Jezus Ch. na czele mafii alkoholowej

Posłowie lewicy uznali, że nauczanie na religii o cudach Jezusa może powodować naruszenie porządku społecznego.

W złożonej w tej sprawie interpelacji (nr 15446) do ministra edukacji narodowej pomijają jednak „aspekt czy tego typu cud był możliwy, bo go nie doświadczyli”.

http://orka.sejm.gov.pl/izo7.nsf/www1/i15446/$File/i15446.pdf

To trochę dziwne, bo sami obiecują, że takiego cudu dokonają w przyszłości. Być może dlatego nie podoba im się konkurencja ze strony kogoś, kto go mógł już dokonać w przeszłości.

Aliści, jako że posłowie rzeczeni reprezentują nie tylko postępową lewicę obyczajową, ale i prawno – ekonomiczną, podnoszą, że przyjęcie daru w postaci chleba i ryb, to nieopodatkowany przychód, a cud z przemienieniem wody w wino to „nielegalne” wytwarzanie alkoholu. No cóż, zdaje się, że żydowscy „celnicy” z Palestyny, o których ewangeliści nie mieli najlepszego zdania, daleko odstają od urzędników skarbowych dziś zatrudnianych przez postępowe państwa europejskie. A wówczas, gdy Pan Jezus dokonywał swoich cudów, jeszcze nie było w Palestynie progresywnego podatku dochodowego, a naturalny proces fermentacji, dany ludziom przez Tatę Pana Jezusa, nie podlegał koncesjonowaniu. Dziś Jezus Ch. zostałby zatrzymany pod zarzutem „kierowania zorganizowaną grupą przestępczą”, która „prała brudne pieniądze” i „wprowadzała do obrotu wyroby alkoholowe bez znaków akcyzy” doprowadzając do znaczących „uszczupleń podatkowych” i powstania „szkody wielkiej wartości” w majątku Skarbu Państwa. I z całą pewnością Pan Jezus nie zostałby ukrzyżowany na oczach gawiedzi, tylko popełniłby samobójstwo „bez udziału osób trzecich”.

Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski