Lepsze i gorsze skutki globalizacji

NOBEL Z EKONOMII Nagroda w dziedzinie ekonomii, najmłodsza w noblowskiej rodzinie, przyznawana jest z inicjatywy centralnego banku Szwecji od 1968 r.

Lepsze i gorsze skutki globalizacji

NAGRODA PRZYZNANA

Lista laureatów nie różni się od dziedzin klasycznych, dominują reprezentanci wąskiej grupy ośrodków naukowych. Od tej zasady odstają tylko dwie nagrody — pokojowa i literacka. Tegoroczny Nobel ekonomiczny okazał się typowy, chociaż z pewnymi cechami oryginalności. Przełamuje występującą ostatnio dominację Amerykanów, a poza tym nie jest dzielony na kilka osób, co ma znaczenie finansowe dla samego laureata.

Francuski profesor Jean Tirole jest wybitnym fachowcem od rynku. Wykazuje, że regulowanie przez rządy poszczególnych rynków powinno wynikać z ich specyfiki, albowiem narzucanie jednakowych przepisów może zrobić więcej złego niż dobrego. Celem noblisty jest wpływanie na największe firmy, aby były bardziej wydajne i przynosiły zyski bez niszczenia rynku oraz szkodzenia konsumentom. Jean Tirole wychowany jest we francuskiej tradycji nadregulacji, ale łączy ją z zasadami amerykańskiego liberalizmu. W tym kontekście ciekawe są jego ekspertyzy dotyczące negocjowanej właśnie umowy handlowej UE z USA.

Tegoroczny werdykt zwraca uwagę na problemy monopolizacji. Postępująca globalizacja umożliwiła rozprzestrzenianie się korporacji transnarodowych o skali niespotykanej nigdy wcześniej. Ich działalność jest bardzo słabo uregulowana, a w niektórych obszarach wręcz dzika. Różne państwa próbują samodzielnie uporządkować u siebie ich działalność, ale mają z tym wielkie problemy. Tymczasem wielkimi wyzwaniami stojącymi przed ekonomistami, a za ich radami przed politykami, jest ujęcie w karby wszechwładnych i czujących bezkarność globalnych gigantów. Właśnie nad tym pracuje Jean Tirole.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski