznie po to, żeby przykryć aferę KNF jakąś wyimaginowaną „aferą KNF”. Ale sam pomysł, żeby o niedopełnienie obowiązków oskarżyć Jakubiaka i – szczególnie! – Kwaśniaka, to jest po prostu perwersja. Trzeba być [ciach. Zgadzam się, ale inwektyw nie należy używać nawet jeśli cisną się na usta… PK] , żeby coś takiego wymyślić. Putin by się nie powstydził, widać rosyjski sznyt w działaniach PiS.

    Naprawdę możemy zacząć się bać. Oto mamy w Polsce [ciach – powie Pani, że przesadzam? Może i tak, ale ja nie jestem anonimem tak jak Pani… Proszę mnie nie zmuszać do ingerencji. PK] : grupa trzymająca władzę ochrania swoje lewe interesy za pomocą aparatu przemocy. To koniec.

    PS. Można tez zauważyć, że to „wina Tuska”. Ziobro nie stanął przed sądem, kiedy była możliwość rozliczenia, SKOKi nie doczekały się porządnego śledztwa. Tusk wyhodował Polsce duży problem. Niedorżnięte watahy teraz zagryzą każdego, kto stanie im na drodze.

  15. Tak, rozumiem. Ja też nie jestem anonimem – nikt w sieci nie jest (szczególnie dla służb), ale pewnie mam mniej do stracenia od Pana. Zresztą to co zostało, wystarczy, żeby wyrazić tę myśl.

    Zastanawiałam się, czy pisać tak ostro, ale przeważyła wściekłość spowodowana tym, jak potraktowano p. Kwaśniaka. Wygląda na to, że obecna władza wdepcze w ziemię najlepszych urzędników. Zniszczy ich dosłownie, fizycznie. Po to, żeby nikt nie bronił dostępu do najlepszego żerowiska: systemu bankowego.

    Czytelnicy powinni sobie to uświadomić: wszyscy za to kiedyś możemy zapłacić swoimi oszczędnościami.

  16. „Niedorżnięte watahy…….. ”

    a tzn , że Ty Doroto zakładasz a może jesteś pewna, że takie watahy istniały, oczywiście po tej drugiej stronie Twoim zdaniem a jeżeli tak, to zostały niedorżnięte z dobroci serca czy z lęku lub z chęci ukrycia innych swoich watah….? a jeżeli ew. tak tzn że sprawa jest b. poważna i tu blogowe pyskowanie nic nie da i jest śmieszne…. tak Zosia przy porannej kawie sobie myśli…….?.

  17. @ Zosia, 17
    To dobre pytanie: dlaczego PiS nie został rozliczony za poprzedniej kadencji PO? Nie potrafię odpowiedzieć, wszystko leżało na stole.

    Tutaj przypomnienie, że niektórzy ostrzegali już wtedy:
    https://natemat.pl/203771,to-nagranie-sprzed-lat-po-prostu-poraza-janusz-palikot-przewidzial-wszystko-co-prawo-i-sprawiedliwosc-zrobi-z-polska#

    (dla Gospodarza uwaga: w tekście jest trwające minutę wideo, poza tym omówienie).

    Wideo warto zobaczyć dla dwusekundowego widoku kamiennych mord Tuska i ferajny w ławach rządowych. Nie wiedzieli wtedy, o czym mowa. Teraz bidny Gawłowski może nie przeżyć kolejnego aresztu wydobywczego. Zapłaci za to, że nie przyznał dotacji komu trzeba.

  18. @ _dorota,
    Plus tych nerwowych działań jest taki, ze szansa na to, ze przewrócą się o własne nogi dalej rośnie.

    Strategia na działania polityczna przyjmuje karykaturalną formę i jakość propagandy TVP – nie wiadomo czy bardziej śmieszno czy straszno.
    M

  19. @szortowanie
    Tekst jak z komedii: „Allo, Allo”
    „To jest tajna informacja, więc przeczytaj ją uważnie.
    Wszyscy inwestorzy Bitcoin pragną, by cena spadła. Cena jest sztucznie obniżana, więc zwykli ludzie, którzy mają Bitcoiny, są skłonni sprzedać je po niskiej cenie. Dzieje się tak, aby inwestorzy mogli przejąć rynek.
    Nie dajcie się zwieść, ale skorzystajcie z szansy, że cena gwałtownie wzrośnie.
    W nowym roku nagroda zostanie potrojona, więc nie przegap szansy na wejście do gry. Pomyśl o Sylwestrze jako dużym graczu.
    Ta informacja jest tajna i nie można jej udostępnić.
    Sprawdź wideo tutaj.”

    Przechodzimy na powazniej. wig20 uruchamia serie stopow, schodzac w bronione 2280-2300
    Na SP500 powoli pojawia KRZYZ SMIERCI, ktory z kazda sesja grudnia bedzie rosl prowadzac nieomylnie Santa Clowna w wodospad spadkow!

  20. Merz przegrał, to już nie jest Zosi Europa.

    [Zosia jest anty-Merkelowa??? Bo przecież ona popierała AKK… Zosia to potrafi zadziwić ;-)))) PK]

  21. Może Zosia się myli ale logika Zosi była taka, Merkelowa odchodzi, bo powinna i musiała obecnie odejść, nowa miotła (Merz) przychodzi i ma nową wizję Europy, moze pomniejszonej ale zjednoczonej Europy, Europy, która ma szansę wygrać na gospodarczej i finansowej światowej arenie tzn z US i Chinami też….. tego nie zrobi wygrana Mini-merkelowa. Gdyby wygrał Merz, to akcje AFD Zosi zdaniem znacznie spadłyby a przy Minimerkielowej Zosi zdaniem te akcje wzrosną.

    [Może Zosia mieć rację. Ale na razie kanclerzem nadal będzie Merkel. PK]

  22. Tusk odchodząc wypromował Kopaczową. Była mu wdzięczna, ale dla PO i Polski marnie się to skończyło. Merkelowa chcą jeszcze trochę porządzić wypromowała AKK. Nie będzie bardzo szybko dążyła do kanclerskiego fotela i być może Merkel dotrwa prawie do końca kadencji. Oby AKK nie była tak bezbarwna i pozbawiona talentów przywódczych jak Kopaczowa. Bo jak najpierw upadnie Macron a potem zaczną rozłazić się obecne władze w Niemczech to będziemy mieli w Europie kryzys na miarę wojny. Większość, której się coraz gorzej powodzi objęła już rządy we Włoszech i stworzyła przesłanki do objęcia rządów we Francji. Ostra konkurencja ze strony Azji, rewolucja AI i automatyki, dramatyczna sytuacja demograficzna, monstrualna góra długów na południu Europy razem wzięte powoduje, że należy się obawiać o stabilność na naszym kontynencie, bo utratę pozycji cywilizacyjnej mamy prawie pewną.

  23. Rok 2019-20 to będzie czas przełomu, wojny, zamieszania, upadku gospodarki i systemu finansowego. Odejdzie wiek XX, tak jak w 1914 odszedł wiek XIX. Jednak teraz będzie jeszcze gorzej. Jesteśmy uzależnieni od technologii, jest nas za dużo.
    Zginą miliony…

  24. @wujek DR #27

    „Zginą miliony…”

    A czy Wujek mógłby być tak uprzejmy i napisać kto kogo będzie rżnął oraz czy Wujek bierze też to pod uwagę, że będzie zarżnięty a jak tak to przez kogo i dlaczego?

  25. „Ale na razie kanclerzem nadal będzie Merkel. PK]”

    Jest Pan, Panie Szanowny pewien, że do końca swojej kadencji? bo Zosia nie za bardzo, prawdopodobnie celem Merkelowej jak Tuska jest UE i dlatego chciała mieć zabezpieczone tyły w postaci tej miernoty…. analogicznej jak Kopacz.
    Jest źle….. pachnie mi 1968 rokiem….. im szybciej ludzie wyjdą na ulicę tym lepiej….

    [Mówi się, że odejdzie na 9 miesięcy przed końcem kadencji. AKK nie znam, więc się nie wypowiadam. PK]

  26. „AKK nie znam, więc się nie wypowiadam. PK]”

    Polecam wczorajszy wywiad z AKK:

    https://www.tagesschau.de/inland/cdu-parteitag-akk-103.html

    że co, że nie zna Pan Szanowny niemieckiego…… oooo tak mi przykro, może jednak znajdzie się w pobliżu Pana jakiś dobry, zaufany człowiek, który Panu to będzie mógł przetłumaczyć….. 😉

    [Żona studiowała w Niemczech. Niewykluczone, że mówi lepiej niż Pan ;-). Zresztą mówi też w 3 innych językach (musiałem ją pochwalić 😉 Ale nie będę jej fatygował. Znajdzie się coś po polsku/angielsku. PK]

  27. Zaczęło się we Francji… protest „żółtych kamizelek”…

    Można było się spodziewać, że tak się będzie kończyła strefa euro.

    Największym paradoksem jest to, że ofiarą stał się Macron.

    Chciał on wprowadzenia wspólnego budżetu strefy euro (na wzór budżetu federalnego USA)… z którego można byłoby finansować takie wydatki jak zasiłki dla bezrobotnych, pomoc socjalną dla ubogich, państwową służbę zdrowia… i część innych wydatków finansowanych dotychczas z budżetów rządów krajów strefy euro.

    Odciążyłoby to kraje o słabej gospodarce (południa Europy).

    Niestety projekt Macrona został de facto odrzucony przez Niemcy… które obawiały się finansowania krajów południa Europy z podatków niemieckich („unia transferowa”).

    Odrzucenie projektu Macrona zmusiło Francję do podnoszenia podatków (między innymi akcyza na paliwa)… aby uniknąć wejścia w procedurę „nadmiernego deficytu” i związanych z tym kar… które paradoksalnie jeszcze bardziej pogorszyły by sytuację finansową Francji.

    Obawy Niemiec przed „unią transferową” są bezpodstawne, gdyż duża część wydatków wspólnego budżetu strefy euro mogłaby być finansowana z deficytu tego budżetu (euroobligacje… skupowane następnie przez EBC)… Te pieniądze i tak w dużej części trafiłyby do Niemiec… z powodu niemieckiej nadwyżki eksportu nad importem w handlu z krajami południa Europy (również Francji).

    Niestety winna tu jest ideologia ekonomistów niemieckich zalecająca wszystkim oszczędności budżetowe (austerity, zrównoważony budżet)… wynikająca w dużej mierze z etyki protestanckiej (Merkel).

    Ekonomiści niemieccy nie wiedzą?… (czyżby?!!!)… że stosowanie tej ideologii do budżetu rządowego jest błędem… gdyż deficyt rządowy DOSTARCZA gospodarce pieniądza w obiegu… umożliwiającego wzrost gospodarczy.

    Tak więc Macron został ukarany za błędy niemieckich ekonomistów… „kowal zawinił, cygana powiesili”.

    Protesty „żółtych kamizelek” powinny przenieść się do Berlina… tam mieszkają winowajcy.

  28. Jeśli widzieliście, Panowie, jakiś bardziej wnikliwy komentarz na temat tego, co dzieje się we Francji, to podzielcie się nim, proszę. Brakuje mi wiedzy na ten temat, a to najciekawsze, co się teraz w Europie dzieje.

  29. Trzeba uczciwie przyznać że Dorota ma całkowitą racje w temacie SKOK/Kwaśniak/Bierecki. PiS faktycznie jest grupą przestępczą opanowującą polskie państwo. Będę na nich głosował z obrzydzeniem. Jestem naprawdę wściekły na Tuska, Schetynę i innych niemieckich przydupasów dążących do euro. Przez nich muszę głosować na jakichś katoli, buraków i antydemokratów. W dodatku kradną więcej niż platformersi i jeszcze hipokryci udają uczciwych.
    Ale kwestia euro jest obecnie najważniejsza. Trzeba wytrwać przy złotówce do czasu prawdopodobnie nadchodzącego rozpadu UE i eurozony. Później lemingi nie będę się miały do czego przyłączać i będzie można głosować przeciwko PiS.

    [Ogif jak zwykle bredzi starając się zracjonalizować swoje polityczne afiliacje. Wolno mu, ale trzeba pamiętać, że brnie w swoim szaleństwie bredząc coś o przyjęciu euro, co jest całkowicie nierealne. Biedny człowiek… PK]

  30. @Zosia

    https://larspsyll.wordpress.com/2018/12/09/wynne-godley-the-man-who-saw-through-the-euro/
    (Wynne Godley — the man who saw through the euro)

    [cyt: […] Europę może czekać przyszłość z rosnącymi ekonomicznymi dysproporcjami, w których będziemy musieli stawić czoła rosnącej wrogości między społeczeństwami i narodami. To, co ostatnio widzieliśmy we Francji pokazuje, że protesty przeciwko technokratycznym próbom podkopania demokracji mogą być bardzo gwałtowne.

    Problemy – w dużej mierze stworzone przez euro – mogą nie tylko zagrozić naszym gospodarkom, ale także samej demokracji. Ile jeszcze demokracja może przyjąć ciosów? Ilu jeszcze zostanie poważnie pokrzywdzonych i zrujnowanych, zanim skończymy z tym szaleństwem i definitywnie usuniemy euro? (j.)]

    .
    Dzisiaj bierne pozostawanie poza strefą cudzej waluty Euro to już może być za mało, aby uratować własną skórę. Trzeba zacząć działać na rzecz likwidacji Euro zanim będzie za późno i jedyną dostępną opcją pozostanie wojna.

  31. Drogi Jacku.
    Drogi Kraku.

    Obaj uczepiliście się tego euro jak rzep psiego ogona i uważacie, że to właśnie euro jest całym europejskim złem….. we Francji też?

    🙂 🙂 🙂

    „Dopóki jest to suwerenne państwo, może zdewaluować walutę. Następnie może z powodzeniem prowadzić działalność w pełnym zatrudnieniu pod warunkiem, że jego ludzie zaakceptują konieczną obniżkę swoich rzeczywistych dochodów.”

    to jest z jackowego linku…. czy o to chodzi „żółtym kamizelkom”?

    Nie, stanowcze nie! A o co? Konkretnie proszę.

    PS. Dorota, co Cię tak przytkało… Zosia pyta? 😉

  32. @Zosia #37
    „[…] Obaj uczepiliście się tego euro jak rzep psiego ogona i uważacie, że to właśnie euro jest całym europejskim złem….. we Francji też?”

    .
    Państwo NIE posiadające własnego pieniądza (jak Francja), które nie może finansować swoich wydatków inaczej niż pożyczając CUDZY pieniądz, nie jest w stanie prowadzić WŁASNEJ polityki socjalnej. To oczywisty TRUIZM.

    Francja jest na łasce (i niełasce) rynków finansowych. Zrealizował się z SUKCESEM ten prawdziwy cel wprowadzenia cudzej waluty Euro – ubezwłasnowolnienie klasy polityków, aby wybierane rządy NIE MOGŁY prowadzić polityki socjalnej pod dyktando wyborców.

    Neoliberalizm odniósł nie kwestionowany sukces. Socjalne państwa kapitalistyczne zostały prawie zlikwidowane. Demokracja stała się bezwartościową farsą. Elity wygrały wojnę z plebsem.

    W tym sensie „sukces” projektu likwidacji własnego pieniądza JEST temu wszystkiemu winien, gdyż Euro jest głównym narzędziem rozbijania Europy, przyczyną upadku demokracji i poprzez swoje ekonomiczne konsekwencje (debilne austerity prowadzące do biedy) doprowadzi do eskalacji populizmu, totalitaryzmu i na koniec do wojny (lub terroru).

    Euro UNIEMOŻLIWIA rozwiązanie problemów, gdyż ten projekt naprawdę DZIAŁA tak, jak to zaplanowano!!! O to właśnie chodziło – aby politycy NIE MOGLI użyć środków ekonomicznych!

    A Ty bujaj sobie dalej w obłokach. Tylko mocno zapnij pasy i patrz.

  33. #37@Zosia

    Konkretnie…

    Nie jestem przeciwny wspólnej walucie euro… sam bym namawiał aby Polska przyjęła tą walutę… gdyby Niemcy przyjęły propozycję Macrona wspólnego budżetu strefy euro.

    Jeżeli grupa państw ma mieć wspólną walutę (strefa euro) to musi mieć wspólny budżet w celu wyrównywania różnic ekonomicznych pomiędzy państwami.

    Przykładem są USA, gdzie stany uboższe są wspomagane przez stany bogatsze poprzez budżet federalny.

    Brak tego mechanizmu wyrównującego powoduje pogłębianie się różnic (naturalny mechanizm ekonomiczny)… i po pewnym czasie musi skończyć się katastrofą… bo kraje uboższe (mając słabszą gospodarkę) nie będą miały czym płacić za import z kraju bogatszego… a dewaluacja waluty wyrównująca bilans handlu zagranicznego, z powodu wspólnej waluty, nie jest możliwa.

    Pisałem o tym w #237 w „GPW w ogonie hossy emerging markets”… (Trzy scenariusze).

    Niestety Niemcy odrzuciły proponowany przez Macrona wspólny budżet strefy euro (niechęć do „unii transferowej”, egoizm)… i dlatego katastrofa jest nieunikniona… bo Niemcy nie mają zamiaru zmienić swoich błędnych poglądów na ekonomię… (Patrz #31).

    Tak, czy inaczej… „żółte kamizelki” mają przechlapane… albo z powodu wzrostu podatków, aby ograniczyć deficyt (warunek niezbędny pozostawania w strefie euro)… albo z powodu dewaluacji własnej waluty (franka) w przypadku wyjścia Francji że strefy euro.

    Jedyny pozytywny scenariusz pozwalający na realizację żądań „żółtych kamizelek”… czyli wspólny budżet strefy euro… został odrzucony przez Niemcy… a to może wywołać nienawiść Francuzów do Niemiec… i spowodować rozpad nie tylko strefy euro… ale i całej Unii Europejskiej… patrz tekst Kawalca i Pytlarczyka:

    „Kontrolowana dekompozycja strefy euro
    aby uratować Unię Europejską i jednolity rynek”

    http://bi.gazeta.pl/im/4/11512/m11512164.pdf

  34. „O to właśnie chodziło – aby politycy NIE MOGLI użyć środków ekonomicznych!”
    NIeśmiało zauważę że politycy jak najbardziej moga użyć środków ekonomicznych i używają. Grecja z lat 2000-2011 jest najlepszym przykładem czym jest Euro w kraju w którym rządzą nieodpowiedzialni politycy mający w ręku odbezpieczony granat w postaci taniego kredytu i kontruowanych przez siebie ustaw budżetowych i fiskalnych. Chyba nikt nie sądzi że greckie ministerstwo finansów i bankierzy nie mieli pojęcia czym jest Euro i jak skończy się taka polityka jaką prowadził rząd?

  35. @ Gospodarz # 34

    Jeśli przyjęcie euro przez PO jest całkowicie nierealne to faktycznie jestem w dużym błędzie i robię szkodę Polsce głosując na autokratów, radiomaryjnych katolików, zakłamanych złodziei i kompletnych buraków.
    Jednak moim zdaniem to Pan tkwi w błędzie. Gdzie są te wielkie przeszkody w przyjęciu euro????
    Na pewno nie jest nią polska konstytucja. Nikt się nią nie przejmuje i po wyborach to się nie zmieni. A o konstytucyjności decyduję sąd którego skład politycy kształtują więc zrobią co zechcą. Usłużni prawnicy dostarczą argumentacji prawnych.
    Na pewno Berlin i Paryż byłyby zachwycone polskim akcesem do eurozony. Bez problemu dostarczą łatwą błyskawiczną ścieżkę nie patrząc na dotychczasowe zasady.
    W to gó… wdepnęło 20 państw. Pan raczy żartować że Polska nie może być kolejnym.

    [Ogif jak zwykle bredzi starając się zracjonalizować swoje polityczne afiliacje. Wolno mu, ale trzeba pamiętać, że brnie w swoim szaleństwie bredząc coś o przyjęciu euro, co jest całkowicie nierealne. Biedny człowiek bojący się nie euro (chyba, że naprawdę boi się diabła, którego nie ma, ale to już problem lekarza), ale obcokrajowców – po wycieczce na Zachód, kiedy się z nimi zetknął, coś mu się w głowie przestawiło PK]

  36. @ 37
    Po przedwczorajszej wypowiedzi ministra Ziobry na temat Wojciecha Kwaśniaka postanowiłam nie wypowiadać się przez jakiś czas. Rzecz nadaje się jedynie do skwitowania ciągiem najgorszych bluzgów, a mamy adwent 🙂

    PS. Zagłosuję w najbliższych wyborach do Sejmu na partię, która wyraźnie opisze, jak zamierza rozliczać obecną bandyterkę. Tym razem nie może się obyć bez odpowiedzialności karnej.

  37. Jacek, Krak15.

    Zosia czuje się molestowana przez dwóch niewyżytych blogowiczów, pomimo to Zosia ponownie pyta:

    O co walczą „żółte kamizelki”? Podajcie chociaż dwie liczby przykładowo dot. płacy minimalnej i minimalnej emerytury.

    PS.Dorota, tak na poważnie. Współczuję Ci i Tobie podobnym, ponieważ rozliczyć obecną bandyterkę to moze rozliczyć ktoś kto ma czystr ręce…. a kto je ma!? a jeżeli już taką partię znajdziesz, to ilu Was będzie….? niewielu a jeżeli tak, to marnie Zosia to widzi….

  38. @ Gospodarz # 41

    Pisze Pan nieelegancko. To nie problem. Gorzej że przeinacza Pan moje stanowisko. PiS nie jest żadnym ratunkiem przed imigrantami. Przybywa ich w Polsce błyskawicznie także podczas rządów pisiorów. Więc to w ogóle nie jest przesłanka poparcia PiS.

    Moim zdaniem przyjęcie euro jest realne. PO wpisze je do swojego programu wyborczego, Schetyna i Tusk otwarcie wypowiadają się za przyjęciem. Być może to nie mój lekarz ma problem.

    [Zgodnie z tym co dawno zapowiadałem będę odpowiadał ciągle w ten sam sposób.

    Ogif jak zwykle bredzi starając się zracjonalizować swoje polityczne afiliacje. Wolno mu, ale trzeba pamiętać, że brnie w swoim szaleństwie bredząc coś o przyjęciu euro, co jest całkowicie nierealne. Biedny człowiek bojący się nie euro (chyba, że naprawdę boi się diabła, którego nie ma, ale to już problem lekarza), ale obcokrajowców – po wycieczce na Zachód, kiedy się z nimi zetknął, coś mu się w głowie przestawiło PK]

    @ Dorota # 42

    Zaiste to prawda że Ziobro nadaje się już wyłącznie do więzienia. Pewnikiem nie tylko on spośród pisiorstwa. Problem w tym że wsadzanie przeciwników politycznych do więzień jest …. takie jakie jest.
    W sumie tak się porobiło że jeśli PiS lub anty-PiS weźmie całą władzę to chyba nic nie zostanie z demokracji.

  39. Kraku, gdyby Zosia nie czytała, to by nie wiedziała o co Was spytać…. żeby Was za przeproszeniem udupić….

    „Bez emerytury poniżej 1200 euro (miesięcznie) ”

    „Obecnie minimalna emerytura wynosi 630 euro, defakto ale większość Francuzów się w zależności od branży i Betreibzugehörigkeit znacznie wyższą emeryturę (około 1400 euro). Średnia emerytura jest zwykle wyższa we Francji niż w Niemczech, chociaż płace są raczej niższe…”

    Jak żeś Kraku taki mądry 😉 to skomentuj to….. na Jacka nie liczę, ponieważ Jego zapewne też przytkało…. 😉

    Zosia.

  40. ” (…) rozliczyć obecną bandyterkę to moze rozliczyć ktoś kto ma czystr ręce…. a kto je ma!?”
    Ładny przykład symetryzmu, który jest z gruntu fałszywy. A u was Murzynów biją i po dyskusji.

    ” (…) wsadzanie przeciwników politycznych do więzień jest …. takie jakie jest.”
    Ja nie mówię o wsadzaniu przeciwników do więzień. Tylko o stosowaniu prawa karnego tam, gdzie popełniono przestępstwo. Ale ciekawa uwaga. Bo – jeśli dałby Bóg dojdzie do rozliczeń – to spotkamy się z całym spektrum takiej argumentacji. Z „polowaniem na czarownice” na pierwszym miejscu.

    PiS ma i tę cechę rasowego socjopaty, że łatwo i z wdziękiem wchodzi w rolę ofiary. Wrzeszczy już teraz o prześladowaniu. To część gry.

  41. #41 Ogif, Gospodarz.

    Panie Piotrze, znów musze przyznać racje Ogifowi. Proszę popatrzeć na to co sie dzieje teraz we Francji i jaka jest reakcja władz Unii na to co się tam wyrabia (wozy bojowe, armia aresztowania ponad 1000 osób).
    Prosze teraz pomyśleć jaka byłaby reakcja gdyby coś takiego wydarzyło sie w Polsce. Zjedli by Nas na śniadanie a Timermans z tym Guy’em i innymi to by 24 h na dobe mówili o łamaniu prawa w Polsce i chcieli wprowadzać jakieś wojsko Unijne do Polski.
    Unia traktuje wybiórczo sprawy w zależności kto co robi i na czym Unii zależy, wieć jakby chcieli nas wydoić a euro byłoby dobrym sposobem to bez mrugnięcia okiem sie na to zgodza i żadne łamanie konstutucji nie będzie wówczas widoczne w ich opinii.

    [Może Pan się zgadzać (o ile sam nie jest Pan Ogifem pod innym nickiem, co mocno podejrzewam ;-). Żyjemy w wolnym kraju. Tyle tylko, że zgadza się Pan z iluzją. Euro bez zmiany Konstytucji przyjąć nie można i żadne brednie Ogifa tego NIE ZMIENIĄ. Macie Panowie prawo głosować na PiS czy na każdą inną partię tylko nie uzasadniajcie tego durnym argumentem, że jeśli będzie inna niż PiS władza to przyjmie euro. Nie przyjmie, bo 307 głosów w Sejmie nie zgromadzi w dającej się wyobrazić przyszłości. A w tym czasie albo strefa euro się uzdrowi albo rozpadnie. Nie opowiadajcie więc bzdur racjonalizując w ten sposób swoje wybory polityczne i zamulając dyskusję. PK]

  42. #46@Zosia

    Stwierdzenie:
    „Bez emerytury poniżej 1200 euro (miesięcznie) ”…
    oznacza emeryturę MINIMALNĄ 1200 euro… a to jest więcej niż obecna emerytura MINIMALNA 630 euro…

    Czytaj ze zrozumieniem… i nie porównuj żądanej emerytury MINIMALNEJ z emeryturą PRZECIĘTNĄ… (według Ciebie 1400 euro).

  43. „Czytaj ze zrozumieniem…”

    Kraku, Ty mnie nie denerwuj….. a co Ty tu mnie za pierdoły opowiadasz…. tak żółte kamizelki chcą żeby minimalna emerytura wynosiła 1200€ tzn prawie dwa razy więcej jak dotychczas a tzn że średnia emerytura też będzie wyższa a tzn że będzie wtedy znacznie wyższa od przeciętnej i minimalnej niemieckiej emerytury a tzn że stopa zastąpienia też a tzn że pisząc o braku niemieckiej solidarności piszesz bezczelne bzdury….. oboje z Jackiem za przeproszeniem spadajcie na drzewo…… tak to jest jak cwaniaki, gołodupce i krzyworyjniki piszą o europejskiej solidarności i prowincjonalnej ekonomii też…. Koniec tematu. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Wasza Zosia.

  44. @erdwa #40
    „[…] Nieśmiało zauważę że politycy jak najbardziej mogą użyć środków ekonomicznych i używają. […]”

    .
    Ja natomiast całkiem śmiało i pewnie zauważę, że to zwyczajnie nieprawda.

    Pominę tu kwestię ignorancji w kwestiach ekonomicznych, która powoduje, że większość osób nie rozumie na czym polega DOBROWOLNE ZRZECZENIE SIĘ prawa emisji własnego pieniądza i jak to determinuje przestrzeń do uprawiania własnej polityki socjalnej, chociaż także na tym forum są jeszcze osoby, które tego nie przemyślały (albo tylko tak udają?).

    Poważnym błędem w rozumowaniu jest zakładanie, że skoro obieralne rządy MOGĄ zachowywać się nieodpowiedzialnie, aby kupić względy swojego elektoratu, to ODDANIE władzy ekonomicznej w ręce grupy niewybieralnych (neoliberalnych) technokratów, znajdujących się poza wszelką władzą polityczną, poza odpowiedzialnością przed społeczeństwem, ma być LEPSZYM, efektywniejszym rozwiązaniem, które ten „problem” rozwiąże !!!!!

    Co za naiwność. Przecież elita sprawująca władzę nad pieniądzem bezkarnie użyje tej władzy WE WŁASNYM interesie, a nie będzie działać altruistycznie, dla jakiegoś abstrakcyjnego „dobra powszechnego”, w imię szlachetnych ideałów „służenia” motłochowi, czy dla dobra państwa w którym się tylko mieszka (albo i nie).

    Jak udało się neoliberałom skutecznie zarazić ludzi taką samobójczą ideą, że należy pozbawić WŁASNYCH polityków realnego wpływu na gospodarkę – niby „dla dobra ludu i rozwoju gospodarki”, jest dla mnie niepojęte. Zaprawdę ludzie są bezdennie głupi i naiwni.

  45. @Zosia samosia #50
    „[…] oboje z Jackiem za przeproszeniem spadajcie na drzewo…… tak to jest jak cwaniaki, gołodupce i krzyworyjniki piszą o europejskiej solidarności i prowincjonalnej ekonomii też…. […]”

    .
    Zdenerwowała się panienka? Radzę kropelki na uspokojenie. Może wróci jasność myślenia, trzeźwość (che, che,…) umysłu i kultura dyskusji. :))

    p.s.
    Co ty jesteś suka ogrodnika, co to sama nie zje, a innemu nie da? Wyszło szydło z worka, a więc to tu Cię boli! Francuzom przecież nie może być LEPIEJ niż Niemcom – o to Ci chodzi? Jakie to PROSTE.

  46. Rysiek nastraszył Ogifa.

    „Za rok od dzisiaj zgłosimy akces Polski do strefy euro, bezpieczeństwo ekonomiczne i społeczne Polaków jest ściśle związane z Europą i tylko waluta euro gwarantuje stałą obecność Polski w strukturach decyzyjnych Unii Europejskiej” – Ryszard Petru

  47. @ Gospodarz #48

    Sugerowanie że forumowicz z 11-letnim stażem stworzył nowy nick aby „poprzeć” swój pogląd jest poniżej dna. Pan kompletnie utracił zdolność do prowadzenia cywilizowanej dyskusji. Co się Panu stało?

    [Proszę przestać jęczeć. Z niektórymi ludźmi inaczej niż z Panem się nie da. Radzę się mocno nad sobą zastanowić. PK]

  48. @Magnavox
    @PK
    „Za rok od dzisiaj zgłosimy akces Polski do strefy euro, bezpieczeństwo ekonomiczne i społeczne Polaków jest ściśle związane z Europą i tylko waluta euro gwarantuje stałą obecność Polski w strukturach decyzyjnych Unii Europejskiej” – Ryszard Petru.

    .
    Petru wie co robi. Poparcie dla rezygnacji z własnej waluty w jego elektoracie ROŚNIE, a nie spada. Co istotne, zasadniczo wzrasta w kręgach decyzyjnych, tj. biznesu i RF.

    „Aż 74 proc. dużych i średnich firm chciałoby zastąpienia krajowej waluty euro. Tak wysokiego poparcia przedsiębiorcy nigdy jeszcze nie wykazywali. W 2015 r. za euro opowiadało się zaledwie 42 proc. respondentów.”
    „Business Centre Club przeprowadził wśród swoich członków ankiety i odpowiedzi wskazują, że ‚są one za pilnym przystąpieniem Polski do strefy euro'”
    (https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/euro-w-polsce-firmy,8,0,2413832.html)

    „Polska powinna jak najszybciej wejść do strefy euro – ekonomista prof. Marian Noga, były członek RPP”
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Byly-czlonek-RPP-Polska-powinna-jak-najszybciej-wejsc-do-strefy-euro-7628721.html

    „Nowoczesna zbiera podpisy pod petycją popierającą wejście Polski do strefy euro”
    „Zdaniem polityków Nowoczesnej, Polska powinna jak najszybciej dołączyć do strefy euro”
    (https://www.bankier.pl/wiadomosc/Nowoczesna-zbiera-podpisy-pod-petycja-popierajaca-wejscie-Polski-do-strefy-euro-4126214.html)

    „Polski biznes jest za euro”
    „Takiego entuzjazmu nie było od lat. Tak wysokie poparcie przedstawicieli biznesu dla zastąpienia narodowej waluty euro wskazują ankietowe badania przeprowadzone w lipcu”
    https://www.rp.pl/artykul/1375844-Polski-biznes-przeprosil-sie-z-europejska-waluta.html

    .
    Politycy przezornie wstrzymują się poparciem dla porzucenia Złotego wyłącznie z powodu utrzymującego się nadal niskiego poparcia dla Euro w swoim bazowym elektoracie, tj wśród plebsu, który i tak nic nie kuma i z którym można przecież zrobić co się chce. A plebs dzisiaj boi się efektu cappuccino. Jutro może o tym zapomnieć i co wtedy? :))

    Gospodarz ewidentnie lekceważy zagrożenie. Niesłusznie.

    Elity już teraz CHCĄ zlikwidować Złotego, rozsądnie działając w swoim wąskim interesie. Teraz wystarczy jedynie odwaga, wola polityczna i nieco nachalnej propagandy by skierować emocje plebsu w odpowiednią stronę – et voilà! Barany ochoczo zagłosują za strzyżeniem!

    [Rozumiem że elity to też barany ;-))))). Nie rozumiem tylko jaki baran nie widzi, że …. itd. Można bez końca mówić o oczywistościach, ale barany i tak będą swoją ewangelię głosiły ;-))) A Petru i inni Konstytucji nie zmienią. Uff… PK]

  49. Drogi Kraku!

    Propojuję wyłączyć Jacka z dyskusji o „żółtych kamizelkach” ponieważ tylko Prostak lub marny prowokotaor może sobie pozwolić na coś takiego:

    „Wyszło szydło z worka, a więc to tu Cię boli! Francuzom przecież nie może być LEPIEJ niż Niemcom – o to Ci chodzi? ”

    dlatego może byłbyś Drogi Kraku tak uprzejmy i po powtórnym przeczytanie swojego wpisu #39 i mojego #50, postarał się ponownie skomentować czy postulaty „żółtych kamizelek” i proponowego przez Ciebie wspólnego garnka, z którego zachcianki francuskiego plebsu miałyby być zaspaksjane i finansowane przez stosunkowo skromnego niemieckiego Robotnika jest rozwiązaniem właściwym, czy przypadkiem jie pogubiłeś się w tym swoim rozumowaniu….?
    Dziad pod kościołem, który napełnił swój kapelusz euro, nie powinien żywić się w najlepszej paryskiej restauracji a jeżeli już, to w barze mlecznym….

    Serdecznie pozdrawiam, Zosia.

  50. @longowanie
    SP500 wybija sie górą z ostatniej falki spadkowej pomimo widniejącego DEATH CROSS
    i prawdopodobnie ostatniej w tym roku falki spadkowej (nie przesądzam może utkwią w boczniaku 2600-2800). WTI także w podobnej konfiguracji powinna na koniec roku pójść w górę.
    Optymizm na DM powinien także rozgościć się na EM.
    Azjaci wychodzą bokiem przerywając górną linię trendu spadkowego.
    Dla wig20 pozostaje pójść w górę w kierunku opcyjnego 2300, naruszenie 2250 jest niewielkie a za tydzień rozpocznie się rolka nad 2300.

  51. @PK #55
    „Rozumiem że elity to też barany ;-))))). Nie rozumiem tylko jaki baran nie widzi, […]”

    .
    W żadnym razie. Nie napisałem tego widać wystarczająco precyzyjnie.

    Elity i biznes SŁUSZNIE i RACJONALNIE powinny być ZA likwidacją Złotego. To leży w ich osobistym interesie i stoi w opozycji do interesu ogólnego, społeczeństwa i państwa jako całości.

    Euro jest produktem stworzonym przez neoliberałów jako wehikuł transferu zysków i majątku od plebsu do kapitału. Ewidentnie skutecznie działa na rzecz 1%, nie ma więc żadnego powodu by nazywać elity „baranami”.

    [Może mi Pan przybliżyć to, w jaki sposób (wg Pana) następuje ten transfer? Bo dla mnie jest on tak samo prosty za pomocą euro jak i złotego czy każdej innej waluty. PK]

  52. #57@Zosia

    Twoje obawy, że (w przypadku wspólnego budżetu strefy euro) biedny niemiecki robotnik utrzymywałby leniwych bezrobotnych z krajów południa Europy (i Francji), to, jak pisałem w #31:

    ….”Obawy Niemiec przed „unią transferową” są bezpodstawne, gdyż duża część wydatków wspólnego budżetu strefy euro mogłaby być finansowana z deficytu tego budżetu (euroobligacje… skupowane następnie przez EBC)… Te pieniądze i tak w dużej części trafiłyby do Niemiec… z powodu niemieckiej nadwyżki eksportu nad importem w handlu z krajami południa Europy (również Francji).”…..

    A jeśli uważasz, że „żółte kamizelki” osiągną swoje cele, to jest to niemożliwe… gdyż jedyny pozytywny dla nich scenariusz (wspólny budżet strefy euro) został zablokowany przez Niemcy… a obydwa pozostałe scenariusze są dla „żółtych kamizelek” niekorzystne (patrz w #39):

    ….”Tak, czy inaczej… „żółte kamizelki” mają przechlapane… albo z powodu wzrostu podatków, aby ograniczyć deficyt (warunek niezbędny pozostawania w strefie euro)… albo z powodu dewaluacji własnej waluty (franka) w przypadku wyjścia Francji że strefy euro.”…

    Przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM moje komentarze #31 i #39… całe!

  53. @longowanie
    Pieknie. Stopy odpalone, konczymy na 2211.
    Brak wiary w moc usiakow i testowanie przez CAC40 i DAX gornej linii trendu spadkowego zakonczyl sie testem serii stopow ponizej 2230. Jesli sp500 zakonczy powyzej poziomu otwarcia to jutro otworzymy sie duza luka.

  54. Drogi Kraku!

    Zosia przeczytała i jest bliska zrozumuenia, jednak prosiłaby jeszcze o jedną informację dot Twojego zdania:

    „Protesty „żółtych kamizelek” powinny przenieść się do Berlina… tam mieszkają winowajcy.”

    Zakladam, że „żółte kamizelki” do tego Berlina przyjadą a jeżeli tak, to z jakimi transparentami przyjadą i do kogo skierowanymi? gdybyś mógł Zosi dać kilka przykładów… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Zosia.

  55. @PK
    „[…] Bo dla mnie jest on tak samo prosty za pomocą euro jak i złotego czy każdej innej waluty”

    Oczywiście, że jest „tak samo prosty”, tyle, że możliwy wyłącznie „w górę”!

    Istotą rozwiązania jest przecież to, że Euro fizycznie UNIEMOŻLIWIA wydatki na cele socjalne, czyli redystrybucję w dół, która byłaby MOŻLIWA w przypadku emitenta własnego pieniądza. Euro wymusza dostosowanie JEDYNIE poprzez cięcie płac i wydatków! Jakiej grupie społecznej dzięki temu urosły przychody i majątki przez ostatnie 20 lat, a komu spadły, znajdzie Pan w każdej statystyce. To zwyczajnie działa.

    Mając szacunek dla Pana inteligencji, odnoszę wrażenie, że się Pan ze mną po prostu drażni, udając, że nie wie o co chodzi.

  56. #62@Zosia

    Stwierdzenia o przeniesieniu protestów „żółtych kamizelek” do Berlina nie należy traktować dosłownie.

    Ruch „żółtych kamizelek” nie ma zaplecza intelektualnego… jest tylko spontanicznym buntem, reagującym na biedę… i nie ma się co temu dziwić.

    Poznanie przyczyn tej biedy wymaga poznania mechanizmów ekonomicznych, których nie potrafi zrozumieć nawet większość ekonomistów mainstreamu.

    Jeżeli tak jest, to trudno się dziwić, że protestujący ludzie mają na oku jedynie skutki tych mechanizmów a nie znają ich przyczyn.

    Największym paradoksem jest to, że protestujący występują przeciwko Macronowi, którego obwiniają o całe zło, a który zaproponował jedyny sposób, który mógłby spowodować zmniejszenie biedy, przy zachowaniu wspólnej waluty euro… wspólny budżet strefy euro… a który został odrzucony przez Niemcy.

    Czy wyobrażasz sobie, że głównym postulatem „żółtych kamizelek” protestujących w Berlinie byłoby wprowadzenie wspólnego budżetu strefy euro… i poparcie w tej sprawie Macrona, którego teraz nienawidzą?

    Dlatego jedynym skutkiem protestów może być tylko rozwalenie strefy euro… co jednak wcale nie poprawi losu „żółtych kamizelek”😞

  57. Rozwój sytuacji we Francji zaczyna nieco przypominać to co działo się w Polsce w roku 1980. Spontaniczny wybuch powszechnego niezadowolenia społecznego zainicjowany dosyć błahym pretekstem. Protestujący prawie nie zorganizowani, ale cieszący się wielkim poparciem w społeczeństwie. No i te postulaty całkiem podobne do 21 postulatów kończących strajk w stoczni. Reakcja władz też podobna. Macron zapowiedział podwyżki płac i troskę o poziom życia szerokich mas. Ponieważ Francja nie ma swojej waluty, więc nie może gasić pożaru drukowaniem pieniędzy a jedynie zwiększaniem deficytu. Czyli będą tarcia z Brukselą.
    W 1980 przerażone władze PRL mające narastająca inflacje usiłowały przekupić robotników przywilejami emerytalnymi. Tą samą metodę stosowały rządy Solidarności w pierwszym okresie i wypychały miliony bezrobotnych na emerytury. W nadziei, że dobrodziejstwa liberalnego rynku zapewnią taki wzrost dobrobytu, że uda się jakoś nad finansami państwa zapanować. Właśnie system emerytalny spowodował gigantyczny przyrost długu państwowego a przywileje emerytalne górników pozostały aż do dzisiaj.
    Oczywiście pełnej analogi nie ma, ale ciekawe czym Macron i elity przekupią społeczeństwo. Mamy więc przesłanki do podążania Francji w kierunku sytuacji jaka jest we Włoszech. Monstrualny, niespłacalny dług, chory system bankowy i roszczeniowe społeczeństwo.
    Przy czym trudno odmówić protestującym racji. Za kryzys odpowiadają ślepe na konsekwencje własnej polityki i zadufane w sobie. Protesty pokazały olbrzymie napięcia społeczne, a Macron i cała klasa polityczna nie mają pomysłu jak je rozładować. To nie tylko problem francuski, na całym zachodzie model ekonomii i organizacji społeczeństwa wymaga przebudowy. A nadciągająca rewolucja AI i automatyzacja fabryk dramatycznie zaogni problemy. Lada chwila wybuchnie nierozwiązywalny problem „uchodźców”. Przecież żółte kamizelki żyją obok dzielnic islamskich i tracą stanowiska pracy na rzecz przybyszów. Dodatkowo obciążenie budżetu socjalnego. Byłoby dziwne, gdyby część protestów nie zwróciła się w tą stronę.

  58. @krak15 naprawdę myślisz że rozwiazaniem problemów Francji jest federacja w ramach strefy Euro ??? Przecież Francuskie PKB jest sporo wyższe niż Włoch i Hiszpani o Słowacji i Portugali nie wspominając. Jeśli Niemcy i Benelux mieli by się dokładać to właśnie razem z Francją do tych biedniejszych.
    A protest przeciwko polityce Macrona ma tyle wspólnego z rozwaleniem strefy euro co nasza totalna z obroną konstytucji ( jej ducha )

  59. Drogi Kraku!

    Robisz unik, nie pierwszy raz zresztą….. to Ciebie Zosia prosiła o hasła dla francuskiego Robotnika w żółtej kamizelce, ponieważ Ty to hasło masz przygotowane i tym hasłem jest:

    DRUKOWAĆ!

    Czy Ty Kraku czytsłeś „KAPITAŁ W XXI WIEKU” Thomasa Piketty? Tak czy nie? i bez uników…… 😉

    Zakładam, że nie czytałeś, Zosia czytała i hasło dla francuskich, włoskich, hiszpańskich, niemieckich żółtych kamizelek ma:

    DO DNIA TEGO I TEGO ZLIKWIDOWAĆ NIERÓWNOŚCI A JEŻELI NIE TO STRAJK GENERALNY!

    A dla tych co nie czytali polecam szczególnie pierwszą recrnzję, recezję Hsusnera, którą można również przekazać innymi słowami tak po warszawawsku – nie czytaeś morda w kubeł!

    „Nieznajomość tej pracy intelektualnie dyskwalifikuje.

    Prof. Jerzy Hausner

    Po raz pierwszy ekonomista daje wyczerpujące dowody na prawdziwość powiedzenia: „Kto ma, temu będzie dane”.

    „Spiegel Online”

    Dzieło o wielkiej głębii historycznej z jeszcze większym bogactwem w zakresie faktów.

    „Die Welt”

    Błyskotliwa opowieść o bogactwie i nędzy.

    „Süddetsche Zeitung”

    Kapitał w XXI wieku jest takim sukcesem, bo wydaje się napisany właśnie po to, by zburzyć wielkie ekonomiczne szybolety naszych czasów… To magnum opus Pikett’yego.

    Thomas Frank, „Salon”

    700-stronicowy cios w zadowolone bebechy rozpieszczonej plutokracji. […] Minęło pół wieku od czasu, gdy ostatnim razem historia gospodarcza z takim rozmachem wyrwała się z akademickiej wieży z kości słoniowej.

    Giles Whittel, „The Times”

    Książka chce zrewolucjonizować sposób, w jaki ludzie myślą o historii gospodarczej na przestrzeni dwóch ostatnich stuleci. I może się jej udać […] Jest to przede wszystkim bardzo szczegółowe spojrzenie na dane z 200 lat dotyczące podziału bogactwa i dochodu w dostatnim świecie […]. Ta masa danych pozwala Pikettyemu opowiedzieć całkiem prostą i przekonującą historię.

    „The Economist”

    Francuski ekonomista Thomas Piketty napisał wyjątkowo ważną książkę. Czytelnicy o otwartych umysłach z pewnością nie będą mogli zignorować zawartych w niej dowodów i argumentów. Jej rozmach przywodzi na myśl dzieła założycieli ekonomii politycznej. […] Piketty nie buduje teorii nieopartych na danych. Książka opiera się na 15-letnim empirycznym programie badawczym, przeprowadzonym z innymi naukowcami. Jego wynikiem jest przekształcenie tego, co wiemy o ewolucji dochodu i bogactwa (które Piketty nazywa kapitałem) w ciągu trzech ostatnich stuleci we wiodących krajach o wysokim dochodzie. To zniewalająca historia ekonomiczna, społeczna i polityczna.

    „Financial Times”

    Piketty kwestionuje podstawową logikę dominującą dotychczas w ekonomii. Owszem, ukazywały się książki, które stawiały sobie podobne zadanie, ale to musiało dojrzeć. I tak się stało.

    Jacek Żakowski

    Celem tej książki jest dokonanie rewolucji w myśleniu ludzi o historii gospodarczej dwóch ostatnich stuleci.

    „The Guardian”

    Można bez ryzyka przesady powiedzieć, że Kapitał w XXI wieku, magnum opus francuskiego ekonomisty Thomasa Pikettyego, bedzie najważniejszą książką ekonomiczną roku, a może i dekady. Piketty, niewątpliwie wiodący na świecie ekonomista badający dochody i nierówności, dokonał czegoś więcej niż tylko udokumentował wzrastającą koncentrację bogactwa w rękach wąskiej elity. Pokazał też, że wracamy do czasów „kapitalizmu patrymonialnego”, w którym na szczytach gospodarczej hierarchii dominuje nie tyle nawet bogactwo, ile odziedziczone bogactwo, przez co urodzenie znaczy więcej niż wysiłek i talent.

    Paul Krugman, noblista, „New York Times”

    W Kapitale w XXI wieku Piketty do katalogu podatkowych rozwiązań dodał też jeszcze zupełnie nową koncepcję podatku majątkowego. I to najlepiej wprowadzonego od razu na poziomie globalnym (ideał) albo „przynajmniej” unijnym (to już jest możliwe). Chodzi mu o progresywny podatek od majątku netto.[…] Na pytanie, czy takie opodatkowanie jest sprawiedliwe, Piketty odpowiada zwykle pytaniem: A czy sprawiedliwa jest sytuacja, w której majątek po osiągnięciu pewnej wielkości przestaje być w ogóle przedmiotem zainteresowania fiskusa? Czy to jest fair wobec tych wszystkich szaraczków wypełniających grzecznie swoje zeznania podatkowe, przed którymi nie mogą uciec? […] Wszystkie te podatkowe eksperymenty nie są dla Francuzów [tj. Piketty’ego i jego kolegów ekonomistów] jakąś lewacką fanaberią. Oni są przekonani, że w ten sposób ratują kapitalizm przed nim samym, zanim rosnące nierówności doprowadzą do potężnego tąpnięcia na wzór rewolucji francuskiej z 1789 r. albo bolszewickiej. Stąd radykalna krytyka nierówności, podwyżki podatków i dowodzenie, że wolny rynek może w końcu zabić kapitalizm.”

    https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/kapital-xxi-wieku-thomas-piketty-9#.XBCr06DdjMI

    Serdecznke pozdrawiam, Wasza Zosia.

  60. #67@Zosia

    Pikettiego nie czytałem (tylko opinie i omówienia), …. ale o negatywnym wpływie nierówności i sposobach ich przeciwdziałania sam pisałem we wnioskach w tekście na moim blogu… cytuję:

    …….”Pogłębiające się obecnie zróżnicowanie dochodów, będące w dużej mierze postępującą automatyzacją produkcji i wypieraniem pracy ludzkiej przez roboty [4] powoduje zmniejszenie popytu konsumpcyjnego ludzi o małych dochodach (spadek M1).

    Jednocześnie kumulujący się majątek finansowy warstwy ludzi najbogatszych nie jest angażowany w inwestycje produkcyjne z powodu zmniejszającego się popytu a konsumpcja ludzi bogatych ma też swoje ograniczenia (ile można mieć wystawnych pałaców i drogich jachtów).

    To powoduje nadmierne oszczędności, długoterminowe lokaty bankowe, zakupy obligacji rządowych przez sektor pozabankowy, spekulacyjne zakupy akcji, które nie tworzą inwestycji a tylko tworzą bańki spekulacyjne. Te oszczędności również osłabiają wzrost gospodarczy poprzez zmniejszenie szybkości obiegu pieniądza (dla zaoszczędzonych pieniędzy V=0 (wzór Fishera (1)).

    Polityka rządu może przeciwdziałać tym zjawiskom, z jednej strony poprzez wzrost wydatków na pomoc socjalną dla ludzi ubogich, finansowanie budżetowe służby zdrowia, zwiększenie wysokości zasiłków dla bezrobotnych i wydłużanie czasu ich wypłacania, czy oferowanie pracy finansowanej z budżetu rządowego. Z drugiej strony rząd powinien, za pomocą odpowiedniej polityki podatkowej, ściągać od warstwy ludzi najbogatszych część niepracujących (zaoszczędzonych) zasobów finansowych. Obydwa czynniki (wydatki rządu i podatki) powinny być ustawione tak, aby uzyskać optymalną wielkość deficytu dla aktualnego stanu koniunktury (patrz rozdział „Wzór Fishera”).”………..

    Jednak realizacja powyższego programu wymaga porzucenia obowiązujących w ekonomii mainstreamu błędnych stereotypów i mitów, które straszą negatywnym wpływem rosnącego zadłużenia rządowego (deficytu) na gospodarkę… w moim tekście udowodniłem, że jest dokładnie na odwrót… i jest to dowód matematyczny oparty o zasady księgowości… według metodologii przedstawionej w tekstach ekspertów ekonomicznych Banku of England (linki do tych tekstów w przypisach mojego tekstu)… w skrócie:

    ……..”Przedstawione powyżej zasady funkcjonowania współczesnych systemów finansowych pozwalają stwierdzić, że rząd w swojej działalności finansowej ma pewien margines swobody. 

    Wydatki rządowe nie są ograniczone operacyjnie wielkością zebranych podatków. Mało tego, deficyt rządowy dostarcza sektorowi pozarządowemu pieniędzy umożliwiających rozwój i wzrost gospodarczy. Jedynym ograniczeniem wielkości deficytu jest możliwość wystąpienia nadmiernej inflacji. Z drugiej strony zbyt mały deficyt hamuje wzrost gospodarczy i może doprowadzić do recesji i wzrostu bezrobocia (wzór Fishera (1)).”………

    Ale stosowanie powyższych zasad nie zawsze jest możliwe:

    ……..”Przedstawione powyżej rozumowanie przedstawiające funkcjonowanie systemu finansowego „fiat money” dotyczy krajów, których obligacje rządowe mogą być kupowane przez własny Bank Centralny, mający nieograniczone prawo emisji krajowej waluty, która ma płynny kurs względem innych walut i złota (np.: USA, Japonia, Wielka Brytania, Kanada, Australia, Południowa Korea, Południowa Afryka, Izrael, Szwecja i wiele innych).

    To nie dotyczy krajów strefy euro, ponieważ krajowe Banki Centralne państw strefy euro nie mają prawa emisji waluty euro (ma je tylko Europejski Bank Centralny), strefa euro nie ma wspólnego budżetu i rządu, który miałby prawo emitować wspólne euroobligacje, które następnie mógłby kupować EBC (z rynku i od banków komercyjnych).

    Natomiast kupowanie przez EBC obligacji emitowanych przez rządy krajowe (zwłaszcza greckich, portugalskich czy włoskich) jest w zasadzie zabronione, gdyż jest uważane w Traktatach UE jako finansowanie rządów krajowych.

    Strefa euro stanęła na rozdrożu: albo pełna integracja na wzór USA (rząd i budżet federalny oraz euroobligacje), albo uporządkowane rozmontowanie strefy euro i przywrócenie narodowych walut, których kurs wzajemny mógłby się kształtować na wolnym rynku [5].”……..

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

  61. Kraku, Ty tu Zosi nie próbuj omotać…. tylko odpowiedz:

    czy zgadasz się z Zosi hasłem dla żółtych kamizelek?

    krótko: tak czy nie?

    Zosia.

    PS. Kraku, jeżeli byłbyś tak uprzejmy, to napisz dlaczego do tej pory tej książki nie przeczytałeś i czy zamierzasz ją przeczytać….. chyba nie musisz jak inni do tej swojej emerytury dorabiać i czas masz…… skoro na rowerze też jeździsz…. 😉

  62. @longowanie
    Rozpoczynamy z luka startowa wspierajaca LONGI w przedswiatecznym rajdzie na 2400.
    Niedlugo usiaki powinny wesprzec wchodzac i rozkrecajac WZROSTY wszedzie na Swiecie i na wszystkim czym sie da: WTI i podobnie zachowujacy sie NASDAQ, sp500 DMy i grajdolki EM.
    ‚To nie jest RAJD Santa Clowna, to jest tygodniowe domykanie pozycji i konczenie roku 2018.
    21 grudnia w piatek rozliczymy sie / rozprawimy sie z szortami!

  63. Czy ktoś z Was Drodzy Foromowicze czytał ostatnią książkę Thomasa Piketty:

    „Do urn obywatele!”

    to pytanie, to taki żarcik, bo przecież wiem, że oprócz ew. Godpodarza, to nikt z was nie czyta…. 😉 Ogif ze swoim szwagrem też nie….

    Srrdecznie pozdrawiam, Wasza Zosia.

  64. To jest tzw uchodźca Schrödingera 🙂 jednocześnie zabiera pracę tubylcom ,żyjąc na zasiłku.

  65. Teraz Zosia wklejając cytat z w/w książki Pikattego, chciałaby zwrócić uwagę na niemieckie i francuskie łajdactwo:

    „Dziś próbuje się nam w mówić, że Grecy i inni południowi Europejczycy , nie mają innego wyjścia i muszą przez dziesięciolecia zwracać gigantyczne nadwyżki budżetowe, podczas gdy w latach 50. XX wieku Europa mogła się odbudować dzięki anulowaniu zadłużenia z przeszłości. Skorzystały na tym przede wszystkim Niemcy i Francja, które mogły swoje pieniądze inwestować we wzrost gospodarczy i w przyszłość.”

    Bez komentarza.

    Zosia.

  66. No dobra, koniec tego Was dołowania 😉 , dlatego takie niewinne pytanie:

    w którym regionie (w których państwach) występuje na świecie największa nierówność?

    może blogowe Guru…. Jacek wie?

    Zosia.

  67. #69@Zosia

    Pewien przedstawiciel „narodu wybranego” zeznawał przed sądem odpowiadając na pytania sędziego bardzo rozwlekle…

    Gdy sędzia upomniał podsądnego aby na pytania sądu odpowiadał krótko: TAK lub NIE… podsądny odpowiedział:.. A czy Wysoki Sąd mógłby odpowiedzieć krótko TAK lub NIE na pytanie: Czy Wysoki Sąd przestał już brać łapówki?…

    Tak samo nie można krótko odpowiedzieć: TAK lub NIE… na pytanie dotyczące proponowanego przez Zosię hasła „żółtych kamizelek”😉

  68. #77 @_dorota

    A jaki wątek w tym „Królestwie” tak Cię zachwyca, bo chyba nie losy tej chodzącej k…… i jej Gacha, tego przed- i wojennego Łacha…. głównego bohatera zresztą?
    Przerzuć się na Pikettego – naprawdę warto!

  69. Bandyta nie zawsze bije dobrego … czyli rzeczywistość pisowskiego westernu. Bo w państwie PiS jest tak, że czasem to dobry bije bandytę (pałką metalową). Tylko mordy zdradzieckie nie rozumieją wtedy, kto jest dobry, a kto bandyta. No, ale to wyjaśni prokuratura (pisowska).

    Cytuję, bo wypowiedź senatora Biereckiego po prostu mnie rozwaliła:

    „– Pan Kwaśniak został prawie zamordowany na zlecenie osób, które prowadziły SKOK-Wołomin, a teraz ma zarzut niewłaściwego nadzoru nad tą Kasą i pomocy przestępcom, którzy zlecili jego skatowanie. Według prokuratury miał dopuścić się zaniedbań w czasie, gdy leżał pobity w szpitalu. To się chyba nie trzyma kupy? – pytała Biereckiego „Wyborcza”.

    – Trzyma się kupy. Ja nie wiem, jakie były przyczyny tego pobicia. Na pewno były związane z działalnością nadzorczą, ale czy chodziło o zablokowanie skutecznej działalności, czy też chodziło o inne okoliczności, to już prokuratura jest w stanie wyjaśnić – odpowiadał Bierecki z uśmiechem. Dopytywany, co ma na myśli, stwierdził: – To nie jest tak, że bandyta zawsze bije tego dobrego.”

    http://wyborcza.pl/7,75398,24272134,senator-bierecki-o-skatowaniu-wojciecha-kwasniaka-to-nie-jest.html#nowaZajawkaGlownaMT

  70. #76
    Pytanie zawiera TEZE…… ktora trzeba obalic. Nie mozna odpowiedziec krotko, gdyz kazda odpowiedz TAK/NIE potwierdza zawarta TEZE. Krotka odpowiedz z automatu jest silogiczna
    To cos w stylu zartobliwego pytania:
    „Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin?” 🙂

  71. @LONGOWANIE
    Niedlugo przebijemy 2300 i zobaczymy poploch w szeregach SZORTOWCOW zagubionych i pozbawionych sojuszniczej pomocy ze strony zdradzieckich amerykanow, ktorzy bez poinformowania sojusznika przeszly na strone LONG!

  72. @LONGOWANIE @_dorota
    Dorota nie siej defetyzmu, bo cinkciarze beda strzygli jezdzac od od bandy do bandy.
    Beda uzywac spolek sektora bankowego, wokol ktorego zasiewasz ferment, a ktory od miesiaca jest traktowany jako wyzdrowialy pacjent po niedawno przeprowadzonej kuracji.
    Czy istnieja realne zagrozenia dla wzrostow?
    Wszystko zostalo w tej chwili uwzglednione.
    Po nowym roku byc moze trzeba bedzie wbic sie w szorty?

    Panowie 10L 2272 bedzie pracowalo, az do nowego szczytowania.
    Warunki sa dogodne, gdyz karnet szortowcow zostal mocno przetrzebiony ostatnim spadkiem a dziury podazowe beda pomagac we wspinaczce na 2400. Dodatkowo mozna pokusic sie o rozbicie strefy stopow 2330. Czy dzisiaj to nastapi?
    Taki ruch / uderzenie wyprzedzajace na przywitanie usiakow?

  73. #83

    Wszystko co Zosia napisała na temat Rifki i jej kochanka, Zosia podtrzymuje…..a ton w stosunku do Ciebie był przyjazny, chociaż teraz po Twoim #83 ma podstawy żeby się zmienił….. i zmieni się jeżeli Twój się nie zmieni.

    Zosia.

  74. #85

    No patrzy, i podesłał mi jeszcze ciepłego, nowego ebooka Jacka Pałasińskiego:

    „Najpiękniejsze słowa .”

  75. @83 _dorota
    Około 8 lat temu pisałem na tym forum tutaj o skutkach pakietu klimatycznego przyjętego przez Tuska. Teraz za to płacimy.
    https://www.rp.pl/artykul/690642-Pakt-klimatyczny—porazka-Donalda-Tuska.html
    W 2014 kolejna porażka, brak weta Kopacz:
    https://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/szczyt-klimatyczny-sp-i-sld-chca-weta,178,0,1644722.html
    https://www.prawo.pl/biznes/ewa-kopacz-nie-wyklucza-weta-ws-redukcji-emisji-co2,163060.html
    W 2012 Polska wygrała w Trybunale spór z UE o limity Co2
    https://forsal.pl/artykuly/606803,polska-wygrala-z-ke-trybunal-potwierdzil-wyrok-ws-co2.html
    Po wygranej rząd PO nie odebrał należnych nam limitów, (tych które wygraliśmy) o wartości 30 mld zł!!!

  76. @LONGOWANIE
    Hej NEOLIBY?
    1. Dlaczego wysokodotowana zywnosc z EU i USA szkodzi Reszcie Swiata?
    2. Czy dotacje sa zgodne z Konsensusem Waszyngtonskim?
    3. Czy dotacje beda rosly aby pokryc rosnace koszty produkcji a zarazem beda osiagac sztucznie kreowany efekt DEFLACJI?
    4. Jak duzy wplyw ma DOTACJA NA INFLACJE? Moze zadnego? 🙂 🙂 🙂

    Spadek ServicePacka500 wykorzystywany jest jako okazja do nabycia przecenionych fantow.
    Wszelkie zawirowania wokol impeachmentu DT i postep rozmow wewnatrz Chimeryki sa kontrowane na druga sesje bez poglebiania dna spx=2583 z 10 grudnia.
    WTIC utrzymuje sie nad 52,30 wychodzac bokiem z trendu spadkowego.
    Zapewne zakoncza powyzej 2300.
    5L2290

  77. Krzyś mam pytanie. Wczorajsze L już zamknąłeś, a dzisiaj otworzyłeś nowe czy dalej masz te wczorajsze, a dzisiaj dobrałeś? Dzięki. Pozdrawiam

  78. @LONGOWANIE
    Nie wszystko sprzyja LONGOM lecz usiaki nisko sie otworzyli i beda przez najblizsze 2 godziny odrabiac straty. Zakladam, ze w tym roku na SP500 nie opuszcza dolem wsparcia na 2580.
    Winda w USA pojedzie do gory, gdy tymczasem my lapiemy wiatr w zagle, bo dzisiaj nawet pojawienie sie Komety nie zagrozi LONGOM.

  79. #91@Gospodarz

    Panie Piotrze, czy gdzieś można znaleźć dane… jaka część kupowanych obligacji w ramach QE pochodziła z Aktywów banków komercyjnych… a jaka część pochodziła od podmiotów niebankowych?

    Osobno dla QE w USA (FED)…. osobno w Europie (EBC).

    Z góry dziękuję za informacje.

    Z pewnością gdzieś są te dane. Najpewniej na stronach Fed. Ale nie wiem gdzie 🙁 PK]

  80. Kraku!

    Gdybyś byl tak uprzejmy i napisał dlaczego te informacje są dla Ciebie tak ważne…..
    Napisz tak przy okazji jakiego typu obligacje skupuje FED, nieśmiało Zosia pyta?

  81. #93@Zosia

    Wielu ludzi… w tym nasz Gospodarz, również Janet Yellen… dziwią się dlaczego pomimo olbrzymiej ilości skupionych obligacji zarówno przez FED, EBC i BoJ nie ma dużej inflacji.

    Wytłumaczenie może być proste….
    Jeżeli podmiotami sprzedającymi obligacje są banki komercyjne ze swoich Aktywów, to pieniądze wykreowane podczas skupu przez Banki Centralne trafiają tylko do rezerw banków komercyjnych i zasilają jedynie agregat M0, poprawiając płynność sektora bankowego. (patrz rys.8, wraz z towarzyszącym rysunkowi opisem)… a to, jak wynika z rysunku i tekstu na blogu:
    ….Te operacje nie zmieniają ilości pieniądza w obiegu M1, a więc nie wpływają na inflację i koniunkturę w gospodarce.”….

    Natomiast, gdy obligację Bankowi Centralnemu sprzedaje podmiot NIEBANKOWY, to sprzedaż powoduje wzrost zarówno agregatu M0 jak i M1 (patrz rys.10) wraz z opisem, a to, jak wynika z rysunku i tekstu na blogu:
    ….”Odkupienie obligacji od niebankowego podmiotu X przez Bank Centralny zwiększa M1, a więc zwiększa inflację i koniunkturę w gospodarce”….

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    Tak więc brak dużej inflacji towarzyszącej skupieniu olbrzymiej ilości obligacji podczas QE wskazywałby na to, że przeważająca ilość obligacji była skupiona od banków komercyjnych… i jeżeli ktoś liczył, że QE pobudzi gospodarkę do wzrostu, to był w błędzie.

    Być może pewne informacje możnaby uzyskać że strony FED:

    https://www.federalreserve.gov/monetarypolicy/bst_openmarketops.htm

    gdzie piszą o „operacjach otwartego rynku”, tymczasowych (repo i revers repo) oraz stałych… które były prawdopodobnie masowym skupem obligacji przez FED od banków komercyjnych podczas kryzysu… i to było prawdopodobnie główną częścią QE…. niestety mam kłopoty z otwarciem plików z danymi liczbowymi🙁

    P.S.
    FED skupował obligacje rządowe (skarbowe) oraz MBSy.

  82. @ krak,

    Zyjemy w ekonomii nadmiaru, stad niskie ceny dzieki pracy niewolnikow w foxconn.
    Jablka przemyslowe, po klesce urodzaju, skupowano po 0,11 PLN. Za duzo.
    Eksploatujemy zasoby rabunkowo. Za kilkadziesiat lat zaplacimy cene, zdrowe zycie bedzie b. drogie, tylko dla zamoznych.
    M

  83. @krak15
    „[…] dziwią się dlaczego pomimo olbrzymiej ilości skupionych obligacji zarówno przez FED, EBC i BoJ nie ma dużej inflacji.”

    .
    Operacje QE co do zasady NIE KREUJĄ NOWEGO pieniądza w obiegu. Zamieniane są jedynie aktywa mniej płynne (obligacje) na aktywa bardziej płynne (rezerwy). Niezależnie czy kupuje instytucja finansowa (bezpośrednio) czy niefinansowa (pośrednio i tak przez bank).

    Operacja QE może mieć co najwyżej pośredni wpływ na ilość pieniądza (oby miała jakikolwiek). Operacja QE nie miała (i NIE mogła) napędzić inflacji, a jedynie poprawić płynność (ilość rezerw) w sektorze finansowym po kryzysie z 2008. Bajki o „drukowaniu” i straszenie inflacją to ściema dla plebsu. Jak to forumowicze już chyba od dawna wiedzą, samo pompowanie wielkości rezerw w bankach komercyjnych wcale tam NIE powoduje większej skłonności do udzielania nowych kredytów, ponieważ banki NIE SĄ ograniczone brakiem rezerw w swojej akcji kredytowej, ale raczej potencjalnym BRAKIEM wiarygodnych i rentownych kredytobiorców. A tego QE nie zmieni.

    Dlatego z globalnego punktu widzenia nie ma większego znaczenia kto sprzedawał obligacje w QE. Nie będzie także miało większego znaczenia zaprzestanie QE. Jedyne realne efekty będą psychologiczne i propagandowe, pomijając interes samego sektora bankowego.

    Nie można liczyć na inflację w środowisku stagnacji płac, niskich cen surowców, spadającej średniej rentowności kapitału oraz ograniczonego deficytu budżetowego (tj. ograniczania tej PRAWDZIWEJ kreacji nowego pieniądza).

    Jednym słowem debilne austerity. Poza tym zrobimy WSZYSTKO co tylko będzie konieczne, aby za rok rozpocząć kryzys, lub chociaż zyskowne spowolnienie.

  84. ” Nie będzie także miało większego znaczenia zaprzestanie QE. Jedyne realne efekty będą psychologiczne i propagandowe……”

    Czyżby,a skąd taka pewmość… ? wiedzy zdobytej na wykładach z ekonomii politycznej…..?
    Oj nie czytało się ” Wojny o pieniądz 4. Cisza przed burzą” , do czasu przeczytanis, proponuję wiaderko…. 😉 .

    Zośka.

    PS.
    „Wielu ludzi… w tym nasz Gospodarz, również Janet Yellen… dziwią się dlaczego pomimo olbrzymiej ilości skupionych obligacji zarówno przez FED, EBC i BoJ nie ma dużej inflacji.”

    Ty Kraku z gramatyką masz trudności, przywalając Godpodsrzowi za grzechy z przeszłości… 😉

  85. #96@Jacek

    ….”Operacje QE co do zasady NIE KREUJĄ NOWEGO pieniądza w obiegu. Zamieniane są jedynie aktywa mniej płynne (obligacje) na aktywa bardziej płynne (rezerwy). Niezależnie czy kupuje instytucja finansowa (bezpośrednio) czy niefinansowa (pośrednio i tak przez bank).”….

    Jednak eksperci BoE mają inne zdanie. Patrz figure.3, str.24 i opis w:

    https://www.bankofengland.co.uk/quarterly-bulletin/2014/q1/money-creation-in-the-modern-economy

    …”QE has a direct effect on the quantities of both base and broad money because of the way in which the Bank carries out its asset purchases.”…

    To dotyczy wszystkich posiadaczy sprzedających obligacje rządowe Bankowi Centralnemu (również bankom komercyjnym)… którzy nie mają konta w BC, tylko w bankach komercyjnych.
    (mój rys.10 to kopia figure 3 z publikacji BoE)

    Jednak, jak pisałem w rozdziale „Wnioski praktyczne” na moim blogu:

    …”Natomiast rola QE jest niejednoznaczna.
    Jeżeli sprzedającymi obligacje rządowe Bankowi Centralnemu są podmioty pozabankowe (fundacje, firmy, obywatele) to zwiększa ilość pieniądza w obiegu M1, co zwiększa inflację i pobudza koniunkturę. Ale…. aby jakiś podmiot pozabankowy mógł sprzedać obligację rządową musiał ją kiedyś kupić, co zmniejszyło wtedy ilość pieniądza w obiegu M1, a więc zmniejszyło inflację i osłabiło koniunkturę….. bilans tych operacji się się zeruje.

    Natomiast kupowanie obligacji przez Bank Centralny od banków komercyjnych nie ma wpływu na wzrost pieniądza w obiegu M1, jest neutralne dla inflacji i koniunktury, jedynie zwiększa ilość pieniądza M0 w systemie rezerw banków komercyjnych co wpływa na obniżenie rynkowej stopy procentowej na rynku pożyczek międzybankowych, ułatwiając rozliczenia pomiędzy bankami (pieniądz M0 znajdujący się w rezerwach banków nie może być wykorzystany  do udzielania kredytów [2] s. 3)”…

  86. Bbiblioteka.

    Wczoraj dosyć przypadkowo, Zosia wysłuchała audycji na TOKFM Grzegorza Sroczyńskiego „Świat się chwieje”, jak się Zosi z pierwszej chwili wydawało z jakimś nawiedzonym oszołomem ale jak się okazało tym dyskutantem był Szanowny Pan Jacek Bartosiak prezes spółki ds. realizacji CPK.

    Prawdopodobnie kilka lub kilkanaście miesięcy temu ktoś na blogu polecał jakąś dyskusję czy spotkanie z tym Panem a może już wtedy jego książki też.
    Zajrzałem do internetu i znalazłem dwie książki Pana Bartosiaka:

    „Pacyfik i Eurazja. O wojnie”.
    „Rzeczpospolita między lądem a morzem. O wojnie i pokoju.”

    Wielu poważnych osób wypowiadało się o tych książkach pozytywnie, jednak Zosia chcisłaby dopytać czy ktokolwiek na blogu a szczególnie Pan, Panie Piotrze te książki czytał a jak nie, to czy zamierza przeczytać, bo……?

    Serdecznie pozdrawiam, Zosia.

    [Nie czytałem. PK]

  87. @101
    Super że Glapiński nie chce do strefy EURO. Podobnie jak 80 % Polaków.
    Warto poczytać
    https://www.rp.pl/Felietony/181219440-Marek-A-Cichocki-W-nierownowadze.html&cid=44&template=restricted
    „W 2011 roku, w momencie kumulacji kryzysu finansowego strefy euro, okazało się, że Europejski Bank Centralny skupował włoskie obligacje tak, by zaszkodzić rządowi Berlusconiego i doprowadzić do jego wymiany.”
    Bagno.

    [Przecież ta teza to jest czysta głupota… Kupując obligacje zwiększa się popyt, czyli działa na obniżenie rentowności. Gdyby nie ECB to Włochy już dawno byłyby bankrutem. A od prezesa Glapińskiego nie zależy przyjęcie euro tylko od zmiany Konstytucji. NBP musiałby rzeczywiście współdziałać z MF w celu przyjęcia euro, ale co za problem zmienić ustawę? Radzę myśleć przy czytaniu… PK]

  88. #103
    UK bylaby bankrutem w 2008 roku, gdyby nie 1,5 tryliona GBP pomocy!
    Premier Gordon Brown to jednak nie Berlusconi, BoE natychmiast zadrukowal potezne dziury w systemie. Troche nekali biedna Islandie. ECB niestety ociagal sie 2 lata. Banksterzy oglosili zagrozenie PIIGS, ktorego tak naprawde byli tworcami.
    Najwiekszymi oszustwami w systemie szczycili sie: USA i UK.
    Nie nalezy zapominac, ze pierwsza swinka w Europie byla UK! Wskutek wybrykow Meggi T.
    UK zadrukowala sobie dziure a teraz dodrukowuje swoiste MMT-skie bogactwo i bakcylem oszustwa dodrukowego zaraza rozum jacka i kraka15.

  89. @ 102
    Tak, rzeczywiście wygląda to głupio. Jakby opozycja postanowiła pobawić się w licytowanie obietnic „prospołecznych” (czyli po prostu socjalnych).
    I tak nie przelicytuje PiS. A jeśli w międzyczasie wybuchnie kryzys, to nawet najsłabszych obietnic nikt nie spełni.

    Obserwuję to ze zdumieniem – ale oni chyba nie mają innej opcji. Priorytetem jest uspokojenie wyborców: „nie zabierzemy, a może i dodamy”. Program modernizacji wiązałby się natomiast z zupełnie innym dysponowaniem budżetu, na które zwyczajnie teraz nie ma warunków społecznych.

    Europa wychyla się wyraźnie w kierunku populizmu, co widać dobrze we Francji (choć to pewnie nie koniec wiosny ludów). Polska opozycja nie może iść pod prąd tej tendencji.

    @ 103
    Skupował włoskie obligacje, żeby zaszkodzić włoskiemu rządowi? Jak można wymyślić aż tak brawurową bzdurę? 🙂

  90. Słuchaj Arturku!

    Jeżeli nie chcesz wyjść na blogu na całkowitego Idiotę, to powinieneś oficjalnie wystąpić do Rzeczpospolitej z prośbą o wyjaśnienie tej informacji i ewentualne sprostowanie jej…. co byłobyby w interesie Rzeczypospolitej też.

    Zośka.

  91. @_dorota #101
    Widocznie to nie by kontrolowany przeciek z Prokuratury. 😉
    Rolka 2300-2310 a teraz winda zjezdza o 20pkt i rolujemy nizej. Zalecam kupno L-ek serii H.

  92. #102
    Troche logiki w tym jest, gdy wezmienmy pod uwage opoznienia i tempo.
    No tak ECB zbyt wolno skupowal czy umoczone banki zbyt szybko sprzedawaly?

    [Proszę spojrzeć na wykres i nie podtrzymywać bzdur p. Cichockiego. PK]

  93. #108
    Bajzel byl wczesniej a program ratunkowy ECB ruszyl z opoznieniem.
    Dodatkowo nagonka na PIIGS’y weszla w faze kulminacji: RF domagaly sie usuniecia zartownisia „un po ‚abbronzato”.

    [Powtarzam: gdyby nie ECB to Włochy i Hiszpania byłyby bankrutami, a na giełdach indeksy straciłyby 90%. „Nagonka na PIIGS”??? Raczy Pan żartować. Było ratowanie PIIGS zresztą przypominające nalepianie plastra na ranę. Hiszpania w 2007 roku miała 37% długu w stosunku do PKB. Teraz ma 100%. Taki jest jak na razie skutek ratowania. PK]

  94. @ _dorota, 105
    Socjalne postulaty głupie nie są. Przeczytałaś tekst za linkiem?
    Głupie jest obniżanie podatków a jednocześnie transferowanie tych zebranych do przedsiębiorstw!
    Dopłacać prywatnemu sektorowi do najgorzej opłacanych, nieinnowacyjnych miejsc pracy by pracodawca nigdy nie musiał podwyższać pensji? Utrwalanie mizerii na koszt społeczeństwa.
    Absurd.
    Już lepiej teraz Ryska przygarnąć na doradcę :-)))

  95. @ 110
    Postrzegasz to jako program skierowany do przedsiębiorstw? Ja nie. To taka wariacja socjalna dla najmniej zarabiających. Bo i PIT im obniżą.

    Większy problem, że to nie ma się nijak do zatrudnionych na umowy cywilnoprawne. A to „śmieciówki” tworzą prawdziwy proletariat dzisiaj.

  96. „Było ratowanie PIIGS zresztą przypominające nalepianie plastra na ranę. PK”

    Nie, to nie był plaster, to była operacja… co prawda bez znieczulenia ale operacja. Plaster nie spowodowałby 3 czy czteroktotnego zmniejszenie rentowności 10-cio letnich obligacji.
    Bez tej operacji rentowność tych obligacji wzrosłyby do liczby dwucyfrowej, co 80 procent tzw Arturków może już na swoim podwórku wkrótce zobaczyć…. czego im za ich arogancję, prostactwo i butnośc Zosia życzy.

    Zośka.

  97. #109
    Nietrafione decyzje Rynkow Finansowych zostaly znacjonalizowane zamiast bankow, dlatego poziomy dlugow ratujacych nagle panstw podskoczyly w 2008-2009.
    Sprawnie sprawcy (RF) ukaraly ratownikow. Jak teraz sie czuja uratowane? Czy odczuwaja wdziecznosc? Dlugi City byly 5 krotnie wieksze niz Grecji (sprawnie zadluzanej przez JPMorgan i Wielka Ratingowa Trojce) jakos nie bankrutuje. Zaden polityk niemiecki czy amerykanski nie wymaga polityki odchudzania. Swiete krowy i podwojne standarty to realizm RF.
    ECB w 2009 nie bral udzialu w zadrukowywaniu dziur dopiero w 2011 zostal zmuszony przez RF-y.

  98. @Zosia
    @PK
    „Było ratowanie PIIGS zresztą przypominające nalepianie plastra na ranę. PK”
    „[…] Bez tej operacji rentowność tych obligacji wzrosłyby do liczby dwucyfrowej […]”

    .
    Państwa strefy użytkowników cudzej waluty Euro, jak każde państwo nie mające własnego banku centralnego (który zwykle pełni rolę pożyczkobiorcy ostatniej szansy i ZAWSZE może zapewnić płynność w walucie, której dany kraj jest suwerennym EMITENTEM), są w oczywisty sposób wystawione Z TEGO POWODU na ryzyko bankructwa i niewypłacalności.

    Nie posiadając własnego pieniądza są również pozbawione możliwości narzucania „inwestorom” RENTOWNOŚCI obligacji nominowanych we własnej walucie. Są więc na ŁASCE spekulantów.

    Traktaty europejskie NIE pozwalały EBC finansować „ratowania PIIGS”, a debilna, procykliczna ideologia austerity tylko pogłębiła beznadziejność sytuacji krajów użytkowników cudzej waluty, w sytuacji gwałtownego załamania. Dlatego rentowności powinny były eksplodować w kosmos, a PIIGSy zwyczajnie zbankrutować.

    Z całą pewnością strefa Euro była na skraju katastrofy i aby jej uniknąć EBC złamał prawo unijne i GŁÓWNĄ zasadę – zakazu finansowania długów krajowych! Ale przecież, jak to wiele razy pokazała historia, ludzie zachowują się racjonalnie, gdy już wszystkie inne głupie, ideologiczne rozwiązania zawiodą i nie mają już innego wyjścia.

    EBC podjął z opóźnieniem jedyne słuszne działanie – ogłosił, że będzie robił to, co robi normalny bank centralny! RF wiedzą, że to game over zarabiania na żyłowaniu rentowności i w efekcie sytuacja wróciła do „normy”. W żadnym jednak razie nie można tego nazywać „nalepianiem plastra na ranę”. Złamano przecież główną ideę Euro!!

    Trudno także nie zauważyć wrogich działań EBC wobec niektórych państw. Wpływ złej woli na rujnowanie Grecji jest bezdyskusyjny. W przypadku innych państw działania EBC także pogłębiają kryzysy i trzeba być naprawdę z klapkami na oczach by tego nie dostrzec. Ogólnie działania są spóźnione, za małe i skierowane w niewłaściwe miejsca.

    Nie ma w tym nic dziwnego. Nie istnieje taka polityka EBC, która zapewni rozwój JEDNOCZEŚNIE krajów południa i Niemiec, gdyż tego zwyczajnie nigdy się nie da zrobić, nawet gdyby EBC bardzo chciał – to jest technicznie niewykonalne. Na dokładkę EBC to organ realizujący neoliberalny program elit, realizowany wyłącznie w ICH interesie, a nie zwykły bank centralny na usługach swojego rządu.

    EBC można tylko zaorać, a Euro jak najszybciej zlikwidować. Zanim skutki jego działań doprowadzą do kolejnej światowej wojny. :((

  99. Zarówno Morawiecki jak Marek Belka chcieliby podnieść w Polsce zarobki.
    Czy to dobrze?

    Patrząc z pozycji żółwia zastanawia dlaczego Polska gospodarka rozwija się bez kłopotów francuskich i włoskich, mimo głupot popełnianych przez rządzących, mimo nieoszałamiającej innowacyjności. Okolice Warszawy , które od niedawna osobiście uzupełniłem rozbudowują się jak szalone. Budowane są domy i osiedla, remontowane stare. Jadąc Modlińską co chwila mijasz

    mini market budowano -usługowy. Na pustkowiu wyrasta olbrzymi ponad 1ha budmarket w którym kupisz od a-z – właściciele liczą na obroty i koniunkturę.

    Francja, materiały bud. i robocizna, w przeliczeniu, cztery razy droższe niż w Polsce.

    Jeśli koszty robocizny wzrosną , a co z tym idzie koszty materiałów , wówczas tylko nielicznych (powiedzmy cztery razy mniej) będzie stać na budowę domu. Jeśli do tego dodamy rozwój infrastruktury, finansowany przez Unię. Gdzie jedno napędza drugie.

    Wzrost zarobków -to wygaszanie jednego z silników ciągnących Polską gospodarkę.

    – Czy nie lepiej zatem zostać przy cztery razy mniejszych kosztach,

    a poziom życia podnosić na drodze poprawiania komunikacji, służby zdrowia, instytucji opieki, szkolnictwa.

  100. #114@Jacek

    …”. Nie istnieje taka polityka EBC, która zapewni rozwój JEDNOCZEŚNIE krajów południa i Niemiec, gdyż tego zwyczajnie nigdy się nie da zrobić, nawet gdyby EBC bardzo chciał – to jest technicznie niewykonalne”…

    Czyżby niewykonalne?

    Na początek wystarczy aby EBC wziął na utrzymanie wszystkich bezrobotnych strefy euro.
    Jak to zrobić technicznie?

    Tworzy się wspólny budżet strefy euro. Z tego budżetu wypłaca się zasiłki dla bezrobotnych w strefie euro. Pieniądze na te zasiłki wspólny budżet uzyskuje z jego deficytu, który jest pokrywany przez niego emisją euroobligacji natychmiast kupowanych przez EBC.

    Nie obciąża to podatników krajów strefy euro. Jednocześnie zasiłki dla bezrobotnych przestają obciążać budżety rządów krajów strefy euro, co odciąża ich gospodarki, pozwalając przeznaczyć tak zwolnione środki na inne cele.

    Ponieważ pieniądze na zasiłki pochodziłyby z deficytu, tworzyłyby dodatkowy popyt pobudzający koniunkturę w gospodarce strefy euro.
    Ponieważ bezrobocie jest większe w krajach południa Europy, niż w Niemczech stanowiłoby to pomoc dla tych krajów bez obciążania podatników niemieckich (usunięcie obaw Niemców o „unię transferową”).

    Należałoby przy tym pomyśleć o odpowiednim zróżnicowaniu wysokości zasiłków (w Niemczech wyższe, w krajach Południa niższe). Stworzyłby to mechanizm motywacyjny do podejmowania pracy przez ludzi z Południa Eurozony (zróżnicowanie drabinek zarobków, których podstawą jest wysokość zasiłku dla bezrobotnych).

    Zmniejszenie kosztów pracy skłoniłoby przedsiębiorców niemieckich do przenoszenia produkcji do krajów Południa. W ten sposób bezrobocie na Południu by malało a w Niemczech rosło, ale całkowite bezrobocie w strefie euro i tak by malało (efekt antycykliczny deficytu wspólnego budżetu strefy euro).

    Nie da się tego zrobić??…
    Trzeba tylko dobrej woli i wysiłku zrozumienia mechanizmów ekonomicznych przez polityków i ekonomistów mainstreamu (głównie niemieckich).
    A obawy Niemców i warstwy bogaczy są nieuzasadnione… pieniądze wyemitowane przez EBC w ramach powyższego mechanizmu i tak na końcu trafiłyby do nich.

  101. #117
    Podajesz elementy gospodarki centralnie sterowanej lecz pracy zwyczajnie dla wszystkich nie przybedzie. Mozna skrocic okres pracy na caly etat (np: 32h/tydzien) wzorem franscuskim a czesc zbedna spoleczenstwa przeznaczyc na zasilki dla grupy powiedzmy e-sportu. 🙂 🙂
    Eksperyment „zasilku za darmo” na docelowej grupie kilku tysiacach Finow trwa.

  102. @ 116
    Bardzo zabawny post – oto jak lewica zmienia zdanie, gdy nabędzie małą chatkę za miastem i poczuje się posiadaczem 🙂 Od razu zaczyna niepokoić możliwy wzrost płac klasy robotniczej. Dodam jeszcze: gdy będzie szukał kafelkarzy, pomocy domowej i firmy zajmującej się ogrodem, to zostanie regularnym liberałem.

    Dlaczego piszę o tym: bo to już problem systemowy. Pracujący – coraz częściej na śmieciówkach – są rozproszeni i nie potrafią sformułować i wyartykułować swoich potrzeb. Nierównowaga między pracą a kapitałem narasta. No i kiedy zdarzy się iskra zapalająca – jak podwyżki cen paliw we Francji – to wybucha spontaniczny, źle zorganizowany protest. Bez szczegółowego planu reform, z postulatami bieżącymi, nie systemowymi.

    Trzeci stan powinien zrozumieć, że trzeba zakładać własne komitety zamiast palenia Pól Elizejskich. To może być niedługo problem także naszej części Europy (Budapeszt już płonie).

  103. @krak15 #117

    Strefa użytkowników cudzej waluty Euro NIE stanowi optymalnego obszaru walutowego. I tyle.
    Możliwe są więc JEDYNIE DWA rozwiązania:
    a) scalić w jedno państwo (co zapewni permanentny transfer między regionami);
    b) rozbić w wiele państw o ROŻNYCH walutach (co umożliwi każdemu państwu działanie według INNEJ, optymalnej dla danego państwa, polityki fiskalnej i monetarnej).

    End of story.

    Wszelkie inne pomysły to mrzonki, bajki i mydlenie oczu. Jak nazwał to Gospodarz: „plasterek na ranę”. Na dokładkę nieskuteczny i oczywiście politycznie nierealny.

  104. „# 116 to czarny humor czy prowokacja po warszawiacku?”

    Jak na „warszawiacką” prowokację, to ta prowokacja byłaby za prymitywna…… to jest po prostu takie kotowskie zarzucanie wędki, z nadzieją, że cóś się na robaka złapie…. no i Dorota się złapała…. tylko, ze ten tobakk był dla Ogifa…. tak Zosia sądzi a może nawet przypuszcza…

    Jacek, Kraku – a Wy swoje… o dupie Maryni a Piketty, przecież proponuje, żeby wszystkie dlugi krajów należacych do strefy euro powyżej 60% w stosunku do PKB danego kraju były anulowane….

    Teraz! Natychmiast!

    a nie po wojnie, która jest nieunikniona. Taki postulat Pikettego powinny przejąć międzynarodowe żółte kamizelki i takie transparenty powinni Europejczycy mieć na ulicach Paryża i Berlina.

    Zośka.

  105. @rollo
    Wszystko przygotowane na skontrowanie spadkow w USA i na ropie.
    Dobierac LONGI nim bedzie za pozno/za wysoko, bo rzez szortowcow zbliza sie.
    Takie sa prawa konca roku

  106. Zosia postanowiła ponownie zaufac mężczyźnie z #124 i otworzyła o 17.00 za wszystko co miała długie pozycje na S&P500, DAX-ie i ropie.

  107. Nadciągający kryzys ma znacznie głębsze podłoże niż tylko kłopoty zadłużeniowe strefy euro. Choć one pewnie są nie do rozwiązania. Przyszłość będzie zdeterminowana dwoma czynnikami demografią i technologią. Rozwój technologiczny naszych czasów nieuchronnie prowadzi do dominacji najlepiej rozwiniętych obszarów nad szybko ubożejąca i demograficznie umierająca prowincją. Francuska prowincja się obudziła i przeciwko temu protestuje. Czy jednolity obszar państwowy z takimi samymi uprawnieniami socjalnymi jest wstanie przeciwko temu coś zrobić?
    Dobrym przykładem są Włochy. Nieźle prosperująca północ dosłownie wysysa resztki młodszej ludności z umierającego południa a transfery pieniężne od państwa nic tu nie zmieniają. Jak cała sfera euro stałaby się jednolitym pod względem np. zasiłków dla bezrobotnych obszarem to i tak umierające regiony prowincjonalne dalej by zamierały i od czasu do czasu wybuchałyby bezsilną złością jak teraz we Francji. W Polsce też Podlasie czy Świętokrzyskie umiera a mieszkańcy pałają chęcią przenosin w okolice kilka dużych miast, tak jak forumowicz @kot. Dotyczy to zresztą nie tylko regionów, ale całych państw. Bułgaria, Rumunia czy Litwa za kilkanaście lat staną się nieodwołalnie państwami czekających na dopełnienie żywota emerytów o głodowych świadczeniach. Jeszcze szybciej czeka to rozpadająca się Ukrainę. W miejscach rozwoju technologicznego brakuje młodych, tanich pracowników, a w państwach peryferyjnych nie opłaca się inwestować, bo nie ma wystarczająco dużo ludzi o wysokich kwalifikacjach a prace proste w najbliższych latach zostaną przejęte przez AI i roboty.
    Rozwój technologiczny i automatyzacja generują olbrzymią przewagę kapitału nad pracą. Ale to prawdziwie diabelska alternatywa. Obecny model gospodarki kapitalistycznej regulowanej przez przepływ pieniądza jest skazany na śmierć. Z prostego powodu załamania się popytu, który decyduje o wszystkim. Mając kapitał można teraz tanio wyprodukować masę zarówno towarów jak i usług. Problem jest tylko taki, że nie będzie nabywców. Emeryci na marnych emeryturach, bezrobotni na zasiłkach, pracownicy na śmieciówkach, drobni samozatrudnieni stanowiący w sumie większość społeczeństwa nie wygenerują popytu na miarę oferty ze strony kapitału uzbrojonego w AI i roboty produkcyjne. Stąd napędzanie popytu kredytem, co już w tej chwili nie wystarcza i mamy tendencje deflacyjne. Biedniejące społeczeństwo, na razie głównie na prowincji będzie się buntować a kapitał przestanie przynosić zyski. Tak naprawdę to już się dzieje.

  108. @kartownik #127
    „[…] Obecny model gospodarki kapitalistycznej regulowanej przez przepływ pieniądza jest skazany na śmierć. […] Tak naprawdę to już się dzieje.”

    Czyli Marks miał rację? No to pięknie.

  109. @ 123
    Że kot blefuje? widzisz, niekoniecznie. Dlatego jego posta wzięłam serio, że u współczesnej „lewicy” nie zdziwi mnie już nic. „Lewica” jest jak nasz Gospodarz, który uważa się za socjaldemokratę 🙂

    To jest poważny problem. Nie ma kto bronić praw pracownika (a bardziej jeszcze: sproletaryzowanego samozatrudnionego). Nie ma kto bronić w sposób zorganizowany elementarnych wolności obywatelskich – myślę np. o prawach kobiet, które muszą być bronione doraźnie demonstracjami na ulicy. Nie ma kto dbać o świeckość państwa.

    Lewica nie istnieje, prawica szaleje. Dla higieny i równowagi trochę lewicy by się przydało.

    @ 127
    Trafny post.

  110. @rollo
    No tak spadki przez brak wiary w bitcoina.
    Bitcoin pokonal linie hossy w listopadzie co spowodowalo na sp500 kolejna fala spadkow.
    Jutro FED po „naszej sesji ” bedzie tlumaczyl sie pod czerwona sciana spadkow a usiaki juz przysiadaja w blokach startowych. Sprezyna naciaga sie na WTIC. Lada moment sp500 przyklejone do gornej bandy wystrzeli, czekajac na USilny impuls ze strony serwisantow dolara = FED
    Jesli swinki FED dobrze wysmaza „kotlet kropek” bedzie dobrze. ServicePack500 pokona 2570 i zacznie sie zamykanie stopow; na co licze….. lub zle wysmaza a wtedy… „nasz marynarz” wyskoczy za burte.

  111. „…….lub zle wysmaza a wtedy… „nasz marynarz” wyskoczy za burte.”

    No no, niech mężczyzna lepiej wykręci bezpieczniki, i tak po ciemku i bez internetu jakoś do rana dociągnie, bo znając tego, o którym mowa, przed ew. wyskoczeniem…. winnego przez druty se przeciągnie……

  112. „Nie ma kto bronić w sposób zorganizowany elementarnych wolności obywatelskich – myślę np. o prawach kobiet, które muszą być bronione doraźnie demonstracjami na ulicy.”

    A co to za biadolenie znowu!
    Winić za to można tylko Kobiety, za brak kociecej solidarności…… i za logikę:

    Ja wiem, że Stachu mój ślubny mnie wczoraj przywalił ale on mnie tak naprawdę kocha.

  113. #131
    Nasz Marynarz zamierza się na Jeroma Powella?
    Zauważam marynarzu, że w tym przytyku króluje brak rozumu i wiary w inteligencję serwisantów.
    Tylko niesprawnemu … można wybaczyć brak rozwagi, żeby tak w pojedynkę zaatakował głównego serwisanta waluty rezerwowej świata. Narobisz sobie naprawdę potężnych wrogów. Znajdą Ciebie, nawet ukrycie się wśród twoich tureckich przyjaciół nie pomoże.
    https://syria.liveuamap.com/
    Może chwilę pożyjesz, gdy Erdogan zacznie wymiatać Kurdów z Płn-Wsch Syrii. Potem nieuchronnie zostaniesz sprzedany.

  114. Twardy Brexit.
    Podejrzewam, że obecne przygotowania do twardego brexitu, to tylko zasłona dymna.
    Trzeba jakoś uzasadnić wydatki, ruchy wojsk, magazynowanie leków i żywności – tak naprawdę chodzi o zbliżające się załamanie światowej gospodarki.

    Każdy poważny rząd się do tego szykuje, przynajmniej powinien, bo pierwsze miesiące będą tragiczne.
    Puste sklepy, brak leków, utrata oszczędności, zamykanie fabryk. powszechna plajta.
    Będzie gorzej niż w 45, bo wtedy jednak działała gospodarka, ludzie mieli pracę, były też regiony świata,
    które świetnie na tym wszystkim zarabiały.

    Teraz nie będzie już takiego regionu, który mógłby pożyczyć kasę, wysłać żywność… nastąpi globalny chaos.
    Pozdrawiam świątecznie – być może, to ostatnie takie święta.

  115. #31 @krak

    Jasne, drukujmy, skupujmy, pompujmy w nieskończoność. Niemieccy ekonomiści zalecający zrównoważony budżet muszą być nienormalni. 😉 Cieżko się czyta podobne brednie bez zdenerwowania.

  116. #28 Zosia
    „A czy Wujek mógłby być tak uprzejmy i napisać kto kogo będzie rżnął oraz czy Wujek bierze też to pod uwagę, że będzie zarżnięty a jak tak to przez kogo i dlaczego?”

    W marcu 2019 USA rozpoczną strategiczną wojnę gospodarczą z Chinami (niewykluczone są pojawią się również akcje militarne). To ostatnia szansa dla upadającego hegemona.
    Europa będzie obserwować rozwój sytuacji, ale prawdopodobnie odetnie się od USA, rozpadnie się NATO.

    Pojawi się sojusz Rosji z USA.
    Ceną sojuszu będzie oddanie Polski wschodniemu sąsiadowi. Być może Rosja podzieli się naszym państwem z Niemcami (historyczna tradycja).
    Nikt nie kiwnie palcem. Będziemy mieli powtórkę z rozbiorów. Być może wybuchnie powstanie, jak zawsze sprowokowane przez naszych wrogów.

    Tak, biorę pod uwagę, że „zostanę zarżnięty”, choć raczej przez przypadek. 😉

    Mam nadzieję, ze to co napisałem się nie sprawdzi, ale nie ma też powodu dla którego, to wszystko nie miałoby się sprawdzić.

  117. @wujekDR #135
    „[…] Niemieccy ekonomiści zalecający zrównoważony budżet muszą być nienormalni. 😉 Cieżko się czyta podobne brednie bez zdenerwowania.”

    .
    Zrównoważony budżet?? Oni MUSZĄ robić nadwyżki budżetowe (usuwać pieniądz z rynku) aby zrównoważyć napływ pieniądza drenowanego z krajów południa i reszty świata! Włącz myślenie, bo inaczej już zawsze będzie Ci „ciężko”. Naucz się w końcu podstaw:
    http://www.notesonthenextbust.com/2015/06/the-government-must-run-deficits-even.html
    Uważaj co nazywasz „bredniami”, szczególnie gdy nie wiesz co komentujesz.

  118. -Panie mają pierwszeństwo!
    Dorota przychodzi do lekarza.
    -Panie doktorze co spojrzę, to widzę lewactwo.
    Doktor
    -To bardzo niebezpieczna choroba – zapiszę pani kropelki.
    Dorota
    -Tfu, te lewicowe obrzydlistwo! -Nigdy.

  119. @ kot
    Ale Ty sam przedstawiałeś konsekwentnie lewicowe poglądy. Żartowałeś, jak rozumiem?

    Co mnie jakoś nie zdziwi. Są ludzie, którzy poglądów nie mają, tylko sezonowe stylizacje pseudointelektualne.

  120. Magnavox
    -Jesteś jednym z nielicznych zdolnych na tym blog do udzielania odpowiedzi, bez uciekania się do osobistych wycieczek, lub w wątki nie odnoszące się merytorycznie do problemu.
    Więc jak myślisz, czy zbudowano by tyle samo domów wokół miast, gdyby koszty robocizny były kilkakrotnie wyższe? Pytanie retoryczne.
    Bez tego popytu -który generuje rozmaite dalsze zakupy (popyt) -nie powstałby w Polsce potężny przemysł budowlany.
    -Jeden z najpotężniejszych silników rozwoju gospodarczego w Polsce w sytuacji ucieczki przemysłu do Chin z ich niższymi kosztami pracy.
    Czy się mylę?

  121. Dorota
    Oczywiście ……. Ale ja siebie nie etykietuję . Można wymienić wiele rządów w Europie, które startowały pod hasłami lewicowymi i poniosły sromotną klęskę i to samo dotyczy prawicowych.
    Dla mnie coś jest racjonalne w najszerszym znaczeniu, lub nie ( w najszerszym znaczeniu).
    Dla mnie etykieta polityczna, to jak tytuł powieści; tytuł może się podobać lub nie podobać ale nie stanowi żadnej gwarancji, że powieść będzie dobra lub nie.
    ps . Dorota byłoby bardziej elegancko gdybyś mi konkretnie wyjęła coś co nazywasz sezonowym pseudointelektualizmem (na co wyobraź sobie wcale bym się nie obraził) a nie przypinała łatki o tak.

  122. On nie żartował. Naprawdę jest za ograniczeniem wzrostu płac w imię rozwoju gospodarczego. Tfu, obrzydlistwo 🙂 To taki lewicowiec bardziej chiński.

    @ 140
    Można te argumenty odwrócić. Bo przecież wyższe pensje robotników też generują wyższy popyt w gospodarce, prawda? To nie kwestia popytu jako całości tylko jego rozkładu w poszczególnych grupach społecznych.

    Mamy (globalnie) narastającą nierównowagę między pracą a kapitałem. Zanika klasa średnia – bo część się pauperyzuje, a nieliczni idą „w kapitał”. A to klasa średnia jest bazą demokracji.
    Tak, to ja mówię, liberał 🙂 Państwo powinno większe nierównowagi łagodzić, ucinać zbyt wybujałe monopole.

  123. Dzięki temu, że Zosia tak na swój podobno „rozumek”

    🙂 🙂 🙂

    dodała do S&P500 i ropy swojego Daxa, to w sumie w tej chwili na tych trzech pozycjach z #126 jest do przodu, jednak Zosia będzie obecnie testowała tego zagubionego mężczyznę, o którym pisała w#6…… 😉 ,dflatego tych pozycji nie zamyka….

    Serdecznie pozdrawiam, Wasza Zosia.

    PS. Robotnicy! Uważajcie na farbowane lisy, przykładowo Dorota w tym przebraniu probuje do Was się łasić….

  124. „On nie żartował. Naprawdę jest za ograniczeniem wzrostu płac w imię rozwoju gospodarczego.”

    .
    Tak to jest, gdy przez „rozwój gospodarczy” rozumie się ordynarne zwiększanie zysków kapitału kosztem wyzysku pracowników. To nawet sprawnie działa, do czasu, aż przez „rozwój demokracji” plebs nie zacznie rozumieć wieszania burżujów na latarniach oraz odbieranie im zagrabionego dobra. 🙂 🙂 🙂

  125. „To nawet sprawnie działa, do czasu, aż przez „rozwój demokracji” plebs nie zacznie rozumieć wieszania burżujów na latarniach oraz odbieranie im zagrabionego dobra. ”

    Przez ostatnie 100 czy kilkadziesiąt lat nie wieszali, to i przez następne 100 czy 200 nie będą wieszali.
    Za przeproszeniem….. plebs wiesza gdy odbierany jest mu chleb a do tego nie dojdzie, bo chleb ostatnio był, jest i będzie rozdawany…
    Nie bujaj Jacku w obłokach…

    Zośka.

  126. @nasz marynarz
    AD 2020 rokiem konca oszustw MMT? Koniec wielkiej 5-tki ciagnacej SP500 w niebiosa?
    Gdzie nasza marysia powinna lokowac, nim skoczy na glowke w niezbadane otmęty:
    https://stooq.pl/n/?f=1267434
    Witamy w Wielkim Finale strategii „przeciągania i udawania” – najgorszego eksperymentu polityki pieniężnej w historii.
    (Steen Jakobsen – Saxo Bank)

  127. @ 143
    Zosia, głuptasek, nie rozumie, na czym polega liberalizm. Wcale nie na wyzysku (tak w rozwoju historycznym to blisko wyzysku robotnika był realny socjalizm na równi z drapieżnym kapitalizmem XIX wieku).

    [No tu już muszę się wtrącić. Realny socjalizm uderzał w klasę średnią i inteligencję – NIE w robotników. Dla robotników był naprawdę bardzo korzystny. Te wszystkie FWP (nie pamięta Pani już tego), żłobki, przedszkola, punkty w egzaminach na studia (za moich czasów na elektronice było 30% dzieci rolników – teraz? Może 2%) itp. Zróżnicowanie dochodów znikome. Itd. itp. Na szczęście dla klasy średniej i inteligencji robotnicy tego nie rozumieją. Chociaż może już coś im świta? 😉 PK]

    @ 144
    Racja. Patrz obecnie Węgry:
    https://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/1388180,orb-n-przestal-czytac-ludzka-mape-lekow-potwierdzaja-to-masowe-protesty.html

  128. #137 @jacek

    Jak na razie, to twoja szkoła ekonomii doprowadziła świat na skraj przepaści. Niemcy robią nadwyżki, bo są odpowiedzialni. Nie mieliby żadnego problemu z wydaniem dowolnej kwoty.
    Piszesz o drenowaniu kasy z południa, tymczasem, gdyby nie Niemcy, to południe dano już by żarło trawę. Nie pisze o tym , że masz myśleć, bo to zadanie z kategorii „mission impossible”.

  129. [Realny socjalizm (…) dla robotników był naprawdę bardzo korzystny.]

    Do tego stopnia korzystny, że już w 1956 doszło do masowych rozruchów (wcześniej odosobnione protesty). Wyśrubowane normy pracy, dramatycznie złe warunki BHP (skutkujące dużą wypadkowością i inwalidztwem), złe warunki mieszkalne (szczególnie koszmar hoteli robotniczych), kartki, złe zaopatrzenie w żywność, drożyzna.
    Poznański Czerwiec miał istotne podłoże ekonomiczne.

    Tutaj ogólnie, od str.39:
    https://tiny.pl/tqr77

    „Żądamy chleba!”, Poznański Czerwiec:
    https://histmag.org/chleba-i-wolnosci-poznanski-czerwiec-1956-roku-13546

    Taka to była sielanka robotnicza w tej Polsce Ludowej. Upowszechnianie propagandowych stereotypów nie ma sensu.

    [Najgorsze jest to, że nasiąkła Pani rodzinnymi i historycznymi opowiastkami. 1956 rok to zupełnie inny ustrój – zakończenie stalinizmu i o tym nie rozmawiamy. Dorzucić może Pani jeszcze 1970 rok (przeżyłem to w Gdańsku) – niewątpliwe draństwo, bo na Zachodzie też są bunty i strajki, ale raczej nie strzelają.

    Co do reszty to w sposób oczywisty nie ma Pani racji. Ja sam mieszkałem w hotelu robotniczym z pierwszą żoną od 1973 do 1979 roku i źle mi tam nie było. Mieszkało tam zresztą wielu robotników i inżynierów. W jedynym i tylko w jednym ma Pani rację: Upowszechnianie propagandowych stereotypów nie ma sensu ;-))).

    Powtarzam: PRL był szkodliwy dla klasy średniej i inteligencji – nie dla robotników. I proszę się nie spierać – Pani bazuje na opowieściach i historii (którą zawsze jest kształtowana tak by pasowała rządzącym), ja na własnym doświadczeniu. PK]

  130. #147
    „Dla robotników był naprawdę bardzo korzystny. Te wszystkie FWP (nie pamięta Pani już tego), żłobki, przedszkola, punkty w egzaminach na studia”
    Gdybym nie żył w PRL, to może bym w to uwierzył. Pisanie, że obecnie robotnicy mają gorzej jest sporym nadużyciem.

    [Nadużyciem jest przekręcaniem moich wypowiedzi… Ne napisałem, że „obecnie robotnicy mają gorzej”. Oczywiste jest, że poziom życia generalnie się bardzo podniósł. Napisałem, że PRL był szkodliwy dla klasy średniej i inteligencji. PK]

    Robotnicy mają teraz wakacje nie w barakach nad jeziorem Sławno, ale wczasy na tureckiej, czy chorwackiej riwierze.
    Nie muszę czekać 10 lat na małego fiata. Żłobki i przedszkola są obecnie powszechnie dostępne i praktycznie darmowe. Punktów za pochodzenie nie trzeba (skrajnie nieprzyzwoity system), miejsc na uczelniach jest pod dostatkiem. Nigdy jeszcze tylu młodych Polaków nie studiowało.

    [;-)))) dobrał Pan sobie ciekawą reprezentację robotników ;-)))) PK]

    „za moich czasów na elektronice było 30% dzieci rolników – teraz? Może 2%”
    Może pan nie pamięta, ale pana okres studencki, to masowy napływ ludności ze wsi do miast, to całkiem nowa ludność np. w Warszawie, czy miastach odebranych Niemcom, to również zasypywanie powojennych spustoszeń wśród inteligencji.
    Te obecne 30% studentów z miast, to w większości potomkowie pana kolegów-studentów ze wsi.

    [Widzę, ze udaje Pan, że nie zrozumiał tego, co napisałem. Nie mam ochoty na dokładne tłumaczenie. PK]

    Poza tym nie wiem, jak pan policzył te 2%.
    No, bo jak zakwalifikować np. dzieci mojego rodzeństwa i kuzynostwa? Oni i ich rodzice zameldowani są na wsi, ale wynika to wyłącznie z tego, że to pokolenie wyniosło się z centrum na przedmieścia.
    Technicznie mieszkają na wsi, ale nie mają z nią nic wspólnego.

  131. Chwilkę, ale przecież i w 1970 i w 1980 to robotnicy się zbuntowali (jeśli nie chce Pan mówić o najgorszym okresie lat 50-tych, to zacznijmy później). Co aż tak dobrego było w sytuacji robotników w 1970 i w 1980, że wystąpili przeciw władzy ludowej?

    [To były tylko i wyłącznie (na początku) wystąpienia ekonomiczne. Tak to już jest jeśli pracodawcą jest państwo. Na Zachodzie strajkowali i nadal się to robi przeciwko pracodawcy, a u nas to zawsze był bunt polityczne. Dajmy spokój, bo do niczego nie dojdziemy, a ja nie mam ochoty dyskutować z książkową wiedzą. PK]

  132. @ kot, 140.
    Nie widze sensu tych pytań.
    Gdyby koszty robocizny były kilka razy większe, to ludzi zarabiajacych kilka razy wiecej byłoby stać na kilka razy droższe usługi/produkty.

    Domy sie buduje bo u nas bo taka „tradycja”, bo ludzie lubią miec 200m2 i spedzać sobote z mopem a niedziele z kosiarką. Bo budujac metodą gospodarczą wnosi sie sporo własnej pracy/organizacji/koordynacji i eliminuje marze dewelopera, bo często materiały, a głównie usługi są bez VAT i CIT – mysle, ze szara strefa jest nadal duza w budownictwie indywidualnym. Zawsze samemu, za miastem bedzie taniej za m2 niż od dewelopera niezaleznie od tego jakie obecnie stawki maja budowlańcy i stąd tyle domów. Kredyt tani.

    M

  133. @wujek DR

    Masz całkowitą rację.

    Nikt nie powinien wydawać więcej pieniędzy niż zarabia!… Trzeba brać przykład z Niemiec, których rząd wydaje tylko tyle ile zarabia… i to trzeba wpisać do konstytucji (postulaty Petru, Balcerowicza i ugrupowania Kukiz15).

    Jeżeli rząd wydaje więcej niż zbiera w podatkach to musi pożyczać pieniądze, zabierając te pieniądze przedsiębiorstwom w gospodarce wolnorynkowej, bo ilość pieniędzy dostępnych do pożyczenia jest ograniczona (wspólna pula możliwości pożyczkowych)… i to ogranicza wzrost gospodarki.

    Banki mogą pożyczyć tylko tyle pieniędzy, ile zbiorą w postaci lokat (oszczędności) patrz wypowiedzi Mateusza Morawieckiego jak był ministrem finansów.

    A skąd się biorą pieniądze… rosną na drzewach?… nie, one biorą się z naszych oszczędności.
    I czy potrzeba nam więcej pieniędzy?…
    Przecież jak towarów wyprodukowanych będzie więcej a ilość pieniędzy nie wzrośnie to ceny spadną… i wszyscy będą zadowoleni… zwłaszcza producenci (n.p. rolnicy).

    A my możemy poczekać z zakupami bo może ceny spadną jeszcze bardziej. (tymczasowo włożymy pieniądze na lokaty… może ktoś na tym skorzysta i dostanie kredyt)

    A w ogóle powinno się zmniejszyć (albo zlikwidować) zasiłek dla bezrobotnych… to dla nas zostanie jeszcze więcej towarów… i ceny jeszcze spadną.

    A tak w ogóle to planety poruszają się po epicyklach a słońce krąży wokół ziemi… przecież każdy to widzi.

    P.S.
    Ekonomistów pokroju ekspertów Banku Centralnego Anglii i profesorów ekonomii University of Kansas City:
    Black, Wray, Kelton i innych podobnych trzeba wyrzucić z pracy, bo tylko mącą w głowach i denerwują ludzi…

    Niech żyje mądrość ludowa…. zdrowy chłopski rozum.😉

  134. @wujekDR #148

    A sio!

    To jest blog dla ludzi interesujących się ekonomią. Tu nie ma miejsca na ordynarne wciskanie kitu, polecam forum Misesa, może tam znajdziesz swoją docelową grupę naiwniaków.

  135. „A sio.”

    To nie tak Drogi Jacku, kiedyś każda pierdoła tu przechodziła a neoliberalny bełkot chyba Marcinka i Doroty kwitł….. a Wujek też do człówki należał….. sprawozdania z nasiadówek Ogifa ze Szwagrem przy Pershingach też były…
    Brak Jokera…. ten to miał swój amerykańsko-oksywowski urok…

  136. @LONGOWANIE
    Stopy podniesione do 2,25-2,50% i sa dawno w wycenach. Usmazono kropki dla Zosi 🙂 🙂
    Dlaczego Zosia nie kupuje dobrych wiesci?
    Czy tweety DT nie wywarly wrazenia?

  137. Magnavox

    -„Gdyby koszty robocizny były kilka razy większe, to ludzi zarabiajacych kilka razy wiecej byłoby stać na kilka razy droższe usługi/produkty.”
    kot
    -To tak nie działa, a w każdym razie nie działa jak 1:1
    A gdy piszesz, że
    -Domy się buduje bo u nas bo taka „tradycja”, bo ludzie lubią miec 200m2 i spedzać sobote z mopem a niedziele z kosiarką. Bo budujac metodą gospodarczą wnosi sie sporo własnej pracy/organizacji/koordynacji i eliminuje marze dewelopera, bo często materiały, a głównie usługi są bez VAT i CIT – mysle, ze szara strefa jest nadal duza w budownictwie indywidualnym. Zawsze samemu, za miastem bedzie taniej za m2 niż od dewelopera niezaleznie od tego jakie obecnie stawki maja budowlańcy i stąd tyle domów. Kredyt tani.”
    -Pełna zgoda -dobry opis tego jak to się w Polsce robi!
    -Opisujesz więc dodatkowe warunki, które generują w Polsce ten bum budowlany .
    Lecz nie dotykasz problemu.
    Żeby wywrócić tezę, którą postawiłem musiałbyś udowodnić, że
    1. Przemysł budowlany nie odgrywa u nas aż tak wielkiej roli jaką jemu przypisuję,
    2. że nie jest silnikiem wzrostu gospodarczego i uprzemysłowienia Polski.
    w trudnym czasie globalizmu, przenoszenia produkcji do Chin.
    3. Wyjaśnić dlaczego w Polsce, która ma znacznie niższy dochód łatwiej jest wybudować dom niż w krajach znacznie zamożniejszych. Częściowo odpowiedziałeś w cytowanym wyżej fragmencie,
    jednak należałoby udowodnić, że są to wystarczające powody, które zadziałają w dostateczny sposób nawet wtedy gdy nastąpią podwyżki kosztów robocizny i materiałów.
    Bo jeśli jest tak, jak piszę w p.2, to trzeba się dobrze zastanowić aby tego co działa nie popsuć
    bo ryzyko- jeśli jest tak jak w 2 -zbyt poważne.
    I na koniec jakoś nikt nie zauważył, że to problem, a nie poglądy :
    czy podwyżki kosztów robocizny nie zdławią rynku wewnętrznego produkcji budowlanej.
    Nie wielu rozumie różnicę dzielącą : postawienie problemu, od wygłaszanego poglądu.
    Magnavox
    postawiłem problem, bo nie zauważyłem aby był podnoszony przez kogokolwiek, dlatego wydał ci się tak dziwny, przecież w telewizorze nikt o nim nie wspominał.
    Zadałem pytania wcale nie oczywiste , na niektóre nie da się łatwo odpowiedzieć
    ale moim zdaniem problem wart przemyślenia z uwagi na ryzyko gospodarcze, które niesie.

  138. @LONGOWANIE
    Rejon 2300-2310 skutecznie wybroniony. Potencjal spadku wyczerpal sie o 10:15 ?
    Dobieram 5L pod kontre spadku.
    Marynarze szasowac! Wynurzamy sie!

  139. krzys.

    Widać ewidentnie, że bronią rynku przed rozliczeniem. LOP stoi w miejscu wiec tak naprawdę jak ktoś chce sprzedać to zaraz pojawia sie karnet podciągający wyżej a potem powoli rozprowadzają i potem znów do góry. Chcą sie zamknąć jak najwyżej się da więc nie zdziwiłbym się jutro poziomem 2380 na rozliczeniu a potem sruuu. Tak naprawdę grają tylko między sobą nie angażując kapitału a trzymając rynek. Ciekawi mnie natomiast co w styczniu.

  140. Jeszcze dodam, że jak ktoś obserwuje opcje to polecam OW20C192100, ostatnie 10 minut, zwineli sie animatorzy i nagle poszły paczki raz z jednej raz z drugiej , ot taki przypadek :),
    następna akcja OW20L182100 zaraz po zniknięciu animatorów transakcja 10% powyżej wartości i teraz transakcja odwrotna po kursie , kolejna ustawka.

  141. @Tom #160
    Ruchy i zagrywki na wig20 odbywaja sie na Wielkiej 5-tce: pkn,pko,peo,pzu,kgh.
    Wlasciwie wystarczy grac na 4p = wielka 4-ka, ktora stanowi 50% wig20.
    Dla JPM, GS, ML i Uni zupelnie wystarczy aby ustawic sie do rozliczenia. (zainkasowania premii)

  142. @tom
    Wejscie usiakow nie wyglada dobrze. Nastapilo przelamanie wsparcia trendu wzrostowego. Poranne minima przelamane. To oznacza walke o uruchomienie stopow LONGOWCOW.

  143. @ kot,

    Budowanie gospodarki w oparciu o przewage konkurencyjna, wynikajaca z taniej sily roboczej, w nieinnowacyjnych obszarach, to strategia godna republiki bananowej – krotkowzroczne i szkodliwe bardzo w perspektywie dlugoterminowej, zarowno dla gospodarki jak i spoleczenstwa.

  144. Innowacyjność -najgłupsze słowo roku 2018.
    Nie da się zadekretować napisania dobrej powieści, wynalazku, odkrycia naukowego.
    „Krzemowa Dolina” jest tam, gdzie jest i niektórzy próbują zrobić taką u siebie z marnym skutkiem.
    Słowo, które niesie sens i możliwości realizacyjne wszędzie i zawsze to organizacja.
    Dlaczego Chińczycy potrafili wymusić na zagranicznych inwestorach dostęp do innowacyjnych technologii?
    Bo nie tylko niskie koszty robocizny ale także ich niebywała chińska sprawność organizacyjna.
    Jest to tak istotne dla zagranicznych inwestorów,że musieli się godzić na ich ultymatywne żądania.
    Tam gdzie mamy wysoką sprawność organizacyjną tam pojawiają się, muszą się pojawiać, innowacje i wtedy, to nie jest przypadkowe. Nie zaistnieje innowacyjność tam gdzie panuje chaos organizacyjny. Np. w Polsce, na Ukrainie.

  145. Z Erdogana się śmialiśmy, że taki „ekonomiczny ignorant” pouczał bank centralny, że podnoszenie stóp procentowych szkodzi gospodarce. Z Trumpa TAKŻE będziemy się śmiać???
    https://www.patreon.com/posts/trump-warns-rate-23426662
    Steve Keen krótko o podnoszeniu stóp. Zdecydowanie w kategorii must read.

    [Proszę głupot nie wypisywać. Śmialiśmy się z tego, ze Erdogan twierdzi, że podnoszenie stóp podnosi INFLACJĘ.I dalej będziemy się z tego śmiali. To, że wysokie stopy chłodzą gospodarkę jest zasadą od zawsze ogólnie znaną. PK]

  146. @Tom
    Zeszli w rejon stopow 2290. Hmm… zapewne ten 1% spadek zostal wykorzystany do zaopatrzenia sie na nizszym poziomie by wykonac tanszym kosztem wyskok nad 2300.
    Osiagniete Minimum z 17 grudnia (2281) zakladam, ze bedzie baza do udanego skoku nad 2300 po przelamaniu gornego ograniczenia porannego trendu spadkowego.

  147. #170@jacek

    W #137 zamieściłeś link:

    http://www.notesonthenextbust.com/2015/06/the-government-must-run-deficits-even.html?m=1

    z którego wynika, że korzystne dla gospodarki byłoby zmniejszenie uzależnienia od długu prywatnego, za to zwiększenie długu publicznego nawet do 150%.

    Też uważam, że dług publiczny (rządowy) jako sterowanie koniunkturą jest bardziej korzystny niż kredyty bankowe… gdyż kredyty trzeba kiedyś zwracać (co zmniejsza ilość pieniądza w obiegu), dług prywatny jest mniej sterowalny (powstawanie baniek spekulacyjnych) i przyczynia się do narastania niekorzystnych nierówności.

    Natomiast długiem rządowym można łatwiej sterować (decyzje o wydatkach i podatkach są w rękach państwa, uniezależnienie od kaprysów rynków).
    Poza tym skupowanie obligacji przez BC uwalnia rząd od obciążenia odsetkami.

    Zwiększenie udziału długu publicznego kosztem długu prywatnego można dokonać zwiększając stopy procentowe (zniechęcenie do brania kredytów) i jednocześnie zwiększając deficyt (według linku nawet do 9%.)

    I chyba w tym kierunku zmierzają obecnie Amerykanie… planując zwiększenie wydatków i obniżenie podatków… oraz zwiększając stopy procentowe.

  148. Teraz hasło całej zjednoczonej opozycji na 2019!

    [ciach. Widzę, że zapomniał Pan, że jutubów nie puszczam. Szkoda mi czasu na oglądanie. PK]

  149. @Tom
    PKO realizuje swoje zejscie i razem z pkn ciagnie reszte w dol.
    Zobaczymy jak usiaki wplyna na rozliczenie. Chca rosnac!

  150. „Cechą inteligencji jest przystosowanie się do zaistniałych warunków i mimo wewnętrznego sprzeciwu znalezienie jakiejś formy przetrwania. Lud jest bardziej radykalny, mówi „Nie” i wychodzi na ulicę.”

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

  151. #176
    Ooo!
    Pasożyt blogowy się odezwał.
    Prawdziwy troll, który nie ma najmniejszego pojęcia co jest grane a wypisuje. Nie umie czytać a nawet jak mu uda się przeczytać, ma problem ze zrozumieniem co jest napisane!
    Jerome Powell rozruszał RF’y kolejny raz i jakie wnioski wyciągnąłeś? Za mało gołębi czy Rynki Finansowe się pomyliły?
    Żal mi ciebie bardziej niż tych straconych pieniędzy, … straconych, głównie przez ciebie.
    Nawet nie potrafisz postawić mi kontry i wygrać, tak dla siebie! Ojej… ja straciłem i oponent stracił!
    Niesamowity deal „loss to loss”?
    Beznadziejny z ciebie typ człowieka, który nie potrafi czerpać zysków. => potrafisz tylko tracić! 🙂
    Podsumowując: „lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć”

  152. #178

    Słuchaj chłopcze!

    Masz kłopoty ze swoja erudycją…… po prostu jest ci jej brak….

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Wpis #176 nie był do ciebie tylko ew. do Godpodarza, bo to On był tym drugim a tak naprawdę, to do wszystkich w tym szczególnie do Gospodarza, ponieważ to On tylko na blogu książki czyta i wpisy #176 i #177 były testem czy ktokolwiek wie , z której otatnio wydanej książki pochodzìły te cytaty?

    Zosi wpisy #125 i #126 były drwiną…. drwiną z ciebie a celem było udupienie cię, co mi z taką łatwością się udało…. chętnie kupiłbym ci pod choinkę wiaderko, żebyś w odpowiedni sposób je wykorzystał i nie robił z siebie na blogu giełdowego błazna…. chociaż jak chcesz, to se rób, to przecież nie jest mój blog….

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Zosia.

  153. „Czy Donald Trump traci poczucie rzeczywistości?” PK

    Może traci a może to właśnie On nie traci?
    Czy na amerykańskim rynku finansowym są bańki? Są! Jakie? 😉 Bańki stworzone dzięki „drukowaniu” i dzięki niskim stopom procentowym. Jest duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że zaprzestanie drukowania i podwyższanie stopy procentowej spowoduje zawirowania, które obecnie msją miejsce, bessę a może nawet krach podczas pękania tych baniek…. jakich? 😉

    a jeżeli tak to ten Wielki Patriota zwany Trumpem chciałby tego uniknąć i nie chciałby przejść do historii jako ten, za którego kadencjii dojdzie do krachu porównywalnego do tego z lat trzydziestych ubiegłego wieku.

    Możliwe, że Zosia jest w błędzie i jej rozumowanie nie jest prawidłowe….. a jeżeli tak, to nic prostszego jak jej to rozumowanie i logikę obalić….

    Serdecznie pozdrawiam, Wasza Zosia.

    [Nie ma co obalać. Zosia swoim rozumkiem nie obejmuje implikacji poddania Fed władzy politycznej. Może po prostu Zosia nie czyta po angielsku. Może ktoś Zosi wytłumaczy w czym rzecz, bo ja się spraw beznadziejnych nie podejmuję 😉 PK]

     

  154. #181

    Unik, unik Gospodarza siedzącego na walizkach….. 😉

    [Po prostu nie ulegam niemądrym prowokacjom lepiącej pierogi Zosieńki 😉 PK]

  155. po ostatnim wystąpieniu w bankierze : czy nie sądzi Pan , zę tak jak fundusze szaleją na ropie tak samo szaleją juz [i szaleć beda ] na prawach do emisji CO2 ? instrument spełnia wszelkie kryteria do spekulacji , płynny, rosnący, Spekulacja po krachu 2008-2009 na produktach spożywczych zakonczyła się arabska wiosną w 2011, no to można teraz pojechać po prawach do emisji, czym to się skończy? na przykład dla takiego kraju jak nasz? czy trudno sobie wyobrazić prawa do emisji [mamy wszak rynki finansowe które ciesza się jak rośnie!!] po 100, 150? zamiast tak tanio jak teraz , zaledwie po niecałe 20

    [Fundusze szaleją wszędzie więc i na prawach do CO2 zapewne też. PK]

  156. Frohe Weihnachten!

    Zosia.

    PS. Zgodnie z tradycją Zosia zawiesza swoją działalność na blogu do powrotu Gospodarza.

  157. tryger

    Jest dokładnie jak piszesz. Prawa na CO2 nie powinny nigdy znaleźć sie na giełdzie, albo powinny mieć widełki gdzie nie mogłyby rosnąć rocznie więcej aniżeli inflacja w strefie euro i po sprawie. Pomijam sam fakt tych praw na CO2 co jest dla mnie zwykłym oszustwem, na które nigdy nie powinniśmy sie zgodzić a najlepiej wypowiedzieć ten pakt i już, USA może my też powinniśmy.
    Powinniśmy jak najbardziej rozwijać elektrownie węglowe, ale jednocześnie eliminować węgiel jako źródło ogrzewania w domach. Zdecydowanie powinniśmy postawić na pozyskanie energii z innych źródeł ale w systemie rozproszonym. Cena prądu to tylko najwyżej 50% całego kosztu jaki płacimy za dostarczenie energii, reszta to dostawa i opłaty stałe i podatki. Przy wytwarzaniu prądu u siebie kosztem byłby tylko sam prąd i w tym kierunku powinniśmy iść.

    Panie Piotrze, co do audycji na bankierze, to dziwie się Panu, że Pan się dziwi, że spadki przyszły akurat teraz. Niech Pan pomyśli, ma Pan górę akcji (naprawde dużą), którą chce Pan opchnąć po jak najlepszej cenie, to kiedy to zrobić? Gdy wszyscy czekają na rajd mikołaja, no bo przecież grudzień jest zawsze dobry wiec będzie rosło czy np. w lutym, który zwykle jest krachowy? Te spadki mogą wydawać się duże ale np. za rok może sie okazać że to był pikuś i ktoś (np. taki Soros, przecież sam mówił, że gra na spadki a jego kumple pewnie też) opchnął towar po naprawdę dobrych cenach i te poziomy to będzie marzenie w przyszłym roku jak np. będziemy co najmniej 50% poniżej tego co teraz.

    [Wiele razy w historii były bańki – większe niź teraz. S jednsk tylko 2 razyvw grudniu podczas ostatnich 25 lat infeksy spadły i do tego straciły nieznacznie. PK]

  158. „[…] rozumkiem nie obejmuje implikacji poddania Fed władzy politycznej. […]”

    .
    Po co na demokracja, skoro nie daje wybranym politykom władzy???

    Czyż nie po to wybieramy polityków, aby sprawowali władzę tak, jak WYBORCY sobie tego życzą?

    Trójpodział władzy ma jakiś sens, ale NIEZALEŻNOŚĆ banków centralnych (np. FED) to tylko mit na który daliśmy się wszyscy nabrać! Banki centralne są „niezależne” tylko w tym sensie, że UWOLNIŁY się spod władzy politycznej (obieralnej), aby realizować cele i interesy kapitału, a nie społeczeństwa.

    One nie są tak naprawdę niezależne, ale są jedynie UWOLNIONE spod władzy politycznej, aby mogły realizować cele SPRZECZNE z wolą demokratycznie wybranych polityków. To oszustwo pozornej „niezależności” , która jest w praktyce pełną zależnością od interesów RF, jest jednym z filarów neoliberalnej kontrrewolucji.

    W normalnym, demokratycznym państwie bank centralny POWINIEN realizować politykę demokratycznie wybranych władz, ponieważ prowadzenie polityki finansowej, fiskalnej, emisja pieniądza, zaciąganie zobowiązań TO WŁAŚNIE JEST ISTOTA SPRAWOWANIA WŁADZY.

    I właśnie tego pozbawiają nas neoliberalne elity, aby odsunąć polityków od sprawowania realnej władzy, a społeczeństwu odebrać na nią wpływ.

  159. #186 @jacek

    Zakładam, że Gospodarz jeszcze nie doleciał, dlatego Drogi Jacku Zosia chciałaby Ci podziękować, że stanąłeś w obronie tej poniewieranej Zosi przez butnego i mało merytorycznego Gospodarza. Twoja mądrość Jacku powala…. jestem pewny, że powali i Gospodarza gdy nie będzie stosował uników…

    Zośka.

    [Zosiu, wylatuję za 3 dni, a ty do pierogów. To pewnie bidulko potrafisz. A sio! 😉
    Siedzę w taetrze 6 Piętro w przerwie „Ucha prezesa” (przezabawne ;-).
    Jacka nie czytałem. Nie wszystko czytam. Często to strata czasu. PK]

  160. #183 @ Tryger.
    No to mamy prawdziwy problem. Jeżeli, a na to wygląda, powstały sprzyjające warunki do spekulacji na prawach do CO2 to taka spekulacja się zacznie. Ale prawdziwy problem polega na tym, że zarówno w Polsce jak i w Europie jest duża i wpływowa grupa fanatyków, którzy będą taką spekulacje popierać ze względów ideowych. Przypuszczą wściekły atak, aby zadusić znienawidzone elektrownie węglowe. Polska nie ma wyboru i będzie musiała rozpaczliwie bronić swojej energetyki. Jedyna nadzieja w tym, że Niemcy też będą w podobnej sytuacji, bo tak się zapętlili w swojej polityce energetycznej, że stawiają na węgiel brunatny, czyli na najgorsze rozwiązanie pod względem emisji CO2.
    Jestem nieprzejednanym wrogiem naszego przemysłu węglowego, ale elektrownie węglowe to co innego. Nie mamy po prostu wyboru i dopóki nie wybudujemy pół tuzina elektrowni jądrowych to skazani jesteśmy na to co mamy, czyli elektrownie węglowe.
    PIS oczywiście nie dostrzega niebezpieczeństwa. Mamy prawdziwy kabaret z taryfami za prąd. A najgłupsze w tym jest to, że rząd proponuje rozwiązana dokładnie odwrotne do niemieckich. Tam, aby utrzymać konkurencyjność przemysłu zapewnia się w miarę tani prąd dla zakładów pracy a ludność płaci wysokie rachunki za OZE. U nas widać, że ważniejszy jest strach przed wyborcami a nie dobro gospodarki. Byle do wyborów w listopadzie.

  161. Wygląda na to, że Trump urządził rynkom finansowym czarną wigilię. Obstawiam jutro 80-100p lukę spadkową na sp500.

    [Pierwsza sesja w USA jest 26.12 a w Polsce 27.12. PK]

  162. #189
    Jutro sesja w stanach się odbędzie. Jest jedynie skrócona. Kontrakty na amerykańskie indeksy startują po północy.

  163. @_dorota
    Czy można unieważnić decyzje o uwłaszczenia na mieniu Skarbu Państwa aparatczyków ZSL i PZPR z lat 70-tych?
    Darowizna w imieniu SP na rzecz działaczy jest poza zakazem o uwłaszczeniu się na mieniu SP?
    Czy nadanie na własność z wpisem do ksiąg wieczystych: kamienic, działek siedliskowych rodzinom aparatczyków decyzją Prezydiów Rad Powiatowych i Gminnych jest nadal wiążącym Prawem w RP?

    Co w takim razie z Prawem Właścicieli przedwojennych na Pradze? Co w takim razie z prawem spadkobierców? Czy własność prywatna znacjonalizowana dekretami Bieruta a potem przydzielona decyzjami Prezydiów Rad Powiatowych będzie możliwa do odzyskania?

  164. @wehrmachtowiec #179
    RF służą do spekulacji i pomnażania zysków o czym zapomniałeś.
    Pomimo wielu wskazówek nic nie ugrałeś, nic nie zyskałeś
    a wyłącznie słabe wykręty zastosowałeś.
    w dobrym humorze życzeń Wesołych Świąt wszystkim blogowiczom nie złożyłeś.
    Smutny jest żywot pasożyta, który nie rozumie co czyta.

  165. #192
    Zosia bez serca i rozumu jak zwykle zapatrzona jest w swoich opalonych, dobrze zbudowanych tureckich sąsiadów…

    Ładnie to tak przed Wigilią dla wielu ważnym dniem tak się do kogoś zeracać? Do tego cuchnących rasizmem… A fe!PK]

  166. @_dorota
    Czy decyzje Prezydiow Rad Powiatowych z epoki Gierka (lata 70-te) obdzielających aparatczyków mieniem Skarbu Państwa są nadal prawnie wiążące?
    Czy to nie jest sprzeczne z zasadą o niemożliwości uwłaszczenia się „na państwowym” przed 1989?

  167. @PK #195
    Pudło!
    To jest nawiązanie do słów W-wiaka „…. ” chwalącego się swoim otoczeniem i doświadczeniem życiowym. Nie pierwszy raz zresztą, ten „erudyta” podkreślał narodowość sąsiadów.
    Dlaczego nie chwalił arabów, greków etc? Przypuszczam, że pisał szczerze i z własnego doświadczenia
    Pańska surrealna interpretacja jest rasistowska.

    [Każdy może sam stwierdzić czyja jest rasistowska. I radzę w słowniku sprawdzać znaczenie słów zanim się ich użyje. Po co wystawiać się na pośmiewisko? Radzę poza tym złagodnieć i nie zatruwać ludziom końca roku. Bez odbioru. PK]

  168. [Wiele razy w historii były bańki – większe niź teraz. S jednsk tylko 2 razyvw grudniu podczas ostatnich 25 lat infeksy spadły i do tego straciły nieznacznie. PK]

    Czyżby? 2002 (-6%), 1996 (-2,2%), 2015 (-1,8%), 2007 (-0,9%), 2014 (-0,4%), 2005 (-0,1%), 2019 (-12,4%). Czyli na 25 lat indeks SP500 spadał 7 razy, a w roku 2002 dość znacznie. To jednak spora rozbieżność w stosunku do tego, co Pan napisał.

    [Pierwsza sesja w USA jest 26.12 a w Polsce 27.12. PK]

    Myślę, że to pomyłka w ferworze świątecznego zamieszania. 24 grudnia w USA jest sesja w USA, tyle że skrócona.

    ps w USA jesteśmy blisko większego odbicia (blisko tzn. od poziomu 2345)

    [Nie upieram się – sprawdzę 4.01 kiedy wrócę. Przyznam, że sprawdzałem pobieżnie, co (chyba) powiedziałem w Bankier TV. Przy czym 2018 (nie 2019 jak Pan napisał) oczywiście nie brałem pod uwagę. W każdym razie takie spadki są ewenementem.

    Z tą Wigilią to mnie Pan zaskoczył. Ma Pan oczywiście rację. Mnie jakoś utkwiło w głowie, że sesji nie ma więc nie sprawdzałem. Skleroza widać 🙁

    Sprawdziłem,że w 2017 i 2016 Wigilia była podczas weekendu i stąd mój błąd

    Technika (RGR] mówi o spadku do 2.260 ale przełom roku może dać odbicie.

    PK]

  169. @PK #197
    Dlaczego nie homofobiczna? Wystarczy przeczytać… a wszystko jest bee
    Tak bez złych intencji.
    Wracając do ważnych spraw.
    Na finansowym nieboskłonie widnieją trzy Death Cross, które będą bezustannie omawiane przez analityków. To taki przedświąteczny orszak 3 króli.
    Sp500 przez dwie sesje mógłby swobodnie spadać nie napotykając poważnego popytu. Gdy runie 2360, wtedy 2260 mogłoby być poziomem pomijalnym. 2360 jest poziomem 20% spadku od szczytu 2940, a w pobliżu znajduje się tygodniowa MA200=2346 razem tworzą techniczne silne wsparcie:
    https://stockcharts.com/h-sc/ui?s=spx

  170. Wszystkim, którzy mają dostęp do HBO GO, polecam rodzinny film

    „Zima”

    jeden z najlepszych filmów obejrzanych w ostatnich latach.

  171. Radosnych Świąt dla Gospodarza i Czytelników!

    @ krzys
    Jedyne, co można powiedzieć w tej sprawie, to to, czy przyjmiemy ciągłość państwową między PRL a państwem po 1989. Jeśli przyjęto ciągłość, a decyzje nie były nielegalne wtedy, to nie są do wzruszenia.

  172. „Aha, życzę braku polityki przy świątecznym stole.”

    Na blogu też.
    Walizki spakowane a biblioteki brak.
    A może jakiś dobry człowiek byłby tak uprzejmy i poleciłby filmy ze zboirów:

    Amaxon
    Netflix
    Showmax
    HBO GO

    które komiecznie jego zdaniem należałoby obejrzeć wstając od świątecznego stołu .

    Zosia.

    [Niech Zosia nie marudzi. Wyjazd jest krótki (10 dni z czego większość to święta) – dlatego nie ma Biblioteki. Będzie przed połową lutego, bo wtedy znowu będę przerywał zimę i to na dłużej. PK].

  173. @PK

    Jeszcze to:
    „The U.S. Federal Reserve appears to be planning a risky endeavor: Sometime in the first half of the next decade, it intends to slow the economy enough to increase unemployment by about 1.4 million people — all in the name of reducing inflation by around a tenth of one percent.”
    https://www.bloomberg.com/opinion/articles/2018-12-19/the-fed-s-risky-plan-to-boost-unemployment

    [Rezerwa Federalna USA wydaje się planować ryzykowne przedsięwzięcie: gdzieś w pierwszej połowie następnej dekady planuje spowolnić gospodarkę na tyle, by zwiększyć bezrobocie o 1,4 miliona ludzi – wszystko to w imię zmniejszenia inflacji o około jedną dziesiątą procenta {j.)]

    Może to już ten czas, gdy chciwość pozbawiła elity rozumu i instynktu samozachowawczego.

    Życzę wszystkim czasowej amnezji, miejmy nadzieję, że to sprawi nam radosne i spokojne Święta! 🙁 🙁

  174. @ Marek

    Brawo! Prawie w punkt Pan przewidział odbicie. 20% spadku na S&P było logicznym punktem do realizacji zysków z krótkich pozycji. Klasyczny ruch powrotny na RGR

  175. Na giełdzie się wygrywa lub przegrywa dopiero wtedy gdy dana pozycja jest zamknięta….!

    „Klasyczny ruch powrotny na RGR.PK”

    Ruch powrotny zakończony czy dąży do jakiegoś wyższego punktu? Nie to żeby Zosi zależało na odpowiedzi czy nie daj Boże podpowiedzi…. tak tylko Zosia pyta….

    [Niech Zosia posługuje się własnym rozumkiem i innych nie pyta, bo to się kończy tak jak ostatnio ;-). Linia szyi RGR jest o ile pamiętam na 2.600 pkt. Teoretycznie AT mówi, że ruch powrotny najpóźniej tam powinien się skończyć, a cały spadek powinien sięgnąć przynajmniej 2.260 pkt. Tyle przedtrumpowa teoria. PK]

  176. Teorią na giełdzie się nie wygrywa a wczasach trumpowskich należy swoje nawyki wyzerować i obecnie stosować starą zasadę podawaną już na blogu:

    „Nie bądź nigdy chamie chytry”

    a jeżeli tak, to logika podpowiada – dodatnie pozycje zamykac i sp……. jak to mawia Wojewódzki w w swojej najnowszej książce..?.

    a ci bardziej odważni w odróżnieniu od tych niezdecydowanych, zapewne przewidują ponowną zwałę i otwierają już krótką pozycję.

    [Czy Zosia nigdy nie śpi? 😉 U mnie dopiero 20:30. I nie bardzo rozumiem. Zosia obstawia zwałę czy wzrosty? PK]

  177. 209# Gospodarz

    Znów Meksyk? Statystycznie częściej Pan bywa chyba w Ameryce i Afryce. Nie pamiętam (może niezbyt wnikliwie śledziłem kiedyś bloga) aby Pan jeździł do Azji (poza Japonią), nie lubi Pan?

    [Odpowiedz u p
    Doroty. A w Azji oczywiście bywałem – wiele krajów. PK]

  178. To odbicie po niemal co do punktu 20% spadku jest tak naturalne jak biusty celebrytek 🙂 Nie ma się co podpalać, to lekcje rysunku dla zaawansowanych.

    @ Gospodarz
    O, właśnie, nie zgadywaliśmy destynacji jeszcze. Mówi Pan, że strefa czasów -6 godzin. Ekwador, Peru, coś na Karaibach?

    [Panama. PK]

  179. Zosi przy spadku o 1% wszedł Stop „zamknij z zyskiem”, co przy dżwigni 1 : 20 daje jej dwudziestoprocentowy zysk….. Zosia chytra nie jest i ten wróbel w ręku jej wystarczy……

    Serdecznie pozdrawiam, Zosia.

  180. Wczorajszy potężny wzrost na niskim wolumenie to klasyczny short squeeze w okresie spadkowym – to żaden zwiastun nowej hossy, a jedynie klasyczne potwierdzenie trendu spadkowego.

    Zgadzam się z Panem – w najbliższych tygodniach celujemy w 2250. Potem w mojej opinii pokolenie „dzieci hossy” dostanie solidną lekcje od rynkowych niedźwiedzi. I to bardzo solidną – wracamy do 2007 roku.

    Te spadki, silne odbicia na niskim wolumenie – przecież to wszystko już było w 2007 roku, sytuacja jest podobna. Ale na razie te spadki są ograniczone – to jeszcze nie jest czas panicznej wyprzedaży, gdy puszczają wszystkie możliwe stop losy, tak jak było w 2007 r.

    Nie ma Pan poczucia, że to początek Déjà vu?

    To oczywiście moja subiektywna opinia.

    [Tak, oczywiście to był klasyczny short squeeze. Z resztą też prawie się zgadzam. Prawie, bo Trump jest nieobliczalny i może sytuację pogmatwać. PK]

  181. [Tak, oczywiście to był klasyczny short squeeze. Z resztą też prawie się zgadzam. Prawie, bo Trump jest nieobliczalny i może sytuację pogmatwać. PK]

    W mojej opinii jak Trump coś „nawywija” to bez wątpienia pomoże niedźwiedziom. Trump może przebierać nogami, stukać, pohukiwać, straszyć zwolnieniami, mówić o sile gospodarki itp., ale nikt na tym świecie nie jest w stanie oszukać rynku. Jego tupanie nóżkami już nie pomoże bykom, a co najwyżej napędzi spiralę wyprzedaży, bo rynek mu nie uwierzy, a kłamstwa „wynagrodzi” jeszcze większą bessą. A sprawy zaszły za daleko i wg mnie to ewidentna końcowa spadkowa faza cyklu gospodarczego, a Trumpowi posiadacze krótkich pozycji w najbliższych tygodniach i miesiącach będą wystawić pomniki za napędzanie tej pięknej katastrofy, która nabije ich portfele…

  182. To tak, żeby jeszcze troszkę się pośmiać – odrobina humoru w poważnej dyskusji nie zaszkodzi? Po przeczytaniu artykułu w Bloombergu na temat Larry’ego Kudllowa (poniżej) na usta rzuca mi się powiedzenie: JAKI PAN TAKI KRAM.
    A najbardziej mnie śmieszy fragment, gdy w roku 2007 mówił, że nie ma recesji.

    I to są ludzie Trumpa.

    JAKI PAN TAKI KRAM.

    U.S. President Donald Trump says he is “very strongly” considering hiring CNBC commentator Larry Kudlow as the director of his National Economic Council, replacing Gary Cohn. Kudlow told the Wall Street Journal that he accepted Trump’s job offer and that an announcement could come Thursday.

    Kudlow’s media career, including a column called “Kudlow’s Corner,” leaves a long trail of forecasts for the U.S. economy, some of which proved accurate and others that fell short. He’s supported much of Trump’s agenda but criticized some key elements of it.

    Here’s a collection of key comments:

    Kudlow on the 2007-09 Financial Crisis:
    In 2005, he said “all the bubbleheads” looking for a housing-price crash in Las Vegas and Naples, Florida, and the wider economy, would be proven wrong.

    By December 2007, the month the National Bureau of Economic Research later dated the start of the recession, he was arguing there was no recession and that the “Bush boom continues.”
    “The pessimistas are a persistent bunch,” he said.
    Kudlow on Inflation:
    He predicted in 2010 that Federal Reserve Chair Janet Yellen would spur higher inflation, which didn’t happen.
    In 2014 he argued lower oil prices are unambiguously good — versus the Fed’s and most economists’ view that there are winners and losers to lower oil prices as the U.S. has become a bigger producer.
    Kudlow on Economic Growth:
    Echoing Trump, Kudlow in 2015 said the U.S. should have a 5 percent growth target, which is more than most economists think is realistic. The Fed’s long-term growth estimate is less than 2 percent. Treasury Secretary Steven Mnuchin sees the U.S. economy expanding by 3 percent or faster because of tax and regulatory reforms.
    In 2016, Kudlow predicted a business recession looms. Profits did decline before recovering.
    Kudlow on Tax Cuts:
    In December, he said Trump’s tax overhaul will lead to 3 percent to 4 percent growth, more optimistic than most forecasts, and said the president is on the side of the “growth angels.”
    He said in February that a recovering economy could push long-term interest rates beyond 3.5 percent.
    Kudlow on Immigration:
    In 2015, he called for a halt to immigration, changing his position he said because of national security concerns: “Seal the borders,” he wrote.
    Kudlow on Trade:
    He criticized Trump’s trade agenda before his election and more recently labelled his tariffs as tax hikes and prosperity killers.
    He’s joined other economists in warning they put at risk 5 million jobs in industries that use steel.
    Kudlow on the Dollar:
    He has argued Trump needs to embrace a strong dollar policy.
    Kudlow on the Trump Market:
    He predicted the stock market would go up if Trump was elected. Contrary to a lot of commentators, he was right.

  183. #215 @Marek

    „a Trumpowi posiadacze krótkich pozycji w najbliższych tygodniach i miesiącach będą wystawić pomniki za napędzanie tej pięknej katastrofy, która nabije ich portfele…”

    Kolego Marku, a te krótkie pozycje, o których Kolega pisze, to są z dźwignią czy bez a jeżeli z dźwignią, to jaką? Zosia chciałaby się dopytać, bo w zależnosci od tego Kolega zostanie potraktowany na blogu poważnie lub jako wodolej…..

    Serdecznie pozdrawiam, Zosia.

  184. #215 @Marek
    „a Trumpowi posiadacze krótkich pozycji w najbliższych tygodniach i miesiącach będą wystawić pomniki za napędzanie tej pięknej katastrofy, która nabije ich portfele…”
    Kolego Marku, a te krótkie pozycje, o których Kolega pisze, to są z dźwignią czy bez a jeżeli z dźwignią, to jaką? Zosia chciałaby się dopytać, bo w zależnosci od tego Kolega zostanie potraktowany na blogu poważnie lub jako wodolej…..
    Serdecznie pozdrawiam, Zosia.

    Koleżanko Zofio, po pierwsze, na szczęście nie Szanowna Koleżanka będziesz decydować jak ja będę traktowany na tym blogu i forum – co najwyżej Koleżanka może to robić w swoim imieniu, ale na pewno nie w imieniu innych uczestników lub mam nadzieję, Autora bloga.
    A jeśli chodzi o krótkie pozycje, to jeśli Koleżanka bawi się w przedszkole i przepytuje „5 latków”, to odwracając kot ogonem, zapytam – czy Koleżanka Zofia zrozumiała, to co napisałem, czy potrzebny jest elementarz i instrukcja obsługi?
    Bez urazy, serdeczności.

  185. #218

    Słuchaj Koleś, Głupa to, moźesz palić na Onecie lub jak będziesz mial specjalne pozwolenie od Gospodarza.
    Zosia ponownie pyta o dźwignie, o ktore pytała w #217 a dlaczego pyta, wie każdy Jełop patrzacy chociażby na dzisiejszy wykres S&P500.

    [Jak rozumiem ja na przykład jestem jełop, bo kompletnie nie rozumiem Zosieńki „mądrego” pytania. Dodam tylko, że po sesji każdy jełop jest „mądry” ;-)))) PK]

  186. ” bo kompletnie nie rozumiem Zosieńki „mądrego” pytania.PK”

    Nie pierwszy raz zresztą, ale Pan nie czuł, nie czuje i nie bedzie czul platformy CFD…… po prostu jest Pan Szanowny w tym temacie dosyć cienki… jak już kiedyś pisałem.

    Teraz bedzie łopatologia.
    Jezeli Pana nowy blogowy przyjaciel pisze :

    „a Trumpowi posiadacze krótkich pozycji w najbliższych tygodniach i miesiącach będą wystawić pomniki za napędzanie tej pięknej katastrofy, która nabije ich portfele…”

    tzn że gdyby dźwignia wynosiła np skromne 1 : 20 tzn że pomniki mogłyby byc ewentualnie stawiane przez wlascicieli krótkich pozycji gdyby w najbliższych tygodniach czy miesiącach od chwili napisania tego wpisu wartość danego indeksu nie wzrosła powyżej 5 %, no bo gdyby wzrosła, to dupa blada i ta pozycja zostałaby zamknięta ze stuprocentową stratą.
    Gdyby nie byl Pan na urlopie, to zakończyłbym ostrzej…. a tak to proponuje tylko skok nagłówkę do basenu z zimną wodą…. 😉

    Zosia.

    [Zosiu nie myślisz. To u Ciebie jakaś nowa norma. Z matematyki zawsze byłaś słaba, co nie raz udowodniłem. Widać, że Zosia myśli tylko od 0 do 5 i mic pośrodku. Poza tym Zosia nie wie KIEDY otwierana była krótka pozycja. Nie wie też nic o zasadach dopłat do depozytu. Itd itp. Zosia mądrzy się a o swoich błędach i niewiedzy zapomina. I nie radzę odpowiadać „ostrzej” bo 4.01 Zosia nie odzyska dawnej płci i będzie musiała stać się Marysią. ;-))) PK]

  187. I jeszcze jedno:

    „Dodam tylko, że po sesji każdy jełop jest „mądry” ;-)))) PK]”

    Pełna zgoda i tak właśnie postępują analitycy a Zosia tak jak w #213

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    [Tak właśnie postępują Zosie tego świata. Przed sesją cisza po sesji pierś do przodu ;-). Ale dam Zosi szansę – niech Zosia wyjaśni dzisiejsze zachowanie Wall Street. Dodam, że każdy, pogardzany prze Zosię analityk by to potrafił. No Zosieńko wysil rozumek. ;-))) PK]

  188. „Przed sesją cisza po sesji pierś do przodu ;-).”

    Zosia będzie delikatna i napisze tak: CFD bylo dzisiaj otwarte od 00.00 i to dzisiaj w nocy Zosia jednoznacznie pisala o zwale i to dzisiaj przy „zwale” jednoprocentowej Zosia zamknęla pozycje i natychmist o ym oinformowała. Kropka. Koniec tematu.

    „No Zosieńko wysil rozumek. ;-))) PK]”

    Panu Szanownemu chyba się w południe na słońcu przysnęło… 😉 , przecież gdyby Zosia się wysiliła i odpowiedziała, to wtedy: „Przed sesją cisza po sesji pierś do przodu ;-). ” zostawiam, to Panu, i sam se Pan tą zaròżowioną jak to w pierwszych dniach urlopu klatkę piersiowa wypnij…. 😉
    Ide spać…

    [Byłem na 100% pewien tego uniku. Słodkich snów życzę. 🙂 A klata nie jest zaróżowiona – siedzę w cieniu. PK]

  189. PMI rozbił się o glebę – grubo poniżej 50 ptk. To sugeruje załamanie inwestycji prywatnych czyli koniec szybkiego wzrostu gospodarczego w Polsce Myślę , że leży produkcja bo eksport do Niemiec oklapł z powodu Trumpa. PiS będzie miał cienko jak się koniunktura załamie. Skarbówka strasznie firmy morduje obecnie – wywalają wszystkie faktury kosztowe, żeby PITu i CITu nadrapać. Oj nie bedzie wesoło.

  190. @longowanie
    Powinnismy powrocic do scenariusza styczniowych wzrostow, tak minimum do 21 stycznia.
    Dolozylem 5L 2270 i czekam.
    Winda powinna ruszyc w gore na skrajnie wyprzedanych DM i Treasuries. a to pomoze reszcie Swiata.
    Niezdarny marynarz jak zwykle wyskoczy za burte lub zaleje pale, bo nie zna zasad RF i co gorsza nie przeczytal regulaminu obowiazujacego na tej krypie.

  191. [ciach. Spam. Zosia w ostatnich podrygach swego zosieństwa rozpoczyna nowy rok kąsając wszystkich Forumowiczów. Tak się bawić nie będziemy. PK]

    [Już rozumiem! Zosia po prostu w imieniu swoim i niejakiego Warszawiaka złożyła samokryrtkę! Z przyjemnością Zosi przyznanie zacytuję niebawem. PK]

    Oto samokrytyka Zosi

    „Podobno Franciszek Starowiejski powiedziaĺ tak:

    „Uzassdnieniem życia kundla jest cudza łydka.”

    Koniec cytatu.”

    Zosiu, za mocno jesteś autokrytyczma ;-))))) PK]

  192. Dziękuję Panu, Panie Szamowny, źe pomimo wszystko zdecydował się na wklejenie mojego otatniego wpisu, muszę przyznać, źe umiejętnie i b. inteligentnie to Pan zrobił…. to nie była samokrytyka, to był tylko cytat z ostatnio przeczytanej książki pt.

    „Kuba Wojewódzki. Nieautoryzowana autobiografia” – Kubusia Wojewódzkiego

    a wszelkie podobieństwo adresata tego wklejonego cytatu…. powiedzmy, że jest przypadkowa….. 😉

    Ale jak już jesteśmy przy tej książce, to zauważyłem, że przykładowo Ogif mówiąc czy pisząc o Polsce robi to na kolanach i zaczyna od

    „Najjaśniejsza…..”

    natomiast Kubuś pisze tak:

    „Jesteśmy narodem, który wytrzeźwiał. Z ideału europejskości, z postępu, nowoczesności, z aspiracji i doganiania świata. Łączy się to z małym kacem ale husaria nie takim rzeczom dawała radę. Jesteśmy jak dżdżownica rozcięta przez pług historii na dwie połówki, które w żaden w dostępny w duszy sposób nie chcą się ze sobą dogadać. Jesteśmy samotnym narodem, który czując się kundlem Europy, zgrywa bulteriera. Mało tego, ten bulterier jest zabrany przymusowo ze schroniska historii i w związku z zaistniałym faktem nie wie czy kąsać wszystkich naokoło czy może kopulować z każdą napotkaną nogą.

    …….

    My nie mieszkamy w normalnym kraju. Mieszkamy w mesjanistycznym i symbolicznym muzeum cierpienia. Jesteśmy z dziczałą resztką Europy…….
    Potrzebna jest nowa wersja, nowy mit. Oparty na wolności, wolnym człowieku, oświeconym i otwartym. Wyzwolonym z zabobonu, szukającym religii opartej na wiedzy, samodoskonaleniu się, samokształceniu, a nie pacierzu i dawaniu na tacę. Dosyć terapii opartej na wyjątkowości. Stan normalności nam najzwycajniej w świecie wystarczy.”

    Koniec cytatu.
    Wklejam ten cytat, bo wiem że na tym blogu niewiele się czyta a Gospodarz prawdopodobnie oprócz tych swoich kryminałów też niewiele…. 😉 (prowokacja), Ogif ogranicza się i pozostał przy „Młodym techniku” a Dorota już siódmy tydzień Twardocha czyta….

    Serdecznie pozdrawiam, Wasza Zosia.

    [Ja jednak twierdzę, że była to surowa samokrytyka Zosi&Co. Co do reszty pogardliwie 😉 się nie odniosę. PK]

  193. Wszystkim piszącym i Czytelnikom – no właśnie, czego w Nowym Roku życzyć? Bo może się zdarzyć bardzo wiele, zbyt wiele. Na świecie i w kraju.

    W takiej sytuacji najlepiej życzyć roku pod znakiem hygge 🙂 Takiego opatulenia się w codzienności, żeby zimny wiatr nie dotarł.

  194. „W takiej sytuacji najlepiej życzyć roku pod znakiem hygge……”

    A kto oprócz ewentualnie Ciebie na tym blogu ten styl życia stosuje?
    Którą z tych książek czytałaś i czy którąś szczególnie polecasz?

    https://upolujebooka.pl/szukaj,hygge.html#filtr

    Zośka.

    [I znowu ta niepotrzebna agresja… tak jakby pojęcie „hygge” było znane tylko Zosi. I oczywiście egzamin. To nie było do mnie ale postanowiłem, że w tym roku będę tępił nieuzasadnioną agresję. Zosiu, zastanów się nad sobą… jesteś przepełniona agresją. PK]

  195. @longowanie
    Globalne spowolnienie spoglada w oczy poprzez PMI, lecz 20% spadek co do 1 punktu dokonal sie na weekly MA200=2346 i staje sie obecnie najwazniejszym wsparciem. Lecz na plytkim rynku nie mozna spokojnie windowac wycen, gdy wielka FAANG-a „przystapila do realizacji zyskow”
    Zeby spadac nalezy najpierw sie wzniesc na nieco wyzszy klif w ramach ruchu powrotnego i wykreslic prawe kocie ucho.
    5L2260

  196. „Zosiu, zastanów się nad sobą… jesteś przepełniona agresją. PK]”

    Zosia czuje się urażona a może nawet obrażona….
    Krótko: to był prawdopodobnie jeden z najpiękniejszych komplementów jaki można otrzymać i Dorota taki otrzymała a druga część wpisu była wpisem informacyjnym, że są książki w tym temacie warte przeczytania, które warto przeczytać i to w każdym wieku….
    Czepiasz się Pan.

    Z.

    [Nie czepiam się. Każdy sam może ocenić. PK]

  197. @longowanie
    Na takiej plyciznie, gdy znajdzie sie odrobina kasy mozemy zobaczyc biala swiece na koniec dnia, podobna wczorajszej:
    5L2258 i standardowe stopy 24pkt nizej

  198. @LONGOWANIE
    Tym razem 2250 jest niezlym psycho-wspaciem dla graczy na FW20. (nie mylic z poziomami servicepacka500 dla ktorego srednia wzrosla do MA200=2350
    https://stockcharts.com/h-sc/ui?s=spx
    Odrobina kasi a beda szczytowac nasi. 2330 jest zagrozone nadchodzaca plynnoscia.
    Od 7 stycznia mozna spodziewac sie 2 tygodniowego windowania.

  199. Nie tylko Zojda, może być jeszcze Zolanda, Zocha, Lula, Luluś, Pafia, Zofiodorka, Zosinda, Zozo, Zozolek, Zula, Żoha, a w skrócie – Zosia (znowu Warszawiak) – prawda, że ładne?

    A tak na poważnie – to chwalenie się, że ktoś przeczytał książkę Wojewódzkiego na forum pod wpisem Pana Piotra na temat amerykańskiej giełdy jest bynajmniej dziwne, jeśli nie śmieszne. Ja nie czytałem Wojewódzkiego, nie czytałem również Ziemca i Cejrowskiego (i nie mam w planach) – no i co z tego? Co ma Wojewódzki do amerykańskiej giełdy? Co ma piernik do wiatraka?

    Zojda, więcej powagi i szacunku dla wszystkich, bo ten kto mieczem wojuje, to często od tego miecza ginie…

  200. #233 @Marek

    Minął dobry tydzień a Kolegę jeszcze boli [ciach. chamstwo. Ostrzegałem. Sam Pan sobie wystawia świadectwo. Radzę opanować agresję. Widać w okolicy nie ma jej Pan na kogo wyładować… PK] z #217 i #219……

    🙂 🙂 🙂

    jeszcze kilka godzin i jak się ściemni walnij lufę albo dwie, to Ci może przejdzie. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  201. #235 #236

    Drogi Marku.

    Przykro mi, że i #227 zostałeś trafiony i podtopiony. A co do Kubusia, to uważałem go za Pajaca a po przeczytaniu jego książki już nie. Wpis #227 był przeznaczony dla wszystkich a szczególnie Ogifa… pod wklejonymi Kubusia cytatami podpisuję się obiema rękoma i byłem ciekaw czy Ogif pidpisze się pod nimi chociaż jedną…
    Kropka. Koniec tematu… z mojej strony oczywiście 😉

    W.

  202. @Marek #235
    Gdyby nasz marynarz ([ciach. Ostrzegałem, że agresje będę tępił… PK] blogowy bez wlasnych przemyslen) postawil (za calosc jak twierdzil) kontre mojemu optymizmowi z wtorku 18.12:
    to w 3 dni mialby:
    300% zysku na sp500 (6% spadku 2550-2400 lewar50)
    200% zysku na ropie 48-46; 2usd (4% spadku)
    100% zysku na DAX (2% 10800-10600)
    Proste czy trzeba cos wyjasniac? 11 latek poradzilby sobie. 🙂 🙂 🙂

  203. Kolego Zojda, przestań pisać „Drogi Marku” bo wcześniej pisałeś „Słuchaj Koleś”, więc się nie sil na uprzejmości, bo „jak ktoś się urodził kurą, skowronkiem nie umrze”.

    Co do tego twojego wpisu to nic mnie ugodziło poza twoją bezmyślnością. Jest oczywiste, że nie każdy long w bull markecie przynosi zyski, nie każdy też short w bear markecie kończy się zyskiem, ale liczy się tendencja i trend. który w opisywanym przypadku jest oczywisty i jest bardziej korzystny dla zakładających krótkie pozycje. Założyłem, że piszę do ludzi inteligentnych, którzy znają elementarne zasady funkcjonowania rynków kapitałowych i którym nie trzeba tłumaczyć że 2+2 to cztery (choć w pewnym skeczu z „Powtórki z rozrywki” była odpowiedź „za dobrze”, ale kolega może tego nie słyszał, bo z tego co mi się wydaje to tylko czyta książki nie zawsze najlepszego sortu (bez aluzji do polityki).

    Jasne już, czy coś jeszcze kolega nie rozumie?

  204. @krzys

    Na poważnie!
    Bądź tak dobry Krzysiu i napisz czy zwrot, którego użyłeś „Dobierać LONGI” znaczył otwierać długie czy krótkie pozycje…… i jak gdybyś mógł, to uzasadnij to!

    „krzys napisał(a):
    18 grudnia 2018 o 16:41
    Dobierac LONGI”

    Warszawiak.

    PS.#240 @Marek
    Wybacz, ale nie chce mi się z Tobą gadać….

  205. #241
    Komedia!
    „Dobierać LONGI” znaczył otwierać długie czy krótkie pozycje…… i jak gdybyś mógł, to uzasadnij to!”
    Cooo? Na krotkie info „Dobierac LONGI!”
    trzeba wyjasniac co to znaczy? Nie wiadomo co znaczy? moze Kupuj czy moze sprzedaj??? ha ha ha
    Tylko w mundurowym umysle mogl zrodzic sie problem ze zrozumieniem.
    No tak! Na apelu nie wyjasnilem! Instruktazu nie udzielilem,…. wiec he he mozna nie wiedziec! 🙂 🙂
    Jedziemy w gore! Na 2400! Do ML King Day! Od miesiaca anonsowalem!
    Nawet reklamowalem ciagiem znakow „@longowanie” jak widac bez efektu! 🙂 🙂 🙂

  206. #242

    Nie świruj tylko odpowiadaj na zadane grzecznie pytanie!

    [Wtrącę się bo nie rozumiem, o co Panu chodzi. Przecież każdy wie, że dobierać longi = otwierać długą pozycję, czyli grać na wzrosty… skąd więc to pytanie? PK]

  207. „Przecież każdy wie….. PK”

    No wie, dlatego Zosia jak poniżej otworzyła długie pozycje, dlatego Pana dopytam czy z poniższego wpisu Krzysia jednoznacznie wynika:

    – na czym te pozycje długie należało otwierać?
    – co tzn Pana zdaniem „skontrować spadki” ?

    „18 grudnia 2018 o 16:41
    2
    @rollo
    Wszystko przygotowane na skontrowanie spadkow w USA i na ropie.
    Dobierac LONGI nim bedzie za pozno/za wysoko, bo rzez szortowcow zbliza sie.
    Takie sa prawa konca roku

    Zosia napisał(a):

    18 grudnia 2018 o 17:08

    Zosia postanowiła ponownie zaufac mężczyźnie z #124 i otworzyła o 17.00 za wszystko co miała długie pozycje na S&P500, DAX-ie i ropie.”

    Warszawiak.

    [Pan teź w piętkę goni ;-))) (patrz mój dopisek do Krzysia. PK]

  208. @Marek @PK #240
    To już koniec CHIMERA konsoliduje się wewnątrz i wszelkie informacje dotyczące końca wojny handlowej Trumpa będą służyły wzrostom do wiosennego posiedzenia FOMC. Nie będzie żadnego 2250 na sp500. Jedziemy w górę, ruch powrotny musi się odbyć 2570 musi być zdobyte!

    [Przecież 2600 jest linią szyi RGR , więc co Pan za objawienie głosi mówiąc o 2.570??? Oj, w piętkę Pan goni 😉 PK]

    Rzeczywiście trafiłeś na „trudnego” przeciwnika. 😀 😀
    Zapewne wspomaganego przez najnowszą tzw. „silną AI”, której repertuar wyczerpał się!… hehe, bo biblioteka możliwości zaaplikowana przez Pana Programistę jest uboga i została zaimplementowana z bloga o tematyce politycznej!
    Pisz raczej „droga Cyber Zołzo!” 🙂 🙂 🙂 .. bo sposób zadawania pytań i ich jakość wskazują, że autor upewnia/upiera się w każdej sytuacji. 🙂 🙁 :L 🙂 wysyłając ciąg znaków alfanumerycznych!
    „Maszyna licząca” nigdy nie przegrywa, nie dyskutuje, tylko wyrzuca ciąg znaków tzw wektory informacji łudząco podobne do pytań.
    Oglądnij film Impostor! Zastosuj test na człowieczeństwo! .. bo „z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością” nasz marynarz został podmieniony przez obcych!!! :-O

  209. „[Pan teź w piętkę goni ;-))) (patrz mój dopisek do Krzysia. PK]”

    Kropka. Koniec „tematu”.

    W.

  210. @krzys
    Jeśli chodzi o koleżankę Zojdę, to szkoda naszego czasu. I tak dużo czasu jej poświęciliśmy, choć być może o to jej chodzi?

    Co do wzrostów, które dziś obserwujemy – dla mnie to klasyczne odbicie na rynku niedźwiedzia (szalenie mocne, utwierdzające detal że dalej jesteśmy w hossie), który ponad 10 lat temu uważnie obserwowałem. Jeszcze kilka dni temu część amerykańskiej prasy pisała o bessie, dziś już odwrotnie – podobno wracamy do hossy.

    Bardzo ciekawe jest zdanie w liście Apple, że nie spodziewali się tak szybkiego pogorszenia koniunktury w Chinach. A kto by się spodziewał? Czyżby za chwilę koniunktura miała się polepszyć?

    Moim zdaniem dzisiejsze wzrosty to dobre miejsce na założenie shorta i nie spodziewam się, że dojdziemy aż do 2600. Ale jeśli nawet Ameryka się z tym upora, to później czeka nas zjazd na 2250-2300.

    Ale jeszcze wiele brakuje do panic selling, którą na giełdach była wiele lat temu…myślę jednak że się jej doczekamy i to w tym roku.

    Ciekawy jestem jaki Ty masz scenariusz…

    Pozdrawiam

  211. @marek #247
    Ruch powrotny nie będzie trwał jedną sesję! Kiedy trwał tak krótko? Znajdź taki okres?
    Panu PK udzieliła się wizja wielkiej RGR. Ja gram na krótszym interwale i co do punktu trafiłem na punkt zwrotny na sp500 2346 (weekly MA200) było cudownie celnym strzałem (rycerze systemów transakcyjnych czuwają!). Czuj, czuj, czuwaj! Teraz wracamy do starych poziomów sprzed kropek FED czyli 2570.
    Boli mnie to, ze stopy ruszyłem na 2305 i przesunąłem poniżej 2281 przez tego cyber-marynarza.
    Wszystkie LONGI ścięli czyli wszystko kupowane pomiędzy 2270-2290-2310 przyniosło straty!
    W momencie pisania „Dobierac Longi” 18.12 SP500 walczyl o utrzymanie się ponad poziomem 2570.
    Temat kresek niejednokrotnie powodowal roznice w ocenie, glownie przez niezrozumienie dlugosci czasokresu i fazy w jakiej się znajduje. Mój blad 3 tyg za wcześnie fiknąłem a poziomy będą forsowane przez kilka tygodni. 2600 jest psychobariera. Systemy muszą wywindować wyżej do 2800.
    PS.
    1. Bez długiego rozbiegu nie ma rekordów na mamucie (SP500).
    2. Potem nastąpi „Małysz leć!” Styl V na wykresie jest obowiązkowy inaczej stracisz noty u sedziow.
    3. Nie przekonuje mnie styl Johny „The Eagle”. :>)

  212. Regan był słabo wykształcony, leniwy, średnio mądry a w drugiej kadencji miał potężną demencje. Ogólnie dno. Mimo to okazał się jednym najbardziej efektywnych prezydentów w okresie powojennym. Z olbrzymimi sukcesami w polityce zagranicznej i wielką rzeszą entuzjastów w polityce gospodarczej. W tej drugiej kwestii widzimy teraz fatalne skutki uboczne, ale dopiero po kilkudziesięciu latach. Trump jaki jest każdy widzi. Warto może posłuchać jego oceny wypadającej trochę inaczej niż ogólne przekonania.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,24332954,na-obiad-zaprosilbym-obame-ale-jako-prezydent-byl-katastrofa.html#s=BoxOpCzol5
    Tak dla poszerzenia horyzontów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński